żądaniem pozwu (pkt 1), kosztami procesu obciążając w całości pozwanego, pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie referendarzowi sądowemu (pkt 2). Podstawą powyższego rozstrzygnięcia były następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne. Powód Z. K. jest rolnikiem zajmującym się uprawą szparagów. Pozwany (...) SA jest przedsiębiorcą prowadzącym działalność ubezpieczeniową. Uprawę szparagów powód założył w 2013 roku. Szparagi są sadzone w rzędach (karpach) specjalistycznymi maszynami, co pozwala na zachowanie równych rzędów i odstępów między nimi. Rozstaw rzędów na polach powoda wynosił 1,7 m. Sadzonki były sadzone w odległości 20 cm, tj. 5 sadzonek na metr bieżący. Raz posadzone sadzonki szparagów, plonują przez 10-15 lat, zaś okres najwyższych zbiorów przypada od ok 5, 6 roku od zasadzenia. W roku 2018 powód zebrał z całej swojej plantacji 60 ton szparagów. Wiedząc, że jego plantacja wchodzi w fazę najwyższych zbiorów, w kolejnym 2019 roku ubezpieczył ją do wyższej wydajności – 80 ton (8 ton/ha). Zbiór szparagów trwa ok. 40 dni – od końca kwietnia do początku czerwca. Na początku zbiorów pojawiają się pojedyncze wypusty, a z czasem, gdy ziemia się nagrzewa, jest ich coraz więcej. Szczyt zbiorów trwa 10 dni do 2 tygodni i zwykle przypada na pierwszą połowę maja. Tak było w 2019 roku. W szczycie zbiorów można zebrać dziennie ok. 300-400 kg szparagów z hektara. Pod koniec sezonu ilość szparagów się zmniejsza. W szczycie sezonu (w maju) szparagi są najlepsze (najgrubsze i najbardziej wartościowe). Dlatego jest ich mniej w pęczku i są droższe, niż pod koniec sezonu. Strony, w ramach prowadzonych działalności, zawarły umowę ubezpieczenia upraw rolnych powoda na okres od 16 kwietnia 2019 r. do 15 kwietnia 2020 r., potwierdzonej polisą nr (...), do której zastosowanie znajdowały Ogólne Warunki Ubezpieczenia (...), ustalone uchwałą zarządu (...) SA nr (...) z 4 marca 2019 r. Zakresem ubezpieczenia została objęta szkoda spowodowana przez wiosenne przymrozki. Z powyższej umowy wynikało, że powód ubezpieczył całą plantację, a mianowicie: – działkę nr (...) o powierzchni 0,75 ha, położną w N., – działkę nr (...) o powierzchni 0,73 ha, położną w B., – działki nr (...), o łącznej powierzchni 6,54 ha, położone w N. oraz – działkę nr (...), o powierzchni 2,39 ha, położoną w B.. Powód ubezpieczył wydajność uprawy na poziomie 8 ton/ha i za cenę 8.000 zł za tonę. Zatem uwzględniając obszar ubezpieczonej uprawy (łącznie 10,41 ha) suma ubezpieczenia wynosiła 665.600 zł (10,41 ha × 8 ton/ha × 8.000 zł za tonę = 665.600 zł).
2 pkt 1, ust. 3 pkt 1, 2 lit. b) i 3 OWU sumę ubezpieczenia upraw plonujących kilkakrotnie w ciągu roku, stanowi wartość plonu całorocznego tych upraw. Podstawę ustalenia sumy ubezpieczenia stanowią powierzchnia wszystkich działek rolnych, na których uprawa rolna została zgłoszona do ubezpieczenia, plon przeciętny z ostatnich 3 lat oraz jednostkowa cena rynkowa plonu, występująca na danym terenie, w czasie zawierania umowy ubezpieczenia. Definicja przymrozku wiosennego, została zawarta w § 2 ust. 2 pkt 10 OWU,
którym oznacza on szkody spowodowane przez obniżenie się temperatury poniżej 0 o C, w okresie od 15 kwietnia do 30 czerwca, polegające na całkowitym lub częściowym zniszczeniu roślin lub całkowitej lub częściowej utracie plonu lub jego części. Z kolei udział własny ubezpieczonego w szkodzie, został zdefiniowany w § 2 ust. 1 pkt 24 OWU i oznaczał ustaloną procentowo w umowie ubezpieczenia część szkody, o którą pomniejszane jest odszkodowanie.
