← Polska

I C 1824/20

Sygn. akt I C 1824/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 grudnia 2021 roku Sąd Okręgowy w Krakowie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia Edyta Żyła Protokola

k.c. Zgodnie z art.

§ 1k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne); nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art.

§ 2k.c.).

Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu; w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art.

§ 3). Jak wskazuje art.

385 2 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Cytowane wyżej przepisy zostały wprowadzone do Kodeksu cywilnego jako implementacja Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ugruntowany jest pogląd, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, (...) BANK (...). I (...) v. (...)., (...) 2018, nr 9, poz. I-750; wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. (...). v. (...) SA, LEX nr 2355193). Aby ocenić czy kwestionowane przez powoda postanowienia umowy są postanowieniami niedozwolonymi należy w pierwszej kolejności ustalić, czy powodowi przysługiwał status konsumenta. Jak wskazuje art. 22 1 k.c., za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Powód zawarł umowę kredytu w celu zakupu lokalu mieszkalnego. Kredyt został więc zaciągnięty przez powoda na cele mieszkaniowe, w żaden sposób niezwiązany z działalnością gospodarczą czy zawodową. W odniesieniu do spornej umowy powód bez wątpienia posiadał status konsumenta. Następnie należy rozważyć, czy kwestionowane postanowienia umowy nie zostały indywidualnie uzgodnione między stronami. Sam fakt, że powód mógł poznać treść postanowień umowy przed jej zawarciem nie przesądza o ich indywidualnym uzgodnieniu. Kluczowe znaczenie ma zaś to, że kwestionowane postanowienia umowy zostały przejęte ze stosowanego u strony pozwanej wzoru. Co więcej, z zeznań powoda nie wynika, aby mógł on negocjować postanowienia umowy dotyczące mechanizmu waloryzacji kredytu do waluty obcej i sposobu przeliczania rat. Z artykułu 3 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich wynika, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Z uwagi na powyższe należy uznać, że treść postanowień umowy została jednostronnie narzucona powodowi przez Bank, a powód nie miał na nią żadnego realnego wpływu. Nie sposób więc przyjąć, że postanowienia postanowień umowy zostały indywidualnie uzgodnione między stronami. Następnie należy ustalić, czy kwestionowane zapisy umowy dotyczą głównych świadczeń stron. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 listopada 2012 wydanym w sprawie prowadzonej pod sygn. akt I CSK 49/12 (OSNC 2013/6/76) wyraził pogląd, że: „Zasięg pojęcia głównych świadczeń stron, którym ustawodawca posłużył się w art.

§ 1

k.c., może budzić kontrowersje, tym bardziej że nie ma tu przesądzającego znaczenia to, czy wspomniane świadczenia należą do essentialiae negotii. Z tej przyczyny zasięg odnośnego pojęcia musi być zawsze ustalany in casu, z uwzględnieniem wszystkich postanowień oraz celu zawieranej umowy”. Powyższy pogląd jest zbieżny za stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - według (...) ocena czy dany warunek dotyczy głównego świadczenia umowy powinna zostać dokonana obiektywnie i na gruncie konkretnej umowy na płaszczyźnie prawnej i ekonomicznej, z uwzględnieniem struktury umowy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie K., sygn. C-26/13, (...)-282). T.. Sąd w pełni podziela przytoczone wyżej stanowiska Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przychylając się do twierdzenia, że zakres pojęcia „postanowienia określające główne świadczenia stron” z art.

§ 1k.c.

