← Polska

I AGa 33/23

Sygn. akt I AGa 33/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 1 grudnia 2023 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO del. Robert Bury Protokolant: st. sekr.

§1k.p.c.

przez niewskazanie w treści uzasadnienie orzeczenia, którym dokumentom Sąd dał wiarę, a którym odmówił wiarygodności i z jakich powodów, a także niewyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa, co powoduje, że zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli apelacyjnej co do przyczyn faktycznych i prawnych, które legły u jego podstaw. Skarżący wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, a ewentualnie zmianę wyroku i oddalenie powództwa w całości. Pozwany wniósł również o przeprowadzenie dowodu z wezwania do zapłaty i oświadczenia o potrąceniu wraz z potwierdzeniem ich nadania, a także rozpoznanie postanowienia Sądu I instancji o oddaleniu wniosku pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego sądowego oraz dopuszczenie i przeprowadzenie tego dowodu przez Sąd II instancji. W postępowaniu przed Sądem Apelacyjnym ustalono, że pismem z 8 marca 2023 r. wezwał powoda do zapłaty kwoty 560.517,98 zł tytułem roszczeń odszkodowawczych wynikających z nienależytego wykonania przez powoda łączących strony obu umów oraz kosztów poniesionych przez pozwanego, a związanych z ich wykonaniem oraz kosztów „zabezpieczenia roszczeń” (wymienione pismo, k. 1829). Pismem z 15 marca 2023 r. złożył oświadczenie o potrąceniu (k. 1831). Powód wniósł o oddalenie apelacji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. 1. Postępowanie apelacyjne jest kontynuacją rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Merytoryczny charakter postępowania wyraża się tym, że Sąd drugiej instancji dokonuje własnych ustaleń faktycznych, poprzestaje na materiale zebranym w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, prowadzi postępowanie dowodowe lub ponawia przeprowadzenie dowodów. Podstawa prawna orzeczenia ustalana jest niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji. Sąd drugiej instancji związany jest zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (uchwała SN

(7)z 31.01.2008 r., III CZP 49/07). Z obowiązku ustanowionego przez art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, lecz wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały one przez sąd drugiej instancji rozważone (np. wyroki SN: z 24.03.2010 roku, sygn. akt V CSK 269/09; z 26.04.2012 roku, sygn. akt III CSK 300/11).
  1. Sąd Apelacyjny, wskazując podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, przyjmuje za własne ustalenia Sądu pierwszej instancji (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.) oraz jego oceny prawne (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.) w części prowadzącej do ustalenia wysokości wynagrodzenia powoda. Motywacja wyroku Sądu pierwszej instancji wymaga jednak uzupełnienia wskutek zarzutów apelacji.
  2. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być rozważany w kontekście nieustalenia przez Sąd faktów istotnych dla rozstrzygnięcia albo błędnego ustalenia faktów, jednak tych – choć nie wynika to expressis verbis z art. 368 § 1 1 k.p.c. – które są istotne dla rozstrzygnięcia (art. 227 k.p.c.). Sąd Apelacyjny, po przeprowadzeniu własnej oceny materiału procesowego stwierdził, że Sąd pierwszej instancji oparł orzeczenie na prawidłowo ustalonej podstawie faktycznej, odpowiadającej przeprowadzonym dowodom. Istotna dla rozstrzygnięcia kwestia zakresu robót wykonanych przez powoda w kontekście wiarygodności dowodu z opinii biegłego zostanie omówiona niżej. Argumentacja dotycząca oceny dowodów jest kompletna i zindywidualizowana, uwzględnia wszystkie dowody przeprowadzone w sprawie, które poddane zostały odpowiedniej weryfikacji na tle całokształtu zgromadzonego materiału procesowego, a nadto zawiera logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski.
  3. Zarzuty apelacyjne są multiplikowane i wyrażają tę samą intencję autora, są nadmiernie rozbudowane; opisany sposób formułowania pisma w odniesieniu do skargi kasacyjnej został oceniony w postanowieniu Sądu Najwyższego z 18.12.2013 r. (III CSK 311/13), w którym stwierdzono, że liczne, podnoszone ponad potrzebę zarzuty oraz rozwlekłe rozważania i argumenty, zajmujące wiele stron, powtarzane i akcentowane w różnych miejscach uzasadnienia, z reguły odbierają skardze kasacyjnej siłę przekonywania i osłabiają jej procesową skuteczność. Krytyczna ocena rozwlekłości argumentacji została wyrażona w postanowieniu SN z 15.01.2010 r. (III CSK 260/09), wyroku SN z 22.10.2015 r. (IV CSK 738/14) oraz ostatnio w postanowieniu SN z 21.12.2023 r., I CSK 5261/
  4. Forma apelacji uniemożliwia, przy konieczności zachowania logicznego i uporządkowanego wywodu uzasadnienia wyroku sądu, w znacznej części uniemożliwia odniesienie się do podniesionych zarzutów w przedstawionej przez apelującego kolejności. Wykazanie niesłuszności zarzutów apelacyjnych, które zostały uznane prze Sąd Apelacyjny za bezzasadne, musi polegać na udowodnieniu tez przeciwnych. W ten sposób uzasadnienie podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia sądu drugiej instancji nabiera dwojakiej roli, mianowicie właściwej i normatywnie przewidzianej w art.

§ 1

pkt 2 k.p.c., a będącej wyrazem ponownego merytorycznego rozpoznania sprawy w ramach zakreślonych wymogami apelacji pełnej oraz szczególnej, przewidzianej dla uzasadnienia wyroku sądu drugiej instancji w art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c. Ujmując tę kwestię inaczej, ponowne merytoryczne rozpoznanie sprawy przez Sąd drugiej instancji stanowi jednocześnie uzasadnienie tez przeciwnych do wyrażonych w części zarzutach apelacyjnych, przez co następuje ich ocena. Zasadniczego znaczenia nabierają wypowiedzi Sądu Najwyższego odnoszące się do treści uzasadnienia Sądu, kiedy treść apelacji została nadmiernie rozbudowana; z obowiązku ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, ale wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały przez sąd drugiej instancji rozważone (wyroki SN z 24.03.2010 r., V CSK 296/09, z 26.04.2012 r., III CSK 300/11, z 4.09.2014 r., II CSK 478/13, 22.08.2018 r., III UK 119/17). Sąd drugiej instancji jest obowiązany zamieścić w uzasadnieniu wyłącznie takie elementy, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania są potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy, ale nie ma zarazem obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, jeżeli nie mają one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (postanowienie SN z 16.03.2012 r., IV CSK 373/11, wyrok SN z 29.10.1998 r., II UKN 282/98). Uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły (art.

§ 2k.p.c.).

Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna (postanowienie SN z 17.11.2020 r., I UK 437/19). Przedstawione niżej ponowne merytoryczne rozpoznanie sprawy, przy uwzględnieniu ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego decyduje o bezzasadności zarzutów apelacji pozwanego. Sąd Apelacyjny przyjmując określoną ocenę prawną faktów uznaje jednocześnie za niezasadne zarzuty apelacji sprzeczne z tą oceną.

  1. Interpretacja art. 233 § 1 k.p.c. prowadzi do sformułowania warunków, jakie skarżący musi spełnić, aby skutecznie zakwestionować ocenę dowodów (a co za tym idzie, ustalenia faktyczne) sądu a quo. Apelujący nie może poprzestać na przedstawieniu alternatywnej (konkurencyjnej w stosunku do przyjętej w zaskarżonym wyroku) wersji stanu faktycznego. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena taka musi się ostać, choćby w równym stopniu na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne. Skarżący może jedynie wskazywać (posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi), że sąd rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Tym samym, dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza twierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest podanie i uzasadnienie przyczyn wykazujących to, że sąd nie zachował opisanego wzorca oceny. Skarżący powinien zatem wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (wyroki Sądu Najwyższego z 23.01.2001 r., IV CKN 970/00; z 12.04.2001 r., II CKN 588/99; z 10.01.2002 r., II CKN 572/99).
  2. Zarzut naruszenia art.