1 pkt 2 OWU, ubezpieczenie szkód wyrządzonych m.in. przez przymrozki wiosenne obejmuje ilościowe ubytki plonów. Zaś szkodę powstałą wskutek ryzyka przymrozków wiosennych, stanowi uszkodzenie całych roślin lub ich części, polegające na uszkodzeniu błon komórkowych wskutek zamarzania i rozmarzania soku komórkowego w tkankach roślin (§ 7 ust. 2 pkt 1 OWU). Kwestia ustalania wysokości szkody i odszkodowania, została uregulowana w § 22 OWU.
ty, zapisem ustalenia wysokości szkody w ubezpieczonych uprawach rolnych dokonywał przedstawiciel (...) SA w obecności ubezpieczonego lub osoby przez niego upoważnionej (§ 22 ust. 1 OWU). Wysokość szkody ustala się oddzielnie na każdej działce rolnej (polu) (§ 22 ust. 3 OWU). Za podstawę do obliczenia wysokości szkody w szkodach częściowych w uprawach polowych przyjmuje się: 1) rzeczywistą powierzchnię pola lub jego części, na której uprawa została uszkodzona lub zniszczona, 2) określony procentowo stopień zniszczenia plonu ustalony na gruncie, w oparciu o wykonaną analizę uszkodzeń roślin i obliczony na podstawie obowiązujących w (...) SA w dniu powstania szkody norm do ustalania wysokości szkód w uprawach, 3) sumę ubezpieczenia na 1 ha, określoną w umowie ubezpieczenia, nie wyższą jednak niż wartość uprawy ustalonej na podstawie:
1 OWU, ubezpieczający miał obowiązek zawiadomienia (...) SA o zaistniałym wypadku ubezpieczeniowym w terminie 3 dni roboczych od dnia powstania szkody lub uzyskania informacji o jego zajściu. (...) SA z kolei był zobowiązany po otrzymaniu zawiadomienia o wystąpieniu wypadku ubezpieczeniowego, w terminie 7 dni od otrzymania tego zawiadomienia, do podjęcia postępowania dotyczącego ustalenia stanu faktycznego wypadku ubezpieczeniowego, zasadności zgłoszonych roszczeń i wysokości odszkodowania (§ 21 ust. 1 OWU). Ubezpieczający lub ubezpieczony nie mogli dokonywać zmian w miejscu szkody do czasu dokonania oględzin przez przedstawiciela (...) SA, chyba że zmiana była niezbędna ze względów gospodarczych lub zabezpieczała szkodę przed powiększeniem. Powyższy zakaz nie obowiązywał, jeżeli (...) SA nie dokonał oględzin szkody w ciągu 14 dni od daty zawiadomienia o zaistniałym wypadku ubezpieczeniowym (§ 19 ust. 1 OWU). W okresie ubezpieczenia, 7 maja 2019 r., wystąpił przymrozek, który zniszczył wszystkie wypusty szparagów. Fakt ten został niezwłocznie zgłoszony ubezpieczycielowi. W dniu 9 maja 2019 r. likwidator pozwanego w obecności powoda dokonał oszacowania strat. Do tego dnia powód nie dokonywał żadnych zmian w miejscu szkody. Likwidator dokonał ustaleń na każdej z działek z osobna, w 3 punktach kontrolnych o długości 1,2 m. Przyjął, że jeżeli karpy są sadzone co 1,7 m, to 1 m 2 odpowiada mniej więcej powierzchni prostokąta o długości boków 1,7 m (szerokość międzyrzędzia) i 0,6 m. Dla uniknięcia błędu statystycznego likwidator przyjął do badania odcinek dwukrotnie dłuższy (1,2 m), a wyniki następnie podzielił przez 2, żeby uzyskać ilość szparagów na 1 m 2. Likwidator liczył każdą uszkodzoną wypustkę, albowiem przy ustaleniu wysokości szkody i należnego odszkodowania, każdą taką wypustkę (niezależnie od tego czy ma 20 czy 0,5 cm), liczy się jako jedną handlową sztukę. Likwidator ustalił, że: 1) na działkach nr (...) o łącznej powierzchni 6,54 ha, w I punkcie kontrolnym było 19 przemrożonych wypustów szparagów, w II punkcie – 13, a w III – 16, łącznie 48 sztuk przemrożonych wypustów (w notatce