← Polska

I ACa 87/22

Obsah (4)§ 1§ 3§ 4§ 5

Sygn. akt I ACa 87/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 czerwca 2022 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Tomasz Sobieraj (spr.

– 385 3 k.c. odnoszących się do niedozwolonych postanowień umowy i stanowiących implementację do krajowego porządku prawnego ww. dyrektywy 93/13. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 13 czerwca 2016 roku w sprawie C-377/14). Sąd Okręgowy, dokonując oceny umowy, zaczął od postanowień umowy zawierających klauzule indeksacyjne, które sam pozwany wskazał jako niedozwolone i go niewiążące. Postanowienia te zawarte są w: § 9 ust. 2 umowy o treści: „W dniu wypłaty kredytu lub każdej transzy kredytu kwota wypłaconych środków będzie przeliczana do CHF według kursu kupna walut określonego w Tabeli kursów- obowiązującego w dniu uruchomienia środków.”; § 10 ust. 3 umowy o treści: „Wysokość zobowiązania będzie ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF- po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” do CHF obowiązującego w dniu spłaty.”; w § 14 ust. 3 umowy obejmujący fragment o treści: „Jeśli kredytobiorca, mimo upływu okresu wypowiedzenia, nie ureguluje należności, Bank w następnym dniu po upływie terminu wypowiedzenia, dokonuje przewalutowania całego wymagalnego zadłużenia na PLN, z zastosowaniem aktualnego kursu sprzedaży dewiz, określonego przez Bank w Tabeli Kursów.”; w § 20 ust. 3 umowy, o treści: „Przewalutowanie następuje według kursów, z zastrzeżeniem ust. 5:

  1. a)kupna dewiz z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów w przypadku zmiany waluty z PLN na walutę obcą,
  2. b)sprzedaży dewiz z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów w przypadku zmiany waluty z waluty obcej na PLN.” Sąd Okręgowy wskazał, że w dacie zawarcia umowy kredytu przepis art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe nie przewidywał wprost możliwości udzielenia kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty innej niż waluta polska. Uregulowanie przewidujące taki rodzaj kredytu zostało wprowadzone w dniu 26 sierpnia 2011 roku na podstawie ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy -Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2011.165.984, zwana dalej ustawą antyspreadową). Zgodnie z nowym brzmieniem art. 69 ust. 3 ustawy Prawo bankowe, w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, powinny być w niej wskazane szczegółowe zasady określenia sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Sąd wyjaśnił, że dokonana w 2011 roku zmiana art. 69 ustawy Prawo bankowe nie oznacza jednak, że w 2008 roku zawarcie umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty obcej nie było dopuszczalne. Na gruncie obowiązujących wówczas przepisów Kodeksu cywilnego możliwe było zarówno spłacanie w walucie polskiej zobowiązania wyrażonego w walucie obcej, jak i zastosowanie klauzuli waloryzacyjnej polegającej na odniesieniu wartości świadczenia pieniężnego wyrażonego w pieniądzu polskim do innego niż pieniądz polski miernika wartości, a następnie ustaleniu wysokości świadczenia w pieniądzu polskim według jego relacji do tego miernika wartości. Przepis art. 358 § 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym w chwili zawarcia umowy stanowił, że z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, zobowiązania pieniężne na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej mogą być wyrażone tylko w pieniądzu polskim. Przepis ten nakazywał wyrażenie zobowiązań w PLN, a w konsekwencji także dokonanie zapłaty, natomiast nie przesądzał waluty płatności w przypadku zaciągnięcia zobowiązania w walucie obcej. Zgodnie z art. 354 § 1 k.c. o sposobie wykonania zobowiązania decydowała przede wszystkim jego treść. Strony mogły zastrzec w umowie, że świadczenie zostanie spełnione w innej walucie niż ta, w jakiej wyrażone zostało zobowiązanie. W sytuacji, gdy zapłata w walucie obcej została wyraźnie zastrzeżona lub żadne zastrzeżenie co do waluty świadczenia nie zostało zastrzeżone, spełnienie świadczenia powinno nastąpić w tej walucie, w jakiej wyrażone zostało zobowiązanie. Sąd Okręgowy wspomniał, że był również pogląd odmienny, według którego dłużnikowi przysługiwało prawo wyboru, bez zgody wierzyciela, między spełnieniem świadczenia w walucie zobowiązania a świadczeniem w złotych. Liczne odstępstwa od zasady wyrażania zobowiązania w pieniądzu polskim uregulowane były w ustawie z dnia 27 lipca 2002 roku Prawo dewizowe (Dz.U. nr 141, poz. 1178). Sąd Okręgowy stwierdził, że wyrażona w tej ustawie zasada swobody dewizowej odwróciła w pewnym sensie regułę określoną w art. 358 § 1 k.c. Przepis ten znajdował zastosowanie w sytuacjach, w których obowiązywały ograniczenia w obrocie dewizowym, określone w ustawie Prawo dewizowe. W przypadku umowy o kredyt takich ograniczeń nie było. Jeśli chodzi o klauzulę waloryzacyjną, Sąd Okręgowy wskazał, że jej zastosowanie przewidywał art. 358 1 § 2 k.c., której treść od 2006 roku nie uległa zmianie. Miernikiem wartości, o którym mowa w tym przepisie może być również pieniądz inny niż ten, w którym zostało określone świadczenie pieniężne. Sąd Okręgowy stwierdził, że zawarcie umowy o kredyt w walucie obcej z zastrzeżeniem możliwości jego spłaty w pieniądzu polskim, było w świetle ówcześnie obowiązujących przepisów dopuszczalne. Przepisy te nie określały kursu, według którego należy dokonać przeliczenia między walutą zobowiązania a walutą spłaty. Przepisy określające kurs zostały wprowadzone dopiero w dniu 24 stycznia 2009 roku poprzez dodanie do art. 358 k.c. paragrafu drugiego i nie mogą w związku z tym znaleźć zastosowania do umowy stron. Sąd przywołał brzmienie art. 358 § 2 i 3 k.c. i wskazał, że brak określenia w umowie kursu rodził w praktyce przed dniem 24 stycznia 2009 roku duże trudności w ustaleniu wartości waluty obcej w stosunku do świadczenia w złotych, lecz problem ten w niniejszej sprawie nie występuje z powodu okoliczności, które Sąd Okręgowy przedstawi w dalszej części uzasadnienia. Sąd Okręgowy stwierdził raz jeszcze, że co do zasady umieszczenie w umowie kredytu klauzuli indeksacyjnej nie pozostaje w sprzeczności z przepisami obowiązującymi w chwili zawarcia przedmiotowej umowy. Kierując się wskazówkami Trybunału dotyczącymi kontroli klauzul niedozwolonych Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności zdecydował, czy zakwestionowane postanowienia dotyczą zakresu głównego przedmiotu umowy, a jeśli tak, czy zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Tylko bowiem w przypadku, gdy postanowienia określające główny przedmiot umowy nie zostały sformułowane jednoznacznie, można przystąpić do oceny nieuczciwego ich charakteru. Postanowienia określające główny przedmiot umowy, które zostały sformułowane jednoznacznie podlegają ocenie na podstawie ogólnych kryteriów przewidzianych w szczególności w art. 58 k.c. i 388 k.c., a nie na podstawie przepisów odnoszących się do klauzul abuzywnych. W ocenie sądu pierwszej instancji postanowienia umowy dotyczące indeksacji i mechanizmu przeliczeń kwoty kredytu w dniu jego uruchomienia oraz miesięcznych rat kapitałowo-odsetkowych w dniu spłaty, określają główne świadczenie pozwanego jako kredytobiorcy. Podstawowym obowiązkiem pozwanego jest obowiązek zwrotu udzielonego mu kredytu wraz ze zmiennym oprocentowaniem. Kwota kredytu podlegająca zwrotowi jest określona w umowie zgodnie z klauzulą indeksacji w walucie frank szwajcarski. Przeliczenie kwoty kredytu wypłaconego w złotych na franki szwajcarskie następuje według kursu kupna franka szwajcarskiego określanego przez Bank. Ustalona we frankach szwajcarskich kwota podlegająca zwrotowi stanowi punkt wyjścia dla określenia harmonogramu rat kredytu w walucie indeksacji (franku szwajcarskim). Spłata tych rat następować ma w złotych po ich przeliczeniu zgodnie z kursem sprzedaży określanym przez Bank. Wysokość zobowiązania pozwanego jest więc kształtowana przez kurs kupna franka szwajcarskiego z chwili wypłaty, a wysokość świadczenia miesięcznego, do którego jest zobowiązany, przez zmienny kurs sprzedaży franka szwajcarskiego obowiązujący w Banku w dniu spłaty określonym w harmonogramie spłat. Bez zastosowania kursu franka szwajcarskiego wysokość zobowiązania pozwanego nie byłaby znana. Zdaniem tego Sądu powyższe przesądza o tym, że klauzula indeksacyjna i mechanizm przeliczeń stanowią istotne elementy umowy. Sąd Okręgowy nie podzielił dominującego dotychczas w orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądu, według którego postanowienia przewidujące przeliczenie kwoty oddanej do dyspozycji kredytobiorcy oraz spłacanych rat kredytu, na inną walutę, nie określają głównych świadczeń stron umowy w rozumieniu art.

§ 1k.c.

