do uznania danego postanowienia umownego za niedozwolone i wyeliminowania go z praktyki stosowania, konieczne jest stwierdzenie łącznego występowania czterech przesłanek, zgodnie z którymi:
Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art.
Strona powodowa okoliczności tej nie wykazała. Specyfika sposobu zawarcia przedmiotowej umowy pożyczki zarazem jednoznacznie wskazuje na brak rzeczywistego wpływu konsumenta na jej treść. Przez „dobre obyczaje” w rozumieniu art.
należy rozumieć pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. W swoim orzecznictwie zarówno Sąd Najwyższy, jak i sądy powszechne przyjmują, że za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy w pierwszej kolejności uznać wprowadzenie klauzul godzących w równowagę kontraktową stron, zaś "rażące naruszenie interesów konsumenta" polega na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 13 lipca 2005 r., I CK 832/04. Pr. Bankowe 2006/3/8/). Działanie wbrew „dobrym obyczajom” w rozumieniu powołanego wyżej przepisu w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są zatem przykładowo działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, naruszenie równorzędności stron umowy, działania zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Jeżeli chodzi o rażące naruszenie interesów konsumenta to przyjmuje się, że występuje ono wówczas, jeżeli postanowienie umowne poważnie, znacząco odbiega od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Artykuł 36a ustawy o kredycie konsumenckim stanowi, że maksymalną wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu oblicza się według wzoru opisanego w treści przepisu (ust. 1). Ustęp 2 ww. artykułu przewiduje, że pozaodsetkowe koszty kredytu w całym okresie kredytowania nie mogą być wyższe od całkowitej kwoty kredytu, zaś ustęp 3 wprowadza sankcję naruszenia ustępu 1, przewidując, że pozaodsetkowe koszty kredytu wynikające z umowy o kredyt konsumencki nie należą się w części przekraczającej maksymalne pozaodsetkowe koszty kredytu obliczone w sposób określony w ust. 1 lub całkowitą kwotę kredytu. Przez całkowitą kwotę kredytu, zgodnie z art. 5 pkt 7 ustawy o kredycie konsumenckim, rozumie się zaś maksymalną kwotę wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt, a w przypadku umów, dla których nie przewidziano tej maksymalnej kwoty, sumę wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt. W niniejszej sprawie, wedle postanowień umowy zawartej przez strony 20 maja 2022 r., całkowita kwota pożyczki wynosiła 9.500 zł. Całkowita kwota do zapłaty wynosiła zaś 24.588 zł, przy czym na kwotę tę składało się 9.500 zł pożyczki, odsetki oraz kredytowane koszty pożyczki w wysokości 9.500 złotych, w tym 340 zł opłaty przygotowawczej, 614 zł prowizji pośrednika finansowego oraz 8.546 zł wynagrodzenia prowizyjnego. Wysokość dochodzonych pozwem kosztów pozaodsetkowych wzbudziła wątpliwość Sądu. Przy umowie pożyczki głównymi świadczeniami stron są: po stronie pożyczkodawcy udostępnienie określonych środków finansowych do korzystania na określony okres czasu, a ze strony pożyczkobiorcy - zwrot tych środków (tak zwany depozyt nieprawidłowy). Umowa pożyczki została przy tym ukształtowania w kodeksie cywilnym w taki sposób, że co do zasady może być zarówno umową odpłatną, jak i nieodpłatną. W przypadku zawarcia przez strony odpłatnej umowy pożyczki, wynagrodzenie pożyczkodawcy winno być wyraźnie określone w umowie. Zwyczajowo formę wynagrodzenia za korzystanie z cudzego kapitału stanowią odsetki, ewentualnie zapłata prowizji. Ustawodawca, aby przeciwdziałać ocenianemu negatywnie w świetle zasad współżycia społecznego, zjawisku lichwy oraz aby chronić interesy słabszych uczestników obrotu gospodarczego, jakimi zazwyczaj są konsumenci, wprowadził przy tym do kodeksu cywilnego instytucję odsetek maksymalnych, których wysokość winna stanowić podstawowe odniesienie do oceny ekwiwalentności wysokości wynagrodzenia pożyczkodawcy ustalonego w umowie. Stopa tych odsetek ustalana jest w odniesieniu do aktualnej stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego i odzwierciedla bieżący układ stosunków gospodarczych, „cenę” pieniądza w obrocie międzybankowym i poziom inflacji, zapewnia więc pożyczkodawcom godziwy zysk. Z drugiej strony jej wprowadzenie nie pozwala podmiotom uprzywilejowanym, jakim zwykle w obrocie z