błędnie wpisał 44 sztuki), średnio 16 sztuk w punkcie, czyli 8 przemrożonych wypustów na 1m 2; 2) na działce nr (...) o powierzchni 0,75 m 2, w I punkcie kontrolnym było 9 przemrożonych wypustów, w II – 12, a w III – 13, łącznie 34 sztuki przemrożonych wypustów, średnio – 11,33 sztuki na punkt, zatem 5,66 sztuk na 1m 2 (w zaokrągleniu 6 sztuk); 3) na działce nr (...), o powierzchni 0,73 m 2, w I punkcie kontrolnym było 13 przemrożonych wypustów, w II – 14, a w III – 16, łącznie 43 sztuki przemrożonych wypustów, średnio – 14,33 sztuki na punkt, zatem 7,16 sztuk na 1m 2 (w zaokrągleniu 7 sztuk); 4) na działce nr (...), o powierzchni 2,39 m 2, w I punkcie kontrolnym było 13 przemrożonych wypustów szparagów, w II – 16, a w III – 15, łącznie 44 sztuki, średnio – 14,66 sztuki, czyli na 1 m 2 – 7,33 sztuk (w zaokrągleniu 8 sztuk). Następnie każdą z uzyskanych ilości na 1 m 2 likwidator pomnożył przez 10.000, żeby uzyskać ilość uszkodzonych szparagów na 1 ha (odpowiednio dla działek nr (...).000 szt., dla działki nr (...).000 szt., dla działki nr (...).000 szt. i dla działki nr (...).000 szt.). Nadto przyjął, że w pęczku jest średnio 11 sztuk szparagów, a 1 pęczek waży 0,5 kg. Po odjęciu 5% jako szparagi niehandlowe, uzyskał dla każdej z działek utratę plonu z hektara. W odniesieniu do poszczególnych działek kształtowało się to następująco: 1) na działkach nr (...).000 szt. : 11 szt. w pęczku = 7.272 pęczki × 0,5 kg pęczek = 3.636 kg/ha – 5% jako szparagi niehandlowe = 3.454,2 kg/ha w zaokrągleniu 3.454 kg/ha, 2) na działce nr (...): 60.000 szt. : 11 szt. w pęczku = 5.454 pęczki × 0,5 kg pęczek = 2.727 kg/ha – 5% = 2.590,65 kg/ha, w zaokrągleniu 2.590 kg/ha, 3) na działce nr (...): 70.000 szt. : przez 11 szt. w pęczku = 6.363 pęczki × 0,5 kg pęczek = 3.181 kg/ha – 5% = 3.021,95 kg/ha, w zaokrągleniu 3.022 kg/ha, 4) na działce nr (...).000 szt. : przez 11 szt. w pęczku = 7.272 pęczki × 0,5 kg pęczek = 3.636 kg/ha – 5% = 3.454,2 kg/ha, w zaokrągleniu 3.454 kg/ha. Następnie, po pomnożeniu uzyskanego wyniku przez powierzchnię danej działki, uzyskano utratę plonów w odniesieniu do każdej działki z osobna (odpowiednio dla działek nr (...).454 kg/ha × 6,54 ha = 22.589,16 kg, w zaokrągleniu 22.589 kg, dla działki nr (...).590 kg/ha × 0,75 ha = 1.942,50 kg, w zaokrągleniu 1.942 kg, dla działki nr (...).022 kg/ha × 0,73 ha = 2.206,06 kg, w zaokrągleniu 2.206 kg i dla działki nr (...).454 kg/ha × 2,39 ha = 8.255,06 kg, w zaokrągleniu 8.255 kg), a zsumowanie otrzymanych wyników dawało utratę plonu na wszystkich działkach powoda – 34.992 kg. Z kolei po pomnożeniu uzyskanej wartości przez wynikającą z umowy ubezpieczenia cenę (8.000 zł za tonę) uzyskano wartość szkody poniesionej przez powoda w uprawach w wyniku zdarzenia z 7 maja 2019 r. – 279.936 zł (34.992 kg × 8 zł). Po ustaleniach dokonanych przez likwidatora pozwanego 9 maja 2019 r., powód nie był informowany przez pozwanego o konieczności dokonania kolejnych oględzin. W związku z tym niezwłocznie dokonał wycięcia wszystkich uszkodzonych wypustów szparagów (tych gotowych do zbioru i tych, które miały np. 0,5 cm długości). Gdyby uszkodzone wypusty nie zostały wycięte, roślina nie plonowałaby do końca zbiorów albo plony byłyby bardzo niskie. Wycięte wypusty były rzucane pomiędzy rzędy. 17 maja 2019 r., już po wycięciu wszystkich uszkodzonych wypustów szparagów, u powoda pojawił się drugi likwidator pozwanego – B. W.
