1 k.c., jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem chyba, że przepisy odrębne stanowią inaczej, co oznacza, iż dla skutecznego dochodzenia odszkodowania za szkodę powstałą na skutek wydania prawomocnego orzeczenia niezbędne jest uprzednie uzyskanie prejudykatu stwierdzającego bezprawność tego orzeczenia. Dla odpowiedzialności na podstawie art.
irrelewantna jest forma orzeczenia, które było źródłem szkody (wyrok lub postanowienie). Zgodnie z art. 424 1 § 1 k.p.c. można żądać stwierdzenia niezgodności z prawem prawomocnego wyroku sądu drugiej instancji kończącego postępowanie w sprawie, jeżeli przez jego wydanie stronie została wyrządzona szkoda, a zmiana lub uchylenie tego wyroku w drodze przysługujących stronie środków prawnych nie było i nie jest możliwe. Przepisem szczególnym, który wyłącza konieczność uzyskania prejudykatu stwierdzającego niezgodność z prawem prawomocnego orzeczenia jest art. 424 1b k.p.c. wprowadzony do porządku prawnego na skutek orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 kwietnia 2008 r. (SK 77/06, OTK-A 2008, nr 3, poz. 39). Zgodnie z tym przepisem w wypadku prawomocnych orzeczeń, od których skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem nie przysługuje, odszkodowanie z tytułu szkody wyrządzonej przez wydanie prawomocnego orzeczenia niezgodnego z prawem można domagać się bez uprzedniego stwierdzenia niezgodności orzeczenia z prawem w postępowaniu ze skargi, chyba że strona nie skorzystała z przysługujących jej środków prawnych. W niniejszej sprawie zachodziła właśnie sytuacja uregulowana w art. 424 1b k.p.c. Postanowienie rozstrzygające o kosztach procesu za I instancję jest bowiem orzeczeniem prawomocnym, ale nie jest jednak wyrokiem kończącym postępowanie w sprawie. Również zmiana lub uchylenie tego orzeczenia w drodze przysługujących stronie środków prawnych nie było i nie jest możliwe. Nie podlegało ono zażaleniu albowiem zgodnie z przepisem art. 394 2 § 1 k.p.c., obowiązującym w dacie wyrokowania przez Sąd (...), zażalenie na postanowienie sądu drugiej instancji o zasądzeniu kosztów procesu przysługuje z wyjątkiem postanowień wydanych w wyniku rozpoznania zażalenia na postanowienie sądu pierwszej instancji. Pogląd ten potwierdza Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 stycznia 2012 r. II PZ 39/11, z którego wynika, że niedopuszczalne jest zażalenie do Sądu Najwyższego na zawarte w wyroku sądu drugiej instancji postanowienie dotyczące kosztów procesu poniesionych przed sądem pierwszej instancji. Pomimo że wskazane postanowienie dotyczy zażalenia do Sądu Najwyższego, pogląd w nim zawarty zachował aktualność po wprowadzeniu art. 394 2 § 1 k.p.c., gdyż zażalenie poziome zastąpiło wcześniejsze zażalenie do Sądu Najwyższego. W konsekwencji wniesienie takiego zażalenia przez powoda skutkowało jego odrzuceniem w tej części postanowieniem z dnia 11 lipca 2019 r. przez Sąd (...) w sprawie o sygn. akt IV Ca 591/18. Przesłankami odpowiedzialności Skarbu Państwa z art. 424 1b k.p.c. są: wydanie prawomocnego orzeczenia niezgodnie z prawem, szkoda oraz związek pomiędzy szkodą a wydaniem prawomocnego orzeczenia niezgodnie z prawem. Powyższe przesłanki muszą być spełnione kumulatywnie. W wyroku Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej, z dnia 31 stycznia 2008 r. stwierdzono, że „Nie da się ogólnej reguły odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa za działanie (zaniechanie) obiektywnie niezgodne z prawem odnieść wprost do orzeczeń wydanych przez niezawisły sąd. Uznawanie za niezgodne z prawem każdego orzeczenia sądowego jako wadliwe, niesie zagrożenie dla porządku prawnego oraz stabilności obrotu prawnego, nie mówiąc o zagrożeniu swobody sądu w zakresie stosowania prawa i oceny dowodów” (sygn. akt. II CNP 178/2007, LexPolonica nr 2134315). W niniejszej sprawie powód w pozwie domagał się zasądzenia od pozwanego kwoty 12 500 zł jednakże na skutek apelacji powoda od wyroku sądu I instancji oddalającego powództwo w całości, wyrokiem Sądu Okręgowego na rzecz powoda od pozwanego zasądzono kwotę 9 