- 385 3 k.c. był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, by dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat. Z art. 3851 § 1 k.c. wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które: 1) zawarte zostały w umowach z konsumentami, 2) nie zostały uzgodnione indywidualnie, 3) kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy, 4) nie określają sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron, w tym ceny lub wynagrodzenia. Powódka, jako strona spornej umowy, miała status konsumenta (art. 22 1 k.c.), A bank - przedsiębiorcy. Poza wnioskowaną kwotą kredytu w PLN powódka nie miała żadnego wpływu na treść umowy z 19 kwietnia 2006 roku (Sąd Okręgowy pomyłkowo wskazał „26 sierpnia 2008 r.”) – zawarto ją na wzorcu umownym. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym nie jest takie postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia. Takiego postanowienia w umowie nie ma. Zarzut pozwanego, że § 13 ust. 6 umowy został uzgodniony indywidualnie (w zakresie rodzaju rachunku – złotówkowego czy walutowego - z jakiego będzie korzystała powódka do uruchomienia kredytu), a tym samym nie wchodzi w zakres art.
k.c., nie może odnieść skutku, zważywszy na poczynione w sprawie ustalenia, że od początku zgodnym zamiarem stron umowy było udzielenie powódce kredytu wypłacanego w PLN, a nie CHF (por. postanowienie z § 5 ust. 3, z czego wynika, że nie było możliwości wypłaty kredytu w CHF w przypadku powódki). Kredyt miał być spłacany w złotych, z (...) prowadzonego w złotych, na zasadzie potrącania środków na tym rachunku przez bank. Powódka, jako niedozwolone klauzule umowne, wskazała § 5 ust. 3 pkt 2, § 5 ust. 4 oraz § 13 ust.
k.c., odnosząc się do sposobu jego wykonania, natomiast nie stanowi essentialia negotii umowy kredytu w rozumieniu art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego. Przedmiotem świadczenia głównego banku w umowie kredytu pozostaje nadal kwota w CHF, a jedynie sposób jej wykonania następuje w CHF przy użyciu mechanizmu denominacji. Tym samym § 5 ust. ust. 4 określa główne świadczenie kredytodawcy. Obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu w oznaczonych terminach spłaty stanowi główne świadczenie kredytobiorców. Zgodnie bowiem z art. 69 ust. 1 prawa bankowego umowa kredytu powinna określać zasady i termin spłaty kredytu. Sposób ustalania wysokości raty mieści się w pojęciu zasady spłaty kredytu – zatem § 13 ust. 6 określa główne świadczenie kredytobiorcy. W ocenie Sądu I instancji analiza kwestionowanych zapisów umownych prowadzi do wniosku, że nie zostały one sformułowany jednoznacznie (art.
4 ust. 2 dyrektywy 93/13). Odwołują się bowiem w swojej treści do nieweryfikowalnych na datę zawarcia umowy współczynników, jednostronnie kształtowanych przez bank – kursu CHF, odpowiednio kupna przy uruchomieniu kredytu i sprzedaży przy spłacie poszczególnych rat. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, w szczególności w wyrokach z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16 i z 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, podkreślono, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że ustanowiony przez wspomnianą dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej. Wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Kwestia ta powinna zostać rozpatrzona w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych, do których zaliczają się formy reklamy i informacji stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy kredytu. Do celów przestrzegania przez przedsiębiorcę w stosunku do konsumenta wymagania przejrzystości zasadnicze znaczenie ma to, czy umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne (uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30 kwietnia 2014 r., nr C - 26/13). Powyższych kryteriów ani § 5 ust. 4 ani § 13 ust. 6 umowy kredytu odwołujące się do kursu kupna/sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w banku w dniu realizacji zlecenia/w dniu wymagalności, nie spełniają. Co do kwoty kapitału, powódka uzyskała jedynie informację, że ustalany on będzie przy zastosowaniu jako przelicznika kursu franka szwajcarskiego. Nie otrzymała ponadto żadnej informacji, w jaki sposób bank ustalać będzie kurs franka szwajcarskiego na potrzeby wypłaty kwoty kredytu oraz spłat poszczególnych rat. Powódce jedynie została przekazana informacja, że w dniu wypłaty kwota kredytu przeliczana będzie według kursu zakupu franka szwajcarskiego, natomiast rata spłaty ustalana będzie według kursu sprzedaży obowiązującego w banku w dniu wymagalności raty. Mogła zatem orientować się w zarysie jak przeliczane będą raty kredytu (od strony technicznej), lecz nie zdawała sobie sprawy w jaki sposób kształtowane są przez pozwanego tabele kursowe. Z samego faktu aprobaty postanowień umowy przez powódkę dokonanej przez jej podpisanie, nie wynika jednak akceptacja sposobu ustalania kursu waluty przez pozwanego, skoro w umowie brak jest zapisów w tym przedmiocie, a kwestia ta nie była indywidualnie omawiana i wyjaśniana. Zaznaczenie we wniosku kredytowym, że powódka poniesie ryzyka kredytowe nic tu nie zmienia, bo stanowi jedynie blankietową deklarację, której pozwany nie wypełnił żadną treścią, nie wiadomo więc na co powódka w istocie się godziła. Sąd Okręgowy uznał w konsekwencji, że kwestionowane przez powódkę klauzule kształtują jej prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jej interesy. Rażące naruszenie interesów konsumenta można rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a działanie wbrew dobrym obyczajom (w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego) oznacza tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są przykładowo działania wykorzystujące niewiedzę, naiwność czy brak doświadczenia konsumenta, podeszły wiek, zmierzające do dezinformacji, wywołujące błędne przekonanie konsumenta. Chodzi więc o działania nieuczciwe, nierzetelne, niefachowe, nadużywające zasadę zaufania i lojalności stron kontraktu i odbiegające na niekorzyść konsumenta od przyjętych standardów postępowania. Obydwa te kryteria – sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta - powinny być spełnione łącznie, a nierównowaga praw i obowiązków stron (nierównowaga kontraktowa) na niekorzyść konsumenta powinna być istotna, znacząca – nieistotna nierównowaga nie pozostaje sprzeczna z dobrymi obyczajami. Interesy konsumenta należy rozumieć szeroko i zaliczyć tu można