przepisami prawa materialnego, tj. art. 65 § 1 i 2 KC w zw. z § 1 Umowy (...) nr (...) z dnia 22 grudnia 2017 r. („Umowa Konsorcjum") oraz § 6 Umowy Konsorcjum udział pozostałych stron Umowy Konsorcjum nie jest niezbędny; 2. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 65 § 2 KC poprzez dokonanie błędnej wykładni Umowy Konsorcjum i uznanie, że strony tej Umowy nie określiły zasad dochodzenia oraz rozliczania wynagrodzenia uzyskanego od Inwestora, przez co przepisy dot. majątku spółki cywilnej należy stosować przez analogię, co skutkowało uznaniem, że Powodowi nie przysługuje uprawnienie do żądania spełnienia całości świadczenia do jego rąk przez Pozwanego podczas, gdy: -
Umowy Konsorcjum, Umowa została zawarta w celu realizacji opisanego w niej zadania, na czas realizacji tego zadania i wygaśnięcia roszczeń wynikających z umowy na realizację tego zadania, - Umowa Konsorcjum nie przewiduje wyodrębnienia majątku wspólnego konsorcjantów, - Powód został ustanowiony liderem Konsorcjum, uprawnionym do prowadzenia spraw Konsorcjum, zapewnienia obsługi prawno-organizacyjnej i finansowo-księgowej, - zasady rozliczeń finansowych stron Umowy Konsorcjum, determinujące samodzielną legitymację czynną powoda do dochodzenia zapłaty od pozwanego określa § 6 Umowy Konsorcjum, -
3 Umowy Konsorcjum, faktury za wszystkie prace wykonane przez uczestników Konsorcjum miały być wystawiane pozwanemu przez powoda, co oznacza, że powód został uprawniony i zobowiązany do samodzielnego dochodzenia zapłaty wynagrodzenia należnego Konsorcjum od pozwanego, zaś roszczenie objęte pozwem nie było wierzytelnością wspólną wszystkich uczestników Konsorcjum, -
4 Umowy Konsorcjum, za prace wykonane przez uczestników Konsorcjum i odebrane przez pozwanego, uczestnicy będą wystawiać faktury powodowi, co oznacza, że pozostali uczestnicy Konsorcjum zostali uprawnieni oraz zobowiązani do dochodzenia wynagrodzenia za wykonane przez nich prace zrealizowane w ramach konsorcjum wyłącznie od powoda, zaś przyjęcie współuczestnictwa koniecznego po stronie wszystkich konsorcjantów prowadziłoby do bezpodstawnego wzbogacenia pozostałych konsorcjantów, którzy zyskaliby uprawnienie dochodzenia wynagrodzenia zarówno od powoda (jako lidera) jak i od pozwanego (jako zamawiającego), co oznacza, iż
postanowieniami Umowy Konsorcjum, powód posiada samodzielną legitymację czynną do dochodzenia zapłaty za wykonane przez konsorcjum prace;
4. W tym terminie powinien być sporządzony protokół odbioru końcowego (§ 4 ust. 5 umowy). W postanowieniu zawartym w § 4 ust. 9 umowy strony wskazały, że jeżeli w toku czynności odbioru zostanie stwierdzone, że przedmiot umowy nie osiągnął gotowości do odbioru z powodu niezakończenia robót, to zamawiający sporządzi protokół określający niedociągnięcia w wykonaniu przedmiotu umowy. Natomiast w § 4 ust. 10 umowy strony uzgodniły, że jeżeli w toku czynności odbioru końcowego przedmiotu umowy zostaną stwierdzone wady: 1) nadające się do usunięcia, to zamawiający będzie mógł zażądać usunięcia wad wyznaczając odpowiedni termin, a fakt usunięcia wad zostanie stwierdzony protokolarnie, przy czym wyznaczony przez zamawiającego dodatkowy termin nie stanowi zmiany terminu wykonania umowy; 2) nienadające się do usunięcia, jednak ujawnione wady nie utrudniają prawidłowego użytkowania obiektu to zamawiający może obniżyć wynagrodzenie wykonawcy odpowiednio do utraconej wartości użytkowej, estetycznej i technicznej; 3) nienadające się do usunięcia i utrudniające prawidłowe użytkowanie obiektu wykonawca jest zobowiązany do ponownego wykonania całości lub części kwestionowanych robót.
