Z tych też przyczyn powództwo w omawianym zakresie nie mogło zostać uwzględnione. Powódka nie zdołała bowiem wykazać wysokości swojego roszczenia. Czynsz uiszczany przez powódkę - co do zasady - mógł obejmować zarówno korzystanie z rzeczy, jak i korzystanie z rzeczy oraz pobieranie pożytków. Nadto, nie sposób ustalić czy czynsz leasingowy swoim zakresem nie obejmował także ułamku wartości przedmiotu leasingu. Z treści umowy leasingu przedłożonej przez powódkę nie wynika co swoim zakresem obejmował czynsz leasingowy. Sąd Apelacyjny podkreślił, że powódka chcąc wykazać wysokość poniesionej szkody przedłożyła jedynie ugodę sądową zawartą z P. A., pismo (...) S.A. oraz ugodę pozasądową zawartą przez P. A. i (...) S.A. Brak jest natomiast w zgromadzonym materiale dowodowym harmonogramu rat leasingowych, na podstawie których możliwym byłoby ustalenie wysokości wszystkich rat, które przypadały po dniu wygaśnięcia umowy (z wyszczególnieniem wysokości czynszów za korzystanie z rzeczy), czy chociażby pisma leasingodawcy, z którego bezspornie wynikałaby wysokość czynszów leasingowych, które powódka zobowiązana była zapłacić wskutek wygaśnięcia umowy. Z umowy leasingu operacyjnego (OH) nr (...)1 z dnia 25 lipca 2011 r. wynika, że czynsz wynosił 1.974,86 zł netto, jednak w ust. 12 umowy wskazano, że na opłaty składa się: czynsz inicjalny, czynsze leasingowe, depozyt gwarancyjny oraz opłaty manipulacyjne, a także opłaty wyrównawcze (...) opłaty manipulacyjne pobierane są zgodnie z obowiązującą tabelą opłat i prowizji. Powódka była zobowiązana do terminowego uiszczania opłat leasingowych (ust. 14). W przypadku utraty, całkowitego zniszczenia lub nienaprawialnego uszkodzenia sprzętu ustalono, iż umowa wygasa (...), zaś leasingobiorca oprócz wymagalnych niezapłaconych płatności wobec leasingodawcy, płaci jednorazowo opłatę z tytułu utraty sprzętu kwotę opłaty ustala się jako różnicę pomiędzy należnościami leasingodawcy a odszkodowaniem uzyskanym przez niego -w przypadku kasacji - wartością pozostałości sprzętu. Należności leasingodawcy stanowią sumę zdyskontowanych czynszów pozostałych do zapłaty, których termin przypadał zgodnie z harmonogramem finansowym po dniu rozwiązania umowy leasingu oraz kwoty wykupu sprzętu netto określonej w umowie. Przedstawiono także sposób obliczenia dyskonta, z zastrzeżeniem, że dyskonto nie dotyczy kwoty wykupu sprzętu (ust. 32). Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że z treści umowy leasingu wynika, że powódka poza czynszem leasingowym (bez względu na to czy dotyczył on wyłącznie korzystania z rzeczy, czy też korzystania z rzeczy i pobierania pożytków) obowiązana była ponosić inne opłaty, które z całą pewnością wliczane były do miesięcznych rat leasingowych (opłaty manipulacyjne czy też opłaty wyrównawcze). Oznacza to, że nawet jeśli przyjąć, że wysokość czynszów leasingowych za korzystanie z rzeczy wynosiła 1.974,86 zł miesięcznie, to niezaprzeczalnie P. A. obowiązany był także do zapłaty innych opłat obciążających powódkę. Co z kolei przy braku szczegółowego harmonogramu spłat czyni niemożliwym ustalenie w jakiej wysokości zobowiązanie dotyczyło wyłącznie czynszów leasingowych. Nie można także pominąć, że na mocy umowy leasingowej, w sytuacji całkowitego zniszczenia rzeczy powódka obowiązana była zapłacić „opłatę z tytułu utraty sprzętu", której wysokość ustalana była - w przypadku kasacji - na podstawie wartości pozostałości sprzętu, zaś materiał dowodowy nie pozwala przyjąć, że wysokość pozostałości sprzętu nie przedstawiała żadnej wartości. Ustalenie odszkodowania umownego odnosiło się do sumy zdyskontowanych czynszów pozostałych do zapłaty, których termin przypadał zgodnie z harmonogramem finansowym po dniu rozwiązania umowy leasingu oraz kwoty wykupu sprzętu netto określonej w umowie. Powódka nie przedstawiła harmonogramu finansowego, co czyni niemożliwym ustalenie poszczególności należności leasingodawcy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego ustaleń co do czynszów leasingowych, które stały się wymagalne wskutek wygaśnięcia umowy, nie sposób czynić także na podstawie ugody pozasądowej zawartej przez P. A. oraz (...) S.A. (leasingodawcę) w dniu 29 maja 2013 r. Z dokumentu tego wynika, że przedmiotem ugody było określenie terminu i wysokości spłaty wierzytelności wynikających z umowy leasingu nr (...) przelanych przez (...) S.A. na podstawie art. 509 k.c. oraz warunków ogólnych ww. umowy leasingu na rzecz (...) S.A. Wysokość zobowiązania określono na kwotę 74.302,30 zł. Jednak, z dokumentu tego w żadnej mierze nie wynika jaka część wskazanego zobowiązania powstała wskutek wygaśnięcia umowy i jaka część dotyczy czynszów leasingowych za korzystanie z rzeczy. Zawarte w ugodzie sformułowanie „wierzytelności wynikające z umowy" jest tak wysoce ogólne, że może swoim zakresem obejmować także raty (w tym róże opłaty), które powódka była obowiązana zapłacić przed wygaśnięciem umowy. Nie można również pominąć, że w ugodzie tej odwołano się do warunków ogólnych umowy leasingu, których powódka nie przedłożyła w niniejszej. Sąd Apelacyjny nie zakwestionował ustaleń, iż P. A. spłacił jako poręczyciel powódki zobowiązanie w łącznej kwocie 74.302,30 zł wynikające z rozwiązanej umowy