nie jest zbieżny z zakresem pojęcia „ essentialiae negotii umowy” i na gruncie konkretnej umowy możliwe jest uznanie postanowień niebędących jej essentialiae negotii za „postanowienia określające główne świadczenia stron”. Zadaniem Sądu wskazane postanowienia umowne dotyczące ryzyka kursowego określają główne świadczenia stron. Stanowisko takie zostało wyrażone przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w pkt. 48 i 52 wyroku z dnia 14 marca 2019 r., D., C- 118/17, EU:C:2019:207, gdzie wskazano, że w przypadku kredytu denominowanego, klauzula ryzyka walutowa określa główne świadczenie umowne. W związku z tym, że postanowienia te określają główne świadczenia stron, konieczne jest ustalenie, czy ich treść jest jednoznaczna. W ocenie Sądu na gruncie niniejszej sprawy nie można uznać postanowień umowy określających klauzulę ryzyka kursowego za jednoznaczne. Decydujące znaczenie miały tu uchybienia Banku zaistniałe na etapie przed zawarciem umowy oraz trakcie jej zawierania – Bank nie przekazał powodowi wystraczającej informacji dotyczących ryzyka kursowego, dzięki którym mógłby się on orientować co do przewidywalnych poziomów wzrostu lub spadku kursów waluty (...) oraz przełożenia wzrostu lub spadku tych kursów na obciążenie ekonomiczne związane z umową. Podkreślenia wymaga fakt, że powód potrzebował środków finansowych na zakup mieszkania, czyli inwestycję związaną ze spełnianiem podstawowych potrzeb życiowych. Cena zakupu nieruchomości miała być przez niego uiszczona w walucie złoty polski. W momencie zawierania umowy powód był studentem i posiadał oszczędności w walucie złoty polski. Po studiach powód zaś pracował jako lekarz. Ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, aby powód po studiach pracował za granicą i uzyskiwał dochód w walucie (...). Natomiast rodzice powoda, którzy byli współkredytobiorcami pracowali w wojsku i tez osiągali dochód w walucie PLN. Przechodząc do okoliczności poprzedzających bezpośrednio zawarcie przez powoda i pozostałych kredytobiorców umowy kredytu należy zaznaczyć, iż podczas spotkania pracownik Banku oświadczył kredytobiorcom, że nie mają zdolności kredytowej potrzebnej do zaciągnięcia kredytu w potrzebnej im kwocie w walucie złoty polski, lecz mają tą zdolność w odniesieniu do kredytu w walucie (...). Procedura produktowa obowiązująca ówcześnie w Banku zakładała, że przy prezentacji oferty kredytu w walucie obcej klientom ma zostać pokazana symulacja spłaty rat kredytu przy założeniu różnych kursów waluty służącej do przeliczania zobowiązań stron. W materiale dowodowym zgromadzonym w aktach niniejszej sprawy nie ma jednak wydruków tego rodzaju symulacji, a z zeznań kredytobiorców nie wynika, że symulacja taka została przeprowadzona. Powód miał tylko ogólnikową wiedzę, że zmiana kursu walut może wpłynąć na wysokości raty kredytu, lecz jednocześnie zapewniono go, że waluta (...) jest bardzo stabilna. Powodowi co prawda zostały przedstawione historyczne kursy waluty (...) jednak nie pokazano mu symulacji jaka może być wysokość rat kredytu z uwagi na możliwe wahania kursu waluty. Powód nie otrzymał również symulacji, która przedstawiałaby, w jaki sposób zastosowanie dwóch odmiennych kursów waluty (kursu kupna i kursu sprzedaży) wpłynie na wysokość wypłaconej mu w złotych polskich kwoty kredytu oraz na wysokość spłacanych przez niego w złotych polskich rat pożyczki tzn. że zastosowanie kursu kupna waluty przy przeliczeniu wypłacanej kwoty pożyczki z waluty (...) na walutę PLN może spowodować, że łączna suma części kapitałowych rat pożyczki spłaconych przez nich w walucie PLN i następnie przeliczanych na walutę (...) po kursie sprzedaży waluty może spowodować, że kwota wypłaconego mu kredytu będzie niższa niż kwota, która będzie musiał rzeczywiście spłacić, ponieważ stosowany przez Bank kurs kupna waluty (średni kurs międzybankowy po odjęciu marży Banku) jest zazwyczaj niższy od kursu sprzedaży waluty (średni kurs międzybankowy po dodaniu marży Banku). Powodowi nie wyjaśniono przy tym w żaden sposób, jakie czynniki wpływają na kształtowanie wysokości kursu kupna i sprzedaży walut stosowanego przez Bank. W tym miejscu należy zauważyć, że w materiale dowodowym zgromadzonym w aktach niniejszej sprawy nie ma dowodów