§ 1k.p.c.

zasadny jest tylko wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniu wymaganych wskazaną normą elementów, zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli, więc treść uzasadnienia orzeczenia sądu pierwszej instancji uniemożliwia całkowicie odkodowanie toku wywodu, który doprowadził do jego wydania (np.: wyroki SN z 27.03.2008 roku, III CSK 315/07; z 21.02.2008, III CSK 264/07). W uzasadnieniu wyroku, w części wstępnej, wskazano fakty, które Sąd pierwszej instancji uznał za udowodnione i dowody na których się oparł. Fakty istotne dla rozstrzygnięcia wyznacza hipoteza normy prawa materialnego znajdująca zastosowanie w sprawie, także przesłanki domniemań prawnych i faktycznych oraz fakty pozwalające na ocenę wiarygodności oraz mocy dowodowej źródeł dowodowych (art. 227 k.p.c.). Uzasadnienie wyroku sądu wskazuje fakty istotne dla rozstrzygnięcia, dowody stanowiące podstawę dla takich ustaleń, podstawy materialne, ich wykładnię oraz subsumpcję, co pozwala na prześledzenie toku rozumowania Sądu i przesądza o bezzasadności zarzutu.

  1. W pierwszej kolejności rozważeniu podlega najdalej idący zarzut nieważności postępowania wskutek pozbawienia strony możności obrony praw (art. 379 pkt. 5 k.p.c.), co z kolei miało nastąpić przez naruszenie art. 84 w zw. z art. 76 k.p.c. (powołane w apelacji przepisy art. 79 § 1 i 3 k.p.c. nie istnieją) i niezawiadomienie (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowo-akcyjnej w S. o toczącym się postępowaniu i niewezwaniu jej do wzięcia udziału w postępowaniu. Z treści apelacji wynika, że apelujący skutek nieważności postępowania łączy z brakiem procedowania Sądu nad wnioskiem o wezwanie do udziału w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego wymienionej spółki, przy czym pozbawienie możności obrony praw ma dotyczyć pozwanego oraz wymienionej spółki. Wstępnie należy zauważyć, że pozbawienie możności obrony praw może dotyczyć jedynie strony postępowania, którą nie jest interwenient uboczny i którą oczywiście nie jest podmiot, który potencjalnie mógł stać się interwenientem ubocznym. Do rozważenia pozostaje zatem kwestia, czy nieprocedowanie sądu nad wnioskiem o wezwanie do udziału w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego wymienionej spółki prowadziło do pozbawienia możności obrony praw pozwanego skutkując nieważnością postępowania. Kodeks postępowania cywilnego nie wprowadził regulacji dotyczącej rozstrzygnięcia kwestii zasadności wniosku strony o przypozwanie; istnieje jednak praktyka sądowa polegająca na wydaniu postanowienia negatywnego w tym przedmiocie. Decyzja pozytywna sądu jest komunikowana przez doręczenie pisma wzywającego do udziału w sprawie w charakterze interwenta ubocznego (art 84 k.p.c.). Decyzja negatywna, postanowienie oddalające wniosek o wezwanie do udziału w sprawie, wynika z wymogu zachowania transparentności decyzji procesowych sądu, determinowanego wartościami wynikającymi z rzetelnego procesu w aspekcie sprawiedliwości proceduralnej. Konieczne jest stworzenie stronie możliwości reakcji na naruszenie przepisów procedury (art. 162 k.p.c.), zatem otwarcie drogi do uczynienia ich zarzutami apelacyjnymi. W postępowaniu przed sądem drugiej instancji niezbędne staje się więc rozważenie, czy zachodziły podstawy do wezwania do udziału w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego wymienionej spółki, a jeśli tak, to jakie wywarło to skutki dla możności działania w procesie przez pozwanego.
  2. Umową zawartą w formie aktu notarialnego 31 grudnia 2012 roku pozwany przeniósł prowadzone przez siebie przedsiębiorstwo tytułem wkładu niepieniężnego do spółki (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji spółkę komandytowo-akcyjną w S.. Z § 2 pkt 5 d wynika, że w skład przedsiębiorstwa wchodzą aktywa obrotowe związane z przedsiębiorstwem, w tym należności związane z przedsiębiorstwem przypadające od kontrahentów (...), których podstawowe pozycje zostały określone w załączniku nr
  3. Użycie sformułowania podstawowe pozycje oznacza wyszczególnienie niewyczerpujące, zatem że całość przedsiębiorstwa pozwanego, w tym wszystkie wierzytelności, nawet niewymienione, zostały wniesione aportem do spółki komandytowo-akcyjnej. Przeniesienie przedsiębiorstwa oznaczało zatem zmianę wierzyciela i od chwili skutecznego dokonania tej czynności prawnej wierzycielem w zakresie wszystkich wierzytelności pozwanego wobec powoda stała się spółka komandytowo akcyjna; przy czym dotyczy to również wierzytelności z tytułu kar umownych, odszkodowania za należyte wykonanie umowy o roboty budowlane albo innych związanych z kosztami poniesionym przez pozwanego w związku z robotami wykonanymi przez powoda. Od tej chwili jedynie ta spółka będąc wierzycielem powoda, mogła złożyć powodowi oświadczenie o potrąceniu wzajemnych wierzytelności. Zgodnie z art.55 4 k.c. zbywca przedsiębiorstwa pozostaje nadal odpowiedzialny z nabywcą przedsiębiorstwa za zobowiązania związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa, co uzasadnia bierną legitymację procesową pozwanego. W § 9 umowy określono sposób postępowania w razie dochodzenia wierzytelności od spółki komandytowo-akcyjnej. Z § 9 ust. 3 wynika, że spółka zobowiązała się wobec pozwanego do spełnienia wszelkich zobowiązań związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa zarówno przejętych jak i takich, które z jakichkolwiek względów ciążyłyby nadal na pozwanym w przypadku, gdyby jakikolwiek wierzyciel wystąpił do niego z roszczeniem o spełnienie takiego zobowiązania. W ust. 8 wskazano, że w przypadku żądania świadczenia od pozwanego powinien on niezwłocznie zawiadomić o tym spółkę, ta zaś powinna spełnić świadczenie, a w przypadku jej spornego charakteru możliwe będzie wystąpienie przez spółkę na drogę postępowania sądowego. Z ust. 10 wynika zaś, że pozwany jest uprawniony do przypozwania spółki w takim procesie. Decydując się na zapis zobowiązujący spółkę do spełnienia wszystkich zobowiązań pozwanego przyznano jednocześnie pozwanemu roszczenie wobec spółki o zwrot spełnionego przez niego świadczenia wobec swojego wierzyciela. Przy takim układzie praw i obowiązków stron, interes prawny spółki w przystąpieniu do sprawy i rozstrzygnięcia jej na korzyść pozwanego jest oczywisty. W postępowaniu przed sądem pierwszej instancji błędnie zatem, mimo prawidłowo sformułowanego wniosku przez pozwanego, nie wezwano do udziału w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego wskazanej spółki komandytowo-akcyjnej. Aktualne staje się zatem rozważanie, czy nieprawidłowe niewezwanie do udziału w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego prowadziło do pozbawienia możności obrony praw przez pozwanego, a przez to do nieważności postępowania.
