k.c., zgodnie z którym postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Paragraf 2 powołanego przepisu wskazuje, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Z kolei paragraf 3 wskazanego artykułu definiuje nieuzgodnione indywidualnie postanowienia umowy jako te, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Zgodnie z § 4 powołanego przepisu ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zakres zastosowania przytoczonej regulacji art.
k.c. sprowadza się do umów zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami. Dotyczy on jedynie postanowień innych niż określające główne świadczenia stron, nieuzgodnionych z konsumentem indywidualnie. Ponadto przesłankami uznania postanowień umownych jest taka ich treść, która kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Należy, wobec tego zbadać umowy wiążące strony w aspekcie wszystkich powołanych przesłanek. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie należy zastosować tzw. kontrolę incydentalną, tj. zbadanie spornych postanowień pod kątem tego, czy wypełniły one znamiona przewidziane w art.
Strona powodowa wskazała, że postanowienia § 2 pkt 1 CSU oraz § 2 pkt 10 CSU w zw. z § 10 ust. 2 Umowy, § 3 pkt 1 CSU w zw. z § 13 ust. 4 Umowy oraz § 22 ust. 2 Umowy stanowią klauzule niedozwolone (abuzywne). Postanowienia umowne wymienione przez powoda dotyczą de facto waloryzacji kredytu i korzystanie z wewnętrznych tabel kursowych banku w zakresie wypłaty kredytu, wyliczenia szacunkowego całkowitego kosztu kredytu, a także zasad wyliczenia RRSO. W ocenie Sądu strona powodowa nie podołała wykazaniu abuzywności ww. postanowień umownych, o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia. Zdaniem Sądu niedopuszczalne jest uproszczenie rozpoznania niniejszej sprawy poprzez odwołanie się tylko i wyłącznie do prejudycjalnego charakteru wyroków Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Tym samym dotychczasowe orzecznictwo nie ma decydującego wpływu na interpretację sprawy, albowiem każdorazowo sąd obowiązany jest do dokonania całościowej oceny materiału dowodowego w celu ustalenia wiążącej strony treści stosunku prawnego. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 grudnia 2003 r. (sygn. akt III CZP 95/03), kontrola dokonywana w trybie przepisów art. 479 36 -479 45 k.p.c. dotyczy nie analizy konkretnego stosunku zobowiązaniowego, lecz abstrakcyjnie rozumianej treści normatywnej wzorca umownego (niezależnie od tego nawet, czy znalazł on zastosowanie w następstwie zawarcia umowy), tj. na kontroli wzorca jako takiego, w oderwaniu od konkretnej umowy, której wzorzec dotyczy. Postanowienia Umowy kredytowej, które łączą strony postępowania ustalone zostały w oparciu o preferencje powoda (konsumenta), zgłoszone we wniosku o udzielenie kredytu. Ostatecznie sama treść Umowy, z wyjątkiem postanowień odzwierciedlających dane zawarte we wniosku kredytowym, nie były indywidualnie uzgadniane, co do końcowego słownego brzmienia, lecz na kształt ostatecznie przyjętego wariantu tej Umowy i w ogóle na decyzję o jej zawarciu decydujący wpływ miał powód. Klient mógł negocjować marżę kredytową, prowizję za udzielenie kredytu oraz rachunku do spłaty kredytu, jak również negocjować kurs waluty do wypłaty kredytu. Pozostałe zapisy umowy nie podlegały negocjacjom (zeznania świadka E. K., zeznania na piśmie, k. 353; zeznania świadka M. K.