Sąd ten skłonił się ku poglądowi odmiennemu, wyrażonemu między innymi w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, gdyż pozostaje on w zgodzie z dokonaną przez TSUE wykładnią zawartego w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 pojęcia „głównego przedmiotu umowy”. W wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 roku w sprawie C-26/13 Trybunał orzekł, że wyrażenie „określenie głównego przedmiotu umowy” obejmuje wprowadzony do zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem umowy kredytu denominowanego w walucie obcej warunek, który nie był przedmiotem indywidualnych negocjacji, zgodnie z którym do celów obliczenia rat kredytu stosowany jest kurs sprzedaży tej waluty, jednakże tylko wtedy, jeśli warunek ten określa podstawowe świadczenie w ramach danej umowy i który charakteryzuje tę umowę. Trybunał uznał za postanowienia określające główny przedmiot umowy między innymi postanowienia dotyczące ryzyka walutowego i związanego z nim ryzyka zwiększenia kosztu kredytu, czemu dał wyraz w wyroku z dnia 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18 Kamil Dziubak, Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, i w orzeczeniach tam przywołanych. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że warunkiem poddania ww. postanowień dotyczących głównych świadczeń stron, kontroli pod kątem ich abuzywności jest to, by były sformułowane niejednoznacznie. Przez pojęcie jednoznaczności postanowień należy rozumieć brak wątpliwości co do ich znaczenia. Interpretacja postanowień nie powinna umożliwiać im nadania różnych znaczeń. Klauzula umowna jest jednoznaczna, gdy treść postanowienia została określona dokładnie, wyraźnie, oczywiście, w niedwuznaczny sposób i zrozumiale dla typowego konsumenta. Wymóg transparentności klauzul umownych określony jest w art. 5 dyrektywy 93/13. Przyjmuje się w nauce prawa, że wymaganie transparentności odnosi się nie tylko do zewnętrznej postaci klauzuli umownej, tj. jej czytelności, lecz przede wszystkim do jej treści. Chodzi o realną możliwość poznania znaczenia treści wszystkich klauzul, a więc przyswojenia sobie treści wzajemnych praw i obowiązków stron, i w rezultacie uzyskania odpowiedniej informacji. U podstaw wymagania przejrzystości postanowień umownych leży stworzenie konsumentowi możliwości dokonania świadomego wyboru w sprawie zawarcia umowy z przedsiębiorcą. Art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż wymóg, zgodnie z którym warunek musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument był w stanie oszacować rozmiar swojego świadczenia. Wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, iż w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. W ocenie sądu pierwszej instancji kwestionowane postanowienia przedmiotowej umowy, dotyczące indeksacji i mechanizmu przeliczeń kwoty kredytu i rat kapitałowo-odsetkowych są sformułowane niejednoznacznie, gdyż pozwany nie miał możliwości poznania zakresu świadczenia, do którego umową został zobowiązany. W żadnym postanowieniu umowy nie został wskazany sposób ustalania kursu. Z definicji zawartej w części ogólnej umowy wynika jedynie, że tabela kursowa jest sporządzana przez merytoryczną komórkę Banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzenia tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP; tabela sporządzana jest o godz. 16:00 każdego dnia roboczego i obowiązuje przez cały następny dzień roboczy. Brak jest natomiast informacji w jakiej relacji kurs określony przez Bank będzie pozostawał do aktualnego na dzień przeliczeń kursu franka szwajcarskiego ukształtowanego przez rynek walutowy. Takiej informacji nie zawiera również regulamin stanowiący integralną część umowy. Pozwany nie miał wiedzy co będzie miało wpływ na wysokość kursu stosowanego do przeliczeń. Czynniki obiektywne, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływały na wysokość kursu stosowanego przez Bank do przeliczeń. Reszta to wartość spreadu ustalanego przez Bank, którego pozwany nie znał, a który miał wpływ na ostateczny, ponoszony przez niego koszt kredytu. Pozwany na skutek nie przedstawienia mu przez Bank rzetelnej informacji o ryzyku kursowym nie miał możliwości określić poziomu ryzyka, jakie podejmuje zaciągając zobowiązanie. Postanowienia zawierające klauzulę indeksacyjną obciążają go nieprzewidywalnym ryzykiem. To nieprzewidywalne ryzyko związane jest zarówno z brakiem obiektywnych, transparentnych kryteriów określenia kursu miarodajnego do przeliczeń, jak i z brakiem poinformowania pozwanego o ryzyku kursowym. Sąd Okręgowy wskazał, że powód nie przedstawił żadnego dowodu wskazującego na to, że wypełnił spoczywający na nim obowiązek informacyjny. Oświadczenie zawarte w § 1 ust. 1 umowy, że pozwany jest świadomy ryzyka kursowego, związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego w całym okresie kredytowania i akceptuje to ryzyko, nie jest wystarczające do przyjęcia, iż Bank swój obowiązek należycie wypełnił. Kredytobiorca, zaciągając kredyt w obcej walucie, musi być jasno poinformowany, że ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Sąd Okręgowy wskazał, że z zeznań pozwanego i świadka I. K. wynika, że nie przedstawiono im informacji na temat wahań kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego w okresie poprzedzającym dzień zawarcia umowy, który byłby adekwatny do okresu kredytowania. Pozwany zeznał, że pokazano mu wykres obejmujący ostatni rok lub dwa przed podpisaniem umowy, wskazujący na to, iż kurs franka szwajcarskiego jest stabilny. Pozwany nie został poinformowany, że ryzyko, które podejmuje, zawierając umowę kredytu indeksowanego na okres trzydziestu lat, jest nieograniczone. Pracownik Banku nie przedstawił pozwanemu symulacji, które pokazałyby wpływ wzrostu kursu franka szwajcarskiego na wysokość jego zobowiązania. Sąd ocenił, że wśród przedłożonych przez powoda dowodów nie ma takich, które wskazywałyby na zakres informacji o ryzyku kursowym, udzielonych pozwanemu lub jego pełnomocnikowi, który podpisał umowę. Zeznania świadków A. K., K. M. i J. P., którzy byli pracownikami Banku, w ocenie Sądu niczego w tej kwestii do sprawy nie wniosły. Świadek A. K. zeznała wprawdzie, że był załącznik do umowy kredytowej dotyczący kursu waluty, ale nie potrafiła powiedzieć, jakie informacje zawierał. Sąd Okręgowy stwierdził, że umowa zawarta między stronami takiego załącznika nie posiadała, na co wskazuje treść listy załączników na ostatniej stronie umowy. Sąd zauważył, że z informacji o wysokościach kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego znajdującej się w opracowaniu Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego wynika, iż w okresie dwóch lat poprzedzających zawarcie umowy kurs franka w stosunku do złotego wahał się w granicach od 2 złotych do 2,50 złotych za 1 CHF. Pozwany, mając tylko takie dane, nie był w stanie należycie oszacować ryzyka wzrostu, jak i jego ekonomicznych konsekwencji. Ryzyko, którym został obciążony, było niedoszacowane. Sąd Okręgowy podkreślił, że w sektorze bankowym dostrzegano zagrożenia związane z zaciąganiem przez klientów indywidualnych kredytów hipotecznych w walutach obcych i już w Rekomendacji S z 2006 roku szczególnie mocno akcentowano potrzebę informowania klientów banków o ryzku związanym z kredytami walutowymi. Pozwany takich informacji od powoda nie otrzymał. Okres kredytowania wynosił trzydzieści lat, więc dane o kursach z przeszłości nie powinny ograniczać się do roku lub dwóch wstecz od zawarcia umowy, tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie. Sąd Okręgowy wskazał, że spełnienie warunku niejednoznaczności postanowień określających główny przedmiot umowy umożliwia dalszą kontrolę tych postanowień pod kątem abuzywności na podstawie przepisu art.

k.c. Sąd wskazał, że klauzule przeliczeniowe, które dotyczą określenia wysokości zobowiązania w przypadku przewalutowania kredytu lub jego wypowiedzenia (chodzi o postanowienia § 14 ust. 3 i § 20 ust. 3 umowy), nie określają one głównego przedmiotu umowy w związku z czym ich ocena pod kątem abuzywności jest możliwa niezależnie od tego czy zostały sformułowane jednoznacznie. Oceny zakwestionowanych postanowień należy dokonać, zgodnie z art. 385 2 k.c., według stanu z chwili zawarcia umowy, z uwzględnieniem jej treści i okoliczności zawarcia. Postanowienia umowy zawierające klauzulę indeksacyjną i mechanizm przeliczeń przyznają Bankowi prawo do jednostronnego określenia kursu franka szwajcarskiego, według którego zostanie ustalona wysokość zobowiązania pozwanego we frankach szwajcarskich, jak również wysokość miesięcznych spłat w złotych, którymi jest obciążony. Postanowienia przyznające Bankowi prawo do jednostronnego określenia wysokości zobowiązania pozwanego naruszają równowagę kontraktową stron, a ponadto obciążają pozwanego nieprzewidywalnym ryzykiem. Postanowienia dotyczące indeksacji kredytu w złotych kursem franka szwajcarskiego i samego mechanizmu przeliczeń (odesłania do tabel kursowych Banku) kształtują prawa i obowiązki pozwanego jako strony umowy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Istotą dobrego obyczaju jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. Narusza dobra obyczaje ten, kto nierzetelnie traktuje swoich kontrahentów, wykorzystuje ich niewiedzę lub naiwność. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie za sprzeczne z dobrymi obyczajami uznał wykorzystanie przez Bank uprzywilejowanej pozycji i nie poinformowanie pozwanego o ryzyku, które na siebie bierze, wiążąc się umową o kredyt indeksowany kursem waluty obcej. Zdaniem tego Sądu sprzeczne z dobrymi obyczajami jest także określenie dwóch różnych kursów: dla kapitału kredytu kursu kupna, a dla wysokości spłat kursu sprzedaży. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że te postanowienia rażąco naruszają również interesy konsumenta, gdyż już sam mechanizm ustalania jednostronnie przez Bank wartości świadczenia powoduje nieusprawiedliwioną dysproporcję na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy i skutkuje niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej. Na podstawie zeznań pozwanego i świadków I. K., A. K. i K. M. Sąd Okręgowy ustalił, że kwestionowane postanowienia umowy nie zostały indywidualnie między stronami uzgodnione. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. Za nieuzgodnione indywidualnie przyjmuje się te postanowienia, które zawarte zostały we wzorcu umownym, ponieważ konsument jest nimi związany w całości bez możliwości jakichkolwiek dodatkowych uzgodnień. Zdaniem Sądu Okręgowego zeznania świadków A. K. i K. M. – pracowników Banku wskazują na to, że umowy były zawierane według standardowego wzorca, uzupełnianego danymi dotyczącymi konkretnego klienta, zabezpieczeń, kwoty kredytu, rodzaju rat, okresu kredytowania. Świadek K. M. nie potrafiła powiedzieć, czy postanowienia dotyczące indeksacji, kursu waluty i zasad spłaty podlegały negocjacjom. Świadek A. K. zeznała z kolei, że nie przypomina sobie, by Bank zmieniał cokolwiek w umowie, która „się wygenerowała w systemie.” Świadek I. K., która w imieniu pozwanego podpisała umowę zeznała, że umowę zobaczyła po raz pierwszy, kiedy przyszła ją podpisać. Pracownik Banku nie informował jej, że postanowienia umowy mogą ulec zmianie w drodze negocjacji. Pozwany zeznał, że kiedy przy składaniu wniosku kredytowego rozmawiał na temat kredytu z pracownikiem Banku, nie znał wzorca umowy. W świetle powyższych zeznań Sąd Okręgowy nie zgodził się, że ww. postanowienia umowy były przedmiotem indywidualnych uzgodnień. Podsumowując powyższe okoliczności, Sąd Okręgowy stwierdził, że wszystkie przesłanki uznania postanowień umownych za niedozwolone, określone w art.