konsumentami są pożyczkodawcy, na wykorzystywanie przymusowego położenia słabszej strony umowy. Odsetki, obok prowizji za udzielenie pożyczki, stanowią wynagrodzenie pożyczkodawcy za korzystanie przez kredytobiorcę z jego środków finansowych. Trzeba też podkreślić, że umowa pożyczki, sformułowana zgodnie z zasadami uczciwego i rzetelnego obrotu na rynku kapitałowym, powinna jasno określać, które opłaty i prowizje stanowią zysk pożyczkodawcy, a które są pobierane na pokrycie konkretnych kosztów ponoszonych przez niego w związku z zawartą umową i jej obsługą. Te ostatnie powinny zostać przy tym określone w wysokości rzeczywiście ponoszonej przez pożyczkodawcę tak, aby nie stanowiły ukrytego źródła zysku. Ponadto z istotą pożyczki sprzeczne jest „przeniesienie” na rzecz biorącego pożyczkę sum pieniężnych, których w rzeczywistości nigdy on nie otrzymuje, a które automatycznie zostają zaliczone na poczet związanych z pożyczką kosztów i opłat lub umów dodatkowych. W wyniku tego pożyczkobiorca byłby bowiem zobowiązany do spłaty znacznego zobowiązania, nie otrzymując przy tym na własność żadnych środków pieniężnych. Taką konstrukcję umowy pożyczki należy więc uznać za sprzeczną z zasadą swobody umów wyrażoną w art. 353 1 k.c., zgodnie z którą strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Jak już powyżej wskazano, zgodnie z treścią art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały uzgodnione indywidualnie, nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przyjętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Przy czym pod pojęciem konsumenta kodeks cywilny w art. 221 k.c. wskazuje osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Obie wskazane w art.
formuły prawne służą ocenie tego, czy klauzule umowne przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej w zakresie kształtowania praw i obowiązków stron konsumenckiego stosunku obligacyjnego twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 lipca 2005 r., I CK 832/04). W rozumieniu powyższego przepisu „rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast "działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. W ocenie Sądu dodatkowe koszty pożyczki obejmujące opłatę przygotowawczą i wynagrodzenie prowizyjne zostały określone na zawyżonym, nieznajdującym żadnego uzasadnienia, poziomie. Stanowią one niedozwolone klauzule umowne, przede wszystkim z uwagi na ich wysokości. Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie, opłaty te zostały ustalone w stałej zryczałtowanej wysokości, niezależnie od faktycznie poniesionych wydatków, przez co dochodzi do braku ekwiwalentności świadczeń stron umowy pożyczki i skutkuje bezpodstawnym wzbogaceniem się strony powodowej. Wprowadzenie przez powódkę opłat w wysokości wskazanej w umowie godziło w dobre i uczciwe praktyki kupieckie oraz w sposób rażący naruszało interes pozwanej jako konsumenta. Do nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy uznać warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, jeżeli stają one w sprzeczności z wymogami dobrej wiary. W tym miejscu zauważyć również należy, iż za niedozwolone klauzule umowne, w świetle art.
k.c., należy uznać takie postanowienie umowne, które pod postacią opłaty pobieranej formalnie na poczet pokrycia kosztów konkretnych czynności, w rzeczywistości stanowią dla pożyczkodawcy źródło dodatkowego zysku, ukryte przed konsumentem, pozwalającego mu omijać przepisy dotyczące wysokość odsetek maksymalnych oraz niedopuszczalności kary umownej za niespełnienie świadczenia pieniężnego (art. 483 § 1 k.c.). Obciążenie pożyczkobiorcy prowizją stanowiącą koszt udzielenia pożyczki jest, co do zasady, dopuszczalne na gruncie ustawy o kredycie konsumenckim. Nie oznacza to jednak, że pożyczkodawca może ustalić jej wysokość w sposób dowolny, oderwany od rzeczywistych kosztów, jakie zostały przez niego poniesione w związku z udzieleniem konsumentowi pożyczki. Sąd ma obowiązek oceny kosztów pozaodsetkowych pod względem ich nieuczciwego charakteru również w przypadku, kiedy mieszczą się w ustawowym limicie. Wyznaczenie w art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim maksymalnego progu opłat pozaodsetkowych nie oznacza pełnej swobody czy dowolności w ich kształtowaniu do wysokości oznaczonej wg wzoru ustalonego przez ustawodawcę w tym przepisie, a