m.in. dyskomfort konsumenta, spowodowany takimi okolicznościami jak strata czasu, naruszenie prywatności, niedogodności organizacyjne, wprowadzenie w błąd oraz inne uciążliwości, jakie mogłyby powstać na skutek wprowadzenia do zawartej umowy ocenianego postanowienia. Sposób ustalania kursu CHF – bieżącego kursu kupna/sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w banku udzielającym kredytu - wpływał bezpośrednio na wysokość zobowiązania powódki. Pozwany przyznał sobie - w tym zakresie - prawo do jednostronnego ustalenia kwoty wypłaconego kredytu w chwili jego przewalutowania, jak i wysokości rat kredytowych, a to poprzez samodzielne ustalanie kursu kupna i sprzedaży tej waluty. Prawo banku do ustalania kursu waluty w świetle zawartej przez strony umowy nie doznawało żadnych formalnych ograniczeń, w umowie nie wskazano bowiem kryteriów kształtowania kursu. W umowie nie zawarto definicji kursu kupna/sprzedaży dewiz dla CHF ani mechanizmu ich powstawania. Postanowienia umowy nie przewidywały, aby aktualny kurs franka szwajcarskiego ustalony przez bank pozostawał w określonej relacji do aktualnego kursu tej waluty ukształtowanego przez rynek walutowy lub np. w określonej relacji do kursu średniego waluty publikowanego przez (...) Mechanizm ten nie był znany powódce w dacie zawarcia umowy, a na ten moment dokonuje się oceny czy dane postanowienie umowne jest niedozwolone (vide: uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, wyrok TSUE z 3 października 2019 r. 260-18). Kwestionowane postanowienia umowne, w tym zawarta w nich klauzula spreadu walutowego, dawały kredytodawcy możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie w istocie nie jest możliwe albo co najmniej bardzo utrudnione. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany franka szwajcarskiego, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, skoro kurs kupna waluty obcej określony był przez kredytodawcę i w związku z tym zależny wyłącznie od jego woli. Taka regulacja stanowi o naruszeniu dobrych obyczajów, które nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy były możliwe do oszacowania. Mechanizm, zasady i czasu ustalania kursu CHF przez bank, o których mowa w kwestionowanych warunkach umownych, pozostawała nie tylko poza kontrolą, ale przede wszystkim poza wiedzą powódki, która do ostatniej chwili nie miała możliwości oceny kwoty, która ostatecznie przy uruchomieniu kredytu zostanie jej wypłacona w PLN ani wysokości przyszłego zobowiązania w walucie polskiej. Taki sposób traktowania klienta jest nie tylko sprzeczny z dobrymi obyczajami, ale także narusza jego interesy w sposób rażący, uzależniając jego sytuację wyłącznie od arbitralnych decyzji pozwanego. W wyroku z 27 listopada 2019 r. (V CSK 483/19) Sąd Najwyższy jednoznacznie wypowiedział się, że „Mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art.
Klauzule te kształtują prawa i obowiązki konsumenta - kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku. Odwołanie do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów” obowiązującej w banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Swoista nierówność informacyjna stron, a w szczególności sytuacja, w której konsument dowiaduje się o poziomie zadłużenia ratalnego, już spłaconego w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku, jest nie do zaakceptowania w świetle art.
KC.”. Co do twierdzenia pozwanego, że kurs banku miał charakter rynkowy i nie mógł prowadzić do rażącego naruszenia interesów konsumenta (odpowiedź na pozew k. 120), Sąd I instancji wskazał, że przy ocenie abuzywności klauzul umownych nie chodzi o to, w jaki sposób umowa ostatecznie była wykonywana, tylko o to, jakie uprawnienia przyznawała jednej ze stron. Jednocześnie Sąd ten podniósł, że na ocenę abuzywności wskazanych zapisów bez wpływu pozostawała zmiana ustawy Prawo bankowe dokonana ustawą z dnia 29 lipca 2011 roku (Dz. U 2011, nr 165, poz. 984), tzw. ustawą antyspreadową. Jak wyjaśnił bowiem Sąd Najwyższy w wyroku z 11 grudnia 2019 r. (V CSK 382/19) dotyczyła ona umów ważnie zawartych, wymagających doprecyzowania, nie miała charakteru ustawowej sanacji wadliwych kontraktów. Do kwestionowanych przez powódkę zapisów umownych zastosowanie znajduje zdaniem Sądu I instancji art.
k.c., który wprowadza sankcję niezwiązania konsumenta niedozwolonymi postanowieniami umownymi. Sąd ten zaznaczył, że ponieważ, w myśl z art.
k.c., abuzywne postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, a strony mogą być związane umową w pozostałym zakresie, ocenić należało skutki uznania zakwestionowanych postanowień umownych za niedozwolone. Odwołując się do orzeczenia TSUE w sprawie C-260/18 (D.), Sąd ten wskazał, że pierwszą kwestią jaka podlegała analizie była możliwość utrzymania umowy w mocy po wyeliminowaniu bezskutecznych niedozwolonych postanowień umownych. Dla jej dokonania nie miało przy tym znaczenia, że pozwany wypłacił już powódce kredyt, bo – jak wyżej wskazano – kontroli niedozwolonych postanowień umowy dokonuje się na dzień zawarcia umowy. W ocenie Sądu Okręgowego utrzymanie umowy w mocy byłoby niemożliwe. Usunięcie niedozwolonych klauzul, czyniłoby niemożliwym do ustalenia, w jakiej wysokości powinno być wykonane świadczenie banku polegające na wypłacie powódce świadczenia w walucie polskiej (która miałaby być odpowiednikiem, przeliczoną wartością umówionej kwoty w walucie kredytu – (...)). Wówczas wypłata mogłaby nastąpić jedynie w walucie kredytu, ale byłoby to zasadniczo sprzeczne z rodzajem umowy, do której strony przystąpiły. Taka ewentualność nie leżałaby w zgodzie z zamiarem stron umowę zawierających, które realizowały kredyt denominowany. Mógłby to być kredyt walutowy – wypłacony w walucie obcej, a nie do niej jedynie odnoszony. Paragraf 13 ust. 6 umowy określa obowiązek powódki tj., w jaki sposób ma następować spłata kredytu. Zawarty w odpowiedzi na pozew argument pozwanego, że powódka mogła spłacać kredy w walucie obcej – nie ma potwierdzenia w treści tego postanowienia umownego. Przewiduje on wyraźnie spłatę w złotych, z konkretnie wskazanego (...) powódki prowadzonego w PLN. Ponadto, jak wielokrotnie podkreślano, zgodnym zamiarem stron było, w zakresie obowiązku kredytobiorcy spłacanie rat w PLN. Z punktu widzenia pozwanego banku z uwagi na spread, a z punktu widzenia powódki z uwagi na walutę jej dochodów (PLN). Dokonując oceny możliwości utrzymania w mocy umowy, należy badać literalnie