art. 387 k.c. jest nieważna. Kolejną przesłanką, która miała świadczyć o braku odpowiedzialności pozwanej był fakt, że odstąpienie od umowy przez pozwaną nastąpiło ze względu na okoliczności niezależne od pozwanej, których nie mogła ona przewidzieć na etapie podpisywania umowy i nie były zawinione przez pozwaną, a dotyczące niemożliwości uzyskania uzgodnionej jeszcze na etapie składania ofert maszyny do wykonania nawierzchni poliuretanowej boiska. Kolejną przeszkodą, która w kilkuletniej działalności pozwanej miała po raz pierwszy w 2017 roku był brak dostępności surowca do wykonania nawierzchni poliuretanowej. Pozwana zakwestionowała też w całości wysokość dochodzonego przez powódkę odszkodowania. Powódka wykazała się znaczną niegospodarnością powódki przy wyborze kolejnego wykonawcy, który złożył ofertę znacznie przekraczająca budżet. Z daleko posuniętej ostrożności pozwana wniosła o miarkowanie kary umownej na podstawie art. 484 § 2 k.c. Dodatkowo żądanie przez powódkę kar umownych i odszkodowania winno być traktowane w kategoriach nadużycia prawa (art. 5 k.c.). W dniu 22 stycznia 2019 roku Sąd Okręgowy w sprawie VI GC 26/18 wydał wyrok, w którym zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 90.846,51 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie (pkt I) oraz zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 9.943 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt II). Pozwana złożyła apelację od tego wyroku. Na skutek apelacji, Sąd Apelacyjny w Gdańsku w dniu 28 lutego 2020 roku w sprawie V AGa 31/19 wydał wyrok, w którym uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Toruniu, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. W uzasadnieniu wyroku Sąd II instancji wskazał, że Sąd Okręgowy nie ocenił w należyty sposób: - zarzutu, że realizacja umowy nie była możliwa w przewidzianym w umowie terminie, mimo że strona pozwana powołała się na nienależytą współpracę zamawiającego przy realizacji umowy, w szczególności wskazała na długie oczekiwanie na odpowiedź zamawiającego w kontekście terminów przewidzianych po złożeniu dokumentacji we właściwym urzędzie; - zarzutów podnoszonych przez pozwaną w odpowiedzi na pozew, w szczególności dotyczących posiadanego przez powódkę budżetu na realizowaniem inwestycji na poziomie 310.000 zł, a następnie wyłonienie wykonawcy, który za te same czynności, które miała wykonać pozwana zażądał wynagrodzenia w wysokości 365.000 zł (a który we wcześniejszym postępowaniu przetargowym wykazał jako cenę wszystkich prac kwotę 344.000 zł); - zarzutu pozwanej odnoszącego się do naruszenia przez powódkę w postępowaniu przetargowym art. 93 ust. 1 pkt 4 u.p.z.p. oraz nie odniósł się również do konieczności zastosowania w niniejszej sprawie art. 145 ust. 1 i 2 u.p.z.p.; - żądania o obniżenie kwoty tytułem odszkodowania o karę za zwłokę w realizacji umowy przez kolejnego wykonawcę, tj. o kwotę 19.600 zł; - problemu wycinki dwóch drzew na których znajdowały się gniazda srok, co do których powódka przedstawiła decyzję z dnia 10 maja 2017r., a zezwolenie na wycinkę tych drzew wydano dopiero 16 czerwca 2017 r., - jak i nie zawarł rozważań odnoszących się do kwestii podnoszonych już w odpowiedzi na pozew dotyczących możliwości wykonania umowy przez pozwaną w ustalonym przez strony terminie w sytuacji braku należytej współpracy ze strony powódki. Ponadto w ocenie Sądu Apelacyjnego za przedwczesny należy uznać również wniosek Sądu Okręgowego, że pozwana nie wykonała zobowiązania w żadnej części w sytuacji, gdy wykonanie przez pozwaną umowy Sąd ten ocenił jedynie w oparciu o protokół z dnia 27 kwietnia 2017 r., czyli dokument pochodzący od powódki, nie odnosząc się do materiału dowodowego przedstawionego w tym przedmiocie przez pozwaną. Sąd Apelacyjny stwierdził, że wyrok przed Sądem I instancji zapadł przedwcześnie i przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy wyjaśnić, czy powódka przekazała pozwanej przygotowany należycie teren budowy w kontekście treści decyzji dotyczących wycięcia drzew, czy zachodzi podstawa do obniżenia żądanego w pozwie odszkodowania o ewentualną karę umowną należną od kolejnego wykonawcy, czy powódka przyczyniła się do powstania szkody poprzez wybór nowego wykonawcy, czy zachodziły podstawy do unieważnienia drugiego postępowania i czy ma to wpływ na rozstrzygnięcie sprawy oraz czy zachodzi podstawa do obniżenia odszkodowania o wartość projektu tj. o kwotę 6.150 zł. W pismach złożonych po przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania strony podtrzymały swoje stanowiska. Po ponownym rozpoznaniu Sąd Okręgowy wyrokiem z 28 kwietnia 2021 r.: I. zasądził od pozwanej J. O.
odebraną przez zamawiającego dokumentacją projektową i wszelkich innych czynności niezbędnych do wykonania zadania oraz oddania obiektu do użytkowania, 5. sprawowanie nadzoru autorskiego (wielobranżowego) nad realizacją wykonanych robót budowlanych. Termin wykonania przedmiotu umowy został ustalony na dzień 15 maja 2017 roku. Realizacja odbywać się miała z podziałem na poszczególne zakresy prac i tak złożenie do organu architektoniczno – budowlanego kompletnego wniosku z wymaganymi załącznikami o decyzję o pozwolenie na budowę lub gdy pozwolenie na budowę nie jest wymagane do zgłoszenia zamiaru rozpoczęcia robót budowlanych na realizację zadania w pełnym zakresie – w terminie nie później niż 4 tygodnie od zawarcia umowy. Dokonanie powyższego powinno być poprzedzone złożeniem do odbioru przez zamawiającego całości projektów budowlanych zawierających wszystkie elementy projektu wykonawczego oraz pozostałych opracowań projektowych (§ 4 umowy).
umowy przedmiot umowy miał być wykonany z materiałów i przy pomocy sprzętu, który dostarczy wykonawca. Strony ustaliły wynagrodzenie ryczałtowe w wysokości 261.098,56 zł brutto. Na wynagrodzenie ryczałtowe składało się m.in. wynagrodzenie za wykonanie dokumentacji projektowe – 6.150 zł brutto (§ 14). W przypadku odstąpienia od całości lub niewykonanej części umowy z przyczyn zależnych od wykonawcy zamawiającemu przysługiwała kara umowna w wysokości 10 % wynagrodzenia brutto określonego w § 14 ust 1 umowy (§ 19 ust 1.1). Strony zastrzegły też sobie prawo do odszkodowania uzupełniającego, przewyższającego wysokość zastrzeżonych kar umownych do wysokości rzeczywiście poniesionej szkody, na zasadach ogólnych (§ 19 ust 3). Dla realizacji umowy niezbędna była maszyna do rozkładania masy poliuretanowej. Pozwana zarezerwowała taką maszynę u współpracującego z nią przedsiębiorcy E. D. na okres od 30 kwietnia 2017 roku do dnia 10 maja 2017 roku. Ustalony w umowie termin realizacji zadania był możliwy do dotrzymania. Teren, na którym miało być zrealizowane zadanie to przestrzeń otwarta, ogólnodostępna. Pozwana nigdy nie zgłaszała zastrzeżeń dotyczących dostępu do terenu inwestycji. Pozwana opieszale wykonywała pierwszy etap prac (projekt), w związku z czym powódka mailami z dnia 10 i 14 kwietnia 2017 roku zwracała się z prośbą o przyspieszenie tempa prac oraz przypominała o konieczności zgłoszenia projektu do odbioru. Koordynacją i realizacją prac projektowych zajmował się J. O.