pkt 12 umowy w przypadku nie odebrania przedmiotu umowy z winy wykonawcy, o których mowa w ust. 9 i 10 tego paragrafu, za kolejny odbiór robót wykonawca miał zostać obciążony kosztami ponownego odbioru
obowiązującym Cennikiem Usług Dodatkowych PGE Dystrybucja S.A. Sąd Apelacyjny poczynił także ustalenie, że w protokole nr (...) z dnia 02.10.2019 r. komisja, po zapoznaniu się z dokumentacją projektową / założeniami / opisem robót / SIWZ / wykonywanym zadaniem oraz po sprawdzeniu jego realizacji, stwierdziła, że prace / zobowiązania umowne zostały wykonane
dokumentacją projektową / założeniami / opisem robót / SIWZ, a także
umową oraz z usterkami opisanymi w Załączniku Nr
zakresem wykonanych przez nich prac (§ 6 ust. 5 umowy konsorcjum). Umocowanie lidera konsorcjum do przyjęcia całości świadczenia jest znanym w praktyce sposobem zapobiegania niepewności po stronie dłużnika (Zamawiającego), co do wysokości świadczenia należnego każdemu z konsorcjantów. W tym celu, w ramach swobody umów strony mogły uregulować zasady spełnienia świadczenia z wyłączeniem ogólnych reguł wynikających z art. 379 § 1 k.c. i art. 381 k.c., przy czym – jak wskazano uprzednio - takie uzgodnienie powinno zostać zawarte zarówno w umowie konsorcjum, jak i znaleźć odzwierciedlenie w umowie łączącej konsorcjantów z kontrahentem. Sąd Apelacyjny zważa przy tym, że wskazany w judykaturze wymóg „odzwierciedlenia” nie może być utożsamiany z wymogiem „powtórzenia” w umowie z zamawiającym stosownych postanowień umowy konsorcyjnej. Odnotować, zatem trzeba, że w komparycji umowy nr (...) zawartej między uczestnikami konsorcjum, a zamawiającym (...) S.A., powód został prawidłowo wskazany, jako lider konsorcjum. W ramach postanowień dotyczących sposobu uiszczenia przez zamawiającego wynagrodzenia na rzecz wykonawcy wskazano, że ostateczne rozliczenie za wykonane roboty nastąpi w oparciu o fakturę końcową wystawioną na podstawie zatwierdzonego przez zamawiającego protokołu odbioru końcowego bez uwag, z zastrzeżeniem postanowień § 4 ust. 11 i § 6 ust. 10, a także, że kwota wynagrodzenia zostanie zapłacona na rachunek wykonawcy, którego numer będzie uwidoczniony na fakturze oraz, że wykonawca jest czynnym podatnikiem VAT i posiada NIP o numerze (...). Wskazanie numeru rachunku wykonawcy wymagało zatem wskazania numeru rachunku jednego z konsorcjantów, ponieważ konsorcjum, nie posiadając podmiotowości prawnej, ani cech spółki cywilnej, nie posiada odrębnego rachunku bankowego. Wskazany numer NIP jest zaś numerem identyfikacji podatkowej powoda. Mając powyższe na uwadze, tj. wyraźne wskazanie (...) S.A., jako lidera konsorcjum, jego numeru NIP jako numeru NIP Wykonawcy uprawnionego do wystawienia faktury oraz konieczność wskazania na fakturze rachunku bankowego, jako rachunku, na który miała nastąpić zapłata całości wynagrodzenia, nie ulega wątpliwości, że uprawnionym do przyjęcia całości wynagrodzenia z umowy nr (...) był (...) S.A.,
postanowieniami umowy konsorcyjnej. Innymi słowy, treść umowy o roboty budowlane odzwierciedlała postanowienia członków konsorcjum, co do sposobu zapłaty przez zamawiającego należnego im wynagrodzenia w sposób nie budzący obiektywnie wątpliwości komu i w jakiej wysokości wynagrodzenie to ma być zapłacone. Stanowisko pozwanego wskazuje na całkowity brak wątpliwości po jego stronie, w tej kwestii. Zwrócić należy także uwagę na fakt, że również wytaczając powództwo powód wyraźnie wskazał, że działa w charakterze lidera konsorcjum. Pozwany nie