treść umowy jaka została zawarta przez strony po wyeliminowaniu klauzuli abuzywnej. Chodzi o treść umowy zawierającej niedozwolone klauzule umowne po ich wyeliminowaniu, a nie po ewentualnych zmianach dokonanych w związku z ich wyeliminowaniem. Nie do zaakceptowania, z punktu widzenia ochrony interesów konsumenta, jest sytuacja uzależnienia możliwości uznania danej klauzuli umownej za niedopuszczalną od dopuszczonej w umowie możliwości zmiany innego postanowienia umownego. W uzasadnieniu wyroku z 11 grudnia 2019 r., (V CSK 382/18) Sąd Najwyższy odnosząc się do dotychczasowego orzecznictwa TSUE i sądów krajowych wskazał, że „(…) punktem wyjścia do oceny dopuszczalności zastąpienia klauzuli abuzywnej inną, dopuszczalną jest ustalenie, czy bez tej klauzuli umowa może nadal istnieć, a w razie odpowiedzi negatywnej - czy jej „unieważnienie” zagraża interesom konsumenta, z uwzględnieniem okoliczności istniejących w czasie sporu. Jeżeli zagraża, wówczas w rachubę wchodzi zastąpienie niedozwolonego postanowienia szczegółową regułą ustawową, chyba że konsument obstaje przy nieważności całej umowy. Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy prawo nie przewiduje takiego szczegółowego unormowania „zastępczego”, chyba że konsument sanuje niedozwolone postanowienie, udzielając następczo „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody. W tym świetle kluczowego znaczenia dla oceny skutków abuzywności postanowień konstruujących mechanizm indeksacji kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej ma to, czy bez tego mechanizmu umowa taka może być utrzymana w mocy.”. Powołując się na orzeczenia TSUE, Sąd Najwyższy wskazał, że po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa powinna w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa krajowego. W powołanym wyroku Sąd Najwyższy uznał za konieczną weryfikację dotychczasowego stanowiska, że abuzywność postanowień kształtujących mechanizm indeksacji walutowej (spread walutowy) nie pociąga za sobą nieważności całej umowy, gdyż umowa ta może istnieć również po wyeliminowaniu z niej klauzuli indeksacyjnej, jako kredyt złotowy niezawierający takiej klauzuli (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, i z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Sąd I instancji podzielił jednak pogląd, że eliminacja klauzuli umownej uznanej za bezskuteczną nie może prowadzić do zmiany charakteru stosunku prawnego łączącego strony (art. 3531 k.c.). Do takiej zaś zmiany prowadzi utrzymanie oprocentowania według stawek L./ (...), mimo wyeliminowania wszelkich powiązań wysokości świadczeń z walutą obcą. Jest to konsekwencja przyjętego stanowiska, że postanowienia przewidujące walutowe klauzule przeliczeniowe określają główne świadczenia stron w rozumieniu art.
2 k.c., a nie jedynie kształtują dodatkowy mechanizm indeksacyjny (waloryzacyjny) tych świadczeń. Należy bowiem założyć, że strony najprawdopodobniej nie ustaliłyby wysokości oprocentowania kredytu złotowego według stawki L./ (...), gdyby były świadome abuzywności klauzuli indeksacyjnej. Niewystarczające są w tym zakresie argumenty, że z punktu widzenia banku pozostawienie oprocentowania powiązanego z L. pełni funkcję tzw. penalty default (klauzuli odstraszającej kredytodawcę od stosowania w przyszłości niedozwolonych postanowień umownych), skoro tzw. odfrankowienie kredytu prowadzi do powstania stosunku prawnego sprzecznego z właściwością zobowiązania. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 11 grudnia 2019 r. (V CSK 382/18) w przypadku wyeliminowania ryzyka kursowego, na skutek usunięcia niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji, dojdzie do przekształcenia kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką L.. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką L., jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134). Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). Sąd Okręgowy wskazał, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznaje obecnie, że utrzymanie umowy „ nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17). Zdaniem Trybunału, jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyrok z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18). Właśnie utrata przez stosunek prawny powstały po wyeliminowaniu z niego indeksacji jego sensu gospodarczego prowadzi do wniosku, że takie ukształtowanie stosunku prawnego jest nieważne, gdyż nastąpiłoby z przekroczeniem granic swobody umów, a w konsekwencji nieważności umowy z uwagi na jej sprzeczność z art. 353 1 k.c. Drugą podlegającą rozważeniu kwestię – jak wskazał Sąd Okręgowy- stanowi rozważenie możliwości utrzymania umowy w mocy po zastąpieniu bezskutecznych niedozwolonych postanowień umownych. W ocenie tego Sądu, brak jest podstaw do zastąpienia powstałej w umowie luki innymi regulacjami. W polskim systemie prawnym nie ma przepisu o charakterze dyspozytywnym, który mógłby zastąpić zakwestionowane postanowienia umowy stron. W niniejszej sprawie niemożliwe było, w szczególności, zastosowanie art. 358 k.c. który w § 1 stanowi, że jeżeli przedmiotem zobowiązania podlegającego wykonaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, dłużnik może spełnić świadczenie w walucie polskiej, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe będące źródłem zobowiązania lub czynność prawna zastrzega spełnienie świadczenia wyłącznie w walucie obcej. Natomiast w myśl § 2 tego przepisu wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez(...) Bank (...)z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej. Sytuacja przewidziana w przytoczonych przepisach w sprawie nie zachodzi. Przepis ten w omawianym brzmieniu wszedł w życie 24 stycznia 2009 r., a zatem nie znajdzie zastosowania do umowy zawartej przed tym dniem. Podzielić należy również pogląd Sądu Apelacyjnego w Warszawie wyrażony w uzasadnieniu wyroku z dnia 8 stycznia 2020 r. (I ACa 817/18, LEX nr 2974714), że: Artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. (..) W takiej sytuacji możliwość zastąpienia postanowień umownych uznanych za abuzywne następowałaby jedynie wówczas, gdyby prawodawca wprowadził do obrotu uregulowania wyraźne przewidziane do zastępowania klauzul spreadu walutowego, czy też klauzuli indeksacyjnej. Takich uregulowań jednak brak.”. W konsekwencji niedozwolony charakter postanowień wprowadzających do umowy indeksację, jako postanowień określających główne świadczenia stron (art.
