umową i nie zostały odebrane, a termin usunięcia usterek ustalono na 7 lipca 2017 r. Strona pozwana wskazała, że powód zgłosił usunięcie usterek pismem z 30 czerwca 2017 r., jednak prace w zakresie usunięcia usterek były wykonywane jeszcze 5 lipca 2017 r. Strona pozwana podniosła, że dokonała potrącenia naliczonej powodowi kary umownej tytułem nieterminowego wykonania przedmiotu umowy w wysokości 41.996,19 zł oraz kosztów zlecenia inwentaryzacji geodezyjnej podmiotowi trzeciemu w kwocie 1.000 zł, a także podniosła zarzut obniżenia należnego wynagrodzenia – w związku z wnioskiem wykonawcy – w wyniku zmniejszenia zakresu przedmiotu umowy w wysokości 1.500 zł. Strona pozwana wskazała, że wykonanie przedmiotu umowy opóźniło się o 46 dni, a termin zapłaty kary umownej upłynął 19 września 2017 r. Strona pozwana oświadczyła również, że skorzystała z przysługującego w myśl zapisów § 11 umowy prawa do zlecenia odpowiedniej części pracy wybranemu przez siebie podmiotowi trzeciemu na koszt i ryzyko powoda, co dotyczyło kosztów inwentaryzacji geodezyjnej w wysokości 1.000 zł. Ponadto strona pozwana wskazała, że w protokole w pkt 5 zapisano brak wykonania przez powoda wymogu zakotwienia paneli ogrodzeniowych w podmurówce
wymaganiami, a powód wniósł propozycję odstąpienia od montażu tych elementów, proponując obniżenie wynagrodzenia o kwotę 1.500 zł, na co strona pozwana wyraziła zgodę. Odnośnie zaliczenia zapłaconej kwoty, strona pozwana wskazała, że dokonując zapłaty wynagrodzenia wyraźnie wskazała w tytule przelewu, który dług chce zaspokoić, a powód nie informował strony pozwanej o zaliczeniu płatności na odsetki. Strona pozwana wskazała że próba odbiorowa z 23 czerwca 2017 r. nie zakończyła się odbiorem przedmiotu umowy z uwagi na liczne wady i niezgodność z umową, natomiast protokół z 11 lipca 2017 r. należy traktować jako odbiór usterkowy, czyli warunkowy. W piśmie procesowym z 21 czerwca 2018 r. powód zarzucił, że strona pozwana nie przedstawiła oświadczenia o potrąceniu wzajemnych wierzytelności pochodzącego od osób upoważnionych do reprezentacji pozwanej; ponadto wskazał, że inwentaryzacja dokumentuje prace dodatkowe nieobjęte umową i projektem. W odpowiedzi z 27 sierpnia 2018 r. strona pozwana wskazała, że oświadczenie o potrąceniu zostało złożone przez umocowaną do tego osobę, a inwentaryzacja nie dotyczyła robót dodatkowych, natomiast o zgodzie na zmianę zakresu prac powód został powiadomiony w piśmie z 19 lipca 2017 r. Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny: Strony zawarły 28 października 2016 r. umowę na wykonanie wszystkich robót budowlano – montażowych w ramach modernizacji ogrodzenia (...)
opisem przedmiotu zamówienia, o treści jak na k. 13-27. Sąd ten wskazał, że niesporne było, że w § 2 ust. 2 zastrzeżono, że zakończenie realizacji przedmiotu umowy zostanie potwierdzone podpisaniem przez obie strony protokołu bezusterkowego odbioru końcowego. W § 3 ust. 2 zastrzeżono wynagrodzenie wykonawcy za wykonanie przedmiotu umowy w kwocie brutto 456.480,31 zł. W § 3 ust. 4 zapisano, że zapłata wynagrodzenia nastąpi przelewem w ciągu 30 dni od dnia otrzymania przez zamawiającego prawidłowo wystawionej faktury. W ust. 9 postanowiono, że podstawą do wystawienia faktury końcowej będzie protokół bezusterkowego odbioru końcowego. W § 4 ust. 5 zastrzeżono, że obwiązki przedstawiciela odpowiedzialnego ze strony zamawiającego pełni P. B.. W § 5 ust. 3 zapisano, że wykonawca będzie prowadził dokumentację budowy