600 zł. W uzasadnieniu wyroku sąd ten wskazał, iż konsekwencją zmiany orzeczenia co do istoty sprawy stała się modyfikacja rozstrzygnięcia o kosztach. Sąd wskazał, iż postawą rozstrzygnięcia stał się art. 100 k.p.c. zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia o kosztach. Jednakże sąd przyjął, iż biorąc pod uwagę stopień, w jakim strony utrzymały się ze swoimi żądaniami, zdecydował o rozdzieleniu kosztów w proporcji 40% do 60% na korzyść powoda. Według analogicznej zasady sąd rozstrzygnął o kosztach postępowania apelacyjnego, które na skutek zażalenia powoda zostało zmienione postanowieniem z dnia 11 lipca 2019 r., w którym wskazano, że apelacja powoda została uwzględniona w około 76,8%, a zatem powód ponosi koszty postępowania w wymiarze 23,2%. W powództwie wskazywano, iż również w stosunku do rozstrzygnięcia o kosztach procesu I instancji sąd powinien dokonać rozliczenia kosztów postępowania uwzględniając, iż powód wygrał sprawę w 76,80% kalkulacja taka wynika bowiem z podzielenia kwoty zasądzonej przez kwotę oznaczoną w pozwie jako wartość przedmiotu sporu, natomiast ze względu na bliżej nieokreślone okoliczności sąd przyjął, że powód wygrał sprawę jedynie w 60%. Zgodnie z art. 100 k.p.c. w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Rację ma pozwany, iż zgodnie ze ściśle arytmetycznym dokonaniem rozdzielenia kosztów postępowania powinien on ponieść koszty w 23,20% (9600 / 12 500 x 100%). Prawidłowe zastosowanie art. 100 k.p.c. następuje przez wyliczenie kosztów poniesionych w sposób celowy przez obydwie strony procesu z kolei ustalenie ich sumy, określenie stosunku / proporcji / w jakiej wykazały one swoje roszczenie lub przed nim się obroniły, a następnie odniesienie tej kwoty do tej proporcji. Różnicę wynikającą z tego porównania należy zasądzić na rzecz strony, której koszty faktycznie poniesione są wyższe od kosztów, którymi powinna być obciążona. W postępowaniu pierwszoinstancyjnym na koszty procesu poniesione faktycznie przez powoda składały się: opłata od pozwu - 625 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa - 17 zł, wynagrodzenie pełnomocnika – 4800 zł wydatki związane z przeprowadzeniem dowodów – 367,80 zł, a więc łącznie 5 809,80 zł, natomiast pozwana poniosła koszty: opłaty skarbowej od pełnomocnictwa – 17 zł, wydatków związanych z przeprowadzeniem dowodów – 2842,90 zł, wynagrodzenia pełnomocnika – 4800 zł, tj. łącznie 7659,90 zł. Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut powoda jakoby Sąd (...) w wyroku z dnia 27 maja 2019 r. niesłuszne i bez żadnej podstawy prawnej zaliczył zaliczki uiszczone przez powoda w kwocie 1 500 zł w poczet kosztów poniesionych przez pozwaną (...) S.A. w W.. W sprawie wykazane zostało, iż faktycznie uiścił on na poczet przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego zaliczkę w wysokości 1000 zł, kolejno 500 zł, a także zaliczkę w wysokości 150 zł na przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka. Jednakże nie jest prawdą, aby to powód poniósł koszty przeprowadzenia tych dowodów w łącznej wysokości 1650 zł. Jak wynika z akt postępowania sprawy o sygn. akt I C 170/16 na mocy zarządzenia z dnia 21 marca 2018 r. zarządzono zwrot powodowi kwoty 1282,20 zł tytułem niewykorzystanych zaliczek. Zgodnie bowiem z art. 80 ust. 1 w zw. z art. 84 pkt 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, niewykorzystane zaliczki uiszczone przez powoda podlegają zwrotowi. Tymczasem w toku postępowania z zaliczki uiszczonej przez powoda na przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka wypłacono świadkowi 28,80 zł, zaś na poczet wynagrodzenia biegłego wydatkowano z wpłaconej przez niego zaliczki kwotę 339 zł. Zatem słusznie zasądzono na rzecz powoda tytułem niewykorzystanych zaliczek kwotę 1282,20 zł (1650 zł – 339 zł – 28,80 zł). Tymczasem pozwana uiściła zaliczki w wysokości 3003,90 zł, z czego na poczet wynagrodzenia biegłych wydatkowano 2842,90 zł, pozostałą kwotę 161 zł zwrócono pozwanej. Kwotę 180,58 zł wypłacono zaś biegłemu z sum budżetowych Skarbu Państwa. Dlatego