4 ust. 2 dyrektywy), zdaniem Sądu I instancji prowadzić musi do wniosku o nieważności umowy. Przyjmuje się, że obowiązywanie umowy w dalszym ciągu, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych, jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta, gdyż skutki ekonomiczne stwierdzenia nieważności umowy mogą być dla niego dotkliwe, w tym zakresie decydujące jest stanowisko kredytobiorców (wyrok SA w Szczecinie z 12 marca 2020r., I ACa 257/19); kredytobiorca może domagać się utrzymania umowy kredytowej bez niewiążących go postanowień umownych albo żądać jej unieważnienia w całości to konsument decyduje w istocie, które rozwiązanie jest dla niego – w jego ocenie – najkorzystniejsze (wyrok SA w Szczecinie z 27 lutego 2020 r., I ACa 217/19). Powódka, reprezentowana radcę prawnego, od początku konsekwentnie domagała się uznania umowy kredytu za nieważną i stanowisko to podtrzymała na rozprawie, nawet przy założeniu, że bank będzie się od niej domagał jakiejś formy wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, z którego korzystała. Jej wolą było zatem ustalenie nieważności umowy kredytu zawierającej niedozwolone klauzule umowne. Powódka spłaciła bardzo dużą część kredytu, była o ty mowa wyżej (w porównaniu z tym co jej wypłacono w PLN i co w PLN zapłaciła). Stwierdzenie nieważności umowy z punktu widzenia rozliczeń wypłaconego w PLN kapitału i jego zwrotu przez powódkę na rzecz banku nie rodzą zasadniczych obaw o jej interes ekonomiczny, zresztą decyzja ta należy w całości do niej samej. W rozpoznawanej sprawie mamy zatem do czynienia z nienależnym świadczeniem kredytobiorcy na rzecz banku, gdyż było to świadczenie w wykonaniu nieważnej umowy. Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Art. 410 § 1 k.c. stanowi, że przepisy artykułów poprzedzających – w tym art. 405 k.c. - stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest zaś nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (art. 410 § 2 k.c.).Świadczenie jest również nienależne z tego powodu, że po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych tj. § 5 ust. 4 i § 13 ust. 6 spłata kredytu powinna następować wyłącznie w CHF, a więc świadczenia w PLN są nienależne – por. wyrok SN z 15 października 2020 r. w sprawie I CSK 519/
poprzez jego błędną wykładnię, a w konsekwencji ustalenie, że postanowienia Umowy odwołujące się do Tabel kursów pozwanego kształtują prawa i obowiązki powódki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jej interesy konsumenta (a w konsekwencji stanowią postanowienia abuzywne), 7. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art.
w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 pkt 4a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe oraz art. 58 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, iż eliminacja klauzul przeliczenia walutowego skutkować będzie utratą przez powstały w ten sposób stosunek prawny jego sensu gospodarczego, a także doprowadzi do nieważności Umowy z uwagi na jej sprzeczność z art. 353 1 k.c., gdyż nastąpiłoby z przekroczeniem granic swobody umów, 8. art. 69 ust. 1 i ust. 2 pr. bank w zw. art. 58 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie skutkujące uznaniem, że głównym przedmiotem umowy kredytu denominowanego w walucie obcej jest określenie kursu przeliczenia walutowego i sposobu określenia rat kredytu; 9. art.
poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że klauzule przeliczenia walutowego określają główne świadczenia stron, podczas gdy w przypadku umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, a więc w przypadku umowy, w której wysokość zobowiązania stron umowy wyznacza kwota wskazana nominalnie w walucie obcej, klauzule przeliczenia walutowego mają jedynie wpływ na ustalenie równowartości kwoty kredytu i rat spłaty w walucie płatności, która może być inna niż waluta zobowiązania, zaś zastrzeżenie, że wypłata i spłata kredytu nastąpi w innej walucie (tu w (...)) nie zmienia waluty wierzytelności, którą w dalszym ciągu pozostaje waluta wskazana w treści umowy (tu: w CHF); 10. art.
poprzez jego błędną wykładnię skutkującą uznaniem za niedozwolone regulacji umownych przewidujących zastosowanie odmiennego kursu CHF do wypłaty i spłaty kredytu, tj. kursu kupna CHF mającego zastosowanie do przeliczenia kwoty kredytu do wypłaty z CHF na PLN oraz kursu sprzedaży CHF, wg którego następowało przeliczenie wpłacanych przez powódki rat kredytu w PLN na CHF, podczas gdy prawidłowa wykładnia przesłanek abuzywności uwzględniająca ocenę tego, jak wyglądałyby prawa i obowiązki powódki w sytuacji, w której klauzule przeliczenia walutowego nie zostałyby zastrzeżone, winna doprowadzić Sąd Okręgowy do wniosku, iż Umowa nie powoduje rażącego naruszenia interesów konsumenta, bowiem eliminacja klauzul przeliczeniowych przewidujących zastosowanie odmiennego kursu do wypłaty i spłaty kredytu nie poprawiłaby sytuacji kredytobiorcy, który w braku klauzul przeliczeniowych uzyskawszy wypłatę kredytu w CHF musiałby dokonać sprzedaży franków szwajcarskich w kantorze, zaś na etapie spłaty kredytu dokonać serii operacji sprzedaży PLN za CHF przy czym operacje te dokonywane byłyby na rynku walutowym, w kantorze czy innym banku także z zastosowaniem odmiennych kursów kupna i sprzedaży waluty obcej; 11. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 69 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w zw. z art.
i art. 65 k.c. poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na ustaleniu, że Umowa po wyeliminowaniu z niej postanowień uznanych przez Sąd Okręgowy za abuzywne nie może być dalej wykonywana bezpośrednio w walucie Kredytu (CHF), 12. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w zw. z art.
i art. 358 § 2 k.c. poprzez błędną ich wykładnię polegającą na ustaleniu, że po wyeliminowaniu z Umowy postanowień uznanych przez Sąd Okręgowy za abuzywne nie jest możliwe jej dalsze wykonywanie przez zastąpienie ich przepisem dyspozytywnym tj. art. 358 § 2 k.c., 13. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art.