  4. Przed sądem pierwszej instancji doszło do naruszenia przepisów postępowania, jednak pozwany nie wykazał, że wywarło to wpływ na wynik sprawy, w tym doprowadziło do pozbawienia go możności obrony praw. Zakres możliwości działania interwenienta w procesie wyznaczony jest granicami uprawnień strony, do której interwenient przystąpił (art. 77 § 2 i art. 79 zdanie pierwsze k.p.c.), na danym etapie postępowania. Zależnie zatem od stadium procesu, interwenient może skutecznie podejmować te czynności, które władna jest jeszcze dokonać skutecznie strona. Interwenient nie może zatem przykładowo powoływać faktów i dowodów, które powinny być pominięte jako spóźnione, gdyby zostały zgłoszone przez stronę (np.: wyrok SN z 14.02.2019 r., IV CSK 100/18). Sytuacja procesowa interwenienta ubocznego jest determinowana stanem sprawy w chwili zgłoszenia interwencji; wstąpienie interwenienta ubocznego nie niweczy w szczególności dotychczasowego postępowania i dokonanych w nim czynności, interwenient nie może również żądać powtórzenia tych czynności, chociażby uważał je za przeprowadzone wadliwie (por. a contrario art. 198 § 3 k.p.c.), lecz jest zobligowany przyjąć postępowanie w takim kształcie, w jakim znajduje się ono w chwili przystąpienia do strony (wyrok SN z 23.10.2020 r., I CSK 684/18, OSNC 2021, nr 5, poz. 37). Uwagi natury ogólnej konieczne są dla uzasadnienia tezy, że nie ma podstaw do przyjęcia, że interwenient uboczny dokonałby tych czynności procesowych, w szczególności z zakresu postępowania dowodowego, dopuszczalnych na początkowym etapie postępowania, a których nie mogła dokonać strona. W okolicznościach sprawy wadliwość nieprzypozwania spółki, nabywcy przedsiębiorstwa pozwanego, może być rozpatrywana jedynie na płaszczyźnie uniemożliwienia pozwanemu skorzystania ze środków dowodowych. Dla skuteczności postanowionego zarzutu naruszenia przepisu regulujących interwencję uboczną w kontekście pozbawienia możności obrony praw niezbędne jest udowodnienie przez pozwanego, że interwenient miał dostęp do takich środków dowodowych, do których nie miał dostępu pozwany. Żadne z twierdzeń apelacji ani zgłaszanych w toku postępowania nie wskazują na istnienie takich dowodów, z których pozwany nie mógł skorzystać, a które znajdowały się w wyłącznym posiadaniu interwenienta ubocznego, przy czym co niezbędne, z których interwenient skorzystałby i których jako osoba trzecia, nieprzypozwana i pozostająca poza procesem, nie przedstawiłby na żądanie pozwanego (por. w tej mierze art.248 k.p.c., który jest narzędziem wydobywczym środki dowodowe od osób trzecich, którym byłaby w takiej sytuacji spółka komandytowo-akcyjna nieprzypozwana w sprawie). Innymi słowy, nie ma dowodów dla ustalenia, że nieprzypozwana w sprawie spółka komandytowo-akcyjna miała dostęp do środków dowodowych, do których nie miała dostępu strona, że na wypadek skorzystania z nich wynik procesu byłby odmienny, że spółka, jako pozostająca poza procesem, nie przedstawiłaby dowodów na żądanie pozwanego. Twierdzenie apelującego, że wymieniona spółka jest w posiadaniu dokumentacji istotnych dla rozstrzygnięcia jest gołosłowne, żadne dokumenty nie zostały konkretnie przez apelującego wymienione.
  5. Odrębnym zagadnieniem akcentowanym przez apelującego jest możliwość złożenia przez nieprzypozwaną spółkę zarzutu potrącenia. Stanowisko apelującego wynika z nierozróżnienia czynności procesowych od czynności materialnoprawnych, a więc zarzutu potrącenia w rozumieniu procesowym od zarzutu potrącenia w rozumieniu materialnoprawnym, który jest emanacją prawa podmiotowego, uprawnieniem prawokształtującym. W chwili, kiedy możliwe było wezwanie do udziału w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego wymienionej spółki komandytowo-akcyjnej nie obowiązywał art. 203 1 k.p.c. limitujący przedmiotowo i temporalnie zarzut potrącenia w znaczeniu procesowym. Można jedynie przypomnieć, że przepis ten nie odnosi się do ograniczeń w zakresie wykonywania praw podmiotowych, których emanacją jest uprawnienie prawokształtujące w postaci zarzutu potrącenia (art. 498 k.c.). Potrącenie jest czynnością prawa materialnego mocą którego wierzyciel jednostronnie zmienia (kształtuje) sytuację prawną dłużnika i podlega reżimowi prawa materialnego. W procesie przybiera formę zarzutu informującego, więc twierdzenia o fakcie, że przed wszczęciem postępowania cywilnego albo po jego wszczęciu, lecz nie na skutek czynności procesowej, dokonano potrącenia. Zarzut potrącenia określany w doktrynie jako sensu stricto, jest czynnością procesową będącą zarzutem procesowym, rozumianym jako każde przytoczenie pozwanego zmierzające do korzystnego rozstrzygnięcia (zarzut peremptoryjny) i jednocześnie czynnością prawa materialnego. W doktrynie sporna jest natura prawna tej czynności, należy jednak przyjąć, że jest złożonym akt prawnym, a skuteczność aspektu procesowego i materialnoprawnego należy rozpatrywać według odpowiedniego, procesowego albo materialnoprawnego reżimu prawnego. Pozwany podniósł zarzut potrącenia w odpowiedzi na pozew odwołując się do potrącenia dokonanego przed procesem, zatem w postaci informującej, dokonał czynności procesowej o skutku procesowym, a brak skutku materialnoprawnego czynności procesowej zostanie rozważony niżej. Ewentualny udział w procesie interwenienta ubocznego pozostaje bez wpływu na dokonanie czynności materialnoprawnej w postaci zarzutu potrącenia. Skorzystanie z tego uprawnienia prawokształtującego jest możliwe bez względu na procesowy status wymienionej spółki komandytowo-akcyjnej, zatem bez względu na okoliczność, czy występuje w charakterze interwenienta ubocznego, czy też jest poza procesem. W pierwszej sytuacji złożenie zarzutu procesowego sensu stricto wywołałby umorzenie wierzytelności pod warunkiem oczywiście, że dotarłoby do powoda, a nie do jego pełnomocnika procesowego, co zostanie niżej omówione. W drugiej sytuacji pozwany nie jest oczywiście pozbawiony możliwości złożenia zarzutu potrącenia w formie informującej, a więc o tym, że wymieniona spółka komandytowo-akcyjna dokonała czynności materialnoprawnej w postaci zarzutu potrącenia. Ujmując rozważaną kwestię w inny sposób, niewezwanie do udziału w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego nie ma wpływu na podniesienie przez pozwanego zarzutu potrącenia w formie informującej, że spółka komandytowo-akcyjna skorzystała z zarzutu potrącenia w rozumieniu materialnoprawnym. Wadliwość procesowa, która miała miejsce w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji pozostaje zatem bez wpływu na prawa procesowe pozwanego, nie ograniczyła w żaden sposób spółki komandytowo-akcyjnej jako aktualnego wierzyciela w dokonywaniu czynności prawnych, którym jest jednostronne oświadczenie woli w postaci oświadczenia o potrąceniu. Pozwany nie został zatem pozbawiony możności obrony swoich praw; jeśli spółka komandytowo-akcyjna skorzystałaby z zarzutu potrącenia w znaczeniu materialnoprawnym, pozwany mógłby podnieść zarzut potrącenia w formie informującej. Pozwany myli możliwości podniesienia zarzutu w procesie w znaczeniu procesowym z powołaniem się na potrącenie, które jest czynnością materialnoprawną, która może być dokonana bez względu na status procesowy wierzyciela (dłużnika wzajemnego).
  6. Przed merytorycznym rozpoznaniem sprawy konieczna jest uwaga natury ogólnej dotycząca sposobu wygaśnięcia zobowiązania między stronami. Brak jest twierdzeń faktycznych stron w tym przedmiocie, w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji niejako automatycznie przyjęto, że strony nie są już związane węzłem obligacyjnym. Kwestia ta ma istotne znaczenie w odniesieniu do ustalenia, czy pozwany pozostaje w opóźnieniu z zapłatą, co zostanie niżej wyjaśnione. Brak twierdzeń faktycznych stron oraz dowodów pozwalających na ustalenie, że pozwany skutecznie odstąpił od umowy roboty budowlane, zgodnie z art. 636 § 1 k.c. w zw. z art. 656 § 1 k.c. (nie istnieje wiarygodny dowód dla ustalenia, że roboty budowlane wykonywano nienależycie); twierdzenia faktyczne pozwanego nie wskazują również na odstąpienie od umowy na podstawie art. 644 k.c. Twierdzenia faktyczne powoda nie wskazują również na odstąpienie od umowy na podstawie art. 640 k.c. albo art.491 k.c., pozostawiając na uboczu kwestię podzielności świadczenia o roboty budowlane. Zgodnie z przyjętą w zakresie stosunków zobowiązaniowych zasadą swobody umów (art. 353 1 k.c.), strony mogą w drodze wzajemnego porozumienia rozwiązać zawartą umowę obligacyjną (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 30.11.1994 r., III CZP 130/94, OSNC 