oraz art. 13 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Zgodnie z art. 822 § 1 i 4 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Zgodnie z brzmieniem art.
o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Z treści art. 13 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych wynika, iż w obowiązkowych ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej odszkodowanie wypłaca się w granicach odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, nie wyżej jednak niż do wysokości sumy gwarancyjnej ustalonej w umowie. Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy istotne znaczenie miały także przepisy art. 361 §2 k.c., zgodnie z którym w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz art. 363 § 1 k.c., który stanowi, że co do zasady naprawienie szkody winno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie do stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej, przy czym gdyby przywrócenie do stanu poprzedniego pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Legitymacja powodowej spółki w niniejszym postępowaniu nie była kwestionowana i wynikała z przedłożonej umowy cesji wierzytelności zawartej pomiędzy poszkodowanym M. Z., a (...) Sp. z o.o. z siedzibą w B.. Podstawę prawną w tym zakresie stanowił art. 509 k.c. i następne. Wskazać w tym miejscu także należy, iż w ramach cesji Cedent zbywa przysługujące mu wierzytelności, a zatem jej skutkiem jest wstąpienie Cesjonariusza w miejsce Cedenta w zakresie przysługujących mu uprawnień. Skoro zatem Cedent nie prowadził działalności gospodarczej to również nie posiadał możliwości odliczenia podatku VAT, a tym samym zasadna była wycenia i wypłata odszkodowania w wysokości brutto, a nie netto. Powyższego nie zmienia fakt, iż Cesjonariuszem i powódką jest podmiot profesjonalnie zajmujący się dochodzeniem wierzytelności i ich obsługą. Stosunek cesji i umowy powierniczej sprowadza się bowiem w istocie udzielenia prawa do dochodzenia należności, a kolejno ich zwrotu na rzecz Cedenta. Przyjęcie odmiennych założeń doprowadziłoby do pogorszenia sytuacji poszkodowanego w zależności od tego czy zlecenie dochodzenie należności zlecił i powierzył podmiotowi profesjonalnemu, czy też dochodził ich osobiście. Przechodząc do rozważań merytorycznych należy wskazać, że pomiędzy stronami sporna pozostawała jedynie wysokość szkody, bowiem ubezpieczyciel przyjął na siebie odpowiedzialności co do zasady. W odpowiedzi na pozew ubezpieczyciel argumentował, że powódka nie wykazała rzeczywistych kosztów naprawy, ani też tego, czy w jej następstwie przywrócono pojazd do stanu poprzedniego. Zarzut ten był całkowicie chybiony. Podkreślić należy, iż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego obowiązek naprawienia szkody przez ubezpieczyciela OC powstaje już z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawić. Odszkodowanie ma bowiem w tym przypadku wyrównać uszczerbek majątkowy powstały w wyniku zdarzenia wyrządzającego szkodę, istniejący od chwili wyrządzenia szkody do czasu, gdy zobowiązany wypłaci poszkodowanemu sumę pieniężną odpowiadającą szkodzie ustalonej w sposób przewidziany prawem. Przy takim rozumieniu szkody i obowiązku odszkodowawczego nie ma znaczenia, jakim kosztem poszkodowany faktycznie dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle to uczynił albo zamierza uczynić. Ewentualna naprawa pojazdu (przed uzyskaniem odpowiedniego świadczenia od ubezpieczyciela), a także jej faktyczny zakres nie ma więc wpływu na sposób ustalenia wysokości należnego odszkodowania ( vide: m.in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2001 r., III CZP 68/01, OSNC 2002, nr 6, poz. 74, wyroki Sądu Najwyższego z 27 czerwca 1988 r., I CR 151/88, LEX nr 8894, z 16 stycznia 2002 r., IV CKN 635/00, LEX nr 78370 z 7 sierpnia 2003 r., IV CKN 387/01, LEX nr 141410 i z 3 kwietnia 2019 r., II CSK 100/18, LEX nr 2648598, uchwała Sądu Najwyższego z 15 listopada 2001 r., III CZP 68/01, OSNC 2002, nr 6, poz. 74). W przypadku wyboru przez poszkodowanego