2 k.p.c. - przez bezzasadne stwierdzenie, że przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego wnioskowanego przez powoda jest nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Powód zarzucił również obrazę prawa materialnego, a mianowicie - art. 84 k.c. oraz art. 86 k.c. - przez bezzasadne stwierdzenie, że pozwany nie wprowadził powoda podstępnie w błąd istotny co do treści czynności prawnej uzasadniający uchylenie się przez powoda od skutków prawnych zawartej umowy franczyzowej i umowy sprzedaży; - art. 471 k.c. przez bezzasadne stwierdzenie, że brak jest podstaw do stwierdzenia, że pozwany nienależycie wykonywał umowy z powodem. W konkluzji powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kwoty 34 034,47 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 16 października 2020 r. do dnia zapłaty, a także zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kwoty 58 262.27 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 16 października 2020 r. do dnia zapłaty, zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, w wysokości według norm prawem przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Dodatkowo wniósł o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów procesu za lI instancję, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego w wysokości według norm prawem przewidzianych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Nadto skarżący wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego na okoliczność ustalenia możliwego do uzyskania czynszu z garażu (lokal objęty księgą wieczystą nr (...) w okresie od maja 2019 r. do dnia sporządzenia opinii) - na okoliczność ustalenia wysokości czynszu możliwego do uzyskania z garażu -objętego księgą wieczystą (...) wystąpienia szkody po stronie powoda spowodowanej przez pozwanego, wysokości szkody. W odpowiedzi na apelację pozwana wniosła o jej oddalenie, a także o oddalenie wniosku powoda o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego i zasądzenie od powoda na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego wg norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu. Brak bowiem podstaw uwzględniających twierdzenia skarżącego, że powód skutecznie uchylił się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu (art. 84 k.c.), jak również, że spełnione zostały po stronie pozwanej kryteria odpowiedzialności ex contracto za szkodę wywołaną nieprawidłowym wykonaniem zobowiązania ( art. 471 i n. k.c.). Na wstępie jednak wskazać należy, że Sąd Odwoławczy, dokonując kontroli instancyjnej zaskarżonego rozstrzygnięcia, nie dopatrzył się naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie rzekomo dowolnej, nieprawidłowej i niepełnej oceny zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego. Wbrew stanowisku skarżącego, Sąd I instancji w sposób właściwy ocenił zgromadzone dowody i nie dopuścił się naruszenia wskazanego unormowania, czyniąc tym samym prawidłowe ustalenia faktyczne. Należy zgodzić się z poglądem, że kwestionowanie dokonanej przez sąd oceny dowodów nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych, zadowalających dla skarżącego, ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, korzystnej oceny materiału dowodowego (zob. postanowienie SN z 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, LEX nr 53136). Jeśli bowiem tylko z materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena taka nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko wówczas, gdy brak jest logiki w wysnuwaniu wniosków ze zgromadzonego materiału dowodowego lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza reguły logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (zob. m.in. wyrok SN z 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906). Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie można w żadnym razie uznać, aby ocena dowodów dokonana w niniejszej sprawie przez Sąd I instancji wykraczała poza powyższe ramy. Sąd ten dokonał oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w postaci zeznań I. M., przedstawiciela strony pozwanej, świadka D. G., jak i zgromadzonej dokumentacji, wskazując na jakich oparł się dowodach wydając rozstrzygnięcie, a w jakim zakresie odmówił przymiotu wiarygodności poszczególnym dowodom dochodząc do słusznych konkluzji, że powód nie wykazał aby oświadczenie składające się na umowę franczyzy i umowę sprzedaży zostało przez niego złożone pod wpływem błędu. Tym samym umowa łącząca strony jest ważna i skuteczna, a powód nie może żądać zwrotu spełnionego świadczenia i naprawienia szkody powołując się na nieważność umowy, jak również odpowiedzialność strony pozwanej opartej na art. 471 k.c. Słusznie przy tym Sąd I instancji pominął dowód z opinii biegłego sądowego na okoliczność ustalenia możliwego do uzyskania czynszu z garażu uznając że okoliczność która miałaby być wykazana za pomocą tego dowodu nie jest istotna dla orzeczenia o żądaniu pozwu. Skoro bowiem powód nie był właścicielem garażu, ani nigdy nie czerpał zysków z jego wynajmu, nie są zasadne twierdzenia że doznał straty zajmując garaż żony na zmagazynowanie sprzętów. Skoro powód nie wykazał, że mógłby być beneficjentem zysku z tytułu najmu garażu, niecelowym było ustalania wysokości możliwego do uzyskania czynszu. Za podlegający pominięciu należało zatem uznać zawarty w apelacji na k. 572 wniosek powoda o przeprowadzenie przez Sąd Odwoławczy dowodu z opinii biegłego sądowego na przytoczone tam okoliczności. Podkreślić przy tym należy, że materiał dowodowy w postaci zgromadzonych w aktach sprawy dokumentów oraz zeznań stron, zasadnie został uznany za wystarczający do ustalenia stanu faktycznego i wydania na jego podstawie wyroku. Postępowanie dowodowe w sprawie cywilnej nie może przy tym zmierzać w dowolnym kierunku, wyznaczonym przez wnioski dowodowe stron. Sąd nie tylko może, ale wręcz powinien pominąć wnioski dowodowe, które zmierzają do wykazania okoliczności nieistotnych dla rozstrzygnięcia lub zmierzających do ustalenia okoliczności już dostatecznie wyjaśnionych, zgodnie ze stanowiskiem wnioskującej strony, w istocie bowiem takie dowody należy traktować, jako powołane tylko dla zwłoki i zbędne. Stąd wniosek ten podlegał pominięciu na podstawie art.
W dalszej kolejności wskazać należy, że Sąd Okręgowy słusznie ocenił charakter prawny łączącej strony umowy. Jak zauważył to Sąd I instancji, umowa franczyzowa należy do umów nienazwanych, które nie są unormowane w kodeksie cywilnym i mogą być zawierane na zasadzie swobody umów (art. 353 1 k.c.). Strony mogły zatem zawierając przedmiotową umowę ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Istota franczyzy polega na tym, iż w ramach takiej działalności przedsiębiorca działa pod logo franczyzodawcy, ale także musi dostosować wystrój lokalu, procedury i procesy biznesowe, sposób obsługi klienta, sposób eksponowania towarów, ubiór pracowników itp. do pewnych norm i standardów narzuconych przez franczyzodawcę. Franczyzobiorca nie staje się pracownikiem franczyzodawcy, cały czas prowadzi działalność gospodarczą na własny rachunek, dla własnego zysku i na własne ryzyko. W ramach umowy sporządzonej na piśmie oraz w zamian za bezpośrednie lub pośrednie świadczenie finansowe uprawnienie to upoważnia indywidualnego franczyzobiorcę do korzystania z nazwy handlowej franczyzodawcy, jego znaku towarowego lub usługowego, metod prowadzenia działalności gospodarczej, wiedzy technicznej, systemów postępowania i innych praw własności intelektualnej lub przemysłowej, a także do korzystania ze stałej pomocy handlowej i technicznej franczyzodawcy. W obowiązku franczyzobiorcy jest konieczność ponoszenia opłat na rzecz franczyzodawcy. Argumentacja powoda, że zawierając przedmiotową umowę nie był profesjonalistą nie znajduje aprobaty Sądu Apelacyjnego, bowiem nie jest to kryterium wymagane przepisami prawa. Powód występował jako przedsiębiorca w rozumieniu art. 43 1 k.c. Fakt braku doświadczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej pozostaje bez znaczenia. To powód bowiem zdecydował, czy podjąć i o jakim profilu działalność gospodarczą. Bez wątpienia uczynił to przy braku właściwego rozeznania co do