§ 1k.c.

zostały spełnione. W dalszej kolejności Sąd Okręgowy ustalił, postępując zgodnie z wykładnią art. 6 dyrektywy 93/13, dokonaną przez TSUE w wyroku z dnia 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, czy bez zakwestionowanych klauzul umowa może dalej obowiązywać, a jeśli nie, czy jej „unieważnienie” zagraża interesom konsumenta, z uwzględnieniem okoliczności istniejących w czasie sporu. Jeśli „unieważnienie” umowy zagraża interesom konsumenta możliwe jest jej uzupełnienie regułą wynikającą z przepisów ustawy, chyba, że konsument obstaje przy nieważności całej umowy. Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy przepisy prawa nie przewidują uregulowania, którymi można by wypełnić powstałą lukę, chyba że konsument sanuje niedozwolone postanowienia, udzielając następczo świadomej, wyraźnej i wolnej zgody. W ocenie sądu pierwszej instancji utrzymanie stosunku prawnego bez postanowień uznanych za bezskuteczne nie jest w okolicznościach niniejszej sprawy możliwe. Bezskuteczność postanowień dotyczących indeksacji kredytu i przeliczeń rat kredytowych z CHF na PLN prowadzi do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, stanowiącego o istocie łączącego strony stosunku prawnego. W rezultacie wyeliminowania wyżej wymienionych postanowień nie ma możliwości określenia kwoty zobowiązania pozwanego w walucie CHF, jak i wysokości spłat w PLN. Wyeliminowanie ryzyka kursowego charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy uznać ją za umowę o odmiennej istocie i charakterze. Sąd meriti uznał umowę pozostałą po wyeliminowaniu zakwestionowanych postanowień dotyczących głównych świadczeń stron, tj. postanowień § 9 ust. 2 i § 10 ust. 3, w całości za nieważną na podstawie art. 58 § 1 k.c. jako sprzeczną z ustawą. W jego ocenie umowa ta narusza zasadę swobody umów, wyrażoną w art. 353 1 k.c., gdyż jest sprzeczna z właściwością stosunku zobowiązaniowego- umową kredytu indeksowanego do CHF. Przez naturę stosunku zobowiązaniowego należy rozumieć cechy dla tego stosunku charakterystyczne, bez których dochodzi do zniekształcenia modelu więzi prawnej związanego z danym typem umowy. Bez zakwestionowanych postanowień, kluczowych dla określenia tożsamości umowy, stosunek prawny łączący strony przestaje być umową kredytu indeksowanego do CHF. Sąd Okręgowy stwierdził, że luk powstałych po wyeliminowaniu zakwestionowanych postanowień nie można zastąpić jakimikolwiek regułami wynikającymi z przepisów dyspozytywnych, gdyż w chwili zawarcia przedmiotowej umowy brak było takich przepisów. Za niedopuszczalne w szczególności Sąd Okręgowy uznał zastępowanie przez sąd niedozwolonego postanowienia umownego innym mechanizmem wyliczenia kwoty kredytu, uwzględniającym np. średni kurs CHF ogłaszany przez Narodowy Bank Polski. Przepis art. 6 ust. 1 dyrektywy stoi na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Wejście w życie ustawy antyspreadowej nie wpływa w żaden sposób na ocenę abuzywności postanowień umowy i ich wpływu na istnienie między stronami stosunku umownego. Sąd Okręgowy wskazał, że art. 4 ustawy antyspreadowej nie odnosi się do kwestii wadliwości umowy związanych z istnieniem klauzul niedozwolonych i ewentualnych rozliczeń z tego tytułu. Reguły ustalania kursów walut i spłaty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacji zostały wprowadzone na przyszłość. Zmiana umowy, o której mowa w art. 4 ustawy antyspreadowej mogłaby wywołać skutek sanujący tylko wtedy, gdyby pozwany zrezygnował z powoływania się na klauzule abuzywne i wyraził w sposób wyraźny zgodę na utrzymanie umowy wraz z nieuczciwymi klauzulami. Sąd Okręgowy wskazał, że w niniejszej sprawie pozwany nie miał woli utrzymania umowy z nieuczciwymi klauzulami. Swoje stanowisko co do bezskuteczności klauzul nieuczciwych i braku podstaw do indeksacji kwoty kredytu przedstawił Bankowi zanim został wniesiony pozew w niniejszej sprawie. Z powyższych względów Sąd Okręgowy uznał, że umowa jest nieważna, a w konsekwencji, że wierzytelność z umowy o zwrot kredytu wraz z oprocentowaniem, nie istnieje. Powództwo główne o zapłatę Sąd Okręgowy oddalił. Sąd pierwszej instancji przyjął, że pozwany nie działał pod wpływem błędu w rozumieniu art. 84 k.c. i nie mógł skutecznie uchylić się od swojego oświadczenia woli złożonego przy zawarciu umowy. Pozwany powołał się na błąd polegający na tym, że zawierając umowę pozostawał w przekonaniu, że całkowity koszt umowy wynosi taką kwotę, jaka została wskazana w § 1 pkt 7 umowy, tj. kwotę 148609,30 złotych, a koszt ten jego zdaniem był w rzeczywistości większy o 18,96 %. Sąd Okręgowy zauważył, że kwota odsetek naliczona za cały okres kredytowania zgodnie z harmonogramem wynosi 76857,89 CHF, co po przeliczeniu na PLN według kursu kupna z chwili zawarcia umowy (1 CHF=1,9260 PLN), stanowi 148028,29 złotych. Sąd Okręgowy wskazał, że gdyby kwotę odsetek przeliczyć według kursu sprzedaży (1 CHF=2,0760 złotych), to równowartość odsetek umownych w złotych według parametrów (kurs i stopa procentowa) z chwili zawarcia umowy wyniosłaby 159556,97 złotych. Bank przy obliczeniu całkowitego kosztu kredytu nie wziął pod uwagę kursu sprzedaży, tylko kurs kupna z chwili zawarcia umowy, przez co rzeczywiście zaniżył całkowity koszt kredytu. Wyjaśnienia powoda zawarte w piśmie do pozwanego z dnia 26 maja 2017 roku na temat sposobu obliczenia całkowitego kosztu kredytu w umowie w ocenie Sądu I instancji nie przystają w żaden sposób do kwoty odsetek umownych z harmonogramu i wysokości kursu franka szwajcarskiego z tabeli kursów powodowego Banku z chwili zawarcia umowy. W ocenie tego Sądu Okręgowego błąd, na który powołuje się pozwany nie dotyczy jednak treści czynności prawnej i jest nieistotny. Całkowity koszt kredytu wskazany w umowie nie uwzględnia ryzyka kursowego, co wyraźnie w umowie zaznaczono, w związku z czym pozwany musiał zdawać sobie sprawę, że rzeczywisty koszt kredytu może okazać się wyższy niż zakładał z powodu wzrostu kursu franka lub stopy procentowej. Pozwany miał świadomość, że zmiana kursu ma wpływ na wysokość jego zobowiązania, tak samo jak zmian stawki procentowej. W tej sytuacji Sąd Okręgowego nie uznał za przekonywające jego zeznania, że gdyby ten całkowity koszt kredytu był prawidłowo wyliczony z uwzględnieniem parametrów aktualnych z chwili zawarcia umowy, to on takiej umowy by nie zawarł. Oświadczenie pozwanego o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego przy zawarciu umowy sąd rozpoznający uznał za bezskuteczne. Sąd pierwszej instancji wskazał, że skutkiem nieważności umowy jest obowiązek wzajemnego zwrotu przez strony spełnionych świadczeń na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Powodowi przysługuje roszczenie o zwrot kwoty kredytu w wysokości 164957,49 złotych, którą faktycznie pozwanemu udostępnił, natomiast pozwanemu przysługuje roszczenie o zwrot dokonanych dotychczas spłat w łącznej wysokości 117222,47 złotych. Mając to na uwadze Sąd Okręgowy za uzasadnione w całości uznał żądanie ewentualne powoda i zasądził na jego rzecz od pozwanego kwotę 164957,49 złotych wraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 16 września 2020 roku. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że podstawę prawną zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie stanowi przepis art. 481 § 1 k.c., natomiast termin spełnienia świadczenia nienależnego nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, dlatego Sąd zastosował art. 455 k.c. W ocenie tego Sądu obowiązek spełnienia świadczenia niezwłocznie w rozumieniu art. 455 k.c. nie oznacza, że musi nastąpić natychmiast. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę to, że roszczenie ewentualne zostało zgłoszone przez powoda na skutek twierdzeń pozwanego co do istnienia klauzul niedozwolonych i nieważności umowy oraz to, że twierdzenia te pozwany podnosił już zanim zostało wszczęte postępowanie w niniejszej sprawie, Sąd Okręgowy przyjął, że termin siedmiodniowy jest wystarczający na dokonanie powyższych czynności. Powód zgłosił roszczenie ewentualne w piśmie z dnia 12 sierpnia 2020 roku, które zostało doręczone pozwanemu w dniu 8 września 2020 roku Uwzględniając tygodniowy termin na spełnienie świadczenia Sąd Okręgowy przyjął, że od 16 września 2020 roku pozwany pozostaje w opóźnieniu. Sąd Okręgowy nie uwzględnił ewentualnego zarzutu potrącenia zgłoszonego przez pozwanego, gdyż przedstawiona do potrącenia wierzytelność pozwanego nie jest wymagalna. Przesłanki potrącenia określa przepis art. 498 § 1 k.c. Sąd stwierdził, że w niniejszej sprawie wszystkie przesłanki potrącenia wierzytelności, z wyjątkiem przesłanki wymagalności, zostały spełnione. Wierzytelności obu stron o zwrot spełnionego świadczenia istnieją, nie są przedawnione i mogą być dochodzone przed sądem. Przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze. Zarzut potrącenia został zgłoszony po raz pierwszy w niniejszym postępowaniu i zawiera jednocześnie oświadczenie materialnoprawne o potrąceniu. W ocenie Sądu Okręgowego nie ma również przeszkód, by podnieść w procesie ewentualny zarzut potrącenia, tzn. taki, który staje się aktualny dopiero z chwilą, gdy sąd stwierdzi zasadność roszczenia powoda. Oświadczenie o potrąceniu nie jest w opisanej wyżej sytuacji złożone pod warunkiem w rozumieniu art. 89 k.c., lecz uzależnione od tego czy spełnione są przesłanki potrącenia. Sąd Okręgowy stwierdził, że skutek umarzający wierzytelność powoda przez potrącenie powstanie w przypadku zgłoszenia takiego zarzutu dopiero z chwilą stwierdzenia przez Sąd zasadności jego roszczenia. Wymagalność wierzytelności należy wiązać z chwilą nadejścia terminu spełnienia świadczenia, kiedy wierzyciel uzyskuje prawo uruchomienia przymusu państwowego w celu wyegzekwowania należności. Termin spełniania świadczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia nie jest oznaczony i nie wynika z właściwości zobowiązania, dlatego zgodnie z art. 455 k.c. świadczenie to powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Dopiero po wezwaniu dłużnika do wykonania świadczenie staje się wymagalne z upływem wyznaczonego dłużnikowi terminu spełnienia świadczenia lub w braku wyznaczenia tego terminu, niezwłocznie po wezwaniu do wykonania. Sąd Okręgowy zauważył, że w niniejszej sprawie pozwany nie wezwał powoda do zapłaty kwoty 117.222,47 złotych, tym samym jego wierzytelność dotycząca zwrotu spełnionego świadczenia nie stała się wymagalna. W ocenie Sądu pierwszej instancji nie można traktować oświadczenia pozwanego o potrąceniu równocześnie jako wezwania do zapłaty, gdyż treść tego oświadczenia nie daje ku temu żadnych podstaw. Poza tym, żeby została spełniona przesłanka wymagalności roszczenia, wezwanie do zapłaty powinno w tym przypadku poprzedzać oświadczenie o potrąceniu. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy przyjął, że nie doszło do umorzenia wierzytelności powoda wskutek potrącenia. Stan faktyczny w przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy ustalił w znacznej mierze na podstawie dokumentów, których treści i prawdziwości żadna ze stron nie kwestionowała. Zdaniem tego Sądu dla ustalenia okoliczności zawarcia umowy zasadnicze znaczenie miały zeznania pozwanego i świadka I. K., gdyż pozostali świadkowie – pracownicy Banku nie mieli wiedzy na ten temat. Sąd rozpoznający sprawę dał wiarę zeznaniom pozwanego i świadka I. K., gdyż są ze sobą spójne i w świetle zebranych w sprawie dowodów przekonywające. Sąd ten uznał, że z dokumentów i zeznań pozostałych świadków nie wynikają jakiekolwiek okoliczności, które wskazywałyby na inny przebieg zdarzeń poprzedzających zawarcie umowy. Jako zupełnie nieprzydatne Sąd ten ocenił zeznania świadka J. P., gdyż nie posiadał on żadnych informacji istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd I instancji pominął dowód z opinii biegłego sądowego wnioskowany przez powoda w piśmie z dnia 28 listopada 2018 roku, gdyż w świetle dokonanych przez Sąd ustaleń i oceny prawnej umowy dowód ten jest dla rozstrzygnięcia sprawy nieprzydatny. Orzeczenie o kosztach procesu zostało wydane na podstawie art. 100 zdanie 1 k.p.c. Sąd Okręgowy przyjął, że powód wygrał sprawę w 46 %, pozwany wygrał sprawę w 54 % i w takim stosunku rozliczył koszty procesu. Apelacje od powyższego wyroku wniosły obie strony postępowania. Powód zaskarżył orzeczenie w całości, zaskarżonemu wyrokowi zarzucając: 1. naruszenie przepisów postępowania, tj.: a. art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie dowolnej oraz sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oceny zgromadzonego materiału dowodowego przez: i. uznanie, że bank mógł dowolnie ustalać kursy w bankowej tabeli kursów, podczas gdy w umowie kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF, zawartej 4 sierpnia 2008 roku (umowa) wskazano, że tabela kursów ustalana jest na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym i po ogłoszeniu kursów średnich waluty indeksacyjnej przez NBP, a zatem niemożliwe byłoby, aby powód dowolnie ustalał kursy w oderwaniu od rynku międzybankowego i kursów średnich Narodowego Banku Polskiego; ii. pominięcie, że w umowie zostały zawarte instrumenty kontroli ryzyka walutowego, tj. uprawnienie do wnioskowania o przewalutowanie kredytu (§ 20 umowy) oraz uprawnienie do wnioskowania o możliwość wcześniejszej spłaty kredytu (§ 11 umowy); (...). uznanie, że stosowanie do przeliczeń kursu kupna i sprzedaży było nieuzasadnione, podczas gdy fakt posługiwania się dwoma kursami został wprost wskazany w umowie, zaś zastosowany mechanizm jest uzasadniony kosztami ponoszonymi przez bank w celu pozyskania finansowania kredytów indeksowanych do CHF; iv. błędne przyjęcie przez sąd, że pozwany nie był świadomy ryzyka walutowego, podczas gdy w oświadczeniu o ryzyku walutowym zawartym w umowie potwierdził, że jest tegoż ryzyka świadomy i je akceptuje oraz przy pominięciu faktu, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty jest oczywiste dla przeciętnego konsumenta, a niewątpliwie dla konsumenta osiągającego dochody w walucie obcej; v. uznanie, że kredytobiorca nie miał wpływu na treść wzorca oraz że umowa nie była negocjowana indywidualnie, podczas gdy kwestia indeksowania kredytu kursem franka szwajcarskiego została indywidualnie uzgodniona z kredytobiorcą, co wynika chociażby wprost z brzmienia wniosku o udzielenie kredytu; b. art. 228 § 1 k.p.c. przez nieuwzględnienie przez sąd faktów powszechnie znanych, a dotyczących okoliczności zawarcia umowy kredytu tj. korzystnych warunków umowy kredytu indeksowanego do CHF w dniu zawierania umowy z powodu niższego oprocentowania w stosunku do kredytów złotowych oraz tendencji spadkowej CHF w dniu zawarcia umowy w stosunku do złotówki; c. art. 217 § 1, art. 227 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. przez nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości i finansów na okoliczności istotne z punktu widzenia rozstrzygnięcia, tj. w celu ustalenia wysokości zadłużenia pozwanego przy uwzględnieniu kursów średnich waluty indeksacyjnej ogłaszanych przez Narodowy Bank Polski; d. art. 98 § 1 k.p.c. przez pominięcie przy orzekaniu w zakresie kosztów procesu poniesionych przez powoda kosztów notarialnego uwierzytelnienia dokumentów przedłożonych do akt sprawy w kwocie 221,40 złotych; 2. naruszenia przepisów prawa materialnego tj.: a. art.

