Sygn. akt I AGa 307/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 marca 2023 roku Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący: Sędzia Krystyna Golinowska Pro
§ 2k.p.c.
poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego bez wskazania podstawy prawnej takiego rozstrzygnięcia w postanowieniu, b) art.
§ 1k.p.c.
poprzez pominięcie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego pomimo niewystąpienia żadnej z podstaw wskazanych w tym przepisie,
- c)art. 233 § 1 k.p.c. poprzez: - nieprawidłowe uznanie, że powód nie udowodnił, iż przyczyny rozwiązania spółki leżą jedynie po stronie pozwanej, - ocenę wiarygodności zeznań stron przez pryzmat sposobu wypowiedzi powoda, - bezpodstawną, sprzeczną z zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczeniem życiowym ocenę zeznań pozwanej co do istnienia po stronie skarżącego przyczyn rozwiązania spółki,
- d)art. 316 § 2 k.p.c. poprzez nieotwarcie zamkniętej rozprawy na nowo, pomimo ujawnienia się po jej zamknięciu okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia, 2. naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest:
- a)art. 6 k.c. w zw. z art. 66 k.s.h. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na uznaniu, że skarżący był zobowiązany udowodnić, iż po jego stronie nie leżą przyczyny rozwiązania spółki, w sytuacji gdy prawidłowy rozkład ciężaru dowodowego wskazuje, że to pozwana powinna udowodnić istnienie tych przyczyn po stronie powoda, a także polegające na niewskazaniu, które okoliczności ujawnione w toku postępowania i przyjęte przez Sąd za prawdziwe mogą zostać uznane za przyczyny rozwiązania spółki,
- b)art. 66 k.s.h. poprzez jego niewłaściwą wykładnię, polegającą na uznaniu, że dla zastosowania tego przepisu konieczne jest ustalenie wartości spółki oraz udziałów wspólników,
- c)art. 66 k.s.h. poprzez jego niezastosowanie pomimo wystąpienia przesłanek do wydania rozstrzygnięcia w tym trybie,
- d)art. 66 k.s.h. w zw. z art. 39 § 1 k.s.h. poprzez uznanie, że naruszenie przez pozwaną obowiązku prowadzenia spraw spółki nie jest istotną okolicznością w sprawie, co w efekcie doprowadziło do nieuwzględnienia wniosku o otwarcie zamkniętej rozprawy na nowo. Na podstawie tak sformułowanych zarzutów skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie o jego zmianę i uwzględnienie powództwa w całości, a nadto o zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Nadto apelujący wniósł o przedstawienie Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia następujące zagadnienie prawne: czy powody rozwiązania spółki leżące po stronie jednego ze wspólników, wskazane w art. 66 k.s.h. należy rozumieć również jako potencjalne powody do żądania rozwiązania spółki (pomimo istnienia których spółka dalej funkcjonowała i nie żądano jej rozwiązania), czy też jako powody, których zaistnienie doprowadziło do rozwiązania spółki (apelacja – k. 751 - 760). W odpowiedzi na apelację pozwana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego (k. 773 - 776). Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny w całości podzielił ustalenia faktyczne dokonane w rozpoznawanej sprawie przez Sąd Okręgowy i uczynił je jednocześnie podstawą swojego orzeczenia. Uznać także należało, że Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej subsumpcji ustalonego stanu faktycznego do obowiązujących przepisów prawa materialnego. Odnosząc się do apelacji powoda w pierwszej kolejności Sąd drugiej instancji uznał za zasadne ustosunkowanie się do podniesionych przez skarżącego zarzutów obrazy prawa procesowego, ponieważ jedynie prawidłowo ustalony stan faktyczny umożliwia właściwe zastosowanie przepisów prawa materialnego i w konsekwencji ocenę zarzutów ich naruszenia. Niezasadny okazał się zarzut naruszenia art.
§ 1i 2 k.p.c.
poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego jako spóźnionego i nieprzydatnego dla rozstrzygnięcia. Sąd I instancji trafnie bowiem zaakcentował, że przedmiotowa sprawa miała charakter gospodarczy, zatem po myśli art. 458 1 § 1 k.p.c. strony zobligowane były do niezwłocznego zgłoszenia wszystkich twierdzeń i dowodów. Nie sposób podzielić stanowiska apelującego, że potrzeba powołania wspomnianego dowodu wynikła dopiero po zapoznaniu się ze stanowiskiem pozwanej wyrażonej w odpowiedzi na pozew. Zauważyć bowiem należy, że powód załączył do pozwu ponad 200 kart faktur i wydruków operacji bankowych oraz dokumentów księgowych dla wykazania, zarzucając pozwanej dokonywanie nieprawidłowych operacji finansowych, działanie nielojalne wobec spółki oraz pobieranie zysków ponad przysługujący jej udział. Nie ma zatem żadnej wątpliwości, że już twierdzenia zawarte w pozwie, w celu ich weryfikacji wymagały wiadomości specjalnych, co obligowało do zgłoszenia wniosku o dopuszczenie opinii biegłego. Teza ta jest tym bardziej zasadna, że sam skarżący powoływał się w pozwie na audyt ksiąg rachunkowych spółki, a zatem zdawał sobie sprawę, zwłaszcza że był reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika, iż dokonanie oceny prawidłowości czynności podejmowanych przez pozwaną w zakresie prowadzenia spraw spółki i ewentualnego działania na szkodę spółki bądź na szkodę drugiego wspólnika (powoda). Nie można zaaprobować podniesionego w apelacji argumentu, że dopiero z odpowiedzi na pozew powód dowiedział się, że pozwana postawionym jej zarzutom zaprzecza, gdyż jego akceptacja oznaczałaby, że formułowanie wszelkich wniosków dowodowych aktualizowałoby się dopiero po zaprzeczeniu przez stronę przeciwną twierdzeniom podniesionym w piśmie procesowym, w tym pozwie. Zasadnie również zauważył Sąd meriti, że wykazanie nierzetelności działania pozwanej w powyższym zakresie wymagało przeprowadzenia dowodu z pełnej dokumentacji księgowej spółki (...), nie zaś wybiórczego przedstawienia dokumentów załączonych do pozwu. Przede wszystkim jednak kluczowy w tym zakresie był dowód z opinii biegłego dysponującego wiedzą fachową pozwalającą na ocenę załączonych do akt dokumentów także w aspekcie przydatności do zbadania rzetelności wykonywanych przez pozwaną dyspozycji finansowych. Nie można też odrzucić argumentacji pozwanej, że postawiony jej przez skarżącego zarzut wyprowadzania pieniędzy poza spółkę wymagałby zbadania również dokumentacji finansowej prowadzonej przez nią indywidualnej działalności gospodarczej z uwagi na ścisłe powiązania między obiema firmami. Wniosków dowodowych w tym zakresie powód także nie zaoferował. Ponadto, podzielić należy zapatrywanie Sądu Okręgowego, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do ustalenia, że przyczyny rozwiązania spółki istniały po stronie obojga wspólników, do czego Sąd odwoławczy odniesie się bliżej w dalszej części uzasadnienia, zatem dopuszczenie dowodu z opinii biegłego okazało się ostatecznie bezzasadne. Zamierzonego skutku nie może również odnieść zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten stanowi, że sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. W orzecznictwie sądowym ugruntowane jest stanowisko, że dla skuteczności zarzutu naruszenia powołanego przepisu konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących ustalenia faktyczne Sądu i poczynioną przezeń ocenę dowodów. W szczególności strona skarżąca powinna wskazać, jakie kryteria oceny naruszył Sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 grudnia 2006 r., sygn. akt VI ACa 567/06). Skarżący może wskazywać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że Sąd rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2004 r., sygn. akt II CK 369/03). Uwzględnienie przez Sąd w ocenie materiału dowodowego powszechnych i obiektywnych zasad doświadczenia życiowego nie usprawiedliwia zarzutu przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów na tej tylko podstawie, że indywidualne i subiektywne doświadczenia strony są od tych zasad odmienne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 sierpnia 1999 r., sygn. akt II UKN 76/99). Skarżący winien zatem wykazać w wywiedzionej apelacji, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, gdyż tylko takie uchybienie mogłoby być skutecznie przeciwstawione uprawnieniu Sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Samo zaś przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd wadze poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu nie jest co do zasady wystarczające (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 października 2012 r., sygn. akt I ACa 209/12). Strona powodowa upatrywała naruszenia przywołanego wyżej przepisu w dokonaniu sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, niewszechstronnej, nierównej i wyrywkowej oceny dowodów, pozbawionej obiektywnego rozważania całości materiału dowodowego, wyrażającej się w szczególności w nieprawidłowym uznaniu, że apelujący nie udowodnił, iż przyczyny rozwiązania spółki leżą jedynie po stronie pozwanej, a także w bezpodstawnej, sprzecznej z zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczeniem życiowym ocenie zeznań pozwanej co do istnienia po stronie skarżącego przyczyn rozwiązania spółki, co w konsekwencji jej zdaniem doprowadziło do błędów w ustaleniach faktycznych i sprzeczności istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. Wbrew jednak zarzutom apelacji ustalenia faktyczne poczynione w sprawie są oparte na prawidłowo przeprowadzonych dowodach, w tym dowodzie z przesłuchania stron (art. 299 k.p.c.) które zostały ocenione bez przekroczenia granic wyznaczonych treścią art. 233 § 1 k.p.c. Podkreślić przy tym należy, że zarzut błędnego uznania, iż obojgu wspólnikom można przypisać ważne powody uzasadniające rozwiązanie spółki w istocie nie dotyczy ustaleń faktycznych, lecz oceny tychże ustaleń pod kątem przepisów prawa materialnego, w szczególności równoważności zarzutów jakie wobec siebie kierują obie strony jako przesłanki rozwiązania spółki. Całkowicie chybiony jest zarzut naruszenia art. 316 § 2 k.p.c. poprzez nieotwarcie zamkniętej rozprawy na nowo, pomimo ujawnienia się po jej zamknięciu okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia. Jak wynika z uzasadnienia apelacji okolicznościami tymi miało być zaprzestanie zajmowania się sprawami spółki przez pozwaną i przerzucenie całości obowiązków na powoda, co – jak podkreślił skarżący - stanowi kolejną okoliczność obciążającą A. S.
