← Polska

I C 1644/21

Sygn. akt I C 1644/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 1 lutego 2024 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: sędzia Piotr Królikowski po rozpoznaniu w

§ 1- 3 k.c., na skutek czego uznał za abuzywne zapisy umowy i regulaminu: §1 ust.

3a umowy, §7 ust. 1 umowy, §11 ust. 4 umowy, §13 ust. 6 umowy, §14 ust 1 pkt 9 umowy, § 15 ust. 2 pkt 2 – 7 umowy, §16 ust 3 umowy, §1 ust 2 regulaminu, §24 ust 2 i 3 regulaminu, §32 ust 3 regulaminu. Kontroli abuzywności Umowy zawartej z konsumentem Sąd dokonuje z urzędu, zatem nie jest ograniczony do zarzutów sformułowanych przez stronę powodową. Stosowanie do treści art.

§ 1

k.c., postanowienia Umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z powołanego wyżej przepisu wywieść należy, że za niedozwolone postanowienia umowne uznaje się klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne tj.: 1) zostały zawarte w Umowach z konsumentami; 2) kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami; 3) rażąco naruszają jego interesy. Kontrola abuzywności postanowień Umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy: 1) postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem; 2) gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. Regulacje zawarte w art.

– 385 3 k.c. mają charakter szczególny w stosunku do przepisów, które mają ogólne zastosowanie do kształtowania przez strony treści Umowy, tj. m.in. art. 58, art. 353 1 czy art. 388 k.c. Unormowania te stanowią bowiem implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 roku o nieuczciwych warunkach w Umowach konsumenckich, co skutkuje określonymi konsekwencjami dla ich wykładni, o czym była mowa już powyżej. Sądy krajowe stosując prawo wewnętrzne są zobowiązane dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej cel, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (wyrok TSUE z 2016-06-13, C-377/14). Pierwszą, wynikającą z treści

§ 1

k.c., pozytywną przesłanką uznania postanowień Umowy za niedozwolone jest zawarcie klauzul umownych w umowie z konsumentem. W niniejszej sprawie powodowie w chwili zawierania przedmiotowej Umowy byli konsumentem w rozumieniu art. 22 1 k.c., co Sąd wskazywał już powyżej. Następnie, konieczne jest ustalenie, czy wskazane przez powodów postanowienia umowne zostały z nimi indywidualnie uzgodnione. Przesłanka braku indywidualnego uzgodnienia postanowień Umowy z konsumentem została przez ustawodawcę bliżej określona w art.

§ 3

k.c., zgodnie z którym, nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia Umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień Umowy przejętych z wzorca Umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Co więcej, ustawodawca wprowadził ułatwienie dla konsumenta, w postaci domniemania, że nie są indywidualnie uzgodnione te postanowienia, które zostały przejęte z wzorca zaproponowanego przez kontrahenta (art.

§ 3zd.

2 k.c.). Ocena powinna być zatem poprzedzona analizą okoliczności związanych z procesem zawierania Umowy. Brak indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych dotyczących indeksacji wynika już z samego sposobu zawarcia spornej Umowy – opartej o treść stosowanego przez Bank wzorca Umowy, oświadczenia o ryzyku oraz regulaminu. Taki sposób zawierania Umowy wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości marży Banku wpływającej na ostateczne oprocentowanie czy pobranej prowizji. Wpływ konsumenta musi mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień Umowy. Nie stanowi indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z rodzaju Umowy przedstawionej przez przedsiębiorcę. Wreszcie pozwany nie wykazał, aby powodowie realnie wpływali na postanowienia dotyczące indeksacji. Sama decyzja co do zawarcia Umowy zawierającej klauzule indeksacyjne (którą powodowie niewątpliwie podjęli) nie oznacza, czego bezskutecznie usiłował dowieść pozwany, że klauzule te zostały z nimi indywidualnie uzgodnione. Sąd dał wiarę powodom zeznającym w sprawie odnośnie do przebiegu procesu zawierania Umowy – opis przedstawiony przez powodów nie tylko był zgodny z treścią dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy, ale w pełni odzwierciadlał też wiedzą posiadaną już przez Sąd z urzędu odnośnie do tego typu umów w latach 2005- 2009. Pozwany Bank konsekwentnie twierdził, że wybór kredytu indeksowanego do CHF nastąpił na podstawie samodzielnej decyzji powodów, skoro zgodnie z ofertą przedstawioną przez Bank, była to opcja korzystniejsza dla kredytobiorców. Jednakże Sąd nie dał wiary twierdzeniom pozwanego, aby powodom rzetelnie przedstawiono wszelkie ryzyka związane z Umową, co rzekomo miało wynikać w zasadzie jedynie z oświadczenia – nota bene złożonego również na wzorcu przygotowanym przez Bank, niezbędnym do uruchomienia procesu zawarcia Umowy kredytu. Oświadczenie to w istocie nie niesie za sobą żadnej konkretnej treści, ma charakter ogólny i nie sposób z niego wywieść jakie konkretnie informacje i czy w ogóle zostały udzielone powodom – dowód w tym zakresie obciążał pozwanego zgodnie z art. 6 k.c. w zw. z art. 385

(1)k.c. Nie można mieć wątpliwości, że to wyłącznie pozwany, jednostronnie zdecydował o tym, jaka finalnie została wypłacona powodom kwota, ustalając ją jako równowartość kredytu w wysokości 418.000 zł (kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji według kursu kupna waluty z tabeli kursowej Banku w dniu zawierania Umowy wynosiła 189.431,70 CHF, przy czym miała ona jedynie charakter informacyjny i nie stanowiła zobowiązania Banku; wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu mogła być różna od podanej w umowie). Kwota wypłacona powodom była przeliczana po kursie z dnia wypłaty i to po kursie kupna. Klauzule przeliczeniowe nie odwoływały się zaś do ustalanego w sposób obiektywny kursu CHF i wskaźników, na które kredytobiorcy nie mieli wpływu. Pozwalały one pozwanemu kształtować kurs w sposób dowolny. Uprawnienie pozwanego do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna oraz sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wysokości tzw. spreadu, przy pozbawieniu konsumenta jakiegokolwiek wpływu na to, bez wątpienia narusza jego interesy. Spread jest wynagrodzeniem za wykonanie usługi wymiany waluty. Tymczasem pomiędzy stronami nie dochodziło do transakcji wymiany walut. Pobieranemu od powodów spreadowi nie odpowiadało żadne świadczenie Banku. Faktycznie była to prowizja na rzecz Banku, której wysokości powodowie nie mogli oszacować. Wysokość tej prowizji zależała od Banku. Powyższe zatem, stanowczo zakłócało równowagę pomiędzy stronami Umowy. Odnośnie do spłaty rat kredytowych, Sąd stoi na stanowisku, że postanowienie zawarte w badanej umowie ma charakter abuzywny. Z analizowanego postanowienia wynika, że rata kredytu spłacana jest przez klienta w złotych polskich w wysokości wynikającej z przeliczenia należnej kwoty wyrażonej we frankach szwajcarskich na PLN według kursu sprzedaży CHF zamieszczonego w tabeli kursowej Banku obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:
  1. Zdaniem Sądu, Bank przyznał sobie również i w ten sposób prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF, poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego. W ocenie Sądu, o abuzywności kwestionowanego w pozwie postanowienia decyduje fakt, że uprawnienie Banku do określania wysokości kursu sprzedaży CHF nie doznaje żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń. Wzorzec Umowy o kredyt hipoteczny nie precyzuje bowiem i w tym miejscu sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów Banku. W szczególności postanowienia przedmiotowej Umowy nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez Bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub na przykład kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Oznacza to, że Bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Fakt że inne banki również stosowały tabele kursowe nie przemawia za uznaniem, że działania pozwanego są w tej mierze prawidłowe czy usprawiedliwione. Szczególnie że Bank nie ujawnił w żadnym momencie, nawet w instrukcji która obowiązywała wówczas w Banku sposobu konstrukcji tabeli, w szczególności określania kursów, faktu stosowania marży, która stanowiła dodatkowy zarobek Banku przy braku ekwiwalentnego świadczenia na rzecz powodów. Bank wprawdzie określił swoje marże i prowizje w umowie natomiast o stosowaniu i pobieraniu marży w ramach tabeli kursowej nie informował swoich klientów. Nie sposób nie zgodzić się z twierdzeniem, iż czynniki związane z funkcjonowaniem Banku w warunkach gospodarki wolnorynkowej stanowią wystarczające zabezpieczenia interesów klientów Banku, a dobre obyczaje wymagają, aby kryteria ustalania spreadu przez Banki były w każdym wypadku jasno sprecyzowane w umowie z klientem. Taki wymóg wynika też z zaleceń Komisji Nadzoru Finansowego zawartych w Rekomendacji S (II) z 17 grudnia 2008 roku dotyczącej dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie. W pkt 5.2.
  2. ppkt. c) Rekomendacji stwierdza wyraźnie, że w każdej umowie, która dotyczy walutowych ekspozycji kredytowych powinny znaleźć się co najmniej zapisy dotyczące sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego, w szczególności, wyliczana jest kwota uruchamianego kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty i spłaty kredytu. Bezspornym jest, że w analizowanym wzorcu umownym nie określono sposobu ustalania kursu sprzedaży CHF. Sam fakt, że doprecyzowany został moment waloryzacji (godzina 14.50 w dniu spłaty raty) w żadnym razie nie świadczy o wystarczającym zabezpieczeniu interesów klientów pozwanego. Należy też zauważyć, że badane postanowienie umowne daje Bankowi możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie przez konsumenta nie jest możliwe. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta. Kurs sprzedaży waluty obcej określony w tabeli kursowej Banku zawiera bowiem marżę kupna lub sprzedaży, która to wartość jest zależna wyłącznie od woli Banku. W ocenie Sądu, taka regulacja stanowi o naruszeniu przez Bank dobrych obyczajów, nakazującym aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem Umowy były możliwe do przewidzenia. Tymczasem, treść kwestionowanego w pozwie postanowienia umożliwia Bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec Banku, przez co zakłócona zostaje równowaga pomiędzy stronami przedmiotowej Umowy. Przy ocenie zarzutu abuzywności, niezbędnym zdaje się określenie, czy klauzula indeksacyjna stanowi element głównego świadczenia stron, a jeśli tak – czy została sformułowana w sposób jednoznaczny. W razie takiego ustalenia kontrola abuzywności jest wyłączona z mocy art.