k.c. oraz art. 56 k.c. i art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z postanowieniami § 1 ust. 1, § 6 ust. 1, § 9 ust. 2 Umowy, § 10 ust. 3, § 2, § 11 ust. 1 oraz § 20 ust. l umowy przez ich błędną wykładnię, co doprowadziło do bezpodstawnego przyjęcia, że indeksacja kredytu nastąpiła w warunkach nieograniczonej dowolności banku w zakresie kształtowania kursów walut i rozmiaru zobowiązania; b. art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z postanowieniami § 2 aneksu nr (...) do umowy, sporządzonego 24 listopada 2010 roku przez błędną ich wykładnię wyrażającą się w przyjęciu, że aneks nie wyłączał ewentualnej wadliwości kwestionowanych klauzul, podczas gdy strony konwalidowały zawartą umowę, przez odesłanie do kursu ogłaszanego przez NBP, a kredytobiorca, zawierając tenże aneks wyraził następczo świadomą i wyraźną i wolną zgodę na dalsze trwanie umowy w zmienionym kształcie; c. art. 69 ust. 2 pkt 4a w związku z art. 69 ust. 3 i w związku z art. 75b ustawy Prawo bankowe z dnia 29 sierpnia 1997 roku oraz w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984) przez ich niewłaściwe niezastosowanie, pomimo że z dniem wejścia w życie powyższych przepisów postanowienia indeksacyjne utraciły ewentualnie abuzywny charakter w rozumieniu art.

§ 1

k.c., gdyż strona zobowiązana mogła spłacać raty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacji pozyskując ją na rynku na akceptowalnych przez siebie zasadach i bez konieczności korzystania z pośrednictwa banku i oferowanych przezeń kursów wymiany; d. art.

§ 1k.c.

poprzez jego błędną wykładnię i stwierdzenie nieważności umowy w przypadku braku wcześniejszego należytego pouczenia konsumenta o skutkach abuzywności klauzuli w tym o wszystkich roszczeniach restytucyjnych związanych z całkowitą i trwałą bezskutecznością umowy; e. art.

§ 1i 2 k.c.

w związku z art. 58 § 1 i 2 k.c. poprzez błędne uznanie, że skutkiem abuzywności postanowień umowy jest nieważność całej umowy kredytu, podczas gdy taka sankcja nie została przewidziana w art.

§ 1i 2 k.c., w którym została zawarta sankcja bezskuteczności zawieszonej; f.