1995, nr 3, poz. 42). Materiał dowodowy sprawy stanowi podstawę dla jedynego ustalenia, że strony rozwiązały łączącą ich umowę. Oświadczenie woli powoda w przedmiocie rozwiązania umowy roboty budowlane zostało zawarte w piśmie z 9 sierpnia 2011 roku (k. 36, wynika z niego że powód „przerywa pracę”), pozwanego w piśmie z 31 sierpnia 2011 roku (k.41, wynika z niego że pozwany przystępuje „własnymi siłami do kontynuowania rozpoczętego przez Państwa firmę robót” (w takiej sytuacji bez znaczenia pozostaje pismo pozwanego z 9 listopada 2011 r. wzywające do wykonania robót). Strony złożyły zatem zgodne oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy zawierając w ten sposób umowę o rozwiązaniu umów o roboty budowlane, odwołując się do zasady swobody umów. Z istoty tej umowy oraz z okoliczności wynika, że rozwiązanie może mieć skutek jedynie ex nunc, co oznacza konieczność rozliczenia stron w zakresie robót wykonanych przez powoda. Podzielność świadczenia w umowie o dzieło, czy umowie o roboty budowlane przyjął Sąd Najwyższy w następujących orzeczeniach: z 19 marca 2004 r. IV CK 172/03, OSNC 2005, Nr 3, poz. 56; z 16 listopada 2005 r., V CK 350/05; z 14 listopada 2008 r., V CSK 182/08; z 4 czerwca 2009 r., III CSK 337/08; z 9 września 2011 r., I CSK 696/10; z 28 stycznia 2011 r., I CSK 315/10; z 13 marca 2013 r., IV CSK 508/12; z 29 listopada 2018 r., IV CSK 378/
  7. Przedmiot świadczenia w postaci obiektu budowlanego jest w umowie o roboty budowlane, co do zasady niepodzielny, ale samo świadczenie może być podzielne w tym sensie, że częściami może być realizowane i rozliczane (wyrok SN z 27 lipca 2016 r., V CSK 631/15). Zobowiązanie zostało wykonane w części i w tej części powodowi przysługuje wynagrodzenie w wysokości określonej zgodnie z zasadami wynikającymi z umowy; skutek rozwiązania występował tylko na przyszłość, zatem w sposób rozliczenia stron powinien być zgodny z łączącą umową.
  8. Stan potrącalności wzajemnych wierzytelności pieniężnych powstaje z chwilą ich wymagalności (art. 498 k.c., wyrok SN z 5.03.2019 r., II CSK 41/18 i powołane tam orzecznictwo). W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażane jest zapatrywanie, że wierzytelność jest wymagalna w rozumieniu art. 498 § 1 k.c. w terminie wynikającym z art. 455 k.c.; wymagalność trzeba łączyć z upływem terminu spełnienia świadczenia, dopiero bowiem po jego upływie, kiedy dłużnik popada w opóźnienie, wierzyciel dysponuje skutecznymi środkami dochodzenia (np. uchwała SN z 5.11.2014 r., III CZP 76/14, wyrok SN z 11.08.2021 r., II CSKP 130/21). Wierzytelność odszkodowawcza, w tym z tytułu kar umownych, ma charakter bezterminowy, staje się zatem wymagalna zgodnie z art. 455 k.c. niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do spełnienia świadczenia (np. uchwała SN z 26.11.2009 r., III CZP 102/09). Wierzyciel zamierzający przedstawić do potrącenia wierzytelność z tego tytułu powinien wezwać dłużnika do zapłaty w celu postawienia przysługującej mu wierzytelności wzajemnej w stan wymagalności. Pozwany nie przedstawił dowodu wezwania powoda do zapłaty przed złożeniem oświadczenia o potrąceniu z 14 lutego 2012 r. Nie istnieją inne oświadczenia woli przed oświadczeniem złożonym w piśmie z 14 lutego 2012 r., które można zakwalifikować jako wezwanie do zapłaty; nie jest nim pismo kierowane do pełnomocnika powoda z 16 grudnia 2011 r. (k. 173), nie wymienia bowiem wierzytelności i nie wskazuje tytułu ich powstania, ewentualny dłużnik nie mógł zatem zorientować się, z jakiego tytułu powinien świadczyć, w jakiej wysokości, podjąć czynności zmierzające do ustalenia, czy rzeczywiście pozostaje dłużnikiem, czy też przygotowawcze do spełnienia świadczenia, czyli ogólnie czynności charakteryzujących postawę dłużnika, który został wezwany do zapłaty. Podobna uwaga zachowuje aktualność w stosunku do pisma pozwanego z 31 sierpnia 2011 r. (k. 463) oraz z 9 listopada 2011 r. (k. 476). Oświadczenie o potrąceniu z 14 lutego 2012 r. jest zatem nieskuteczne, nie wywołuje skutku w postaci umorzenia wierzytelności. Do rozważenia pozostaje kwestia, czy jednoznacznie wyrażona wola potrącającego wierzytelności wyrażona w piśmie z 14 lutego 2012 r. dostatecznie ujawnia także wolę wezwania dłużnika do zapłaty (art. 60 k.c., swoista konwersja nieważnego oświadczenia o potrąceniu z racji niewymagalności wierzytelności wzajemnej w wezwanie do zapłaty). W wyroku Sądu Najwyższego z 16.12.2015 r. (IV CSK 141/15) przyjęto, że przedstawienie przez powoda wierzytelności do potrącenia nie zawiera w sobie jednocześnie także elementu wezwania pozwanego do zapłaty, gdyż zastosowanie takiego swoistego „skrótu” prawnego nie znajduje usprawiedliwienia w ustawie. Pogląd ten nie został bliżej wyjaśniony, niemniej należy powtórzyć, że zamiar wywołania skutku umorzenia wierzytelności przez potrącenie nie może pozbawiać znaczenia prawnego wezwania do zapłaty, są to dwie różne czynności prawne. Wyeliminowanie konieczności wezwania do zapłaty przed złożeniem oświadczenia o potrąceniu, przy przyjęciu poglądów o braku w zasadzie dystynkcji między terminem spełnienia świadczenia a wymagalnością, oznacza dopuszczenie do potrącenia wierzytelności niewymagalnej. Istotne jest stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 6.12.2019 r. (V CSK 458/18), zgodnie z którym oświadczenie woli o potrąceniu, bezskuteczne z powodu niewymagalności wierzytelności przedstawionej do potrącenia, może być potraktowane - z uwzględnieniem okoliczności sprawy - jako wezwanie do zapłaty. Oświadczenie o potrąceniu, podobnie jak wezwanie do zapłaty, sygnalizuje dłużnikowi, że wierzyciel zmierza do zaspokojenia swego prawa, pociąga jednak za sobą dalej idące konsekwencje, polegające na przymusowym zaspokojeniu przysługującej mu wierzytelności. Sąd Najwyższy stwierdził, że każdorazowe odrębne wzywanie do zapłaty w celu postawienia wierzytelności w stan wymagalności, a następnie składanie kolejnego oświadczenia o potrąceniu, byłoby nadmiernym rygoryzmem, niemającym uzasadnienia w art. 60 i 65 § 1 k.c. Pismo pozwanego z 14 lutego 2012 roku jest zatem nieważnym oświadczeniem o potrąceniu, jednak jednocześnie wywołującym skutki wezwania powoda do zapłaty. Pozwany powołał się na wskazane oświadczenie w odpowiedzi na pozew, doręczonej pełnomocnikowi powoda, zatem dokonał czynności procesowej o podwójnym, także materialnoprawnym skutku, w postaci złożenia zarzutu potrącenia sensu stricto, po uprzednim postawieniu w stan wymagalności potrącanej wierzytelności. Do rozważenia pozostają zatem skutki materialnoprawne tak dokonanej czynności procesowej, co należy poprzedzić o możliwości zawarcia w jednym piśmie dwóch oświadczeń woli, jednego stanowiącego wezwanie do zapłaty i drugiego, będącego oświadczeniem o potrąceniu.
  9. Interpretacja oświadczenia o potrąceniu zawartego w piśmie z 12 lutego 2012 r. nie może prowadzić do przyjęcia, że obejmuje ono jednocześnie wezwanie do zapłaty i oświadczenie o potrąceniu, które w takiej sytuacji mogłoby zostać złożone jedynie pod warunkiem, że dłużnik wierzytelności potrącającego (powód) nie spełni świadczenia. Konstrukcja ta zakładałby natychmiastową skuteczność wezwania do zapłaty (niezwłoczność spełnienie świadczenia art. 455 k.c.) oraz złożenie oświadczenia o potrąceniu pod warunkiem, że dłużnik nie spełni świadczenia i wsparta byłaby stanowiskiem Sądu Najwyższego dopuszczającym warunki potestatywne, więc dokonanie czynności prawnej zawierającej zastrzeżenie, że jej skutek zależy od skorzystania z uprawnienia lub woli wykonującego zobowiązanie, a zdarzenie zależne od zachowania strony może polegać na spełnieniu lub niespełnieniu świadczenia (postanowienie SN