na to, że przed złożeniem wniosku o udzielenie kredytu i podpisaniem umowy kredytu powód i pozostali kredytobiorcy otrzymali załączoną przez Bank do akt niniejszej sprawy broszury pt. „Informacja o ryzyku kursowym i ryzyku stopy procentowej dla kredytobiorców zaciągających kredyty hipoteczne” w najbardziej aktualnej wersji istniejącej w momencie złożenia przez nich wniosku tj. wersji z listopada 2006 r. Nawet gdyby przyszli pożyczkodawcy otrzymali tą broszurę i zapoznali się z nią, to w ocenie Sądu i tak nie byliby w stopniu wystarczającym świadomi ryzyka walutowego związanego z umową pożyczki. Same zawarte w broszurze wyjaśnienia nie są wystarczające do tego, aby konsument uświadomił sobie niemalże nieograniczony wymiar ryzyka kursowego. Konieczne są dane dotyczące kursu walut i symulacje, adekwatne do rozmiaru ryzyka kursowego w okresie kilkunastu – kilkudziesięciu lat i prezentujące najbardziej skrajne scenariusze realizacji tego ryzyka (kilku - kilkunastokrotny wzrost lub spadek kursu waluty). Broszura zawiera zaś historię relacji kursu (...) w stosunku do PLN obejmującą okres styczeń 2000 r. – lipiec 2007 r., obrazujące stosunkowo niewielkie wahania kursu (...) względem PLN - w granicach od ok. 1 (...) = 2,25 PLN do ok. 1 (...) = 3 PLN. Zawarty w broszurze wykres obejmuje okres znacznie krótszy niż okres, na jaki powód i pozostali kredytobiorcy zawarli umowę kredytu (30 lat) i nie pokazuje, że w tak długim okresie czasu może dojść do nieprzewidywalnych, skokowych zmian kursu waluty. Symulacje wysokości rat kredytu zostały zaś sporządzone z założeniem kursu waluty w granicach od 1 (...) = 2,5 PLN do 1 (...) = 2,7656 PLN, czyli przy niewielkich wahaniach kursu (w granicach 0,27 zł). Dodatkowo symulacje zostały sporządzone przy założeniu jednoczesnego wzrostu kursu waluty oraz stóp procentowych, przez co nie obrazowały, w jaki sposób już sam wzrost kursu waluty (bez wzrostu stóp procentowych) może wpłynąć na wysokość raty. Symulacja wzrostu kwoty kapitału kredytu została sporządzona jedynie przy uwzględnieniu wzrostu kursu (...) do poziomu 1 (...) = 3 zł i obrazowała wzrost kapitału o 20%. Opierając się na zasadach doświadczenia życiowego trudno też przyjąć, iż Bank skrupulatnie żądając od klientów złożenia podpisów na innych dokumentach, przekazując tak istotne pouczenie, nie potwierdziłby jego odbioru przez powoda. W następnej kolejności przejść należy do oceny samej zawartej przez powoda umowy kredytu. W ocenie tut. Sądu umowa zawarta przez strony nie była czystą umową kredytu walutowego. Jest wiedzą powszechną, że kredyty w walucie (...), indeksowane do (...) bądź denominowane do (...) były w większości zaciągane przez osoby, które uzyskiwały dochody w walucie złoty polski na potrzeby inwestycji mieszkaniowych opłacanych w złotych polskich. Z tego względu wzór umowy kredytu mieszkaniowego „WŁASNY KĄT hipoteczny” zawierał zapisy, które wskazywały na możliwość wypłaty kredytu w walucie złoty polski (§ 5 ust. 3 pkt 2), wprowadzały mechanizmy przeliczania wypłacanego kredytobiorcom kapitału kredytu z waluty obcej na walutę złoty polski (§ 5 ust. 4), wskazywały na możliwość spłaty kredytu w walucie złoty polski (§ 13 ust. 7), wprowadzały mechanizm przeliczania rat kredytobiorców spłacanych w walucie złoty polski na walutę obcą (§ 13 ust. 7), a także wskazywały na kursy wymiany walut, które będą stosowane do przeliczania zobowiązań stron (§ 1 pkt 7 – definicja Tabeli kursów, § 5 ust. 4, § 13 ust. 7). Podkreślenia wymaga przy tym, że w rzeczywistości możliwość wypłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej była ograniczona – istniała jedynie wtedy, gdy kredyt został zaciągnięty na finansowanie zobowiązań za granicą i w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego, co wynika wprost z § 5 ust. 3 pkt 1 wzorca umownego. Wzorzec umowy zawiera również postanowienia, które umożliwiają na przeliczenie kwoty zadłużenia z tytułu umowy kredytu z waluty obcej na walutę złoty polski w przypadku powstania zadłużenia przeterminowanego (§ 18 ust. 1) oraz regulują zasady przeliczania spłaty zadłużenia dokonanej w walucie innej niż waluta polska (§ 19). W zależności od potrzeb kredytobiorcy umowa kredytu „WŁASNY KĄT hipoteczny” mogła więc przybierać postać:

  1. umowy standardowego kredytu walutowego wypłaconego w walucie obcej i spłacanego w tej walucie;
  2. umowy zbliżonej do umowy kredytu denominowanego do waluty obcej, w której kwota kredytu wyrażona jest w walucie obcej, lecz jest wypłacana w walucie złoty polski po przeliczeniu kwoty kredytu z waluty obcej na walutę złoty polski po kursie kupna obowiązującym w Banku w dniu realizacji zlecenia płatniczego, a raty kredytu są również spłacane w walucie złoty polski, a następnie przeliczane na walutę kredytu po kursie sprzedaży obowiązującym w Banku w dniu wymagalności raty kredytu;
  3. pośrednią pomiędzy postaciami 1 i 2 (kredytu wypłacanego w walucie polskiej i spłacanego w walucie obcej lub kredytu wypłaconego w walucie obcej i spłaconego w walucie obcej). Umowa zawarta przez Bank z powodem i pozostałymi kredytobiorcami była wykonywana w sposób wskazany w pkt 2 – czyli jak umowa zbliżona do umowy pożyczki denominowanej do waluty obcej. Przy wzięciu pod uwagę sytuacji finansowej powoda (spłata kredytu z oszczędności zgormadzonych w walucie złoty polski), celu zawarcia umowy kredytu (sfinansowanie zakupu mieszkania we W. po cenie wyrażonej w walucie złoty polski), czynności podejmowanych przez powoda celem uzyskania kredytu w pozwanym Banku ( wskazanie we wniosku kredytowym kwoty kredytu w złotych polskich) należy uznać, że powód chciał zawrzeć umowę kredytu, dzięki której otrzyma kwotę kredytu w walucie złoty polski i którą będzie również mógł spłacać w walucie złoty polski. Ze względu na długi czas trwania umowy (30 lat) oraz przeznaczenie środków uzyskanych z kredytu (spełnianie podstawowych potrzeb życiowych – zakup mieszkania) powodowi zależało na tym, aby raty kredytu jak najniższe, a ich wysokość nie podlegała dużym wahaniom. Powód zdecydował się na zawarcie umowy kredytu z dnia 17 listopada 2006 r., przyjmującej postać zbliżoną do umowy kredytu denominowanego do waluty (...), ponieważ z informacji przekazanych im przez Bank przed zawarciem umowy wynikało, że tego typu umowa odpowiada jego potrzebom, wysokość rat kredytu nie będzie podlegała dużym wahaniom z uwagi na stabilność waluty (...), a nadto kwota kredytu zostanie powodowi wypłacona w walucie złoty polski i w tej walucie będzie przez niego spłacana. W ocenie Sądu przedmiotowa umowa kredytu w rzeczywistości nie była umową zgodną z oczekiwaniami powoda. Głównym powodem takiego stanu rzeczy było uzależnienie wysokości kwoty wypłaconego powodowi kapitału w złotych polskich oraz wysokości spłacanych przez niego rat od miernika, który w dłuższym czasookresie charakteryzuje się niskim stopniem stabilności i przewidywalności – w postaci kursu kupna i sprzedaży (...). Zastosowany w umowie mechanizm przeliczenia kwoty kredytu wypłaconej powodowi z waluty (...) na walutę PLN po kursie kupna (...) obowiązującym w chwili realizacji polecenia wypłaty spowodował, że kwota kredytu rzeczywiście wypłaconego powodowi została ostatecznie ustalona w momencie wypłaty wszystkich transz kredytu. Mechanizm przeliczania rat kredytu spłacanych przez powoda w walucie PLN na walutę (...) po kursie sprzedaży (...) obowiązującym w momencie wymagalności poszczególnych rat powodował zaś, że wysokość obciążenia powoda związanego ze spłatą kredytu w całym okresie 30 lat spłaty kredytu podlegać mogła dużym wahaniom – zarówno korzystnym dla powoda, powodującym zmniejszenie wysokości rat spłacanych w walucie PLN i w efekcie mogącym prowadzić do tego, że spłaci on kapitał kredytu z wykorzystaniem niższej kwoty wyrażonej w walucie PLN niż kwota przekazana mu przez Bank, jak i niekorzystnym dla powoda, powodującym zwiększenie wysokości rat i w efekcie mogącym prowadzić do tego, że spłaci on kapitał kredytu z wykorzystaniem wyższej kwoty wyrażonej w walucie PLN niż kwota przekazana mu przez Bank. Podkreślenia wymaga przy tym, że za sytuację niekorzystną dla powoda i niezgodną z jego oczekiwaniami należy uznać wzrost wysokości rat kredytu spłacanych w PLN nie tylko w całym okresie kredytowania, lecz nawet przez pewien jego wycinek, obejmujący kilka - kilkanaście miesięcy. Rata kredytu była comiesięcznym znaczącym obciążaniem dla budżetu domowego powoda, a jej nieuregulowanie wiązać się może z bardzo niekorzystnymi dla niego konsekwencjami - począwszy od naliczenia odsetek karnych za opóźnienie w spłacie raty, skończywszy na wypowiedzeniu umowy kredytu i