← Polska

I C 233/23

Sygn. akt: I C 233/23 upr WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 listopada 2023 roku Sąd Rejonowy w Człuchowie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sylwia Piasecka Protokolan

§ 1zd.

2. k.c.) należy interpretować raczej wąsko, w nawiązaniu do elementów przedmiotowo istotnych umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2004 roku, I CK 635/03, z dnia 10 lipca 2014 roku, I CSK 531/13). Oznacza to, że pozostałe świadczenia, w tym wynagrodzenie pożyczkodawcy są świadczeniami ubocznymi, do których jak najbardziej ma zastosowanie przepis art.

k.c. Umowa pożyczki została ukształtowania w kodeksie cywilnym w taki sposób, że co do zasady może być zarówno umową odpłatną, jak i nieodpłatną. W przypadku zawarcia przez strony odpłatnej umowy pożyczki, wynagrodzenie pożyczkodawcy winno być wyraźnie określone w umowie. Co do zasady formę wynagrodzenia za korzystanie z cudzego kapitału stanowią odsetki, ewentualnie zapłata prowizji. Istotnym jest również, że umowa pożyczki, sformułowana zgodnie z zasadami uczciwego i rzetelnego obrotu na rynku kapitałowym, powinna jasno określać, które opłaty i prowizje stanowią zysk pożyczkodawcy, a które są pobierane na pokrycie konkretnych kosztów ponoszonych przez niego w związku z zawartą umową i jej obsługą. Dlatego też za niedozwolone klauzule umowne, w świetle art.

§ 1

k.c., należy uznać te postanowienie umowne, które pod postacią opłaty pobieranej formalnie na poczet pokrycia kosztów konkretnych czynności, w rzeczywistości stanowią dla pożyczkodawcy źródło dodatkowego zysku, ukryte przed konsumentem, pozwalającego mu omijać przepisy dotyczące wysokość odsetek maksymalnych oraz niedopuszczalności kary umownej za niespełnienie świadczenia pieniężnego (art. 483 § 1 k.c.). Z powyższego wynika zatem, że w procesie związanym z wykonaniem umowy pożyczki powód jest zobowiązany udowodnić, że strony zawarły umowę tej kategorii, a także, że przeniósł na własność biorącego pożyczkę określoną w umowie ilości pieniędzy albo rzeczy oznaczonych co do gatunku. Dopiero bowiem w razie przedstawienia przez stronę powodową konkretnych dowodów na okoliczność istnienia i wysokości wierzytelności, biorący pożyczkę powinien wykazać wykonanie swego świadczenia w postaci zwrotu tej samej ilości pieniędzy albo tej samej ilości rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. Wówczas bowiem konkretyzuje się w stosunku do pozwanego ciężar dowodowy wynikający z treści art. 6 k.c., którego procesowym odpowiednikiem jest art. 232 k.p.c. Dlatego też powód już w pozwie powinien przedstawić dowody wskazujące na zasadność i wysokość dochodzonej należności, umożliwiając stronie pozwanej ich weryfikację i odniesienie się do nich stosownie do stanu sprawy. Zgodnie natomiast z treścią art. 509 k.c. wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania. Wówczas wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa, w tym również roszczenie o zaległe odsetki. Podkreślić należy, że warunkiem skutecznej cesji wierzytelności jest istnienie tego prawa. Aby wierzytelność mogła być przedmiotem przelewu, musi być w dostateczny sposób zindywidualizowana poprzez dokładne określenie stosunku zobowiązaniowego, z którego wynika. Judykatura przyjęła, że oznaczenie wierzytelności to wskazanie stron tego stosunku, świadczenia oraz przedmiotu świadczenia. Elementy te w momencie zawierania umowy przelewu powinny być oznaczone lub przynajmniej oznaczalne. Natomiast do chwili przejścia wierzytelności z majątku zbywcy do majątku nabywcy winno nastąpić dokładne sprecyzowanie pozostałych elementów stosunku zobowiązaniowego, w ramach którego istnieje zbywana wierzytelność (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 1999 r., III CKN 423/99, Biul. SN 2000, nr 1, s. 1). Celem wykazania zasadności i wysokości dochodzonego roszczenia powód przedłożył dwie potwierdzone za zgodność z oryginałem umowy przelewu wierzytelności z dnia 28 września 2022 roku, załącznik nr 3 do umowy przelewu wierzytelności z dnia 11 maja 2022 roku i załącznik do umowy cesji wierzytelności nr 31/08/2022 oraz umowę pożyczki z dnia 16 października 2021 roku. W ocenie Sądu, z zaoferowanego w sprawie materiału dowodowego w postaci dwóch umów przelewu wierzytelności z dnia 28 września 2022 roku wynika jedynie, że doszło do zawarcia takich umów pomiędzy podmiotami wskazanymi w tych umowach. Nie wynika natomiast aby na podstawie tych umów faktycznie doszło do przejęcia przez powoda wierzytelności wobec pozwanego – M. B.