(7s)z 22.03.2013 r., III CZP 85/12). W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się niemal jednomyślnie, że dokonywanie jednostronnych czynności prawnych kształtujących pod warunkiem jest niedopuszczalne. Wyjątek rozważany jest dla sytuacji, w której odpada zagrożenie dla interesów adresata czynności prawokształtującej (adresata oświadczenia o potrąceniu) związane z powstaniem stanu niepewności co do jego sytuacji prawnej, ponieważ może on stan niepewności zakończyć, podejmując określone zachowanie (por. B. Swaczyna, Warunkowe czynności prawne, Warszawa 2012, rozdział III, § 1, pkt 3.). Za możliwy uznaje się jedynie warunek zawieszający, ponieważ wykonanie uprawnienia kształtującego wywołuje zazwyczaj nieodwracalne skutki prawne, zmienia stosunek prawny, powrót do stanu poprzedniego wydaje się niemożliwy, co wyklucza wykonanie prawa kształtującego pod warunkiem rozwiązującym. Dla ustalenia dopuszczalności takiej konstrukcji konieczne jest jednak ustalenie, czy stan niepewności prawnej jest na tyle istotny, że dochodzi do naruszenia istotnych interesów adresata oświadczenia. W uchwale Sądu Najwyższego
(7s)z 4 września 2013 r. (III CZP 26/13) przyjęto, że oświadczenie o potrąceniu ma charakter definitywny, gdyż w razie istnienia określonych ustawowo przesłanek pozytywnych oraz braku przesłanek negatywnych, prowadzi do umorzenia wierzytelności objętych potrąceniem. Z tej przyczyny nie jest dopuszczalne złożenie oświadczenia o potrąceniu pod warunkiem albo z zastrzeżeniem terminu. Adresat oświadczenia o potrąceniu definitywnie nie może być pewny, czy ma czynić starania zmierzające do spełnienia świadczenia także z opóźnieniem, czy uznać, że wierzytelność wygasła wskutek potrącenia. Przyjmując nawet dopuszczalność złożenia oświadczenia woli o potrąceniu pod warunkiem zawieszającym, którym jest spełnienie świadczenia zależne wyłącznie od woli adresata tego oświadczenia, przypisanie takiej konstrukcji prawnej pozwanemu jest niedopuszczalne. Pozwany po prostu nie zawarł we wskazywanym oświadczeniu wezwania do zapłaty i oświadczenia o potrąceniu złożonego pod warunkiem zawieszającym.
  1. W dacie złożenia odpowiedzi na pozew pozwany nie był wierzycielem powoda z jakiegokolwiek tytułu i z tej przyczyny złożenie przez niego oświadczenia o potrąceniu w odpowiedzi na pozew, mającego walor materialnoprawny, nie mogło wywołać skutku umorzenia wierzytelności. Od chwili zbycia przedsiębiorstwa pozwany był uprawniony do złożenia procesowego zarzutu potrącenia jedynie w formie informującej, zatem twierdzenia faktycznego, że wierzytelność strony powodowej uległa umorzeniu wskutek potrącenia dokonanego przez aktualnego wierzyciela, zatem przez nabywcę przedsiębiorstwa przed wszczęciem procesu albo w jego toku, ale nie na skutek czynności procesowej. Jest poza sporem, że nabywca przedsiębiorstwa pozwanego, wymieniana spółka komandytowo-akcyjna, nie złożyła oświadczenia woli o potrąceniu wierzytelności stronie powodowej, co oczywiście wyłącza możliwość złożenia przez pozwanego zarzutu potrącenia w formie informującej o wygaśnięciu wierzytelności.
  2. Przy takim ustaleniu zbędne staje się rozważenie, czy pełnomocnik procesowy powoda jest umocowany do przyjęcia w imieniu mocodawcy oświadczenia woli pozwanego o potrąceniu wzajemnej wierzytelności. Na marginesie można zauważyć, że zawarte w odpowiedzi na pozew oświadczenie o potrąceniu doręczone jedynie nieumocowanemu do jego przyjęcia pełnomocnikowi powoda nie może być ocenione jako skuteczne (wyrok SN z 7.03.2013 r., II CSK 476/12). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 stycznia 2016 r. (II CSK 862/14, niepubl.) przyjął, że zgłoszenie zarzutu potrącenia w piśmie procesowym należy oceniać w świetle art. 61 zd. 1 k.c. (por. także wyrok SN z 29.09.2021 r., IV CSKP 62/21). W sytuacji, gdy chwila doręczenia pisma procesowego nie pokrywa się z chwilą dojścia do adresata oświadczenia woli, doręczenie pisma procesowego może być jedynie początkiem dowodu, zgodnie z obowiązkiem spoczywającym na składającym oświadczenie o potrąceniu (art. 6 k.c.). Rozważanie omawianej kwestii jest zbędne w okolicznościach związanej sprawy, dlatego że - jak wyjaśniono wyżej - od chwili zbycia przedsiębiorstwa pozwany nie jest ewentualnym wierzycielem powoda, a nabywca przedsiębiorstwa spółka komandytowo-akcyjna nie złożyła oświadczenia materialnoprawnego o potrąceniu wierzytelności. Skoro wierzyciel nie złożył oświadczenia o potrąceniu, rozważenie kwestii jego dotarcia do powoda jest oczywiście zbędne.
  3. Oświadczenie o potrąceniu złożone w toku postępowania podlega ogólnym zasadom co do sposobu i chwili złożenia określonym w art. 60 i 61 k.c. Musi zatem ujawniać wolę potrącenia wierzytelności w sposób dostateczny, a złożone jest z chwilą, gdy doszło do dłużnika wzajemnego w taki sposób, że mógł się zapoznać z jego treścią. Dla skuteczności złożenia oświadczenia, nie jest niezbędne aby adresat zapoznał się z jego treścią, lecz wystarczające jest to, że miał taką możliwość (zob. wyrok SN z 19.07.2012 r., II CSK 655/11, wyrok SN z 29.09.2021 r., IV CSKP 62/21). Zbędne staje się także rozważenie, czy którekolwiek z pism przygotowawczych pozwanego albo którekolwiek z jego oświadczeń złożonych podczas rozprawy można zakwalifikować jako oświadczenie o potrąceniu wierzytelności złożone w formie zarzutu potrącenia sensu stricto.
  4. Oświadczenie o potrąceniu wierzytelności, po uprzednim wezwaniu powoda do zapłaty doręczono powodowi, czego dowody przedstawiono w postępowaniu apelacyjnym, jednak oświadczenie o potrąceniu jest nieskuteczne, ponieważ, jak wielokrotnie wyżej wyjaśniano, roszczenie odszkodowawcze u jakiekolwiek inne związane z wykonywaniem umów nie przysługują już pozwanemu, a spółce (...) od 31 grudnia 2012 r., daty zawarcia umowy przeniesienia przedsiębiorstwa.
  5. Rozważenie kwestii przedawnienia wierzytelności przedstawionej do potrącenia staje się oczywiście zbędne, jedynie na marginesie należy zauważyć, że wierzytelność przedawniona może być potrącona, jeżeli w chwili, gdy potrącenie stało się możliwe, przedawnienie jeszcze nie nastąpiło (art. 502 k.c.). Nieskuteczne oświadczenie o potrąceniu uległo konwersji w skuteczne wezwanie do zapłaty i od tej daty potrącenie było możliwe; jednak oświadczenia o potrąceniu nie złożył aktualny wierzyciel.
  6. Powyższe uwagi zachowują aktualność w razie przyjęcia, że strony umownie nie zmieniły kodeksowego sposobu potrącenia na umowny, nie wymagający złożenia oświadczenia o potrąceniu. Pozwany utrzymuje, że nie było wymagane oświadczenie o potrąceniu, ponieważ strony aneksowały umowę nr (...) (k. 366), według której wszelkie koszty ponoszone przez M. B. przy realizacji przedmiotu umowy, w tym materiałów, pracy sprzętu, zajęć pasów drogowych, obsługi geodezyjnej, wytworzonych odpadów, przeglądów i prób niezbędnych do wykonania zadania będą potrącane z wynagrodzenia należnego A. J.. Aneks dotyczy jednak umowy numer (...) z 8 kwietnia 2011 roku, a nie umowy, która jest materialnoprawnym podłożem roszczeń dochodzonych w procesie, a więc numer (...). Nie ma zatem faktycznych podstaw do przyjęcia że strony zmodyfikowały kodeksowy sposób potrącenia wierzytelności wynikających z ostatni z wymienionych umów.
