Sygnatura akt I C 625/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 lipca 2023r. Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: asesor sądowy Aleksandra Dumińska Protokolant
§ 1k.c.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art.
§ 3k.c.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z kolei wedle art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W myśl art.
§ 3k.c.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z treścią art.
§ 4k.c.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. W niniejszej sprawie dokonując kontroli incydentalnej zapisów umowy kredytu gotówkowego Sąd doszedł do przekonania, że powódka nie posiadała uprawnienia do pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu, tj. od kwoty stanowiącej prowizję od udzielonego kredytu gotówkowego w wysokości 4.851,00 zł, także w przypadku wyraźnego upoważnienia do takiego działania przez kredytobiorcę. Dla wyjaśnienia sprzeczności zastosowanego mechanizmu z dobrymi obyczajami konieczne jest odwołanie się do definicji podstawowych pojęć związanych z kredytem konsumenckim zawartych w ustawie o kredycie konsumenckim. Zważyć należy, iż umowa stron zawarta została w dniu 9 października 2018 roku, a zatem już po zmianie definicji legalnej całkowitej kwoty kredytu - dokonanej ustawą o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami z dnia 23 marca 2017 roku (Dz.U. z 2017 r. poz. 819 zm.). Zgodnie z art. 5 pkt 7 ustawy o kredycie konsumenckim – w brzmieniu obowiązującym od dnia 22 lipca 2017 roku – całkowita kwota kredytu to maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt, a w przypadku umów, dla których nie przewidziano tej maksymalnej kwoty, suma wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt. Dokonując wykładni pojęcia „całkowitej kwoty kredytu” celowym jest odwołanie do dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 roku w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG. W orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 26 kwietnia 2016 roku wydanym w sprawach połączonych C‑154/15, C‑307/15 i C‑308/15 stwierdzono, że „w art. 3 lit.
- h)dyrektywy pojęcie „całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta” zdefiniowane zostało jako „suma całkowitej kwoty kredytu i całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta”. Całkowita kwota kredytu w rozumieniu art. 3 lit.
- l)i art. 10 ust. 2 dyrektywy (...) nie obejmuje żadnych kwot, których przeznaczeniem jest wywiązanie się ze zobowiązań podjętych w ramach odnośnej umowy o kredyt, takich jak koszty administracyjne, odsetki, opłata za udzielenie kredytu czy wszelkie inne typy kosztów, które musi ponieść konsument”. W przedmiotowym orzeczeniu Trybunał stanął na stanowisku, że „art. 3 lit.
- l)i art. 10 ust. 2 dyrektywy (...), a także pkt I załącznika I do rzeczonej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi”. Zważyć należy, iż na powyższy pogląd powołał się również Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 30 stycznia 2019 roku w sprawie o sygn. akt I NSK 9/18 (LEX nr 2643248). Odnosząc się do brzmienia art. 5 pkt 7 ustawy o kredycie konsumenckim obowiązującego po nowelizacji z dnia 23 marca 2017 roku, Sąd nie miał wątpliwości, że „w aktualnym stanie prawnym nie jest dopuszczalne prezentowanie tej samej kwoty (np. opłaty przygotowawczej, prowizji, itp.) zarówno w ramach całkowitej kwoty kredytu, jak i w kosztach kredytu. I to nawet wówczas, gdy składniki kosztów kredytu są kredytowane przez kredytodawcę. Za taką tezą przemawia wyraźna treść art. 5 pkt 7 u.k.k. („całkowita kwota kredytu to maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu...”)”