odrębnymi przepisami. W § 9 ust. 1 pkt 1 zastrzeżono karę umowną na rzecz zamawiającego za nieterminowe wykonanie przedmiotu umowy przez wykonawcę w wysokości 0,2% wynagrodzenia umownego brutto określonego w § 3 ust. 2 umowy za każdy dzień opóźnienia. W § 9 ust. 1 pkt 2 zastrzeżono karę umowną za opóźnienie w usunięciu wad stwierdzonych przy odbiorze przez zamawiającego oraz w okresie gwarancji lub rękojmi za wady wysokości 0,2% wynagrodzenia umownego brutto określonego w § 3 ust. 2 umowy za każdy dzień opóźnienia, liczonego od dnia wyznaczonego na usunięcie wad lub pokrycie kosztów usunięcia tych wad. W ust. 2 postanowiono, że kary umowne wynikające z umowy nalicza się osobno, a łączna wysokość kar nie może przekroczyć 20% wynagrodzenia umownego brutto. W § 9 ust. 7 zastrzeżono, że kary umowne są płatne przelewem w terminie 7 dni od daty otrzymania pisemnego wezwania do zapłaty na rachunek bankowy w nim wskazany. W § 11 ust. 1 postanowiono, że zamawiający jest uprawniony do zlecenia odpowiedniej część prac będących przedmiotem umowy wybranemu przez siebie podmiotowi trzeciemu na koszt i ryzyko wykonawcy (wykonanie zastępcze), w sytuacji gdy wykonawca opóźnia się z wykonaniem części prac lub wykonawca uchylał się od wykonania. Jednocześnie zastrzeżono, że wykonawca zapłaci zamawiającemu za wykonanie zastępcze na podstawie pisemnego wezwania od zamawiającego w terminie 7 dni od daty jego otrzymania. W § 15 postanowiono, że odbiory przedmiotu umowy będą dokonywane
procedurami odbiorowymi zamawiającego, na podstawie pisemnego zgłoszenia wykonawcy gotowości do odbioru wraz z załączonym kompletem dokumentów odbiorowych. Wykonawca potwierdził, że znane mu są procedury odbiorowe. W § 18 ust. 1 zapisano, że wykonawca w trakcie realizacji umowy zobowiązuje się do przestrzegania zapisów „kodeksu postępowania dla dostawców operatora gazociągów przesyłowych (...)SA” który stanowi załącznik nr (...)do umowy. W § 22 ust. 1 strony postanowiły, że w sprawach nieuregulowanych stosuje się przepisy prawa budowlanego. W aneksie nr (...) do umowy z 30 marca 2017 r. zapisano, że zakończenie prac na obiekcie i zgłoszenie do odbioru końcowego powinno nastąpić do 12 maja 2017 r., a zakończenie realizacji przedmiotu umowy do 29 maja 2017 r. W procedurze odbiorowej zadań inwestycyjnych i remontowych strony pozwanej, w pkt 5.3.2 zapisano, że inspektor nadzoru ma obowiązek złożenia pisemnego oświadczenia o gotowości obiektu sieci przesyłowej do obioru technicznego oraz zgodności wykonanych prac z zapisami zawartymi w umowie oraz kompletnym przygotowaniu niezbędnych dokumentów warunkujących odbiór. W opisie przedmiotu zamówienia stanowiącym załącznik nr (...)do umowy w pkt I.4 określono, że zakres prac obejmuje wytyczenie oraz inwentaryzację geodezyjną przedmiotu zamówienia. W zakresie rzeczowym zadania w pkt 4 wskazano, że modernizacja obejmuje również przełożenie kabli zasilających i sygnałowych barier podczerwieni na długości około 220 m (trasa kablowa wzdłuż wschodniej ściany ogrodzenia), istniejące kable wraz z rurami osłonowymi należało ułożyć wewnątrz nowego ogrodzenia w odległości około jednego metra od ogrodzenia (Ad. 4). Jako inne warunki wykonania zadania określono wykonanie inwentaryzacji geodezyjnej zamontowanych ogrodzeń. Pismem z 12 maja 2017 r. powód zgłosił do odbioru wykonanie zamówienia (okoliczność niesporna), w odpowiedzi na co, strona pozwana oświadczyła, że zgłoszenie do odbioru uznaje za bezzasadne, ponieważ nie został wykonany pełny zakres prac (okoliczność niesporna). Pismem z 29 maja 2017 r. powód ponownie zgłosił prace odbioru (okoliczność niesporna), w odpowiedzi na co, strona pozwana w piśmie z 6 czerwca 2017 r. wskazała, że zgłoszenie uważa za bezzasadne, ponieważ nie został wykonany pełny zakres prac przewidzianych umową oraz nie została przedstawiona dokumentacja odbiorowa. Jednocześnie strona pozwana przedstawiła w załączeniu katalog usterek i braków (k. 136 – 150), które należy skorygować i uzupełnić przez przed ponownym zgłoszeniem przedmiotu umowy do odbioru (okoliczność niesporna). Wśród usterek zostało wymienione: uzupełnienie gruntu, usunięcie uszkodzonych elementów fundamentu, usunięcie wystającego fragmentu drutu zbrojeniowego, zasypanie deski betonowej, uzupełnienie