(1)i utwierdza go w przekonaniu, że spółka nie może dalej funkcjonować. Jak się zdaje, uszło jednak uwadze apelującego, że Sąd Okręgowy również nie miał wątpliwości co do istnienia ważnych powodów uzasadniających rozwiązanie spółki i orzekł pozytywnie w tym przedmiocie, zaś przedmiotem zaskarżenia jest oddalenie powództwa o przyznanie mu prawa do przejęcia spółki. W tych warunkach trafnie przyjął Sąd I instancji, że brak było podstaw do otwarcia na nowo zamkniętej rozprawy. Przechodząc do zarzutów materialnoprawnych, nie można odmówić racji argumentacji powoda, że to na pozwanej ciążył obowiązek wykazania, iż także po jego stronie leży przyczyna rozwiązania spółki, natomiast nie jest trafny zarzut, że Sąd meriti nie wskazał, które okoliczności ujawnione w toku postępowania mogą zostać uznane za obciążające go przyczyny rozwiązania spółki. Lektura pisemnych motywów zaskarżonego wyroku wskazuje bowiem, że Sąd Okręgowy w sposób wyraźny wskazał na przyczyny rozwiązania spółki leżące po stronie skarżącego, skutkujące usprawiedliwioną utratą zaufania przez stronę przeciwną wobec niego, dokonując przy tym pozytywnej oceny zeznań pozwanej co do zachowania powoda i jego wpływu na funkcjonowanie spółki. W ocenie Sądu Apelacyjnego, w realiach rozpoznawanej sprawy nie doszło do naruszenia art. 66 k.s.h. Jak trafnie zauważył Sąd I instancji strony zbudowały spółkę (...) na relacji osobistej, co miało zapewne wpływ na ukształtowanie sposobu prowadzenia spraw spółki, polegające na przejęciu funkcji zarządczych przez pozwaną, zaś funkcji pomocniczej w sprawach technicznych przez powoda. Podział taki w sposób istotny odbiegał od zasad współdziałania wspólników spółki jawnej, w szczególności od przewidzianego w art. 39 1 k.s.h. prawa i obowiązku prowadzenia spraw spółki przez każdego wspólnika. Podkreślić przy tym należy, że do 2019 r., dopóki strony były partnerami w życiu osobistym skarżącemu nie tylko nie przeszkadzał taki podział, ale też godził się on na prowadzenie przez pozwaną de facto działalności konkurencyjnej, co więcej godził się na ścisłe powiązania między tymi obiema działalnościami, w tym przepływy finansowe, których nie badał ani nie kontrolował. Sąd odwoławczy podziela pogląd, że długotrwały konflikt między wspólnikami, utrata wzajemnego zaufania, działanie mające na celu obrazę lub urażenie innych wspólników oraz pogorszenie relacji interpersonalnych w spółce powodują niemożność bezkonfliktowego współdziałania ze wspólnikiem. Nie negując, że powód zarzucił pozwanej znacznie poważniejsze nieprawidłowości, które w okolicznościach sprawy są co najmniej uprawdopodobnione, na co wskazuje nie tylko materiał zebrany w niniejszej sprawie, ale też postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia powództwa wydane w sprawie X GC 671/22 zakazujące pozwanej samodzielnego reprezentowania spółki w czynnościach prawnych o wartości przekraczającej 15000 zł oraz ograniczającej jej prawo samodzielnego prowadzenia spraw spółki poprzez konieczność uzyskania zgody wspólnika na dokonanie czynności, których wartość przekracza 15000 zł, w ocenie Sądu odwoławczego główny powód, mający negatywny a w zasadzie destrukcyjny wpływ na możliwość dalszego funkcjonowania spółki ma charakter subiektywny. Rzecz w tym, że osobisty konflikt między stronami związany z rozpadem ich związku partnerskiego przełożył się na obciążającą obie strony nieumiejętność podjęcia konstruktywnych działań mających na celu dalsze współdziałanie w ramach prowadzonej spółki, w tym wypracowanie zasad racjonalnego podziału obowiązków. W tym zakresie stosując kryterium obiektywnego obserwatora żadna ze stron nie zaproponowała rozwiązania uwzględniającego prawa obojga wspólników, ale też interesy spółki. Zauważyć bowiem należy, że treść porozumienia zaproponowanego przez pozwaną (k. 605 – 607) nieznacznie różni się od dotychczasowego podziału obowiązków, zgodnie z którym to A. S.