87 OWU, w przypadku upraw wysiewanych, wysadzanych lub plonujących kilkakrotnie w ciągu roku, do wyliczenia odszkodowania przyjmuje się plon upraw, który uległ uszkodzeniu w jednym cyklu. Z kolei w przypadku roślin, których plony są zbierane sukcesywnie w miarę dojrzewania, do wyliczenia odszkodowania przyjmuje się wartość plonu zmniejszoną o ilość (wartość) plonu zebranego przed szkodą. Stosownie do powyższych postanowień pozwany przy ustalaniu wysokości odszkodowania uwzględnił plon zebrany przed szkodą, umniejszając wydajność odpowiednio: dla upraw w miejscowości B. – o 6%, a dla upraw w miejscowości N. – o 8%. Do decyzji załączone zostały (...)tabele, zawierające wyliczenie wysokości szkody i odszkodowania dla każdej z działek oddzielnie, które nie zawierały żadnych wyjaśnień, ani nie odwoływały się do żadnych materiałów znajdujących się w aktach szkody, na podstawie których zostały sporządzone, pozwalających na weryfikację obliczeń dokonanych przez ubezpieczyciela i w związku z tym były całkowicie niejasne dla powoda. Powód pismem z 26 września 2019 r. złożył odwołanie od ww. decyzji, wnosząc o jej zmianę oraz wypłatę odszkodowania w kwocie 234.234 zł, przedstawiając własne wyliczenie szkody. Pozwany pismem z 7 października 2019 r. podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i odmówił wypłaty wyższego odszkodowania. W uzasadnieniu wskazał, że odszkodowanie za szkodę powstałą w uprawie rzepaku zostało obliczone w sposób procentowy (tj. ustalając w jakiej części, w stosunku do całości możliwych jeszcze zbiorów, odrosty szparagów zostały uszkodzone na skutek przymrozku). Powołał się przy tym na ustalenia poczynione przez drugiego likwidatora, nadal nie przedstawiając metodologii wyliczenia szkody. Pismem z 13 listopada 2019 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 179.609,59 zł tytułem pozostałej należnej części odszkodowania – w terminie 14 dni pod rygorem skierowania sprawy na drogę sądową. W piśmie tym powód zwrócił się również do pozwanego o wyjaśnienie metodologii ustalenia plonu rzeczywistego wraz z definicją oraz sposobu wyliczenia procentu szkody. W odpowiedzi pozwany pismem z 27 listopada 2019 r. nie znalazł podstaw do zmiany dotychczasowego stanowiska. Nadto, w piśmie tym zawarł dodatkowe wyjaśnienia w kwestii metodyki ustalania stopnia uszkodzenia plonu (% szkody) na plantacji. Z wyjaśnienia tego nadal wynikało, że do ustalania wysokości szkody i należnego odszkodowania przyjął metodę procentowego ustalania liczby roślin zniszczonych do łącznej liczby ocenianych roślin (całe + zniszczone). Pozwany podał także sposób obliczenia wydajności plonu z ha, ale odwołując się jedynie do ogólnych założeń (nieznajdujących odzwierciedlenia w umowie, ani OWU), nie przedstawiając sposobu wyliczenia szkody w odniesieniu konkretnie do plantacji powoda. W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd uznał powództwo za zasadne w całości. Stwierdził, że materiał dowodowy w zasadzie był między stronami niesporny. Zeznania świadka B. W.
którą powód ubezpieczył całą plantację o łącznej powierzchni 10,41 ha. Ubezpieczona wydajność uprawy została określona na poziomie 8 ton/ha, a cena 8.000 zł za tonę. Zatem uwzględniając obszar ubezpieczonej uprawy (łącznie 10,41 ha) suma ubezpieczenia wynosiła 665.600 zł (10,41 ha × 8 ton/ha × 8.000 zł za tonę = 665.600 zł). Pozwany nie kwestionował także co do zasady swojej odpowiedzialności. Sporem objęta była jedynie wysokość należnego powodowi odszkodowania. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że postępowanie likwidacyjne prowadzone w sprawie szkody, jaka miała miejsce w uprawach powoda w 2019 roku, było wysoce niestaranne i nierzetelne. Powód nie został poinformowany o ponownych oględzinach ani o ich wynikach. Nie udostępniono mu protokołu z oględzin sporządzonego przez drugiego likwidatora B. W.