kwestionował legitymacji powoda do wytoczenia powództwa. Także na etapie przedsądowym ani pozwany, ani pozostali konsorcjanci nie kwestionowali wystawienia przez powoda faktury na kwotę odpowiadającą całości wynagrodzenia. Pozwany zapłacił na rachunek powoda całą kwotę z niej wynikającą, ponad potrąconą karę umowną. Powyższe oznacza, że strony umowy nr (...) rozumiały ją w jednakowy sposób, nie kwestionując umocowania powoda do przyjęcia całości świadczenia. Konkludując, w ocenie Sądu Apelacyjnego strony umowy konsorcjum jednoznacznie określiły sposób wzajemnego rozliczenia współpracy przez umocowanie powoda do przyjęcia od zamawiającego całości świadczenia, co znalazło również wyraźne odzwierciedlenie w umowie z zamawiającym. Dochodzenie całości wynagrodzenia przez powoda nie wymagało ustanowienia w umowie solidarności czynnej miedzy konsorcjantami, ani formalnego wyłączenia podzielności świadczenia. Legitymacja powoda wynika z określonego przez strony – w ramach swobody umów - sposobu spełnienia świadczenia przez zamawiającego, uzgodnionego niezależnie od zasad wynikających z art. 379 k.c. i art. 381 k.c. Stwierdzić należy, że po stronie powodowej nie zachodziły in casu podstawy współuczestnictwa koniecznego. Skoro powód, jako lider konsorcjum został uprawniony do przyjęcia świadczenia w całości, był również umocowany do jego dochodzenia w toku postępowania sądowego, a zatem posiadał legitymację czynną do samodzielnego wystąpienia z roszczeniem o zapłatę wynagrodzenia z umowy nr (...). Uznanie przez Sąd Okręgowy braku legitymacji czynnej po stronie powoda prowadziło do oddalenia powództwa. Jednocześnie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku sąd I instancji poczynił rozważania prawne, co do istoty sprawy. W powyższej sytuacji, art. 386 § 4 k.p.c. nie nakazuje sądowi aquem bezwzględnie uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd a quo. Wskazany przepis ustanawia tylko taką możliwość, gdyż sąd II instancji może też w szczególnych przypadkach orzec merytorycznie, dokonując na podstawie art. 382 k.p.c. oceny wszystkich dowodów zebranych dotychczas w sprawie (por. red. A. Jakubecki „Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz”, 2012 r., s. 457, t.5), zwłaszcza wtedy, gdy stan faktyczny w sprawie nie jest – w analizowanym zakresie - sporny pomiędzy stronami lub wadliwie ustalony. W takiej sytuacji o charakterze wyjątku, ewentualne czynności Sądu Apelacyjnego powiązane wyłącznie z oceną dowodów, które są znane stronom i oceną prawną zgłoszonych roszczeń i zarzutów, na podstawie art. 382 k.p.c. nie prowadzą do pozbawienia strony jednej instancji merytorycznej (por. wyrok SN z 8.02.2000 r., II UKN 385/99, OSNP 2001/15/493). Wobec powyższego, pomimo błędnego przyjęcia przez Sąd Okręgowy braku legitymacji czynnej, zaskarżony wyrok nie podlegał uchyleniu, lecz roszczenie powoda zostało poddane ocenie merytorycznej w postępowaniu odwoławczym. Przechodząc do oceny zasadności powództwa zważyć należało, że roszczenie powoda o wypłatę wynagrodzenia nie było między stronami sporne. Istota sporu sprowadzała się do oceny podniesionego przez pozwanego zarzutu potrącenia. W ramach dokonanej oceny prawnej roszczenia Sąd Okręgowy uznał, że pozwany bezpodstawnie naliczył karę umowną w wysokości 134.758,80 zł z tytułu opóźnienia w realizacji umowy, a w konsekwencji przyjął, że nie doszło do potrącenia dochodzonej pozwem wierzytelności. W odniesieniu do charakteru umowy nr (...) wskazać należy, że elementem