k.c. pozwalające uznać je za abuzywne. Bezskuteczność kwestionowanych postanowień prowadzi do nieważności całej umowy, ponieważ jej dalsze obowiązywanie w kształcie pozbawionym kwestionowanych postanowień nie jest możliwe. Na skutek nieważności przedmiotowej umowy całość środków pobranych przez pozwany bank od powódki, w tym z tytułu składek ubezpieczenia niskiego wkładu własnego stanowi świadczenia nienależne, którego zwrotu powodowie domagają się na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. Wartość roszczenia o zapłatę powódka określiła jako wysokość uiszczonych przez nią w wykonaniu spornej umowy wszystkich świadczeń na rzecz strony pozwanej w łącznej kwocie 228.085,09 zł. Powódka wskazała że wezwała na piśmie pozwanego do zapłaty ww. kwoty termin 7 dni, pozwany odebrał pismo w dniu 10 lipca 2023 r i nie zaspokoił roszczeń powódki co czyni zasadnym domaganie się przez powódkę od pozwanego odsetek ustawowych za opóźnienie począwszy od dnia 18 lipca 2023 r. do dnia zapłaty. Powódka powołała się również na fakt, że posiada określony w art. 189 k.p.c. interes prawny w żądaniu ustalenia nieistnienia pomiędzy stronami umowy stosunku prawnego kredytu. Pozwany (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. w odpowiedzi na pozew z dnia wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu stanowiska podniósł m.in. , że brak jest podstaw do uznania że łącząca strony umowa kredytu jest nieważna bądź bezskuteczna, czy też uznania że w umowie znajdują się post niedozwolone postanowienia umowne. W konsekwencji brak jest podstaw do sądzenia kwot żądanych w pozwie przez powódkę lub jakichkolwiek innych kwot. Pozwany zaprzeczył że powódka nie miała możliwości ingerowania warunki umowy mówiłem pozwany było otwarte na negocjowanie postanowień umownych jednak powódka nigdy nie wyraziła woli negocjowania klauzul przeliczeniowych. Wbrew twierdzeniom powódki umowa kredytu jest umową kredytu denominowanego a nie złotówkowego z klauzulą waloryzacji inną i zawarta została zgodnie z przepisami obowiązującymi w dniu jej zawarcie. Zdaniem pozwanego pod rządami dawnego przepisu czysta 58 KC zobowiązanie wyrażony w walucie obcej mogą być spłacane nawet braku wyraźnego postanowienia umowy walucie polskiej. W kredycie denominowanym kwota i waluta kredyty są jednoznacznie określone w walucie obcej, a na ich wysokość nie miały wpływu wahania kursów walut. Przypadku uznania że kwestionowane klauzule są abuzywne umowa może być obecnie wykonywana bezpośrednio w (...), co regulują przepisy tak zwanej ustawy antyspreadowej, jaki może być obecnie wykonywana przez stosowanie do przeliczeń kursów średnich NBP. Nie istnieją podstawy do wyeliminowania walutowego charakteru kredytu i uznania że udzielony kredyt był kredytem złotówkowy oprocentowany według stawki LIBOR. Przekonaniu pozwanego w niniejszej sprawie dochodzi do nadużycia przez powódkę instrumentów przewidzianych przez dyrektywę 93/13, gdyż wieloletnia umowa kwestionowana jest pod pretekstem rzekomej swobody banku w kształtowaniu tabeli kursowej co prowadzi do podważenia stosunków umownych które przez wiele lat były wykonywane przez strony bez żadnych sporów a dopiero w okolicznościach wzrostu kursu (...) oraz ukształtowania się orzecznictwa korzystnego dla kredytobiorców frankowych rozpoczęło się kwestionowanie przez powódkę umowy. Ponadto strona pozwana wskazała że przedstawiła powódce informacje dotyczące ryzyka związanego z udzielanym kredytem walutowym co oznacza że powódka została poinformowana we właściwy sposób o ryzyku zaciągnięcia kredytu walutowego. Umowa nie narusza dobrych obyczajów ani zasad współżycia społecznego jak i nie narusza zasady wzajemności i zachowania ekwiwalentności świadczeń. Przy ocenie umowy należy dążyć zachowania równowagi stron. Klauzule przeliczeniowe nie stanowią głównych świadczeń stron a w przypadku stwierdzenia ich abuzywności, czemu pozwany zaprzecza, umowa może być dalej wykonywana. W ocenie strony pozwanej nie zachodzą żadne przesłanki do uznania umowy za nieważną. Pozwany Bank w uzasadnieniu odpowiedzi na pozew przedstawił szczegółową i bogatą argumentację