brzmieniem art. 253 k.p.c. to pozwany winien udowodnić, że dane zebrane przez pierwszego likwidatora są nieprawdziwe, nierzetelne czy nie mogą stanowić podstawy ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie, albowiem kwestionowany dokument pochodził od niego, czego jednak w toku niniejszego procesu nie uczynił. O konieczności dokonania drugich oględzin i ich terminie, powód nie został poinformowany. Drugi likwidator pojawił się na miejscu szkody 10 dni po jej wystąpieniu i już po wycięciu uszkodzonych szparagów. B. W. starała się policzyć to co zostało ścięte i rzucone między rzędy. Jednak – jak słusznie zauważył powód – szparagi składają się w większości z wody i bardzo krótkich ściętych wypustów mogło już nie być widać. Nadto pracownicy powoda, chodząc między rzędami, mogli je zadeptać. Ustalenia tego likwidatora z oczywistych względów były zatem mniej dokładne niż pierwszego. Likwidator ten ustalił także odmiennie od pierwszego likwidatora i sprzecznie z niekwestionowanymi zeznaniami powoda i świadków, że rozstaw rzędów wynosi 1,8 m, a nie 1,7 m. Sąd Okręgowy zauważył też, że drugi likwidator nie sporządził z oględzin żadnego protokołu, a w każdym razie taki dokument nie został powodowi udostępniony w toku postępowania likwidacyjnego. Informacja o szkodzie (k. 70), pojawiła się dopiero na etapie postępowania sądowego (z odpowiedzią na pozew), nie jest przez nikogo podpisana ani opatrzona datą. Nie stanowi zatem dokumentu (nawet prywatnego) i przede wszystkim nie wiadomo kiedy powstała. Zatem w ocenie Sądu nie mogła stanowić podstawy żadnych ustaleń istotnych dla rozstrzygnięcia. Mając zatem do dyspozycji niezakwestionowane przez pozwanego dane o szkodzie zebrane przez pierwszego likwidatora i ostatecznie zaakceptowany przez pozwanego (w piśmie z 14 grudnia 2020 r.) sposób wyliczenia szkody, a także postanowienia umowy i OWU, Sąd Okręgowy obliczył wysokość należnego powodowi odszkodowania poprzez pomnożenie możliwej do uzyskania wagi uszkodzonych szparagów na wszystkich działkach powoda przez wynikającą z umowy cenę jednostkową ubezpieczenia uprawy (8.000 zł za tonę, tj. 8 zł za kg), czyli 34.992 kg × 8 zł = 279.936 zł. OWU przewidywały, w przypadku powstania szkody częściowej, pomniejszenie wyliczonego odszkodowania o zaoszczędzone (nieponiesione) koszty, tj. koszty zbioru, transportu, sortowania, przechowywania, pakowania, dosuszania i sprzedaży ubezpieczonych upraw (§ 2 ust. 1 pkt 19 i § 22 ust. 7 OWU). Pozwany w postepowaniu likwidacyjnym ustalił zaoszczędzone (nieponiesione) koszty w przypadku działek (...) – na poziomie 9%, a w przypadku pozostałych działek – na poziomie 8%. Powód nie zgodził się z tym ustaleniem wskazując, że zbiorów przemrożonych szparagów i tak musiał dokonać w celu pobudzenia rośliny do dalszego plonowania, a sortowanie szparagów w szczycie sezonu nie jest konieczne i wskazał, że zaoszczędził jedynie na kosztach pakowania szparagów w pęczki i transporcie ich do sklepów, co oszacował na kwotę 8.875,57 zł (ok. 3,2% wartości szkody). Pozwany temu nie zaprzeczył, ani nie wykazał, że zaoszczędzone przez powoda koszty były większe (w szczególności wynosiły 9 lub 8% wartości szkody). W związku z tym Sąd uznał, że ustaloną wartość szkody należało pomniejszyć