twierdzenie powoda co do konieczności zaliczenia w poczet kosztów postępowania poniesionych przez niego, nie zaś jak to uczynił sąd - pozwanej, zaliczek w wysokości 1650 zł nie zasługiwało na uznanie. Orzeczenie w tym zakresie było jak najbardziej prawidłowe, a powód nie poniósł z tego tytułu żadnej szkody. Ogólna suma kosztów postępowania wyniosła więc 13 469,70 zł. Jeśliby uznać, czysto arytmetycznie, że powód wygrał sprawę w 76,8%, nie zaś 60%, to jego udział w sumie kosztów powinien wynieść 23,2%, a więc 3124,97 zł (13 469,70 zł x 23,2%), a udział strony pozwanej w sumie kosztów powinien wynieść 76,8%, a więc 10 344,73 zł (13 469,70 zł x 76,8%). Biorąc pod uwagę poniesione przez strony koszty, Sąd powinien był zasądzić na rzecz powoda 2 684,83 zł. Jednakże słusznie pozwany podnosił, iż art. 100 k.p.c. nie wymaga arytmetycznego, dokładnego rozdzielenia kosztów procesu. W orzecznictwie wielokrotnie podkreślano, że przy stosunkowym rozdzieleniu kosztów procesu (art. 100 k.p.c.) należy ocenić ostateczny wynik sprawy, a więc porównać roszczenia dochodzone z uwzględnionymi, a nie rozliczać koszty odrębnie w zakresie cofniętego powództwa i odrębnie względem żądań rozpoznanych merytorycznie. Rozdzielenie kosztów nie musi wynikać z ich szczegółowego, matematycznego (rachunkowego) rozliczenia i powinno polegać na zasądzeniu różnicy na rzecz strony, której przysługują wyższe koszty, a nie na ich wzajemnym zasądzeniu (tam m.in. Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 21 lutego 2002 r. I PKN 932/00). Na aprobatę zasługuje stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w postanowieniu z dnia 17 czerwca 2011 r., sygn. akt II PZ 10/11, zgodnie z którym wzajemne zniesienie (stosunkowe rozdzielenie) kosztów procesu nie wymaga dokładnego obliczenia stosunku części uwzględniającej powództwo do części oddalającej pozew, a zasadniczym kryterium rozłożenia ciężaru kosztów procesu jest w takim wypadku poczucie słuszności. (podobnie: orzeczenia z dnia 30 kwietnia 1952 r., C 290/52, OSN 1953 nr 4, poz. 99 i z dnia 11 stycznia 1961 r., 4 CZ 143/60, OSPiKA 1961 nr 11, poz. 317 oraz postanowienia z dnia 21 stycznia 1963 r., III CR 191/62, OSNCP 1964 nr 1, poz. 16; z dnia 4 października 1966 r., II PZ 63/66, LEX nr 6049; z dnia 7 lipca 1970 r., I PZ 28/70, LexPolonica nr 322557; z dnia 17 czerwca 1974 r., II CZ 104/74, LEX nr 7523 i z dnia 28 lutego 1985 r., II CZ 21/85, LexPolonica nr 320926; por. też wyrok z dnia 21 lutego 2002 r., I PKN 932/00, OSNP 2004 nr 4, poz. 63). Należy również zauważyć, iż nawet jeżeli możliwym byłoby uznanie, iż sąd dokonał nieprawidłowego rozliczenia kosztów, to nie świadczy to automatycznie o odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa za bezprawie judykacyjne. Wiąże się bowiem ono z wydaniem prawomocnego orzeczenia niezgodnego z prawem, jednakże określenie to nie obejmuje każdego orzeczenia obiektywnie sprzecznego z prawem, lecz tylko takie, którego niezgodność z prawem jest oczywista, rażąca i przybiera postać kwalifikowaną (patrz. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 31 marca 2006 r., IV CNP 25/05, OSNC 2007, Nr 1, poz. 17, z dnia 7 lipca 2006 r., I CNP 33/06, OSNC 2007, Nr 2, poz. 35). Niezgodność wyroku z prawem w rozumieniu art. 424 1 § 1 k.p.c., powodująca powstanie odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa, musi mieć charakter kwalifikowany, elementarny i oczywisty, tylko bowiem w takim przypadku wyrokowi sądu można przypisać cechy bezprawności (tak SN w wyroku z 2 grudnia 2010 r., I CNP 4/10). Ustalenie ewentualnej odpowiedzialności Skarbu Państwa w trybie art. 424 1b k.p.c. nie może więc prowadzić do ponownego, merytorycznego badania sprawy i ponownej oceny prawomocnego orzeczenia, a może i musi się ograniczać jedynie do oczywistych, rażących wad takiego orzeczenia. Jeżeli więc sąd nie wykracza poza obszar przyznanej mu swobody, nie pozostaje w kolizji z własnym sumieniem oraz prawidłowo dobiera standardy orzecznicze, to działa w ramach porządku prawnego nawet wtedy, gdy wydane orzeczenie rozliczające