leasingu nr (...) i wywiązaniem się z warunków ugody zawartej w dniu 29 maja 2013 r., albowiem taki wniosek można wyprowadzić chociażby z pisma (...) S.A. z dnia 15 maja 2015 r. Niemniej, nie jest możliwym jednoznaczne ustalenie, w jakiej części zobowiązanie to dotyczyło czynszów leasingowych, co do których obowiązek zapłaty powstał wskutek wygaśnięcia umowy. Odpowiedzi na to zagadnienie nie dostarcza także analiza ugody sądowej zawartej przed Sądem Rejonowym w Gryfinie w dniu 24 lutego 2016 r., I Co 1295/15, pomiędzy (...) Sp. z o.o. z siedzibą w G. z P. A.. Dostrzec bowiem należy, iż na mocy rzeczonej ugody powódka zobowiązała się zapłacić w terminie 30 dni tytułem roszczeń określonych we wniosku o zawezwanie do próby ugodowej złożonego w niniejszej sprawie kwotę 74.302 zł. Sformułowanie zawarte w ugodzie obliguje do poczynienia określonych ustaleń na podstawie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, którego również powódka nie przedstawia w rozpoznawanej sprawie. Wszystkie powyżej przedstawione okoliczności, zdaniem Sądu Apelacyjnego, poddają pod wątpliwość czy kwota 74.302,30 zł - bezspornie uiszczona przez P. A. jako poręczyciela powódki - odpowiada wyłącznie sumie czynszów leasingowych, które powódka obowiązana była zapłacić wskutek zniszczenia rzeczy i wygaśnięcia umowy leasingu, czy też obejmuje inne należności (opłaty, czynsze wymagalne przed wygaśnięciem umowy, odszkodowanie umowne). Z tego też względu - jakkolwiek stanowisko powódki co do powstania szkody w jej majątku było prawidłowe co do zasady - roszczenie nie mogło zostać uwzględnione, wobec braku wykazania wysokości szkody. Sąd Apelacyjny zajął stanowisko, że w świetle powyższych ustaleń czynienie rozważań co do związku przyczynowo - skutkowego jest zbędne. Na marginesie wskazał jednak, że istnieje związek przyczynowy pomiędzy działaniem polegającym na niewłaściwie wykonanym przeglądzie instalacji elektrycznej a szkodą polegającą na stracie równej pasywom w postaci wymagalnego zobowiązania do zapłacenia wszystkich rat - w części dotyczącej czynszu leasingowego. Pozwany jako przedsiębiorca (i specjalista) winien co najmniej godzić się, że wskutek nienależytego wykonania umowy może dojść do awarii instalacji elektrycznej, prowadzącej z kolei do samozapłonu i w związku z tym powódka będzie pozbawiona możliwości korzystania z rzeczy, przy jednoczesnym obowiązku uiszczenia czynszu z tytułu korzystania z rzeczy. Sąd Apelacyjny nie zgodził się ze stroną powodową, która podnosiła że szkoda powstała w jej majątku przejawia się także utratą przyszłych aktywów spółki, a dokładniej brakiem możliwości wykupienia przedmiotu leasingu. W kontekście powyższego rację ma strona pozwana, że nie sposób a priori przyjąć, że powódka po wygaśnięciu umowy (wobec spłaty zobowiązania) wykupiłaby przedmiot leasingu. Słusznie w tym zakresie odwołano się do trudnej sytuacji majątkowej powódki. Sytuacja finansowa poddaje pod wątpliwość czy powódka uiściłaby wszystkie raty leasingowe, a następnie wykupiła przedmiot leasingu. Jednak, nawet jeśli przyjąć, że doszłoby do wygaśnięcia umowy leasingu - wobec spłaty zobowiązań - oraz wykupienia przedmiotu leasingowego, to z całą pewnością majątek powódki nie uległby zwiększeniu o wartość wózka widłowego w dniu 14 stycznia 2012 r. Umowa leasingu została zawarta na 36 miesięcy, zaś od dnia otrzymania sprzętu przez powódkę do dnia zdarzenia wywołującego szkodę w majątku powódki upłynęło zaledwie 6 miesięcy. Zatem przedmiot leasingu byłby eksploatowany przez powódkę przez następne 30 miesięcy. Nie sposób zatem przyjąć, że wartość wózka widłowego przedstawiałaby dokładnie taką samą wartość jak w dniu 14 stycznia 2012 r. Z niekwestionowanych ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że maszyna ulegała bardzo częstym awariom, co z kolei pozwala przyjąć, iż wartość wózka widłowego ulegałaby zmianom. Nadto, wobec dalszego korzystania z rzeczy, wartość wózka widłowego należałoby ustalić po dokonaniu potrąceń amortyzacyjnych. Jednak strona powodowa nie naprowadziła żadnych dowodów, w oparciu o które możliwym byłoby ustalenie wartości wózka widłowego na dzień zakończenia umowy leasingu. Z tych też względów Sąd Apelacyjny uznał za błędne stanowisko Sądu Okręgowego, że ustalony w opinii biegłego sądowego M. M. wzrost wartości maszyny o kwotę 15.520 zł przedstawia rzeczywistą szkodę powódki. Trafna jest bowiem konstatacja pozwanego, że powódka nabyłaby po zakończeniu trwania okresu leasingu użytkowaną ładowarkę, w związku z czym na dzień przeniesienia własności wzrost wartości ładowarki byłby niższy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie jest też tak, że szkodą w rozumieniu przywołanych uprzednio przepisów, jest suma wydatków i nakładów jakie poczyniła powódka w związku z naprawami wózka widłowego. W tym zakresie podzielił stanowisko Sądu I instancji, że większość napraw była naprawami bieżącymi, eksploatacyjnymi. Normalnym następstwem korzystania z określonej rzeczy zarówno nowej jak i używanej jest jej zużycie, co z kolei powoduje konieczność dokonywania określonych napraw. W związku z czym nie sposób uznać, że potrzeba poniesienia nakładów na rzecz jest szkodą, za którą odpowiedzialność ponosi pozwany. Reasumując, Sąd