jedynie zakreśla pułap, którego pożyczkodawcy nie mogą przekroczyć ustalając wysokość tego rodzaju opłat. Opłaty pozaodsetkowe muszą znajdować racjonalne odniesienie do faktycznie poniesionych przez pożyczkodawcę kosztów i nie mogą być zastrzegane w nadmiernie wygórowanej wysokości. Zasadność obciążenia pożyczkobiorcy opłatą prowizyjną na wysokim poziomie w relacji do faktycznie wypłaconej kwoty pożyczki musi być każdorazowo podyktowana ściśle określonymi względami związanymi z procesem udzielenia konkretnej pożyczki. Prowizja zastrzeżona na rzecz będącego przedsiębiorcą pożyczkodawcy nie może być zakamuflowanym oprocentowaniem w postaci zryczałtowanej, którego wysokość przekracza dozwolone prawem granice odsetek umownych (wyrok SO w Szczecinie z 17.02.2021 r., II Ca 961/20, nieopubl.). W tym miejscu należy zaznaczyć, iż nie ulega wątpliwościom Sądu, iż nastawiona na zysk działalność pożyczkodawcy jest narażona na ryzyko niewypłacalności kontrahentów. Jak już powyżej wskazano, z tego też wynika chociażby możliwość pobierania wynagrodzenia prowizyjnego. Sąd stoi jednak na stanowisku, iż dochodząc obok roszczenia głównego zapłaty także kosztów pozaodsetkowych, powódka winna była przedstawić sposób ich wyliczenia, czego nie uczyniła w jakimkolwiek zakresie. Strona powodowa nie tylko nie przedstawiła sposobu wyliczenia kosztów pozaodsetkowych, ale też nie wskazała, jakie konkretnie koszty związane z udzieleniem pozwanej pożyczki zostały wzięte pod uwagę przy określaniu ich wysokości. Tym samym Sąd nie mógł w żaden sposób zbadać zasadności roszczenia strony powodowej w tym zakresie. Bez znaczenia pozostaje więc okoliczność, iż określone w umowie opłaty pozaodsetkowe nie przekraczały maksymalnego pułapu określonego w art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim. Powódka bowiem w żaden sposób nie wykazała, co dokładnie składało się na te dodatkowe opłaty w przypadku przedmiotowej umowy i nie wykazała, mimo ciążącego na niej obowiązku, zasadności roszczenia w tym zakresie. Wobec powyższego Sąd uznał, że pozwana była zobowiązana spłacić kwotę kapitału udzielonej pożyczki (9.500 zł) wraz z przewidzianymi w umowie odsetkami od tej kwoty (2.794 zł), łącznie 12.294 zł. Przyjmując zatem, iż pozwana dokonała dotąd spłaty zobowiązania wynikającego z zawartej z powódką umowy pożyczki w łącznej wysokości 2.149 zł, to do spłaty pozostała kwota 10.145 zł. Podstawę prawną rozstrzygnięcia w przedmiocie odsetek stanowił art. 481 § 1 i 2 k.c. Stosownie do tych przepisów, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. W przedmiotowej umowie pożyczki zastrzeżono, że w razie opóźnienia w spłacie pożyczkodawcy będzie przysługiwać możliwość naliczania odsetek umownych w wysokości dwukrotności odsetek ustawowych za opóźnienie. Wypowiedzenie zostało doręczone pozwanej 7 grudnia 2022 r., tak więc dalsze odsetki umowne przysługują stronie powodowej od dnia następnego po dniu upływu 30-dniowego okresu wypowiedzenia umowy, tj. od dnia 7 stycznia 2023 r. (art. 481 § 1 i 2 k.c.). Mając na uwadze powyższe rozważania, Sąd orzekł, jak w punktach I i II wyroku. W punkcie III wyroku Sąd orzekł o kosztach procesu w myśl zasady ich stosunkowego rozdzielenia (art. 100 k.p.c.). Strona powodowa wygrała sprawę w 45% i tym samym pozwana powinna zwrócić stronie powodowej 45% poniesionych przez nią kosztów. Pozwana, która nie była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika nie poniosła żadnych kosztów związanych z niniejszą sprawą. Na koszty procesu poniesione przez stronę powodową złożyły się z kolei: opłata od pozwu w wysokości 1.125 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 3.600 zł zgodnie z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. poz. 1800 z późn. zm.) oraz 17 zł tytułem opłaty kancelaryjnej od udzielonego pełnomocnictwa, łącznie 4.742 zł. Pozwana powinna zwrócić stronie powodowej 45% poniesionych przez nią kosztów, a więc 2.133,90 zł. Od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się powódce dalsze odsetki w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty (art. 98 § 1 1 zdanie pierwsze k.p.c.). O rygorze natychmiastowej wykonalności orzeczono na podstawie art. 333 § 1 pkt 3 k.p.c., gdyż wydany w sprawie wyrok miał charakter zaoczny. sędzia Aneta Iglewska-Wilczyńska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.