realiów prowadzenia tego typu działalności gospodarczej, o czym świadczy chociażby fakt, że tłumacząc motywy podjęcia współpracy z pozwanym stwierdził, iż chciał całkowicie wyłączyć ryzyko działalności gospodarczej bowiem traktował pozwanego traktował jako profesjonalistę, który stworzy ramy do działalności, zaś on będzie odpowiedzialny wyłącznie za sprzedaż. Powyższe nie wynika z umowy łączącej strony ani z powszechnej wiedzy na temat jakiejkolwiek działalności gospodarczej, w tym funkcjonowania franczyzy. Do istoty umowy franczyzy należy bowiem prowadzenie działalności przez franczyzobiorcę z wykorzystaniem know – how franczyzodawcy, ale na własny rachunek i na własne ryzyko. Prowadzenie działalności „na własny rachunek” oznacza ponoszenie kosztów działalności i uzyskiwanie z jej prowadzenia przychodów, co jest istotą rachunku ekonomicznego. Rachunek ten zawsze daje wynik końcowy, przy czym celem prowadzenia działalności przez każdego bez wyjątku przedsiębiorcę jest uzyskiwanie zysku, tj. nadwyżki przychodów nad kosztami. Jest faktem notoryjnym i jako taki nie wymagającym ani powołania się na niego przez strony ani dowodu, że podjęcie każdej działalności gospodarczej w dowolnej branży wymaga wcześniejszego opracowania biznesplanu, obejmującego planowane przychody i koszty tejże działalności. Nie można opierać się na wyjaśnieniach pracownika franczyzodawcy o możliwym do osiągnięciu zysku i powszechnie dostępnych materiałach reklamowych, czy – co miało miejsce w analizowanej sprawie – na treści wywiadu telewizyjnego udzielonego przez wspólnika strony pozwanej, w którym przytoczono dane o średniej wielkości obrotów osiąganych przez kontrahentów, którzy skorzystali z oferty pozwanej i weszli do sieci (...). To powód opierając się na danych przekazanych przez stronę pozwaną ocenił, ze osiągnie takie przychody i działalność, której się podejmie będzie rentowna. Franczyzobiorca zatem za swoje niepowodzenia natury ekonomicznej nie może przerzucać odpowiedzialności na franczyzodawcę. Jak wskazuje doświadczenie życiowe przeświadczenie, że zakup licencji franczyzowej wystarczy do osiągnięcia sukcesu, jest bardzo złudne. Fakt, że dana formuła została przetestowana i sprawdziła się, jest atutem, jednak nie wolno oczekiwać od franczyzodawcy „gwarancji transferu sukcesu”. Żaden bowiem franczyzodawca takiej gwarancji powodzenia nie udzieli. Niezbędne jest zaangażowanie i ciężka praca franczyzobiorcy, a także wystąpienie szeregu innych czynników, jak lokalizacja punktu gastronomicznego, konkurencyjność, czy w końcu sam sposób prowadzenia działalności. Ryzyko niepowodzenia stanowi zaś nieodłączny element każdej działalności gospodarczej. Strona pozwana nie gwarantowała zatem i nie mogła zagwarantować wysokości przychodów, jakiej spodziewał się powód. Franczyzodawca nie ponosi zatem odpowiedzialności za efekty działalności franczyzobiorcy. Wbrew stanowisku skarżącego Sąd I instancji słusznie zatem uznał, że w okolicznościach niniejszej sprawy powód nie może skutecznie uchylić się od skutków prawnych zawartej umowy franczyzy i umowy sprzedaży powołując się na działanie pod wpływem błędu. Powód wiedział bowiem z jakimi skutkami prawnymi się to wiąże, znał okoliczności towarzyszące jej zawarciu, w tym prawidłowo postrzegał elementy tej umowy, zaś argumentacja , że był przekonany o osiąganiu w przyszłości przychodów w oczekiwanej wysokości nie zasługuje na uwzględnienie. Podkreślić przy tym należy, że błąd co do granic ryzyka gospodarczego jako należący do sfery motywacyjnej nie jest błędem co do treści czynności prawnej ( vide: wyrok SA w Łodzi z 15 stycznia 2016 r., I ACa 1003/15). Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację powoda, o czym orzekł jak w punkcie I. niniejszego wyroku. W punkcie II. Sąd Odwoławczy na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2) rozporządzenia MS z 22 października 2016 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. poz. 1800), zasądził od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 4.050 zł z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.