metody kosztorysowej hipotetyczne koszty naprawy są wyznacznikiem wysokości należnego poszkodowanemu odszkodowania, skoro niezależnie od naprawy pojazdu, powinno ono odpowiadać kosztom przywrócenia pojazdowi jego wartości sprzed wypadku. Każdorazowo zatem będzie niezbędna odpowiednia selekcja kosztów naprawy i ich weryfikacja na podstawie zobiektywizowanych kryteriów z perspektywy kosztów celowych i ekonomicznie uzasadnionych ( vide: uzasadnienie wyroków Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1988 r., I CR 151/88, z dnia 20 lutego 1981 r., I CR 17/81, z dnia 20 listopada 1970 r., II CR 452/72, OSNC 1973, nr 6, poz. 111, uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012 r., III CZP 80/01 oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03). Mając powyższe na względzie, Sąd doszedł do przekonania, że powódka nie była obowiązana wykazywać rzeczywiście poniesionych kosztów przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego (tym bardziej nie był do tego zobowiązany świadek M. Z.), albowiem koszty te są irrelewantne z punktu widzenia zakresu obowiązku naprawienia szkody po stronie ubezpieczyciela. Odpowiedzialność ubezpieczyciela, a w tym zakresie obejmuje celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki niezbędne do przywrócenia stanu pojazdu sprzed szkody, przy czym nie mogą one przekraczać wartości pojazdu przed szkodą. Odpowiedzialność ta zaktualizowała się już w chwili zdarzenia wywołującego szkodę i na jej zakres nie miało wpływu naprawienie, bądź brak naprawienia szkody. W realiach rozpoznawanej sprawy istniała także konieczność uwzględnienia przy szacowaniu poniesionej szkody części nowych i oryginalnych. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury zakład ubezpieczeń zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi ( vide: uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 12 kwietnia 2012 r. III CZP 80/11, L.). W niniejszej sprawie pozwana powyższej okoliczności nie wykazała. Nadto z opinii biegłego jednoznacznie wynika, że w wyniku naprawy pojazdu zgodnie z technologią naprawy producenta oraz przy zastosowaniu części nowych i oryginalnych wartość rynkowa samochodu nie wzrośnie, ani nie zmaleje w stosunku do jego wartości sprzed momentu powstania szkody. Bez znaczenia pozostawały także zarzuty ubezpieczyciela dotyczące nieskorzystania przez poszkodowanego z możliwości naprawy pojazdu w warsztacie z sieci partnerskiej ubezpieczyciela. Przede wszystkim – odnosząc się do powyższych zarzutów – należy raz jeszcze odwołać się do utrwalonej linii orzecznictwa, zgodnie z którą poszkodowany po pierwsze może domagać się zwrotu hipotetycznych kosztów naprawy samochodu, nawet jeżeli go faktycznie nie naprawił, po drugie odszkodowanie to powinno uwzględniać ceny nowych i oryginalnych części zamiennych oraz stawki stosowane w warsztacie wybranym przez poszkodowanego, o ile są to stawki stosowane i występujące na lokalnym rynku. W tym kontekście, przyjęcie oferty pozwanego oznaczałoby de facto zmuszenie poszkodowanego do naprawy samochodu, mimo braku takiego obowiązku w świetle obowiązujących przepisów prawa. Obowiązku takiego nie można wywodzić z treści art. 354 §2 k.c. Jednocześnie, zapewne w przypadku przyjęcia oferty pozwanej naprawa miałaby zostać wykonana w oparciu o kosztorys sporządzony przez ubezpieczyciela, w którym uwzględniono części inne niż oryginalne oraz zniżki i upusty na które poszkodowany nie mógłby liczyć podczas likwidacji szkody poza siecią naprawczą (...) S.A. Tymczasem, w przypadku, gdy przed kolizją pojazd był skompletowany wyłącznie z części oryginalnych, montaż innych elementów nie zapewniłby powrotu do stanu sprzed szkody. Wobec tego oferowanie naprawy na warunkach jak w niniejszej sprawie oznaczałoby narzucenie poszkodowanemu nie tylko sposobu naprawienia szkody, ale nawet rodzaju części zamiennych, które mają zostać użyte do naprawy, co stoi w sprzeczności z powołanym powyżej orzecznictwem. Obowiązek minimalizacji skutków szkody musi być utrzymany i stosowany