§ 1zd.

2 k.c. W tym miejscu przypomnieć trzeba, iż zasadniczo przez główne świadczenia stron należy rozumieć postanowienia o charakterze konstytutywnym dla danego typu czynności prawnych, a więc w przypadku umów nazwanych – dotyczące essentialia negotii Umowy, czyli postanowień przedmiotowo istotnych. Jako elementy konstrukcyjne Umowy muszą być one przedmiotem uzgodnień stron, gdyż w przeciwnym razie nie doszłoby do zawarcia Umowy (tak SN w wyroku z 8 czerwca 2004 roku w sprawie I CK 635/03). Istnieje także drugi pogląd w tej kwestii zgodnie z którym – termin ten należy rozumieć niezależnie od pojęcia przedmiotowo istotnych postanowień Umowy. Termin miałby dotyczyć klauzul regulujących świadczenia typowe dla danego stosunku prawnego, a niekoniecznie tych, które z punktu widzenia nauki prawa trzeba by określać jako przedmiotowo istotne (tak: M. Bednarek w: System Prawa Prywatnego Tom 5 Prawo zobowiązań – część ogólna, 2013, s.756.). Sąd podziela i przyjmuje za swoje stanowisko wyrażone w orzecznictwie SN, zgodnie z którym: „Zasięg pojęcia głównych świadczeń stron, którym ustawodawca posłużył się w art.

§1k.c.

