← Polska

I C 430/19

Sygn. akt: I C 430/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 czerwca 2022 r. Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Joanna Jank Protokolant: sta

§ 1kc oraz art.

13 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Przesądziwszy kwestię zasady odpowiedzialności pozwanych, w dalszej kolejności należało odnieść się do wysokości poniesionej przez powoda szkody majątkowej. Powód w niniejszej sprawie domagał się m.in. zwrotu poniesionych kosztów naprawy samochodu, zgodnie z załączonym kosztorysem powykonawczym, natomiast pozwany ubezpieczyciel argumentował, że koszt naprawy pojazdu przewyższa wartość samochodu sprzed szkody, co oznacza, że szkoda ma charakter szkody całkowitej. W świetle zebranego materiału dowodowego należało podzielić stanowisko ubezpieczyciela odnośnie charakteru szkody. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 stycznia 2006r., III CZP 76/05, LEX nr 175463, w obowiązkowym ubezpieczeniu komunikacyjnym OC ma zastosowanie zasada pełnego odszkodowania wyrażona w art. 361 § 2 kc, a ubezpieczyciel z tytułu odpowiedzialności gwarancyjnej wypłaca poszkodowanemu świadczenie pieniężne w granicach odpowiedzialności sprawczej posiadacza lub kierowcy pojazdu mechanicznego (art. 822 § 1 kc). Suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń nie może być jednak wyższa od poniesionej szkody (art.

§ 1

kc) i przede wszystkim na tym tle zachodzi potrzeba oceny, czy koszt restytucji jest dla zobowiązanego nadmierny (art. 363 § 1 zdanie drugie kc). Przyjmuje się, że nieopłacalność naprawy, będąca przesłanką wystąpienia tzw. szkody całkowitej, ma miejsce wówczas, gdy jej koszt przekracza wartość pojazdu sprzed wypadku. Stan majątku poszkodowanego, niezakłócony zdarzeniem ubezpieczeniowym, wyznacza bowiem rozmiar należnego odszkodowania. Zważyć należy, że w sytuacjach, w których zniszczeniu uległa rzecz, a pozostałości po niej prezentują jednak pewną wartość, wartość ta podlega odliczeniu od należnego poszkodowanemu odszkodowania. W tym wyraża się działanie zasady compensatio lucri cum damno. Nie występują żadne okoliczności uzasadniające wyłączenie działania powyższej zasady w odniesieniu do sytuacji, w której, w miejsce podmiotu wyrządzającego szkodę, zobowiązanym do naprawienia szkody jest ubezpieczyciel (por. wyrok SN z dnia 6 kwietnia 2004r., I CK 557/03, LEX 585672). W przedłożonej opinii biegły stwierdził, iż celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy samochodu marki M. o numerze rejestracyjnym (...) wynoszą 32.127,35 zł, natomiast wartość tego pojazdu w stanie nieuszkodzonym wynosiła 11.500 zł. Oznacza to, że poniesiona przez powoda szkoda ma charakter szkody całkowitej, a jej wysokość stanowi różnicę pomiędzy wartością samochodu sprzed wypadku a wartością pozostałości (2.000 zł) i stanowi kwotę 9.500 zł. Zdaniem Sądu brak jest podstaw do uwzględniania wskazanej przez pozwanego wartości wraku w kwocie 3.250 zł. Na potwierdzenie swoich twierdzeń pozwany przedstawił raport z zamknięcia aukcji, jednakże dokument ten nie zawiera żadnych informacji odnośnie stanu pojazdu, w tym nie wskazano w nim zakresu i rodzaju uszkodzeń powypadkowych, co niewątpliwie ma wpływ na możliwą do uzyskania cenę. Poza kosztami naprawy pojazdu powód domagał się także zwrotu kosztów holowania pojazdu. Pozwany ubezpieczyciel kwestionował przede wszystkim wysokość powyższych kosztów, wskazując, że w toku postępowania likwidacyjnego powód przedłożył fakturę VAT nr (...) na kwotę 553,50 zł oraz fakturę nr (...) na kwotę 550 zł – obie za holowanie przedmiotowego pojazdu, co – jego zdaniem – oznacza, że poszkodowany dochodzi podwójnych kosztów tego samego holowania uszkodzonego pojazdu. W ocenie Sądu powód zdołał jednak udowodnić, że koszty stwierdzone obiema ww. fakturami pozostają w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, a także że nie dublują się. Jak wynika z zeznań świadka G. G.