twierdzeniami powoda o kwotę 8.875,57 zł (ok. 3,2% wartości szkody) tytułem zaoszczędzonych, nieponiesionych kosztów w związku z zaistnieniem szkody (279.936 zł – 8.875,75 zł = 271.060,43 zł). Od powyższej kwoty Sąd pierwszej instancji odjął niekwestionowany przez żadną ze stron udział własny powoda w szkodzie, ustalony na poziomie 10% (§ 2 ust. 1 pkt 24 OWU) – 271.060,43 zł – 10% = 243.954,39 zł. Pomniejszenie powyższej kwoty o wypłaconą już powodowi tytułem odszkodowania kwotę 64.256,80 zł oraz kwotę 88 zł tytułem kompensaty składki z polisy niezwiązanej ze szkodą, dawało kwotę 179.609,59 zł. Taką też kwotę, w ocenie Sądu, pozwany powinien dopłacić powodowi tytułem odszkodowania za szkodę spowodowaną przymrozkami wiosennymi jakie miały miejsce w 2019 roku. Mając powyższe na uwadze Sąd w pkt 1 wyroku zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 179.609,59 zł. Od przyznanej w pkt 1 wyroku kwoty Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od 7 czerwca 2019 r., mając na uwadze fakt, że szkoda została przez powoda zgłoszona 7 maja 2019 r., zatem 30 dniowy termin do spełnienia świadczenia (art. 817 § 1 k.c.) upłynął 6 czerwca 2019 r., a pozwany ustalił wysokość szkody i należnego powodowi odszkodowania decyzją z 4 czerwca 2019 r. nie żądając od powoda żadnych dodatkowych dokumentów czy wyjaśnień. O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie 2 wyroku, na podstawie art. 98 § 1 i 3 i art. 99 k.p.c., obciążając nimi w całości pozwanego, jako stronę przegrywającą spór w instancji, pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie referendarzowi sądowemu na podstawie art. 108 § 1 zd. 2 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany, zarzucając rozstrzygnięciu: 1. błąd w ustaleniach faktycznych poprzez nieustalenie przez Sąd I instancji, że: – przed przymrozkami powód sprzedał szparagi w liczbie ok. 4 900 pęczków (czyli ok. 2 450 kg przy przyjęciu, że pęczek ważył ok. 0,5 kg) o łącznej wartości ok. 21.000 zł (wartość bez (...)), co wynika z 2 faktur wystawionych 27 i 30.4.2019 r.; – przed przymrozkiem z 7 maja 2019 r. zbiór był przeprowadzany łącznie 9 razy na wszystkich 4 plantacjach należących do powoda, a zbioru szparagów nie dokonuje się codziennie, albowiem ścięte wyrostki muszą wyrosnąć (zeznania świadka B. W.
którym twierdzeniem wartość plonów za 3 dni równałaby się 33.312 zł. Przy takich założeniach, trudno jednak wyjaśnić, dlaczego pozwany wypłacił powodowi na etapie przedsądowym odszkodowanie niemal dwukrotnie wyższe. W odpowiedzi na pozew (k. 63) pozwany nie kwestionował tzw. Notatnika likwidatora szkód, ani zapisków z 9 maja 2019 r., wskazując jedynie, że wyliczenia likwidatora „nie są do końca prawidłowe”, bo likwidator nie uwzględnił, że zbiór odbywa się etapami. Tymczasem dokonywanie zbiorów szparagów sukcesywnie jest oczywiste. Powód nie podważa twierdzeń, że wypustki znajdujące się w chwili przymrozków pod powierzchnią ziemi nie uległy uszkodzeniu, ani też tego, że przed przymrozkami zebrał i sprzedał partię szparagów. Jest też jasne, że ani szparagi niewidoczne, ani tym bardziej sprzedane wcześniej, nie były przez likwidatora liczone. Powód przyznaje także, że po usunięciu uszkodzonych przymrozkiem szparagów dokonywał w sezonie dalszych zbiorów. Innymi słowy jest niesporne, że przymrozek z 7 maja nie pozbawił powoda całości dochodów z plantacji. Powód nie mógł zebrać wyłącznie tych szparagów, które 7 maja – w różnym stadium rozwoju – znajdowały się nad powierzchnią karpy. Wbrew twierdzeniom pozwanego, przedmiotem badania w niniejszej sprawie było bowiem wyłącznie zdarzenie wywołujące szkodę, tj. przymrozki z 7 maja; tego dnia uległy zniszczeniu szparagi w różnej fazie wzrostu, zaś fakt, czy szparagi byłyby zbierane w ciągu 3 czy też 15 dni nie ma znaczenia. W związku z tym ograniczone znaczenie ma odwoływanie się do zbiorów sprzed tygodnia poprzedzającego przymrozek, jak i tygodnia następnego. Nieuprawnione jest też wyliczanie szkody jako średnich zbiorów dziennych, czy też w okresie 3 dni, na podstawie danych z całego sezonu. Sąd odwoławczy nie ma wątpliwości, że pozwany nie powoływałby się na zbiory ze szczytowych dni sezonu, czy nawet średnią dzienną, gdyby np. przymrozki uszkodziły uprawy w ostatnich dniach zbiorów. Pozwany jako bazę swoich wyliczeń przyjmował protokół sporządzony przez B. W.