(1)miała załatwiać większość spraw urzędowych, a także marketingowych, co oznacza, że to ona podejmowałaby kluczowe z gospodarczego punktu widzenia działania. Z kolei słusznie zauważył Sąd meriti, że powód nie tylko nie przedstawił żadnej propozycji uporządkowania zasad prowadzenia spółki po 2019 r., lecz w złożonych zeznaniach przedstawił całkowicie nieracjonalne zasady dalszego funkcjonowania spółki, obnażające całkowity brak doświadczenia w tym zakresie. Nie sposób bowiem uznać za racjonalną propozycję apelującego, żeby wspólnicy „robili wszystko po równo”. Jako przykład takiego funkcjonowania, powód wskazał na celowość sprzątania firmy przez pozwaną, podobnie jak on to robi, dokonywanie wypłaty wynagrodzeń pracownikom w jednym miesiącu przez powoda, a w drugim przez pozwaną oraz konieczność pracowania przez każdego ze wspólników po 50% (zeznania powoda e-protokół rozprawy z 25 sierpnia 2022 r., 01:05:15 – 02:17:20). Zdaniem Sądu II instancji takiej propozycji powoda nie można uznać za racjonalną, co uzasadniało utratę zaufania wobec niego przez pozwaną i stanowi ważny powód rozwiązania spółki. W tych warunkach nie budzi wątpliwości, że po 2019 r. zachowanie obu stron w sposób negatywny wpływało na funkcjonowanie spółki, choć jak zasadnie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy nieprawidłowości po stronie pozwanej są większe, zaś ich egzemplifikacja wskazana została na stronie 18 – 20 pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku. W efekcie prawidłowo przyjął Sąd I instancji, że ważne powody w rozumieniu art. 63 k.s.h. wystąpiły po stronie obojga wspólników, co wyłącza zastosowanie art. 66 k.s.h. Należy przy tym zauważyć, że przepis ten ma na celu ochronę przedsiębiorstwa spółki, umożliwiając jej rozwiązanie bez przeprowadzenia likwidacji. Umożliwia kontynuowanie prowadzonej przez przedsiębiorcę działalności, która przybiera inną formę organizacyjną (por. uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2007 r., V CSK 343/07). Jednocześnie podkreślić należy, że art. 66 k.s.h. ustanawia wyjątek na korzyść wspólnika, który nie dał powodu do rozwiązania spółki, zatem ocena, czy należy uwzględnić powództwo o przyznanie wspólnikowi prawa do przejęcia majątku spółki winna wychodzić z założenia, że regułą jest proces likwidacji. Sąd Apelacyjny podziela przy tym wyrażony w orzecznictwie pogląd, że utrata zaufania między wspólnikami, wynikająca z utrwalonego i eskalującego konfliktu między wspólnikami obciąża w równym stopniu obydwu wspólników. W takim wypadku żaden z nich nie może ubiegać się o przyznanie mu prawa do przejęcia majątku spółki jawnej (por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 30 listopada 2012 r., I ACa 1096/12 i Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 kwietnia 2014 r., I ACa 1602/13). Ponadto, wbrew zapatrywaniu skarżącego, przepis art. 66 k.s.h. nie daje podstawy do badania przez Sąd rozstrzygający żądanie przyznania prawa do przejęcia spółki przez jednego ze wspólników wagi czy też ciężaru uchybień każdego z nich, bowiem okoliczność, po czyjej stronie wystąpiły większe nieprawidłowości składające się na obciążający go powód rozwiązania spółki jest prawnie irrelewantna. Z punktu widzenia przedmiotu rozstrzygania są to bowiem okoliczności nie podlegające wartościowaniu. Celem instytucji uregulowanej w art. 66 k.s.h. nie jest bowiem rewanż na drugim wspólniku, jak zdaje się przyjmować skarżący. W ustalonym stanie faktycznym oceny powyższej nie zmienia okoliczność, że postanowieniem z dnia 1 grudnia 2022 r. prokurator przedstawił pozwanej zarzut wyrządzenia spółce (...) znacznej szkody majątkowej w okresie od 13 lipca do grudnia 2022 r. (postanowienie – k. 815). Szkoda ta miała powstać w trakcie trwania niniejszego procesu i miała być wynikiem niezastosowania się do postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia wydanego w sprawie X GC 671/22 Sądu Okręgowego w Łodzi, co świadczy o eskalowaniu konfliktu i wzajemnych oskarżeń między stronami. Dokonanie oceny prawnokarnej działania pozwanej opisanego w postanowieniu o przedstawieniu zarzutów w sprawie o czyn z art. 296 k.k. nie należy oczywiście do Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę. O ile ustalone zostanie, że A. S.