art. 385 2 k.c. przez jego błędną wykładnię polegającą na pominięciu okoliczności z chwili zawarcia umowy tj., że na ocenę zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami nie mają wpływu korzyści osiągnięte przez konsumenta a wynikające z zawarcia spornej umowy (w postaci obniżonego oprocentowania, a tym samym niższej wysokości raty miesięcznej w porównaniu do kredytu złotowego) zwłaszcza w sytuacji, gdy ze zgromadzonego materiału wprost wynika, że w chwili zawarcia umowy oferta kredytowa poprzednika prawnego powoda była dla pozwanego najbardziej korzystna; g. art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe w związku z postanowieniami § 1 ust. 1, § 6 ust. 1, § 9 ust. 2 umowy kredytu, § 10 ust. 3 umowy polegające na wadliwej ich wykładni przez przyjęcie, że postanowienia indeksacyjne zawarte w umowie stanowią świadczenie główne umowy, podczas gdy prawidłowa i ich interpretacja prowadzi do wniosku, że były one umownymi postanowieniami waloryzacyjnymi jasno sformułowanymi; h. art. 358 § 1 i 2 k.c. przez jego niezastosowanie do określenia treści wzajemnych praw i obowiązków stron umowy kredytu w zakresie rozliczeń; i. art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 roku Prawo wekslowe przez jego niezastosowanie do określenia treści wzajemnych praw i obowiązków stron umowy kredytu w zakresie rozliczeń. W związku z powyższym powód wniósł o: uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Szczecinie, I Wydział Cywilny, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. Względnie wniesiono o: zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie żądania głównego w całości, tj. przez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 356 148,01 złotych wraz z odsetkami: a. od kwoty 336 339,87 złotych - w wysokości podwojonego oprocentowania umownego od dnia 28 listopada 2017 roku do dnia zapłaty; oprocentowanie umowne stanowi sumę marży banku w wysokości 1,95% i indeksu DBPLN; tak wskazana wysokość umownych odsetek za opóźnienie w żadnym czasie nie może przekroczyć maksymalnych odsetek za opóźnienie; indeks DBPLN dla każdego miesiąca oblicza się jako średnią arytmetyczną stawek WIBOR 3m, obowiązujących w dniach roboczych w okresie liczonym od 26 dnia miesiąca, poprzedzającego miesiąc ostatni do 25 dnia miesiąca poprzedzającego zmianę. W przypadku, gdy 26 dzień miesiąca jest dniem wolnym od pracy, średnia stawek WIBOR 3m obliczana jest od najbliższego dnia roboczego następującego po tym dniu. W przypadku, gdy 25 dzień miesiąca jest dniem wolnym od pracy, średnia stawek WIBOR 3m obliczana jest do najbliższego dnia roboczego, poprzedzającego ten dzień. Indeks DBPLN obliczany jest do dwóch miejsc po przecinku. Indeks DBPLN ulega zmianie w okresach miesięcznych i obowiązuje od pierwszego dnia miesiąca, jeżeli wartość indeksu jest różna od obowiązującej stawki indeksu DBPLN o przynajmniej 0,1 punktu procentowego; b. od kwoty 19 808,14 złotych - ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty; zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa prawnego, za obie instancje według norm przepisanych; Nadto na podstawie art. 380 k.p.c. powód wniósł o poddanie kontroli instancyjnej niezaskarżalnego postanowienia Sądu I instancji, wydanego na rozprawie 25 września 2020 roku o oddaleniu wniosku powoda o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego oraz o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w celu ustalenia wysokości zadłużenia pozwanego względem powodowego banku z tytułu umowy kredytu, przy założeniu, iż zakwestionowane przez pozwanego klauzule umowne winny zostać zrekonstruowane obowiązującymi w dniach wypłaty środków kredytu oraz zapłaty poszczególnych rat kursami średnimi CHF ogłaszanymi przez Narodowy Bank Polski. Zastrzeżenie do protokołu w trybie art. 162 k.p.c. zostało zgłoszone przez pełnomocnika powoda na rozprawie 12 stycznia 2020 roku. Pozwany zaskarżył orzeczenie w części tj. w punktach 2 i 4, zaskarżonemu wyrokowi zarzucając:

  1. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 498 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię niniejszych przepisów i niezasadne przyjęcie za nieskuteczny ewentualnego zarzutu potrącenia podniesiony przez pozwanego w toku niniejszego postępowania, podczas gdy pozwany ma uzasadniony interes prawny w tym, aby dokonać potrącenia, zaś kwota potrącenia tj. kwota stanowiąca sumę wszystkich wpłat nie była przez strony kwestionowana (była bezsporna);
  2. naruszenie przepisów prawa procesowego mające wpływ na rozstrzygnięcie tj. art. 100 k.p.c. w związku z art. 122 k.p.c. poprzez jego błędne zastosowanie i rozdzielenie kosztów procesu łącznie z roszczeniem ewentualnym strony powodowej, podczas gdy sąd winien dokonać podziału kosztów procesu odrębnie dla każdego z żądań strony powodowej tj. zarówno roszczenia głównego, jak i roszczenia ewentualnego i na tej podstawie zastosować zasadę stosunkowego rozdzielnia kosztów postępowania stosownie do rozstrzygnięcia w zakresie każdego z tych żądań. Tak wywodząc, pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa co do kwoty 117222,47 złotych w skutek skutecznie zgłoszonego przez pozwanego zarzutu potrącenia. Jednocześnie wniesiono o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów postępowania apelacyjnego wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Ewentualnie o przyznanie pełnomocnikowi wyznaczonemu z urzędu od Skarbu Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Obie apelacje okazały się co do istoty bezzasadne, skutkując jedynie zmianą rozstrzygnięcia w zakresie kosztów procesu i kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu pozwanemu. Na wstępie wskazać należy, że sąd pierwszej instancji w granicach wniosków stron przeprowadził wszystkie dowody niezbędne do rozstrzygnięcia sprawy, a następnie poddał je ocenie, mieszczącej się w ramach wyznaczonych dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. i w oparciu o tak zgromadzony i oceniony materiał dowodowy poczynił w badanej sprawie trafne ustalenia faktyczne, które sąd odwoławczy w pełni aprobuje i przyjmuje za własne. Sąd Okręgowy dokonał także co do zasady prawidłowej subsumcji ustalonego przez siebie stanu faktycznego do obowiązujących norm prawa materialnego. Przed szczegółową analizą zarzutów apelacji zaznaczyć trzeba, że obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji, określony w art. 378 § 1 k.p.c., obejmuje zakaz wykraczania poza wyznaczone w tym przepisie granice oraz nakaz rozważenia wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania [vide mająca moc zasady prawnej uchwała Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z dnia 31 stycznia 2008 roku, sygn. akt III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55], która jednak w badanej sprawie nie zaistniała. Odnosząc się w pierwszej kolejności do środka zaskarżenia wniesionego przez stronę powodową, na wstępie wskazać należy, że chybionym jest zarzut powoda naruszenia art. 217 § 1 k.p.c., art. 227 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów i bankowości na okoliczności istotne z punktu widzenia rozstrzygnięcia, tj. w celu ustalenia wysokości zadłużenia pozwanego przy uwzględnieniu kursów średnich waluty indeksacyjnej ogłaszanych przez Narodowy Bank Polski. Należy zauważyć, że na próżno szukać w uzasadnieniu apelacji rozwinięcia tego zarzutu. Niemniej antycypując dalsze wywody, wyjaśnić trzeba, że istotą postępowania była ocena abuzywności spornego postanowienia, co wiązało się z koniecznością ustalenia przez sąd, czy zawierało one jasne i zrozumiałe kryteria, pozwalające umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. Niemożność zastąpienia klauzuli spreadowej, np. poprzez zastosowanie średniego kursu ogłaszanego przez NBP i brak normy dyspozytywnej znajdującej zastosowanie w przypadku zaniechania określenia w umowie takiej klauzuli, czyniła opinię biegłego nieistotną dla rozstrzygnięcia. Tym samym na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. Sąd Apelacyjny pominął ponownie zawnioskowany przez powoda w apelacji dowód z opinii biegłego. Nie można się zgodzić się z zarzutem skarżącego, iż sąd pierwszej instancji naruszył art. 228 k.p.c., albowiem powinien wziąć pod uwagę fakt powszechnie znany, a dotyczący okoliczności zawarcia umowy kredytu tj. korzystnych warunków umowy kredytu indeksowanego do CHF w dniu zawierania Umowy z powodu niższego oprocentowania w stosunku do kredytów złotowych oraz tendencji spadkowej CHF w dniu zawarcia Umowy w stosunku do złotówki. Można przyznać powodowi rację co do tego, że kilkanaście lat temu panowało takie przeświadczenie na temat tzw. kredytów frankowych. Niemniej nie można tego twierdzenia przeobrażać w argument, który można by użyć przeciwko kredytobiorcy. Okoliczność, iż panowała taka opinia nie ma w niniejszym postępowaniu nic do rzeczy. Stan świadomości konsumentów może być różny, różna może być ich motywacja do zawarcia takiego, a nie innego kredytu. Nie wpływa to w żaden sposób na obowiązek ciążący na przedsiębiorcach, zajmujących się profesjonalnie tą dziedziną, by udzielić konsumentom merytorycznych i wyczerpujących informacji, by decyzję o zobowiązaniu podjęli świadomie, a nie pod wpływem panującej opinii w dniu zawarcia umowy. Przechodząc dalej, nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w powyższym przepisie sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267]. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00, Lex nr 80273]. Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 19 czerwca 2008 roku [I ACa 180/08, LEX nr 468598], jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy [analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08]. W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, nie sposób uznać, aby doszło do naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenił bowiem dowody i na ich podstawie wyciągnął trafne wnioski. Dotyczy to zarówno dowodów ze źródeł osobowych, jak i dowodów z dokumentów, w tym także tych wskazanych w apelacji. Z tego względu brak podstaw do konstruowania na tej podstawie twierdzenia, że ocena dowodów dokonana przez sąd pierwszej instancji była wadliwa, jak również negowania prawidłowości wyprowadzonych z tak ocenionego materiału dowodowego ustaleń faktycznych. W pierwszej kolejności nie można zgodzić się z zarzutem, że sąd pierwszej instancji błędnie ustalił, że uznane za niedozwolone postanowienia umowne nie została negocjowana indywidualnie ze stroną pozwaną. Antycypując w tym zakresie dalsze wywody, wskazać trzeba, że w świetle art. 3 ust. 2 zdania 1-2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, „warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej”. Podkreślić trzeba także, że to na powodzie spoczywał ciężar dowodu, że doszło do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy stanowiących przedmiot sporu w niniejszej sprawie, albowiem strona pozwana stanowczo temu zaprzeczyła i w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego brak podstaw do zanegowania wiarygodności twierdzeń pozwanego w tym zakresie. Powód, zwalczając powyższe ustalenia sądu pierwszej instancji, odwołał się do treści dowodów z dokumentów, przede wszystkim wskazując na wniosek o kredyt. Tymczasem z tego dokumentu nie wynika, aby pozwany miał realną możliwość negocjowania zakwestionowanych postanowień umownych, w szczególności sposobu przeliczenia świadczeń stron z waluty obcej na walutą polską. Nawet doświadczenie życiowe i zawodowe sądu orzekającego w niniejszej sprawie wskazuje, że w tym zakresie umowa stron recypowała standardowe postanowienia zawarte w przygotowanym przez powoda wzorcu umownym. Brak podstaw do wyprowadzenia odmiennych wniosków na podstawie dowodu z dokumentu wskazanego przez skarżącego. Pozwany, wypełniając wniosek kredytowy i wskazując kwotę kredytu, zawnioskował o kwotę w PLN oraz zaznaczył jako walutę kredytu „CHF", oznacza jedynie, że miał on możliwość wyboru określonego produktu bankowego [to jest kredytu udzielonego w walucie polskiej, kredytu denominowanego do waluty obcej lub kredytu indeksowanego kursem waluty obcej], nie zaś, że miał realny wpływ na treść umowy kredytowej odpowiadającej wybranej opcji. Z tego względu okoliczność, że pozwany mógł zawrzeć umowę kredytu w walucie polskiej, nie uzasadnia wniosku, że w przypadku wyboru rodzaju ostatecznie zawartej umowy kredytu miał wpływ na treść zakwestionowanych postanowień umownych w postaci klauzuli indeksacyjnej i klauzuli spreadowej. Za chybione uznać trzeba także zarzuty wiążące naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. z bezpodstawnym przyjęciem, że bank miał możliwość dowolnego, arbitralnego ustalania poziomu publikowanych kursów walutowych. Podkreślić trzeba, że sąd pierwszej instancji nie badał, w jaki sposób wykonywane było uprawnienie powodowego banku do ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia świadczeń stron umowy kredytu, albowiem okoliczność ta nie była istotna dla oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych. Decydujące znaczenie w tym zakresie miała treść powyższych postanowień oceniana według chwili zawarcia umowy i tym zakresie trafne są wnioski Sądu Okręgowego o tym, że to powodowi pozostawiono w umowie uprawnienie do ustalania kursów bez określenia zrozumiałych, jasnych dla kredytobiorców kryteriów realizacji tego uprawnienia. Nawet zakładając, że kursy walut stosowane przez powoda miały charakter rynkowy i podlegały kontroli odpowiednich instytucji nadzoru finansowego, nie zmienia to wniosku, że z obiektywnego punktu widzenia postanowienia dotyczące sposobu tych kursów nie były dla konsumenta transparentne. Sąd pierwszej instancji – wbrew zarzutom skarżącego - wziął pod uwagę, że w § 2 Regulaminu zawarto definicję bankowej tabeli kursów walut, z której wynika, że jest ona sporządzana na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym sporządzana przez merytoryczną komórkę Banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP, a ponadto tabela sporządzana jest o godz. 16.00 każdego dnia roboczego i obowiązuje przez cały następny dzień roboczy. Antycypując dalsze wywody, zgodzić się należy z Sądem Okręgowym, że powyższa definicja nie spełnia wymogów, wynikających z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, gdyż nie zawiera jasnych i zrozumiałych dla przeciętnego konsumenta kryteriów ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia zobowiązań stron. Brak również podstaw do negowania ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji o zakresie informacji udzielonej pozwanemu co do treści zawieranej przez strony umowy kredytu – w szczególności co do świadomości ryzyka walutowego. Podkreślić trzeba, że ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na powodowym banku, przy czym wbrew zarzutom skarżącego wystarczającego waloru dowodowego nie można przypisać treści dokumentów w postaci „oświadczenia kredytobiorcy o wyborze waluty obcej” oraz treści samej umowy kredytu. Z osnowy powyższych dokumentów wynika wprawdzie, że pozwany został pouczony o ryzyku walutowym, jednak nie jest to tożsame z wykazaniem, że zostały spełnione wymogi co do zakresu powyższego pouczenia, omówione szeroko w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Podkreślić trzeba, że poprzestanie na odebraniu pisemnego oświadczenia o tym, że kredytobiorca jest świadomy ryzyka kursowego nie spełnia kryterium rzetelności ze strony przedsiębiorcy – tym bardziej, gdy to oświadczenie nie precyzuje zakresu udzielonych informacji [vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 24 czerwca 2021 roku, I ACa 35/21, LEX nr 3224412]. Dodać należy, że na podstawie dowodów zawnioskowanych przez powoda nie można ustalić dokładnego zakresu informacji przekazanych pozwanemu dotyczących ryzyka walutowego. W tym stanie rzeczy należy dać wiarę pozwanemu, że nie otrzymał odpowiedniej informacji ze strony pracowników powodowego banku dotyczących ryzyka walutowego związanego z zawarciem umowy kredytu i tym samym nie był w pełni świadomy konsekwencji ekonomicznych związanych z powyższą czynnością prawną. Wbrew stanowisku powoda – sam fakt, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty jest oczywiste dla przeciętnego konsumenta (choć w ocenie Sądu nie jest to wiedza należąca do przeciętnych konsumentów), nie oznacza, że był on świadomy potencjalnych skutków zawieranej umowy w kontekście ryzyka walutowego – albowiem wymaga to wiedzy specjalistycznej, którą dysponował powodowy bank i to bank powinien przedstawić następstwa dokonanych czynności w sposób prosty i zrozumiały dla kredytobiorców. Analogicznie odnieść się należy do kwestii poinformowania pozwanego o sposobie tworzenia tabel kursowych – samo zawarcie w umowie definicji tabeli nie można uznać za udzielenie zrozumiałego pouczenia w tym zakresie. Wbrew stanowisku skarżącego nie można zarzucić zaskarżonemu wyrokowi pominięcie, że w umowie zostały zawarte instrumenty kontroli ryzyka walutowego. Sąd Okręgowy dokonał ustaleń w tym zakresie, co znajduje wyraz w treści uzasadnienia w wyodrębnionej reakcyjne dotyczącej ustaleń faktycznych (strona 3-4 uzasadnienia) a także oceny prawnej (stroku 13 uzasadnienia). Reasumując, sądowi pierwszej instancji nie można przypisać wadliwej oceny dowodów, zaś poczynione przez niego ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, są w pełni prawidłowe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Z tego względu Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu Okręgowego zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. czyni niniejszym częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przytaczania. Wobec powyższego należało przejść do analizy zarzutów dotyczących obrazy prawa materialnego. W pierwszej kolejności zaznaczyć trzeba, że z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na określonym kursie kupna waluty obcej, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej [vide wyroki Sądu Najwyższego z 30 września 2020 roku, I CSK 556/18, LEX nr 3126114 oraz z 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776]. W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że mamy do czynienia z kredytem indeksowanym. Kwota kredytu została bowiem określona w walucie polskiej. Sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, że sama możliwość zawierania kredytów indeksowanych czy denominowanych do waluty obcej nie jest kwestionowana. Istota sporu w niniejszej sprawie dotyczy przede wszystkim oceny zawartych w analizowanej umowie kredytu postanowień umownych dotyczących sposobu przeliczania świadczeń obu stron z waluty polskiej na walutę objętej mechanizmem indeksacji, czyli franka szwajcarskiego i odwrotnie. Punktem wyjścia do dalszych rozważań związanych ze stosowaniem art.