może budzić kontrowersje, tym bardziej że nie ma tu przesądzającego znaczenia to, czy wspomniane świadczenia należą do essentialia negotii. Z tej przyczyny zasięg odnośnego pojęcia musi być zawsze ustalany in casu z uwzględnieniem wszystkich postanowień oraz celu zawieranej Umowy.” (tak SN uzasadnieniu wyroku z 8 listopada 2012 roku w sprawie I CSK 49/12). Warto tez zwrócić uwagę, że orzecznictwo TSUE nie wiąże pojęcia głównych świadczeń stron w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 z pojęciem essentialia negotii. W wyroku z 30 kwietnia 2014 roku w sprawie K. C-26/13 TSUE wskazuje, że przepis ten ma ustalić jedynie zakres kontroli treści warunków umownych, które nie były przedmiotem indywidualnych negocjacji (pkt. 46 i powołane tam wcześniejsze orzecznictwo). Natomiast ocena, czy dany warunek dotyczy głównego świadczenia Umowy powinna zostać dokonana obiektywnie i na gruncie konkretnej Umowy na płaszczyźnie prawnej i ekonomicznej, z uwzględnieniem struktury Umowy (opinia rzecznika generalnego N. W. w tej samej sprawie, punkty 49 - 53). Zdaniem Sądu, ograniczanie rozumienia głównego przedmiotu Umowy jedynie do warunków określających essentialia negotii danej Umowy jest nieuprawnione. Kontroli pod kątem istnienia nieuczciwych warunków podlegają wszystkie Umowy zawarte z udziałem konsumentów, a więc zarówno te tradycyjnie zaliczane do umów nazwanych, jak i dotychczas nieuregulowane w ustawach. W tej drugiej sytuacji odnalezienie essentialia negotii rozumianych jako kryteria zakwalifikowania do danego typu Umowy po prostu nie będzie możliwe. Określenie zakresu głównych świadczeń stron pozostanie zatem do oceny sądu. Według orzecznictwa m. in SA w Warszawie przyjmuje się, że klauzule dotyczące zmiany oprocentowania, stanowią element głównego świadczenia stron (porównaj wyroki SA w Warszawie z 6 sierpnia 2010 w sprawie VI ACa 88/10, oraz z 10 lutego 2012 roku w sprawie V ACa 1460/11). Na tle powyższego, ocena, czy dany warunek umowny dotyczy głównych świadczeń stron, odbywa się jedynie w celu zbadania dopuszczalności kontroli tego warunku pod kątem potencjalnej abuzywności. Innymi słowy, możliwe jest zakwalifikowanie do warunków określających główne świadczenia stron także takich warunków, które nie zostałyby zaliczone do essentialia negotii danej Umowy i które w razie ich usunięcia nie spowodują wątpliwości co do konsensu stron niezbędnego przy zawarciu Umowy. Podziały te odwołują się bowiem do różnych kryteriów. Powyższe stanowisko potwierdził Trybunał TSUE w sprawie C-260/18 D. (pkt 44). Tym samym, przyjąć należy, iż postanowienia dotyczące przeliczania kwoty kredytu złotówkowego na walutę obcą należy uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartej Umowy, charakteryzujące tę umowę jako podtyp Umowy kredytu – Umowy o kredyt indeksowany do waluty obcej. Postanowienia dotyczące indeksacji nie ograniczają się do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z indeksacji nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej). Podlegają one jednakże badaniu pod kątem abuzywności z uwagi na ich niejednoznaczne sformułowanie, które w istocie prowadzi do ich abuzywności, stąd szerzej o tym Sąd wypowie się w dalszej części uzasadnienia Należy także wziąć pod uwagę cel zawieranej Umowy i wprowadzenia do niej określonych postanowień. Było nim obniżenie miesięcznego obciążenia kredytobiorcy wiążącego się ze spłatą rat. Osiągnięto to poprzez obniżenie oprocentowania kredytu – w sprawie niniejszej poprzez zastosowanie mechanizmu indeksacji obejmującego przeliczenie kredytu i zastosowanie niższej stawki referencyjnej. Zatem to postanowienia regulujące indeksację kredytu przesądzają o spełnieniu przez ostateczne ukształtowanie całej Umowy celu, jaki przyjęły strony Umowy. Skoro więc obecnie postanowienia dotyczące indeksacji stanowią essentialia negotii Umowy, to przed datą uregulowania tej instytucji należy traktować je jako konstytutywne dla tej Umowy, a więc określające główne świadczenia stron. Dotyczy to postanowień wprowadzających mechanizm przeliczenia kwoty kredytu ze złotych na walutę obcą, a następnie nakazujących ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy w walucie obcej – zarówno jako spłaty kapitału, jak i zapłaty odsetek. Trybunał TSUE w wyroku C-186/16 (pkt 50) stwierdził, iż kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Bank, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Do sądu krajowego należy ustalenie, czy bank przedstawił zainteresowanym konsumentom wszelkie istotne informacje pozwalające im ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma dla ich zobowiązań finansowych warunek umowny, zgodnie z którym kredyt należy spłacić w tej samej walucie obcej co waluta, w której został on zaciągnięty. Podobnie TSUE wypowiedział się w wyroku z 18.11.2021 roku, C- 212/20, na skutek pytania prejudycjalnego Sądu Rejonowego dla Warszawy - Woli, stwierdzając że art. 5 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w Umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli Umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. W realiach niniejszej sprawy należało uznać, że powodowie nie mieli od chwili zawarcia Umowy możliwości ustalenia kursu wymiany określanego przez Bank w Tabeli kursów. Ryzyko wynikające ze zmiany kursu waluty obcej dla kredytobiorcy rodzi dwojakie skutki. Zmieniający się kurs waluty wywołuje zmianę wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. Ponieważ wyliczenie poszczególnych rat z rozbiciem ich na część kapitałową i odsetkową (tzw. harmonogram spłaty) następuje w walucie, wysokość spłaty w złotówkach jako iloczyn kwoty w CHF i kursu zmienia się razem z tym kursem. W przypadku spadku kursu wysokość raty może się również zmniejszyć. Jednakże może to oznaczać, że na skutek zwiększenia się wysokości raty kredytobiorca nie będzie w stanie jej zapłacić, ze względu na zarobki w innej walucie, co rzutuje na jego zdolność kredytową co do zasady. Drugą konsekwencją związania kredytu z kursem waluty obcej jest zmiana wysokości zadłużenia pozostającego do spłaty. Saldo zadłużenia staje się istotne przy sprzedaży nieruchomości lub przy wypowiedzeniu Umowy – wiążącym się zazwyczaj z przewalutowaniem po bieżącym kursie. Przy wzroście kursu pomimo uiszczania rat może okazać się, że wysokość kredytu pozostałego do spłaty nie zmalała (nawet minimalnie), ale wzrosła. Ta właściwość kredytu walutowego odbiega od standardowego kredytu w złotówkach, w którym kwota do pozostała zapłaty zmniejsza się z upływem czasu i spłacaniem kolejnych rat. Sąd uznał, że te dwa elementy mają kluczowe znaczenie przy ocenie naruszenia interesów konsumenta. Zwiększenie raty kredytu i jego salda w oczywisty sposób wpływa na stan majątkowy kredytobiorcy. Jeśli kurs waluty przekroczy określony (podany przez Bank) poziom, to kredyt stanie się nieopłacalny (w porównaniu do kredytu w walucie krajowej), zaś w wypadkach skrajnych doprowadzi kredytobiorcę do bankructwa. Z tego też względu Sąd miał na uwadze zapis umowny z § 15 ust. 2 pkt 2 – 6, który dodatkowo niekorzystnie rzutował na wykonanie Umowy. Powodowie nie mogli bowiem swobodnie zaciągnąć dodatkowego kredytu obciążając nieruchomość ani też jej sprzedać, aby móc ponosić ciężar spłaty rat, zarazem pozwany w każdej chwili mógł wypowiedzieć łączącą strony umowę kredytu. Co istotne, przywołane postanowienie przyznaje pozwanemu uprawnienie do wypowiedzenia Umowy w oparciu o dowolnie przyjęte kryteria, bez ich wskazania i bez wskazania przesłanek, które uprawniałyby do takiej oceny. Użyte sformułowania odnośnie do „zagrożenia terminowej spłaty rat” czy też „złego stanu majątkowego” są zbyt ogólne i niejednoznaczne, przez co pozwany ma bardzo szeroką możliwość kwalifikowania danych okoliczności jako przesłanki do wypowiedzenia Umowy, których to konsumenci nie mogli przewidzieć ani zweryfikować. Treść przedmiotowego postanowienia powoduje zatem, że jedynym podmiotem uprawnionym do jego wykładni i użytych w nim sformułowań jest wyłącznie pozwany, a konsumenci nie mają żadnego wpływu na jej ocenę w tym zakresie. Wskazanym powyżej skutkiem możliwości dokonywania wiążącej interpretacji przez pozwanego jest natomiast, iż może on wypowiedzieć umowę i pozostawić pozostałą do spłaty kwotę kredytu w stan natychmiastowej wykonalności. Postanowienie to rodzi po stronie konsumenta bardzo poważne skutki finansowe, również w kontekście poosiadania przez Bank zabezpieczenia w postaci hipoteki na finansowanej nieruchomości. Przedmiotowy zapis nie spełnia natomiast tych przesłanek, przez co kształtuje prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza ich interesy. Na gruncie wszystkich zebranych w sprawie dowodów, Sąd nie dopatrzył się potwierdzenia faktu, iż konsumenci przed zawarciem Umowy zostali poinformowani o sposobie liczenia kosztów ryzyka spłaty części kredytu oraz kursie waluty. W szczególności nie wynika to z treści złożonych przy wniosku kredytowy oświadczeń. W ocenie Sądu nie stanowi takiego potwierdzenia również oświadczenie zawarte w § 29 Umowy. Postanowienie z całą pewnością nosi znamiona gotowego, szablonowego wzorca umownego, przedstawionego powodom zasadzie jedynie do podpisu, co wprost przeczy jakiejkolwiek możliwości uzgodnień indywidualnych i temu, aby konsumenci mieli realny wpływ na jego treść. W świetle powyższego należało dojść do wniosku że Powodowie przy zawieraniu Umowy kredytu hipotecznego nie mieli faktycznej wiedzy na temat sposobu kształtowania opłat przez co nie byli w stanie ustalić rzeczywistych kosztów wynikających z tytułu zawarcia Umowy kredytu. W tej sytuacji, doszło do rażącego naruszenia ich interesów, poprzez spowodowanie u nich błędnego przekonania co do realnych kosztów udzielonego im kredytu. W ocenie Sądu, takie ukształtowanie stosunku prawnego we wzorcu umownym nie znajduje żadnego uzasadnienia i pozostaje rażąco niekorzystne dla kredytobiorców. Zdaniem Sądu, zastrzeżenie także we wskazywanych przez powodów postanowieniach dotyczących ubezpieczenia Niskiego Wkładu Własnego opłaty z tytułu kontynuowania Umowy ubezpieczenia, miało na celu przerzucenie ryzyka związanego z prowadzoną przez Bank działalnością gospodarczą na konsumentów. Ponadto, wedle Sądu, jako abuzywny należy traktować zapis wzorca umownego w postaci możliwości żądania przez pozwanego sporządzania operatu majątkowego przez rzeczoznawcę raz na 36 miesiące. W przedmiotowym postanowieniu nie zostały wskazane jakiekolwiek przesłanki, których wystąpienie uprawniałoby do żądania przez Bank sporządzenia wyceny nieruchomości. Oznacza to, że Bank może żądać od konsumenta wyceny nieruchomości niezależnie od istnienia przyczyn obiektywnych, a tym samym naraża kredytobiorców na dodatkowe, nieokreślone koszty związane z przeprowadzeniem takiej wyceny. Zaś konsument nie może zweryfikować zasadności działania Banku, które pozostaje w całkowitym oderwaniu od ich gospodarczego sensu. W konsekwencji kredytobiorca nie jest w stanie przewidzieć, czy i kiedy Bank zażąda od niego przedłożenia wyceny nieruchomości. Podkreślenia natomiast wymaga w tym miejscu, że wycena nieruchomości dokonywana winna być jedynie w sytuacji, gdy konieczne jest określenie jej wartości, a zatem uzasadnione to jest tylko w sytuacjach, w których zachodzi prawdopodobieństwo zmiany jej wartości. Tak sformułowane postanowienie powoduje, iż pozwany ma możliwość żądania przedstawienia operatu w każdej chwili, zaś jego nieprzekazanie może spowodować wypowiedzenie Umowy kredytu zgodnie z zapisem § 14 ust. 1 pkt 9 Umowy. W ocenie Sądu, analizowane zapisy Umowy w szczególności dotyczące indeksacji, tj. § 11 ust. Umowy, jak i zakresu obowiązków kredytobiorcy tj. § 14 ust. 1 pkt 9 oraz zasad wypowiedzenia Umowy przez Bank w § 15 ust. 2 pkt 2 - 6 nie spełniają określonego w 4 ust 2 Dyrektywy 93/13 oraz w art.