faktyczną i prawną zajętego w sprawie stanowiska, która znana jest stronom, a zatem nie jest koniecznej szczegółowe przytaczanie.. Ponadto strona pozwana w odpowiedzi na pozew zawarła zarzut skorzystania z prawa zatrzymania kwoty dochodzonej przez powódkę w punkcie 2 pozwu, tj. kwoty 228.085,09 zł , do czasu zaoferowania przez nią stronie pozwanej zwrotu tej kwoty albo zabezpieczenia roszczenia o jej zwrot. Pismem z dnia 2 lutego 2024 roku powódka sprecyzowała żądanie w zakresie odsetek ustawowych od kwot dochodzonych pozwem w jego funkcje drugim wnosząc o zasądzenie tych odsetek liczonych od kwoty 221988,75 zł od dnia 5 lipca 2023 r. do dnia zapłaty i od kwoty 2136,57 zł od dnia następującego po doręczeniu odpisu pozwu pozwanemu do dnia zapłaty. Ponadto w piśmie tym powódka wskazała, że na należność dochodzoną w pkt II pozwu składają się: - kwota 225.948,52 zł tytułem zwrotu równowartości rad kapitałowo odsetkowych, w tym odsetek karnych; - kwota 1763,01 zł tytułem składki na ubezpieczenie pomostowe; - kwota 373, 56 zł tytułem opłaty przygotowawczej, które razem dają kwotę 228.085,09 zł. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Bezspornym jest, że (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. jest następcą prawnym Banku (...) S.A. z siedzibą w W.. Powódka poszukiwała kredytu na sfinansowanie zakupu mieszkania i w związku sprawdziła oferty różnych banków w celu wyboru najdogodniejszej dla niej oferty. Ostatecznie wybrała ofertę Banku (...) S.A. z siedzibą w W. jako dla niej najkorzystniejszą. Powódka rozważała zawarcie umowy kredytu w złotych polskich, jednak nie miała wystarczającej zdolności kredytowej żeby zaciągnąć kredyt wysokości przez nią oczekiwanej. Przedstawicielka (pracownik) ww. Banku przedstawiła jej ofertę zawarcia umowy kredytu waloryzowanego (denominowanego) kursem franka szwajcarskiego ( (...)). Podczas rozmów dotyczących udzielenia kredytu przedstawicielka banku zapewniła powódkę, że waluta franka szwajcarskiego jest stabilna, wahania jej kursy są nieduże i dlatego jest bezpieczna. Przedstawiła jej wykres kursu walut tej waluty za ostatnie 10 lat wstecz, który obrazował że frank szwajcarski jest stabilną walutą. Powódka miała świadomość, że kurs waluty (...) może się lekko wahać, jednak nie przewidziała jego znaczącego wzrostu. Powódka nie do końca rozumiała mechanizm waloryzacji zawarty umowie kredytu. Przedstawicielka banku nie poinformowała powódki jak kształtować się będzie saldo kredytu i wysokość jego rat przy skrajniej wysokości kursu franka szwajcarskiego. Powódce nie wyjaśniono w sposób dla niej przejrzysty i zrozumiały zasad działania mechanizmu klauzuli denominacyjnej. Nie została także właściwie poinformowana o ryzyku związanym z zastosowaniem przez poprzednika prawnego pozwanego Banku takiego instrumentu, w szczególności że ryzyko wzrostu kursu tej waluty nie jest w żaden sposób ograniczone zawieraną umową. Nie omówiono też z nią w jaki sposób bank ustala tabele kursowe oraz kurs franka szwajcarskiego, będące podstawą rozliczeń stron w związku z wykonywaniem umowy kredytu. Nie zwrócono jej uwagi na zastosowanie w umowie dwóch kursów waluty – kursu kupna waluty przy określaniu wysokości salda kredytu i kursu sprzedaży waluty przy ustalaniu wysokości spłaty poszczególnych jego rat oraz nie wyjaśniono jaki jest cel tego instrumentu zawartego w umowie . Powódka miała świadomość zmian kursu franka szwajcarskiego, jednak była przekonana o stabilności tej waluty i nie zakładała wówczas, że kurs franka może wzrosnąć do obecnego poziomu. Powódka w trakcie zawierania umowy kredytu pracowała jako (...) i nie miała jakiejś szczególnej niż przeciętna wiedzy z zakresu kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej, wcześniej nie zawierała podobnych umów. Powódka nie miała możliwości negocjowania postanowień umowy kredytu, a z projektem umowy mogła zapoznać się dopiero w dniu jej podpisania. W chwili podpisania umowy nie pozostawała w związku małżeńskim. Zawarta przez strony umowa kredytu sporządzona została przy wykorzystaniu stosowanego przez Bank wzorca umowy. Dowód: zeznania powódki k.
stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art.
k.c., jeżeli postanowienie umowy zgodnie z §1 tego artykułu nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Stosownie do treści art.
k.c., nieuzgodnione indywidualnie są natomiast te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Zgodnie zaś z art.
k.c., ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Jak już wspomniano wcześniej powódka zawierając sporną umowę posiadała status konsumenta (art. 22 1 k.c.), skoro dokonała czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową. Z treści umowy oraz przesłuchania powódki wynika, że środki uzyskane z kredytu zostały przeznaczone na zakup lokalu mieszkalnego do użytku własnego kredytobiorcy. W ocenie sądu, kwestionowane przez powódkę zapisy umowne mogą podlegać kontroli przewidzianej w art.
k.c., ponieważ strona pozwana nie udowodniła, że postanowienia przedmiotowej umowy kredytowej, dotyczące waloryzacji kredytu do waluty obcej, zwłaszcza w zakresie, w jakim odsyłały do sporządzonych przez nią tabel kursów walut, były przedmiotem indywidualnych uzgodnień pomiędzy stronami. Umowa była standardowo stosowanym wzorcem, obejmowała niezmienne i nie podlegające negocjacjom zapisy znajdujące zastosowanie do wszystkich kredytobiorców kredytów mieszkaniowych. W chwili podpisania umowy o kredyt powodom nie była znana wysokość zobowiązania banku – mechanizm został określony w § 27 regulaminu, a tym samym wysokość zobowiązania. Tylko jedna strona została obciążona ryzykiem związanym ze zmiennością kursów. Postanowienia powyższe wynikały ze stosowanego wzorca umownego. Powódka nie miała wpływu na to, po jakim kursie bank przeliczy środki wypłacone w złotych na (...). Należy wskazać że samo umiejscowienie zapisów dotyczących przeliczenia środków wypłacanych i wpłacanych wykonaniu spornej umowy, to jest w regulaminie uniemożliwiało jakikolwiek wpływ kredytobiorcy na treść tych postanowień umownych, dotyczących bezpośrednio ustalania wysokości zobowiązania powódki. Zdaniem Sądu wskazane postanowienia umowne dotyczą głównych świadczeń stron, nadto nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W orzecznictwie w ostatnim czasie prezentowany jest pogląd, że klauzule dotyczące ryzyka walutowego i kursów walutowych określają główny przedmiot umowy kredytu. Klauzula waloryzacyjna (denominacyjna) wpływa na wysokość świadczenia kredytobiorcy, określa w jakiej wysokości świadczenie główne ma być spełnione. Na podstawie tej klauzuli, w dacie zawarcia umowy, powódka nie mogła oszacować, jaką kwotę będzie musiała spłacić w przyszłości, co przesądza o niejednoznaczności tych postanowień umownych i dopuszczalności ich badania pod kątem abuzywności, pomimo że dotyczą głównych świadczeń stron (wyrok SN z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299). Sąd podziela stanowisko, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego denominowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm denominacji określają główne świadczenia kredytobiorcy (por. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z.12, poz. 115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, nie publ., 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Wskazać ponadto należy, że zastosowany przez bank mechanizm denominacji przewidywał ryzyko walutowe, o którym kredytobiorca nie został poinformowany. Z zeznań powódki wynika, że nie posiadała pełnego rozeznania w zakresie skutków realizacji umowy kredytu hipotecznego denominowanego do waluty obce. Po raz pierwszy w życiu zawierała umowę kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej, zatem przy wyborze wariantu umowy zaufała pracownikowi banku – w tym co do wyboru waluty kredytu i jego warunków. Pozwany bank nie przedstawił natomiast jakichkolwiek dowodów wskazujących na to że powódka chociaż w minimalnym zakresie