fragmentu fundamentu, zniwelowanie skarpy, poprawienie drutu kolczastego, wymiana wgniecionego przęsła ogrodzenia, usunięcie zadziorów po cięciu fragmentu panelu, odtworzenie trawnika, zabezpieczenie bramy przed samoczynnym zamykaniem, umożliwienie obustronnego otwierania bramy, dołożenie śrub, podcięcie krawężnika, poprawa montażu bramki. W odpowiedzi powód wskazał, że demontaż fundamentów po przeniesionym systemie ochrony a także obustronne otwieranie bramy nie były przewidziane w zakresie umowy. Najpóźniej 6 czerwca 2017 r. powód zakończył wykonywanie prac, poza usuwaniem usterek, które były usuwane najpóźniej do 5 lipca 2017 r. W piśmie z 13 czerwca 2017 r. powód ponownie przesłał zgłoszenie odbiorowe, w odpowiedzi na co strona pozwana wyznaczyła komisję odbioru pismem z 19 czerwca 2017 r. (w oparciu o zgłoszenie kierownika budowy z 29 maja 2017 r., co wskazano w treści), wyznaczając termin odbioru na 23 czerwca 2017 r. W protokole odbioru z 23 czerwca 2017 r. wskazano, że roboty nie zostały wykonane
umową i stwierdzono następujące usterki: niewyrównany teren pomiędzy nowym a istniejącym fundamentem, nieusunięte fragmenty istniejącego fundamentu, nieusunięty fragment drutu zbrojeniowego, brak zakotwienia paneli ogrodzeniowych w podmurówce minimum dwoma hakami fi 8, brak zagłębienia dolnych desek fundamentu lub nadmierne zagłębienie, niewyplantowany teren z pozostałości po wykonanych pracach, obwiśnięty drut kolczasty, nieusunięcie zadziora po cięciu fragmentu panelu, brak zabezpieczenia bramy przed samoczynnym zamknięciem, brak możliwości obustronnego otwierania bramy, otarcia ogrodzenia, zbyt nisko osadzona brama, niezdemontowany fundament po usuniętych rogatkach, słupek furtki nierównoległy do ramy bramy, brak zerwania części nakrętek. Powód w protokole zakwestionował zasadność usuwania usterek stwierdzonych w punktach 3, 4, 5, 7, 9, 10, 12, 13, 14. Termin usunięcia usterek ustalono na 7 lipca 2017 r. Na etapie usuwania usterek powód, działając przez pełnomocnika A. P., uzgodnił ze stroną pozwaną, że nie będzie usuwać usterki w postaci brakujących haków mocujących, ale w miejsce tego strony dokonają obniżenia wynagrodzenia o 1.500 zł. Część usterek wymienionych w protokole odbioru była usuwana przez powoda (pkt 1 – 4, 6, 8, 9, 11, 12, 13, 14, 15 protokołu z 23 czerwca 2017 r.), częściowo usterki nie były usuwane, co dotyczyło pkt 5, 7, 10, 11 tego protokołu. Dnia 11 lipca 2017 r. strony podpisały protokół końcowego odbioru robót wskazując, że odbiór nastąpił na podstawie zgłoszenia kierownika budowy z 29 maja 2017 r. oraz
oświadczeniem inspektora nadzoru z 19 czerwca 2017 r. W protokole wskazano, że roboty zostały wykonane
umową i warunkami technicznymi, wskazując jednocześnie, że wykonawca nie rozliczył się formalnie ze zdemontowanych stalowych ramek ogrodzenia oraz że dokumentacja powinna zostać uzupełniona o brakującą inwentaryzację instalacji elektrycznych (przekładane przewody po wschodniej stronie). Z tytułu wykonania prac powód 11 lipca 2017 r. wystawił fakturę VAT nr (...) na kwotę 207.792,63 zł z terminem płatności 10 sierpnia 2017 r. Faktura została doręczona pozwanemu w tym samym dniu. W piśmie z 19 lipca 2017 r. strona pozwana oświadczyła, że złożona dokumentacja powykonawcza nadal nie zawiera wymaganej inwentaryzacji. Powód w ramach wykonywania prac nie przedstawił inwentaryzacji geodezyjnej przełożonych w ramach prac kabli elektrycznych. Inwentaryzacja ta została wykonana na zlecenie strony pozwanej za kwotę 1.000 zł i jest to normalne wynagrodzenie za prace tego rodzaju. W piśmie z 23 sierpnia 2017 r. strona pozwana przesłała powodowi notę obciążeniową nr (...) na kwotę 41.996,19 zł tytułem kary umownej za nieterminowe wykonanie przedmiotu umowy, z terminem płatności na 7 września 2017 r. W piśmie z 11 września 2017 r. powód potwierdził otrzymanie tej noty w