§ 1i 2 k.c.

jest okoliczność, iż pozwany nie jest konsumentem w rozumieniu art. 22 1 k.c., który to status pozwanego na tym etapie postępowania nie był kwestionowany przez powoda. Zgodnie zaś z art.

§ 1k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Obecny kształt tego przepisu został mu nadany ustawą z dnia 2 marca 2000 roku o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny [Dz. U. z 2000 roku, nr 22, poz. 271 ze zm.] Ustawa ta wdrożyła między innymi dyrektywę Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. „Ścisły związek art.

–385 3 k.c. z przepisami dyrektywy 93/13/EWG wiąże się z koniecznością uwzględnienia przy wykładni i stosowaniu tych przepisów prawa UE (zwłaszcza art. 3, 4 i 6 dyrektywy 93/13/EWG oraz załączników do niej) oraz dotyczącego go znacznego dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, Biul. SN 2006, nr 5, s. 12]”. I tak, art.

§ 1zdanie pierwsze k.c.

koresponduje z art. 3 ust. 1 dyrektywy, art.

§ 1zdanie drugie k.c.

z art. 4 ust. 2 dyrektywy, art.

§ 3k.c.

z art. 3 ust. 2 zdanie pierwsze dyrektywy, a art.

§ 4k.c.

z art. 3 ust. 2 zdanie trzecie dyrektywy. Z art.

§ 1k.c.

wynika, że badanie, czy dane postanowienie umowne jako niedozwolone (abuzywne) nie wiąże konsumenta, jest procesem dwuetapowym. Po pierwsze (art.

§ 1

zdanie pierwsze k.c.) należy stwierdzić, czy postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (przesłanka pozytywna) i nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem (przesłanka negatywna). Oba te warunki muszą zostać spełnione kumulatywnie (łącznie). A contrario, konsumenta będzie wiązało z jednej strony postanowienie kształtujące jego prawa obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy, ale indywidualnie z nim uzgodnione (wystąpienie przesłanki negatywnej), oraz z drugiej strony postanowienie nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem, ale kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób zgodny z dobrymi obyczajami, nienaruszające rażąco jego interesów (brak przesłanki pozytywnej). Jeżeli spełniona została przesłanka pozytywna i jednocześnie nie występuje przesłanka negatywna, należy przejść do etapu drugiego. W świetle art.

§ 1zdania drugiego k.c.

nawet bowiem postanowienie kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy i nieuzgodnione z nim indywidualnie będzie wiązało konsumenta, jeśli określa ono główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, oraz zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Tylko łączne spełnienie dwóch ostatnich przesłanek będzie skutkowało przyjęciem, że występuje wyjątek od zasady, tj. że postanowienie wiąże konsumenta pomimo spełnienia warunków z art.

§ 1zdanie pierwsze k.c.

Reasumując, aby dane postanowienie mogło zostać uznane za niedozwolone (niewiążące konsumenta), muszą zostać spełnione trzy warunki: 1. musi wystąpić przesłanka pozytywna z art.

§ 1

zdanie pierwsze k.c.: to jest naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta, 2. nie może wystąpić przesłanka negatywna z art.

§ 1

zdanie pierwsze k.c.: to jest, indywidualne uzgodnienie postanowienia z konsumentem, 3. nie mogą wystąpić obie przesłanki negatywne z art.

§ 1

drugie k.c.: to jest, określenie przez badane postanowienie głównych świadczeń stron oraz jednoznaczność badanego postanowienia. Wystąpienie tylko jednej z tych przesłanek negatywnych nie jest przeszkodą do stwierdzenia abuzywności postanowienia. Odnośnie tej pierwszej przesłanki wskazać trzeba, że sąd pierwszej instancji trafnie przyjął, że sporne postanowienia umowne podlegają ocenie z perspektywy art.