odróżniającym umowę o roboty budowlane od umowy o dzieło jest zakres prac świadczony przez wykonawcę, który w ramach umowy o roboty budowlane dotyczy przedsięwzięcia większych rozmiarów, o zindywidualizowanych właściwościach, zarówno fizycznych, jak i użytkowych. Za konstytutywny element umowy o roboty budowlane uznaje się także specyficzny sposób współdziałania inwestora z wykonawcą w zakresie przygotowania i realizacji inwestycji, polegający na przekazaniu placu budowy i dostarczeniu projektu (por. uchwała SN 7 sędziów z dnia 11.01.2002 r., III CZP 63/01, Lex 50044). Zdaniem Sądu Najwyższego, odrębność umowy o roboty budowlane od umowy o dzieło zapewnia właściwy rozkład ryzyka inwestowania między wykonawcą a inwestorem, przejawiający się także poprzez ustalony w umowie podział obowiązków (por. ww. uchwała SN). Przedmiotem zawartej umowy nr (...) była przebudowa stacji 110/15 kV N.,
projektem opracowanym przez Przedsiębiorstwo (...) S.A. w K., zapisami umowy, treścią oferty wykonawcy, zapisami Harmonogramu rzeczowo-finansowego oraz treścią specyfikacji technicznej. Plac budowy został protokolarnie przekazany w dniu 14.03.2018 r. K. wykonywali prace w oparciu o przedstawiony im przez inwestora projekt. O związaniu ich projektem świadczy nie tylko treść umowy, ale także treść pism powoda do pozwanego z dnia 14.12.2018 r. oraz 01.07.2019 r. (k. 47-49, k. 59-60), w których powód wskazywał, że przyczyną braku realizacji umowy w pierwotnie określonym terminie, a następnie terminie określonym aneksem nr (...) do umowy były występujące w dokumentacji projektowej liczne braki oraz błędny projektowe. Zakres prac polegał nie tylko na dostawie i montażu urządzeń oraz drobnych robotach budowlanych na istniejącym obiekcie, jak wskazał Sąd Okręgowy. W ramach realizacji umowy dokonano zarówno modernizacji istniejących stanowisk, jak również wykonano nowe stanowiska, o czym świadczy treść pisma powoda do pozwanego z dnia 14.12.2018 r., w którym powód wskazał, że stanowisko (...) zaprojektowano w miejscu istniejącego masztu odgromowego, przy czynnym trafo 110/15 kV TR1 (k. 47). Zakres prac, jak również konieczność współdziałania inwestora z wykonawcą i związanie wykonawcy dostarczonym projektem świadczą o charakterze zawartej umowy, jako umowy o roboty budowlane, a nie umowy o dzieło. Niezasadnie, zatem sąd I instancji zakwalifikował przedmiotową umowę jako umowę o dzieło. Na aprobatę zasługuje natomiast stanowisko Sądu Okręgowego stwierdzające brak podstaw do naliczenia kary umownej przez pozwanego z tytułu opóźnienia w realizacji zadania. Uzasadniając zarzut potrącenia, zgłoszony w sprzeciwie od nakazu zapłaty, pozwany wskazał, że podstawę naliczenia kary umownej w kwocie 134.758,80 zł stanowiło postanowienie zawarte w § 7 ust. 1 pkt 1 umowy dotyczące zastrzeżenia kary umownej na wypadek opóźnienia w terminie realizacji zadania. Kara została zastrzeżona w wysokości 0,2% wynagrodzenia umownego brutto, określonego na kwotę 6 125 399,98 zł, za każdy dzień opóźnienia. Pozwany podkreślił, że przedmiot umowy został wykonany 11 dni po terminie, powołując się w tym zakresie na treść protokołu odbioru nr (...) z dnia 11 października 2019 r. Podniósł również, że pismem z dnia 19 listopada 2019 r. dokonał potrącenia wierzytelności wynikającej z kary umownej z wierzytelnością powoda z tytułu części wynagrodzenia. Z ustaleń stanu faktycznego wynika, że na skutek zawarcia aneksu nr (...) do umowy, strony ustaliły, że wykonanie robót związanych z