W dniu 21 kwietnia 2017 roku pracownik powódki S. W. zwrócił się z zapytaniem do pozwanej, kiedy zacznie wycinkę drzew. Pozwana nigdy nie przystąpiła do wycinki drzew. Dwa drzewa, które mogły zostać wycięte w późniejszym terminie z uwagi na zasiedlenie przez sroki nie kolidowały z przewidzianą przez zamawiającego infrastrukturą. W dniu 24 kwietnia 2017 roku (data wpływu do powódki) pozwana zgłosiła do odbioru dokumentację projektową. Powódka wyznaczyła termin odbioru na dzień 27 kwietnia 2017 roku. Komisja odbiorowa stwierdziła, że projekt nie został wykonany
umową, brak w nim projektu branży elektrycznej wraz z uzgodnieniami, brak rozrysowania i wyszczególnienia urządzeń placu zabaw, brak specyfikacji i kosztorysów inwestorskich i przedmiarów robót w wersji papierowej i elektronicznej. Wobec wymienionych braków komisja nie dokonała odbioru dokumentacji. W zakresie branży elektrycznej pozwana nie przedstawiła projektu, a jedynie szkic roboczy bez wymaganych podpisów, opisu technicznego branży i uzgodnień. Jeszcze w dniu 4 kwietnia 2017 roku pozwana otrzymała informację od E. D., że nie jest w stanie udostępnić pozwanej urządzenia do rozkładnia masy poliuretanowej. Pozwana podjęła starania związane z zakupem takiego urządzenia. W dniu 12 kwietnia 2017 roku pozwana wpłaciła zaliczkę na zakup maszyny, a dostawę uzgodniono na 2 czerwca 2017 roku. W dniu 15 maja 2017 roku pozwana złożyła oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Pozwana argumentowała, że przystępując do przetargu dysponowała maszyną do ułożenia nawierzchni ze sztucznej trawy na zasadzie najmu, a ponadto celem zabezpieczenia możliwości wykonania umowy dokonała zakupu takiej maszyny. Mimo dopełnienia wszystkich obowiązków producent nie dostarczył kupionego urządzenia, a wynajmujący nie wywiązał się z dostarczenia urządzenia, z którego pozwana korzystała do tej pory. Te niezawinione okoliczności są powodem odstąpienia od umowy. Pozwana w oświadczeniu nie powołała żadnych przyczyn leżących po stronie Gminy. Pozwana w trakcie związania stron umową, nie zgłaszała zarzutów co do współpracy z Gminą. Powodowa Gmina uznała oświadczenie pozwanej za nieskuteczne i pismem z dnia 17 maja 2017 roku i wyznaczyła pozwanej ostateczny termin wykonania całości prac na dzień 26 maja 2017 roku. Powódka poinformowała, że po bezskutecznym upływie terminu odstąpi od umowy i naliczy pozwanej kary umowne. W dniu 29 maja 2017 roku powódka dokonała sprawdzenia terenu planowanej inwestycji i stwierdziła, że wykonawca nie wykonał żadnych prac. W tym samym dniu powódka złożyła oświadczenie o odstąpieniu od umowy z pozwaną z przyczyn leżących po stronie wykonawcy (powołując się na § 20 umowy i art 492 k.c.). Powódka wezwała też pozwaną do zapłaty kary umownej w kwocie 26.109,85 zł. Pozwana otrzymała oświadczenie w dniu 30 maja 2017 roku. Powódka ogłosiła ponownie przetarg nieograniczony ((...)) i wyłoniła wykonawcę zadania pn., Zaprojektowanie i wykonanie przestrzeni rekreacyjnej na osiedlu (...) w T. wraz ze sprawowaniem nadzoru autorskiego nad realizacją wykonanych robót budowlanych”, którym został M. S.. Pozwana nie brała udziału w kolejnym przetargu. Z uwagi na fakt, że najkorzystniejsza oferta była wyższa od wynagrodzenia umówionego z powódką, na podstawie art. 93 ust 1 pkt 4 p.z.p. zamawiający zwiększył kwotę przeznaczoną na wykonanie projektu do ceny najkorzystniejszej oferty. Zadanie objęte umową to zadanie z tzw., budżetu obywatelskiego”, którego realizacja była przewidziana na 2017 roku. W dniu 19 lipca 2017 roku powódka zawarła z M. S. umowę na wykonanie zadania za kwotę 365.000 brutto. Zadanie wykonane przez wykonawcę M. S. powódka odebrała w dniu 29 listopada 2017 roku i zapłaciła wynagrodzenie w całości. Powódka zawarła z kolejnym wykonawcą aneks do umowy i przedłużyła termin jej realizacji. Powódka nie naliczyła kolejnemu wykonawcy kary umownej, bowiem wykonawca zmieścił się w terminie (przedłużonym). Z uwagi na fakt, że termin do usunięcia drzew ujętych w decyzji Marszałka Województwa (...) z dnia 13 kwietnia 2017 roku upłynął dnia 30 maja 2017 roku, powódka wystąpiła z kolejnym wnioskiem o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew i otrzymała decyzję zezwalającą w dniu 15 września 2017 roku. Powódka wezwała pozwaną do zapłaty kary umownej w łącznej kwocie 26.109,85 zł oraz odszkodowania w kwocie 77.791,59 zł jednak pozwana nie zapłaciła należności. Połowę należnej kary umownej, tj. kwotę 13.054,93 zł powódka otrzymała z gwarancji ubezpieczeniowej pozwanej. Po ponownym rozpoznaniu Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o przedłożone przez strony dokumenty, których prawdziwość nie została zakwestionowana, oraz w oparciu o zeznania świadków M. M., S. W., K. C.
eznali, że pozwana nie wykonała zadania objętego umową nawet w zakresie złożenia projektu. Projekt był niekompletny co znalazło swój wyraz w protokole odbioru dokumentacji, a główną jego wadą był brak projektu branży elektrycznej. Zwłaszcza świadek K. S. (inżynier elektryk), który sprawował nadzór nad branżą elektryczną wskazywał, że niezbędne było zaprojektowanie trasy linii kablowej ze wskazaniem obiektu, do którego ta linia ma być podłączona, informacji dotyczących rozdzielni elektrycznej, niezbędne były też obliczenia, informacja co do doboru kabli i zabezpieczeń. W takich sytuacjach wymagane też jest uzyskanie opinii bądź zgody zarządcy obiektu czy nieruchomości na podłączenie do istniejącej instalacji. Przy ponownym przesłuchaniu, świadek odnosząc się do okazywanych przez stronę pozwaną dokumentów szczegółowo ocenił każdy z nich podtrzymując stanowisko, że przedstawione przez pozwaną dokumenty nie mają podstawowych cech projektu. Ponadto świadkowie zgodnie stwierdzili, że pozwana nie przedstawiła kosztorysów inwestorskich, specyfikacji i przedmiarów robót, które były przedmiotem umowy i których Gmina zawsze żąda przy takich zadaniach. Świadek G. K. dodała, że z uwagi na fakt, iż pozwana nie wykonała zadania, Gmina musiała wdrożyć procedurę wyłonienia kolejnego wykonawcy. Pozwana nie startowała w kolejnym przetargu. Nowy wykonawca zażądał wynagrodzenia wyższego od powódki i Gmina zwiększyła budżet. Świadek zaznała, że pozwana nie prosiła o wydłużenie terminu zadania lub podpisania aneksu wydłużającego jego wykonanie. Zeznania wszystkich wymienionych świadków sąd uznał za spójne, rzeczowe i korespondują ze zgromadzonymi w sprawie dokumentami, tak więc uznał je za wiarygodne w całości. W szczególności należy podkreślił sąd I instancji, że w zakresie złożonej przez pozwaną dokumentacji i jej braków, zeznania te są zgodne z treścią dokumentu – protokołu odbioru, którego pozwana nie kwestionowała. Zgłoszony przez pozwaną świadek A. K.
eznali, że projekt branży elektrycznej nie był kompletny. Świadek zeznał, że na rozwiązanie umowy składało się kilka powodów tj problemy z dostępnością maszyny do wykonania boiska i długo trwająca współpraca z zamawiającym przy realizacji dokumentacji projektowej. Podkreślić należy, że okoliczność dotycząca współpracy między stronami w zakresie dokumentacji nie została ujęta w oświadczeniu pozwanej o odstąpieniu od umowy. Świadek W. R.
umową pozwana miała za zadanie wykonanie dokumentacji projektowej niezbędnej do realizacji zadania dla wszystkich branż, obejmujące projekty budowalne zawierające wszystkie elementy projektu wykonawczego, przedmiary robót, kosztorysy inwestorskie, specyfikacje techniczne i odbioru robót budowlanych (umowa § 1 pkt 2 str. 14).
umową pierwszym etapem miał być odbiór dokumentacji projektowej. Pozwana zobowiązana była przestawić do odbioru kompletną dokumentację projektową, a więc w pełnym zakresie objętym umową. Dokumentacja przedstawiona przez pozwaną nie była kompletna, co potwierdzają nie tylko zeznania świadków powoda, protokół odbioru, ale również zeznania pracownika pozwanej A. K.
art. 651 k.c. Pozwana takiego zgłoszenia nie dokonała. Nie znajduje uzasadnienia zarzut dotyczący braku współpracy powoda z pozwaną przy realizacji zadania. Pozwana przestawiła chronologicznie wymianę korespondencji przez strony. Z zestawienia tego wynika, że pracownicy powódki odpowiadali niezwłocznie na korespondencję pozwanej (por. e-mail z dnia 28.03. 29.03., e-mail powódki z 4.04. poprzedzony wiadomością pozwanej z 31.03.2017 roku).
2 umowy pozwana powinna przedłożyć powódce w terminie 4 tygodni od dnia podpisania umowy (umowa z dnia 3 marca 2017 roku) kompletną dokumentację projektową zawierającą wszystkie elementy projektu wykonawczego oraz pozostałe opracowania projektowe do odbioru. Tymczasem w dniu 28 marca 2017 roku, pozwana przesłała wstępny projekt zagospodarowania, informując, że w projekcie brak elementów branży elektrycznej i placu zabaw. W tych okolicznościach trudno twierdzić, że to brak współdziałania doprowadził do nieterminowego i niekompletnego wykonania projektu. Powódka po upływie terminu do wykonania umowy wezwała pozwaną do wykonania całości prac i wyznaczyła ostateczny termin na dzień 26 maja 2017 roku. Po bezskutecznym upływie terminu, w dniu 29 maja 2017 roku, powódka złożyła oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Pozwana nie wykonała żadnych prac objętych umową nawet (jak wyżej wskazano) w zakresie prac projektowych. W świetle przedstawionych argumentów i art. 492 k.c. oraz § 20 ust. 1 pkt 4 umowy należało stwierdzić, że powódka skutecznie odstąpiła od umowy. Trzeba przy tym wyjaśnić, że pozwana nie wykonywała już prac od 21 kwietnia 2017 roku, kiedy to złożyła niekompletną dokumentację do odbioru. Powódka złożyła oświadczenie o odstąpieniu od umowy po ponad miesiącu bezczynności pozwanej. Istotne jest też, że pozwana nie wyrażała chęci kontynuowania umowy. W okolicznościach przedmiotowej sprawy wykonawca – pozwana tak dalece opóźniła się z wykonaniem umowy już na etapie wstępnym - projektowym, że powodowi przysługiwało uprawnienie do odstąpienia od umowy jeszcze przed upływem terminu do wykonania umowy na podstawie art. 635 k.c. w zw. z art. 656 k.c.