§ 1zd.

2 k.c. wymogu transparentności. Są one niejednoznaczne, ponieważ w chwili zawarcia Umowy (ta data jest miarodajna dla oceny postanowień; por. uchwała składu 7 sędziów SN z 20.06.2018 roku, sygn. akt III CZP 29/17) konsumenci nie byli w stanie ocenić wysokości własnego zobowiązania, a zatem skutków ekonomicznych wynikających z zawartej Umowy oraz ryzyka ekonomicznego, związanego z zawarciem przez nich Umowy. Zastosowany w spornej umowie mechanizm indeksacji prowadzi do wniosku, iż zasadniczo do chwili uruchomienia kredytu (co w praktyce następuje po upływie co najmniej kilku dni od podpisania Umowy) kredytobiorca nie wie, jaką kwotę ma zwrócić kredytodawcy. Kredytobiorca otrzymuje kwotę kredytu wyrażoną w złotych, lecz dopiero po przeliczeniu i zastosowaniu mechanizmu indeksacji do CHF otrzymuje informację o rzeczywistej wysokości zaciągniętego zobowiązania. W odniesieniu do rat odsetkowych nie chodzi natomiast o brak możliwości określenia wysokości raty odsetkowej (niepewność, co do jej wysokości cechuje każdy kredyt o zmiennym oprocentowaniu, nie tylko wyrażony w walucie obcej) lecz o fakt, że na wysokość tej raty wpływa kurs waluty ustalany jednostronnie przez Bank (ustalany każdorazowo do kolejnej raty i przeważnie jednorazowo do wypłacanej kwoty). W efekcie, dla konsumenta wprost niemożliwe było przewidzenie, w oparciu o przejrzyste i zrozumiałe kryteria, konsekwencji ekonomicznych wypływających dla niego z faktu zawarcia Umowy. Na stanowczą dezaprobatę zasługuje zatem oparcie przeliczenia na tabeli kursów, której mechanizm konstruowania nieznany dla konsumenta. Kolejno, rolą Sądu była ocena kwestionowanych pozwem postanowień umowne pod kątem pozostałych przesłanek abuzywności, tj. sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta. Jak wskazał Sąd Najwyższy w przywołanym już orzeczeniu III CSK 159/17, samo stwierdzenie niejednoznaczności postanowienia umownego na gruncie prawa polskiego nie przesądza o abuzywnym charakterze tego postanowienia. Również TSUE w wyroku z 14 marca 2019 roku w sprawie C-118/17 D. wskazuje, iż do sądu krajowego należy ocena ewentualnej nieuczciwości warunku umownego po stwierdzeniu, że warunek ten nie został wyrażony w sposób jasny i zrozumiały. W sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne, które godzą w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy. Klauzula dobrych obyczajów nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron, a także do zaufania, lojalności, jak również – w stosunkach z konsumentami – do fachowości. Zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami są takie działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta (czy szerzej klienta), wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między partnerami kontraktowymi (por. M.Bednarek w: System Prawa Prywatnego Tom 5 Prawo zobowiązań – część ogólna, 2013, s. 766.) Dobre obyczaje, do których odwołuje się art. 385

(1)k.c. stanowią przykład klauzuli generalnej, której zadaniem jest wprowadzenie możliwości dokonania oceny treści czynności prawnej w świetle norm pozaprawnych. Chodzi o normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Przez dobre obyczaje w rozumieniu art.

§ 1k.c.

należy rozumieć pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami (wyrok SA w Warszawie z 20 marca 2017 roku VI ACa 2075/15). Godzi się przy tym zauważyć, że pojęcie sprzeczności z dobrymi obyczajami stanowi przeniesienie na grunt Kodeksu cywilnego użytego w art. 3 ust. 1 dyrektywy pojęcia sprzeczności z wymogami dobrej wiary. Powołany przepis przewiduje, że warunki Umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z Umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Równocześnie preambuła dyrektywy zawiera wskazówki interpretacyjne pozwalające ustalić pożądane zachowania zgodne z wymogami dobrej wiary. W szczególności: przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron Umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki Umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta; sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę Umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia. Również przy interpretacji kolejnej z wymaganych dla stwierdzenia abuzywności postanowienia umownego przesłanek, tj. rażącego naruszenia interesu konsumenta, odwołać należy się do treści ww. przepisów. W ich świetle rażące naruszenie interesów konsumenta ma miejsce, jeżeli postanowienia Umowy poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron, wprowadzając nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Nie wyczerpuje to zakresu, w którym może dojść do naruszenia interesów konsumenta. Chodzi bowiem nie tylko o interesy ekonomiczne, ale też związane ze zdrowiem konsumenta, jego czasem zbędnie traconym, dezorganizacją toku życia, doznaniem przykrości, zawodu, wprowadzenia w błąd, nierzetelności traktowania. O ile ustawodawca posłużył się w art.

k.c. pojęciem rażącego naruszenia interesów konsumenta, co mogłoby wskazywać na ograniczenie treści stosowania przepisów do przypadków skrajnej nierównowagi interesów stron, to w treści art. 3 ust. 1 dyrektywy ta sama przesłanka została określona jako wymóg spowodowania poważnej i znaczącej nierównowagi wynikających z Umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W tej sytuacji konieczność wykładni art.

