przez zamieszczenie oraz posłużenie się przez powoda w umowie niedozwolonymi klauzulami umownymi, które są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami, a dodatkowo uniemożliwiają prawidłowe wyliczenia roszczenia, a które nie były indywidualnie ustalane z pozwanym, a które rażąco naruszają jego interesy – powód nie udowodnił roszczenia zawartego w pozwie. Pozwany stwierdził, iż pismo z dnia 16 grudnia 2020 roku, jeżeli zostało wysłane, to na niewłaściwy adres pozwanego, tj. ul. (...), (...)-(...) G., pod którym pozwany nie zamieszkuje od przeszło 15 lat. Wezwanie to zostało odebrane przez matkę pozwanego, z którą jest skonfliktowany. Skoro nie doręczono wezwania do zapłaty, to wypowiedzenie nie mogło być skuteczne. Wypowiedzenie umowy z kolei zostało przesłane na niewłaściwy adres, tj. O. 15/1, (...)-(...) G.. Właściwy adres pozwanego to O. 15. W umowie wskazano, że całkowita kwota pożyczki do wypłaty wynosiła 25.000 zł, a kwota udzielonej pożyczki wynosiła 34.320 zł. Powód nie wykazał, że nastąpiło przekazanie przez bank pozwanemu ww. środków pieniężnych. Zdaniem pozwanego kwota 5.000 zł tytułem prowizji była zawyżona i nieadekwatna do czynności, jakie bank mógł wykonać przy ewentualnym udzieleniu pożyczki. Powód nie wykazał także, co stało się ze składką ubezpieczeniową w wysokości 4.320 zł. Po wypowiedzeniu umowy część tej składki powinna zostać zwrócona. Pozwany miał wrażenie, że pakiet podstawowy ubezpieczenia życia i zdrowia obowiązkowo wymagany przy zawieraniu produktów finansowych ma na celu nieuczciwe wzbogacenie się. Warunki ubezpieczenia są korzystne tylko dla powoda. Wskazując na wątpliwości dotyczące dokonanych obliczeń powód podniósł, że pożyczka stanowiła lichwę, gdyż całkowita kwota do zapłaty wynosiła 54.381,31 zł, a pozwanemu udzielono pożyczki w wysokości 25.000 zł. (sprzeciw – k. 38-45) Pismem z dnia 8 czerwca 2022 roku powód cofnął powództwo w części, tj. o zapłatę kwoty 3.025,60 zł ze zrzeczeniem się roszczenia, wnosząc o umorzenie postępowania w tym zakresie. Wobec tego powód domagał się zapłaty:
k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Zgodnie z § 2, jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Za nieuzgodnione indywidualnie uważa się te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 3 i 4). W przedmiotowej sprawie – wbrew spoczywającemu nań ciężarowi dowodu – powód nie wykazał, że umowa w takim kształcie została indywidualnie uzgodniona przez strony umowy. Postanowienia umowy, łączącej strony, nie zostały uzgodnione indywidualnie, albowiem strona pozwany nie miał na treść umowy jakiegokolwiek wpływu. Pozwany mógł bowiem przystąpić do umowy w zaproponowanym mu kształcie bądź jej nie zawierać. Dowodzi tego treść formularzy i wzoru umowy, którym powszechnie posługuje się pożyczkodawca w kontaktach z klientami. W judykaturze podnosi się, że okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Konieczne byłoby wykazanie, że konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego. Przyjęcie takiego wpływu byłoby możliwe przede wszystkim wówczas, gdyby konkretny zapis był z nim negocjowany (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 6 kwietnia 2011r., I ACa 232/11, LEX nr 898640). Wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść (por. wyrok Sądu Apelacyjnego Warszawa z dnia 15 maja 2012r., VI ACa 1276/11, LEX nr 1281131). W tych okolicznościach w rozpoznawanej sprawie omawianą umowę należy zweryfikować również przez pryzmat przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych (art.
-385 3 k.c.). W rozumieniu powołanego przepisu art.