została pouczona o ryzykach związanych z zawieraną umową, w szczególności o ryzyku walutowym. Ocena umowy pod kątem jej abuzywności powinna uwzględniać stan z chwili jej zwarcia (uchwała SN z 20.06.2018 r., III CZP 29/17). Niedozwolone postanowienie umowne dotknięte jest bowiem bezskutecznością na korzyść konsumenta od początku, z mocy samego prawa (por. uchwała SN z 7.05.2021 r. III CZP 6/21). Kredytodawca mógł dwukrotnie wpływać na wysokość świadczenia powódki. Pierwszy raz przy wypłacie kredytu, przeliczając kwotę udzielonego kredytu z (...) na złotówki po ustalonym przez siebie kursie. Drugi raz przy ustalaniu wysokości poszczególnych rat, kiedy znów następowało przeliczenie określonej w (...) kwoty raty na złotówki po kursie z Tabeli, czyli dowolnym. Wyżej opisany mechanizm określania wysokości świadczenia powódki jest w ocenie Sądu równoznaczny z przyznaniem kredytodawcy prawa do jednostronnego ustalenia wysokości zobowiązania. Takie ukształtowanie stosunku obligacyjnego narusza jego naturę, albowiem nie odnosi się do obiektywnych czynników, stanowiąc tym samym uprzywilejowanie jednej ze stron tego stosunku. Według sądu, w okolicznościach niniejszej sprawy spełnione zostały warunki z art.
k.c. pozwalające na uznanie, że postanowienia umowy w części, w jakiej odsyłały do tabel kursowych, a zatem nie pozwalały na oszacowanie rzeczywistej kwoty do wypłaty i spłaty kredytu, są abuzywne. Mając ponadto na uwadze, że powódka nie została również poinformowana o ryzyku walutowym w sposób umożliwiający ocenę możliwych skutków finansowych umowy w czasie jej realizacji w ocenie Sądu skutkuje uznaniem, że klauzule denominacyjne – waloryzacyjne były niejednoznaczne, sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały interes konsumenta. Bank miał bowiem możliwość rzetelnego poinformowania konsumenta o ciążącym na nim ryzyku oraz wprowadzenie ewentualnych zapisów umowy ograniczających ryzyko kursowe po stronie powodów w tym z uwzględnieniem zdolności kredytowej powódki na moment zawarcia umowy oraz ustanowionego zabezpieczenia. W konsekwencji postanowienia umowy powodują, że ryzyko zmiany kursu waluty po stronie powódki jest nieograniczone. Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 20 września 2018 r. (C-51/17 sprawa (...) Bank (...)., (...) Faktoring K. Z.. Przeciwko T. I., E. K.) wskazał, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu denominowanego w walucie obcej ponosi ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. Po drugie, przedsiębiorca, w niniejszym przypadku instytucja bankowa, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej (zob. podobnie wyrok z dnia 20 września 2017 r., A. i in., C-186/16, EU:C:2017:703, pkt 50). W świetle powyższego (...) orzekł, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg, zgodnie z którym warunki umowy powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, zobowiązuje instytucje finansowe do dostarczenia kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymaganie to oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. W okolicznościach niniejszej sprawy postanowienia umowne dotyczące mechanizmu denominacji nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zdaniem Sądu żaden przeciętny konsument – zwłaszcza w dacie zawierania spornej umowy, kiedy negatywne skutki finansowe związane z zawarciem umów indeksowanych lub denominowanych kursem (...) nie były przedmiotem powszechnej dyskusji – bez szczegółowego omówienia tej kwestii nie był w stanie przewidzieć ani zrozumieć wskazanych możliwych skutków wzrostu kursu waluty, do której był indeksowany kredyt. Ocena tego mechanizmu wymagała również wiedzy ekonomicznej. W tym zakresie niewystarczająca była świadomość, że kurs waluty może ulegać wahaniom. Wobec tego należy uznać, że postanowienia umowne dotyczące denominacji nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, ponieważ nie pozwalały konsumentowi na ocenę, jakie konsekwencje ekonomiczne postanowienia te niosą dla jego zobowiązań finansowych. W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że istotą „dobrego obyczaju” jest szeroko rozumiany szacunek do drugiego człowieka. Dobre obyczaje odwołują się do takich wartości, jak uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność i fachowość. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są działania uniemożliwiające realizację tych wartości, w tym również takie, które zmierzają do niedoinformowania, dezinformacji, wykorzystania naiwności lub niewiedzy konsumenta (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 15 lutego 2017 r. wydany w sprawie o sygn. akt VI ACa 1918/15, LEX). Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że powołane postanowienia umowne zawierające mechanizm przeliczeniowy, a więc przewidujące przeliczenie kwoty (...) wskazanej w umowie kredytu na kwotę w złotych wypłaconych kredytobiorcy środków według kursu kupna walut obowiązującego w banku, jak również przewidujące wysokość kwoty podlegającej spłacie w złotych jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w (...), po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży obowiązującego w banku w dniu spłaty – naruszają dobre obyczaje. Spełniona została również przesłanka rażącego naruszenia interesów konsumenta, o której mowa w art.
Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 13 sierpnia 2015 r. wydanym w sprawie o sygn. akt I CSK 611/14, LEX). Postanowienia umowne dotyczące denominacji w sposób rażący naruszały interesy konsumenta z uwagi na fakt, że w wyniku ich zastosowania w sposób nierównomierny rozłożono pomiędzy stronami umowy ryzyko finansowe związane z zastosowaniem tego mechanizmu. Sąd miał głównie na uwadze, że przewidziane w umowie klauzule denominacyjne nie zawierały żadnych ograniczeń co do możliwego wzrostu kursu (...) co narusza interes ekonomiczny konsumenta. Ponadto rażącego naruszenia interesów konsumenta należy upatrywać przyznaniu pozwanemu bankowi prawa do jednostronnego kształtowania kursu waluty będącego podstawą rozliczeń stron. Skoro w przedmiotowej umowie powyższe klauzule spełniły przesłanki do uznania je za abuzywne, a w konsekwencji nieobowiązujące na podstawie art.
w tej sytuacji należało rozważyć, czy na skutek wyeliminowania z zapisów związanych z przeliczaniem zobowiązania istnieje możliwość utrzymania w mocy i wykonywania dalszego tej umowy, czy nie ma takiej możliwości, a więc czy umowa powinna być uznana za nieważną. W ocenie sądu ze względu na znaczenie tych klauzul dla przeliczania, tj. wypłaty i spłaty kredytu, po wyeliminowaniu tych klauzul, niemożliwe jest dalsze obowiązywanie umowy. Stosownie do art.
k.c., jeżeli postanowienie umowy zgodnie z jego §1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Przepis ten wraz z pozostałymi dotyczącymi nieuczciwych postanowień umownych realizuje implementację do krajowego systemu prawnego Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, z uwzględnieniem jej treści podlegał zatem zastosowaniu w sprawie - wobec stwierdzenia w umowie zawartej przez strony niedozwolonych postanowień. Art. 6 ust. 1 Dyrektywy nałożył na Państwa Członkowskie obowiązek zapewnienia, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3 października 2019 r. C-260/18 zapadły na gruncie sprawy bezpośrednio odnoszącej się do polskiego systemu prawnego, według którego, jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie, wykluczona jest możliwość uzupełnienia luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które w niej się znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie są zatem przepisami o charakterze dyspozytywnym lub przepisami mającymi zastosowanie, przy czym jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę, art. 