koszty sądowe można ocenić jako obiektywnie nie realizujące wskazań wynikających samego, czysto arytmetycznego obrachunku. Przyjęcie odmiennego zapatrywania stwarzałoby zagrożenie dla takich wartości jak stabilność obrotu prawnego, swoboda sądu w ocenie materiału dowodowego i stosowaniu prawa (por. postanowienie SN z 3.06.2009 r., IV CNP 116/08, LEX nr 738118). W przypadku wykonywania władzy dyskrecjonalnej (zwłaszcza przy rozliczaniu kosztów procesu) niezbędny jest bowiem pewien margines błędu, którego popełnienie nie może powodować odpowiedzialności odszkodowawczej państwa (postanowienie SN z 22.01.2008 r., II CNP 150/07, LEX nr 817506) (tak: M. Sieńko [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I, red. M. Manowska, Warszawa 2020, art. 424 1k.p.c.) Tymczasem w niniejszej sprawie nie sposób mówić o takiej kwalifikowanej niezgodności orzeczenia z prawem. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 31 marca 2005 r., SK 26/02 uznał, iż zarzut niezgodności art. 100 k.p.c. dotyczącego instytucji stosunkowego rozdzielenia kosztów sądowych pomiędzy stronami procesu cywilnego w przypadku częściowego tylko uwzględnienia żądań (zasady kompensaty kosztów procesu) z wyrażonym w art. 45 ust. 1 Konstytucji prawem do sądu jest bezzasadny. Zarzut oparto na twierdzeniu, że art. 100 k.p.c. zakłada automatyzm, obligując sąd do arytmetycznego stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu. Twierdzenie to jest całkowicie bezzasadne. Wskazuje na to wprost brzmienie art. 100 k.p.c.: "w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu". Zważyć przy tym należy, że zasada kompensaty nie jest jedyną zasadą, jaką zgodnie z k.p.c. kieruje się sąd przy rozstrzyganiu kwestii kosztów postępowania (zasada odpowiedzialności za wynik spraw, zasada słuszności, zasada zawinienia i inne). Z treści art. 100 k.p.c. nie wynika dla sądu nakaz arytmetycznego stosunkowego rozdzielenia kosztów. W niniejszej sprawie Sąd II instancji rozstrzygający w kwestii kosztów postępowania mógł kierować się innymi zasadami niż tylko zasada kompensaty, na co jednak nie wskazał w uzasadnieniu. Nie sposób jednak uznać, aby orzeczenie przez sąd o kosztach procesu nie stosując się ściśle do zasady kompensaty i arytmetycznego stosunkowego rozdzielenia kosztów stanowiło niezgodność z prawem oczywistą, rażącą, przybierającą postać kwalifikowanej. Nie sposób tym samym twierdzić, że spełnione zostały przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego z art.
W konsekwencji, żądanie zawarte w pozwie nie mogło być uwzględnione. W niniejszej sprawie sąd doszedł do przekonania, iż zgodne z poczuciem sprawiedliwości, będzie nie obciążanie powoda kosztami niniejszego postępowania. Zgodnie bowiem z art. 102 k.p.c., w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Decyzja o zastosowaniu art. 102 k.p.c. jest suwerennym uprawnieniem jurysdykcyjnym sądu, ma charakter dyskrecjonalny, oparty na swobodnym uznaniu, kształtowanym własnym przekonaniem, poczuciem sprawiedliwości a także analizą okoliczności rozpoznawanej sprawy. Artykuł 102 k.p.c. jest przejawem tzw. prawa sędziowskiego i może być stosowany wówczas, kiedy okoliczności konkretnej sprawy dają po temu podstawy. Jego celem jest bowiem zapobieżenie wydaniu orzeczenia o kosztach procesu, które byłoby niesprawiedliwe. Ocena - pod kątem zastosowania w konkretnej sprawie zasady słuszności, jako podstawy rozstrzygania o kosztach procesu, jest więc przeprowadzana według zasad ogólnego poczucia sprawiedliwości i norm współżycia społecznego (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 20 listopada 2019 r., I ACa 687/18). Zdaniem sądu w niniejszej sprawie wyłonił się w sprawie taki szczególnie uzasadniony wypadek z uwagi na charakter zgłoszonego roszczenia i subiektywne przekonanie powoda o zasadności roszczenia co do uznania prawomocnego orzeczenia o kosztach za niezgodne z prawem, które mogło wydawać się uzasadnione w sytuacji, gdyby kierować się ścisłym, arytmetycznym podejściem. SSO Piotr Suchecki
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.