1.1 pkt 3) umowy powódka była uprawniona do żądania od pozwanej kary umownej w wysokości 10 % wynagrodzenia brutto, co stanowi kwotę 26.109,85 zł. Połowę tej kwoty powódka otrzymał z kaucji gwarancyjnej, tak więc w przedmiotowej sprawie uzasadnione było żądanie z tytułu kary umownej w zakresie kwoty 13.054,92 zł. Pozwana z ostrożności wniosła o miarkowanie kary umownej jednak w sprawie nie zachodzą żadne okoliczności uzasadniające takie miarkowanie. Pozwana nie wykonała zobowiązania w żadnej części i w dniu terminu wykonania zobowiązania złożyła oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Kara umowna nie jest też rażąco wygórowana. Ustawa nie przewiduje kryteriów oceny wysokości kary umownej jako rażąco wygórowanej. Pierwszym z kryteriów stwierdzenia rażącego wygórowania kary umownej jest uwzględnianie jej stosunku do szkody powstałej po stronie wierzyciela wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Szkodę tę należy rozumieć szeroko jako całość uszczerbków majątkowych i niemajątkowych poniesionych przez wierzyciela. Po drugie, wskazuje się, że miarkowanie odszkodowania w oparciu o przesłankę rażącego wygórowania może być łączone z porównaniem wartości kary umownej do wartości zobowiązania przy uwzględnieniu słusznego interesu wierzyciela. W przedmiotowej sprawie kara umowna jest niższa niż poniesiona przez powódkę szkoda, co zostanie omówione niżej. Strony ustaliły w umowie prawo do odszkodowania uzupełniającego, przewyższającego wysokość zastrzeżonych kar umownych, do rzeczywiście poniesionej szkody, na zasadach ogólnych (§ 19 ust. 3 umowy w zw. z art. 484 § 1 k.c.). Pozwana wnosiła o obniżenie odszkodowania o karę umowną jaka została naliczona kolejnemu wykonawcy. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że kolejny wykonawca wykonał przedmiot umowy w terminie wynikającym z łączącej go z powódką umowy (zmienionym aneksem z dnia 24 październik 2017 r.) Powódka odebrała prace i zapłaciła mu całe wynagrodzenie nie naliczając kary umownej wobec braku podstaw. W tej sytuacji szkodą powoda jest wynagrodzenie kolejnego wykonawcy w pełnej wysokości. Zdaniem sądu I instancji nie było też podstaw do obniżenia żądanego odszkodowania o wartość projektu, czyli o kwotę 6.150 zł. Pozwana nie wykonała tego projektu w całości, a powódka projektu nie odebrała z uwagi na jego braki. Powódka nie nabyła praw do projektu. Kolejny wykonawca wykonał zadanie w trybie ,,zaprojektuj i wybuduj” i
umową sporządził projekt, a powódka zapłaciła mu również za projekt. Odnosząc się do zarzutu pozwanej w przedmiocie przekroczenia budżetu przez powódkę oraz zarzutu naruszenia art. 93 ust 1 pkt 4 ustawy prawo zamówień publicznych uznać je należy za chybione. Bez wątpienia z art. 93 ust 1 pkt 4 ww. ustawy wprost dopuszcza możliwość zwiększenia przez zamawiającego kwoty, którą zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia, do ceny wynikającej z oferty najkorzystniejszej. Powód z takiej możliwości skorzystał mając na uwadze, że jest to zadanie Gminy ustalone na rok 2017 i istotne dla mieszkańców bowiem dotyczące tzw., budżetu obywatelskiego”. Wskazał dalej sąd I instancji, że wynagrodzenie wykonawcy wyłonionego w drugim przetargu wynosiło 365.000 zł, natomiast w pierwszym przetargu wykonawcy zgłaszali gotowość wykonania prac za kwoty: 298.162,50 zł, 479.700,00 zł, 345.995,26 zł, 438,895,60 zł, 389,698,10 zł, 344.000,00 zł. Odnosząc się z kolei do argumentów pozwanej dotyczących terminu realizacji umowy, wskazał sąd I instancji, że istotne było to, że pozwana nigdy formalnie nie wystąpiła do powódki o przedłużenie terminu na wykonanie umowy. Pracownicy powódki wysyłali do pozwanej e- maile z żądaniem przyspieszenia prac, a pozwana w żadnej z załączonych do pozwu wiadomości nie wskazywała na brak możliwości wykonania umowy w terminie czy konieczność zmiany terminu. W umowie (§ 21) strony przewidziały możliwość zmiany m.in. terminu, jednak mogła się ona dokonać jedynie w formie pisemnej, na podstawie pisemnego żądania strony doręczonego listem poleconym (§ 22). Pozwana podnosiła, że ustnie informowała powódkę o chęci przedłużenia terminu, jednakże mając na uwadze treść § 22 umowy łączącej strony nie można stwierdzić, aby w sposób formalny pozwana zawnioskowała o zmianę terminu realizacji umowy. Nie było między stronami sporu, że żądania pisemnego w trybie umowy pozwana nigdy nie zgłosiła. Podkreślił sąd I instancji, że pozwana jest przedsiębiorcą od kilkunastu lat zajmującym się działalnością w zakresie realizacji inwestycji takich jak tereny rekreacyjne i boiska. Jak zeznał świadek A. K.
art. 481 k.c., a o kosztach procesu
art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Na zasądzona od pozwanej na rzecz powoda kwotę kosztów procesu składa się opłata od pozwu – 4 543 zł oraz wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika za I instancję w wysokości dwukrotności stawki minimalnej ustalonej na podstawie § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych tj. 10 800 zł oraz wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika za II instancję w kwocie 2700 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł, opłata za wniosek o uzasadnienie wyroku 100 zł oraz koszty dojazdu pełnomocnika do SA w kwocie 280,82 zł. pełnomocnik wniósł o zasądzenie pięciokrotności stawki minimalnej za I instancję jednak stopień skomplikowania sprawy i nakład pracy pełnomocnika nie uzasadnia aż tak znacznego podwyższenia stawki. Apelację od tego kolejnego orzeczenia wywiodła pozwana zaskarżając go całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucała:
1.1. ust. 3 umowy powódka była uprawniona do żądania od pozwanej kary umownej w wysokości 10 % wynagrodzenia brutto oraz odszkodowania uzupełniającego, a także, że pozwana w żaden sposób nie kwestionowała prawidłowości procedury wyłonienia wykonawcy, ani zakresu prac wykonanych przez kolejnego wykonawcę, podczas gdy z dowodów przeprowadzonych w sprawie wiążącej strony umowy o oraz zeznań świadków strony pozwanej wprost wynika, że przyczyny przerwania przez pozwaną prac były uzasadnione, a brak możliwości zrealizowania umowy, a tym samym przerwa w jej kontynuowaniu wynikały z przyczyn niezależnych od Wykonawcy, w szczególności biorąc pod uwagę nieprzygotowanie przez powoda terenu robót, bowiem z w/w decyzji wynikało, że dwa drzewa kolid ujące z inwestycją nie mogły zostać wówczas wycięte ze względu na konieczność ochrony gniazd srok zwyczajnych, dlatego pozwana nie mogła rozpocząć prac budowlanych w terenie, również ze względu na bezpodstawnie i nieuzasadnione nieodebranie kompletnej (biorąc pod uwagę wymogi zgłoszenia do Organu Nadzoru zamiaru prowadzenia robót oraz zapis § 4 ust. 2 pkt 1 umowy) dokumentacji budowlanej przez powódkę, co uniemożliwiło zgłoszenie robót w Organie architektoniczno- budowlanym oraz wskutek braku dostępności maszyny do rozścielania nawierzchni poliuretanowej, co więcej przerwa nie trwała dłużej niż 1 miesiąc, a co za tym idzie, odstąpienie powódki od umowy na zasadzie art. 492 k.c. w zw. z § 20 ust. 1 pkt 4 nie było skuteczne, a jeżeli nawet to m.in. z uwagi na brak zawinienia pozwanej na pewno nie uprawniało do naliczenia kary umownej oraz domagania się odszkodowania na zasadach ogólnych i to w dochodzonej pozwem kwocie. Pozwana bowiem dochowała w niniejszej sprawie najwyższej, biorąc pod uwagę, że jest profesjonalistą, staranności bowiem z odpowiednim wyprzedzeniem dokonała rezerwacji maszyny u przedsiębiorcy, z którym pozostawała w stałych stosunkach gospodarczych, bezpośrednio po powzięciu wiedzy o braku jej dostępności pozwana podjęła bardzo kosztowną decyzję o zakupie owej rozścielarki do mas poliuretanowych, mimo iż koszt jej zakupu to 39.089,42 euro, dostawę strony ustaliły wstępnie na dzień 17.04.2017 r., a więc w terminie umożliwiającym wykonanie zobowiązania na rzecz powoda, co wynika wprost z pominiętej przez Sąd treści wiadomości mail z dnia 29.05.2017 r., a w konsekwencji doprowadziła Sąd do mylnych ustaleń, jakoby pozwana nie miała zamiaru wykonania umowy oraz, że złożone przez powoda oświadczenie o odstąpieniu od umowy w oparciu o w/w zapis było skuteczne, podczas gdy w rzeczywistości przesłanką do skorzystania z prawa odstąpienia było nie rozpoczęcie przez wykonawcę robót bez uzasadnionych przyczyn i ich nie kontynuowanie, a
dotychczas czynionymi zarzutami co do pominięcia zeznań w/w świadków, a także dowodami zgromadzonymi w toku postępowania, przerwa w pracach nie trwała miesiąc, bowiem pozwana kontynuowała realizację umowy w zakresie produkcji urządzeń, co wynika wprost z zeznań świadków, a to zeznań A. K.
powołaną przez powódkę podstawą odstąpienia, tj. art. 492 k.c. w zw. z § 20 ust. 1 pkt 4 umowy, odstąpienie powódki było bezskuteczne i nie uprawniało do naliczenia kary umownej oraz domagania się odszkodowania na zasadach ogólnych. b) sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego wyprowadzenie z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, wniosku jakoby świadczenie pozwanej było obiektywnie możliwe do wykonania i to w ustalonym przez strony terminie, podczas gdy- co także wynika z zeznań świadków strony pozwanej, które zostały przez Sąd pominięte - było to możliwe jedynie w sytuacji należytej współpracy stron, która w niniejszej sprawie nie miała miejsca z przyczyn leżących po stronie powodowej, co potwierdzają m.in. zalegająca w aktach sprawy korespondencja mailowa stron, a także zeznania świadka A. K., a w konsekwencji błędne wywiedzenie przez Sąd, że pozwana nie wykonała projektu, a jej świadczenie było możliwe do spełnienia, z jednoczesnym pominięciem przez Sąd okoliczności, że zamawiający nie wykazał się chęcią współpracy z Wykonawcą, która to współpraca jest niezbędna w procesie inwestycyjnym, zwłaszcza, że
2 pkt 1) umowy, to pozwany miał dokonać zgłoszenia robót, tymczasem powód odmawiając odbioru kompletnej dokumentacji i nie udzielając pozwanej pełnomocnictwa uniemożliwił jej wykonanie umowy już na tym etapie, trudno zatem doszukać się w stanie faktycznym niniejszej sprawy podstaw do odstąpienia przez Zamawiającego od umowy, naliczenia kar umownych czy roszczenia w zakresie odszkodowania uzupełniającego; c) błędne, sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego wywiedzenie z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, w szczególności z wiążącej strony umowy, że pozwana nie występowała do powódki o przesunięcie terminu realizacji robót, a wszelkie zmiany umowy mogły odbyć się i wyłącznie na pisemne żądanie strony doręczone listem poleconym, podczas gdy zastrzeżona w § 22 wiążącej strony umowy forma pisemna dotyczyła wyłącznie zmian umowy a więc pisemnego aneksu, strony natomiast nie zastrzegły pisemnej formy co do wniosku o przesunięcie terminu realizacji zadania, natomiast
umową tylko i wyłącznie do zmiany § 9 wystarczające jest wysłanie pisemnego oświadczenia drugiej stronie listem poleconym, co w konsekwencji doprowadziło Sąd do mylnych ustaleń stanu faktycznego, jakoby pozwany nigdy formalnie nie wystąpił do powódki o przedłużenie terminu, co jest stwierdzeniem wręcz nielogicznym w okolicznościach niniejszej sprawy; jak bowiem wynika z zeznań świadków, które Sąd w tej części bez uzasadnienia pominął, a to A. K., ponadto świadkowie strony powodowej wskazali, że znane im były problemy, z którymi borykała się pozwana, co świadkowie strony pogodowej potwierdzili, że znali problemy, z którymi borykała się pozwana, to powód musiał się z tą wiedzą zapoznawać przy okazji kierowania próśb o przesunięcie terminu realizacji umowy, a co za tym idzie, co logicznie wnioskując potwierdza, to co zeznawali świadkowie, że pozwana kilkukrotnie wystąpiła z wnioskiem o przesunięcie terminu robót, i spotkała się z bezpodstawną odmową jego uwzględnienia,
założeniami architektów polegać miała na rozbudowie istniejącej instalacji elektrycznej, co nie wymagało umieszczenia jej w zgłoszeniu robót budowlanych, i zdaniem świadka projekt był kompletny i zawierał wszelkie informacje niezbędne do zgłoszenia, co także potwierdzają dalsze zeznania J. O.