6 ust. 1 dyrektywy nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki. W razie stwierdzenia abuzywności klauzuli denominacyjnej Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznaje obecnie, że utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 52 i z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). Zdaniem Trybunału, jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji/denominacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44). W konsekwencji w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego /denominowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134). Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością) – por. wyrok SN z 11.12.2019r., sygn. V CSK 382/18, L.. Należy też przytoczyć treść najnowszej uchwały Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2024 roku (III CZP 25/22) w której wskazano, że w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie. Po usunięciu postanowień niedozwolonych obowiązywanie w dalszym ciągu zawartej przez strony umowy kredytu nie jest możliwe. Wyłączenie mechanizmu denominacji i pominięcie odesłania do kursu kupna (...) czyni niemożliwym określenie podlegającej wypłacie w PLN kwoty kredytu udzielonego w (...), tym samym odpada realizacja funkcji umowy o kredyt w złotych denominowany do (...). Bez zastosowania przewidzianego w umowie narzędzia denominacji i kursu sprzedaży (...) nie da się też określić wysokości zobowiązań kredytobiorcy płatnych w PLN jako równowartość raty w walucie obcej. A. postanowienia umowy dotyczące klauzuli denominacyjnej nie mogą też być zastąpione innymi sposobami przeliczenia waluty. W polskim systemie prawa nie ma przepisów dyspozytywnych które mógłby zastąpić zamieszczone w umowie o kredyt denominowany lub indeksowany postanowienia dotyczące ustalania kursu waluty obcej na podstawie, którego obliczana jest wysokość świadczeń spełnianych złotych nie jest w nim w szczególności najczęściej powoływany w tym kontekście artykuł 358 § 2 k.c., odnoszący się do zobowiązań mających za przedmiot płatności w walucie obcej. Należy przy tym zwrócić uwagę że sporna umowa była umową kredyty złotowego denominowanego do kursu waluty obcej nie zaś umową kredytu walutowego, zaś powołany wyżej przepis stosuje się tylko do zobowiązań wyrażonych w walucie obcej. Możliwość zastąpienia abuzywnych klauzul przeliczeniowych wyłączone została przez orzecznictwo (...) ( orzeczenia wydane w sprawach C -520/20, C - 756/22, C - 488/23). Ponadto w cytowanej wcześniej uchwale Sądu Najwyższego III CZP 25/22 wskazano, że w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów. Odnieść należy się też po krótce do twierdzeń pozwanego dotyczących spornej umowy, tj. że kurs waluty ustalany przez pozwanego na potrzeby wykonania umowy oraz że tzw. ustawa antspreadowa umożliwia dalsze wykonywanie umowy. W świetle ugruntowanego orzecznictwa sądów dot. tej problematyki powołane wyżej okoliczności nie mają żadnego znaczenia dla oceny spornej umowy. Jak już wspomniano umowa podlega ocenie n chwilę jej zawarcia i dla jej oceny nie ma znaczenia w jaki sposób była faktycznie wykonywana przez strony. Umowa jest nieważna od chwili jej zawarcia, a zatem zmiana przepisów wprowadzona powołaną wyżej ustawą antspreadowa nie ma żadnego znaczenia dla oceny spornej umowy. Reasumując należało uznać, że po usunięciu z niej wspomnianych niedozwolonych postanowień umownych dotyczących denominacji, zasad ustalania wysokości zobowiązania, a także zasad ustalania kursów (...) umowa jest sprzeczna z naturą stosunku prawnego w postaci kredytu indeksowanego kursem innej waluty. W ocenie Sądu nie istnieją w porządku prawnym żadne normy, które pozwalałyby na uzupełnienie luki powstałej po eliminacji tych postanowień. Z powyższych względów sąd na podstawie art. 58§1 k.c. w związku z art.