k.c. w świetle wymogów dyrektywy rodzi konieczność złagodzenia kryteriów stawianych skutkom postanowienia, których zaistnienie pozwalać będzie na stwierdzenie jego niedozwolonego charakteru. Tradycyjne stopniowanie, w którym za rażące uznaje się sytuacje skrajne, nadzwyczajne, ustąpić musi konieczności odnoszenia się jedynie do znamienia znaczącej nierównowagi, jako wypełniającej już kryteria rażącego naruszenia. Zgodnie z art. 385 2 k.c., oceny zgodności postanowienia Umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia Umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając Umowy pozostające w związku z Umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Również zgodnie z brzmieniem art. 4 dyrektywy nadanym sprostowaniem z 13 października 2016 roku (Dz. Urz. UE. L z 2016 roku Nr 276, poz. 17[1]), nieuczciwy charakter warunków Umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których Umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia Umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem Umowy oraz do innych warunków tej Umowy lub innej Umowy, od której ta jest zależna. Za poglądem wyrażonym w wyroku w sprawie C-186/16, Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że artykuł 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej Umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie. Do sądu krajowego należy ocena istnienia ewentualnej nierównowagi w rozumieniu rzeczonego przepisu, której to oceny należy dokonać w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem między innymi fachowej wiedzy przedsiębiorcy, w tym przypadku Banku, w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej. Sąd Najwyższy podzielił ten pogląd w uchwale sygn. III CZP 29/17 z 20 czerwca 2018 roku. Należy zatem wnioskować, że przy ocenie niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego, również ocenie indywidualnej, nie ma żadnego znaczenia, w jaki sposób sporna Umowa była wykonywana przez strony. W szczególności nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód aby skorzystał z takich uprawnień. To samo postanowienie nie może zaś być abuzywne bądź tracić takiego charakteru jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron Umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień. Postanowienie jest niedozwolone, jeśli daje kontrahentowi konsumenta możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. Z tej samej przyczyny nie miało żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych to, w jaki sposób pozwany Bank rzeczywiście ustalał kurs waluty, do której kredyt był indeksowany. Nie ma też znaczenia, w jaki sposób Bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych, gdyż również to stanowi okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym a równocześnie związaną z wykonywaniem Umowy, a nie chwilą jej zawarcia. Podstawą przyjęcia, że postanowienie przewidujące stosowanie kursów wyznaczanych przez Bank przy wykonywaniu mechanizmu indeksacji kredytu jest przyznanie przedsiębiorcy prawa do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń stron Umowy. Dotyczy to najpierw kwoty postawionej do dyspozycji kredytobiorcy, a następnie wysokości świadczeń kredytobiorcy, tj. wyrażonych w złotych rat, które zobowiązany jest spłacać. Kredytobiorca narażony jest w ten sposób na niczym nieograniczoną arbitralność decyzji Banku, a równocześnie, wobec braku jakichkolwiek kryteriów, nie przysługują mu żadne środki, które pozwoliłyby chociażby na późniejszą weryfikację prawidłowości kursu ustalonego przez Bank. Bez wątpienia stanowi to rażące naruszenie interesów konsumenta, narażając go na brak bezpieczeństwa i możliwości przewidzenia skutków Umowy. Jest to przy tym postępowanie nieuczciwe, sprzeczne z dobrymi obyczajami, jako rażąco naruszające równowagę stron Umowy na korzyść strony silniejszej, która nie tylko może żądać spełnienia świadczenia w określonej przez siebie wysokości, ale też korzystać z szeregu postanowień o charakterze sankcji (m.in. możliwość wypowiedzenia Umowy), gdyby konsument takiego świadczenia nie spełniał. Uznanie klauzuli spreadu walutowego za postanowienie niedozwolone można uznać za pogląd ugruntowany zarówno na gruncie dyrektywy, jak również w prawie polskim. Istnienie w treści Umowy, sformułowanych przez pozwanego postanowień abuzywnych powoduje, że konsument jest w każdym czasie uprawniony do podniesienia przysługujących mu zarzutów. Skorzystanie z zarzutu nieważności Umowy czy bezskuteczności jej postanowień nie może podlegać ocenie w świetle art. 5 k.c. Sąd Najwyższy w wyroku z 15 września 2016 roku, sygn. I CSK 615/15 wskazał, że nieważność czynności prawnej nie ma nic wspólnego z nadużywaniem prawa przy jego wykonywaniu, a jest jedynie konsekwencją sprzeczności z ustawą dokonanej czynności. Powołanie na nieważność w procesie cywilnym, czy to w formie zarzutu, czy w pozwie o jej ustalenie są jedynie aktami o charakterze proceduralnym. Sankcja nieważności czynności prawnej następuje bowiem już z mocy prawa. Trzeba również podkreślić, że stosowanie przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych, w tym podejmowanie środków mających na celu zapobieganie stosowaniu nieuczciwych warunkach w Umowach zawieranych z konsumentami, odbywa się nie tylko w interesie konsumentów, ale też podmiotów gospodarczych konkurujących na rynku. Wynika to wprost z treści art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13. Odbywa się to poprzez zapobieżenia możliwości stosowania przez przedsiębiorców postanowień, które pozornie korzystne dla konsumenta, służą zwiększeniu sprzedaży towarów i usług, naruszając interesy tych podmiotów, które nie stosując nieuczciwych postanowień nie są w stanie zaoferować podobnych warunków. Zdaniem Sądu Okręgowego, klauzula indeksacyjna skutkuje również asymetrycznym rozkładem ryzyka związanego z zawarciem Umowy – w szczególności ryzyka kursowego. Wspomniane ryzyko kursowe przerzucone zostaje na konsumenta nie tylko mocą poszczególnych postanowień Umowy (zwłaszcza zawartych w oświadczeniu o zapoznaniu z ryzykiem), lecz również samą jej konstrukcją. Po wypłacie kredytu Bank otrzymuje bowiem jego zwrot w ratach z umówionymi odsetkami stosownie do harmonogramu spłat wyrażonego w walucie obcej. Ewentualny wzrost kursu waluty nie wpływa na zwiększenie się świadczenia należnego Bankowi obliczonego w tej walucie. Tym samym, na tle takiego mechanizmu, Bank zarabia na kredycie nawet w przypadku spadku kursu. Tymczasem konsument w sytuacji wzrostu kursu waluty, celem spełnienia świadczenia w tej samej wysokości w walucie obcej, musi przeznaczać na ten cel znacznie już większe kwoty w PLN. Niezależnie od aktualnego kursu, Bank jest w stanie uzyskać świadczenie zastrzeżone dla siebie w umowie, gdzie nieuczciwie ciężarem spełnienia tego świadczenia obarcza wyłącznie kredytobiorcę. Powyższe niewątpliwe zaś wypełnia przesłanki nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść, a przez co narusza jego interesy ekonomiczne. Znaczące – niekiedy nawet dwukrotne – zwiększenie salda zadłużenia w PLN i związane z tym proporcjonalne powiększenie należności odsetkowych nakazują określić to naruszenie jako rażące. Tym samym obie przesłanki uznania klauzuli za abuzywną zostały spełnione (por. wyrok SN z 13 lipca 2005 roku w sprawie I CSK 832/04). Za uznaniem klauzuli indeksacyjnej za niedozwolone postanowienie umowne świadczyć powinny także argumenty dotyczące samej klauzuli spreadu walutowego. Samo uznanie tej ostatniej klauzuli za abuzywną winno bowiem skutkować zastosowaniem sankcji z art.

§ 1k.c.

do całej klauzuli indeksacyjnej, w szczególności również do warunku ryzyka kursowego. Sąd natomiast uznał za zasadne twierdzenia, iż Umowa zawiera klauzule abuzywne, z której to przyczyny nie może być wykonywana, ponieważ ze względu na brak możliwości uzupełnienia wadliwych zapisów wyeliminowane zostają zapisy stanowiące essentialia negotii Umowy kredytowej. Stosownie do treści art. 385