(1)z umowy pożyczki z dnia 16 października 2021 roku, albowiem z treści załączników do umowy cesji wierzytelności wynika, że jeden z nich dotyczy umowy przelewu wierzytelności z dnia 11 maja 2022 roku, a drugi stanowi załącznik do umowy cesji wierzytelności nr 31/08/2022. Ponadto z niekwestionowanych przez powoda wyjaśnień pozwanego oraz zaoferowanego przez pozwanego materiału dowodowego wynikało, że w okresie od 19 listopada 2021 roku do 6 lipca 2022 roku pozwany uiścił kwotę 1.581,00 złotych. Wprawdzie pozwany – M. B.
(1)wyjaśnił, że kwoty te były uiszczane przez niego w związku ze składanymi wnioskami o przedłużenie terminu do spłaty zobowiązania. Z treści postanowień umowy pożyczki z dnia 16 października 2021 roku wynika, że pożyczkodawca przewidywał taką możliwość. Brak jednak było jakichkolwiek informacji co do wysokości kosztów, które pożyczkobiorca musiał ponieść w związku ze złożeniem takiego wniosku. W ocenie Sądu okoliczność ta miała o tyle istotne znaczenie, że pozwany w chwili zawarcia umowy pożyczki z dnia 16 października 2021 roku nie tylko nie miał wpływu na treść postanowień umowy, w szczególności w tym zakresie, ale również nie został poinformowany przez pożyczkodawcę, czy i jakie dodatkowe koszty będzie musiał ponosić z tego tytułu. Istotnym jest również, że z niekwestionowanych przez powoda wyjaśnień pozwanego, wynika iż powód nigdy nie wymagał od niego certyfikatu, natomiast decyzja w przedmiocie przedłużenia terminu do spłaty zobowiązania miała miejsce w kilka minut po złożeniu wniosku, a nie jak to wynika z treści umowy pożyczki w ciągu 2 dni. Ponadto powód nie przedłożył cennika tych dodatkowych opłat i kosztów, uniemożliwiając tym samym Sądowi weryfikację tych kwot. Stosownie natomiast do treści art.

§ 1k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Umowy konsumenckie podlegają więc przede wszystkim ocenie w świetle klauzuli generalnej z art.

§ 1k.c.

z wyłączeniem jedynie jednoznacznie sformułowanych postanowień określających główne świadczenia stron oraz tych postanowień, na których treść konsument miał rzeczywisty wpływ, co musi zostać wykazane przez przedsiębiorcę ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 czerwca 2007 roku, VI Ca 228/07). Obie wskazane w treści art.

§ 1k.c.

formuły prawne służą ocenie tego, czy klauzule umowne przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej w zakresie kształtowania praw i obowiązków stron konsumenckiego stosunku obligacyjnego twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta ( por: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 roku, I CK 832/04). W rozumieniu art.

§ 1k.c.

„rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Wobec powyższego, skoro pozwany – M. B.