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędny wykładnię i uznanie, że konsekwencję stwierdzenia niedozwolonego (abuzywnego) charakteru postanowień § 5 ust. 3 pkt 2, § 5 ust. 4 oraz § 13 ust. 6 Umowy, w zakresie odnoszącym się do przeliczeń w oparciu o kursy z Tabeli kursowej Banku, jest nie tylko bezskuteczność tych postanowień, ale także nieważność Umowy w całości, co skutkowało uznaniem Umowy Kredytu za nieważną,
oraz art. 385 2 k.c. przez ich błędną wykładnię polegającą na tym, że Sąd Okręgowy nieprawidłowo ustalił treść przesłanek sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesu konsumentów oraz przez ich błędne zastosowanie wyrażające się w przyjęciu, że postanowienia przewidujące odesłanie do kursów z Tabel kursowych Banku są w całości bezskuteczne z uwagi na ich abuzywność, podczas gdy prawidłowa wykładnia norm zawartych w ww. przepisach prowadzi do wniosku, że: 15.
w zw. z art. 5 k.c. poprzez jego błędną wykładnię skutkującą pominięciem przez Sąd Okręgowy, że domaganie się przez powódkę ustalenia nieważności Umowy w oparciu o zarzut abuzywności jej postanowień stanowi nadużycie prawa w rozumieniu tego przepisu, Mając na uwadze powyższe, pozwana wniosła o:
k.p.c., pozwalało na ocenę zaskarżonego wyroku, za wyjątkiem wprowadzonych zmian, jako słusznego. Sąd Apelacyjny zasadniczo podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, jednakże za konieczne uznaje zwrócenie uwagi na pewien wyjątek, który zdaje się stanowić jedynie o niestaranności Sądu I instancji przy podawaniu argumentów rozstrzygnięcia. Sąd ten bowiem w ustaleniach zawarł twierdzenie „Do marca 2020 r. powódka wpłaciła pozwanemu tytułem spłaty kredytu 158.934,79 PLN i 34.752,67 CHF”. Jednocześnie poczynił odmienne ustalenia w tym przedmiocie. Z akt sprawy nie wynika, aby powódka dokonała wskazanych wpłat tytułem spłaty kredytu. Na terminie rozprawy apelacyjnej, strony zgodnie okoliczności tej zaprzeczyły. Jenomyślnie wskazały, że prawidłowymi są ustalenia Sądu Okręgowego, w których przyjął, że w okresie od 20 maja 2006 roku do 20 września 2020 roku, powódka zapłaciła bankowi w wykonaniu umowy 120 494,67 zł odsetek umownych od kapitału, 699,31 zł odsetek od należności przeterminowanych i 189 407,10 zł kapitału, łączne 310 601,08 zł. Sąd Apelacyjny uznał więc, że wpłaty w kwotach 158.934,79 PLN i 34.752,67 CHF nie nastąpiły. Pozostałe ustalenia Sądu I instancji, nie budzą wątpliwości i dlatego Sąd Apelacyjny przyjmuje je za podstawę własnego rozstrzygnięcia. Zostały poczynione w oparciu o wszechstronne rozważenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, którego ocena, przeprowadzona w pisemnym uzasadnieniu wyroku, jest pełna, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Jednocześnie ustalenia te nie zostały w przekonujący sposób podważone w apelacji na podstawie podniesionych tam zarzutów procesowych, które w przeważającej części odnoszą się w istocie do dokonanej przez ten Sąd subsumpcji przepisów prawa. Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut pominięcia dowodu z opinii biegłego z zakresu ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości i rynków walutowych. Dowód ten, jak zasadnie uznał Sąd Okręgowy, okazał się zbędny. Wbrew twierdzeniom apelacji poczynienie ustaleń istotnych dla rozstrzygnięcia nie wymagało wiadomości specjalnych. Wnioski opinii biegłego nie byłyby w stanie przesądzić o tym czy postanowienia kwestionowanej umowy, stanowiące główne świadczenia stron, a wprowadzające ryzyko kursowe i tabele banku jako podstawę przeliczeń waluty były abuzywne, a to przesądzenie wspomnianych kwesti, przy jednoczesnym stwierdzeniu o niemożności utrzymania umowy po dokonaniu eliminacji niedozwolonych klauzul, stanowiło o powodzeniu powództwa. Wspomniane zagadnienia jako leżące w sferze oceny prawnej, należały do kognicji Sądu I instancji. Nie mogły stanowić tezy dla dowodu z opinii biegłego. Proponowane przez pozwanego tezy dla tego dowodu (wymienione szczegółowo w apelacji) sprowadzały się do wskazania przez biegłego zmian kursu waluty CHF oraz innych walut względem waluty polskiej w okresie 1 stycznia 2000 roku do dnia sporządzenia opinii, zmian w tym czasie wskaźnika L. dla waluty CHF dla międzybankowych depozytów trzymiesięcznych, wpływu tych zmian na wysokość obciążenia ponoszonego przez powódkę z tytułu Umowy kredytu, powszechności takich zmian i ich możliwej skali i przyczyn, braku możliwości prognozowania skali tych zmian przez uczestników obrotu bankowego w wieloletniej perspektywie czasowej, praktyki rynkowej co do kursu kupna i sprzedaży waluty w stosunkach tego rodzaju co łączące kredytobiorcę z Bankiem, tego czy kurs sprzedaży waluty dla pary walut CHF/PLN, według którego nastąpiło przeliczenie zobowiązania z CHF na PLN na etapie wypłaty powódce kredytu stanowił kurs rynkowy, powszechności stosowania marży i zjawiska spreadu przy dokonywaniu wymiany walutowej przez uczestników rynku walutowego, istoty spreadu oraz czynników wpływających na jego wysokość, tego czy i jakie czynniki ekonomiczne wpływają na bieżący kurs rynkowy CHF i/lub marżę, jaki koszt musiałaby ponieść powódka w celu pozyskania finansowania bankowego w PLN, standardów i zwyczajów rynkowych w postaci określania wartości zobowiązań stron wyrażonych w różnych walutach według kursu rynkowego danej waluty, czy zasad i zwyczajów związanych z dostosowywaniem stopy referencyjnej do waluty zobowiązania kredytowego. Są to tezy dotyczące okoliczności nie mających związku z istotą sporu. Biegły odpowiadając na zadane pytanie mógłby jedynie w oparciu o nie, pomóc ustalić Sądowi I instancji to czy zawarta między stronami umowa kredytu wykonywana była zgodnie z jej treścią, obowiązującymi wówczas standardami i zwyczajami rynkowymi tak z w zakresie stosowanych spreadów jak i wysokości wskaźnika L.. Tymczasem istotnym dla ustalenia abuzywności jej postanowień nie jest to, w jaki sposób umowa była wykonywana, a to czy zawierając umowę z powódką, bank dopełnił stosownych obowiązków informacyjnych, ograniczył jej ryzyko kursowe i czy zapewnił sobie