za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy uznać m.in. działania wykorzystujące np. niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, naruszenie równorzędności stron umowy, działania zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania (m.in. wyrok SA w Warszawie z dnia 27 stycznia 2011 r, VI ACa 771/10, LEX nr 824347). Rażące naruszenie interesów konsumenta zachodzi natomiast w sytuacji, w których w rażący sposób została naruszona równowaga interesów stron umowy przez to, że jedna z nich wykorzystała swoją przewagę, formułując konkretne postanowienie umowy. Rażącym naruszeniem interesów konsumenta jest nieusprawiedliwiona dysproporcja praw i obowiązków na jego niekorzyść. Z kolei klauzula dobrych obyczajów nakazuje dokonać oceny postępowania kontrahenta w kontekście norm moralnych i obyczajowych, powszechnie akceptowanych lub znajdujących uznanie w określonej sferze działań w stosunkach z konsumentem. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami kwalifikowane będą zatem wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku prawnego, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy. Okoliczność, iż dane postanowienie umowne mieści się co do zasady w granicach określonych ustawą, nie wyłącza uznania go za niedozwolone w stosunku z konsumentem. Uznanie postanowienia umownego za określające świadczenie główne podlega wykładni zawężającej, a wszelkie wątpliwości w tym zakresie należy interpretować na korzyść konsumenta (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 15.10.2020 r., V CNP 7/20, LEX nr 3067026). Określenie „rażąco" należy stosować do znacznego odchylenia przyjętego uregulowania od zasady uczciwego wyważenia praw i obowiązków (m.in. wyrok SA w Warszawie z dnia 14 września 2011 r, VI ACa 291/11, LEX nr 1130440). W niniejszej sprawie powódka podnosiła, że wysokość pozaodsetkowego kosztu pożyczki (prowizji) nie przekraczała wysokości odpowiadającej art. 36a ust. 1 i 2 ustawy o kredycie konsumenckim. Sąd zważył, że umowa zawarta została w dniu 20 marca 2019 roku, a więc już po wejściu w życie ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 roku o zmianie ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015 r. poz. 1357), która dodała do ustawy o kredycie konsumenckim art. 36a dotyczący ograniczenia wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego. Zgodnie z art. 36a ust. 1 powołanej ustawy o kredycie konsumenckim maksymalną wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu oblicza się według wzoru wskazanego tam wzoru matematycznego. Wedle ust. 2 pozaodsetkowe koszty kredytu w całym okresie kredytowania nie mogą być wyższe od całkowitej kwoty kredytu, natomiast wedle ust. 3 pozaodsetkowe koszty kredytu wynikające z umowy o kredyt konsumencki nie należą się w części przekraczającej maksymalne pozaodsetkowe koszty kredytu obliczone w sposób określony w ust. 1 lub całkowitą kwotę kredytu. W świetle powyższych przepisów, suma pozaodsetkowych kosztów kredytu nie może przekroczyć 25 % całkowitej kwoty kredytu (część stała) i dodatkowo 30 % całkowitej kwoty kredytu konsumenckiego w stosunku rocznym (część zmienna). Co istotne, w przypadku pożyczek udzielanych na okres kilku lat koszty pozaodsetkowe nie mogą przekroczyć 100% wartości kredytu. Zgodnie z umową zawartą przez pozwaną całkowita kwota kredytu wynosiła 25.000,00 zł, natomiast prowizja za udzielenie kredytu, stanowiąca pozaodsetkowe koszty kredytu, wynosiła 5.000,00 zł. Z porównania obu kwot jednoznacznie wynika, że wysokość prowizji za udzielenie kredytu na okres trzech lat (36 miesięcy) nie przekracza całkowitej kwoty kredytu. Przepisy prawa dopuszczają zastrzeżenie kosztów pozaodsetkowych w takiej właśnie wysokości (przed zmianą wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu spowodowaną pandemią (...)19). W przedmiotowej sprawie pozaodsetkowe koszty pożyczki określone w umowie mieszczą się w limicie określonym w art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim, jednakże nie wyłącza to możliwości ich prawnej analizy także przez pryzmat innych norm prawa cywilnego, w szczególności art.