dniu sporządzenia swojego pisma. Pismem z 23 sierpnia 2017 r. strona pozwana poinformowała powoda, że korzysta z przysługującego prawa zlecenia podmiotu trzeciemu wykonania inwentaryzacji geodezyjnej kabli za kwotę 1.000 zł. Pismem z 8 września 2017 r. strona pozwana złożyła oświadczenie o potrąceniu należności w kwocie 44.496,19 zł, wynikającej z noty obciążeniowej nr (...) z 29 sierpnia 2017 r. tytułem kary umownej za nieterminowe wykonanie przedmiotu umowy, z terminem płatności na 7 września 2017 r., kosztu zlecenia inwentaryzacji geodezyjnej w kwocie 1.000 zł, kwotę obniżenia należnego wynagrodzenia w kwocie 1.500 zł, z należnością powoda wynikającą z faktury nr (...). Oświadczenie zostało doręczone powodowi 2 października 2017 r. Na poczet wynagrodzenia z umowy pozwany zapłacił stronie powodowej 5 września 2017 r. kwotę 163.296,44 zł, wskazując w tytule przelewu(...) Sąd Okręgowy przypisał mniejsze znaczenie zeznaniom świadków M. Ł., K. K. i W. H., ponieważ świadkowie nie mieli bezpośrednich informacji o przebiegu prac i zakresie wykonanych prac, a jedynie znali przebieg czynności odbiorowych, które nie były sporne między stronami. Sąd Okręgowy uznał zeznania świadka A. P. za wiarygodne w przeważającej części, uznając je za zgodne z pozostałym materiałem dowodowym, poza fragmentem, w którym stwierdził, że przełożenie kabli elektrycznych pozostawało poza zakresem umowy, więc nie była robiona ich inwentaryzacja (ich przełożenie wynika z opisu zamówienia) oraz że w maju, w dacie pierwszego zgłoszenia do odbioru, były zakończone wszystkie prace. Skoro bowiem sam świadek w dalszej części wskazał, że w dacie tego zgłoszenia trwały prace porządkowe, nie można było uznać, by prace te zostały już wówczas zakończone; ponadto zeznania te były sprzeczne w tym zakresie z zeznaniami P. B., które Sąd Okręgowy uznał za wiarygodne, jako spójne z całością materiału dowodowego, w tym zgłoszeniami do odbioru. Gdyby bowiem całość prac została zakończona w maju 2017 r., nie byłoby podstaw do powtarzania zgłoszenia, a powód nalegałby na powołanie komisji odbiorowej wcześniej – bez składania kolejnych zgłoszeń. Sąd Okręgowy uznał zeznania świadka P. B. za wiarygodne, jako szczegółowe, spontaniczne i zgodne z pozostałym materiałem dowodowym. Ponadto wykonywanie prac do 6 czerwca 2017 r. przyznała strona pozwana w odpowiedzi na pozew. W konsekwencji mając na uwadze, że powód podnosił zakończenie prac wcześniej niż wynikało z protokołu odbioru, zdaniem Sądu I instancji za bezsporne należało uznać zakończenie robót najpóźniej 6 czerwca 2017 r. (strona pozwana kwestionowała wcześniejsze zakończenie). Jednocześnie Sąd Okręgowy uznał, że powód nie wykazał wcześniejszego (przed 6 czerwca 2017 r.) zakończenia prac, a samo zgłoszenie zakończenia prac nie jest wystarczającym dowodem na okoliczność ich zakończenia 29 maja 2017 r. Świadek A. P. zeznał, że w dacie zgłoszenia do odbioru w maju trwały jeszcze prace porządkowe, co oznacza, że prace nie zostały zakończone w całości (w zakresie prac pozostawało również wykonanie prac porządkowych), świadek P. B. wskazał, że trwał montaż ostatnich kilkunastu metrów ogrodzenia. Z kolei wykonanie prac już na 6 czerwca 2017 r. wynika z opisu usterek (k. 135). Skoro nie zostały wówczas wskazane jakiekolwiek prace niewykonane, a jedynie usterki, należy domniemywać, że prace zostały zakończone; również świadek P. B. nie wskazywał, by pozostał do wykonania na ten dzień jeszcze montaż jakiejś części ogrodzenia, wskazał również, że na dzień odbioru w czerwcu całość prac została zakończona – do wykonania pozostało usunięcie usterek; w czerwcu również została przedłożona dokumentacja powykonawcza. Z książki wejść (k. 161) również wynika, że prace były prowadzone do początku czerwca, a następnie dokonywany był jedynie wywóz sprzętu. W konsekwencji Sąd I instancji przyjął, że prace zostały