możliwość arbitralnego ustalania kursów w sposób dla powódki nieweryfikowalny. Sąd Apelacyjny w postanowieniu z dnia 25 listopada 2022 roku, na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. pominął więc ponowiony w apelacji dowód z opinii biegłego z dziedziny bankowości, finansów i rachunkowości na okoliczności wskazane we wniosku. W konsekwencji zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. okazał się chybiony. Niezasadne okazały się zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.. Sprowadzają się one do przedstawienia przez skarżącego własnej, korzystnej dla niego wersji stanu faktycznego, opartej o odmienną ocenę mocy i wiarygodności poszczególnych dowodów. Nie jest to jednak wystarczające do skutecznego postawienia zarzutów błędnych ustaleń faktycznych, sprzeczności tych ustaleń z materiałem dowodowym, czy też naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. W świetle ugruntowanego stanowiska judykatury, do naruszenia tego przepisu mogłoby dojść tylko wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. zasadom logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 grudnia 2005 r. w spr. III CK 314/05, LEX nr 172176), co w realiach przedmiotowej sprawy nie miało miejsca. Zarzut sprzeczności ustaleń faktycznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu przez skarżącą stanu faktycznego, ustalonego przez nią na podstawie własnej oceny dowodów, choćby ocena ta również była logiczna i zgodna z doświadczeniem życiowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2005 r. w spr. IV CK 387/04, LEX nr 177263). Jeżeli bowiem, jak w rozpoznawanej sprawie, z materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to taka ocena sądu nie narusza prawa do swobodnej oceny dowodów, choćby w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2005r w spr. IV CK 122/05, LEX nr 187124). Podkreślenia wymagało przy tym, że analiza omawianych zarzutów prowadzi w istocie do wniosku, że nie odnoszą się one raczej do ustaleń faktycznych, ale stanowią próbę zakwestionowania poprawności przeprowadzonego przez sąd orzekający procesu subsumcji ustalonego stanu faktycznego pod właściwe przepisy, co należy do sfery wykładni i stosowania prawa materialnego. Chybione w szczególności okazały się zarzuty wadliwej oceny dowodu z przesłuchania strony powodowej. Apelującą uzasadnia wskazany zarzut wskazując także na wadliwość oceny dowodu z zeznań świadków, których nie wymienia zarzut formułując. W sprawie przeprowadzono dowody z zeznań dwóch świadków a mianowicie J. B. i M. G.
k.c. wyłącza możliwość stwierdzenia nieważności umowy ex lege, na podanej przez Sąd Okręgowy podstawie prawnej. Wskazany przepis stanowi bowiem regulację szczególną dla powołanego przez Sąd I instancji artykułu. Podzielenie wskazanego zarzutu nie mogło jednak stanowić wystarczającej podstawy dla akceptacji wniosków apelacji, o czym wspomniano wcześniej. W pozostałym zakresie apelacja podlegała oddaleniu, albowiem kolejne zarzuty naruszenia prawa materialnego, Sąd Apelacyjny ocenił jako niezasadne. Nieuzasadnionym okazał się zarzut naruszenia art.
oraz art. 385 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i ustalenie, że postanowienia umowy odwołujące się do Tabel kursów pozwanego kształtują prawa i obowiązki powódki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jej interesy jako konsumenta. Podkreślenia wymagało, że postanowienia podobne do ocenianych w tej sprawie były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 22 stycznia 2016 r., sygn. I CSK 1049/14; z 4 kwietnia 2019 r., sygn. III CSK 159/17). Dominuje trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Przyjmuje się, że za sprzeczne z dobrymi obyczajami uznać należy także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, bądź wywołania błędnego przekonania u konsumenta, przy wykorzystaniu jego niewiedzy lub naiwności. W przedmiotowej sprawie dobrym obyczajem było to, aby bank dał powódce swoistą pewność i zagwarantował przejrzystość oraz klarowność łączącego strony stosunku prawnego. Zarówno umowy kredytowe indeksowane czy denominowane do franka szwajcarskiego, jak i znajdujące do nich zastosowanie regulaminy winny być dla konsumentów przystępne i zrozumiałe. Zawierający umowę kredytu konsument powinien mieć jasność co do wysokości własnych zobowiązań, w tym, co do salda zadłużenia, a jakiekolwiek wątpliwości co do mogących wystąpić ekonomicznych konsekwencji zawarcia umowy nie powinny zostać pomijane. Nie sposób więc przyjąć, by odwołanie się przez bank do nieweryfikowalnych na datę zawarcia umowy jednostronnie kształtowanych przez bank, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów, zmian stosowanych kursów walutowych współczynników, spełniało te wymagania. Tym bardziej, że wprowadzając do umowy wskazane postanowienia powódce nie wytłumaczono w sposób dostateczny zakresu obciążającego ją ryzyka kursowego. Jednocześnie pozwany, udzielając powódce kredytu musiał zdawać sobie sprawę z wielkości jego skali. Nie można bowiem pominąć okoliczności, że musiał mieć wówczas świadomość znacznego ryzyka walutowego charakteryzującego tego rodzaju – jak udzielony powódce - kredyt. Powszechnie dostępną informację w myśl art. 228 § 2 k.p.c. stanowi bowiem fakt skierowania przez Prezesa (...) Banków (...), do którego to Związku należał pozwany, w dniu 5 grudnia 2005 roku pisma, w którym informuje ówczesnego (...) Inspektora (...) – W. K., że uwzględniając udział poszczególnych banków w rynku finansowania nieruchomości w Polsce zdecydowaną przewagę w ocenie dopuszczalności udzielania takich kredytów uzyskała opcja zakładająca wprowadzenie zakazu ich udzielania w walutach wymiennych na cele mieszkaniowe i to głównie z uzasadnieniem eliminacji ryzyka kursowego (por. Biała (...) F. w Polsce, (...) Banków (...), marzec 2015 roku, str. 33). Pozwany w piśmie z dnia 28 listopada 2005 roku odpowiadając na wezwanie ówczesnego Prezesa (...) Banków (...), skierowane w przedmiocie wskazania rozwiązań dotyczących ograniczenia udzielania przez sektor bankowy kredytów walutowych, rekomendował