k.c., ale niewątpliwie są to takie elementy konstrukcyjne umowy, bez których uzgodnienia nie doszłoby do jej zawarcia. Pojęcie to z pewnością należy interpretować w nawiązaniu do elementów przedmiotowo istotnych umowy. Strona powodowa kwestionowała zapisy przedmiotowej Umowy dotyczące indeksacji, a zatem sposobu przeliczenia udzielonego im kredytu i rozliczenia wpłat dokonywanych przez nich na rzecz pozwanego tytułem spłaty zaciągniętego zobowiązania. Pojęcie „głównych świadczeń stron” w odniesieniu do umowy należy rozpatrywać w kontekście art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, zawierającego essentialia negotii umowy kredytu. Analizując kwestionowane przez powódkę postanowienia umowne stwierdzić należy, że miały one wpływ na wysokość kredytu oraz wysokość poszczególnych rat. Stanowiły częściowo klauzulę waloryzacyjną, która wprost oddziałuje na wysokość świadczenia głównego stron. Z uwagi na powyższe, nie ulega wątpliwości, że w niniejszej sprawie nie wystąpiła podstawowa przesłanka wynikająca z art.
Kwestionowane postanowienia określały bowiem główne świadczenia stron, a strona powodowa nie wykazała, aby zostały one sformułowane w sposób niejednoznaczny. Omawiane regulacje odwołują się wprost do kursu kupna lub sprzedaży waluty obowiązującego w pozwanym banku w chwili wypłaty lub spłaty kredytu. Wskazać również należy, że kredytujący bank de facto nie miał technicznej możliwości wykonania umowy w inny sposób niż w oparciu o własne tabele kursów. Zdaniem Sądu treść tych postanowień nie budzi też wątpliwości. Przyjmując nawet, że postanowienia te – jako dotyczące głównych świadczeń stron – nie zostały określone w sposób jednoznaczny, ewentualnie, że regulacje dotyczące waloryzacji nie regulują głównych świadczeń stron, to żądanie pozwu również nie zasługiwało na uwzględnienie. W przedmiotowej sprawie należy zwrócić uwagę na realia zawierania umów w sprawach takich jak niniejsza, polegające na tym, że z jednej strony bank posiada pewną paletę produktów finansowych do wyboru i uzgodnienia, zaś z drugiej strony konsument zgłasza swoje konkretne potrzeby (najpierw w drodze ustnej, a po dopasowaniu konkretnego instrumentu do jego potrzeb – w drodze wniosku o udzielenie kredytu). Niewątpliwie, z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że powód chciał zakupić nieruchomość i poszukiwał produktu finansowego (kredytu), który zapewniłby uzyskanie potrzebnej mu kwoty, przy jednocześnie możliwie najniższych kosztach uzyskania kredytu. W rezultacie zgłoszone potrzeby wywołały ze strony banku reakcję w postaci przedstawienia oferty, która mogłyby tego rodzaju potrzebom sprostać. Jakkolwiek strona powodowa w zasadzie nie wywierała wpływu na konkretne brzmienie kwestionowanych w sprawie postanowień końcowych Umów, to jednak należy zauważyć, że kształt zaproponowanych warunków umownych był ściśle zdeterminowany potrzebami powoda, świadomie przez niego zgłoszonymi. Ponadto powód nie podnosił twierdzeń jakoby poszczególne zapisy Umowy były dla niego nieodpowiednie w dacie jej zawierania. Sąd zaznacza, że wskazane okoliczności nie obalają wprawdzie przesłanki nieuzgodnienia indywidualnego kwestionowanych postanowień z konsumentem, ale mają zdecydowany wpływ na ocenę zaistnienia dalszych przesłanek, o których mowa w przepisie art.
k.p.c. (rażącego naruszenia interesu konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami). Dodać należy, że zgodnie z art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Pozwany zaś nie zaoferował dowodu, który w jakikolwiek sposób uwierzytelnił okoliczność, że strona powodowa miała wpływ na treść kwestionowanych postanowień. W odniesieniu do przesłanek sprzeczności postanowień z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta, a także naruszenia zasad współżycia społecznego Sąd uznał, że strona powodowa nie wykazała zajścia tychże przesłanek w niniejszym postępowaniu, co do żadnej ze spornych klauzul. Jak podnosi się w doktrynie i orzecznictwie „dobre obyczaje” są w zasadzie odpowiednikiem „zasad współżycia społecznego”. Zgodnie z utrwaloną judykaturą do zasad tych zalicza się reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością, aprobowanymi społecznie zasadami. W rozumieniu art.
„działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku, zaś „rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku zobowiązaniowym. Rażące naruszenie należy interpretować jako znaczne odbieganie przyjętego uregulowania od zasad uczciwego wyważenia praw i obowiązków. Naruszenie interesów konsumenta ma być niewątpliwe, bezsporne i nacechowane znacznym ujemnym ładunkiem (por. m. in. wyrok Sądu Najwyższego z 13 lipca 2005 r., sygn. I CK 832/04, Biul. SN 2005 nr 11). Wskazane w tym przepisie formuły prawne, służą do oceny tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 lipca 2005 r., sygn. I CK 832/2004, Biul. SN 2005/11/13). Nie jest zatem wystarczające ustalenie nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy (sprzeczność z dobrymi obyczajami), lecz konieczne jest stwierdzenie prawnie relewantnego znaczenia tej nierównowagi (rażące naruszenie interesów konsumenta). W kontekście stosunków prawnych łączących bank z jego klientami (stosunków umownych o charakterze ekonomicznym) przyjąć należy, że zasady współżycia społecznego wymagają od stron tych stosunków uczciwości (uczciwego obrotu) oraz lojalności. Powód złożył wniosek kredytowy, został zapoznany z ryzykiem kursowym, ryzykiem zmiany stopy procentowej oraz oprocentowania, co potwierdza treść Umowy (§ 10 ust. 2 pkt 1 i 2 Części Szczególnej Umowy, k. 40). W takiej sytuacji brak jest podstaw dla twierdzenia, że Umowa, którą zawarł powód, narusza zasady współżycia społecznego czy też dobre obyczaje. Strona powodowa nie wykazała również, by kurs EUR z tabeli kursowej pozwanego banku był ustalony dowolnie, a w szczególności z rażącym pokrzywdzeniem interesów kredytobiorcy. Przyjęty przez bank w chwili uruchomienia kredytu kurs kupna EUR był kursem poprawnym i adekwatnym do ówczesnych warunków rynkowych i wyceny EUR, był ustalane w oparciu o parametry i uwarunkowania rynkowe oraz nie odbiegał znacząco od kursów stosowanych przez innych kreatorów rynku walutowego, co potwierdza opinia biegłego sądowego (opinia biegłego sądowego z zakresu ekonomii, finansów i rachunkowości (...), k. 417). Sąd zważył nadto, że ustawodawca nie sprecyzował stopnia szczegółowości postanowień przewidujących sposób i termin ustalania przez bank kursu wymiany walut, na podstawie którego obliczane są raty kapitałowo-odsetkowe. Zdaniem Sądu, sporne postanowienia zostały sformułowane na tyle precyzyjnie, na ile pozwala na to materia, której one dotyczą, a stosowanie przez bank dyrektyw wyznaczania kursów walutowych i spreadu skutkowało tym, że nie mogły one zostać ustalane w sposób dowolny, lecz podążały za kursami rynkowymi. W niniejszej sprawie biegły sądowy A. S. wyliczył jaka byłaby wysokość zobowiązania powoda z tytułu kredytu oraz wysokość uiszczonych rat kredytu na dzień 15 maja 2020 r. przy założeniu, że przedmiotowy kredyt hipoteczny byłby kredytem złotowym oprocentowanym stawką referencyjną WIBOR 3M. Na dzień 15 maja 2020 r. oszacowana wysokość zobowiązania powoda wynosiłaby 244.889,61 zł, zaś wysokość uiszczonych rat kredytu 322.644,79 zł, w tym 166.284,51 zł rat odsetkowych i 156.360,28 zł rat kapitałowych (opinia biegłego sądowego z zakresu ekonomii, finansów i rachunkowości A. S., k. 423). Zgodnie z zaświadczeniem z banku na