i w związku z art. 6 i ust. 1 i 2 dyrektywy 93/13/EW uznał, że sporna umowa jest nieważna i w związku z nie istnieje pomiędzy stronami stosunek prawny kredytu wynikający z jej zawarcia. Mając na uwadze powyższe sąd uwzględnił powództwom w zakresie żądania ustalenia i orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku. Powódka dochodzi również zapłaty kwot uiszczonych na rzecz pozwanego banku w wykonaniu nieważnej umowy z tytułu rat kredytu, składki ubezpieczeniowej (z tytułu ubezpieczenia pomostowego) oraz opłaty przygotowawczej. Powyższe należności dochodzone pozwem wynikają z zaświadczenia banku z 13 czerwca 2023 r. , z którego wynika, że zostały uiszczone przez powódkę na rzecz pozwanego. Ich wysokość nie byłą kwestionowana przez stronę pozwaną. Jeśli zastosowanie przez bank w umowie kredytu klauzul denominacyjnych doprowadziło do uznania umowy kredytu za nieważną w całości, a stosunek prawny kredytu za nieistniejący, to bank jest zobowiązany do zwrócenia kredytobiorcy równowartości wszystkich środków tytułem spłaty rat kredytu, jak również pozostałych świadczeń związanych z zawarciem umowy kredytu, w tym z zapłaconych opłat związanych z udzieleniem kredytu i innych opłat wynikających z umowy, takich jak pobrane przez bank składki na ubezpieczenia stanowiące formę zabezpieczenia kredytu. Powódce przysługuje zatem prawo do żądania ich zwrotu w oparciu o art. 405 w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. Jak wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego (por. wyrok SN z 16.02.2021r., IIICZP 11/20, L.), stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 kc) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (uchwała Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 16 lutego 2021 r., sygn. III CZP 11/20, L.). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11.12.2019r., sygn..akt V CSK 382/18 wskazał: „Odmienne stanowisko Sądu Apelacyjnego w tej kwestii jest sprzeczne z panującą niepodzielnie w doktrynie teorią dwu kondykcji, jak również ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, że w art. 410 § 1 c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego – przesłankę jego wzbogacenia (por. przytoczone przez powodów wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2011 r., I CSK CSK 1, nie publ., z dnia 9 sierpnia 2012 r., V CSK 372/11, nie publ., z dnia 28 sierpnia 2013 r., V CSK 362/12, nie publ., z dnia 15 maja 2014 r., II CSK 517/13, nie publ., z dnia 29 listopada 2016 r., I CSK 798/15, nie publ. I z dnia 1 maja 2017 r., II CSK 541/16, nie publ.). Sąd orzekający w sprawie stoi na stanowisku, że jeśli w wyniku zawarcia umowy każda ze stron spełniła świadczenie na rzecz drugiej strony, to w przypadku nieważności umowy, bądź też w przypadku przyjęcia jej upadku wobec braku możliwości jej utrzymania po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych, każda z nich ma własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia – bank o zwrot kwoty przekazanego kredytu, a kredytobiorca o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku w wykonaniu umowy kredytowej. Zgodnie bowiem z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c.). Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Przeciwko żądaniu zapłaty strona pozwana zgłosiła zarzut skorzystania z prawa zatrzymania. Odnosząc się do tego zarzutu Sąd wskazuje, że umowa kredytu, będąc umową dwustronnie zobowiązującą i odpłatną, nie jest umową wzajemną. Sąd w niniejszej sprawie aprobuje wywód zawarty w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego z 20 października 2021 r. (I ACa 155/21): Brak cechy wzajemności umowy kredytu wyklucza zastosowanie do niej art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. Rozważyć zatem trzeba możliwość sięgnięcia do tych przepisów w drodze analogii. W uzasadnieniu uchwały z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, Sąd Najwyższy wyraził stanowisko, iż kredytodawca może skorzystać z prawa zatrzymania w celu uniknięcia zagrożeń związanych z niewypłacalnością kredytobiorcy (konsumenta). Sąd Najwyższy uznał, że obowiązek zwrotu kapitału jest czymś więcej niż zobowiązanie do świadczenia wzajemnego, ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania. Stanowisko to zostało powtórzone w uchwale składu 7 sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, przy czym - jako pogląd wyrażony w uzasadnieniu - nie