Apelacyjny przyjął że jakkolwiek powódka zdołała wykazać zasadę odpowiedzialności pozwanego w zakresie konieczności uiszczenia wymagalnych czynszów leasingowych (za korzystanie z rzeczy), to nie zdołała w sposób niebudzący wątpliwości wykazać wysokości tak określonej szkody. W pozostałym zakresie stanowisko powódki okazało się niezasadne i nie mogło prowadzić do wydania orzeczenia w postulowanym przez powódkę kierunku. Od wyroku Sądu Apelacyjnego skargę kasacyjną wniosła strona powodowa. Po rozpoznaniu tej skargi, wyrokiem z dnia 5 listopada 2020 roku, sygnatura akt II CSK 20/19 Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Apelacyjnemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego. Sąd Najwyższy zaakcentował, że postępowanie apelacyjne jest dalszym ciągiem merytorycznego rozpoznania sprawy. W przedstawionej wyżej sytuacji, skoro Sąd Apelacyjny uznał, że powodowa spółka wykazała odpowiedzialność kontraktową pozwanego co do zasady, zaś jedyną przeszkodą okazało się nie dość dokładne określenie przez powoda zakresu szkody, stosownie do przyjętej przez Sąd Apelacyjny koncepcji rozstrzygnięcia, nieznanej przecież a priori powodowi, to należy przyjąć, iż Sąd Apelacyjny powinien był poinformować powódkę o potrzebie precyzyjnego przedstawienia, jakie należności składają się na dochodzoną kwotę 74 302 zł, w szczególności, jaka jej część jest ekwiwalentem za korzystanie z wózka, niemożliwe wskutek jego zniszczenia. Naruszenie przez Sąd Apelacyjny tej powinności doprowadziło zatem do wydania wyroku z uchybieniem art. 471 k.c. w zw. z art. 361 § 2 k.c. ze względu na wskazany wyżej brak ustaleń faktycznych, dotyczących zakresu szkody w sposób rozumiany przez Sąd Apelacyjny, ale niezakomunikowany powodowej spółce przed wydaniem orzeczenia. Niezależnie od powyższego Sąd Najwyższy wskazał, że kwestia, co stanowi szkodę powodowej spółki, rozumianą jako uszczerbek majątkowy poniesiony przez spółkę w normalnym związku z nienależytym wykonaniem przez pozwanego zleconej mu usługi dotyczącej instalacji elektrycznej wózka i konsekwencji jego pożaru, została niejednolicie oceniona przez oba sądy meriti. Zdaniem Sądu Najwyższego zniszczenie maszyny wskutek pożaru pociągnęło za sobą z jednej strony niemożność dalszego korzystania ze sprzętu przez czas pozostały do upływu okresu, na który umowa leasingu została zawarta oraz niemożność ewentualnego jego wykupu przez spółkę po upływie okresu umowy leasingu, a z drugiej strony obciążenie powodowej spółki jednorazową opłatą z tytułu utraty sprzętu, stanowiącą, zgodnie z umową leasingu, różnicę między należnościami leasingodawcy (sumą zdyskontowanych czynszów pozostałych do zapłaty, których termin płatności przypadał zgodnie z harmonogramem finansowym po dniu wygaśnięcia umowy leasingu oraz kwoty wykupu sprzętu netto określonej w umowie leasingu), a odszkodowaniem uzyskanym przez leasingodawcę w związku z utratą, zniszczeniem lub nienaprawialnym uszkodzeniem sprzętu oraz - w przypadku kasacji - wartością pozostałości sprzętu. Sąd Najwyższy odnotował, że w sprawie wskazano jedynie ogólnie, że leasingodawca nie otrzymał odszkodowania za spalony sprzęt od ubezpieczyciela tego sprzętu, ale nie wiadomo dokładnie, a przynajmniej nie ma szczegółowszych ustaleń w podstawie faktycznej zaskarżonego kasacyjnie wyroku, z jakich przyczyn i kogo obciążających, a także czy uprawniony z umowy ubezpieczenia przedsięwziął jakieś działania wobec ubezpieczyciela w tej sprawie. Nie ma także ustaleń, czy pozostałość sprzętu miała jakąkolwiek wartość. Ma to znaczenie dla rozliczeń między powodową spółką i leasingodawcą, rzutujących także na zakres zobowiązania pozwanego (i jego ubezpieczyciela z umowy OC przedsiębiorców) wobec powodowej spółki. Zgodnie z art.
k.c, jeśli umowa leasingu wygasła z przyczyn określonych w § 1, finansujący może żądać od korzystającego natychmiastowego zapłacenia wszystkich przewidzianych w umowie a niezapłaconych rat, pomniejszonych o korzyści, jakie finansujący uzyskał wskutek ich zapłaty przed umówionym terminem i wygaśnięcia umowy leasingu oraz z tytułu ubezpieczenia rzeczy, a także naprawienia szkody. Podobne uregulowanie zawarte zostało w ustępie 32 umowy leasingu, wyznaczając rzeczywisty zakres zobowiązania powodowej Spółki wobec leasingodawcy. Nie jest zatem obojętne, czy i w jakiej części, przysługująca leasingodawcy od powodowej Spółki, opłata z tytułu utraty sprzętu powinna była lub też mogła podlegać obniżeniu na zasadzie compensatio lucri cum damno, przykładowo o kwotę odszkodowania uzyskaną od ubezpieczyciela, a z jakich przyczyn i kogo obciążających, do tego nie doszło. Podsumowując, Sąd Najwyższy wskazał że szkodę pozostającą w związku przyczynowym z pożarem wózka widłowego stanowią majątkowe konsekwencje dla powodowej spółki wygaśnięcia umowy leasingu przed upływem okresu, na który umowa ta została zawarta. Polega ona na niemożności dalszego korzystania przez Spółkę przez czas pozostały do upływu umowy, z przedmiotowego wózka widłowego w celu, dla którego został on wzięty w leasing, przy jednoczesnym powstaniu po stronie spółki pasywów w postaci wymagalnego zobowiązania wobec leasingodawcy do zapłaty na jego rzecz opłaty z tytułu utraty sprzętu, obliczonej zgodnie z art.