ustawą należy dołączyć oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, od powiednie szkice lub ry sunki, nie ma tu szczególnych wymogów formalnych, co za tym idzie, pozwana
pr zepis ami p rawa budowl anego oraz 8 4 ust 2 pkt 1 umowy sporządził a i oddała pow ódce dok umentacje w pełni p rawidł ową i ko mpletną d o zgłosze nia zamiaru prowadze nia prac orga nowi nadzoru budowlanego ą powódka odmawiając bezpodstawnie jej odbioru i zastrzegając samodzielne dokonanie znoszenia do o rganu, uniemożliwiła pozwanej realizację u mowy.
naruszonym przepisem, w toku posiedzenia strona swoje wnioski i oświadczenia może zamieścić w załączniku do protokołu, który to został przez pozwaną przygotowany w celu kompleksowego zaprezentowania stanowiska pozwanej oraz jej wniosków i oświadczeń, który to załącznik nie mimo wniosku pełnomocnika o przerwę celem jego przedłożenia na biurze podawczym sądu nie mógł zostać złożony podczas rozprawy, został jednak wysłany przesyłką poleconą na adres Sądu, jednak wpłynął do Sądu już po zamknięciu rozprawy, a co za tym idzie, twierdzenia i wnioski w nim zawarte nie były w ogóle przez Sąd brane pod uwagę przy orzekaniu, co mogło mieć wpływ na wynik rozstrzygnięcia (pełnomocnik na rozprawie złożył w tym zakresie zastrzeżenie do protokołu). 1. Naruszenie prawa materialnego, tj.: 1) art. 635 w zw. z art 656 § 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, a w konsekwencji uznanie, że oświadczenie o odstąpieniu od umowy złożone przez powódkę pozwanej nastąpiło na podstawie w/w przepisów, podczas gdy w ż dowodu z dokumentów wprost wynika, że powódka złożyła oświadczenie podając jako przyczynę odstąpienia wyłącznie art. 492 k.c. (umowne prawo odstąpienia) w zw. z § 20 ust. 1 umowy', i w związku z taką podstawą odstąpienia winno ono zostać potraktowane jako bezskuteczne, a w dalszej perspektywie nie uprawniające powódki do naliczenia kar umownych i żądania odszkodowania przewyższającego naliczone kary, bowiem
1 pkt 4) wiążącej strony umowy, przesłanka do skorzystania z umownego prawa odstąpi enia było nie, rozpoczęcie przez Wykonawcę robót i nie kontynuowanie ich bez uzasadnio nych przyczyn, a przerwa trwa dłużej niż 30 dni co w niniejszej sprawie nie miało miejsca, bowiem postępowanie dowodowe wykazało ponad wszelką wątpliwość, że brak kontynuacji robót był spowodowany obiektywnymi, nieleżącymi po stronie pozwanej przyczynami, a to m.in. bezpodstawnym brakiem odbioru dokumentacji projektowej przez powódkę, uniemożliwieniem złożenia zgłoszenia do organu nadzoru, niewywiązaniem się z umowy przez E. D., (z którym powódka od lat pozostawała w stałych stosunkach gospodarczych), następnie mimo podjęcia decyzji o zakupie maszyny do rozścielania mas poliuretanowych i złożenia dnia 5.04.2017 r. w tym zakresie zawiadomienia i dokonania zapłaty zaliczki - nieotrzymania jej w pierwotnie deklarowanym terminie tj. 17.04.2017 r. i brakiem informacji do realnego terminu jej dostawy, a także braku dostępności lepiszcza, (która to okoliczność została wykazana tak przy pomocy dowodu z dokumentu jak i zeznań świadków strony pozwanej), a przede ws zystkim nieprzygotowania terenu budowy przez p owoda, który nie przedstawił decyzji umożliwiającej wycinkę pozostałych 2 drzew kol dujących z inwestycją, które to przyczyny - jako że były obiektywne, niezależne od pozwanej, a nadto wystąpiły mimo iż pozwana dochowała - wbrew ocenie Sądu - najwyższej staranności, nie uprawniały powoda do odstąpienia od umowy niekontynuowania robót „bez uzasadnionych przyczyn" i obciążenia pozwanej karą umowną za odstąpienie oraz prawa do dochodzenia odszkodowania uzupełniającego. 2) art 492 k.c. w zw. z art. 60 k.c. poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji przyjęcie, że oświadczenie o odstąpieniu od umowy złożone przez powódkę było skuteczne, podczas gdy w rzeczywistości jako, że nie zaistniała przyczyna umożliwiająca skorzystanie z umownego prawa odstąpienia, tj. nierozpoczęcie robót lub/ ich niekontynuowanie ich bez uzasadnionej przyczyny, powódka nie mogła złożyć oświadczenia o takiej treści, a ponadto modyfikacja oświadczenia na i dalszym etapie procesu, czy próby rozszerzenia podstaw odstąpienia na etapie postępowania sądowego z przyczynami odstąpienia wskazanymi w art. 635 k.c., czy wreszcie wprost wskazanie przez Sąd na rozprawie w dniu 13.04.2021 r„ że artykuł 635 k.c. będzie przez Sąd brany pod uwagę przy rozstrzygnięciu pomimo, że powód nie wskazał go jako podstawy odstąpienia, stanowi naruszenie przepisu art. 635 k.c. poprzez jego zastosowanie co jest niedopuszczalne w świetle również orzecznictwa sądów, które przyjmują, że osoba składająca oświadczenie woli o odstąpieniu od umowy nie może domniemywać jego późniejszego rozszerzenia czy modyfikacji, co powinno doprowadzić do uznania oświadczenia powódki jako bezskutecznego i oddalenia powództwa w całości. 2) art. 475 § 1 w zw. z art. 495 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie, a w konsekwencji uznanie, że w niniejszej sprawie pozwana nie miała żadnych podstaw do odstąpienia od umowy ponieważ nie nastąpiły jakiekolwiek przesłanki to umożliwiające, podczas gdy konstrukcja umowy i okoliczności jakie wyszły na jaw po jej zawarciu spowodowały, że świadczenie pozwanej było obiektywnie niemożliwe do spełnienia, a to ze względu, że umowę podpisano 3.03.2017 r. a Zamawiający przewidział, że w ciągu 4 tygodni pozwana winna wykonać dokumentację projektową w sposób umożliwiający dokonanie zgłoszenia w starostwie powiatowym (tj. do dnia 31.03.2017 r., mimo iż kolejnemu Wykonawcy powódka nie dość że zapłaciła o 103.901,44 zł więcej niż wynosiła oferta pozwanej to jeszcze na pierwszy etap projektowania zakreśliła mu w umowie nie 4 a 6 tygodniowy termin), następnie organ mógł przed upływem 30 dni od dnia zgłoszenia projektu zgłosić swój sprzeciw, dlatego prowadzenie robót budowlanych (w przypadku prawidłowego przekazania terenu nadającego się do prowadzenia robót budowlanych - o czym niżej) było możliwe dopiero od dnia 1.05.2017 r., a biorąc pod uwagę przypadającą majówkę - dopiero od dnia 4.05.2017 r., przewidując na prowadzenie robót zaledwie w ciągu 9 dni roboczych (wliczając sobotę) świadczy o pierwotnej niemożności świadczenia, a obiektywne przesłanki m.in. takie jak bezpodstawny brak odbioru dokumentacji budowlanej, uniemożliwienie przez powódkę złożenia kompletnej do zgłoszenia dokumentacji w organie nadzoru, odmowa spełnienia świadczenia przez E. D., (z którym pozwana pozostawała i nadal pozostaje w stałych stosunkach gospodarczych) poprzez odmowę udostępnienia maszyny do układania masy poliuretanowej (mimo zamówienia złożonego z odpowiednim wyprzedzeniem i jego zapewnień co do dostępności maszyny), decyzja o zakupie maszyny do układania nawierzchni poliuretanowych, a następnie brak jej terminowej dostawy, brak dostępności lepiszcza, a także brak płynnej współpracy ze strony Zabawiającego, tak co do uzgodnień projektu, jak i możliwości przesunięcia terminu realizacji umowy a także kluczowy w okolicznościach niniejszej sprawy brak przygotowania terenu budowy, wpłynęły na następczą niemożność świadczenia, a świadczenie chociażby ze względu na wyznaczone terminy dotyczące sporządzenia projektu i jego zgłoszenia było obiektywnie, pierwotnie niemożliwe do spełnienia nie tylko dla pozwanej, ale także dla jakiegokolwiek Wykonawcy, który wówczas znalazłby się na miejscu pozwanej, związanej nieodpowiedzialnymi i rażąco krótkimi terminami umownymi, co w konsekwencji doprowadziło do uznania pełnej odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej, 3) art. 471 k.c., poprzez: a. jego błędne zastosowanie, w rozpoznanej sprawie poprzez przyjęcie odpowiedzialności pozwanej co do zasady - a to że szkoda jest następstwom okoliczności, zawinionych przez pozwaną, za które ponosi ona odpowiedzialność, podczas gdy domniemanie wynikające z tego przepisu zostało przez pozwaną obalone, wykazała ona bowiem, że do przerwania prac i niemożności ich kontynuowania doszło ze względu na obiektywne, niezależne od wykonawcy i n iezawinione przez niego przyczyny, a to m.in. powódka nie oddała pozwanej przygotowanego placu budowy, bowiem jak wynika z decyzji na wycinkę drzew, dwa drzewa kolidujące z inwestycją nie mogły zostać wycięte do września 2017 r„ powódka bezpodstawnie odmówiła odbioru dokumentacji niezbędnej do zgłoszenia oraz uniemożliwiła dokonanie zgłoszenia zamiaru prowadzenia prac przez Wykonawcę w (brew zapisom umowy), odmówiono spełnienia zawartej umowy i dostarczenia maszyny do rozkładania masy przez pozostającego w stałych stosunkach gospodarczych przedsiębiorcy Pana E. D., mimo intensywnych poszukiwań brak było dostępności najmu maszyny do rozścielania mas poliuretanowych ze względu na trwający sezon budowlany, pozwana jako profesjonalista niezwłocznie zamówiła nowy rozściełacz do masy poliuretanowej, specjalnie w tym celu na początku kwietnia 2017 r. w niemieckiej firmie (...), jednak mimo iż nalegała na jak najszybszą dostawę maszyny celem wywiązania się ze z umowy dla Gminy M. (...), która