rozwiązanie w postaci wprowadzenia ujednoliconych i zaostrzonych parametrów takich produktów, a jako ostateczny cel wskazał, wycofanie z oferty banku kredytów walutowych (por. wskazana wyżej B. (...) F. w Polsce, k. 26). Nie może być także wątpliwości, co do tego, że pozwany zdawał sobie sprawę oferując kredyt powodom, że kurs CHF przez szwajcarski bank centralny jest w dacie zawarcia umowy utrzymywany na istniejącym poziomie sztucznie i jego uwolnienie dotkliwie wpłynie na wysokość zobowiązania tych, którzy kredyty mieszkaniowe zaciągnęli w tej walucie (por. wskazana wyżej B. (...) F. w Polsce, k. 3). Na wskazane okoliczności zwróciła uwagę także (...) Izba (...) w (...) o wynikach kontroli Ochrona praw konsumentów korzystających z kredytów objętych ryzykiem walutowym”, (...).430.001.2018, nr ewid. (...) (str. 15). Nie ma przy tym znaczenia to, że przywołana dyskusja dotyczyła kredytów udzielanych w walucie, nazywanych walutowymi, a przedmiotem niniejszego sporu jest umowa stanowiąca kredyt denominowany do waluty obcej - franka szwajcarskiego. Jeśli wątpliwości, co do wysokości udźwignięcia ryzyka kursowego dotyczyły kredytów walutowych i jak podkreślano zaciąganych przez osoby zarabiające w walucie kredytu, to bez wątpienia bank jako profesjonalista, który wnioskował o zakazanie ich udzielania, musiał zdawać sobie sprawę z wielkości ryzyka jakie przyjmują na siebie konsumenci zawierający umowy kredytowe denominowane do waluty obcej, w szczególności CHF, nie zarabiający w tej walucie. Mimo to, bez udzielania rzetelnej informacji w tym przedmiocie, powódkę w całości wskazanym ryzykiem obciążył. Nie przedstawił jej wcześniej – miarodajnej symulacji obejmującej okres zaciąganego zobowiązania, która obrazowałaby wpływ istotnego wzrostu wartości CHF w stosunku do złotego, a tym samym nie objaśnił jak taki wzrost przekłada się na wartość spłacanego w złotych polskich kredytu. Symulacja taka z pewnością obrazowałaby ponadprzeciętne ryzyko, jakie wiązało się ze wzrostem wartości CHF w stosunku do PLN dla wykonania umowy. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję – na niekorzyść konsumenta - praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie. (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 3 lutego 2006 r., I CK 297/05; z 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12; z 30 września 2015 r., I CSK 800/14; z 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14; z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Do zaistnienia takiej dysproporcji i jej skutków doszło w okolicznościach sprawy. W konsekwencji – wbrew twierdzeniom apelacji - dokonanie oceny postanowień umowy przyznających bankowi swobodę w kształtowaniu kursu waluty obcej i to bez żadnych ograniczeń, uczynione przez pryzmat treści art.
k.c. prowadzi do słusznego wniosku, że klauzule te kształtują prawa i obowiązki powódki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jej interes. Nie ma przy tym racji skarżący twierdząc, że o rażącym naruszeniu interesów powódki nie może być mowy, albowiem eliminacja tych klauzul przeliczeniowych przewidujących zastosowanie odmiennego kursu do wypłaty i spłaty kredytu nie poprawiłaby sytuacji kredytobiorczyni, albowiem uzyskawszy wypłatę kredytu w CHF, musiałby dokonać sprzedaży franków szwajcarskich w kantorze, zaś na etapie spłaty kredytu dokonać serii operacji sprzedaży PLN za CHF przy czym operacje te dokonywane byłyby na rynku walutowym, w kantorze czy innym banku także z zastosowaniem odmiennych kursów kupna i sprzedaży waluty obcej. Pomijając to, że zarzut ten zupełnie abstrahuje od okoliczność braku możliwości dokonania przez powódkę wyboru waluty kredytu, podkreślić należało, że dotyczy on sytuacji kredytobiorczyni już po zawarciu umowy, a dla badania abuzywności jej klauzul, także pod względem rażącego naruszenia jej interesu, istotny jest moment powstania zobowiązania. Ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowny może wprowadzać między stronami nierównowagę pojawiającą się dopiero w czasie wykonywania umowy. Stawiając omawiany zarzut, pozwany pomija nadto istotną okoliczność, że otrzymując kredyt walutowy, powódka dokonując wówczas jego spłaty w walucie, za każdym razem znałaby kur zakupu i sprzedaży danej waluty, a więc miałaby świadomość tego na co się zgadza i możliwość wyboru w różnych ofertach rynkowych. Nie ma także racji skarżący, co do tego, że istotny wpływ na wadliwość zaskarżonego wyroku miało pominięcie przez Sąd I instancji okoliczności odmiennego zakresu znaczeniowego między przesłanką dotyczącą naruszenia dobrych obyczajów oraz przesłanką rażącego naruszenia interesów konsumenta. W uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, Sąd Najwyższy wskazał, że w doktrynie reprezentowany jest pogląd, że przesłanka sprzeczności z dobrymi obyczajami ma charakter nadrzędny, obejmuje przesłankę rażącego naruszenia interesów konsumenta. Podkreślił przy tym, że nie czyni jej jednak zbędną. Podniósł, że wynika z niej, iż nie każda sprzeczność postanowienia z dobrymi obyczajami powoduje jego abuzywność, a jedynie określona jej postać, tj. ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta naruszające w wystarczająco poważny sposób jego interesy. Sąd Okręgowy ustalając abuzywność kwestionowanych postanowień i przytaczając argumenty mające świadczyć o jej wystąpieniu odwołał się do wystąpienia obu przesłanek uznając, że krytykowane zaniechania i czynności banku wypełniają znamiona każdej z nich i szczegółowo to argumentując. W uzasadnieniu wspominanej uchwały Sąd Najwyższy wskazał także, że w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które, w braku umownej regulacji, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Bez wątpienia badaniu wówczas poddawany jest element normatywny, a nie skutki zastosowania kwestionowanych postanowień umownych. Omawiany zarzut, pomijający wskazany element ,nie mógł zatem także z tego powodu okazać się trafny. Niezasadnymi okazały się także zarzuty naruszenia art. 69 ust. 1 i ust. 2 prawa bankowego w zw. art. 58 § 1 k.c, i art.