(1)bezpośrednio po zdarzeniu uszkodzony samochód został odholowany do tymczasowego miejsca postoju – do G.. Poniesiony z tego tytułu koszt dokumentuje faktura nr (...) z dnia 23 maja 2014r. na kwotę 550 zł oraz dowód wpłaty KP z dnia 22 maja 2014r. Natomiast, po znalezieniu warsztatu przez świadka pojazd został do niego przetransportowany, a tenże wydatek potwierdza faktura nr (...) z dnia 26 maja 2014r. Jednocześnie, w świetle opisu uszkodzeń pojazdu zawartego w aktach postępowania o wykroczenie, nie ulega wątpliwości, że stan techniczny pojazdu wykluczał jego udział w ruchu drogowym. Nadto, powód domagał się zwrotu utraconych korzyści w związku z niemożnością kontynuowania dzierżawy samochodu w łącznej wysokości 7.000 zł za okres od maja 2014r. do stycznia 2015r. Zważyć należy, iż według poglądów zawartych w orzecznictwie i doktrynie szkoda związana z utraconymi korzyściami ma zawsze charakter hipotetyczny, a więc musi być wykazana przez poszkodowanego z tak dużym prawdopodobieństwem, że w świetle doświadczenia życiowego uzasadnia przyjęcie, iż utrata spodziewanych korzyści rzeczywiście nastąpiła (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 października 1979 r., II CR 304/79, OSNC 1980/9/164). Na stronie zgłaszającej takie roszczenie spoczywa więc ciężar wykazania, iż osiągnęłaby spodziewane korzyści w określonej wysokości z bardzo dużym prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością. Ustalenie utraty spodziewanych korzyści następuje na podstawie analizy prawdopodobieństwa ich osiągnięcia przez konkretnego pokrzywdzonego – na tle jego indywidualnej sytuacji majątkowej. Zbadać należy zwłaszcza sposób (mechanizm) osiągania (utraconych) korzyści. Nie należy tu stosować generalizującej oceny "normalności" oraz rodzaju osiąganych dochodów. Ustalenie szkody jest wynikiem analizy indywidualnej sytuacji, w której znalazł się poszkodowany. Nie jest to zabieg ustalenia związku przyczynowego, między przyczyną a jej (normalnym) następstwem, lecz badaniem reperkusji tego następstwa w majątku konkretnego podmiotu. Jest to oczywiście analiza sytuacji hipotetycznej. Prawdopodobieństwo uzyskania korzyści (utraconych) musi być wysokie i realne. Jego ocena opiera się na znajomości sposobu osiągania danego typu wpływów finansowych lub innych aktywów majątkowych oraz na doświadczeniu życiowym. (por. M. Gutowski, Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz. Art. 1-449, 2020). W niniejszej sprawie powód sprostał ciężarowi dowodu i udowodnił, że gdyby nie wyrządzono mu szkody, uzyskałby dochód w wysokości 7000 zł z tytułu oddania przedmiotowego pojazdu w dzierżawę. Przede wszystkim powód udowodnił, że w dniu 12 maja 2014r. zawarł z (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Grzybnie umowę dzierżawy ww. pojazdu marki M. (...) na okres jednego roku. Czynsz dzierżawny określono w przedmiotowej umowie na kwotę 1.000 zł miesięcznie. W ocenie Sądu w okolicznościach niniejszej sprawy nie sposób zarzucić powodowi, że uchybił obowiązkowi minimalizacji szkody poprzez brak niezwłocznej naprawy uszkodzonego pojazdu. Z zeznań świadka i powoda wynika co prawda, że samochód został naprawiony dopiero w styczniu 2015r., jednakże należało mieć na względzie, że tak odległy termin doprowadzenia pojazdu do stanu sprzed szkody był spowodowany zachowaniem ubezpieczyciela, który jak się okazało bezzasadnie odmówił przyjęcia odpowiedzialności za wypadek i wypłaty odszkodowania. Pozwany twierdził, że mógłby odpowiadać za utracony dochód od dnia zdarzenia do dnia poinformowania powoda o zakwalifikowaniu szkody jako całkowitej z doliczeniem 7 dni na zagospodarowanie wraku pojazdu i zakup nowego auta tj. za okres od 22 maja do 20 czerwca 2014r. Jednak ubezpieczyciel pomija fakt, iż ostatecznie nie przyznał powodowi odszkodowania za szkodę całkowitą. Wobec braku wystarczających środków na pokrycie kosztów naprawy powód dokonywał zakupu części zamiennych we własnym zakresie, poszukując części tańszych. Z uwagi na brak wypłaty odszkodowania poszkodowany nie mógł również nabyć nowego auta. Zważyć należy, iż w pozwie powód wskazał, że domaga się także zwrotu kosztów wynajmu pojazdu zastępczego. Z zeznań świadka G. G.
(1)wynika jednak, że po zdarzeniu powód w ogóle nie wynajmował samochodu zastępczego. Odnosząc się do wyszczególnionej w kosztorysie powypadkowym kwoty 7.000 zł świadek nie był w stanie wskazać, kto od kogo wynajmował takie auto. Zdaniem Sądu wskazana w przedmiotowym kosztorysie kwota to nie koszt wynajmu pojazdu zastępczego, jak błędnie wskazano w pozwie, lecz utracony dochód z tytułu dzierżawy pojazdu. Za nieudowodnione należało uznać koszty parkowania w wysokości 850 zł. Powód nie przedłożył bowiem żadnych dowodów, które potwierdzały, że poniósł jakiekolwiek wydatki z tego tytułu. Nieprzydatne do uwzględnienia roszczenia były zeznania świadka. G. G.
(1)wskazał, że wskazane w kosztorysie powypadkowym koszty parkingu dotyczą przechowania samochodu po jego przewiezieniu z miejsca wypadku do G., lecz nie potrafił jego wysokości. Mając zatem na względzie wszystkie przedstawione powyżej okoliczności, na mocy art. art. 822 § 1 i 4 kc i art.