zakończone najpóźniej 6 czerwca 2017 r. (potem usuwane były jedynie usterki stwierdzone 23 czerwca 2017 r.), jednak brak było podstaw do uznania, że zostały zakończone wcześniej, ponieważ z żadnego dowodu nie wynikało, by na dzień przed 6 czerwca 2017 r. zostały ukończone wszystkie prace, łącznie z porządkowymi. W oparciu o zeznania świadka A. P., Sąd Okręgowy przyjął, że wynagrodzenie zapłacone na rzecz uprawnionego geodety za wykonanie inwentaryzacji elementu ogrodzenia, której wykonanie należało do powoda, odpowiadało cenom rynkowym. Świadek wskazywał nawet wyższe wynagrodzenie jako odpowiednie co pozwalało przyjąć, że kwota wynagrodzenia zapłacona przez stronę pozwaną nie odbiegała od wysokości stawek powszechnie stosowanych na tym rynku za wykonanie tego typu czynności. W oparciu o tak ustalony stan faktyczny, Sąd Okręgowy poczynił następujące rozważania prawne: Powód ostatecznie domagał się zapłaty 45.902,16 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w transakcjach handlowych liczonymi od 11 sierpnia 2017 r. Sąd meriti zakwalifikował łączącą strony umowę jako umowę o roboty budowlane z art. 647 k.c., mając na uwadze, że jej wykonanie miało nastąpić w oparciu o projekt techniczny i dokumentację wykonawczą, a same prace składały się na wykonanie obiektu budowlanego. Kwalifikacji umowy jako umowy o roboty budowane nie kwestionowała również żadna ze stron. Sąd I instancji uznał, że powód wykonał prace w całości, które zostały odebrane protokołem z 11 lipca 2017 r., a zatem roszczenie o zapłatę powstało i stało się wymagalne z chwilą odbioru i upływu terminu umownego,
art. 647 k.c. i § 3 ust. 2 i 4 umowy stron. Termin wymagalności roszczeń wykonawcy za wykonanie przez niego na rzecz zamawiającego prac powstaje z chwilą ich odebrania i przekazania do użytku, która określona jest w protokole odbioru1. W konsekwencji odbiór wykonanych robót stanowi „skwitowanie” prac wykonawcy i zamyka etap wykonania zobowiązania, umożliwiając wykonawcy zwolnienie się z zobowiązania przez stwierdzenie, iż spełnił swój obowiązek wykonania dzieła
umową – od momentu odebrania robót dalsze stosunki stron kształtować się mogą na zasadach przewidzianych przepisami o odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady i odpowiedzialności gwarancyjnej
treścią zobowiązania, co w świetle postanowień umowy warunkowało zapłatę wynagrodzenia. Odbiór jest więc elementem przełomowym w stosunkach pomiędzy stronami umowy o roboty budowlane, gdyż z jednej strony potwierdza wykonanie zobowiązania i otwiera wykonawcy prawo do żądania wynagrodzenia, bądź wskazuje na jego niewykonanie lub nienależyte wykonanie w całości lub w części wobec istnienia wad i rodzi odpowiedzialność za wady ujawnione przy odbiorze, a z drugiej strony wyznacza początek biegu terminów rękojmi za wady4. Umowa przewidywała wykonanie – zakończenie prac do 12 maja 2017 r., a zakończenie realizacji do 29 maja 2017 r. Umowa przewidywała też odrębną karę umowną za nieterminowe wykonanie robót i za opóźnienie w usuwaniu wad, co oznacza, że umowa nie przewidywała kary za czas czynności odbiorowych aż do upływu terminu usuwania wad przewidzianego przy odbiorze. Sąd Okręgowy miał na uwadze, że odbiór prac został dokonany 11 lipca 2017 r., a pozwany nie podniósł, by usterki nie zostały usunięte w terminie i nie przedstawił do potrącenia kary umownej z tego tytułu (jak również z tytułu opóźnienia w usunięciu usterek stwierdzonych w protokole z 23 czerwca 2017 r.). Sąd Okręgowy uznał, że skoro prace zostały zakończone 6 czerwca 2017 r. i po tej dacie trwały jedynie czynności odbiorowe i usuwanie usterek stwierdzonych 23 czerwca 2017 r., to oznacza, że zgłoszenie do odbioru z 13 czerwca 2017 r. było skuteczne i w dacie tego zgłoszenia prace były zakończone i kwalifikowały się do przystąpienia do czynności odbiorowych. Sąd I instancji ustalił, że powód wykonał