  7. Na marginesie powyższego należy zauważyć, co należy potraktować jako uwagi dodatkowe, że aneks zawarto dlatego, że w umowie wskazano, że wymienione koszty związane z wykonaniem robót ponosi powód. W aneksie nie użyto sformułowania bezpośrednio wskazującego na to, że intencją stron jest wyłączenie instytucji potrącenia kodeksowego, mianowicie nie użyto sformułowania, że wynagrodzenie powoda zostanie „pomniejszone”, „zmniejszone, „zostanie ustalone po odjęciu” albo innego podobnego, lecz użyto kodeksowego sformułowania „potrącone”. Pozwany wskazuje, że w tym zakresie intencją stron nie było odsyłanie do instytucji potrącenia z prawa cywilnego. O zgodnym zamiarze stron zawierających kontrakt można wnioskować z późniejszych zdarzeń. Nie oznacza to oczywiście, że zdarzenia mające miejsce po złożeniu przez strony oświadczeń woli kształtują uprzednio już złożone, lecz że stanowią one jedynie przesłankę do wnioskowania o tym, jaka była rzeczywista wola strona. Tym późniejszym zdarzeniem jest nieskuteczne oświadczenie pozwanego o potrąceniu z 14 lutego 2012 r.; jeśli intencją pozwanego byłaby zmiana umowy w drodze aneksu i ustalenie potrącenia umownego, wyłączającego konieczność złożenia odrębnego oświadczenia, zapewne nie złożyłby takiego oświadczenia. Po drugie ustanowienie instytucji potrącenia umownego wymagałoby ustanowienia w umowie jasnych sposobów rozliczeń stron; aby powód mógł wystawić fakturę według sugerowanej przez apelującego teorii salda, czyli już po uwzględnieniu kosztów poniesionych przez pozwanego, powinien być wskazany jakieś sposób komunikacji między stronami, tak aby powód wiedział, o ile ma pomniejszyć wynagrodzenie i mieć możliwość kontroli tych kosztów. Przykładowo pozwany przedstawiałby rachunki, a powód wystawiałby fakturę za roboty pomniejszoną o te koszty. Takiego sposobu rozliczeń między stronami aneks nie przewidywał; świadczy o tym pismo pozwanego z 9 listopada 2011 roku, w którym pozwany wskazał poniesione przez siebie koszty związane z wykonaniem robót przez pozwanego, przy czym nastąpiło tu już po wystawieniu przez powoda faktury. Po trzecie powód nie mógł sam bez udziału pozwanego zindywidualizować przysługujących wobec niego wierzytelności z tytułu poniesionych kosztów wykonania robót, które pierwotnie miały obciążać właśnie powoda. Po czwarte, zupełnie niezrozumiała byłaby zgoda powoda na pomniejszenie wynagrodzenia o kary umowne, których wysokości i tytułu nie mógł znać bez ustalonego sposobu komunikacji z pozwanym.
  8. Pozwany utrzymuje, że powództwo należało częściowo oddalić chociażby w tym zakresie, w jakim powód przyznał potrącenie kosztów zajęcia pasa drogowego, co wynika z jego pisma przygotowawczego (k.1020). W piśmie tym rzeczywiście powód przyznaje potrącenie kosztów zajęcia pasa drogowego, zatem według pozwanego, jeśli to potrącenie jest skuteczne, to uprzednio wezwano powoda do zapłaty, zatem potrącenie innych wierzytelności też jest skuteczne. Formułując ten zarzut powód pomija, że przedmiotem przyznania mogą być jedynie fakty, a nie ich ocena prawna, zatem powód mógł przyznać że dotarło do niego oświadczenie o potrąceniu albo wezwanie do zapłaty, natomiast nie mógł przyznać samego faktu, że doszło do potrącenia. Jest to już ocena prawna dokonywana na płaszczyźnie art. 498 k.c. oraz skutecznego doręczenia oświadczeń woli. Powód nie mógł przyznać faktu potrącenia, zatem oceny prawnej, że wierzytelności uległy potrąceniu; jest to jedynie stanowisko procesowe powoda, które powinno być zweryfikowane przez Sąd w toku orzekania. Stanowisko powoda, że wierzytelności uległy potrąceniu jest nieprawidłowe, ponieważ nie mogła być przedstawiona do potrącenia wierzytelność nie wymagalna (wierzytelność potrącająca aktywna, w przeciwieństwie do wierzytelności potrącanej, co powszechnie przyjęto na tle interpretacji art. 498 k.c.).
  9. Kwestia skuteczności doręczenia powodowi oświadczenia pozwanego z 12 lutego 2012 r., zatem nieskutecznego oświadczenia o potrąceniu, a skutecznego wezwania do zapłaty, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Skuteczne doręczenie oznacza, że pozwany wezwał powoda do zapłaty, jednak nie zmienia to oceny, że do 31 grudnia 2012 roku pozwany nie złożył powodowi oświadczenia o potrąceniu wierzytelności, a po 31 grudnia 2012 r. pozwany nie był już ewentualnym wierzycielem powoda wskutek zbycia przedsiębiorstwa. Jeśli doręczenia dokonano, to aktualny wierzyciel nie złożył oświadczenia o potrąceniu.
  10. Dla rozstrzygnięcia sprawy nie ma znaczenia posługiwanie się przez powoda fakturami, które nie dokumentowały powstania zdarzeń gospodarczych i za których skorzystanie został skazany prawomocnym wyrokiem Sądu. Nie ma znaczenia dla ustalenia wysokości wynagrodzenia powoda, że dowody księgowe obejmujące ponoszone przez niego koszty robót ujawnione w toku kontroli skarbowej okazały się fałszywe. Nie wymaga głębszego wyjaśnienia, że podstawą ustalenia sądu w zakresie rozmiarów wykonanych przez powoda robót nie są ani wystawione przez niego faktury ani faktury dokumentujące poniesione przez niego koszty. Apelacja nie tłumaczy, dlaczego wykazywane nieprawdziwie relacje między powodem a jego podwykonawcami mają wpływ na ustalenia, które poczynił pozwany w sporządzonym przez siebie kosztorysie, który jest podstawą sporządzenia opinii przez biegłego sądowego. Nie ma znaczenia, czy roboty powód wykonał własnymi siłami, czy też posługując się podwykonawcami i czy dokumentował poniesione z tego tytułu koszty odwołując się do sfałszowanych dokumentów; istotne jest jaki zakres prac został wykonany i jakie przysługuje z tego tytułu wynagrodzenie.
  11. Wysokość wynagrodzenia powoda ustalono na podstawie opinii biegłego sądowego, która została sporządzona przy uwzględnieniu kosztorysu sporządzonego przez pozwanego (k. 529-543) nazywanego przez biegłego bazowym. To pozwany przyjął, że sporządzony na jego zlecenie kosztorys powykonawczy powinien być podstawą rozliczeń z powodem, zatem biegły prawidłowo przyjął ten dokument za podstawę weryfikacji zakresu wykonanych prac i ich wartości. Metodologia opinii jest dokładnie wyjaśniona przez biegłego na k.