i pkt 32 umowy leasingu, z uwzględnieniem wyżej przedstawionych uwag. Sąd Najwyższy wskazał, że w skardze kasacyjnej zarzucono także naruszenie art. 471 k.c. w zw. z art. 361 § 2 k.c. polegające na oddaleniu apelacji powodowej spółki w części kwestionującej oddalenie powództwa o zasądzenie kwoty 83 561,83 zł, stanowiącej sumę wydatków na naprawy leasingowanej maszyny. W uzasadnieniu zaskarżonego kasacyjnie wyroku Sąd Apelacyjny odniósł się do tej kwestii w jednym zdaniu, wskazując lakonicznie, że większość napraw miała charakter bieżący, eksploatacyjny, w związku czym nie sposób uznać, że potrzeba poniesienia nakładów na rzecz jest szkodą, za którą odpowiedzialność ponosi pozwany. Skrótowość tego wywodu, niepoparta jakimikolwiek pogłębionymi rozważaniami odnoszącymi się do ustaleń faktycznych, twierdzeń i argumentów powodowej spółki, uniemożliwia odniesienie się przez Sąd Najwyższy do zarzutu skarżącego; kwestia ta wymaga zatem ponownego dogłębnego i należycie umotywowanego rozpoznania przez Sąd drugiej instancji. Zarządzeniem z dnia 13 kwietnia 2021 roku (k. 707) Przewodniczący w Sądzie Apelacyjnym w Szczecinie zobowiązał pełnomocników obu stron do złożenia pism przygotowawczych, zawierających ich aktualne stanowiska procesowego w kontekście treści wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 2020 r., w terminie 14 dni, pod rygorem przyjęcia, że wnoszą jak dotychczas, a dodatkowo pełnomocnika powódki do wyjaśnienia w tym piśmie, jakie należności składają się na dochodzoną kwotę 74.302 zł., w szczególności jaka jej część jest ekwiwalentem za korzystanie z przedmiotowego wózka, niemożliwe wskutek jego zniszczenia, a także przedstawienia twierdzeń i dowodów na okoliczność czynności podjętych przez leasingodawcę w stosunku do ubezpieczyciela wózka w związku z jego spaleniem (ewentualnie dotyczących przyczyn nie podjęcia takich czynności) i wysokości uzyskanego z tego tytułu odszkodowania przez ten podmiot, pod rygorem pominięcia twierdzeń i dowodów zgłoszonych z uchybieniem wyznaczonego terminu. W piśmie z dnia 28 kwietnia 2021 roku (k. 711-713v) pozwany podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie. W piśmie z dnia 29 kwietnia 2021 roku (k. 715-720) powódka podtrzymała dotychczasowe stanowisko w sprawie. Odnosząc się do wyroku Sądu Najwyższego wskazała, że w związku ze spaleniem wózka widłowego nie doszło do wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela. Nie ma zatem podstaw do obniżenia opłaty z tytułu utraty sprzętu o odszkodowanie, albowiem to nigdy nie zostało wypłacone. Spalony wózek widłowy nie przedstawiał żadnej wartości, toteż nie było podstaw do obniżenia opłaty o jego wartość. Powódka wyjaśniła, że na opłatę poniesioną z tytułu utraty leasingowanego sprzętu, złożyły się następujące należności:
i pkt 32 umowy leasingu, z uwzględnieniem uwag przedstawionych przez Sąd Najwyższy (s. 11 uzasadnienia wyroku w sprawie II CSK 20/19, k. 698). Zasadniczo rację miała więc powódka (zarzuty 1 i 5 myślnik pierwszy, k. 555) że jej szkoda nie ogranicza się do przyszłej wartości maszyny z chwili zakończenia umowy leasingu. Stosownie do art. 7095 § 1 k.c. jeżeli po wydaniu korzystającemu rzecz została utracona z powodu okoliczności, za które finansujący nie ponosi odpowiedzialności, umowa leasingu wygasa. Po wygaśnięciu umowy w tym trybie finansujący może żądać od korzystającego natychmiastowego zapłacenia wszystkich przewidzianych w umowie a niezapłaconych rat, pomniejszonych o korzyści, jakie finansujący uzyskał wskutek ich zapłaty przed umówionym terminem i wygaśnięcia umowy leasingu oraz z tytułu ubezpieczenia rzeczy, a także naprawienia szkody (art.