fakturą proforma otrzymaną dnia 5.04.2017 r., miała być dostarczona do dnia 17.04.2017 r., nie została dostarczona, i dostawca nie wskazywał nawet przybliżonego czasu dostawy, która to dotarła do pozwanej dopiero w czerwcu, co wynika jednoznacznie ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (tj. odstąpieniem pozwanej od umowy z dnia 15.05,2017 r., tj. wówczas kiedy producent oświadczył, że nie jest w stanie wskazać daty dostarczenia maszyny) dlatego wbrew twierdzeniom Sądu I instancji pozwana wykazała należytą troskę i staranność w wykonaniu swojego zobowiązania i podjęła wszelkie możliwe i dopuszczalne kroki celem jego spełnienia, a. jego błędne zastosowanie, w rozpoznanej sprawie poprzez przyjęcie odpowiedzialności pozwanej w dochodzonej pozwem wysokości, poprzez ustalenie szkody powoda wyłącznie w oparciu i koszty jakie poniósł regulując wynagrodzenie drugiego Wykonawcy, z pominięciem popartych licznymi - wskazanymi i obszernie omówionymi wyżej - a pominiętymi przez Sąd - dowodami zarzutów pozwanej, tak co do nieuzasadnionych kosztów wydatkowanych na rzecz drugiego wykonawcy, którego cena przewyższała o niemal 1/3 ofertę pozwanej z pierwszego postępowania o zamówienie publiczne, ale również była zdecydowanie wyższa od innych oferentów (w tym również samego M. S.), co więcej była wyższa od kosztorysu inwestorskiego powoda i zabezpieczonej na realizację tej inwestycji sumy 310.000,00 zł, a w konsekwencji nieprawidłowe ustalenie wysokości poniesionej przez powoda szkody na kwotę 103.901,44 zł i zasądzenie od pozwanej brakującej kwoty 90.846,51 zł (13.054,93 zł została ściągnięta z bezwarunkowej gwarancji pozwanej), podczas gdy, powód tak w pierwszym jak i drugim postępowaniu przetargowym na zadanie polegające na „Zaprojektowaniu i wykonaniu przestrzeni rekreacyjnej na osiedlu (...) w T. wraz ze sprawowaniem nadzoru autorskiego nad realizacją wykonywanych robót budowlanych przeznaczył kwotę 310.000 zł, co nie był o w procesie k west ionowane przez powoda i zostało przyznane prze z strony sporu, która to kwota była maksymalna na jaka zamawiający wycenił ta inwestycję i jaką chciał przeznaczyć na jej realizacje, dlatego wysokość odszkodowania należnego Gminie - o ile w ogóle byłoby ono należne - winna wynosić maksymalnie 48.901,44 zł, która to kwota stanowi różnicę pomiędzy kwotą przeznaczoną na sfinansowanie zadania, a kwotą wynikającą z umowy zawartej z pozwaną, tym bardziej, że obowiązek odszkodowawczy ogranicza się do następstw, które w chwili zawarcia umowy były do przewid zenia w normalnym loku rzeczy, co doprowadziło Sąd do błędnego uznania niczym nie ograniczonej odpowiedzialności pozwanej i wydanie niesłusznego wyroku, b. jego błędne zastosowanie, a w konsekwencji błędne przyjęcie, że pozwany nie kwestionował procedury wyłonienia nowego Wykonawcy oraz nie podważał kosztów poniesionych przez nowego Wykonawcę, podczas gdy już w odpowiedzi na pozew wskazywał, że ze względu na brzmienie art. 93 ust 1. pkt 4 p.z.p. postępowanie winno zostać unieważnione jako, że oferta Wykonawcy znacznie przekroczyła przeznaczony przez powoda budżet, co także potwierdzali świadkowie, m. in. A. K. i świadek W. R., co doprowadziło do błędnych ustaleń wysokości należnego powodowi odszkodowania, podczas gdy - jeżeli w ogóle byłoby należne co do zasady - to nie powinno w żadnym wypadku przekraczać kwoty 48 901,44 zł, i to pomniejszonej o wartość uzyskanej przez Gminę kwoty 13.054,93 tytułem gwarancji ubezpieczeniowej oraz wartości wykonanej dokumentacji budowlanej tj. o kwotę 6.150,00 zł. c. jego błędne zastosowanie, a w konsekwencji niewłaściwe ustalenie wysokości należnego powodowi odszkodowania, w szczególności poprzez nieuwzględnienie okoliczności, że kolejni Wykonawcy biorący udział w pierwszym przetargu zaoferowali znacznie niższe koszty wykonania niż M. S., a to m. in. kwotę 298.162,50 zł , co doprowadziło do ustalenia wysokości należnego powodowi odszkodowania na kwotę aż 103,901,44 zł, chociaż o ile w ogóle byłoby zasadne winno być ustalone na znacznie niższym poziomie, d. jego błędne zastosowanie, a w konsekwencji niewłaściwe ustalenie wysokości należnego powodowi odszkodowania, z pominięciem przez Sąd okoliczności, że pozwany ukończył i oddał powodowi odpowiednio sporządzony projekt, zabierający wszystkie niezbędne elementy konieczne do zgłoszenia go do (...), natomiast wynagrodzenie za sporządzenie projektu,
ust 2 pkt 1) Część A wynosiło 6.150,00 zł brutto, a koszty wykonania przez nowego Wykonawcę drugiego projektu, pomimo istnienia pierwszego projektu nie może obejmować pozwanej, dlatego w rzeczywistości odszkodowanie zostało ustalone niewłaściwie. 4) art. 647 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie, a w konsekwencji przyjęcie, że powód wypełnił swój inwestorski obowiązek i przekazał pozwanemu teren budowy celem dokonania wycinki drzew i dalszej realizacji umowy, podczas gdy w rzeczywistości powód nie przygotował należycie inwestycji, bowiem w (decyzji Marszałka Województwa (...) z dnia 13.04.2017 r. zezwolono na wycinkę jedynie 6 drzew, natomiast co do dwóch drzew {oznaczone numerami D 1 oraz D7), ze względu na znajdujące się na nich gniazda srok zwyczajnych objętych ochroną gatunkową „jest możliwe poza ich okresem lęgowym (od 16 października do końca lutego)", i wobec nieuzupełnienia przez powoda braków formalnych polegających na przedłożeniu zezwolenia w stosunku do gatunków chronionych na czynności podlegającym zakazom określonym w art. 52 ust| 1 pkt 1, 3, 7, 8, 12, 13 i 15 ustawy o ochronie przyrody, organ pozostawił wniosek o wycinkę owych dwóch drzew bez rozpoznania, co wprost oznaczało nieprzygotowanie przez Gminę terenu robót, a zatem niewywiązanie się przez powoda z obowiązku wynikającego z art. 647 k.c., a w konsekwencji uniemożliwiało pozwanej prowadzenie robót. 5) art 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie i udzielenie powodowi ochrony prawnej, pomimo, że w niniejszej sprawie powód nadużył swojego prawa podmiotowego, a świadczy o tym jego ogólne zachowanie w stosunku do pozwanej, bezpodstawna odmowa odebrania dokumentacji budowlanej odmowa przedłużenia terminu realizacji umowy pomimo prowadzonych rozmów i składanych przez pozwaną wniosków, brak rzetelnej i fachowej współpracy podczas procesu inwestycyjnego, nieprzekazanie terenu budowy w stanie umożliwiającym rozpoczęcie robót budowlanych, wyznaczenie rażąco krótkiego terminu realizacji umowy i skonstruowanie jej zapisów w sposób skrajnie niekorzystny dla pozwanej, wreszcie naliczenie kar umownych oraz obciążenie pozwanej nadmiernymi, nieodpowiednimi kosztami, robót realizowanych przez kolejnego wykonawcę za zasadzie odszkodowania, co jest szczególnie bulwersujące w kontekście stosunków zobowiązaniowych powoda z lokalnym wykonawcą, p. M. S., któremu powód wyznaczył, aż 11 tygodniowy termin realizacji umowy, który został bez jakichkolwiek sprzeciwów przedłużony aż do 20 tygodni, powód bezkrytycznie udzielił lokalnemu Wykonawcy zamówienia, pomimo że jego wartość w sposób rażący przekraczała założony budżet Gminy, nadto wskazuję, że przy stosowaniu klauzuli z art. 5 k.c. nie jest istotne czy mamy do czynienia z obrotem profesjonalnym, ponieważ może mieć on& zastosowanie w każdym stanie faktycznym, gdzie jedna ze stron czyni ze swego prawa użytek sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. 6) art. 483 § 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie a w konsekwencji zasądzenie na rzecz powoda pełnego odszkodowania, pomimo, że M. S. opóźnił się z prowadzeniem robót, co uprawniało powoda do naliczenia i potrącenia kary tubowy w wysokości 19.600,00 zł (56 dni x 0,7 % wynagrodzenia brutto - 350 zł), o którą to karę Sąd winien zmniejszyć odszkodowanie należne powodowi od pozwanego. 7) art 362 k.c. poprzez jego niezastosowanie a w konsekwencji zasądzenie na rzecz pogoda pełnego odszkodowania, pomimo że powód w sposób bezpośredni przyczynił się do powstania szkody poprzez swobodny wybór Wykonawcy M. S., pomimo że jego oferta w sposób rażący przekraczała budżet zarezerwowany przez powódkę celem realizacji inwestycji 8) art 93 ust. 1 pkt 4 p.z.p. poprzez jego niezastosowanie w kontekście rozstrzygnięcia sprawy i nieuwzględnienie, że powód obowiązany był do unieważnienia drugiego postępowania, bowiem cena najkorzystniejszej oferty przewyższa kwotę, którą powód wyliczył i przeznaczyła na realizacje tej inwestycji, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia wysokości rażąco wygórowanej szkody poniesionej przez powoda. W oparciu o tak sformułowane zarzuty apelująca wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje, względnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I Instancji, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. Poza tym skarżąca wnosiła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z: - Oświadczenia A. J. O.