(1)§ 1 zdanie pierwsze k.c., postanowienie niedozwolone nie wiąże konsumenta, a zatem nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu (. wyrok SN z 30 maja 2014 roku, III CSK 204/13; wyrok SN z 8 września 2016 roku, II CSK 750/15; wyrok SN z 14 lipca 2017 roku, II CSK 803/16; wyrok Trybunału TSUE z 20 września 2018 roku, C-51/17, (...), (...). przeciwko T. I. i E. K.), chyba że konsument następczo udzieli „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody” na to postanowienie i w ten sposób jednostronnie przywróci mu skuteczność (wyrok SN z 14 lipca 2017 roku, II CSK 803/16 i przywołane tam orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej; uzasadnienie uchwały SN
(7)z 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17). Z kolei w wyroku z 18.11.2021 roku C-212/20 TSUE stwierdził że art. 5 i 6 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w Umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku Umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. Na gruncie powyższego, sankcja bezskuteczności jest wyrazem dążenia do maksymalnej ochrony konsumenta poprzez skuteczne wyeliminowanie wadliwych postanowień umownych przy minimalnej ingerencji w łączący strony stosunek prawny. Niemniej, w niniejszym sporze, utrzymanie stosunków prawnych bez postanowień uznanych za bezskuteczne nie jest możliwe. Powyższe prowadziłaby skutkowałoby nie tylko zniesieniem mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, lecz pośrednio także do zaniknięcia ryzyka kursowego, związanego z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty. W efekcie bezskuteczności uwypuklonych postanowień umownych, kwota zobowiązania tak Banku jak i kredytobiorcy wyrażona byłaby w walucie PLN przy jednoczesnym pozostawieniu oprocentowania opartego o stawkę LIBOR 3M CHF, właściwą jak wynikało z postanowień regulaminu do kredytów w walucie frank szwajcarski (w których zobowiązanie kredytobiorców w tej walucie było wyrażone). Eliminacja klauzuli umownej uznanej za bezskuteczną nie może tymczasem prowadzić do zmiany charakteru stosunku prawnego łączącego strony. Trybunał TSUE uznał że, klauzule dotyczące ryzyka kursowego (dot. wyznaczania kursów) określają główny przedmiot Umowy kredytu; w związku z tym obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania przedmiotowej Umowy kredytu z pominięciem ww. klauzul nie wydaje się zatem możliwa z prawnego punktu widzenia (zob. wyrok z 14 marca 2019 roku, D., C 118/17, EU:C:2019:207, pkt 48, 52; podobnie, również wyrok TSUE z 3 października 2019 roku C-260/18 D., pkt 44). Przypomnieć raz jeszcze należy, iż powodowie ostatecznie domagali się ustalenia, że sporna Umowa zawarta między stronami jest nieważna. Jak wynika z orzecznictwa TSUE, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że z jednej strony skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia całości Umowy należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie. (wyrok z 30 kwietnia 2014 roku, K. i K. R. C 26/13, Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 3 października 2019 roku C-260/18 D.). W wyroku C-26/13 Trybunał słusznie podkreślił, że stosowanie przepisów dyrektywy ma chronić konsumenta przed unieważnieniem Umowy w całości. Unieważnienie całej Umowy mogłoby bowiem narazić konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje. Stanowisko to znajduje potwierdzenie w wyroku z 21 stycznia 2015 roku w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, gdzie Trybunał stwierdził, że sąd krajowy ma możliwość zastąpienia nieuczciwego warunku przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, pod warunkiem że to zastąpienie jest zgodne z celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 i pozwala na przywrócenie rzeczywistej równowagi między prawami a obowiązkami stron Umowy. Postanowienia analizowanej Umowy odnoszące się do mechanizmu indeksacji dotyczyły głównych przedmiotów ww. Umowy - miały bezpośredni wpływ na ukształtowanie głównych świadczeń stron - zobowiązań kredytobiorców. Usunięcie zatem postanowień określających główne świadczenia stron – podobnie jak postanowienia określającego niektóre z essentialia negotii – musi oznaczać brak konsensu co do zawarcia spornej Umowy co do zasady. To zaś oznacza, że na skutek kontroli abuzywności ww. postanowień badaną w niniejszym postepowaniu umowę należy uznać za nieważną (por. wyrok SA w Warszawie z 13 listopada 2019 roku, I ACa 674/18, wyrok SA w Warszawie z 29 stycznia 2020 roku, I ACa 67/19; również stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku SN z 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18). Nie było też podstaw do zastąpienia abuzywnych postanowień Umowy jakimikolwiek innymi postanowieniami mogącymi wynikać z przepisów o charakterze dyspozytywnym. W tym stanie rzeczy, Sąd ocenił jako niedopuszczalne zastępowanie przez Sąd z urzędu niedozwolonego postanowienia umownego jakimkolwiek innym mechanizmem wyliczenia kwoty kredytu. Zdaniem Sądu, brak było przy tym podstaw do zastosowania kursu kupna waluty czy średniego kursu stosowanego przez NBP, albowiem taka opcja, w żaden sposób nie wynikała z obowiązujących w dacie zawarcia Umowy przepisów prawa. Niemożliwym było również wyprowadzenie z ustalonych zwyczajów obowiązujących w tego rodzaju stosunkach prawnych kursu waluty dla określenia kwoty kredytu - jak również dla pozostałych analizowanych w niniejszej sprawie postanowień. W kontekście powyższego, przypomnieć należy, że art. 358 k.c., w kształcie regulującym możliwość spełnienia świadczenia w walucie polskiej w przypadku, w którym przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, i określającym wartość waluty obcej według kursu średniego NBP, wszedł w życie dopiero w dniu 24 stycznia 2009 roku, mocą nowelizacji Kodeksu cywilnego z 23 października 2008 roku. Z tej przyczyny w żadnym razie nie jest miarodajny dla określenia treści zobowiązania między stronami. Poza tym, przepis ten dotyczył zobowiązań wyrażonych w walucie obcej i sposobu ich przeliczenia na walutę polską. Z kolei, w analizowanej umowie to dla określenia wysokości – przeliczenia wyrażonej w walucie polskiej na CHF kwoty kredytu celem określenia zobowiązania w walucie obcej kredytobiorcy niezbędnym okazało się posłużenie się kursem waluty. Nie można było przy tym wywieść możliwości stosowania przepisu dyspozytywnego wprowadzonego po zawarciu spornej Umowy do porządku prawnego z wyroku TSUE z 26 marca 2019 roku w sprawie C-70-17 (S.), w którym Trybunał dopuścił możliwość sanowania nieważności zapisu poprzez zastąpienie go przepisem, na którym został oparty ten warunek w nowym brzmieniu. Zostało to jednak uzależnione od spełnienia dwóch przesłanek: Umowa kredytu hipotecznego nie może dalej obowiązywać w przypadku usunięcia tego nieuczciwego warunku i stwierdzenie nieważności całej Umowy naraża konsumentów na szczególnie niekorzystne konsekwencje. W okolicznościach niniejszej sprawy stwierdzenie nieważności było zgodne z żądaniem powodów. Wykluczyć również należało posłużenie się w tym zakresie innymi przepisami prawa – w tym wekslowego, regulującymi swoisty stosunek prawny. Sąd nie stwierdził, by występowały w tym zakresie jakiekolwiek ustalone zwyczaje umożliwiające na zasadzie art. 56 k.c. posiłkowanie się kursem wynikającym z ustawy prawo wekslowe, jak również by możliwe było zastąpienie postanowień odnoszących się do kursu waluty poprzez ustalony w oparciu np. o opinię biegłego kurs rynkowy. Za stanowiskiem zaprezentowanym wyroku TSUE z 3.10.2019 roku C-260/18, iż artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony Umowy wyrażą na to zgodę. W relacji konsument - przedsiębiorca, przy ocenie skutków uznania poszczególnych postanowień umownych za niedozwolone istotną rolę odgrywa element odstraszający, (prewencyjny). Orzecznictwo TSUE wyraźnie wskazuje, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do niestosowania klauzuli abuzywnej i nie wolno im przekształcać jej treści tak, aby nadać jej kształt nienaruszający interesy konsumenta, ponieważ osłabiałoby to oddziaływanie prewencyjne sankcji. Umowa powinna „w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie Umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego” (zob. wyroki: z 14 czerwca 2012 roku w sprawie