  12. Zakwestionował przyjęte przez pozwanego ceny jednostkowe i zakres wykonanych robót, przeprowadzając ich weryfikację ustalił, że wartość prac wykonanych przez powoda to 159.062,95 zł. Biegły zastosował prawidłowe ceny jednostkowe i narzuty, takie same jak w kosztorysie bazowym. Czynności weryfikacyjne biegłego zostały zaprezentowane szeroko i starannie w opinii pisemnej (k. 1345-1359). Biegły przedstawił uwagi co do kosztorysu powykonawczego powoływanego przez pozwanego jako dokumentu najbardziej miarodajny (k. 1369-1374v) i wyjaśnił przyczyny wprowadzonych korekt. Odnosząc się do zarzutów apelacji w tym przedmiocie należy powtórzyć, że błędna kwalifikacja stosunku prawnego przez biegłego nie ma żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Kwestia ta została w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji omówiona w uzasadnieniu wyroku. Apelujący akcentuje nieuwzględnienie kosztów ponoszonych zgodnie z aneksem do umowy stron przez wykonawcę (pozwanego), w tym materiałów, pracy sprzętu, zajęcia pasów drogowych, obsługi geodezyjnej, wytworzonych odpadów, przeglądów i prób niezbędnych do wykonania zadania pomijając jednak, że akta sprawy nie dostarczają dowodu dla ustalenia, że strony zawarły aneks do umowy, która jest materialnym podłożem roszczeń powoda; aneks dotyczy umowy numer (...). Pomijając powyższe przyjmując kontrfaktycznie, że strony zmieniły również i umowę numer (...), jak to wyżej wyjaśniono intencją stron nie była zmiana kodeksowego sposobu potrącenia na umowny, więc wynika z tego że pozwany, jeśli poniósł z tego tytułu koszty, powinien przedstawić się do potrącenia oświadczeniem woli zgodnym z artykułem 498 k.c. Pozwany zaś nie przeprowadził dowodu dla udowodnienia tych kosztów ani nie złożył oświadczenia o potrąceniu. Bez znaczenia pozostaje zatem twierdzenie powoda, że biegły nie rozdzielił kosztów, jakie zgodnie z umową ponosili wykonawca i podwykonawca, koszty pozwanego miały być objęte potrąceniem, to pozwany decydował, czy je potrąci, czy nie. Pomijając kwestię nieskuteczności potrącenia, z opinii biegłego wynika, że zweryfikował kosztorys pozwanego, a ten zawiera jedynie koszt robocizny przy użyciu sprzętu. Nie można ustalić kosztu sprzętu, a udowodnienie tej okoliczności spoczywa na pozwanym. Zarzuty do opinii są zbyt obszerne, dlatego że odnoszą się do kwestii prawnych, a nie do materii powierzonej biegłemu. Jedynie z tej przyczyny biegły pozostawił znaczącą część zastrzeżeń do opinii decyzji Sądu, przyjmując naturalnie, że dotyczą kwestii prawnych. Opinia biegłego jest wiarygodna i w zakresie jej oceny Sad Apelacyjny odwołuje się w całości do uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego, co uzasadnia pominięcie wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z kolejnej opinii innego biegłego sądowego.
  13. W odniesieniu do umowy o dzieło przesłanką powstania roszczenia o zapłatę wynagrodzenia jest wykonanie dzieła, w tym wykonanie dzieła z wadami, w taki jednak sposób, że wady te nie odbierają dziełu jego cech istotnych i nie umożliwiają czynienie z niego użytku. Zamawiający nie ma obowiązku odebrania dzieła, jeżeli jest ono dotknięte wadą istotną, czyniącą je niezdatną do zwykłego użytku lub sprzeciwiającą się wyraźnie umowie. Jeżeli jednak pomimo istnienia wady dzieło odbiera, ciąży na nim obowiązek zapłaty wynagrodzenia, co nie pozbawia go możliwości wykazywania, że doszło do nienależytego wykonania umowy, w związku z czym obowiązek ten wyraża się niższą kwotą, a nawet, że w ogóle nie istnieje (por. przykładowo wyrok SN z 23.08.2012 roku, II CSK 21/12). Z uwagi na podobieństwo normatywne umowy o dzieło i o roboty budowlane i ich wspólną cechę – uzyskanie rezultatu, pogląd ten należy zastosować do obu wymienionych umów. Strony rozwiązały umowę ze skutkiem ex nunc, co jednocześnie jest wyrazem woli stron co do podzielności świadczenia będącego przedmiotem umowy o dzieło. Z żadnego z dowodów nie wynika, aby część wykonanej przez powoda sieci kanalizacyjnej była wadliwa, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym. Innymi słowy, pozwany nie może odmówić zapłaty wynagrodzenia, jeśli nie przeprowadził skutecznego dowodu, że roboty wykonane przez powoda były na tyle wadliwe, że niezdatne do zwykłego użytku. Z treści opinii biegłego wynika, że roboty poprawkowe miały niewielką wartość, co oznacza że roboty wykonane przez powoda nie były obarczone wadą wyłączającą obowiązek zapłaty wynagrodzenia przez pozwanego. Z żadnego z dowodów nie wynika, aby pozwany skorzystał z uprawnień z tytułu rękojmi i żądał obniżenia wynagrodzenia należnego powodowi. Niezależnie od uprawnień z tytułu rękojmi pozwanemu przysługują roszczeniu odszkodowawcze, jednak przedmiotem dowodu tej strony nie była wysokość szkody, ponadto roszczenia odszkodowawcze powinno zostać przedstawione do potrącenia w tym procesie, aktualność zachowują powyższe uwagi dotyczące nieskuteczności złożenia oświadczenia o potrąceniu przez stronę pozwaną.
  14. Na powodzie spoczywała kwestia wykonania dokumentacji zgodnie z umową, jednak strony rozwiązały umowę ze skutkiem na przyszłość, zatem dokumenty odbiorowe nie mogły być sporządzone przez powoda. Apelujący pomija ponadto, że biegły nie ustalił wynagrodzenia za te czynności i z oczywistych przyczyn niesporządzenie tej dokumentacji nie jest warunkiem żądania wynagrodzenia.
  15. Znajdujący się w aktach aneks nie wskazuje na zmianę umowy numer (...) łączącej strony, istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy, zatem uwagi apelującego dotyczące zmiany sposobu ustalenia wynagrodzenia już jedynie z tej przyczyny nie mają żadnego znaczenia. Pomijając powyższe, rozwiązanie umowy ze skutkiem na przyszłość, zatem przyjęcie podzielności świadczenia umowy roboty budowlane, oznacza konieczność rozliczenia robót wykonanych przez powoda do chwili rozwiązania umowy według zasad wynikających z umowy. Nawet jeśli aneks dotyczyłby umowy numer (...), nie zmieniono sposobu ustalenia wynagrodzenia, tylko postanowiono o możliwości odliczenia kosztów poniesionych przez pozwanego wskutek potrącenia kodeksowego; wynagrodzenie nie utraciłoby walor ryczałtowego, dotyczyło przecież całości wykonanych robót przez powoda, a rozliczenie części wykonanych robót wymagało zastosowania zasad wynikających z umowy oraz ustalenia zakresu wykonanych prac.
  16. Zarzut błędnej wykładni umowy koncertuje się wokół błędnego przyjęcia przez biegłego, że powód nie mógł wykonać części obowiązków z umowy, ponieważ ciążyły one, zgodnie z prawem budowlanym, na pozwanym. Wykładni umowy dokonuje sąd w procesie ustalenia woli stron stosunku prawnego, a nie biegły, którego zadanie polega jedynie na dostarczeniu wiadomości specjalnych. Nawet przyjęcie przez biegłego tezy wskazywanej przez apelującego nie ma znaczenia dla ustalenia wynagrodzenia powoda, której metodologia ustalenia została wyżej opisana i przedstawiona prawidłowo przez Sąd Okręgowy. Wynagrodzenie powoda za częściowe wykonanie robót nie jest związane ani uzależnione od sporządzenia prze powoda jakichkolwiek dokumentów. Trafnie wskazuje apelujący, że strony określiły zakres praw i obowiązków w ramach tej umowy, a nie w ramach całego procesu inwestycyjnego, na co błędnie wskazuje biegły, z tym że nie ma to żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Strony były zatem uprawnione do nałożenia na powoda obowiązków sporządzenia dokumentacji, zwykle sporządzanej przez generalnego wykonawcę, co nie ma znaczenia dla rozliczenia częściowo wykonanych robót. Koszty sporządzenia dokumentacji prac zanikowych, obciążające powoda, powinny być objęte zarzutem potrącenia.