Przepis art.
ma charakter imperatywny. W wypadku wygaśnięcia umowy strony mogą wprowadzić pewne modyfikacje sposobu rozliczenia pozostałych do zapłaty rat w stosunku do przewidzianego w art.
k.c., ale finansujący musi pomniejszyć ich wartość o korzyści wskazane w tym przepisie (tak wyroki SN z 18.01.2013 r., IV CSK 298/12, LEX nr 1311804 oraz z 28.05.2008 r., II CSK 31/08, LEX nr 494144). W pkt 32 umowy leasingu operacyjnego (OH) nr (...) z dnia 25 lipca 2011 roku (k. 23-24) strony postanowiły, że w przypadku utraty, całkowitego zniszczenia lub nienaprawialnego uszkodzenia sprzętu umowa wygasa. Rozliczenie finansowe umowy następuje nie wcześniej niż z momentem wypłaty odszkodowania lub też odmowy takiej wypłaty. Z tą chwilą leasingobiorca, oprócz wymagalnych niezapłaconych płatności wobec leasingodawcy, miał zapłacić jednorazowo opłatę z tytułu utraty sprzętu. Kwota opłaty miała być ustalona jako różnica pomiędzy należnościami leasingodawcy a odszkodowaniem uzyskanym przez niego w związku z utratą, zniszczeniem lub nienaprawialnym uszkodzeniem sprzętu oraz - w przypadku kasacji - wartością pozostałości sprzętu. Należności leasingodawcy stanowiły sumę zdyskontowanych czynszów pozostałych do zapłaty, których termin płatności przypadał zgodnie z harmonogramem finansowym po dniu rozwiązania umowy leasingu oraz kwoty wykupu sprzętu netto określonej w umowie leasingu. Wskazana w piśmie powódki z dnia 29 kwietnia 2021 roku kwota 58 971,62 zł (tytułem sumy czynszów przypadających do zapłaty po dniu rozwiązania umowy, zdyskontowanej i powiększonej o kwotę równą cenie sprzedaży sprzętu przewidzianej w umowie leasingowej) wynika z wystawionej przez finansującego informacji dotyczącej rozliczenia umowy leasingu z dnia 19 lutego 2013 roku (k. 722). Szkoda powódki w tym zakresie - adekwatnie do przedstawionego wyżej stanowiska prawnego - pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z zachowaniem pozwanego. Wskutek uchybień pozwanego powódka miała bowiem obowiązek jednorazowego zapłacenia leasingodawcy wskazanej kwoty, a jednocześnie utraciła możliwość korzystania ze zniszczonego sprzętu. Nie ma przy tym konieczności analizowania, w jaki sposób doszło do obliczenia raty leasingowej (zarzut 3 apelacji powódki, k. 555). Powyższej kwoty nie można było pomniejszyć o odszkodowanie za utratę rzeczy, ponieważ nie zostało ono nigdy wypłacone. Na s. 10-11 uzasadnienia wyroku w sprawie II CSK 20/19 (k. 697v-698) Sąd Najwyższy odnotował, że w niniejszej sprawie wskazano jedynie ogólnie, że leasingodawca nie otrzymał odszkodowania za spalony sprzęt od ubezpieczyciela. Nie wiadomo jednak dokładnie (a przynajmniej nie ma szczegółowszych ustaleń w podstawie faktycznej zaskarżonego kasacyjnie wyroku), z jakich przyczyn i kogo obciążających, a także czy uprawniony z umowy ubezpieczenia przedsięwziął jakieś działania wobec ubezpieczyciela w tej sprawie. Nie ma także ustaleń, czy pozostałość sprzętu miała jakąkolwiek wartość. Uzupełniając powyższe braki w ustaleniach faktycznych Sąd Apelacyjny przeprowadził dowody ze znajdujące się w kopercie na k. 757 dokumentów z akt sprawy z powództwa (...) sp. z o.o. przeciwko (...) S.A. o zapłatę odszkodowania za nieprawidłowe ubezpieczenie oddanej w leasing ładowarki. W sprawie tej Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu oddalił powództwo w całości, oceniając że pozwana wykonała swoje zobowiązanie do ubezpieczenia przedmiotu leasingu, a odmowa wypłaty odszkodowania była spowodowana brakiem dopuszczenia ładowarki do eksploatacji przez Urząd Dozoru Technicznego. Apelacja powódki od tego wyroku została oddalona wyrokiem Sądu Okręgowego we Wrocławiu, a Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej wywiedzionej przez powódkę. W świetle powyższego, kwestię nieotrzymania przez finansującego odszkodowania za utratę ładowarki uznać należało za dostatecznie wyjaśnioną. Opłatę z tytułu utraty sprzętu – a co za tym idzie, także odszkodowanie przysługujące powódce od pozwanego – należało jednak pomniejszyć o wartość zniszczonej ładowarki. Na s. 6 pisma z dnia 28 kwietnia 2021 roku (k. 713v) pozwany wskazał, że wartość ta została przez rzeczoznawcę wyceniona na kwotę 6 678,50 zł (7 030 kg x 0,95 zł za 1 kg złomu). Na okoliczność tę pozwany nie naprowadził żadnego dowodu. Przywołany raport LCS z dnia 18 stycznia 2012 roku znajduje się bowiem w aktach sprawy X GC 290/13, a zatem został przez Sąd Okręgowy oddalony (s. 12 protokołu rozprawy z dnia 3 czerwca 2016 roku, k. 306). Wobec braku kontrargumentacji ze strony powódki, Sąd Apelacyjny uznał jednak ten fakt za przyznany zgodnie z art. 230 k.p.c. Sąd Apelacyjny nie stwierdził natomiast podstaw do zasądzenia na rzecz powódki kwot 11 794,32 zł (opłaty manipulacyjnej tytułem kosztów windykacji) oraz 3 536,36 zł (wynagrodzenia nabywcy wierzytelności od (...) S.A.). Koszty te nie pozostają w adekwatnym związku przyczynowym z naruszeniem, jakiego dopuścił się pozwany (art. 361 § 1 k.c.). Z pkt 32 umowy leasingu (k. 23-24) nie wynika, by powódka była zobowiązana do uiszczenia wskazanych należności