C-618/10, (...) przeciwko J. C., ZOTSiS 2012/6/I-349, pkt 66 - 69; z 30 maja 2013 roku w sprawie (...), pkt 57, 60; z 21 stycznia 2015 roku w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, (...) i (...), ZOTSiS 2015/1/I-21, pkt 28; z 26 stycznia 2017 roku w sprawie C- 421/14, (...) SA przeciwkoJ. G., ECLI:EU:C:2017:60, pkt 71; z 21 kwietnia 2016 roku w sprawie C-377/14, E. R., H. R. przeciwko (...) a.s., ECLI:EU:C:2016:283, pkt 97). Trybunał wyklucza zatem nie tylko tzw. redukcję utrzymującą skuteczność postanowienia abuzywnego, lecz również możliwość uzupełniania luk w umowie powstałych po wyeliminowaniu takiego postanowienia. Nie ulega zatem wątpliwości, że w polskim systemie prawnym w dacie zawarcia przez strony Umowy kredytu hipotecznego dla osób fizycznych (...) nr (...) z 30 listopada 2007 r. brak było przepisu dyspozytywnego, którym Sąd mógłby zastąpić niedozwolone postanowienia umowne występujące w łączącej strony umowie kredytowej, a posiłkowanie się w tym zakresie ustalonymi zwyczajami jest także wykluczone. Podkreślić należy, że w świetle powyższego, bez znaczenia dla oceny wskazanych postanowień umownych były pobudki, jakimi kierowali się powodowie występując z pozwem, w szczególności to, czy powodem był znaczny wzrostem kursu waluty CHF po zawarciu Umowy kredytu. W ocenie Sądu nie można w żadnym przypadku uznać, iż konsument wywodzący swoje roszczenia z niedozwolonych postanowień umownych, które do Umowy wprowadził przedsiębiorca, nadużywa swoich praw podmiotowych w rozumieniu art. 5 k.c. Dodatkowo ocena skutków niedozwolonych postanowień umownych dokonywana jest ad casu, w efekcie bez znaczenia pozostają konsekwencje, jakie dla pozwanego przedsiębiorcy one wywołają, podobnie nie jest ona dokonywana w kontekście interesów innych konsumentów, a w szczególności tych którzy kredytu tego rodzaju nie zawarli, zawierając Umowy, których postanowienia nie były niedozwolone w rozumieniu art. 385
(1)k.c. W istocie to dopiero wzrost kursu CHF ujawnił pełny rozmiar skutków jakie te abuzywne postanowienia mają dla konsumentów – wraz bowiem ze wzrostem kursu waluty nieproporcjonalnie wzrastają zobowiązania konsumentów z tytułu wykonywanych umów kredytowych. W orzecznictwie Trybunału TSUE, jak również SN (por. wyrok z 14 lipca 2017 roku, II CSK 803/16; uzasadnienie uchwała
(7)z 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17) przyjęto, że konsument może udzielić następczo „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody” na postanowienie niedozwolone i w ten sposób jednostronnie przywrócić mu skuteczność. Jak wskazano w uzasadnieniu uchwały SN
(7)z 20 czerwca 2018 roku (III CZP 29/17), zgoda konsumenta musi być jednoznacznie, wyraźnie i stanowczo ukierunkowana na sanowanie wadliwego postanowienia. Wyrażenie zgody na zmianę Umowy przez wyeliminowanie niedozwolonego postanowienia (zastąpienie go innym, uzupełnienie itp.) - choćby zmiana ta była indywidualnie uzgodniona - nie może być traktowane samo przez się jako wyraz woli sanowania wadliwego postanowienia ze skutkiem ex tunc. W wyroku z 29 kwietnia 2021 roku, C-19/20 TSUE orzekł, że sąd krajowy jest zobowiązany do stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku Umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, nawet jeśli warunek ten został zmieniony przez te strony w drodze Umowy. Okoliczności rozpoznawanej sprawy wskazują w sposób jednoznaczny, że powodowie zasadnie wskazywali rażącą nieuczciwość warunków umownych, nierównowagę stron i naruszenie dobrych obyczajów przez pozwanego. Powodowie nie godzą się na sanowanie nieuczciwych warunków umownych, domagają się ustalania, iż łącząca strony Umowa kredytu jest nieważna, godzą się przy tym na wynikające z ich żądania konsekwencje ekonomicznie. Z tych wszystkich względów, Sąd uznał iż, zawarta pomiędzy stronami Umowa kredytu jest nieważna, co wypełniało przesłankę merytoryczną zasadności żądania ustalenia. Odnośnie do zasadności powództwa o ustalenie, warto wskazać, iż w myśl zasady wyrażonej art. 189 k.p.c., istnienie interesu prawnego w zgłoszeniu żądania ustalenia. W ocenie Sądu na gruncie niniejszej sprawy strona powodowa miała i wykazała interes prawny w takim ustaleniu. W wyroku w sprawie C-260/18 D. (pkt 51) Trybunał wskazał, że ochronę konsumenta można osiągnąć jedynie wtedy, gdy uwzględnione zostaną rzeczywiste i tym samym bieżące interesy konsumenta; decydująca w tym względzie jest wola konsumenta znającego i rozumiejącego skutki unieważnienia Umowy przez sąd. Skutki te obejmują konsekwencje, które powstałyby, w okolicznościach istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, na wypadek gdyby sąd krajowy unieważnił tę umowę. W ocenie Sądu, wnioski wynikające z przedstawionego orzecznictwa TSUE oraz z wcześniejszych wywodów prawnych, prowadzą do konieczności stwierdzenia nieważności spornej Umowy. W ocenie Sądu, niewątpliwie istotne jest uzyskanie przez kredytobiorcę jasności co do istniejącego sporu z Bankiem w zakresie nieważności Umowy, a więc odpadnięcia podstawy prawnej żądania wobec powodów świadczeń na podstawie stosunku prawnego powstałego na tle Umowy. Umowa nadal jest wykonywana i wiąże strony pomimo skrajnie niekorzystnego rozłożenia obowiązków. Interes prawny powodów, w rozumieniu art. 189 k.p.c., przy przyjęciu wykładni prounijnej, przejawia się w poszukiwaniu stabilizacji sytuacji prawnej. Na tle niniejszego sporu nie ulega wątpliwości, iż w niniejszej sprawy pomiędzy kredytobiorcami a pozwanym powstał długoterminowy stosunek, w ramach którego doszło do spełnienia wzajemnych świadczeń w znacznych wysokościach. Nieustalenie konsekwencji eliminacji z Umowy postanowień abuzywnych, pozostawiałby zatem kredytobiorców w stanie niepewności prawnej co do dalszego obowiązywania spornej Umowy. Pozwany Bank w sytuacji gdy nie zostanie ustalona w sentencji orzeczenia nieważność Umowy - a jedynie zasądzone zostaje świadczenie pieniężne, nadal może domagać się realizacji umów. W ocenie Sądu, stwierdzenie nieważności umowy ostatecznie rozstrzyga o braku obowiązku powodów co do spełniania na rzecz Banku dalszych świadczeń, tj. uiszczania przez nich kolejnych rat kredytowych. W konsekwencji uznać należy, iż poprzez wydanie przez Sąd orzeczenia ustalającego nieważność spornej Umowy, zniesiona zostaje na moment orzekania niepewność stanu prawnego, a co za tym idzie wątpliwości stron postępowania co do ważności łączących ich stosunków prawnych. Jednocześnie podkreślenia wymaga to, że Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni podziela stanowisko wyrażone przez Sąd Apelacyjny w Katowicach, który wskazał, że „powodowie mają prawo do uzyskania odpowiedzi na pytanie czy Umowa kredytu ich wiąże, a jeśli tak to w jakim zakresie i na jakich warunkach powinni ją wykonywać. Najlepszą drogą prawną uzyskania odpowiedzi na te pytania, rozwiania istniejących wątpliwości, jest zaś powództwo o ustalenie (tak: wyrok z 08.03.2018 roku, sygn. I ACa 915/17). W obliczu powyższego, Sąd ocenił, że powodowie posiadają interes prawny w ustaleniu, iż sporna Umowa kredytu nr (...) z 30.11.2007 r. jest w całości nieważna. Z powyższych względów, Sąd orzekł jak w pkt 1 sentencji wyroku. Sąd uznał, że uwzględnienie roszczeń powodów o zapłatę części należności spełnionych dotychczas na rzecz Banku nie reguluje w sposób definitywny wzajemnych relacji stron (także z uwagi na obciążenie hipoteczne nieruchomości stanowiącej własność powodów). Wniosek przeciwny byłby zasadny tylko przy przyjęciu, że prawomocne orzeczenie sądu wiąże nie tylko w zakresie sentencji, ale również motywów rozstrzygnięcia, co do czego nie ma jednak zgody w orzecznictwie i doktrynie (por. np. wyroki SN z 20 stycznia 2016 r. oraz z 15 stycznia 2015 r.). Tym samym, skumulowanie sprawie żądań o ustalenie nieważności czynności prawnej z jednoczesnym żądaniem zasądzenia wynikających z nieważności świadczeń, jako spełnionych nienależnie, zdaje się być logiczną konsekwencją ostatecznego stwierdzenia, iż łącząca strony Umowa jest nieważna. Nieważność spornej Umowy w istocie powodowała bowiem, iż wszelkie świadczenia uiszczone przez stronę powodową na rzecz pozwanego były świadczeniami nienależnymi art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Stwierdzenie nieważności spornej Umowy