art. 378 § 1 zdanie pierwsze k.p.c. ma obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji. Rozpoznanie „sprawy” w granicach apelacji oznacza, że sąd drugiej instancji nie koncentruje się jedynie na ocenie zasadności zarzutów apelacyjnych, lecz rozstrzyga merytorycznie o zasadności zgłoszonych roszczeń procesowych, chyba że chodziło o nieważność postępowania, którą bierze pod uwagę z urzędu. W niniejszej sprawie tej ostatniej okoliczności sąd II instancji nie dopatrzył się. Rozpoznanie sprawy w granicach apelacji oznacza też z jednej strony zakaz wykraczania przez sąd drugiej instancji poza te granice, z drugiej zaś nakaz wzięcia pod uwagę i rozważenia wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. W konsekwencji, sąd drugiej instancji może - a jeżeli je dostrzeże, powinien - naprawić wszystkie stwierdzone w postępowaniu apelacyjnym naruszenia prawa materialnego przez sąd pierwszej instancji, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego. Tak więc, rozpoznawanie apelacji sprowadza się do tego, że sąd drugiej instancji rozpatruje sprawę ponownie, czyli w sposób w zasadzie nieograniczony. Jeszcze raz bada sprawę rozstrzygniętą przez sąd pierwszej instancji w granicach zaskarżenia (w rozpoznawanej sprawie w zakresie w jakim oddalono powództwa i rozstrzygnięcia o kosztach, gdzie obciążono nimi powódkę). Ma zatem obowiązek ocenić ustalony stan faktyczny oraz prawidłowość zastosowania właściwych przepisów prawa materialnego (nawet, gdyby to nie było przedmiotem zarzutów apelacji). Tym samym postępowanie apelacyjne - choć odwoławcze - ma charakter rozpoznawczy (merytoryczny), a z punktu widzenia metodologicznego stanowi dalszy ciąg postępowania przeprowadzonego w pierwszej instancji. Skoro postępowanie apelacyjne polega na merytorycznym rozpoznaniu sprawy, to wydane orzeczenie musi opierać się na własnych ustaleniach faktycznych i prawnych sądu II instancji (art. 382 k.p.c.), według stanu z chwili orzekania przez ten sąd (art. 316 k.p.c.). Ten ostatni przepis wyraża jedną z podstawowych zasad orzekania, nakazując sądowi uwzględnienie stanu faktycznego i prawnego (stanu rzeczy) istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy, a zatem także ewentualnych zmian, do których doszło w tej mierze w toku postępowania, włącznie z postępowaniem apelacyjnym, jednak takich w tej sprawie sąd II instancji nie stwierdził. Uzasadniając zapadłe rozstrzygnięcie Sąd Apelacyjny w tym miejscu pragnie wskazać na zmieniony art. 387 § 2 1 k.p.c. ustawą z dnia 4 lipca 2019 r. (Dz.U. poz. 1469) zmieniającej Kodeks postępowania cywilnego z dniem 7 listopada 2019 r., który wskazuje, że w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji wymagane jest: 1) wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, które może ograniczyć się do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji przyjął za własne ustalenia sądu pierwszej instancji, chyba że sąd drugiej instancji zmienił lub uzupełnił te ustalenia; jeżeli sąd drugiej instancji przeprowadził postępowanie dowodowe lub odmiennie ocenił dowody przeprowadzone przed sądem pierwszej instancji, uzasadnienie powinno także zawierać ustalenie faktów, które sąd drugiej instancji uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (co w niniejszej sprawie nie miało miejsca) oraz 2) wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa, przy czym może ograniczyć się do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji przyjął za własne oceny sądu pierwszej instancji. Na wstępie Na wstępie sąd II instancji pragnie odnieść się do decyzji dowodowych podjętych na rozprawie 28 kwietnia 2022r., gdzie pominął zgłoszone przez pozwaną w apelacji (w pkt III podpunkt 3) wnioski dowodowe. Decyzję w tym zakresie sąd II instancji wydał na podstawie art. art. 381 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. Jak już wskazano Sąd Apelacyjny orzeka na podstawie dowodów zebranych w postępowaniu pierwszo - instancyjnym oraz w postępowaniu apelacyjnym (art. 382 k.p.c.), jako że to ostatnie też jest postępowaniem merytorycznym. Co do zasady wnioski dowodowe zgłoszone na etapie postępowania apelacyjnego są dopuszczalne, o ile nie zachodzi ograniczenie wynikające z art. 381 k.p.c. Celem takiej regulacji jest potrzeba skoncentrowania postępowania dowodowego w pierwszej instancji. Za nowe fakty i dowody w rozumieniu art. 381 k.p.c. należy uznać takie, które nie istniały wcześniej lub o których istnieniu stronie nie było wiadomo w toku postępowania przed sądem pierwszej instancji no i co oczywiste muszą to być dowody istotne dla rozstrzygnięcia tej sprawy. W świetle uregulowań art. 381 k.p.c. strona, która powołuje w postępowaniu apelacyjnym nowe fakty lub dowody powinna wykazać, że nie mogła ich powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji lub że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Strona powinna zatem przynajmniej uprawdopodobnić wystąpienie okoliczności, o których mowa w art. 381 k.p.c., dotyczących zdarzeń, które zaistniały po wydaniu orzeczenia przez sąd I instancji, a więc, że ich powołanie w tamtym postępowaniu nie było możliwe. W ocenie sądu II instancji dowody, które powołała w tej sprawie na etapie postępowania apelacyjnego strona pozwana i których przeprowadzenia się domagała na tym etapie postępowania, o ile spełniałyby kryterium nowości w stosunku do daty orzekania przez sąd I instancji (powstały po 28.04.2021r.), to w ocenie sądu II instancji na tym etapie postępowania były nieprzydatne, albowiem dotyczyły stanowiska pozwanej w sprawie (oświadczenie), jak kwestii ilości wykonanych robót przez firmę pozwanej w latach 20216-2018, co nie było przedmiotem tego postępowania, które sprowadzało się do odszkodowania za nienależyte wykonanie konkretnej umowy z powódką. Mając na uwadze, że ostatecznie sąd II instancji nie uzupełniał postępowania dowodowego oraz mając na uwadze ekonomikę procesową Sąd Apelacyjny wskazuje, że wydane przez siebie orzeczenie oparł na dokonanych ustaleniach faktycznych sądu I instancji, które to ustalenia aprobuje i przyjmuje za własne. Sąd II instancji podzielił też rozważania prawne Sądu Okręgowego co do podstaw zasądzenia dochodzonego roszczenia. Odnosząc się z kolei do zarzutów apelacji to skarżąca podniosła de facto zarówno zarzuty naruszenia prawa materialnego, jak i procesowego. Logicznym jest, że prawidłowość zastosowania lub wykładni prawa materialnego może być właściwie oceniona jedynie na kanwie niewadliwie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Skuteczne, zatem zgłoszenie zarzutu dotyczącego naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony przez sąd pierwszej instancji stan faktyczny, będący podstawą zaskarżonego wyroku, nie budzi zastrzeżeń (por. wyrok SN z 26 marca 1997 r. II CKN 60/97, OSNC 1997, nr 9, poz. 128). Powyższe rodzi konieczność rozpoznania w pierwszym rzędzie zmierzających do zakwestionowania stanu faktycznego zarzutów naruszenia prawa procesowego. Niezasadny był zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. mający polegać na braku wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i dokonanie jego oceny z pominięciem istotnej jego części, a także wyprowadzenie z poddanego ocenie materiału dowodowego wniosków z niego nie wynikających, sprzecznych z zasadami logicznego rozumowania i doświadczeniem życiowym. W tym zakresie sąd II instancji pragnie wskazać, że aby skutecznie domagać się zmiany zaskarżonego orzeczenia, nie można opierać się li tylko na samym subiektywnym przekonaniu co do słuszności własnych racji. Tymczasem w istocie do tego sprowadzała się apelacja pozwanej. Przede wszystkim wskazać należało, że sąd I instancji zebrał w sprawie cały oferowany przez strony materiał dowodowy, a dokonana jego ocena nie przekraczała ram swobodnej oceny dowodów, o której mowa w art. 233 § 1 k.p.c., co w konsekwencji pozwoliło sądowi rozpoznającemu apelację na przyjęcie ustaleń i wniosków tego sądu jako własnych. Zważyć należy, że każde twierdzenie strony powinno być poparte dowodami. Przedmiotem dowodu są fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, istotność ta wynika z przedmiotu postępowania i wiąże się z twierdzeniami faktycznymi stron. Obowiązek wskazania dowodów obciąża przed wszystkim strony.