postawieniu całego zobowiązania w stan natychmiastowej wykonalności. Z materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie wynika, że zawierając umowę kredytu powód nie zdawał sobie sprawy w wystarczającym stopniu z wiążącego się z nią ryzyka walutowego. Co prawda trudno jest stwierdzić, że powód nie miał świadomości, że kursy walut charakteryzują się pewna zmiennością, ponieważ jest to wiedza powszechna, którą posiada każda przeciętnie zorientowana dorosła osoba. Należy jednak zauważyć, że postanowienia umowy tworzące mechanizmy przeliczania świadczeń stron z waluty (...) na PLN i odwrotnie były sformułowane w sposób bardzo oględny i nie dawały jasnego obrazu powiązań pomiędzy wysokością wypłacanej w złotych polskich kwoty kredytu i wysokością spłacanych w złotych polskich raty kredytu a kursem waluty (...), ich wpływu na to, jaką kwotę w złotych polskich powód będzie musiał uiścić tytułem spłaty kredytu i możliwego zakresu zmian wysokości tej kwoty. Informacje dotyczące ryzyka walutowego przekazane powodowi przez Bank należy zaś ocenić jako bardzo lakoniczne. Powód był zapewniany o tym, że waluta (...) jest stabilna i jej kurs podlega niewielkim wahaniom. W żaden sposób nie wytłumaczono powodowi sposobu ustalania kursów kupna i sprzedaży waluty w Tabelach banku, w tym nie wskazano czynników wpływających na ich wysokość. Wyjaśnienie mechanizmu przeliczania zobowiązań stron ograniczyło się do wskazania, że kwota kredytu wypłacona powodowi zostanie przeliczona po kursie kupna (...), a kwoty spłacanych rat będą przeliczane po kursie sprzedaży (...). Informacje przekazane powodowi przez Bank były więc wybiórcze, niepełne i nie dawały pełnego i prawdziwego obrazu obciążającego powoda ryzyka walutowego, a wręcz obraz ten zacierały. Jednocześnie należy zauważyć, że trudno jest przyjąć, aby Bank nie zdawał sobie sprawy z ryzyka walutowego obciążającego powoda w związku z zawarciem umowy kredytu. Umowa została zawarta na opracowanym przez Bank wzorze, z pewnością znał on więc zasady opracowane przez siebie mechanizmu przeliczania zobowiązań stron z waluty (...) na PLN i odwrotnie i ich przełożenia na wysokość zobowiązań stron z tytułu umowy kredytu. Bank był również świadomy tego, że powód chcą uzyskać kwotę kredytu w złotych polskich i w tej samej walucie ją spłacać – przed zawarciem umowy uzyskał od powoda i pozostałych kredytobiorców informacje, że nie osiągają oni dochodów w walucie (...), kwota kredytu zostanie przeznaczona na spłatę zobowiązania w złotych polskich i że chcą uzyskać wypłatę kredytu w złotych polskich i spłacać raty w złotych polskich. Było więc dla Banku jasne, że wszelkie wahania kursu waluty (...) względem PLN będą miały realne przełożenie na rzeczywiste obciążanie powoda z tytułu umowy kredytu. Z powyższej analizy wynika, że informacje, które Bank przekazał powodowi na etapie przed zawarciem umowy kredytu, nie były wystarczające do tego, aby w pełni zdał sobie on sprawę z ryzyka kursowego wiążącego się z umową oraz z jego potencjalnych skutków. Ze względu na niedoinformowanie powoda o ryzyku kursowym nie mógł on prawidłowo ocenić wpływu wahań kursów waluty (...) na jego sytuację ekonomiczną – czyli tego, do jakiej rozsądnie przewidywalnej na moment zawarcia umowy wysokości może wzrosnąć saldo kredytu wyrażone w walucie złoty polski oraz rata kredytu spłacana w walucie złoty polski i czy będzie on w stanie udźwignąć obciążenie finansowe związane z takim wzrostem. Brak należytej informacji o ryzyku kursowym i jego skutkach przesądza, że kwestionowane postanowienia umowy nie mogą zostać uznane za sformułowane w sposób jednoznaczny. Natomiast informacje przekazywane powodowi przez Bank przed podpisaniem umowy kredytu były zbyt lakoniczne. Powodowie podpisali umowę w której znajdowała się klauzula informująca o istnieniu ryzyka kursowego związanego z produktem, iż niekorzystana zmiana kursu spowoduje wzrost comiesięcznych rat kredytu oraz wartości całego zaciągniętego zobowiązania. Brak jest jednak sprecyzowania w jakim zakresie powód powinien był oczekiwać tej niekorzystnej zmiany i jak w rzeczywistości ta rata może się zmienić. W ocenie Sądu zapisy umowy kredytu kształtujące mechanizm przeliczania zobowiązań stron z waluty (...) na walutę PLN i odwrotnie (tj. § 5 ust. 4 oraz § 13 ust. 7) można uznać za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.