z samego tylko tytułu utraty przedmiotu leasingu. Zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy nie daje tym samym podstaw faktycznych do przyjęcia, by koszty windykacji bądź wynagrodzenie nabywcy wierzytelności stanowiły normalne następstwa działania, z którego szkoda wynikła, a którym było nieprawidłowe wykonanie przeglądu i naprawy instalacji elektrycznej ładowarki M. przez pozwanego. Przyczyny obciążenia powódki tego rodzaju należnościami, z braku materiału dowodowego, pozostawać musiały wyłącznie w sferze spekulacji. Ich charakter, a nadto fakt spełnienia świadczeń przez poręczyciela, wskazuje wszakże na to, że były one rezultatem braku spełnienia przez powodową spółkę świadczeń wprost wynikających z umowy leasingu, niezwłocznie po powstaniu stanu ich wymagalności, co skutkowało podjęciem przez leasingodawcę czynności windykacyjnych. Wygenerowane z tego tytułu koszty w żaden sposób nie mogą obciążać pozwanego. Jako bezzasadne w całości Sąd Apelacyjny ocenił natomiast żądanie zapłaty kwoty 83 561,83 zł. Kwota ta, jak wyraźnie wskazano na s. 7 pozwu (k. 8), miała odpowiadać podwyższeniu wartości ładowarki wskutek wydatków poniesionych przez powódkę. Stanowisko to powódka podtrzymała i rozwinęła w piśmie z dnia 10 lutego 2016 roku (k. 249-250). Co więcej, w piśmie tym jednoznacznie wskazywała, że faktury obrazujące dokonane przez nią wydatki mają wyłącznie charakter poglądowy, bowiem miarodajny dla ustalenie tego roszczenia będzie dowód z opinii biegłego. Wzrost wartości ładowarki okazał się, wskutek przeprowadzenia tego dowodu zdecydowanie niższy. Ze s. 2 opinii biegłego M. M. z dnia 18 grudnia 2017 roku (k. 464) wynika, ze wzrost wartości maszyny wskutek wykonywanych napraw oszacowano na 16 020 zł netto. W ustnej opinii uzupełniającej biegły skorygował tę wartość, wskazując że należy ją obniżyć o łącznie 500 zł (s. 3 protokołu rozprawy z dnia 23 lutego 2018 roku, k. 504). Opinię tę Sąd Okręgowy uznał za miarodajną, a Sąd Apelacyjny nie doszukał się przyczyn, dla których ocena ta miałaby okazać się nietrafna. Idąc wskazanym tokiem rozumowania, należałoby zasądzić na rzecz powódki kwotę 15 520 zł (16 020 zł – 500 zł), co też uczynił w pkt I zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy (k. 508). Należy jednak mieć na uwadze, że powódka nie była właścicielem zniszczonej ładowarki. Na podstawie umowy leasingu przysługiwało jej jedynie uprawnienie do jej używania. Sam ten fakt nie oznacza jeszcze że wzrost wartości ładowarki jest dla przedmiotowego powództwa irrelewantny. W prawie cywilnym obowiązuje bowiem zasada pełnej kompensacji za uszczerbek o charakterze majątkowym (por. K. Czub [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, red. M. Balwicka-Szczyrba, A. Sylwestrzak, Warszawa 2022, teza 21 do art. 361 oraz powołane tamże źródła). Zasadę tę wyraża art. 361 § 2 k.c., w świetle którego naprawienie szkody co do zasady obejmuje nie tylko straty, które poszkodowany poniósł (damnum emergens), ale również korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (lucrum cessans). Szkoda w postaci lucrum cessans występuje, jeżeli zostanie udowodnione tak duże prawdopodobieństwo osiągnięcia korzyści majątkowej przez poszkodowanego, iż rozsądnie rzecz oceniając można stwierdzić, że poszkodowany na pewno uzyskałby korzyść, gdyby nie wystąpiło zdarzenie, w związku z którym ten skutek był niemożliwy (vide wyrok Sądu Najwyższego z 15.01.2020 r., III PK 200/18, LEX nr 2784747 i powołane w nim orzecznictwo SN). Po zakończeniu umowy leasingu powódce przysługiwałoby prawo nabycia ładowarki (pkt 9 umowy, k. 22 oraz pkt 53 umowy, k. 25). Ze względu na niewielką cenę nabycia (720 złotych netto) przyjąć trzeba, że skorzystanie przez powódkę z możliwości wykupu ładowarki po zakończeniu umowy byłoby (gdyby nie jej zniszczenie wskutek pożaru) wysoce prawdopodobne. W tym stanie rzeczy zarzuty I lit. b myślnik piąty oraz II lit. a-b apelacji pozwanego (k. 545-546) nie zasługiwały na uwzględnienie. Szkoda powódki w postaci utraconej korzyści, polegająca na utracie możliwości nabycia koparki o zwiększonej wskutek poniesionych nakładów wartości, nie została jednak udowodniona (art. 6 k.c. w zw. z art. 232 zdanie pierwsze k.p.c.). Zawarta przez powódkę umowa leasingu miała obowiązywać 36 miesięcy licząc od daty przekazania sprzętu potwierdzonej protokołem zdawczo-odbiorczym (pkt 1 umowy, k. 22). Ładowarka została wydana powódce w dniu 28 lipca 2011 roku (tak protokół zdawczo-odbiorczy nr (...), k. 27). Umowa powinna zatem obowiązywać do dnia 11 lipca 2014 roku. Ostatnia z napraw wózka została tymczasem zafakturowana w dniu 12 stycznia 2012 roku (vide zestawienie historii napraw stanowiące załącznik do opinii biegłego M. M., k. 474). Pomiędzy wykonaniem ostatniej z napraw a dniem, w którym możliwy stałby się wykup ładowarki przez powódkę (tj. w dniu 12 lipca 2014 roku) musiało upłynąć jeszcze dwa i pół roku. Tymczasem na s. 8 opinii (k. 470) biegły wyróżnił 3 rodzaje kosztów związanych z eksploatacją maszyn i pojazdów (eksploatacyjne, remontowe i modernizacyjne), przy