(2)- w chwili zawierania umowy nie był informowany o dodatkowych kosztach związanych ze złożeniem wniosku o przedłużenie terminu do spłaty zobowiązania, to uiszczane kwoty z tego tytułu, zdaniem Sądu, winny być zaliczone na poczet pobranej pożyczki zobowiązania. W konsekwencji, skoro pozwany był zobowiązany do spłaty zobowiązania w wysokości 1.536,68 złotych, a do lipca 2022 roku uiścił pożyczkodawcy kwotę 1.581,00 złotych, to w ocenie Sądu, w dacie zawarcia umowy cesji wierzytelności – w dniu 28 września 2022 roku – zobowiązanie pozwanego było już uregulowane i nie istniało. Zatem, zdaniem Sądu, nie mogło dojść do skutecznego przelewu przedmiotowej wierzytelności na rzecz powoda albowiem nie przysługiwała ona już pożyczkodawcy. Wobec powyższego, w ocenie Sądu, powód na chwilę złożenia pozwu nie posiadał legitymacji procesowej czynnej do występowania z przedmiotowym roszczeniem. Legitymacja procesowa jest natomiast jedną z przesłanek materialnych, czyli okoliczności stanowiących w świetle prawa materialnego warunki poszukiwania ochrony prawnej na drodze sądowej. Otóż, aby ochrona ta mogła być przez sąd udzielona, z żądaniem jej udzielenia musi wystąpić osoba uprawniona. Wykazanie legitymacji procesowej czynnej powinno mieć miejsce już w fazie składania pozwu i stanowić wstępny etap, pozwalający sądowi na rozważenie w dalszym zakresie zasadności roszczenia. Ponadto należy zauważyć, że zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie, zgodnie przyjmuje się, że legitymacja procesowa jest zawsze powiązana z normami prawa materialnego. Sąd dokonuje oceny istnienia legitymacji procesowej strony w chwili orzekania co do istoty sprawy i bierze tę przesłankę pod uwagę z urzędu, ma zatem obowiązek ustalić okoliczności, które stanowią o istnieniu tej legitymacji. Brak legitymacji procesowej zarówno czynnej jak i biernej prowadzić musi do wydania wyroku oddalającego powództwo. Istotnym jest również, że stwierdzony brak legitymacji winien być przy tym brany pod uwagę przez Sąd zarówno z urzędu, jak i na zarzut pozwanego. Z niekwestionowanych przez powoda wyjaśnień pozwanego – M. B.
(1)wynika nadto, że po wytoczeniu powództwa powód zbył wierzytelność pozwanego na inny podmiot. W ocenie Sądu okoliczność ta nie miała jednak wpływu na dalszy bieg sprawy. Zgodnie bowiem z treścią art. 192 pkt. 3 k.p.c. z chwilą doręczenia pozwu zbycie w toku sprawy rzeczy lub prawa, objętych sporem, nie ma wpływu na dalszy bieg sprawy, a nabywca może wejść na miejsce zbywcy za zezwoleniem strony przeciwnej. Zatem z chwilą doręczenia pozwu pozwanemu następuje również stabilizacja procesu, która wyraża się tym, że zbycie rzeczy lub prawa, objętych sporem, nie ma wpływu na dalszy bieg sprawy. Oznacza to, że w razie zbycia rzeczy lub prawa w toku postępowania sąd dalej sprawę prowadzi tak, jakby do żadnych zmian nie doszło, a wydany wyrok będzie obejmował pierwotnego zbywcę. Mimo zbycia rzeczy lub praw objętych sporem, zarówno przez jedną, jak i drugą stronę, a nawet przez obie strony, zbywca zachowuje legitymację procesową (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 2009 roku, III CSK 248/08, L.) i działa w takim postępowaniu w imieniu własnym, ale na rzecz nabywcy (tzw. substytucja). Jeżeli jednak uprawnienie lub obowiązek w toku sprawy przed wydaniem tytułu przeszły na inną osobę, sąd nada klauzulę wykonalności na rzecz lub przeciwko tej osobie, gdy przejście to będzie wykazane dokumentem urzędowym lub prywatnym z podpisem urzędowo poświadczonym (por. art. 788 kpc). Powyższym skutkiem nie jest natomiast objęte zbycie rzeczy lub prawa, które nastąpiło przed doręczeniem pozwu pozwanemu. W takim wypadku zbywca traci legitymację procesową, a kontynuowanie postępowania z udziałem nabywcy możliwe jest dopiero po dokonaniu przekształceń podmiotowych (por. art. 194–198 kpc). Zatem, skoro powód nie wykazał legitymacji procesowej czynnej, jak również wysokości dochodzonego roszczenia, to zasadnym było oddalić powództwo w całości, o czym Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.