§ 1kc oraz art.

13 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych i art. 415 kc, Sąd zasądził od pozwanych na rzecz powoda łącznie kwotę 17.603 zł. Na podstawie art. 481 kc Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 24 lipca 2014r. do dnia zapłaty. Zważyć należy, iż szkoda została pozwanemu ubezpieczycielowi zgłoszona przed 13 czerwca 2014r. (vide: decyzja o szkodzie całkowitej), natomiast decyzją z dnia 23 lipca 2014r. ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania. Zgodnie zaś z treścią art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych termin do wypłaty odszkodowania wynosi 30 dni. Zważywszy, iż pozwany dysponuje fachowym zespołem rzeczoznawców oraz niezbędnymi środkami technicznymi, nie ulega wątpliwości, że w terminie ustawowym był w stanie ustalić czy ponosi odpowiedzialność za szkodę, jak też był w stanie ustalić wysokość szkody. Jednocześnie, Sąd zastrzegł, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalania z obowiązku zapłaty drugiego. Sąd miał bowiem na uwadze, że odpowiedzialność pozwanych jest oparta na różnych podstawach prawnych (odpowiedzialność (...) SA wynika z umowy ubezpieczenia, a odpowiedzialność pozwanego A. W. z czynu niedozwolonego), co oznacza, że po stronie pozwanych zachodzi solidarność niewłaściwa (in solidum). Natomiast, w pozostałym zakresie, na mocy powołanych powyżej przepisów a contrario, Sąd oddalił powództwo. O kosztach Sąd orzekł na mocy art. 100 kpc i rozliczył je stosunkowo, uznając, że powód wygrał niniejszy spór w 66 %, zaś pozwany w 34 %. Na poniesione przez powoda koszty składały się: opłata sądowa od pozwu (1.332 zł), opłata za czynności zawodowego pełnomocnika będącego adwokatem w stawce minimalnej (3.600 zł), a także opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł) – łącznie kwota 4.949 zł, z czego zgodnie ze wskazanym powyżej stosunkiem należy mu się zwrot kwoty 3.266 zł. Pozwany ubezpieczyciel poniósł natomiast koszty zastępstwa procesowego w kwocie 3.617 zł, z czego przysługuje mu zwrot kwoty 1.230 zł. Zatem po skompensowaniu powodowi należy się od pozwanego ubezpieczyciela zwrot kwoty 2.036 zł. Pozwany A. W.

(1)nie poniósł żadnych kosztów związanych z udziałem w niniejszym postępowaniu, a zatem po stosunkowym rozliczeniu kosztów pomiędzy nim a powodem należało zasądzić od pozwanego A. W.
(1)na rzecz powoda kwotę 3.266 zł. Jednocześnie, zważywszy, iż pomiędzy pozwanymi zachodzi solidarność niewłaściwa Sąd zastrzegł, że zapłata kwoty 2.036 zł przez któregokolwiek z pozwanych zwalnia drugiego z pozwanych z obowiązku zapłaty w tym zakresie. Natomiast, na podstawie art. 100 kpc w zw. art. 5 ust. 3, art. 8 ust.1 i art. 83 i 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Sądu Rejonowego – Skarbu Państwa w G. nieuiszczone koszty wynagrodzenia biegłego, które zostały tymczasowo wypłacone ze Skarbu Państwa w stosunku w jakim strony uległy w sporze. Łączna wysokość kosztów opinii biegłego wyłożonych przez Skarb Państwa wynosiła 1.836,41 zł. Zatem stosownie do wskazanego powyżej stosunku w jakim strony uległy w niniejszej sprawie powód winien pokryć te wydatki do kwoty 624,38 zł, zaś strona pozwana do kwoty 1.212,03 zł.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.