powoduje obowiązek dokonania zwrotu wzajemnych świadczeń pomiędzy stronami Umowy, stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Co do zasady, kredytobiorca powinien więc zwrócić Bankowi otrzymaną od niego kwotę kapitału, a zatem bez odsetek i kosztów dodatkowych, Bank zaś powinien zwrócić kredytobiorcy wszelkie wpłacone przez niego raty kredytowe i inne opłaty oraz składki – pozostając związanym zakresem żądania powodów. Jeśli bowiem w wyniku zawarcia Umowy każda ze stron spełniła świadczenie na rzecz drugiej strony, to w przypadku jej nieważności, bądź też w przypadku przyjęcia jej upadku wobec braku możliwości jej utrzymania po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych, każda z nich ma własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia – Bank o zwrot kwoty przekazanego kredytu, a kredytobiorca o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz Banku w wykonaniu Umowy kredytowej. W uchwale z 16 lutego 2021 r. Sąd Najwyższy trafnie wskazał, iż „stronie, która w wykonaniu Umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 §1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem Banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu” (III CZP 11/20). Stanowisko to znalazło również odzwierciedlenie w pkt 2 uchwały SN w składzie siedmiu sędziów z 7.05.2021 r., III CZP 6/21 – który stwierdził, że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia Umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej Umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Sąd miał na uwadze również brzmienie art. 411 pkt 1 k.c. z dyspozycji którego wynika, że brak możliwości żądania zwrotu świadczenia nienależnego nie obejmuje sytuacji, gdy jego spełnienie nastąpiło w wykonaniu nieważnej Umowy. Z związku z powyższą konstatacją, dla ostatecznego rozliczenia stron zastosowanie znajdą przepisy art. 405 – 410 k.c. prezentujące zasady rozliczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia i nienależnego świadczenia. Zatem uwzględnienie roszczeń powodów o zapłatę części należności spełnionych dotychczas na rzecz Banku nie reguluje w sposób definitywny wzajemnych relacji stron (także z uwagi na obciążenie hipoteczne nieruchomości stanowiącej własność powodów). Wniosek przeciwny byłby zasadny tylko przy przyjęciu, że prawomocne orzeczenie sądu wiąże nie tylko w zakresie sentencji, ale również motywów rozstrzygnięcia, co do czego nie ma jednak zgody w orzecznictwie i doktrynie (por. np. wyroki SN z 20 stycznia 2016 r. oraz z 15 stycznia 2015 r.). I tak, w myśl przepisu art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Zobowiązanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia powstaje przy zaistnieniu trzech przesłanek. Po pierwsze, korzyść powinna być uzyskana bez podstawy prawnej, co ma miejsce w sytuacji, gdy u jej podstaw nie leży ani czynność prawna, ani przepis ustawy, ani orzeczenie sądu bądź decyzja administracyjna. Po drugie, korzyść powinna mieć wartość majątkową, możliwą do określenia w pieniądzu. Po trzecie, korzyść powinna być uzyskana kosztem innej osoby, co oznacza, że konieczne jest istnienie powiązania między wzbogaceniem po jednej stronie, a zubożeniem po drugiej stronie. Szczególnym zaś rodzajem bezpodstawnego wzbogacenia jest tzw. świadczenie nienależne, o którym mowa w art. 410 k.c. Świadczenie jest nienależne w przypadkach opisanych art. 410 § 2 k.c., w tym gdy czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna oraz nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Podkreślenia wymaga, iż Sytuacje kwalifikowane jako świadczenie nienależne, co do zasady zakładają uzyskanie korzyści majątkowej w konsekwencji świadczenia, a więc zachowania zmierzającego do wykonania zobowiązania. W niniejszej sprawie powodowie na gruncie nieważnej Umowy kredytu, ostatecznie domagali się zasądzenia od pozwanego (...) S.A. na ich rzecz kwoty 352.107,23 zł jako zwrotu wykonanych, lecz w istocie nienależnych świadczeń, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie z tytułu rat kapitałowo-odsetkowych oraz opłat okołokredytowych uiszczonych w okresie od zawarcia umowy do 07 października 2020 roku. Nie ulega wątpliwości, iż toku niniejszego postępowania powodowie wykazali, że łącznie od dnia uruchomienia kredytu uiścili na rzecz pozwanego żądaną pozwem kwotę, na podstawie nieważnej czynności prawnej, tj. dochodzoną i ostatecznie zasądzoną kwotę. Wprawdzie pozwany kwestionował kwoty dochodzone przez powodów, jednakże nie zakwestionował wystawionych przez siebie zaświadczeń . Z uwagi na łączący małżonków ustrój wspólności majątkowej, o czym była już mowa wyżej, dochodzoną pozwem kwotę należało zasądzić na rzecz powodów łącznie do ich majątku. Zdaniem Sądu roszczenie powodów nie jest przedawnione. Z uwagi na zastrzeżoną dla kredytobiorcy - konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli umownej (i uniknięcia w ten sposób skutków nieważności umowy) albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli niedozwolonej stosownym przepisem (por. wyrok TSUE z 3.10.2019 r. w sprawie C - 260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...), pkt 55, 67), należy uznać, że termin przedawnienia roszczenia o zwrot nienależnie spełnionego świadczenia może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę - konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym zakresie. Dopiero bowiem wtedy można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a strony mogą zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (art. 120 par. 1 zd. 1 kc) - (por. wyrok SN z 11.12.2019 r., V CSK 382/18, niepubl., uchwała SN z 16.02.2021 r., III CZP 11/20, lex 3120579, TSUE C – 485/19, uchwała SN 7 sędziów z 7.05.21 r., III CZP 6/21, Lex nr 3170921). Wskazać należy, że roszczenia z bezpodstawnego wzbogacenia przedawniają się z upływem ogólnego terminu przedawnienia roszczeń wynikającego z art. 118 k.c. Pozew w niniejszej sprawie został złożony w 2021 r., co oznacza, że roszczenie nie jest przedawnione. O odsetkach od zasądzonej kwoty należności głównej Sąd orzekł zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c., uznając, przy uwzględnieniu treści art. 455 k.c., że w przypadku świadczenia nienależnego obowiązany do jego zwrotu pozostaje w opóźnieniu dopiero, gdy nie spełni świadczenia po wezwaniu (wyrok SN z 22 marca 2001 r., V CKN 769/00; wyrok SN z 29 maja 2015 r., VI ACa 1020/14). Powodowie wezwali pozwanego do próby ugodowej wskazując na nieważność umowy ze względu na istnienie klauzul abuzywnych zatem w ocenie Sądu co do kwoty 289.444 zł od dnia 10 stycznia 2018 r. tj od dnia kiedy pozwany mógł zawrzeć na posiedzeniu przed Sądem Rejonowym ugodę z powodami, pozostawał o n w zwłoce z zapłatą wskazanej kwoty. W zakresie zaś pozostałym data wymagalności wynika z terminu zakreślonego wezwaniem do zapłaty, w którym również powodowie opierając się na przepisach o abuzywności domagali się zwrotu wpłaconych na rzecz pozwanego kwot. Z powyższych względów orzeczono jak w sentencji w punkcie 2. W zakresie zaś w jakim roszczenie wprawdzie zostało sformułowane w pozwie ale nie było podtrzymywane przez powodów tj. różnicy pomiędzy kwotą dochodzoną pozwem czyli 362.963,56 a kwotą zasądzoną tj 352.107,23 zł powództwo podlegało oddaleniu jako niewykazane i nie cofnięte o czym orzeczono jak w punkcie 3. Jednocześnie skoro Sąd uwzględnił żądanie główne, zbędne było orzekanie o żądaniach ewentualnych. O kosztach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 108 §1 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. i 98 §1 k..p.c. Wobec faktu nieznacznego oddalenia powództwa oraz konsumenckiego charakteru sporu należało uznać pozwany Bank za stronę przegrywającą w całości. Na zasądzone koszty złożył się 1000 zł opłaty od pozwu (kwit k. 29), koszty zastępstwa procesowego w wysokości 10.800 zł obliczone na podstawie §2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. oraz 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa na podstawie art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy o opłacie skarbowej. O odsetkach od kosztów procesu orzeczono na podstawie art. 98 §1 1 k.p.c. Z tych względów postanowiono jak w sentencji w punkcie 4. Sędzia Piotr Królikowski

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.