w rozsądnych granicach i nie powinien być wykorzystywany do nakłaniania poszkodowanego by zrezygnował z realizacji przysługujących mu praw podmiotowych. Skoro strony nie wiąże stosunek umowny, to ubezpieczyciel nie może skutecznie narzucić poszkodowanemu warsztatu, w którym ma zostać dokonana naprawa pojazdu, a także stawek za prace naprawcze czy rodzaju części zamiennych. W związku z powyższym należało uznać, że nieskorzystanie z oferty pozwanego nie stanowiło naruszenia obowiązku minimalizacji szkody. Wbrew zarzutom strony pozwanej, powódka wykazała wysokość poniesionej szkody majątkowej, wnosząc o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego. Z treści opinii przedstawionej przez biegłego M. P. wynika, że celowe i ekonomiczne uzasadnione koszty przywrócenia pojazd K. (...) do stanu sprzed kolizji opiewały na kwotę 35.541,69zł. (według stanu i dostępności części na 1 czerwca 2021r., przy uwzględnieniu argumentacji przedstawionej powyżej). Biorąc zatem pod uwagę kwotę dotychczas wypłaconego odszkodowania w wysokości 20.331,62 zł, nieskompensowaną dotąd część szkody należało określić na kwotę 15.210,07 zł. Na uwzględnienie nie zasługiwało natomiast roszczenie powódki o zwrot kosztów prywatnej kalkulacji naprawy w wysokości 369,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 02 grudnia 2021 roku do dnia zapłaty. Co prawda w wyroku z dnia 30 lutego 2002r., V CKN 908/00 (niepublikowany) Sąd Najwyższy zajął stanowisko, że ocena, czy koszty ekspertyzy powypadkowej poniesione przez poszkodowanego w postępowaniu likwidacyjnym mieszczą się w ramach szkody i normalnego związku przyczynowego winna być dokonywana na podstawie konkretnych okoliczności sprawy, a w szczególności po dokonaniu oceny, czy poniesienie tego wydatku było obiektywnie uzasadnione i konieczne. W świetle przedstawionego stanowiska judykatury ocena czy poniesione koszty ekspertyzy sporządzonej na zlecenie poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym są objęte odszkodowaniem przysługującym od ubezpieczyciela z umowy odpowiedzialności cywilnej, musi być dokonana przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy, a w szczególności uzależniona jest od ustalenia, czy zachodzi normalny związek przyczynowy pomiędzy poniesieniem tego wydatku a kolizją drogową, oraz czy poniesienie tego kosztu było obiektywnie uzasadnione i konieczne także w kontekście ułatwienia prawidłowego określenia rozmiarów szkody przez zakład ubezpieczeń. W okolicznościach niniejszej sprawy – zdaniem Sądu – przedmiotowa opinia po pierwsze nie została zlecona przez poszkodowanego M. Z., a jej koszt nie został przez niego uiszczony – wbrew temu co twierdziła powodowa spółka. Nadto jak wskazano powyżej - sprzecznym z zasadą logiki byłoby przyjęcie, iż poszkodowany w pierwszej kolejności zawarł umowę cesji (02.06.2021r.) zlecając kompleksową obsługę wierzytelności spółce (...) Sp. z o.o., a kolejno zlecił wykonanie ekspertyzy weryfikującej, która to kalkulacja została sporządzona w dniu 16.06.2021r. zaś faktura VAT z tego tytułu została wystawiona kolejne dwa miesiące później, tj. w sierpniu 2021r. Należało zatem uznać powodowa spółka w ramach prowadzonej działalności gospodarczej dokonała weryfikacji kalkulacji przedstawionej przez (...) S.A., a jej powierzenie nastąpiło M. C., jako prezesowi zarządu powodowej spółki, który posiadał w tym zakresie stosowne uprawnienia. Z powyższego wynika zatem jednoznaczny wniosek, iż opinia ta powstała w ramach prowadzenia działalności gospodarczej przez podmiot profesjonalnie zajmujący się obsługą i likwidacją wierzytelności z tytułu zdarzeń komunikacyjnych. Zatem weryfikacja kalkulacji pozwanego winna nastąpić w ramach przedsiębiorstwa powodowej spółki - przy pomocy dostępnych jej narzędzi, wiedzy i umiejętności. Abstrahując zatem od faktu braku jej zlecenia i zapłaty przez poszkodowanego - w ocenie Sądu koszt ten nie powinien podlegać rozliczeniu bowiem nie był obiektywnie uzasadniony, celowy ani konieczny do określenia wysokości szkody bowiem możliwe było ustalenie powyższych rozmiarów szkody w ramach prowadzonej działalności gospodarczej przez powodową spółkę. Stąd też Sąd na podstawie art. 822 § 1 i 4 k.c. i art.