doświadczeniem życiowym – powód wskazywał, że szparagi składają się w większości z wody. Po kilku dniach od wyrwania małe wypusty mogły być niezauważalne, co obrazują także dołączone (na płycie CD) do odpowiedzi na pozew zdjęcia wykonane 17 maja 2019 r. Powód, po wizycie pierwszego likwidatora, nie był uprzedzony o potrzebie zabezpieczenia dowodów i słusznie pozostawał w przekonaniu, że ubezpieczyciel poczynił właściwe i wystarczające ustalenia do likwidacji szkody. Wypustki były więc usuwane na ziemię, a szparagi gotowe do zbioru nie były dodatkowo ważone i mierzone bezpośrednio po przymrozku. Niską wiarygodność spostrzeżeń B. W. co do ilości uszkodzonych wypustów potwierdza duża rozbieżność między szkodami na różnych polach. W sprawie nie było kwestionowane, że 7 maja 2019 r. uszkodzeniu na wszystkich polach uległy wszystkie szparagi wystające ponad ziemię. Według B. W. – jak wynika ze sporządzonego przez nią spisu, na czterech działkach powoda uszkodzeniu uległo od 4 do 10 szparagów na metr kwadratowy. Tak duża różnica między poszczególnymi działkami nie została wyjaśniona. Tymczasem według pierwszego likwidatora straty na poszczególnych działkach wahały się między 6 a 8 szparagów na metr kwadratowy. Po trzecie, wyliczając ilość sztuk szparagów na pęczek, B. W. brała pod uwagę nie wagę szparagów gotowych do zbioru 7 maja 2019 r., a wagę szparagów zebranych wcześniej, przechowywanych przez powoda w chłodni. Likwidator podkreślała w zeznaniach (k. 101 + nagranie, k. 103), że szparagi po 7 maja nie były przez powoda zbierane. Nie zostały podważone żadnymi dowodami twierdzenia powoda, że szczyt sezonu charakteryzuje się nie tylko większą ilością szparagów, ale także tym, że są one wówczas grubsze. Twierdzenia te odpowiadają doświadczeniu życiowemu i są spójne z ustaleniami pierwszego likwidatora, który przyjął, że przeciętny półkilogramowy pęczek to 11 szparagów, a nie 15, jak ustaliła B. W.. Po czwarte, B. W. – co wynika ze spójnych zeznań powoda i świadka T. Z. – w praktyce nie dopuściła powoda do weryfikacji jej ustaleń co do ilości odnalezionych w rzędach wypustów. Podczas gdy pierwszy likwidator liczył wypusty na głos, wspólnie z powodem i świadkiem, B. W. się na to nie zgodziła. Odmówiła też zgody na utrwalanie oględzin. Nie zgodziła się na zmierzenie ilości rzędów na długości 50 m – jak proponował T. Z., dysponujący odpowiednią miarą – aby wyciągnąć średnią. W czasie składania zeznań przed Sądem Okręgowym bagatelizowała fakt, że rok później, kwalifikując to samo pole do ubezpieczenia, ustaliła rozstaw rzędów na 1,70 m, choć było bezsporne, że ze względu na czas uprawy szparagów (13 lat) były to te same sadzonki i rzędy (jak zaś zaznaczyła, „widocznie inaczej przystawiłam miarę”). Po piąte, wiarygodność B. W. jako likwidatora szkody podważają oczywiste błędy, które popełniła wyliczając wartość szkody powoda. Zaproponowała wyliczenie tej szkody, ustalając proporcję między szparagami usuniętymi a tymi, które już przez 10 dni zdążyły wyrosnąć. Obstawała w czasie składania zeznań, że takie ustalanie szkody na dzień oględzin jest właściwe, choć jest oczywiste, że wynik jest przypadkowy jako ściśle zależny od dnia oględzin. Skoro w dniu przymrozku wszystkie szparagi były uszkodzone – jak stwierdzał pierwszy likwidator – to szkoda tego dnia była równa 100%. Procent ten zmieniał się wraz z pojawianiem kolejnych zdrowych wypustów. Zarówno proste błędy rachunkowe, jak i przyjęcie niewłaściwej szerokości rzędów, brak reakcji na sugestie powoda co do sprawdzenia wyników jak i ukrywanie przed nim własnych