prace, które zostały odebrane 11 lipca 2017 r., do 6 lipca 2017 r., a zatem na ten dzień stan prac pozwalał na przystąpienie do odbioru, co pozwalało uznać prace za ukończone. Treść protokołu z 23 czerwca 2017 r. również wskazuje, że strona pozwana uznawała prace za wykonane, przy czym z zastrzeżeniami, które były usuwane przez powoda. Jednocześnie strona pozwana nie wykazała, by stwierdzone w czerwcu usterki miały charakter wad istotnych, uniemożliwiających użytkowanie przedmiotu umowy i dokonanie odbioru. Skoro pozwany stwierdził, że powód zakończył wykonywanie prac do 6 czerwca 2017 r., a następnie prace były przedmiotem czynności odbiorowych, to oznacza, że zostały zakończone, a strona pozwana nie wykazała, by były obarczone takimi wadami, które uniemożliwiały uznanie ich za wykonane (z treści protokołu z 23 czerwca 2017 r. wynika, że usterki nie miały charakteru zasadniczego, w szczególności nie zarzucono niewykonania danego zakresu prac). Skoro strona pozwana przyznała w odpowiedzi na pozew, że w tym dniu powód zakończył prace, powinna przystąpić do odbioru i dokonać go z zastrzeżeniami wymienionymi w protokole z 23 czerwca 2017 r., jako że strona pozwana nie wykazała, że usterki tam stwierdzone miały charakter wad istotnych, upoważniających do odmowy odbioru (czyli uniemożliwiające korzystanie z rzeczy). Skoro prace zostały zakończone, a pozwana nie wykazała, by wady uniemożliwiały odbiór, powinien zostać on dokonany z zastrzeżeniami już w czerwcu 2017 r. Ponadto, mimo że nie doszło do odbioru, kary umowne w § 9 umowy zostały zastrzeżone na okoliczność nieterminowego wykonania przedmiotu umowy – można je naliczać do daty wykonania przedmiotu umowy, a czynności odbiorowe pozostają poza tą datą. Skoro w ten sposób zapisała to strona pozwana, należało dokonać wykładni literalnej contra proferentem,
którą kara umowna nie zostały zastrzeżona do daty dwustronnego odbioru, a do daty faktycznego zakończenia prac. Ponadto Sąd Okręgowy uznał, że brak wykonania inwentaryzacji instalacji elektrycznej nie stanowił ostatecznie przeszkody w odbiorze, nie mógł więc uzasadniać naliczania kary umownej, skoro następnie odbiór został dokonany mimo nieprzedstawienia tej inwentaryzacji, a strona pozwana nie twierdziła, że odmowa odbioru nastąpiła z powodu tego właśnie braku. W konsekwencji czas pozostawania powoda w opóźnieniu w wykonaniu umowy należy liczyć do 6 czerwca 2017 r., ponieważ
1 pkt 1 umowy, kara umowna należała się pozwanemu za nieterminowe wykonanie przedmiotu umowy, a prace te należało uznać za wykonane do 6 czerwca 2017 r. W konsekwencji strona pozwana była uprawniona do naliczenia kary umownej za opóźnienie w wykonaniu prac za okres od 12 maja 2017 r. do 6 czerwca 2017 r. w wysokości (0,2% x 456.480,31 zł) x 23 dni = 20.998,08 zł. W ww. zakresie Sąd I instancji uznał za zasadny zarzut potrącenia, zgłoszony przez stronę pozwaną, przy czym oświadczenie z 2 października 2017 r. o potrąceniu wywarło skutek,
art. 499 k.c., od 19 września 2017 r., tj. od dnia wymagalności roszczenia przedstawionego do potrącenia,
art. 455 k.c. Odnośnie porozumienia co do obniżenia wynagrodzenia w związku z rezygnacją z mocowania kotew, Sąd Okręgowy uznał to porozumienie za ugodę co do obniżenia wynagrodzenia w związku z niewykonaniem fragmentu umowy, a w konsekwencji uznał, że w tym zakresie roszczenie o zapłatę kwoty 1.500 zł podlegało oddaleniu na mocy art. 917 k.c. Sąd I instancji uznał również, że powód nie wykazał dostarczenia inwentaryzacji kabla elektrycznego po wschodniej stronie, a należało to do jego obowiązków
opisem przedmiotu zamówienia, a w konsekwencji w zakresie niewykonanym pozwanemu służyło roszczenie odszkodowawcze w wysokości 1.000 zł,
z art. 471 k.c., a termin płatności tej wierzytelności przypadał na 7 dni od wezwania,