oraz art. 13 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 15.210,07 zł (punkt I ) oraz na podstawie art. 361 §1 k.c. a contrario oddalił powództwo w pozostałym zakresie. Nadto, na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 15.210,07 zł od dnia następującego po dniu upływie 30 dniowego terminu do wydania decyzji w przedmiocie odszkodowania tj. od 2 lipca 2021 roku, oddalając jednocześnie na podstawie art. 481 k.c. a contrario żądanie zasądzenia odsetek dalej idących tj. od dnia 02 czerwca 2021r. (bowiem roszczenie w tej dacie nie było jeszcze wymagalne – brak upływu 30 dniowego terminu od zgłoszenia szkody). Sąd miał na względzie, że ubezpieczyciel jako profesjonalista dysponujący zespołem rzeczoznawców i odpowiednimi środkami technicznymi, był w stanie w tym terminie określić wysokość szkody, w tym zweryfikować kalkulacje prywatną oraz odnieść się do zarzutów składanych przez stronę w toku postępowania likwidacyjnego. Sąd nie podzielił przy tym argumentacji pozwana, iż odsetki winny być zasądzone od daty wyrokowania z uwagi na przedłożoną później dokumentację szkodową. W ocenie Sądu dokumentacja złożona w toku postępowania nie stanowi dokumentów nowych, powstałych lub wytworzonych jedynie w związku z postępowaniem, a była to dokumentacja znana ubezpieczycielowi już w toku postępowania likwidacyjnego. Okoliczność zaś zgłoszenia szkody w kontekście upływu 30- dniowego terminu do wydania decyzji i w kontekście żądania odsetkowego – nie była przez pozwaną kwestionowana. W zakresie natomiast kwoty 369,00 zł Sąd oddalił powyższe żądanie biorąc pod uwagę argumentację zaprezentowaną powyżej. Zatem wobec oddalenia żądania głównego w tym zakresie, oddaleniu podlegało także żądanie odsetkowe od tej kwoty. O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 98 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy, uznając iż powódka wygrała sprawę w 74 %, zaś pozwana w 26%. Wobec czego pozwana winna zwrócić powódce 74%, zaś powódka winna zwrócić pozwanej 26% całości poniesionych przez siebie kosztów. Na koszty powódki złożyły się: opłata od pozwu w kwocie 1031 zł, opłata za czynności fachowego pełnomocnika będącego adwokatem w stawce minimalnej w wysokości 3.600 zł, ustalona na podstawie §2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2018 poz. 265, t.j.), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł), a także wykorzystana część zaliczki na poczet opinii biegłego (1000zł) - łącznie 5.648,00 zł. Na koszty pozwanej złożyły się: opłata za czynności fachowego pełnomocnika będącego radcą prawnym w stawce minimalnej w wysokości 3.600 zł, ustalona na podstawie §2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2018 poz. 265, t.j.), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł) - łącznie 3.617,00 zł. Sąd mając na uwadze zatem poniesione koszty, uznał że powódka winna zwrócić pozwanej kwotę 940,42 zł, zaś pozwana winna zwrócić powódce kwotę 4.179,52 zł. Wzajemna kompensacja kosztów doprowadziła zatem do ostatecznego rezultatu zasądzenia od pozwanej na rzecz powódki kwoty 3.239,10 zł, o czym orzeczono w pkt III orzeczenia, wraz z odsetkami wynikającymi z art. 98 1§1 k.p.c. od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. W pkt IV i V wyroku Sąd na mocy art. 103 k.p.c. w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 3, art. 8 ust. 1 i art. 83 i 113 ust. 1 pkt 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd nakazał ściągnięcie od powódki kwotę 425,98 zł (26% z 1.638,35 zł) oraz od pozwanej kwoty 1.212,38 zł (74% z 1.638,35 zł) tytułem zwrotu kosztów opinii biegłego, które zostały wyłożone tymczasowo ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Gdyni w toku postępowania, w łącznej kwocie 1.638,35 złotych. Mając na uwadze powyższe, orzeczono jak we wstępie.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.