czym koszty eksploatacyjne w zasadzie nie podnoszą wartości sprzętu, a koszty remontowe i modernizacyjne są podstawą do podwyższania wartości o ile zostały wykonane w okresie nie dłuższym niż 6-12 miesięcy od wyceny. Słusznie zatem podniósł pozwany w zarzucie I lit. b myślnik czwarty swojej apelacji (k. 545), że wzrost wartości ładowarki w lipcu 2014 roku musiałby być niższy niż bezpośrednio po poczynieniu nakładów. W świetle opinii biegłego (jako że pomiędzy wykonaniem zleconych przez powódkę napraw ładowarki a końcem terminu obowiązywania umowy leasingu musiałby upłynąć okres zdecydowanie dłuższy niż wskazane 6-12 miesięcy), przyjąć należy że wzrost wartości ładowarki według stanu na 12 lipca 2014 roku byłby wręcz zerowy. Powódka nie podjęła inicjatywy dowodowej zmierzającej do obalenia powyższego wniosku. Na rozprawie w dniu 23 lutego 2018 roku, po złożeniu przez biegłego M. M. ustnej opinii uzupełniającej, strony nie widziały już potrzeby uzupełnienia postępowania dowodowego (protokół k. 504, 00:34:52). Na s. 5 pisma z dnia 29 kwietnia 2021 roku (k. 719) powódka złożyła co prawda wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego (oddalony na rozprawie apelacyjnej w dniu 18 listopada 2021 roku, k. 758v), ale miał on dotyczyć innej okoliczności, a mianowicie jaka część opłaty w wysokości 74 302 zł jest ekwiwalentem za korzystanie z przedmiotowego wózka. Opłata ta nie ma żadnego związku z wartością naprawionej ładowarki, ponieważ została obliczona na podstawie postanowień umowy zawartej jeszcze zanim do napraw doszło. Błędnie też powódka wskazywała na s. 6 swojej apelacji (k. 559), że wysokość poniesionej przez nią szkody wynika wprost z treści umowy leasingu. Z umowy leasingu wynika jedynie wysokość rat, do uiszczania których zobowiązała się powódka, oraz kwota wykupu za którą możliwe było nabycie ładowarki po wygaśnięciu umowy. Umowa nie wskazuje natomiast, ze wszystkimi tego konsekwencjami, wartości ładowarki po dokonaniu niezbędnych napraw, które miały przecież miejsce już po zawarciu umowy. Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, iż powódka po wydaniu opinii przez biegłego M. M. zmieniła stanowisko w przedmiocie podstawy żądania zapłaty kwoty 83 561,83 zł. W zarzucie 4 apelacji (k. 555) i na s. 9 skargi kasacyjnej (k. 636) powódka (choć wcześniej wskazywała, że domaga się zwrotu tylko napraw podwyższających wartość ładowarki) podnosiła już, ze jej szkoda obejmuje koszt wszystkich napraw. Tak skonstruowane roszczenie nie ma jednak racji bytu. Te spośród poniesionych przez powódkę wydatków na naprawy i konserwację ładowarki, które nie spowodowały wzrostu jej wartości, nie są szkodą powódki. Nie stanowią one ani damnum emergens (ponieważ powódka zgodnie z art. 709 7 § 1 k.c. oraz pkt 11 zdanie 1 umowy leasingu, k. 22 i tak miała obowiązek swoim kosztem utrzymywać ładowarkę w należytym stanie) ani lucrum cessans (ponieważ w chwili powstania możliwości odkupu ładowarki poniesione nakłady nie miały już odzwierciedlenia w wartości rzeczy, co z kolei wynika z opinii biegłego). Zmianę stanowiska powódki należy potraktować jedynie jako element taktyki procesowej po wydaniu przez biegłego niekorzystnej dla powódki opinii. W zakresie szczegółowo w niniejszym uzasadnieniu nieomówionym Sąd Apelacyjny stosownie do art. 387 § 2 1 pkt 2 kpc przyjmuje za własne oceny prawne Sądu Okręgowego, podobnie jak to miało miejsce na gruncie ustaleń faktycznych. W konsekwencji, powódka zdołała udowodnić wysokość poniesionej szkody co do kwoty 58 971,62 zł, to jest sumy czynszów przypadających do zapłaty po dniu rozwiązania umowy, zdyskontowanej i powiększonej o kwotę równą cenie sprzedaży sprzętu przewidzianej w umowie leasingowej (k. 722). Kwotę tę należało obniżyć o 6 678,50 zł, to jest o wartość pozostałości zniszczonej ładowarki (k. 713v), a zatem do 52 293,12 zł. Taką też sumę Sąd Apelacyjny zasądził od pozwanego na rzecz powódki w pkt I ppkt 1 wyroku. O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c.. Termin spełnienia świadczenia pozwanego nie był oznaczony ani nie wynikał z właściwości zobowiązania, toteż zgodnie z art. 455 kc powinno ono być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania (art. 455 kc). Wezwanie do zapłaty z 11 grudnia 2012 roku (k. 83-84) było przedwczesne, ponieważ pozwana poniosła uszczerbek majątkowy dopiero w 2015 roku, kiedy to uznała swój dług wobec P. A. (vide pismo z dnia 28 maja 2015 roku, k. 87-88). Po tej dacie powódka nie wzywała już pozwanego do zapłaty. W takiej sytuacji wezwaniem do zapłaty jest wytoczenie powództwa, przy czym dniem, w którym dochodzi wówczas do wezwania, jest dzień doręczenia odpisu pozwu (tak wyrok SA w Katowicach z 14.10.2021 r., V ACa 369/20, LEX nr 3334510). Doręczenie odpisu pozwu miało miejsce w dniu 15 września 2015 roku Określony w art. 455 k.c. termin "niezwłocznie" oznacza termin realny, mający na względzie okoliczności miejsca i czasu. Nie można go utożsamiać z terminem natychmiastowym (vide wyrok SA w Krakowie z 30.11.2021 r., I ACa 1042/19, LEX nr 3329463). Sąd