dotyczące wadliwego uznania przez Sąd Okręgowy, że głównym przedmiotem umowy kredytu denominowanego, w walucie obcej, a więc łączącego strony, jest określenie kursu przeliczenia walutowego i sposobu określenia rat kredytu. W judykaturze obecnie przesądzono, iż takiego rodzaju klauzule denominacyjne, jakie przyjęte zostały przez strony w zawartej umowie kredytu obejmujące ustalenie wysokości samego świadczenia, a także sposób przeliczania spłat kredytu na walutę obcą określają świadczenia główne stron umowy w rozumieniu art. 385
Dokonując interpretacji art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 TSUE przyjąć należało, że wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu. Klauzule denominacyjne zawarte w analizowanej umowie kredytowej, tych kryteriów nie spełniają, ponieważ nie zostały jednoznacznie sformułowane. Na ich podstawie powódka nie była w stanie oszacować kwoty, którą miała obowiązek świadczyć, a zasady przewalutowania określał jednostronnie bank, co stwarzało możliwość podejmowania działań o znamionach dowolności. Sąd Apelacyjny nie podzielił także zarzutów apelacji dotyczących wadliwości przyjęcia przez Sąd Okręgowy niemożności kontynuowania umowy po dokonania eliminacji postanowień abuzywnych. Sąd odwoławczy nie stwierdził naruszenia przepisów prawa materialnego, tj: art. 69 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w związku z art.
i art. 65 k.c . , art.
i art. 358 § 2 k.c. tj. art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w zw. z art.
i art. 358 § 2 k.c., art.
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13). Wbrew twierdzeniom apelacji, abuzywności omawianych postanowień umownych nie mogło usunąć wejście w życie przepisów ustawy 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.165.984), zwanej też „ustawą antyspreadową”, mocą której m.in. znowelizowano przepis art. 69 prawa bankowego (por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r. w sprawie III CSK 159/17). Dodany wówczas przepis art. 69 ust. 3 prawa bankowego nie odnosi się do postanowień umowy kredytowej zawartej przed tą zmianą (por. art. 5 ust 1 wskazanej ustawy). Bez wątpienia istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie, sanować nie może, już choćby z tego powodu, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Po wyeliminowaniu z umowy postanowień uznanych za abuzywne, analizowana umowa nie może więc być dalej wykonywana bezpośrednio w walucie Kredytu (CHF). Nie ma także racji apelujący co do tego, że Sąd Okręgowy wadliwie uznał, iż po wyeliminowaniu z umowy postanowień uznanych przez Sąd Okręgowy za abuzywne nie jest możliwe ich zastąpienie przepisem dyspozytywnym tj. art. 358 § 2 k.c. w zakresie w jakim przepis ten przewiduje odesłanie do średniego kursu (...), a w konsekwencji jej dalsze wykonywanie z zastosowaniem tego kursu. Powołany przepis wszedł w życie po zawarciu spornej umowy (24 stycznia 2009 roku) i wbrew twierdzeniom apelującego nie może być miarodajny dla określenia treści zobowiązania wynikającego z umowy zawartej w 2006 roku. Ustawa wprowadzająca wskazaną regulację nie zawierała przepisów intertemporalnych przewidujących możliwość jej zastosowania do stosunków prawnych wcześniej nawiązanych. Przed wejściem nowelizacji w życie, art. 358 k.c. wyrażał jedynie zasadę walutowości, której zakres był ograniczony – m.in. w stosunku do banków – przez regulacje prawa dewizowego (por. art. 4 pkt 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 roku – Prawo dewizowe, Dz. U. Nr 160, poz. 1063 ze zm.). Przepis ten ponadto nie ma charakteru dyspozycji szczególnej, która byłaby niezbędna dla ewentualnego zastosowania jego dyrektyw w miejsce wyeliminowanych postanowień. Sąd odwoławczy nie podzielił także stanowiska apelującego co do naruszenia i art.
w związku z art. 6 ust 1 Dyrektywy 93/13. W okolicznościach przedmiotowego sporu, jak zasadnie uznał Sąd Okręgowy, konsekwencję stwierdzenia niedozwolonego (abuzywnego) charakteru postanowień umowy § 5 ust. 3 pkt 2, § 5 ust. 4 oraz § 13 ust. 6, w zakresie odnoszącym się do przeliczeń w oparciu o kursy z Tabeli kursowej Banku, i uznania ich za bezskuteczne, stanowi o nieważności umowy w całości. W orzecznictwie przyjęło się używać tego terminu, choć nie może być wątpliwości, że dotyczy on „całości” tych postanowień, które w umowie pozostały po wyeliminowaniu nieuczciwych klauzul. Wprawdzie Sąd Okręgowy ocenił w pierwszej kolejności umowę jako nieważną w całości ex lege, na podstawie art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w zw. z art. 58 § 2 k.c., co nie znalazło aprobaty Sądu Apelacyjnego, jednakże omawiany zarzut dotyczy nieważności ustalanej w oparciu o dokonanie eliminacji klauzul abuzywnych i w tym kontekście winien zostać rozpoznany. Stwierdzenie nieważności umowy musi w takim przypadku stanowić o nieważności w zakresie pozostałych jej postanowień i to w konsekwencji niemożności jej dalszego wykonywania. Warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutków wobec konsumenta. W związku z tym sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku. Rację należało przyznać Sądowi Okręgowemu, co do tego, że kontynuowanie umowy po eliminacji postanowień uznanych za nieuczciwe nie mogłoby mieć miejsca, albowiem na skutek tego powódka nie znalazłaby się w sytuacji prawnej jaką przewidywała sporna umowa. Sąd Apelacyjny zwraca uwagę na to, że w sprawie C-19/20, TSUE uznał, iż art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Stoją jednak na przeszkodzie temu, by sąd usunął jedynie nieuczciwy element postanowienia umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli jego usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści umowy poprzez zmianę jej istoty, czego zbadanie należy do tego sądu. W powołanym przez Sąd Okręgowy wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty. Sąd odwoławczy argumentację tę w całości podziela. W analizowanym przypadku, bezsprzecznie wyeliminowanie niedozwolonych klauzul denominacyjnych i związanego z nimi ryzyka walutowego charakterystycznego dla podpisanej przez strony umowy, jest równoznaczne z tak daleko idącym jej przekształceniem, że umowę po ich eliminacji należałoby uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze. Produkt, który nie był oferowany powódce i to choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. To oznacza, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul, utrzymanie umowy kredytu przy zachowaniu jej charakteru zamierzonego przez st
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.