ma mocy zasady prawnej, gdyż ta zastrzeżona jest wyłącznie dla sentencji uchwały. W ocenie Sądu Apelacyjnego, powyższe stanowisko Sądu Najwyższego jest błędne; prawa zatrzymania nie można stosować do umowy kredytu również w drodze analogii. Przepisy działu III „Wykonanie i skutki niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych”, zawarte w tytule VII księgi III Kodeksu cywilnego mają charakter przepisów szczególnych w stosunku do przepisów działu I „Wykonanie zobowiązań” oraz działu II „Skutki niewykonania zobowiązań”. Dział III rozpoczyna art. 487 § 1 k.c., zgodnie z którym wykonanie i skutki niewykonania zobowiązań wzajemnych podlegają przepisom działów poprzedzających niniejszego tytułu, o ile przepisy działu niniejszego nie stanowią inaczej. Tym samym jasno ustawiona została relacja między przepisami ogólnymi (działy I i II) dotyczącymi umów w ogólności oraz przepisami o charakterze lex specialis (dział III), wprowadzonymi z uwagi na szczególne cechy umów wzajemnych. Nie wydaje się zatem poprawne rozciąganie przepisów działu III na umowy niewzajemne. Ponadto sięganie po analogię prawną powinno następować wówczas, gdy zachodzi potrzeba rozwiązania (regulacji) danego zagadnienia prawnego, a istnieje luka prawna i jednocześnie istnieją przepisy regulujące zagadnienia podobne, które mogą być przydatne do rozwiązania problemu nieuregulowanego wprost ustawą. W przypadku umowy kredytu nie zachodzą powyższe przesłanki warunkujące możliwość rozważenia zastosowania przepisów o zatrzymaniu per analogiam. Sytuacja prawna obu stron nieważnej umowy kredytu jest dostatecznie unormowana innymi przepisami i nie ma tu luki prawnej, która wymagałaby uzupełnienia w drodze analogii. Jak wskazuje się w doktrynie (T. W., Prawo zatrzymania w Kodeksie cywilnym, W. 1999, s. 125): „Zatrzymanie jest szczególnym środkiem zabezpieczenia określonych ustawowo wierzytelności. Celem tego środka zabezpieczającego jest skłonienie dłużnika wzajemnego, aby roszczenie zaspokoił lub je zabezpieczył. Praktyka wskazuje, że w razie skutecznego powołania się na prawo zatrzymania częstokroć, jeżeli nawet nie najczęściej, dochodzi do efektywnego wykonania zobowiązania przez adresata tego rodzaju zarzutu”. W istocie, w zarzucie zatrzymania chodzi o to, aby w sytuacji wzajemnych roszczeń, każdy z wierzycieli spełniając swój dług odzyskał także swoją wierzytelność. Spełnienie obu świadczeń prowadzi do umorzenia obu długów, które nie nadają się do umorzenia przez potrącenie. Taki skutek w przypadku wzajemnie przysługujących wierzytelności pieniężnych można natomiast uzyskać poprzez skorzystanie z potrącenia. Roszczenie banku o zwrot kapitału nie jest - w ujęciu prawnym - czymś więcej niż roszczenie o zwrot świadczenia z umowy wzajemnej. Roszczenie banku o zwrot kapitału nie jest także czymś więcej w ujęciu prawnym (i nie zawsze będzie czymś więcej w ujęciu ekonomicznym) niż roszczenie kredytobiorcy o zwrot tego, co sam świadczył na podstawie nieważnej umowy. Tym, co odróżnia rozliczenia nieważnej umowy kredytu, w której roszczenia restytucyjne przysługują obu stronom od nieważnej umowy wzajemnej, jest dopuszczalność dokonania potrącenia w pierwszym przypadku przez dowolną stronę nieważnej umowy i brak takiej możliwości w drugim przypadku ze względu na różnorodzajowość świadczeń. Ochrona banku przed niewypłacalnością konsumenta nie jest dostatecznym argumentem do stosowania zatrzymania per analogiam. Gdyby kierować się przesłanką niewypłacalności dłużnika, to można by rozszerzyć stosowanie prawa zatrzymania na prawie każdy stosunek cywilny, w którym wypłacalność jednej ze stron może być zagrożona. Tymczasem, z woli ustawodawcy, stosowanie zatrzymania ograniczono do określonych w ustawie przypadków. Jednocześnie bank ma skuteczne instrumenty, aby chronić się przed niewypłacalnością konsumenta: potrącenie obu wierzytelności, a w pozostałym zakresie - gdyby wierzytelność banku była wyższa - wniosek o zabezpieczenie roszczenia w trybie przepisów kodeksu postępowania cywilnego, w szczególności przez ustanowienie hipoteki na nieruchomości, na której ustanowiono hipotekę zabezpieczającą nieważną umowę kredytu. Sąd podziela też ocenę możliwości skorzystania przez bank z prawa zatrzymania przedstawioną w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 30 maja 2023 r. sygn. akt I ACa 628/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.