§ 1k.c.

i to niezależnie od tego, czy należy uznać je za postanowienia kształtujące główne świadczenia stron, czy nie. Jak wyjaśniono powyżej, postanowienia te nie zostały sformułowany w sposób jednoznaczny, pozwalający powodowi na zorientowanie się co do rozmiaru ryzyka kursowego związanego z zawartą umową i jego wpływu na wysokość obciążającego go zobowiązania względem Banku. Jednocześnie Bank nie przekazał powodowi pełnej i rzetelnej informacji dotyczących ryzyka kursowego, pozwalającej mu na zrozumienie mechanizmu przeliczania zobowiązań stron z waluty (...) na walutę PLN i odwrotnie oraz jego konsekwencji w zakresie wysokości zobowiązania obciążającego powoda. W ocenie Sądu brak należytego poinformowania powoda przez Bank o ciążącym na nim ryzyku kursowym przy jednoczesnym przerzuceniu potencjalnych niekorzystnych skutków związanych z istnieniem tego ryzyka z Banku na powoda świadczy o tym, że postanowienia umowy kształtujące mechanizm waloryzacji uznać należy za rażąco naruszające interesy powoda jako konsumenta. Każdy racjonalny konsument podejmuje decyzje o zaciągnięciu długoterminowego zobowiązania na podstawie oceny, jaka będzie proporcja pomiędzy korzyściami uzyskanymi w wyniku zaciągnięcia tego zobowiązania a obciążeniami z nim związanymi, jaki będzie przewidywalny rozmiar obciążeń związanych z tym zobowiązaniem i czy będą to obciążenia, które jest gotów ponieść. W interesie konsumenta leży bowiem zaciąganie zobowiązań, które – według dostępnych mu informacji – będą dla niego korzystne i nie będą dla niego nadmiernym obciążeniem. Tymczasem w przedmiotowej sprawie zaniedbania Banku w zakresie przedstawienia powodowi odpowiedniej informacji o ryzyku kursowym związanym z umową kredytu denominowanego do waluty (...) i jego potencjalnych skutkach doprowadziły do tego, że powód zdecydował się zaciągnąć taki kredyt, nie zdając sobie w pełni sprawy z zakresu ryzyka kursowego, związku pomiędzy ryzkiem kursowym i rozmiarem obciążeń powoda związanych z umową oraz tego, jak może się kształtować proporcja pomiędzy świadczeniem uzyskanym przez powoda od Banku a świadczeniami, jakie on będzie spełniał na rzecz Banku. Powodowi została więc odebrana możliwość podjęcia rozsądnej i przemyślanej decyzji, opartej na pełnym rozważeniu wad i zalet zaproponowanej mu umowy kredytu, co rażąco naruszyło jego interesy. Również ukształtowanie mechanizmu waloryzacji w taki sposób, że ryzyko kursowe z nim związane tworzyło zagrożenia wyłącznie po stronie kredytobiorców przy jednoczesnym zabezpieczeniu interesów Banku nie może zostać ocenione pozytywnie pod kątem ochrony interesów konsumentów. Takie ukształtowanie mechanizmu waloryzacji w sposób ewidentny godzi w te interesy. Jednocześnie postanowienia umowy kształtujące mechanizm waloryzacji są sprzeczne z dobrymi obyczajami. W stosunkach pomiędzy przedsiębiorcami a konsumentami dobre obyczaje wymagają, aby w sytuacji, gdy przewidywany rozmiar obciążeń związanych z długoterminowym zobowiązaniem nie jest możliwy do ocenienia na podstawie informacji, które powinien posiadać każdy rozsądny konsument, przedsiębiorca dostarczył konsumentowi informacji pozwalających na taką ocenę. Jak wielokrotnie wskazano już wyżej, przed zawarciem umowy Bank nie dostarczył takich informacji powodowi. Jako naruszenie dobrych obyczajów należy również postrzegać takie ukształtowanie postanowień tworzących mechanizm waloryzacji, że gwarantują one minimalizację zagrożeń związanych z ryzykiem kursowym po stronie Banku przy jednoczesnym braku ograniczenia w jakikolwiek sposób zagrożeń związanych z ryzykiem kursowym po stronie konsumentów. Dobre obyczaje wymagają, aby pozycja kontraktowa konsumenta i przedsiębiorcy była równoważna, a jeżeli równoważna nie jest – żeby uprzywilejowanie którejkolwiek ze stron miało racjonalne i sprawiedliwe uzasadnienie. Tymczasem przerzucenie ryzyka kursowego z Banku na konsumenta równowagę kontraktową stron i prowadzi do niczym nieuzasadnionego uprzywilejowania interesów przedsiębiorcy kosztem interesów konsumentów. Podkreślenia wymaga przy tym fakt, że dla oceny kwestionowanych przez powoda postanowień umowy tworzących klauzulę ryzyka kursowego pod kątem ich abuzywności nie ma znaczenia fakt, że aneksem nr (...) przewidziano możliwość spłaty kredytu w walucie kredytu, tj. w (...) . Należy zaznaczyć, że fakt, iż powód mógł spłacać kredyt w walucie waloryzacji nie wpływa na ocenę postanowień umowy pod kątem ich abuzywności w rozumieniu art.