§1k.c.

który musi być odczytywany w kontekście art. 3 ust 1 Dyrektywy. Zgodnie z tym przepisem warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Użyte w tym przepisie pojęcie dobrej wiary definiowane jest w preambule do Dyrektywy 93/13. Stwierdza się tam, że przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta; sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia. W judykaturze wyjaśnia się, że sąd krajowy musi w tym zakresie sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 16 lipca 2020 roku, C-224/19, LEX nr 3029454, pkt. 75; wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 roku, C-621/17, EU:C:2019:820]. Z kolei w nauce akcentuje się kwestię zaufania, które powinno istnieć między stronami stosunku cywilnego (ze względu na działanie w warunkach zaufania strony powinny postępować w określony sposób – uczciwie i przy uwzględnieniu słusznych interesów kontrahenta [vide np. B. Gnela, Problem zgodności niektórych definicji i instytucji polskiego prawa konsumenckiego z prawem unijnym (w: J. Frąckowiak, ROKU Stefanicki (red.) Ochrona konsumenta wprawie polskim na tle koncepcji effet utile, Wrocław 2011, s. 67-68]. Rozumiane w opisany sposób pojęcie dobrej wiary (w znaczeniu obiektywnym) tworzy zatem podstawę do wykładni (w myśl opisanych wyżej zasad wykładni zgodnej) klauzuli dobrych obyczajów normy art.

k.c. jako transponującej do systemu krajowego regulację art. 3 Dyrektywy 93/13. Wskazuje na to sposób rozumienia tego pojęcia w judykaturze Sądu Najwyższego, gdzie przyjęto, że „dobre obyczaje to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Wskazano zarazem, że za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania [vide np. wyrok Sądu Najwyższego z 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776]. Z kolei pojęciu rażącego naruszenia interesów konsumenta użytym w regulacji krajowej odpowiada klauzula znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta jako wyniku (skutku) zastosowania warunku umownego. Przyjmuje się w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, że taka sytuacji zachodzi w przypadku nałożenia na kredytobiorcę nieograniczonego ryzyka kursowego [vide np. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 10 czerwca 2021 roku, C-776/19, LEX nr 3183143]. Zarazem wyjaśniono, że badanie istnienia tej przesłanki nie może się ograniczać jedynie do „ekonomicznej oceny o charakterze ilościowym, dokonywanej w oparciu o porównanie z jednej strony całkowitej kwoty transakcji będącej przedmiotem umowy, a z drugiej strony kosztów, które zgodnie z tym warunkiem obciążają konsumenta”. Dostrzega się bowiem, że znacząca nierównowaga może wynikać już z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej, w której konsument, jako strona danej umowy, znajduje się na mocy właściwych przepisów krajowych, czy to w postaci ograniczenia treści praw, które zgodnie z rzeczonymi przepisami przysługują mu na podstawie tej umowy, czy przeszkody w ich wykonywaniu, czy też nałożenia na niego dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy krajowe [vide np. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 roku, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 51]. Przyjmuje się też, że w świetle dyrektywy 93/13 warunek znajdujący się w obarczonej ryzykiem umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, należy uznać za nieuczciwy także wówczas, jeżeli w świetle okoliczności towarzyszących zawarciu umowy i występujących w chwili jej zawarcia, warunek ten może spowodować znaczącą nierównowagę wynikających z tej umowy praw i obowiązków stron w trakcie wykonywania tej umowy. Podkreśla się, że przesłanka określona w art. 3 zaistnieje także wówczas, gdy wspomniana nierównowaga może wystąpić tylko wtedy, gdy zachodzą pewne okoliczności, a w innych okolicznościach, wspomniany warunek mógłby przynieść korzyść konsumentowi [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 27 stycznia 2021 roku, C-229/19, LEX nr 3112697]. Przesłankę tą należy badać więc w kontekście wszystkich okoliczności, o których mowa w art. 4 ust. 1 Dyrektywy. Wywodzi się stąd, że ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy ale z perspektywy chwili orzekania. W tym kontekście stwierdza się, że okolicznościami objętymi regulacją art. 4 ust. 1 Dyrektywy są takie okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowy może wprowadzać nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron, która ujawni się dopiero w trakcie wykonywania rzeczonej umowy [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 27 stycznia 2021 roku, C-229/19, LEX nr 3112697 i powołane tam orzecznictwo]. Z opisanych wyżej względów wnioski wyprowadzone w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości na podstawie wykładni Dyrektywy 93/13 należy zatem uwzględniać przy wykładni pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta użytego w art.

k.c. W ocenie sądu odwoławczego zawarte w poddanej pod osąd umowie klauzule indeksacyjna i spreadowa kształtowały prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jego interesy (art.

§ 1k.c.), co prowadziło do potraktowania ich jako niedozwolonych.

Zgodzić należy się zwłaszcza z sądem pierwszej instancji, że abuzywność spornych postanowień umownych przejawiała się w tym, iż pozwany bank, redagując postanowienia umowy, przyznał sobie prawo do jednostronnego ustalania w walucie polskiej wysokości świadczenia stanowiącego przedmiot zobowiązania pozwanego poprzez wykorzystywanie wyznaczanych przez siebie kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego. W tym kontekście, dokonując ocen prawnych na tle niniejszej sprawy, zwrócić należy uwagę na to, że tzw. klauzule spreadowe (także o kształcie analogicznym do stosowanego przez powoda w ramach rozliczeń z pozwanym) były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego, odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można, że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania (co w świetle wcześniejszych wywodów miało miejsce także w niniejszej sprawie). Wyjaśniano zatem już w judykaturze, że postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego), odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę), traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art.

k.c. [vide np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 roku I CSK 242/18, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, Lex nr 2744159, czy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019, V CSK 382/18]. Z zakwestionowanych w niniejszej sprawie postanowień umowy wynika wprost, że przeliczanie zarówno kwoty kredytu wypłaconego pozwanemu z waluty polskiej na walutę CHF, jak i rat kredytu z CHF na złote polskie miało odbywać według tabeli kursowej banku. W § 6 ust. 1 umowy zawarto definicję bankowej tabeli kursów walut, z której wynika, że jest ona sporządzana przez merytoryczną komórkę Banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP, a ponadto tabela sporządzana jest o godz. 16.00 każdego dnia roboczego i obowiązuje przez cały następny dzień roboczy. Podkreślić trzeba, że z powyższego postanowienia wynika wprawdzie, że podstawą do ustalenia bankowej tabeli kursów walut są kursy walut obowiązujące na rynku międzybankowym w chwili sporządzenia tabeli, jednak nie wskazano, w jakiej relacji mają pozostawać tak określone kursy rynkowe do kursów ustalonych przez pozwany bank. W żadnym postanowieniu umowy, jak również stanowiącego jej integralną część Regulaminu nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku, choćby przez wiążące określenie przyjmowanych przez bank granic różnicy (odchyleń) między kursem rynkowym i kursem stosowanym przez siebie. W szczególności postanowienia przedmiotowej umowy w istocie nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF, ukształtowanego przez rynek walutowy lub na przykład kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została w istocie dowolność w zakresie wyboru szczegółowych kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Czynniki obiektywne (sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta), jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta (a jak to wyżej uwypuklono umowa nie określa też w jaki sposób kształtują kurs ostatecznie ustalany przez pozwanego). W konsekwencji za chybione uznać należy również zarzuty naruszenia art. 56 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 354 § 1 i § 2 k.c. w związku z § 1 ust. 1, § 6 ust. 1, § 9 ust. 2, § 10 ust. 3, § 2, § 11 ust.12, § 20 ust. 1 umowy, gdyż wykładnia powyższych postanowień umowy uzasadnia wniosek o braku jasnych i zrozumiałych dla konsumenta kryteriów ustalenia kursów waluty indeksacyjnej. Z opisanych wyżej względów, wbrew stanowisku apelującego stwierdzić należy, że redagując w taki sposób postanowienia umowne bank niewątpliwie przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości świadczenia wypłaconego przez niego na rzecz kredytobiorców, a także rat kredytu poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego (nie wiążąc się zarazem względem konsumenta żadnymi weryfikowalnymi kryteriami ustalania). W prezentowanych wyżej wypowiedziach judykatury wyjaśniano zaś wielokrotnie, że dokonując oceny abuzywności postanowienia spreadowego jako określającego główny przedmiot umowy, określać należy, czy konsument na podstawie jego treści mógł oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości [vide zwłaszcza wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776]. Zwrócić należy również uwagę na treść wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 18 listopada 2021 roku w sprawie C-212/20, w którym wprost wskazano, że artykuł 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. Nie ulega wątpliwości to, że w realiach niniejszej sprawy takie oszacowanie nie było możliwe. Z powyższych przyczyn, tzw. klauzula spreadowa w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie, a więc pozwalająca bankowi na przeliczanie świadczenia przy uwzględnieniu kursu ustalonego jednostronnie przez przedsiębiorcę w dacie wymagalności świadczenia (odesłanie do tabeli kursów ustalanej przez kredytodawcę bez udziału konsumenta na podstawie kryteriów niesprecyzowanych dostatecznie w treści umowy) musi być kwalifikowana jako abuzywna. Zaznaczyć trzeba, że Sąd Okręgowy nie wskazał, że a priori abuzywne odwołanie jest w umowie kredytu do kursów tabelarycznych ogłaszanych przez bank, lecz takie sformułowanie postanowień umowy, które nie zawierały obiektywnych i zrozumiałych dla przeciętnego konsumenta kryteriów ustalania kursów walut przez bank. Na marginesie zwrócić należy uwagę, że Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 28 kwietnia 2022 roku, III CZP 40/22 jednoznacznie wskazał, że „Sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art.

k.c.” Zaznaczyć trzeba, że w przypadku klauzuli indeksacyjnej sprzeczność z dobrymi obyczajami wynika także stąd, że na kredytobiorcę (ekonomicznie słabszą stronę umowy) nałożono w istocie nieograniczone ryzyko deprecjacji waluty polskiej w stosunku do waluty obcej użytej dla „denominacji” świadczenia. Powyższe działanie przedsiębiorcy nie ma żadnego uzasadnienia w świetle zasad lojalności kontraktowej (identyfikowanych w art. 3 Dyrektywy jako zasady dobrej wiary) zwłaszcza, jeśli opiera się o przewagę organizacyjną i informacyjną banku nad kontrahentem. To przedsiębiorca też ponosi odpowiedzialność za lokowanie w swojej ofercie tego rodzaju ryzykownych dla konsumenta „produktów” bankowych. Nie można też pomijać kontekstu, jaki tworzy kreowane przez banki postrzeganie ich jako przedsiębiorców szczególnych – podmiotów zaufania publicznego, którzy nie tylko finansują zaspokojenie potrzeb, lecz działają dla najlepiej pojętego interesu (dobra) klienteli („doradzają” przy wyborze sposobu finansowania w interesie klienta). Ten aspekt sytuowania się przedsiębiorców prowadzących przedsiębiorstwa bankowe w strukturze rynku, wiąże się ściśle z praktyką oferowania (wobec osób działających w zaufaniu do profesjonalizmu podmiotów świadczących usługi bankowe) rozwiązań ryzykownych ekonomicznie dla konsumenta bez zachowania standardu informacyjnego, adekwatnego dla ponoszonego przez kontrahenta ryzyka. Zważywszy na długotrwałość stosunku kredytu jego znaczącą kwotę zobowiązania dla sytuacji majątkowej konsumenta oraz zobrazowane w niniejszej sprawie skutki finansowe stosowania analogicznych klauzul, tego rodzaju zachowanie przedsiębiorcy (sprowadzające się do zaniechania zniwelowania przewagi informacyjnej na etapie zawarcia umowy) jako dotykające istotnie życiowych interesów konsumenta, musi być uznane za naruszające klauzulę dobrych obyczajów. Zarazem będzie ono naruszało rażąco interesy konsumenta. Jak wyjaśniono wyżej - to pojęcie użyte w art.