dzień 15 maja 2020 r. zobowiązanie powoda wynosiłoby 61.236,98 EUR, co przy przeliczeniu po średnim kursie NBP EUR/PLN z tego dnia dałoby kwotę 278.946,69 zł (przy kursie średnim NBP z dnia 15 maja 2020 r. wynoszącym 1 EUR = 4,5552, por. Tabela nr 094/A/NBP/2020 z 15 maja 2020 r. , link: https://nbp.pl/archiwum-kursow/tabela-nr-094-a-nbp-2020-z-dnia-2020-05-15/). Tym samym różnica w wysokości zobowiązania pozostałego do spłaty przez powoda na dzień 15 maja 2020 r. wynosiłaby 34.057,08 zł, a więc ok. 8,48% wartości udzielonego kredytu. Zakładając z kolei, że kwota udzielonego kredytu w dniu jego wypłaty 29 marca 2010 r. zostałaby przeliczona po średnim kursie NBP EUR/PLN z ww. daty kwota kredytu wynosiłaby 410.037,91 zł (przy kursie średnim NBP z dnia 29 marca 2010 r. wynoszącym 1 EUR = 3,8929, por. Tabela nr 61/A/NBP/2010 z dnia 2010-03-29, źródło https://nbp.pl/archiwum-kursow/tabela-nr-61-a-nbp-2010-z-dnia-2010-03-29/), a więc byłaby o 8.795,02 zł wyższa niż kwota kredytu faktycznie wypłacona powodowi w kwocie 401.242,89 zł. Podkreślić przy tym należy, że kurs NBP jest wartością podawaną przez Narodowy Bank Polski, dzięki której można ustalić jaki jest aktualny koszt zarówno kupna, jak i sprzedaży obcych walut. Z kolei kurs średni NBP obliczany jest na podstawie kursów kupna i kursów sprzedaży walut z danego dnia, jednak nie przedstawia wysokości kursu rynkowego, czyli po jakiej cenie można nabyć lub sprzedać daną walutę. Sąd zastosował w niniejszej sprawie średni kurs NBP uznając, że jest to obiektywny wskaźnik do oceny różnic kursowych zastosowanych przez bank, a więc do oceny czy zastosowany przez pozwany bank kurs waluty istotnie odbiegał od kursu średniego NBP. Powyższe różnice w saldzie wypłaconego w dniu 29 marca 2010 r. kredytu oraz wysokości zobowiązania pozostałego do spłaty (w porównaniu z hipotetycznym kredytem złotowym z oprocentowaniem WIBOR) – zdaniem Sądu – nie są na tyle istotne, aby można było stwierdzić, iż powód został rażąco pokrzywdzony. Mając powyższe na uwadze, zdaniem Sądu, strona powodowa nie wykazała, aby jej interesy jako konsumenta w omawianych stosunkach zobowiązaniowych zostały w jakikolwiek sposób naruszone. W chwili zawierania Umów powód znał kwestionowane postanowienia, wiedział o tym, że kredyt jest waloryzowany do waluty obcej, miał wiedzę w zakresie postanowień dotyczących ryzyka walutowego, oprocentowania, zabezpieczenia kredytu i początkowo odnosił wymierne korzyści z wyboru tego rodzaju instrumentu finansowego. Kolejnym argumentem wykluczającym możliwość przyjęcia, iż w niniejszej sprawie doszło do rażącego pokrzywdzenia interesów kredytobiorcy jest czasookres obowiązywania Umowy, która została zawarta na 360 miesięcy, tj. 30 lat (§ 2 ust. 4 CSU, k. 39). Strona powodowa, mając na uwadze chwilową zmianę kursu waluty EUR, wniosła o uznanie jej za rażąco pokrzywdzoną niejako wyjmując część rozliczeń Umów z całego okresu kredytowania, a nie jest wiadome jak w ostatecznym rozrachunku zostałyby one rozliczone i czy rzeczywiście doszłoby do rażącego pokrzywdzenia powoda oraz czy kurs waluty stosowany przez bank byłby końcowo rażąco dla niego krzywdzący, czy odbiegałby od kursu rynkowego, gdyby Umowa trwały przez cały okres pierwotnie ustalony. Nie