treścią art. 233 § 1 k.p.c. „ Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału.” G. swobodnej oceny dowodów wyznaczają trzy czynniki: logiczny, ustawowy oraz ideologiczny. Czynnik logiczny oznacza, że sąd ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych. Rozumowanie sędziego z reguły ma charakter rozumowania dedukcyjnego (rzadziej redukcyjnego), powinien on zatem kierować się określonymi schematami, przewidzianymi w logice formalnej dla tego typu rozumowania. W konsekwencji między wnioskami sądu, które wyprowadza on przy ocenie poszczególnych dowodów, nie mogą istnieć sprzeczności. Wszystkie wnioski muszą stanowić logiczną całość. Z orzeczeń Sądu Najwyższego wynika, że własne przekonanie sądu nie może naruszać zasady logicznego powiązania wniosków z zebranym w sprawie materiałem. Sąd może dawać wiarę tym lub innym świadkom, czyli swobodnie oceniać ich zeznania, nie może jednak na tle tych zeznań budować wniosków, które z nich nie wynikają. Zasada ta ujęta jest w ramy proceduralne, tzn. musi odpowiadać pewnym warunkom określonym przez prawo procesowe (czynnik ustawowy), co oznacza, że sąd może oprzeć swe przekonanie jedynie na dowodach prawidłowo przeprowadzonych, z zachowaniem wymagań dotyczących źródeł dowodzenia oraz zasady bezpośredniości oraz że ocena dowodów musi być dokonana na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Nadto sąd zobowiązany jest przeprowadzić selekcję dowodów, tj. dokonać wyboru tych, na których się oparł i ewentualnie odrzucić inne, którym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Granice swobodnej oceny dowodów warunkuje czynnik ideologiczny, tj. poziom świadomości prawnej sędziego oraz obowiązujące w danym momencie poglądy na sądowe stosowanie prawa. Obok znajomości przepisów, doktryny i orzecznictwa na postępowanie sędziego i sposób oceny przez niego różnych środków dowodowych wpływają także informacje dotyczące różnych faktów życia społecznego, jego ogólna kultura prawna, jak również system pozaprawnych reguł i ocen społecznych, do których odsyłają przepisy obowiązującego prawa. Przysługujące sądowi prawo swobodnej oceny dowodów musi być tak stosowane, aby prawidłowość jego realizacji mogła być sprawdzona w toku instancji. Skuteczne zaś postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu. W realiach niniejszej sprawy nie sposób jest zasadnie podnosić, że Sąd Okręgowy przekroczył ramy swobodnej oceny dowodów. Wywody prawne tego Sądu są logiczne, oparte na prawidłowej ocenie dowodów zgromadzonych w sprawie. Podnoszone zarzuty, powtarzane na etapie postępowania apelacyjnego, mimo dokonania ich prawidłowej oceny przez Sąd Okręgowy, stanowią tylko nieuzasadnioną polemiką z prawidłowym stanowiskiem Sądu I instancji. W tym miejscu sąd II instancji tylko przykładowo odniesie się do jego zdaniem nieskutecznych zarzutów w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. I tak co do kwestionowanej przez pozwaną a wskazanej przez powódkę podstawy odstąpienia do umowy, która to kwestia zdaniem sądu II instancji była istotą sprawy. W niniejszej sprawie odstąpienie od umowy powódka wyraziła w swym piśmie z dnia 29 maja 2017r. Wcześniej powódka wyznaczyła pozwanej na piśmie (z 17 maja 2017r.) termin na ukończenie realizacji zleconego zadania – przedmiotu umowy nr (...) z dnia 3.03.2017r. do 26 maja 2017r. (wezwała o kontynuację robót odwołując się do § 20 pkt 1 ppkt 3 umowy).
odstąpienie od umowy przy takiej podstawie (odwołanie się do § 20 pkt 1 ppkt 4 umowy) mogło nastąpić w terminie 30 dni od upływu terminu wskazanego w wezwaniu do podjęcia lub zakończenia robót. Tak więc Gmina miała możliwość odstąpienia od umowy w terminie 30 dni od upływu terminu wskazanego w wezwaniu na podjęcie lub zakończenie robót, a nie jak chce to interpretować pozwana, co było eksponowane na rozprawie apelacyjnej, po upływie tego terminu, co miało skutkować przedwczesnością złożonego oświadczenia o odstąpieniu. Odstąpienie było też zasadne merytorycznie. Było poza sporem, że w zakreślonym terminie umownym, jak dodatkowym terminie zakreślonym przez powódkę, pozwana nie zrealizowała zadania, co uzasadniało prawo powódki do odstąpienia od umowy, które zrealizowała w oświadczeniu z dnia 29 maja 2017r. Tym samym w ustalonym stanie faktycznym odstąpienie było skuteczne nawet, gdyby było oparte wyłącznie o fakt niewykonania umowy w terminie i niezależnie czy wskazano jako podstawę prawną art. 635 w zw. z art. 656 k.c., czy postanowienia umowne. Bez wątpienia zaprzestanie wykonywania prac przez pozwaną wynikało z przyczyn zależnych od pozwanej. Kwestia ta była już przedmiotem rozważań Sądu Apelacyjnego, który stwierdził, że pozwana nieskutecznie odstąpiła od umowy oraz że pozwaną obciąża brak maszyny do rozkładania masy poliuretanowej. Stąd nieskuteczne było odstąpienie od umowy przez pozwaną, co przesądził sąd II instancji przy poprzednim rozpoznaniu sprawy. Sąd prawidłowo, na podstawie materiału dowodowego, ustalił, że pozwana, co najmniej od 21.04.2017 r., nie wykonywała już żadnych prac, nie uzupełniła dokumentacji, nie wykonała wycinki drzew w możliwym zakresie, nie wykonała innych czynności. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko sądu I instancji, że wbrew twierdzeniom pozwanej w apelacji, po 21.04.2017 r. pozwana nie wykonywała już żadnych prac. Wbrew stanowisku pozwanej brak jest w aktach sprawy dowodów, że było inaczej. Nie sposób także zarzucać Sądowi Okręgowemu, że nie kierował się zasadami logicznego myślenia i doświadczenia życiowego w sytuacji, gdy ustalił, że na terenie placu budowy pozwana nie wykonywała żadnych prac, że nie uzupełniła dokumentacji przedłożonej do oceny 24.04.2017 r. mimo zgłoszonych uwag przez powódkę. Należy podkreślić, że sama pozwana oświadczyła w piśmie z dnia 15.05.2017 r., że nie wykona prac powodu braku maszyny do wykonywania nawierzchni (jedynego w tamtym momencie powodu niewykonania prac), jak i nie odpowiedziała na wezwanie do dokończenia prac wystosowane przez powódkę. Prawidłowe było ustalenie Sądu Okręgowego, że przyczyną nie wykonywania prac nie było nieprzygotowanie placu budowy, bowiem był on dostępny przez cały czas od momentu zawarcia umowy, lecz, w istocie, brak maszyny. Także drzewa znajdujące się na terenie mogły być w części wycięte przez pozwaną. Pozwana dysponowała zgodą na wycinkę 6 drzew w kwietniu 2017 r. Brak zgody na wycinkę 2 drzew, które nie kolidowały z zaproponowanym przez pozwaną sposobem zagospodarowania terenu nie był i nie mógł być przyczyną nie rozpoczęcia prac. Z przekazanej na rozprawie 17.04.2018 r. decyzji i mapki jednoznacznie po porównaniu z projektem zagospodarowania przedłożonym przez pozwaną wynika, że drzewa oznaczone D1 i D7 nie kolidowały bezpośrednio z proponowanym przez pozwaną zagospodarowaniem działki. Pozwana nie zgłaszała nigdy w trakcie trwania umowy, by brak zgody na wycinkę 2 drzew w jakikolwiek sposób utrudniał jej rozpoczęcie prac bądź by kolidowały one z zagospodarowaniem działki lub infrastrukturą. Niezasadny był zarzut apelującej, że prace nie mogły być wykonane w terminie umownym. Przede wszystkim pozwana zawierając umowę na taki termin przystała, a więc zakładała możliwość ich wykonania. Oczywiście dla realizacji zadania
umową wymagane było współdziałanie z powódką. Jednak zarzuty pozwanej o rzekomym braku takiego współdziałania nie potwierdziły się. Jak ustalił Sąd Okręgowy powódka współdziałała z pozwaną. Trudności w dochowaniu terminu wynikały z tego, że pozwana zbyt późno rozpoczęła wykonywanie dokumentacji. Poza tym zarzuty dotyczące ewentualnego uznania umowy za nieważną z uwagi na pierwotną niemożliwość świadczenia zostały już rozstrzygnięte w pierwszym przez Sąd Apelacyjny w postępowaniu na skutek pierwszej apelacji. Sąd Apelacyjny uznał za niezasadny zarzut, że powódka nie zmieniła pozwanej (nie przedłużyła) terminu na realizacje zadania. Należy wskazać, że pozwana nie występowała do powódki o zmianę terminu wykonania umowy. Brak w tym zakresie jakichkolwiek dowodów na piśmie, a
2 umowy takowe było wymagane. Również innej formy wystąpienia o przedłużenie terminu, co potwierdzili świadkowie (np. W., K. – K., K.) nie było. Za prawidłowe uznał sąd II instancji ustalenia Sądu Okręgowego, co do zaistniałych opóźnień przy wykonywaniu prac projektowych. Wbrew twierdzeniom pozwanej zawartym w apelacji, o istotnych opóźnieniach świadczy korespondencja mailowa.