(1)wyrządziła szkodę spółce będzie to stanowiło podstawę do zainicjowania odrębnego procesu i zgłoszenia roszczenia odszkodowawczego. Okoliczności powyższe, ujawnione na etapie postępowania apelacyjnego nie dają natomiast podstaw do zmiany oceny zasadności żądania z art. 66 k.s.h. W ocenie Sądu Apelacyjnego dodatkowym argumentem za oddaleniem żądania pozwu w części obejmującej żądanie przyznania powodowi prawa przejęcia spółki jest ujawnione w toku procesu małe doświadczenie powoda w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej. W tym miejscu godzi się przypomnieć, że jeden z zarzutów skierowanych przez apelującego do pozwanej dotyczył przerzucenia na niego całości dotychczas wykonywanych przez siebie obowiązków związanych z prowadzeniem spółki, co miało nastąpić bezpośrednio po wydaniu przez Sąd Okręgowy w Łodzi postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia w sprawie X GC 671/22. Na tym zarzucie powód sformułował wniosek o otwarcie na nowo zamkniętej rozprawy. W tych warunkach, w ustalonych okolicznościach sprawy odstąpienie od reguły ustawowej, czyli likwidacji przedmiotowej spółki, byłoby także niesłuszne, bowiem nie istnieją przesłanki pozwalające na sformułowanie wniosku, że postulowane przez apelującego rozstrzygnięcie przyczyniłoby się do zachowania przedsiębiorstwa spółki i należytego rozliczenia się ze strona przeciwną na zasadach określonych w art. 65 k.s.h. Sąd II instancji nie znalazł również podstaw do uwzględnienia zgłoszonego przez apelującego wniosku o przedstawienie Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego w celu wyjaśnienia, czy powody rozwiązania spółki leżące po stronie jednego ze wspólników, wskazane w art. 66 k.s.h. należy rozumieć również jako potencjalne powody do żądania rozwiązania spółki (pomimo istnienia których spółka dalej funkcjonowała i nie żądano jej rozwiązania), czy też jako powody, których zaistnienie doprowadziło do rozwiązania spółki. Kwestia powyższa nie wywołuje wątpliwości, bowiem pozytywna odpowiedź na powyższe pytanie zmierzałaby do zaaprobowania nieakceptowalnej tezy, że istotna w aspekcie przesłanek art. 66 k.s.h. jest okoliczność, który ze wspólników wystąpił z powództwem o rozwiązanie spółki. Okoliczność bowiem, że do tego momentu spółka funkcjonowała nie oznacza, że nie zachodziły ważne powody jej rozwiązania po stronie obu wspólników. Co więcej, nieuprawnione jest forsowane w apelacji twierdzenie, że mimo konfliktu stron pozwanej nie przeszkadzało to w dalszym prowadzeniu spółki i nie dostrzegała ona potrzeby zakończenia jej działalności, skoro N. G.
(1)w złożonych w niniejszej sprawie zeznaniach oświadczył, iż pozwana od 2019 r. kierowała do niego maile, że chce rozwiązać spółkę (zeznania powoda e-protokół rozprawy z 25 sierpnia 2022 r., 01:58:45 – 01:00:50). Z tych wszystkich względów oraz na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd II instancji oddalił apelację jako bezzasadną O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na mocy art. 98 § 1 k.p.c.