  17. Apelujący poświęcił część apelacji zarzutowi błędnego rozkładu ciężaru dowodu (zarzut naruszenia art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 235 1 i art. 236 §1 k.p.c.), przyjmując, że Sąd w postępowaniu cywilnym nie jest uprawniony do przeprowadzenia dowodów przedstawionych przez pozwanego na fakty przez niego niewskazywane. Istotą tego zarzutu jest twierdzenie, że sąd nie może poczynić ustaleń faktycznych niekorzystnych dla pozwanego na podstawie dowodów przedstawionych właśnie przez niego. Logiczną konsekwencją tak wskazanej tezy powinna być konstatacja, że sąd nie może dokonywać ustawień faktycznych na podstawie dowodów przedstawionych przez tę stronę lecz dla niej niekorzystnych. Pozostawiając na uboczu wyjaśnienie różnicy między art. 6 k.c., który reguluje materialnoprawny rozkład ciężaru dowodu (ciężar dowodu w znaczeniu obiektywnym) od art 232 k.p.c., czyli formalnoprawnego ciężaru dowodu (ciężar dowodu w znaczeniu subiektywnym), przyjęcie tezy apelującego byłoby pozalegislacyjnym ograniczeniem dowodnym, zatem zasady prawdy. Procedura cywilna nie przewiduje normy o charakterze ograniczenia dowodowego limitującego możliwość poczynienia ustaleń faktycznych niekorzystnych dla strony przedstawiającej dowody. Przeciwnie, zasada prawdy, która jest elementem rzetelnego procesu i również wartością konstytucyjną (art 45 Konstytucji RP), stanowi wskazówkę interpretacyjną dla Sądu, w jaki sposób osiągnąć cel procesu cywilnego, a więc orzec o rzeczywistych stosunkach prawnych łączących strony. Ograniczenia ustaleń faktycznych na podstawie materiału dowodowego przedstawionego przez strony wskazywane przez apelującego nie istnieją w postępowaniu cywilnym. Wskazywane przez skarżącego w tej części apelacji protokół odbioru robót nie może być podstawą dla ustalenia wartości wykonanych prac ponieważ jest jedynie dokumentem prywatnym (art.245 k.p.c.); wysokość wynagrodzenia ustalono przecież na podstawie dowodu z opinii biegłego.
  18. Wbrew twierdzeniom apelacji, powód już w pozwie złożył wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność ustalenia należnego jemu wynagrodzenia, więc ani wystawiona faktura ani przedstawiony przez niego protokół odbioru robót nie były uznawane za jedyne dowody wysokości roszczenia.
  19. Kwestia odpowiedzialności za deficyty w dokumentacji nie ma znaczenia. Z uzasadnienia wyroku nie wynika wprost, jak Sąd ocenił protokół odbioru robót przedstawiony przez powoda. Dowód z opinii biegłego nie jest oparty jedynie na protokole odbioru robót, lecz na całym materiale dowodowym sprawy, w szczególności na kosztorysie sporządzonym przez pozwanego i uznawanego przez niego za dokument wiarygodny.
  20. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 248 i art. 254 §1 k.p.c. poprzez zaniechanie zobowiązania powoda do przedłożenia wskazanych przez pozwanego dokumentów oraz zaniechania badania prawdziwości przedłożonych przez powoda dokumentów jest bezpodstawny. Brak postanowienia sądu o pominięciu tych wniosków dowodowych jest wadliwością procesową, jednak niepozbawiająca pozwanego złożenia w apelacji zarzutu skutecznego zarzutu naruszenia przepisów postępowania, mimo niemożności złożenia zastrzeżenia na podstawie art. 162 k.p.c. Dla opisywanej metodologii ustalenia wysokości wynagrodzenia powoda dokumenty wskazywane przez pozwanego nie mają żadnego znaczenia. Pozwany nie wyjaśnia, w jaki sposób działalność R. S. miała przyczynić się do niewiarygodności dowodu z opinii biegłego. Protokół podpisany przez R. S. nie był dokumentem, który decydował o treści opinii biegłego.
  21. Wbrew twierdzenia apelacji, nie było potrzeby wykładni umowy łączącej strony w tym celu, aby ocenić które zapisy są wiążące, a które nie. Wynagrodzenie należne powodowi oraz wykonane przez niego pracę wynikają z ważnego kontraktu łączącego strony. Nie wiadomo, jaki wpływ na rozstrzygnięcie sprawy ma mieć kwestia wykładni umowy. Jeszcze raz należy powtórzyć, że biegły ustalił wysokość wynagrodzenia powoda opierając się na kosztorysie przedstawionym przez pozwanego.
  22. Reasumując, na zlecenie pozwanego sporządzono kosztorys robót wykonanych przez powoda celem dokonania rozliczeń stron, ustalenia wynagrodzenia za roboty wykonane. Dokument ten oraz inne znajdujące się w aktach sprawy, a nie tylko protokół odbioru robót podpisany przez R. S. stały się podstawą dla biegłego dla ustalenia wynagrodzenia powoda; zweryfikowania zakresu robót wskazanych przez pozwanego oraz wysokości wynagrodzenia. Trafnie Sąd pierwszej instancji wskazał, że pozwany sporządzone na jego zlecenie dokument uznawał za wiarygodny i nie wycofał się z tych twierdzeń w toku postępowania sądowego, zatem dowód z opinii biegłego oparty na tym dokumencie również jest wiarygodny. Prawidłowe rozumowanie ubiegłego i Sądu doprowadza do wniosku, że pozwany pozostaje dłużnikiem powoda w zakresie ustalonym przez Sąd pierwszej instancji. Kwestia pomniejszenia wynagrodzenia powoda o koszt robót poprawkowych pozostaje poza przedmiotem rozpoznania Sądu Apelacyjnego z uwagi na kierunek środka odwoławczego.
  23. Strony rozwiązały umowę ze skutkiem ex nunc z chwilą doręczenia pozwanemu pisma z 31 sierpnia 2011 roku (k.41, z którego wynika że pozwany „własnymi siłami” zakończy roboty rozpoczęte przez powoda). Rozwiązanie umowy o roboty budowlane jest umową zawieraną przez strony w ramach swobody umów i podlega interpretacji zgodnie z art. 65 k.c., a wywiera skutki opisane art.56 k.c., w tym wynikające z zasad współżycia społecznego. Łącząca strony przewidywała że podwykonawca wniesie zabezpieczenie należytego wykonania umowy w wysokości 10% wynagrodzenia w formie gwarancji ubezpieczeniowej. Z § 10 ust. 3 wynika zaś, że jeśli w trakcie obowiązywania umowy zabezpieczenie utraci ważność podwykonawca zobowiązany jest do uzupełnienia zabezpieczenia do kwoty określonej w umowie i do tego czasu wykonawca może powstrzymać się od zapłaty, co nie będzie stanowiło zwłoki ani opóźnienia. Literalne brzmienie § 10 ust 3 wskazuje na konieczność złożenia zabezpieczenia w czasie obowiązywania umowy, więc w logicznej konsekwencji po rozwiązaniu umowy ze skutkiem ex nunc zapis ten nie obowiązuje. Wniosek ten jest zgodny z zasadą racjonalnego odczytywania rzeczywistych intencji stron zgodnie z zasadami współżycia społecznego; przyjęcie tezy lansowanej przez apelującego, że pozwany nie jest zobowiązany do zapłaty również po rozwiązaniu umowy, jeśli powód nie złoży gwarancji ubezpieczeniowej (której ważność ustała w toku wykonywania umowy) jest pozbawione sensu. Nie byłoby możliwe rozliczenie stron umowy w zakresie części wynagrodzenia, jeśli powód nie złożyłby gwarancji ubezpieczeniowej, która miałaby dotyczyć wykonania całości robót. Obowiązek złożenia gwarancji ubezpieczeniowej ustał z chwilą rozwiązania umowy. Pozwany pozostaje zatem w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia od daty ustalonej przez Sąd pierwszej instancji, więc 17 września 2011 roku (faktura VAT nr (...) została odebrana przez pozwanego z pismem z 7 września 2011 r. (k. 44-46) 9 września 2011 r., siedmiodniowy termin płatności upłynął 16 września 2011 r.).
  24. Powyższe oznacza że Sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny i wyciągnął jego konsekwencje prawne, to znaczy że apelacja pozwanego podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
  25. Pozwany przegrał sprawę w całości i jest zobowiązany do zwrotu powodowi kosztów procesu (art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c.) - wynagrodzenia pełnomocnika w wysokości określonej § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Robert Bury

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.