Jednak, jak zasygnalizowano wyżej – powództwo rozpoznawano w granicach podstawy faktycznej żądania (321 § 1 k.p.c.). Należy wyjaśnić, że świadomość konsumentów tzw. „ryzyka walutowego” nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia. Czym innym jest wiedza o pewnych ogólnych mechanizmach ekonomicznych/finansowych (ryzyko walutowe, zmienność wyceny walut obcych), a czym innym brak w umowie kryteriów ustalania kursów walut przez wyłącznie jedną stronę stosunku prawnego (bank). Nawet wyraźna preferencja w zakresie zaciągania w owym czasie przez konsumentów kredytów „frankowych” nie zwalniała banku z konieczności zawarcia z umowie (regulaminie) jasnych kryteriów ustalania kursów walut na potrzeby spłaty. Ponieważ Regulamin także nie zawierał jakichkolwiek kryteriów ustalania przez bank kursu waluty na potrzeby wyliczania rat spłaty w złotych, kwestia jego doręczenia lub niedoręczenia powodom nie miała znaczenia dla rozstrzygnięcia – nawet gdyby był doręczony, niczego nie zmieniłoby to w wyroku. Wbrew sugestiom zawartym m.in. w mowie końcowej pełnomocnika pozwanego – że orzeczenie sądu zawierające przesłankowo potwierdzenie abuzywności wzorca umowy nie jest czymś w rodzaju wprowadzenia „do obrotu” nowego produktu bankowego, który jest sprzeczny z realiami rynku finansowego (chodzi o zarzut, że żaden bank nie może udzielić kredytu złotowego z oprocentowaniem wg stawek LIBOR). Orzeczenie sądu w takich sprawach jak niniejsza nie jest i nie powinno być traktowane jako asumpt do tworzenia wzorca „prawidłowej” umowy wg parametrów wynikających np. z tezy dowodowej postanowienia o dopuszczeniu dowodów z opinii biegłego. Wyrok w niniejszej sprawie (w tym jego przesłanki) miał charakter eliminujący i sankcyjny jednocześnie. Powinien mieć realnie niekorzystny skutek dla przedsiębiorcy w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowień umowy, co nie ma żadnego związku z sugerowaniem oferowania produktów modelowanych na treści wyroku i uzasadnieniu sądu. Wyrok w niniejszej sprawie nie może być traktowany więc jako sui generis wytyczna organu nadzoru finansowego, bowiem sąd cywilny nie ma tego rodzaju funkcji i orzeka w konkretnej, indywidualnej sprawie. Mając powyższe na uwadze na mocy art. 410 §
369 k.c., art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. i art. 385 2 k.c. w zw. z art. art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 481 §
orzeczono jak w punkcie I. sentencji. Powództwo oddalono w części żądania głównego – co wynika z ostatecznego wariantu opinii biegłego – na mocy art. 410 §
a contrario (punkt II. sentencji). Koszty O kosztach orzeczono na mocy art. 100 k.p.c. Uznając, że powodowie ulegli jedynie co do bardzo nieznacznej części zgłoszonego żądania, Sąd doszedł do wniosku, że należy im się zwrot całości poniesionych i należnych kosztów procesu. Koszty powodów to: opłata sądowa od pozwu (1.000 zł), opłata za czynności adwokackie w podwójnej stawce minimalnej – z uwagi na istotną złożoność i duży stopień skomplikowania niniejszego procesu, obszerność materiału zgromadzonego w sprawie, wymagającego analizy przez pełnomocnika powodów, przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, stawiennictwa i aktywność na terminach rozpraw (5.400 zł x 2 = 10.800 zł, § 2 pkt 6 w zw. z § 15 ust. 3 pkt 1, 3, i 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie), opłata skarbowa od pełnomocnictw (34 zł), zaliczka (800 zł). Łącznie to: 12.634 zł ( punkt III. sentencji). W punkcie IV. sentencji rozstrzygnięto na mocy art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 k.p.c. o nieuiszczonych kosztach sądowych, obciążając – zgodnie z przyjętą zasadą z punktu III. pozwanego. Na wydatki Skarbu Państwa w toku procesu składa się niezaliczkowana część wynagrodzenia biegłego, tj. łącznie 2.358,16 zł.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.