można tutaj tracić z pola widzenia treści art. 385 2 k.c. który stanowi, iż według stanu z chwili zawarcia umowy dokonuje się oceny jej postanowień wyłącznie co do zgodności z dobrymi obyczajami. Stosownie do treści art. 354 k.c., dłużnik powinien wykonywać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje – także w odpowiadający tym zwyczajom. Zdaniem Sądu jest niewątpliwe, że strona powodowa świadomie dokonała wyboru kredytu denominowanego i jej warunków, które to w chwili zawierania Umowy były dla powoda korzystne. Dopiero, gdy wahania rynku walutowego doprowadziły do wzrostu wartości wyrażonych w walucie EUR rat kredytu powód ocenił, że kredyt nie był dla niego korzystny, a ryzyko, o którym został poinformowany i faktycznie było znaczące. Nie stanowiło to jednak wyniku naruszenia dobrych obyczajów przy zawieraniu umowy kredytu przez pozwanego. Bezsprzecznie ryzyko jest wpisane w tego rodzaju transakcje z uwagi na wahania kursów walut, co jednak nie daje podstaw do uznania postanowień umownych jako naruszających dobre obyczaje czy uzasadnione interesy strony. Żądanie powoda, zdaniem Sądu, jest też sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, tj. zasadą uczciwego postępowania w obrocie gospodarczym, równego traktowania kontrahentów czy lojalności. Gdyby bowiem roszczenie strony powodowej zostało uwzględnione, a pozwany zobowiązany zostałby do zapłaty dochodzonych przez powoda kwot, pomimo że powód zrealizował cel zawartej Umowy, tj. przez wiele lat i nadal do chwili obecnej korzysta z udostępnionego mu kapitału i nabył określony majątek, to stanowiłoby to naruszenie praw osób, które w tym samym okresie zaciągały kredyty, jednak z uwagi na ryzyko związane z kredytami denominowanymi nie zdecydowały się na ich zaciągnięcie i zaciągnęły kredyt złotówkowy, który w tym czasie był znacznie mniej korzystny finansowo. Zasadą jest, że każde przejście wartości majątkowej z jednej osoby na drugą musi być prawnie uzasadnione. W związku z tym stosownie do art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby nie było to możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten – w myśl art. 410 § 1 k.c. – stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (§ 2). W powyższych okolicznościach, w ocenie Sądu, brak było podstaw do stwierdzenia nieważności przedmiotowej Umowy w całości lub w części, przy czym brak jest podstaw do uznania kwestionowanych postanowień Umowy za niedozwolone, tym samym powództwo podlegało oddaleniu w całości (pkt I wyroku). Zgodnie z art. 108 §1 k.c. sąd rozstrzyga o kosztach w każdym orzeczeniu kończącym postępowanie w instancji. Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu w niniejszej sprawie stanowi przepis art. 98 §1 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). W niniejszej sprawie Sąd, w myśl przepisu art. 108 § 1 zd. 2 k.p.c., rozstrzygnął jedynie o zasadach ponoszenia kosztów procesu ustalając, że powód przegrał proces w 100% i pozostawił rozliczenie kosztów postępowania referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się niniejszego wyroku, o czym orzekł w punkcie II wyroku. Mając na uwadze powyższe Sąd orzekł jak w wyroku. Sędzia Ewa Ligoń-Krawczyk
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.