Apelacyjny przyjął, że pozwany powinien był spełnić świadczenie w terminie 7 dni; termin ten upłynął z dniem 22 września 2015 roku. Pozwany popadł zatem w opóźnienie w dniu 23 września 2015 roku i od tej daty Sąd Apelacyjny zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie. Ze wskazanych powyżej przyczyn, Sąd Apelacyjny w pozostałej części powództwo oddalił (pkt I ppkt 2 wyroku). Analogicznie, oddaleniu podlegała (w pozostałej części) apelacja powódki (pkt II wyroku) oraz (w całości) apelacja pozwanego (pkt III wyroku). Zmiana rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego co do istoty skutkowała koniecznością ponownego rozstrzygnięcia o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego. Powódka dochodziła łącznie kwoty 157 863,83 zł, Sąd Apelacyjny zasądził zaś na jej rzecz kwotę 52 293,12 zł. Powódka wygrała zatem postępowanie w ok. 33%, a pozwany w ok. 67%. Na podstawie art. 100 zdanie pierwsze kpc in fine koszty postępowania należało zatem stosunkowo rozdzielić zgodnie z podaną proporcją. Jednocześnie Sąd Apelacyjny zastosował art. 108 § 1 zdanie drugie kpc rozstrzygając jedynie o zasadach poniesienia przez strony kosztów procesu i pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie referendarzowi sądowemu (pkt I ppkt 3 wyroku). O kosztach wywołanych apelacją pozwanego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 391 § 1 zdanie pierwsze k.p.c, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. W zakresie apelacji pozwanego sprawę w całości wygrała powódka. Pozwany powinien jej zatem zwrócić wywołane tą apelacją koszty, na które złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 2 700 zł, ustalone na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (75% z 3 600 zł). O kosztach wywołanych apelacją powódki Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 100 zdanie pierwsze in fine w zw. z art. 391 § 1 zdanie pierwsze k.p.c., dokonując ich stosunkowego rozdzielenia. Wskutek apelacji powódki Sąd Apelacyjny zasądził na jej rzecz dodatkowo kwotę 36 773 zł (52 293,12 zł wobec zasądzonych przez Sąd Okręgowy 15 520 zł). Wartość przedmiotu zaskarżenia w zakresie tej apelacji wynosiła 142 344 zł. W zakresie swojej własnej apelacji powódka wygrała zatem sprawę w około 26% (36 773 / 142 344), a pozwany w około 74%. Koszty każdej ze stron wyniosły po 4 050 złotych (koszty zastępstwa procesowego zgodnie z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie, 75% z 5 400 zł; powódka jako zwolniona od kosztów sądowych w całości, k. 132 nie uiszczała opłaty od apelacji). Łącznie koszty wyniosły 8 100 zł. Pozwany powinien ponieść 26% tej kwoty, czyli 2 106 zł, poniósł natomiast 4 050 zł. Przysługiwał mu zatem od powódki zwrot w kwocie 1 944 zł (4 050 zł – 2 106 zł). W związku z treścią wyroku Sądu Najwyższego w sprawie II CSK 20/19 (k. 693) Sąd Apelacyjny był także zobowiązany do orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego, co też uczynił na podstawie art. 100 zdanie pierwsze in fine w zw. z art. 391 § 1 zdanie pierwsze w zw. z art. 39821 k.p.c. Koszty te należało stosunkowo rozdzielić według tej samej proporcji, co w przypadku apelacji powódki (powódka wygrywająca w 26%, pozwany w 74%). Złożyło się na nie wynagrodzenie pełnomocnika powódki w kwocie 2 700 zł (§ 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie, 50% z 5 400 zł). Pełnomocnik pozwanego nie występował postępowaniu kasacyjnym. Powódka powinna ponieść 74% kosztów (1 998 zł), poniosła zaś 100% (2 700 zł). Przysługiwał jej zatem od pozwanego zwrot w kwocie 702 zł (2 700 zł – 1 998 zł). Łącznie zatem powódce przysługiwał zwrot 2 700 zł kosztów wywołanych apelacją pozwanego oraz 702 zł kosztów postępowania kasacyjnego; razem 3 402 zł. Pozwanemu przysługiwał zaś zwrot 1 944 zł kosztów wywołanych apelacją powódki. Sumarycznie, tytułem rozliczenia kosztów postępowania apelacyjnego i kasacyjnego, należało zatem zasądzić od pozwanego na rzecz powódki kwotę 1 458 zł (3 402 zł – 1 944 zł), co też Sąd Apelacyjny uczynił w pkt IV wyroku. W związku ze zwolnieniem powódki od kosztów sądowych (k. 132), także w postępowaniu kasacyjnym (k. 685), w sprawie wystąpiły nieuiszczone koszty sądowe: 7 118 zł opłaty od apelacji powódki (art. 3 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 13 ust. 2 w zw. z art. 21 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych) oraz 7 894 zł opłaty od skargi kasacyjnej (art. 3 ust. 2 pkt 3 w zw. z art. 13 ust. 2 w zw. z art. 21 uksc), razem 15 012 zł. Jak już wyżej wskazano, w obu przypadkach (postępowania wywołanego apelacją powódki oraz postępowania kasacyjnego) powódka wygrała sprawę w 26%, a pozwany w 74%. Dlatego też w pkt V wyroku Sąd Apelacyjny na podstawie art. 113 ust. 2 pkt 1 ukssc nakazał ściągnąć z roszczenia zasądzonego na rzecz powódki kwotę 11 109 zł (74% z 15 012 zł nieuiszczonych kosztów), a w punkcie VI wyroku na podstawie art. 113 ust. 1 ukssc nakazał pobrać od pozwanego kwotę 3 902 zł (26% z 15 012 zł nieuiszczonych kosztów). Zgodnie z art. 15zzs
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.