umową pozwana w ciągu 4 tygodni od zawarcia umowy miała przedłożyć kompletną dokumentację. Tymczasem pozwana w 25 dniu obowiązywania umowy wyartykułowała pierwsze wątpliwości. Pozwana pomija też to, że zgłosiła niekompletną dokumentacje, zawierającą liczne braki dopiero 21 kwietnia 2017 r., a nie jak wynikało z umowy (...).03.2017 r. Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił też, że pozwana nie wykonała dokumentacji
umową, że była ona niekompletna, i że powódka zasadnie odmówiła odbioru. Pozwana przedstawiając w tym zakresie zarzuty w apelacji pomija brzmienie umowy, cytując fragmenty lub opuszczając część postanowienia umownego. W szczególności Pozwana pominęła postanowienie § 4 ust 2 lit a umowy, z którego wynika, że wykonawca zobowiązany był złożyć całość projektów budowlanych zawierających wszystkie elementy projektu wykonawczego oraz pozostałe opracowania projektowe. Co na te opracowania się miało składać wyraźnie wynika z § 1 ust 2 pkt 1 umowy (dokumentacja projektowa niezbędna do realizacji zadania (...) dla wszystkich branż obejmująca projekty budowlane zawierające wszystkie elementy projektu wykonawczego, przedmiary robot, kosztorysy inwestorskie, specyfikacje techniczne wykonania i odbioru robot budowlanych). Także postanowienie § 3 ust 2 umowy potwierdza konieczność wykonania dodatkowych opracowań. Prawidłowo ocenił sąd I instancji, że brak dokumentacji elektrycznej i pozostałych dokumentów uzasadniał nieodebranie przedmiotu umowy Nieuzasadnione są zarzuty pozwanej, że do umów o podobnej treści w podobnych stanach faktycznych, przy wykonywaniu w istocie podobnych inwestycji, takich wymogów nie było. Inne doświadczenia pozwanej z inwestorami nie usprawiedliwiają niewykonania postanowień umowy zawartej przez powódkę z pozwaną. Chybiony był zarzut naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. Stawiając taki zarzut pozwana nie uwzględniła zmiany przepisu dokonanej z dniem 7.11.2019r. W ocenie Sądu Apelacyjnego Powódki, zarzut ten nie jest zasadny nawet, gdyby pozwanej chodziło o naruszenie art. 327 1 k.p.c. Sąd Okręgowy w uzasadnieniu jakie sporządził wskazał co stanowiło istotę sprawy, jakie były motywy rozstrzygnięcia, jak i ustosunkował się do wszystkich zarzutów pozwanej. W tym miejscu sąd II instancji sąd II instancji pragnie wskazać, że niezasadny był argument pozwanej, że sąd I instancji nie odniósł się do zarzutu pozwanej o miarkowanie kary umownej. W tym zakresie Sąd Okręgowy szczegółowo tą kwestię omówił jak też zagadnienie obniżenia kary umownej. Sąd Apelacyjny nie podzielił także zarzutu pozwanej o naruszeniu przez sąd I instancji art. 161 k.p.c. w zw. z art. 210 k.c. Pozwanej mogła i złożyła obszerne wyjaśnienia w trakcie rozprawy, odniosła się do przedłożonych dokumentów nie została pozbawiona w toku posiedzenia możliwości złożenia ustnie wniosków, oświadczeń, uzupełnień i sprostowań. Poza tym pełnomocnik pozwanej mogła wiele razy wyrażać swoje stanowisko w sprawie. Ostatecznie złożyła załącznik do protokołu, który znalazł się on w aktach sprawy przed wydaniem orzeczenia przez sąd I instancji, albowiem sad I instancji odroczył publikacje orzeczenia. Poza tym podnieść należy, że w apelacji nie zostało wykazane by z załącznika tego wynikały inne wnioski i twierdzenia niż dotychczas podnoszone przez stronę pozwaną. Co do zarzutów naruszenie przepisów prawa materialnego to również nie były zasadne. Niezasadny były zarzuty naruszenie art. 635 w zw. z art. 656 § 1 k.c. poprzez błędne zastosowanie oraz art. 492 k.c. w zw. z art. 60 k.c. przez błędną wykładnię. Należy wskazać, że Sąd Okręgowy określając podstawę prawną rozstrzygnięcia nie ograniczył się do wskazania jako podstawy odstąpienia jedynie tych przepisów jakie podawała pozwana, ale wskazał, że także te przepisy uzasadniają odstąpienie. Wobec dokonanych ustaleń faktycznych Sąd Okręgowy właściwie przyjął, że podstawą odstąpienia były także postanowienia umowne, w szczególności § 20 ust 1 pkt 4 umowy. Wobec zwłoki pozwanej w wykonaniu zobowiązania oraz wobec późniejszego przerwania realizacji robót trwającej ponad jeden miesiąc i niepodjęcia ich mimo wyznaczonego dodatkowego terminu, odstąpienie było zasadne i skuteczne. Odstąpienie bowiem zawierało uzasadnienie faktyczne, a powołany § 20 umowy w pierwszym zdaniu odwołuje się także do przepisów kodeksu cywilnego i przywołanie w uzasadnieniu odstąpienia postanowienia umowy nie powoduje nieskuteczności odstąpienia dokonanego w zaistniałym stanie faktycznym. Niezasadny był zarzut naruszenia przez sąd I instancji art. 475 § 1 w zw. z art. 495 k.c. przez ich niezastosowanie. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił sądowi I instancji zasadnie przyjąć, że nie nastąpiła następcza niemożliwość świadczenia. Świadczenie pozwanej było możliwe do spełnienia, było możliwe do spełnienia także w terminie umownym. Podnoszone obecnie argumenty odwołujące się do istnienie dni wolnych od pracy w maju było okolicznością znaną pozwanej na etapie zawierania umowy. Także pozostałe okoliczności przywołane przez pozwaną w apelacji nie uzasadniały i nie uzasadniają wygaśnięcia zobowiązania pozwanej. Kwestia odpowiedzialności pozwanej za niezapewnienie sobie maszyny i materiałów została także rozstrzygnięta w pierwszym postępowaniu apelacyjnym. Także Sąd Okręgowy ponownie rozpoznając sprawę wystarczająco uzasadnił swoje stanowisku co do zasad odpowiedzialności pozwanej jako profesjonalisty za niewykonanie umowy. Także argument o rzekomym braku współdziałania ze strony Powódki nie znalazł potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Kwestie te sąd II instancji omówił przy zarzutach naruszenia prawa procesowego. Nie podzielił również sąd II instancji zarzutu o naruszeniu art. 471 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie. Pozwana przerwała prace, co sama wskazała w swoim oświadczeniu o odstąpieniu od umowy, z powodu braku niezbędnej maszyny. Ani powodem, ani przyczyną przerwania prac i zaprzestania wykonywania umowy nie były inne okoliczności. Zatem to pozwana ponosi odpowiedzialność za niewykonanie zobowiązania i jest zobowiązana do naprawienia szkody. Zgromadzone dowody nie potwierdziły tezy Pozwanej, że niewykonanie zobowiązania nastąpiło na skutek okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności Pozwana. Przeciwnie, plac budowy był dostępny, dwa drzewa nie kolidowały z zaplanowanym sposobem zagospodarowania terenu, brak odbioru dokumentacji był spowodowany jej niekompletnością i wadliwością, brak maszyny i lepiszcza jest okolicznością, za którą odpowiada pozwana. Pozwana odpowiada za całą szkodę poniesiona przez powódkę. Wysokość szkody w wysokości różnicy między wynagrodzeniem zapłaconym kolejnemu wykonawcy a wynagrodzeniem, które zapłaciłaby powódka, gdyby pozwana wykonała umowę została prawidłowo wyliczona. Nie zaszły żadne okoliczności uzasadniające pomniejszenie tak wyliczonej szkody. Nie uzasadnia pomniejszenia szkody fakt, że pierwotnie powódka planowała, że wykona prace płacąc niższe wynagrodzenie. Wobec braku ofert korzystniejszych powódka była uprawniona do wyboru wykonawcy, który zaproponował wyższe niż pierwotnie zakładane wynagrodzenie. Ponosząc koszt tego wynagrodzenia powódka poniosła szkodę, a naprawienie jej leży po stronie pozwanej. W ocenie sądu II instancji postępowanie zmierzające do wyboru kolejnego wykonawcy było konkurencyjne i w pełni publiczne, a krąg potencjalnych wykonawców nie był ograniczony. Także pozwana mogła w nim uczestniczyć i złożyć ofertę. Wybór kolejnego wykonawcy został dokonany
prawem a podwyższenie kwoty przeznaczonej na wykonanie zadania nie było sprzeczne z prawem a wręcz było i jest wyraźnie dopuszczalne. Stąd nie doszło do naruszenia prawa poprzez ustalenie szkody na poziomie 103.901,44 zł. Również wykonanie części dokumentacji nie uzasadniało pomniejszenia odszkodowania wobec nie nabycia praw do tej dokumentacji ani jej niewykorzystania. Bezzasadny był także zarzut naruszenie art. 647 k.c. Pozwana w tym zarzucie podnosi, że powódka nie przekazała placu budowy. Tymczasem to pozwana zaprzestała prac jeszcze na etapie wykonywania dokumentacji. Pozwana uzasadniła zaprzestanie prac brakiem maszyny i nigdy nie wskazywała na jakiekolwiek inne przyczyny swojego opóźnienia a później zaprzestania prac leżące po stronie powódki. Należy wskazać, że odstąpienia od umowy miało miejsce zanim pozwana weszła na teren budowy, a przyczyną tego nie było nieudostępnienie go przez powódkę pozwanej, a zachowanie pozwanej, która nawet nie podjęła próby prac na placu budowy. Nie zasługiwał też na uwzględnienie zarzut naruszenie art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie. Sąd I instancji odniósł się także do tego zarzutu. Sąd Apelacyjny podziela tą argumentację. Normalnym następstwem niewykonania zobowiązania przez wykonawcę jest możliwość żądania naprawienia szkody powstałej wskutek takiego działania wykonawcy. Przyjęte w umowie zasady w żaden sposób nie krzywdzą wykonawcy, zastosowane rozwiązania są powszechnie akceptowane, a pozwana miała możliwość ich kwestionowania i żądania zmian na etapie zadawania pytań przed złożeniem oferty. Nieusprawiedliwione są twierdzenia pozwanej, że powódka nadużyła prawa domagając się wykonania przez pozwana umowy, tj. jej przedmiotu w terminie określonym w umowie. Pozwana nie zdaje się dostrzegać, że to ona zaprzestała wykonywania prac, i że będąc profesjonalnym podmiotem nie zapewniła sobie odpowiedniego sprzętu. Niezasadny był również zarzut naruszenia art. 483 § 1 k.c. Wobec niezaistnienia przesłanek zastosowania kary umownej wobec kolejnego wykonawcy w ocenie sądu II instancji nie można powódce zarzucać nienałożenia kary na kolejnego wykonawcę. W sporze między pozwaną a powódką okoliczność zastosowania lub nie kary nie może być rozpatrywana pod kątem naruszenia przepisu art. 483 k.c. Sąd Apelacyjny nie podzielił tez zarzutu naruszenie art. 362 k.c. W sprawie bark dowodów, że powódka przyczyniła się do powstania szkody bądź do jej zwiększenia. Wobec zaistniałego stanu faktycznego, w oparciu o zebrany materiał dowodowy Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że odpowiedzialność za szkodę ponosi pozwana. Wybór kolejnego wykonawcy został dokonany po przeprowadzeniu postępowania przetargowego. Powódka mogła dokonać takiego wyboru. Powódka dokonała wyboru zasadnie, bowiem oferty w pierwszym przetargu były na podobnym poziomie. Także zarzut naruszenia art. 93 ust 1 pkt 4 pzp był niezasadny. Przepis ten wyraźnie dawał możliwość zamawiającemu zwiększenia kwoty przeznaczonej na sfinansowanie zadania. Wobec oczywistej możliwości zwiększenia kwoty na zadanie zarzut nieunieważnienia postępowania był chybiony. Reasumując apelacja pozwanej jako niezasadna podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania II instancyjnego Sąd Apelacyjny orzekł
zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 k.p.c. Wobec tego, na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265) w zw. z art. 109 § 2 zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 8.100 zł (w podwójnej stawce) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, mając na uwadze wysoki nakład pracy pełnomocnika strony powodowej. SSA Z. Merchel
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.