k.c. interpretowane być musi w kontekście wzorca wynikającego z art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13. W realiach sprawy już samo porównanie skutków ekonomicznych stosowania postanowienia umownego powoduje przyjęcie, że jego zastosowanie narusza równowagę kontraktową na niekorzyść konsumenta, nawet jeśli skutki tego ujawniły się w następstwie późniejszych zmian rynkowych [vide powołany wyżej wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 27 stycznia 2021 roku, C-229/19, LEX nr 3112697]. Natomiast w judykaturze Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjęto, między innymi kategorycznie, że warunki umowy kredytu denominowanego powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 10 czerwca 2021 roku, C-776/19, LEX nr 3183143.]. Ujmując tą wypowiedź w realiach sprawy, nie sposób nie dostrzec, że nie przedstawiono żadnych argumentów, które pozwalałyby na przypuszczenie, że bank mógł racjonalnie przewidywać, iż pozwany po uzyskaniu wyczerpującej informacji, świadomie wyraziłby zgodę w drodze indywidulanych negocjacji na przyjęcie na siebie nieproporcjonalnego ryzyka kursowego. W realiach sprawy zarówno więc klauzula spreadowa, jak i indeksacyjna skutkują znaczącą nierównowagą praw i obowiązków stron umowy ze szkodą dla konsumenta. Nie ma w tym zakresie podnoszona przez powoda okoliczność, że umowa w swoim całokształcie w chwili jej zawierania była korzystna dla pozwanego, albowiem fakt ten nie może determinować oceny abuzywności poszczególnych postanowień umownych. Co do drugiej przesłanki przewidzianej w art.

k.c. to, jak wyjaśniono wyżej – powodowy bank nie sprostał ciążącemu nań na mocy art.

§ 4k.c.

obowiązkowi dowiedzenia, że sporne postanowienia zostały uzgodnione indywidualnie. Przesłuchanie strony pozwanej nie pozostawia wątpliwości, że umowa kredytu zawarta między stronami była typową umową adhezyjną. Wybór pozwanego ograniczał się do zaakceptowania warunków narzuconych przez bank bądź do rezygnacji z zawarcia umowy. Z art. 3 ust. 2 zdania 1-2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich wynika wprost, że okoliczność, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Podkreślić trzeba, że możliwość wyboru waluty kredytu lub waluty spełnienia świadczenia nie jest tożsame z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy, gdyż należy odróżnić wybór oferowanego przez pozwanego typu produktu bankowego [to jest umowy kredytu w walucie polskiej, umowy kredytu denominowanego, umowy kredytu walutowego lub umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej] od możliwości negocjacji postanowień składających się na dany typ umowy. W badanej sprawie pozwany, wyrażając wolę zawarcia umowy kredytu indeksowanego do CHF, nie miał już wpływu na kształt poszczególnych elementów tej umowy uznanych za niedozwolone klauzule umowne. Odnośnie trzeciej przesłanki Sąd Okręgowy słusznie przyjął, iż klauzule dotyczące ryzyka wymiany walut określają główny przedmiot umowy kredytu. Z jednej strony nie budziło bowiem sporu między stronami, że wykorzystanie tego mechanizmu umownego powiązane było z przyjętym w umowie sposobem ustalania zmiennego oprocentowania kredytu (odbiegającym co do wysokości i sposobu ustalania w stosunku do oferty kredytów niezawierających klauzul indeksacyjnej). Z drugiej strony klauzula indeksacyjna służyła ustaleniu ostatecznej wartości świadczenia kredytobiorców (wysokość kwoty kredytu wyrażona w walucie polskiej przeliczana była na walutę CHF według odpowiedniego kursu obowiązującego w chwili świadczenia, a następnie wartość raty kapitałowo odsetkowej przeliczana była z waluty CHF na walutę polską według odpowiedniego kursu obowiązującego w dacie spłacie). W rezultacie postanowienia kreujące mechanizm ustalania wartości podstawowych w ramach umowy kredytu świadczeń stron, jako określające bezpośrednio wartość wzajemnych zobowiązań, muszą być zatem w niniejszej sprawie kwalifikowane na płaszczyźnie art. 4 ust. 2 Dyrektywy. Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że zgodnie ze zdaniem drugim art.

§1

przewidziany w tym przepisie brak związania konsumenta nieuczciwą klauzulą umowną nie dotyczy postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Norma ta (w myśl zasad wykładni zgodnej) musi być odczytywana w kontekście jurydycznym tworzonym przez treść art. 4 ust. 2 Dyrektywy, który jest przez art.

k.c. transponowany do krajowego systemu prawnego. Według przywołanej normy Dyrektywy zaś ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Według art. 5 Dyrektywy w przypadku umów, w których wszystkie lub niektóre z przedstawianych konsumentowi warunków wyrażone są na piśmie, warunki te muszą zawsze być sporządzone prostym i zrozumiałym językiem. Wszelkie wątpliwości co do treści warunku należy interpretować na korzyść konsumenta. Norma ta ma zastosowanie także wówczas, gdy warunek jest objęty zakresem stosowania art. 4 ust. 2 tej dyrektywy Jak wskazano już wyżej, w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości wyjaśnia się, że w ramach umowy o kredyt hipoteczny warunek taki powinien nie tylko być zrozumiały pod względem formalnym i gramatycznym, ale również umożliwiać, by właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie zrozumieć konkretne działanie metody obliczania świadczenia i oszacować tym samym w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria potencjalnie istotne konsekwencje gospodarcze takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych [vide na tle warunków dotyczących zmiennej stopy procentowej wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 marca 2020 roku, C-125/18,] W kontekście umów o kredyt denominowany lub indeksowany wielokrotnie wskazywano, że artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30 kwietnia 2014 roku, C-26/13]. Podkreśla się, że warunek ten jest spełniony, jeżeli przedsiębiorca dostarczył kontrahentowi przed zawarciem umowy wystarczających i dokładnych informacji, pozwalających na to, aby przeciętny konsument właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny był w stanie zrozumieć konkretne działanie przedmiotowego mechanizmu finansowego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne - potencjalnie istotne - takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 10 czerwca 2021 roku, C-776/19]. W tym samym wyroku wskazano wyraźnie, że regulacja dyrektywy 93/13 stroi na przeszkodzie temu, by ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego charakteru warunku umownego w rozumieniu art. 4 ust. 2 tej dyrektywy spoczywał na konsumencie. Wyjaśniono także w judykaturze, że przestrzeganie przez przedsiębiorcę wymogu przejrzystości, o którym mowa w art. 4 ust. 2 i art. 5 dyrektywy 93/13, musi być oceniane poprzez odwołanie się do informacji dostępnych temu przedsiębiorcy w dniu zawarcia umowy z konsumentem [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 9 lipca 2020 roku, C-452/18, pkt. 49]. Bez znaczenia natomiast dla oceny obowiązków przedsiębiorcy pozostają indywidualne cechy konsumenta – posiadana przez niego wiedza, kwalifikacje czy doświadczenie zawodowe [vide postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 września 2016 roku, C-534/15, wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 września 2015 roku, C-110/14]. W tym znaczeniu ocena prawna dokonywana musi być oparta o kryteria zobiektywizowane odnoszone do wzorca przeciętnego, dostatecznie uważnego i działającego z odpowiednim rozeznaniem konsumenta w oderwaniu od subiektywnych cech rzeczywistej strony umowy z przedsiębiorcą. W prawie krajowym, regulację szczególną dotyczącą rozkładu ciężaru dowodu w sprawach konsumenckich zawiera norma art.

§ 5

k.c., zgodnie z którą ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Odczytując jednak treść normy art.

§ 1zdanie drugie k.c.

w kontekście tworzonym przez transponowaną normę dyrektywy, należy przyjąć, że na przedsiębiorcy spoczywa też ciężar dowodu zachowania wzorca informacyjnego opisanego wyżej. Zatem bank powinien wykazać, że przedstawił konsumentowi w sposób przystępny i przejrzysty ( verba legis: „prostym i zrozumiałym językiem”), taki zakres informacji, który był wystarczający do tego, by konsument dostatecznie uważny i rozsądny mógł ocenić potencjalnie istotne z perspektywy jego interesów (zobowiązań finansowych) konsekwencje ekonomiczne warunku nakładającego nań ryzyko walutowe przez cały okres obowiązywania umowy. W przypadku klauzul nakładających na konsumenta ryzyko niekorzystnych zmian kursowych (a więc zarówno klauzuli denominacyjnej, jak i indeksacyjnej) przedsiębiorca powinien przedstawić dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy [vide postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 6 grudnia 2021 roku, C-670/20, LEX nr 3273910]. Bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Zarazem przyjęto, że przedmiotem oceny sądu rozpoznającego sprawę jest to, czy przedsiębiorca przedstawił zainteresowanym konsumentom wszelkie istotne informacje pozwalające im ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma kwestionowany w sporze warunek dla ich zobowiązań finansowych [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 roku, C-186/16, ZOTSiS 2017, nr 9, poz. I-703]. W odniesieniu do tzw. klauzul spreadowych natomiast przyjęto, że treść postanowienia umowy kredytu dotyczącego ustalenia cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 18 listopada 2021 roku, C-212/20, LEX nr 3256973] Jak wyjaśniono już wyżej - w ramach oceny zarzutów dotyczących naruszenia prawa procesowego powodowy bank powinien przytoczyć i wykazać więc to, jakie konkretnie dane i w

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.