k.c. – a to dlatego, że ocena zapisów umowy przez pryzmat art.

k.c. powinna następować z uwzględnieniem okoliczności, które miały miejsce przed zawarciem umowy i w momencie jej zawarcia, a nie zdarzeń, które miały miejsce później. Nadto możliwość spłaty kredytu w walucie kredytu nie eliminowała istniejącego po stronie powoda ryzyka kursowego, ponieważ w dalszym ciągu musiał on spłacać raty kredytu w walucie (...) przy wykorzystaniu środków w walucie złoty polski, z czym wiąże się konieczność wymiany środków w walucie złoty polski na środki w walucie (...) po kursach rynkowych. Po eliminacji abuzywnych postanowień § 5 ust. 4 oraz § 13 ust. 7 umowa kredytu przyjmuje postać umowy kredytu walutowego z kwotą kapitału kredytu wypłaconą w walucie (...) oraz ratami spłacanymi w walucie (...). Jednakże jednocześnie wyłączona zostaje możliwość dokonania przez Bank wypłaty kwoty kapitału kredytu powodowi w walucie (...), ponieważ wypłata kwoty kapitału kredytu w walucie obcej jest możliwa jedynie w wypadku, gdy kredyt przeznaczony jest na finansowanie zobowiązań za granicą i w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego (§ 5 ust. 3 pkt 1), podczas gdy powód zaciągnął kredyt w celu finansowania zobowiązań w kraju, przez co kredyt mógłby mu zostać wypłacony tylko w walucie polskiej (§ 5 ust. 3 pkt 2), co jest niemożliwe z uwagi na usunięcie z umowy miernika służącego do przeliczenia kwoty kapitału kredytu z (...) na PLN, określonego w § 5 ust. 4 umowy kredytu. Należy również zauważyć, że brak możliwości wypłaty i spłaty kwoty kredytu w walucie PLN sprawia, że dla powoda umowa traci sens gospodarczy – celem zawarcia przez powoda umowy było uzyskanie pieniędzy na zakup mieszkania, którego cena został wyrażona w walucie złoty polski, a dochody w gospodarstwie domowym powoda, przeznaczone na spłatę kredytu, również są wyrażone w walucie złoty polski. W chwili zawarcia umowy przez strony nie istniał żaden dyspozytywny przepis prawa regulujący przelicznik kwoty zobowiązania z waluty obcej na walutę polską i z waluty polskiej na walutę polską, który mógłby wejść do umowy w miejsce kwestionowanych postanowień. Z uwagi na fakt, że po eliminacji abuzywnych postanowień § 5 ust. 4 oraz § 13 ust. 7 umowa kredytu staje się niewykonalna i traci dla stron sens gospodarczy, skutkiem stwierdzenia abuzywności postanowień § 5 ust. 4 oraz § 13 ust. 7 umowy jest więc jej nieważność.