realizacją przedmiotu umowy nastąpi do dnia 30.09.2019 r. W tym dniu wykonawca zgłosił inwestorowi zakończenie robót. W protokole nr (...) sporządzonym w dniu 2.10.2019 r. stwierdzono, że obiekt został uznany przez komisję odbiorową za odebrany i nadający się do eksploatacji. Wskazano w nim również, że występujące usterki zostały wymienione w Załączniku nr 1 do tego protokołu oraz, że zadanie wykonano 2 dni po terminie. Po usunięciu usterek wykonawca ponownie zgłosił roboty do odbioru. Protokołem nr (...) z dnia 11.10.2019 r. kolejny raz stwierdzono, że obiekt uznaje się za odebrany i nadający się do eksploatacji, nie wskazując żadnych usterek. W treści protokołu zawarto, że prace zostały wykonane 11 dni po terminie.
aneksowanym § 2 ust. 1 pkt 2 umowy wykonanie robót związanych z realizacją przedmiotu umowy powinno było nastąpić najpóźniej do dnia 30.09.2019 r. W umowie nr (...) zastrzeżono również, że za termin wykonania przedmiotu umowy uważa się datę podpisania protokołu odbioru końcowego, sporządzonego
postanowieniami § 4 (§ 2 ust. 2 umowy). W rzeczonym § 4 umowy strony uzgodniły, że przedmiotem odbioru końcowego jest bezusterkowe wykonanie przedmiotu umowy, potwierdzone protokołem odbioru końcowego, na którym zamawiający nie naniósł uwag, jak również, że datą zakończenia realizacji przedmiotu umowy jest data podpisania przez zamawiającego protokołu odbioru końcowego. Słusznie przyjął Sąd Okręgowy, w oparciu o przywołane orzecznictwo, że niezasadne jest uzależnianie przez inwestora dokonania odbioru końcowego od braku jakichkolwiek usterek w wykonanym obiekcie. Dokonanie odbioru jest obowiązkiem inwestora za wyjątkiem sytuacji, gdy stwierdzone wady są na tyle istotne, że zachowania wykonawcy nie można poczytać jako dążenie do wykonania zobowiązania. W przypadku wad nieistotnych, zachowanie wykonawcy należy poczytywać jako prowadzące do spełnienia świadczenia, jednak w sposób nienależyty. W przypadku wad nieistotnych inwestor nadal jest zobowiązany do dokonania odbioru obiektu, natomiast z uwagi na istniejące wady po jego stronie powstają uprawnienia z tytułu rękojmi, ewentualnie gwarancji. Za wady istotne obiektu uważa się wady czyniące obiekt niezdatnym do użytku lub wyraźnie sprzeciwiające się umowie (por. wyrok SN z dn. 21.01.2015 r., IV CSK 214/14, Lex 1621009; z dn. 26.02.1998 r., I CKN 520/97, Lex 33455). Zastrzeżenie w przedmiotowej umowie, że przedmiotem odbioru końcowego jest bezusterkowe wykonanie przedmiotu umowy należy zatem poczytywać w ten sposób, że dotyczy braku istotnych wad obiektu. Podpisując protokół odbioru z dnia 2.10.2019 r. komisja potwierdziła odbiór obiektu stwierdzając możliwość jego eksploatacji, jak również wykonanie obiektu
umową. Pozwany nie wykazał, by wbrew treści protokołu nr (...) z dn. 2.10.2019 r. ujawnione wady miały charakter istotny, uniemożliwiający eksploatację obiektu, a w konsekwencji by do odbioru końcowego doszło rzeczywiście dopiero w dniu 11.10.2019 r. Pokreślić należy, że protokół odbioru końcowego pełni funkcję pokwitowania spełnienia świadczenia przez wykonawcę, w rozumieniu art. 462 k.c. (por. wyrok SN z dn. 12.03.2021 r., V CSKP 14/21, Lex 3147680; wyrok SA w Warszawie z dn. 3.08.2017 r., I ACa 689/16, Lex 2361840). Świadczeniem wykonawcy,
art. 647 § 1 k.c. jest oddanie przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego
projektem i z zasadami wiedzy technicznej. Użyte w § 7 ust. 1 pkt 1 umowy sformułowanie „termin realizacji zadania” należy odnieść do terminu spełnienia świadczenia przez wykonawcę, a zatem oddania obiektu. Przyjęcie, że użyte sformułowanie odnosi się do terminu podpisania protokołu odbioru końcowego powodowałoby, że możliwość naliczenia przewidzianej ww. postanowieniem kary umownej byłaby zależna nie tyle od opóźnienia się wykonawcy w wykonaniu swojego świadczenia, lecz od zachowania inwestora, który mógłby celowo odraczać czynności odbiorowe, a następnie dokonać naliczenia kary umownej z uwagi na opóźnienie. Obwarowane karą umowną nienależyte wykonanie zobowiązania przez wykonawcę (w rozumieniu art. 483 § 1 k.c.), nie może odnosić się do dokonania odbioru przez inwestora, skoro dokonanie odbioru stanowi zobowiązanie inwestora, a nie wykonawcy. Niezasadne naliczenie kary umownej przez pozwanego skutkowało brakiem wierzytelności przedstawionej do potrącenia, a zatem podniesiony przez pozwanego zarzut potrącenia nie podlegał uwzględnieniu. Wobec powyższego, na podstawie art. 647 k.c. zasadne jest roszczenie powoda z tytułu niezapłaconej części wynagrodzenia należnego z umowy nr (...) o zapłatę kwoty 134.758,80 zł. Powód wykazał istnienie wierzytelności o zapłatę części wynagrodzenia w ww. wysokości, czego pozwany nie kwestionował. Na podstawie art. 481 § 1 k.c. uwzględnieniu polegało również roszczenie powoda o zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 13 listopada 2019 r. Roszczenie powoda okazało się niezasadne wyłącznie w zakresie zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie za okres od 11-12 listopada 2019 r., bowiem dni 10.11.2019 r. i 11.11.2019 r. były dniami wolnymi od pracy, zatem termin spełnienia świadczenia przez pozwanego upłynął w dniu 12.11.2019 r. i pozwany pozostawał w opóźnieniu z zapłatą od dnia 13.11.2019 r. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w części i zasądził na rzecz (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w L. kwotę 134.758,80 zł, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 13.11.2019 r., zaś w pozostałym zakresie powództwo oddalił. Zmiany wymagało również rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu poniesionych przez strony w postępowaniu przed sądem I instancji. Powód uległ jedynie co do pomijalnej części swojego żądania akcesoryjnego. W oparciu o art. 100 zdanie drugie k.p.c. zasadne było obciążenie pozwanego obowiązkiem zwrotu kosztów poniesionych przez powoda w całości w kwocie 12 149 zł. Na koszty te złożyła się opłata od pozwu w wysokości 6.738 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł oraz wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w wysokości 5.400 zł, określonego
w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2018, poz. 265). Na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda w zakresie, w jakim roszczenie podlegało oddaleniu. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 100 zdanie drugie k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. uznając, że powód uległ jedynie co do nieznacznej części swojego żądania. Wobec powyższego, sąd odwoławczy obciążył pozwanego obowiązkiem zwrotu kosztów poniesionych przez powoda w postępowaniu apelacyjnym w całości i zasądził od pozwanego na rzecz powoda z tego tytułu kwotę 10 788 zł, na którą złożyła się opłata od apelacji w wysokości 6.738 zł oraz wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w wysokości 4.050 zł, określone
z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2018, poz. 265). (M.T./A.K.)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.