2 umowy. Sąd Okręgowy uznał, że powód mógł zasadnie zarachować dokonaną przez pozwanego wpłatę w pierwszej kolejności na odsetki, a zarachowanie to nie wymaga złożenia odrębnego oświadczenia (art. 451 § 1 i 2 k.c. a contrario), ponadto powód oświadczył, w jaki sposób dokonał zarachowania w piśmie procesowym, a zarachowanie to jest dopuszczalne nawet wbrew stwierdzeniu przez dłużnika, że chce zaspokoić należność główną. Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy uznał, że powodowi, na mocy art. 647 k.c. w zw. z § 3 ust. 2 umowy, należała się na 5 września 2017 r. cała kwota objęta żądaniem pozwu, pomniejszona o 1.500 zł (obniżenie wynagrodzenia), tj. kwota 206.292,63 zł, więc odsetki na dzień częściowej zapłaty dawały kwotę 1.342,32 zł, a nie 1.405,97 zł. Dnia 5 września 2017 r. strona pozwana zapłaciła kwotę 163.296,44 zł, a należne powodowi wynagrodzenie wynosiło 206.292,63 zł + 1.342,32 zł (odsetki) = 207.634,95 zł. Po zapłacie zostało do zapłaty 44.338,51 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w transakcjach handlowych od 6 września 2017 r. [art. 7 ust. 1 ustawy z 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz. U. z 2016 r., poz. 684 t. jedn.)]. Wynagrodzenie to podlegało zmniejszeniu o karę umowną i koszty inwentaryzacji, co dało ostateczną kwotę należną powodowi 22.340,43 zł z odsetkami od 6 września 2017 r. do dnia zapłaty. Powodowi należały się również odsetki od potrąconej kwoty (21.998,08 zł) do dnia wymagalności tej kwoty,
art. 499 k.c., a data wymagalności tych świadczeń przedstawionych do potrącenia wynikała z § 11 ust. 2 i § 9 ust. 9 umowy. Sąd I instancji umorzył postępowanie w zakresie cofniętym na mocy art. 203 w zw. z art. 355 k.p.c. W zakresie w jakim Sąd meriti uwzględnił zarzut potrącenia, powództwo podlegało oddaleniu na mocy § 9 ust. 1 pkt 1 umowy i § 11 umowy w zw. z 498 § 1 i 2 k.c. oraz art. 499 k.c. Sąd I instancji rozdzielił stosunkowo koszty procesu na mocy art. 100 k.p.c., uznając, że powód wygrał w 89% (zapłata nastąpiła w toku procesu, a roszczenie było wymagalne w związku z dokonanym odbiorem, w związku z tym powód wygrał co do kwoty 185.636,87 zł), całość kosztów procesu wyniosła 23.930 zł (koszty zastępstwa procesowego w kwocie 2 x 10.817 zł oraz opłatą od pozwu), z czego powód powinien ponieść 11%, czyli 2.632 zł, a poniósł 13.113 zł, do zwrotu na jego rzecz pozostała więc kwota 10.481 zł. Sąd I instancji w tej samej proporcji nakazał zapłatę niepokrytych kosztów sądowych, tj. kosztów stawiennictwa świadka na podstawie art. 113 ust. 1 w zw. z art. 83 ust. 2 u.k.s.c. Od tego wyroku apelację wniosła strona pozwana, zaskarżając go w części zasądzającej od niej kwotę 22.340,43 zł wraz z odsetkami (pkt I sentencji wyroku) oraz rozstrzygnięcie o kosztach procesu (pkt IV i VI sentencji wyroku). Zaskarżonemu orzeczeniu pozwany zarzucił naruszenie:
w sprawie opłat za czynności radców prawnych. W odpowiedzi na apelację strony pozwanej, powód wniósł o jej oddalenie, a także o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm prawem przepisanych. Powód wniósł apelację, zaskarżając wyrok w części – oddalającej powództwo (pkt III sentencji wyroku) oraz rozstrzygającej o kosztach procesu (pkt IV i V sentencji wyroku). Zaskarżonemu orzeczeniu powód zarzucił naruszenie:
regułami zakreślonymi w art. 233 § 1 k.p.c. sąd winien wyprowadzić z zebranego materiału dowodowego logiczne wnioski, musi uwzględnić zasady określone przez prawo procesowe określone w przepisach art. 227-234 k.p.c. oraz dominujące poglądy na stosowanie prawa. Dokonując oceny swobodnej sąd wykorzystuje własne przekonania, wiedzę, doświadczenie życiowe, uwzględnia zasady procedury i zasady logiki. Dowody winien sąd oceniać bezstronnie, racjonalnie, wszechstronnie. W odniesieniu do każdego dowodu winien sąd ocenić jego wiarygodność, odnosząc się także do pozostałego materiału dowodowego. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona.