ustaleń, wykluczają nie tylko odwołanie się do wyliczeń B. W., ale także uznanie jej ustaleń na polu za wiarygodny i przydatny dla ustalenia wysokości szkody materiał dowodowy. Uprawnione było zatem stwierdzenie Sądu I instancji, że powód wykazał wysokość szkody przede wszystkim na podstawie dokumentu wytworzonego na zlecenie pozwanego przez pierwszego likwidatora. Pozwany przyznaje też, że w czasie dokonania oględzin można było z dużą dokładnością ustalić ilość wypustek uszkodzonych przez przymrozek (k. 63v). W sprawie kluczowe znaczenie miały zatem ustalenia dokonane przez likwidatora na plantacji powoda bezpośrednio po zgłoszeniu szkody. Obowiązkiem pozwanego było bowiem dokonanie oględzin w terminie 7 dni po zgłoszeniu szkody i tylko oględziny pierwszego likwidatora ten warunek spełniały. Z wyżej już wskazanych względów także oględziny dokonane bezpośrednio po szkodzie są bardziej wiarygodne dla ustalenia wagi szparagów, które 7 maja były gotowe do zbiorów. Słusznie Sąd Okręgowy uznał, że podważenie ustaleń faktycznych dokonanych na polu przez pierwszego likwidatora obciążało pozwanego. Tymczasem skarżący poprzestał na okazaniu dowodów wyżej ocenionych jako niewiarygodne. Mimo zgłaszanych przez powoda usprawiedliwionych zarzutów co do metod, którymi posłużyła się B. W., na rozprawie 29 grudnia 2020 r. (k. 117) pełnomocnik pozwanego nie zgłosił żadnych dalszych wniosków dowodowych (w toku procesu brak było też mowy o powołaniu biegłego). Powód słusznie podnosi, że pozwany de facto ukrył przed nim protokół z badania drugiego likwidatora (przedłożył go dopiero wraz z odpowiedzią na pozew). W związku z ww. nieprawidłowościami, których dopuściła się B. W., szkoda powoda została zasadnie wyliczona na podstawie dokumentów wytworzonych przez pozwanego po pierwszych oględzinach. Oczywiście nie można wykluczyć, że są to wyliczenia obarczone pewnym marginesem błędu, lecz ciężar dowiedzenia tej okoliczności spoczywał na pozwanym. Pozwany nie przedstawił dowodu z opinii biegłego, który mógłby podważyć jako – jak się wywodzi w apelacji – nieprawdopodobne ustalenia pierwszego likwidatora. Jedynym dowodem były zeznania świadka B. W. i wytworzony przez nią spis, lecz dowody te nie przekonują, co wyżej szczegółowo wykazano. Pozwany uniemożliwił także skonfrontowanie Notatnika likwidatora z zeznaniami jego autora. Obecnie zaś z własnych zaniedbań chce wywodzić korzystne dla siebie skutki prawne i nakłada na powoda obowiązek wykazania faktów, które ten po pierwszych oględzinach mógł uważać za bezsporne. W konsekwencji poszkodowany ani nie prowadził własnej dokumentacji fotograficznej, ani nie zbierał oświadczeń świadków. Jak przyznał sam pozwany, ilość uszkodzonych wypustków można było z dużą dokładnością policzyć. To zaś było jego zadaniem jako ubezpieczyciela. W apelacji pozwany nie stawia zarzutów co do wartości zaoszczędzonych wydatków, które powód ustalił na 8.875,57 zł. Jeśli uznawałby, że są one wyższe, to na nim również spoczywał obowiązek wykazania tego faktu. Mając to wszystko na względzie Sąd Apelacyjny oddalił apelację na podstawie art. 385 k.p.c., orzekając o kosztach postępowania apelacyjnego
jego wynikiem, tj. na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., zasądzając od pozwanego na rzecz powoda wynagrodzenie jego pełnomocnika w stawce wynikającej z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 oraz § 15 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 265). SSA Małgorzata Gulczyńska (...) st. sekr. sąd. Katarzyna Kaczmarek
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.