Istotnym jest bowiem, że celem regulacji określonych w ustawie o kredycie konsumenckim jest ochrona konsumentów przed nadmiernym obciążaniem ich kosztami udzielonych kredytów, a nie przyznawanie pożyczkodawcy uprawnienia do naliczania opłat w maksymalnej przewidzianej przez tą ustawę wysokości bez względu na to czy poniósł on jakiekolwiek koszty związane z zawarciem umowy pożyczki. Zasadność obciążenia pożyczkobiorcy taką opłatą musi być bowiem każdorazowo podyktowana ściśle określonymi kosztami i względami związanymi z procesem zawarcia konkretnej umowy pożyczki (por. wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 27 września 2017 roku, sygn. akt II Ca 1122/17, LEX nr 2390977, wyrok Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 2 lutego 2018 r. sygn. akt II Ca 43/18, LEX nr 2451444, wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach z dnia 31 stycznia 2019 roku, I Ca 30/19, LEX nr 2667253, wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 10 lipca 2019 roku, III Ca 630/19, LEX nr 2739621 wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 7 lutego 2019 roku, III Ca 1426/18, LEX nr 2670119). Należało podkreślić, że możliwość ubezpieczenia umowy jest dozwolona i została przewidziana w ustawie o kredycie konsumenckim. W ocenie Sądu, zrozumiałym i uzasadnionym jest konieczność zabezpieczenia przez powodowy bank swoich interesów na wypadek śmierci ubezpieczonego czy całkowitej trwałej niezdolności do pracy i samodzielnej egzystencji pożyczkobiorcy w wyniku nieszczęśliwego wypadku lub choroby (choć nie z każdej przyczyny). Kwota ubezpieczenia w stosunku do ryzyka ponoszonego przez powodowy bank jest adekwatna. Umowa zawarta została bowiem na 10 lat. Łączna składka ubezpieczeniowa wyniosła 4.320,00 zł, a zatem miesięcznie kosztowała pozwanego 36,00 zł, co nie jest kwotą wygórowaną. Podobnie należało podejść do prowizji w kwocie 5.000,00 zł. Zasadniczo prowizja ma rekompensować instytucji kredytowej poniesienie kosztów związanych z uruchomieniem kredytu. Zważywszy na czas obowiązywania umowy kosztowało to pożyczkobiorcę niecałe 41,67 zł. Zdaniem Sądu, przedmiotowe postanowienia umowne zostały przez pożyczkodawcę zastrzeżone w sposób i w wysokości adekwatnej do wypłaconej kwoty pożyczki oraz okresu kredytowania. Główne zarzuty pozwanego budowane były na procedurze wypowiedzenia umowy. Zdaniem pozwanego umowa nie została skutecznie wypowiedziana, gdyż nie zostało poprzedzone wezwaniem do zapłaty. Wezwanie to miało zostać przesłane bowiem na adres pozwanego, pod którym miał nie zamieszkiwać od 15 lat. Fakt nie zamieszkiwania pozwanego na ul. (...) ze swoją matką G. D. potwierdzają również jej zeznania. Nie tłumaczy to jednak wskazania przez pozwanego we wniosku kredytowym, że zamieszkuje u rodziny na ul. (...) i nie posiada na utrzymaniu dzieci, a także jest stanu wolnego, co odbiegało od faktycznego stanu rzeczy. Pozwany był wówczas żonaty i miał dwójkę dzieci. Nie mniej w tej sytuacji powstało zagadnienie, czy powód wyczerpał procedurę wypowiedzenia umowy pożyczki, o której mowa semidyspozytywnej regulacji art. 75c prawa bankowego, a więc czy wypowiedzenie umowy poprzedzone było wezwaniem do zapłaty zaległości w terminie 14 dni oraz pouczeniem o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację. Zdaniem Sądu nawet pomimo przesłania przedsądowego wezwania do zapłaty na nieprawidłowy adres, tj. na ul. (...), nie ulegało wątpliwości, że pozwany otrzymał to wezwanie. Zgodnie z przepisem art. 61 § 1 k.c., oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Niewątpliwie pozwany zapoznał się z treścią tego pisma, gdyż otrzymał je od swojej matki. Przyznała wprost, że syn często do niej przyjeżdżał. Kiedy przychodziła korespondencja do pozwanego informowała go o tym fakcie, a następnego dnia odbierał korespondencję. Wezwanie wskazywało na wysokość zadłużenia, a także zawierało pouczenie o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację. Niezależnie od powyższego fakt odebrania przez pozwanego tego wezwania nie miał znaczenia, albowiem przed jego odbiorem (najprawdopodobniej najpóźniej podczas okresu świątecznego – matka pozwanego odebrała wezwanie dnia 23 grudnia 2020 roku) złożył datowany na dzień 18 grudnia 2020 roku wniosek o restrukturyzację zadłużenia. Oznacza to, że pozwany posiadał świadomość zadłużenia. Wynika to również z faktu, że nie był to pierwszy wniosek pozwanego o restrukturyzację zadłużenia. Co więcej powodowy bank wyraził zgodę na wydłużenie okresu kredytowania i zawieszenia spłaty na 6 miesięcy. W okolicznościach niniejszej sprawy regulację art. 75c ustawy o kredycie konsumenckim należy tłumaczyć przez pryzmat umożliwienia pozwanemu spłaty zadłużenia poprzez złożenie wniosku o restrukturyzację zadłużenia. Pozwany posiadał wiedzę o powstałym zadłużeniu, gdyż nie spłacał zobowiązania kredytowego. Skutecznie złożył wniosek o restrukturyzację i dopiero po jego rozpoznaniu umowa została wypowiedziana. Nie było wątpliwości, że oświadczenie o wypowiedzeniu było skuteczne. Bez