e stanowiskiem Sądu Najwyższego, które Sąd Apelacyjny w pełni popiera i akceptuje, do naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. mogłoby dojść tylko wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów
zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Sąd ten odniósł się do każdego z przeprowadzonych, a mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia dowodów, zwłaszcza dowodów osobowych i dokonał ich oceny na tle całokształtu materiału dowodowego. Sąd Okręgowy wskazał, które dowody uznaje za wiarygodne źródło do dokonania ustaleń czy też odmawia im wiary, w jakim zakresie i z jakich przyczyn. Ocena dokonana przez Sąd I instancji spełnia wszystkie wymogi oceny swobodnej i nie sposób temu Sądowi zarzucić braku logiki w wyciąganiu wniosków i sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego. Tylko zaś w takim przypadku Sąd II instancji mógłby dokonać oceny odmiennej. W konsekwencji, Sąd Apelacyjny w pełnym zakresie podziela ocenę dowodów i ustalenia faktyczne Sądu I instancji i przyjmuje je za własne. Błędny jest argument powoda, że zastrzeżenie kary umownej za nieterminowe wykonanie przedmiotu umowy (§ 9 ust 1 pkt 1 umowy) aktualizowało się dopiero po nieterminowym zakończeniu prac i zgłoszeniu robót do odbioru. Zapis kary umownej z tego tytułu odwoływał się do ogólnego wykonania umowy, co wynika także wprost z § 2 ust. 1 pkt 3 w zw. z ust. 2 umowy. Sąd I instancji słusznie ustalił, że umowa miała być wykonana do 12 maja 2017 r. Skoro strony nieprecyzyjnie sformułowały moment wykonania umowy należało stosując wykładnię in dubio contra proferentem interpretować ją w ten sposób, że strony zastrzegły wykonanie umowy w czasie, kiedy powód faktycznie zakończył wykonywanie prac. W orzecznictwie Sądu Najwyższego11 wskazuje się, że „wątpliwości interpretacyjne, niedające się usunąć w drodze ogólnych zasad wykładni oświadczeń woli, powinny być interpretowane na niekorzyść autora tekstu umowy wywołującego wątpliwości. Strona, która korzysta z faktycznej swobody formułowania tekstu umowy, ponosi bowiem ryzyko jego niejasnej redakcji”. Innymi słowy, do 12 maja 2017 r. powód powinien zakończyć pracę, a następnie strony miały wykonać czynności odbiorowe. Ewentualne czynności odbiorowe i stwierdzenie w nich usterek (nieposiadających charakteru wad istotnych) nie wpływały na niewykonanie umowy. W konsekwencji naliczenie kary umownej (określonej w § 9 ust. 1 pkt 1 umowy) należało liczyć od dnia, w którym umowa miała być wykonana, tj. od 12 maja 2017 r. do dnia faktycznego zakończenia prac przez powoda, które nastąpiło 6 czerwca 2017 r. Wbrew twierdzeniom powoda oraz pozwanego, zgłoszenie powoda z 12 maja 2017 r. gotowości odbioru prac było niezasadne, ponieważ na terenie budowy do 6 czerwca 2017 r. nadal trwały prace. Dopiero po tej ostatniej dacie trwały czynności odbiorowe i usuwanie usterek. Zatem, jak słusznie ustalił Sąd I instancji, skuteczne zgłoszenie do odbioru nastąpiło dopiero 13 czerwca 2017 r. i dopiero po tej dacie zaktualizował się obowiązek pozwanego do przystąpienia do czynności odbiorowych. Argumentacja Sądu I instancji jest w tym zakresie w pełni wyczerpująca i Sąd Apelacyjny podziela ją w całości. Ponadto, wbrew zarzutom powoda, wykazany został katalog niewykonanych wówczas prac, na co Sąd Okręgowy również wskazał w uzasadnieniu (k. 291-292). Bezzasadny jest zarzut powoda naruszenia art. 498 k.c. w zw. z art. 499 k.c. Skoro bowiem pozwany był uprawniony do naliczenia kary umownej za opóźnienie w wykonaniu prac za okres od 12 maja 2017 r. do 6 czerwca 2017 r., to pismem z 2 października 2017 r. zasadnie dokonał on potrącenia (art. 498 § 1 k.c.), przy czym oświadczenie to wywarło skutek od dnia wymagalności roszczenia, tj. od 19 września 2017 r. (art. 499 k.c.). Termin zapłaty kary umownej wynosił 7 dni od otrzymania pisemnego wezwania do zapłaty (§ 9 ust. 7 umowy). Skoro wezwanie do zapłaty ww. kary umownej doręczono powodowi 11 września 2017 r., to termin zapłaty upłynął 19 września 2017 r. i od następnego dnia wierzytelność ta stała się wymagalna (art. 455 k.c.). Mając na uwadze argumentację przytoczoną przy ocenie zarzutów naruszenia przepisów praca procesowego, wskazać należy, że także zarzut powoda naruszenia art. 647 k.c. w zw. z 486 § 2 k.c. ( z treści apelacji wynika, że powód omyłkowo wskazał nieistniejący § 3 tego przepisu, lecz w istocie chodziło o art. 486 § 2 k.c. – przypis Sądu) i 643 k.c. jest niezasadny. Powód zakończył wykonywanie prac dopiero 6 czerwca 2017 r., dlatego pozwany 29 maja 2017 r. nie był w zwłoce z odbiorem dzieła. W konsekwencji, Sąd I instancji nie naruszył ww. przepisów. Podniesiony przez pozwanego zarzut naruszenia art. 451 § 1 k.c. jest niezasadny, ponieważ – jak słusznie wskazał Sąd I instancji – powód mógł skutecznie zarachować dokonaną przez pozwanego wpłatę i nie wymagało to odrębnego oświadczenia. Wierzyciel nie ma obowiązku zawiadamiania dłużnika o zaliczeniu dokonanej przez niego wpłaty w pierwszej kolejności na poczet zaległych należności ubocznych czy zaległej należności głównej
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.