  1. Roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego. Skoro umowa kredytu jest nieważna, to wszelkie świadczenia spełnione przez powoda na mocy tej umowy uznać należy za świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c., podlegające zwrotowi na mocy art. 405 w zw. z art. 410 § 1 k.c. Z materiału dowodowego zgromadzonego w aktach niniejszej sprawy wynika, że powód samodzielnie spłacił kredyt. Powód początkowo spłacał raty kredytu w walucie PLN i z tego tytułu do dnia 5 sierpnia 2007r. uiścił na rzecz pozwanej łącznie 12.692,20 zł. Następnie powód spłacał raty kredytu bezpośrednio w walucie (...) i z tego tytułu uiścił na rzecz pozwanej kwotę 164.722,29 (...). Takie właśnie kwoty Sąd zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda. Odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 12.692,20 zł jak i od kwoty 164.722,29 (...) Sąd zasądził od dnia 6 października 2020r. tj. od dnia następnego po dniu doręczenia odpisu pozwu stronie pozwanej. Należy zaznaczyć, że w orzecznictwie definitywnie przyjęto, że w przypadku wzajemnych rozliczeń banku i konsumentów dokonywanych na tle nieważnych umów kredytu waloryzowanych do waluty obcej zastosowanie ma teoria dwóch kondykcji. Jak bowiem stwierdził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021r. (sygn.. akt III CZP 6/21), której nadał moc zasady prawnej „ Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Podobne zapatrywanie wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 lutego 2021r. (sygn. akt III CZP 11/20), w której stwierdził , że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu”. Mając na uwadze powyższe stanowisko należy wskazać, że fakt, iż powód posiadał wierzytelność o zwrot wszystkich wpłaconych kwot tytułem spłaty rat kredytu niezależnie od roszczeń banku o zwrot kapitału kredytu.
  2. Koszty postępowania. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.c., czyli zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Bank jako strona przegrywająca sprawę w całości zobowiązany jest do zwrotu powodowi łącznie wszystkich niezbędnych kosztów celowej obrony. Na koszty te w kwocie 11.817 zł złożyły się: opłata od pozwu w kwocie 1.000 zł; wynagrodzenie dla profesjonalnego pełnomocnika powoda w osobie radcy prawnego w kwocie 10.800 zł (§ 2 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych); opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.