znaczenia pozostaje fakt, że zostało skierowane nie na adres O. 15, ale O. 15/1 skoro pozwany osobiście odebrał to pismo, co skwitował własnoręcznym podpisem. Wreszcie ziściły się przewidziane w umowie warunki wypowiedzenia. Pozwany posiadał zaległości w regulowaniu zobowiązania kredytu, został wezwany do zapłaty i po bezskutecznym wniosku o restrukturyzację zadłużenia, stan zaległości nie zmniejszał się. Wątpliwości Sądu nie budziła także podstawa odmowy uwzględnienia wniosku o restrukturyzację zadłużenia. Oceniając tę kwestię w kontekście art. 5 k.c. zważyć należało, że pozwany bank słusznie wskazał, że brak zdolności kredytowej uniemożliwia utrzymywanie umowy w zmienionym kształcie. Co więcej bank wyraził zgodę na zawieszenie spłaty zobowiązań pozwanego w powodowym banku o 6 miesięcy. W tym kontekście zwrócić również należało uwagę na fakt, że we wniosku kredytowym pozwany wskazał dane, które nie odzwierciedlały rzeczywistego stanu rzeczy, co w sposób oczywisty mogło wpłynąć na ocenę jego zdolności kredytowej przed zawarciem umowy. Konsekwencją wypowiedzenia umowy było postawienie zaległości w stan wymagalności. Wyliczenia powoda są prawidłowe i nie zostały skutecznie podważone przez pozwanego. Przedstawiają one zarówno podstawy naliczeń, okresy naliczania odsetek, a także daty wpłat pozwanego na poczet umowy. Pozwany nie kwestionował dokonanych wpłat, a jedynie uważał, że nie stanowią one podstawy do uznania, że potwierdza to istnienie stosunku prawnego między stronami, z czym nie sposób się zgodzić. Ponadto pozwany zarzucił, aby wyliczenia te nie uwzględniały wszystkich wpłat pozwanego na poczet spornej umowy. Należało zwrócić uwagę na fakt, że powód cofnął powództwo w zakresie niewykorzystanej składki ubezpieczeniowej, co przełożyło się na wysokość wymagalnego kapitału oraz naliczanych odsetek. Zważywszy na powyższe Sąd uznał, że pozwany winien zwrócić powodowi kwotę 28.563,58 zł, na co składały się wymagalny kapitał w kwocie 26.442,66 zł oraz odsetki umowne za okres od dnia 20 kwietnia 2020 roku do dnia 17 marca 2021 roku w kwocie 2.120,92 zł, o czym orzeczono w punkcie 1. wyroku na podstawie art. 720 § 1 k.c. w zw. z art. 359 § 1 k.c. Na tożsamej podstawie prawnej pozwanemu należały się także odsetki umowne w określonej umową wysokości odsetek maksymalnych za opóźnienie od kwoty wymagalnego kapitału od kwoty 29.468,26 zł za okres od dnia 18 marca 2021 roku do dnia 19 marca 2021 roku oraz po tym okresie, kiedy nastąpił zwrot składki ubezpieczeniowej od kwoty 26.442,66 zł do dnia zapłaty. O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie 2. wyroku na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2015.1800 ze zm.). Powód wygrał proces w 90,42 %, pozwany – w 9,58 %. Koszty poniesione przez powoda to opłata sądowa od pozwu (1.580,00 zł), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17,00 zł) oraz koszty notarialnie (3,69 zł). Iloczyn sumy tych kosztów (1.600,69 zł) do udziału, w jakim powód wygrał proces wyniósł 1.447,34 zł. Natomiast koszty poniesione przez pozwanego to opłata za czynności profesjonalnego pełnomocnika w stawce minimalnej (3.600,00 zł) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17,00 zł). Iloczyn sumy tych kosztów (3.617,00 zł) do udziału, w jakim pozwany wygrał proces wyniósł 346,51 zł. Bezwzględna różnica proporcjonalnych kosztów stron w kwocie 1.028,61 zł została zasądzona na rzecz powoda. Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. od zasądzonej kwoty należały się odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Sąd nie znalazł podstaw do odstąpienia od obciążania pozwanego kosztami procesu na podstawie art. 102 k.p.c. Zdaniem Sądu pozwany nie znajduje się w wyjątkowo trudnej sytuacji materialnej, rodzinnej lub zdrowotnej. Ze złożonego oświadczenia wynikało, że pozwany tworzy z żoną gospodarstwo domowe i wspólnie osiągają dochody w kwocie 8.000 zł miesięcznie. Wskazany koszt ogrzewania w wysokości 2.000-2.500 zł oczywiście nie dotyczy wydatków w każdym miesiącu, a raczej całego okresu jesienno-zimowego, podobnie jak wskazane inne koszty również w znacznej mierze należy rozłożyć na wiele miesięcy (opróżnianie szamba, ubezpieczenie samochodu). Bez znaczenia dla oceny tej sytuacji jest pozostawanie pozwanego w rozdzielności majątkowej w kontekście obowiązków wynikających ze stosunków małżeńskich i rodzicielskich. Sąd uznał, że bieżące zobowiązania pozwanego nie są tak znaczne, aby nie był w stanie uregulować kosztów procesu w kwocie nieco ponad tysiąca złotych.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.