. Istotne jest stwierdzenie Sądu Najwyższego, iż „mimo braku wyraźnego wyłączenia w poprzedniej treści art. 5 pkt 7 u.k.k. „kredytowanych kosztów kredytu” nie oznaczało to, że w poprzednim stanie prawnym praktyka powoda była dopuszczalna. Innymi słowy, również na tle poprzedniego brzmienia art. 5 pkt 7 u.k.k. koszty związane z udzieleniem kredytu nie mogły stanowić części „całkowitej kwoty kredytu”, nawet wówczas, gdy kredytodawca udzielił kredytu przeznaczonego na poniesienie tych kosztów. W konsekwencji, „całkowita kwota kredytu” obejmuje jedynie tę kwotę, która została faktycznie oddana do swobodnej dyspozycji konsumenta”. Na tle powyższych rozważań zmianę definicji całkowitej kwoty kredytu na gruncie niniejszej sprawy należy traktować jako doprecyzowanie pojęcia, co stanowi o aktualności przytaczane orzecznictwa. Wykładnia dokonana przez Sąd Najwyższy nie pozostawia w tym zakresie wątpliwości. Powołane wyżej orzeczenie (...) w sprawie C-377/14 stanowiło punkt wyjścia również dla rozważań poczynionych w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 lutego 2017 roku w sprawie VI ACa 560/16 (LEX nr 2279527), w którym uznano, że „na tle art. 5 pkt 7 u.k.k. „całkowita kwota kredytu” oznacza środki faktycznie udostępnione konsumentowi”, a to oznacza, że w konsekwencji „konsument jest zobowiązany do uiszczenia odsetek naliczanych tylko od środków faktycznie udostępnionych konsumentowi, a więc od „całkowitej kwoty kredytu”. Brak więc podstaw do obciążania konsumenta odsetkami od kosztów kredytu, nawet w wypadku udzielenia kredytu w celu sfinansowania tych kosztów”. W kontekście rozważań dotyczących definicji „całkowitej kwoty kredytu” jej zmiana z dniem 22 lipca 2017 roku nie dezaktualizuje powyższego orzecznictwa, skoro zarówno za rządów wcześniejszej ustawy jak i obecnej niedozwolone jest wliczanie do „całkowitej kwoty kredytu” kwot, które nie zostały wypłacone. Innymi słowy „całkowita kwota kredytu” obejmuje jedynie kwotę „wypłaconą”. Zgodzić należy się z poglądem prawnym zawartym w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2019 roku (III CZP 45/19, OSNC 2020/10/83), że wynikające z dyrektywy zobowiązanie państw członkowskich do osiągnięcia rezultatu przewidzianego przez dyrektywę, podobnie jak przewidziany na mocy art. 5 Traktatu (przenumerowanego przez Traktat z Amsterdamu na art. 10 WE [a po wejściu w życie Traktatu z Lizbony – na art. 4 ust. 3 (...)]) obowiązek podjęcia wszelkich właściwych środków ogólnych lub szczególnych w celu zapewnienia wykonania tego zobowiązania, ciąży na wszystkich organach państw członkowskich, w tym, w ramach ich jurysdykcji, również na sądach. Wynika stąd, że stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy sporne przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać jej wykładni, powinien tego dokonać, tak dalece jak to tylko możliwe, zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat, i w ten sposób zastosować się do wymogów przepisu art. 189 akapit trzeci Traktatu (przenumerowanego przez Traktat z Amsterdamu na art. 249 akapit trzeci WE (a po wejściu w życie Traktatu z Lizbony – na art. 288 akapit czwarty (...)). Zasada powszechnego związania wykładnią prawa unijnego dokonaną przez (...) wynika z istoty i funkcji postępowania prejudycjalnego oraz autonomii prawa unijnego względem prawa krajowego znajduje potwierdzenie w orzecznictwie samego Trybunału (zob. wyroki: z dnia 27 marca 1980 r., 61/79; z dnia 4 czerwca 2009 r., C-8/08, 10 kwietnia 1984 r., C-14/83, oraz w orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. m. in. wyroki z dnia 10 kwietnia 2019 r., II UK 504/17, z dnia 5 grudnia 2019 r., III PO 7/18, postanowienie składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 2 sierpnia 2018 r., III UZP 4/18, OSNP 2018 nr 12, poz. 165). Zważyć należało, iż ustawa o kredycie konsumenckim stanowi implementację Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 roku w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę 87/102/EWG. Dyrektywa ta dokonuje harmonizacji krajowych przepisów prawnych dotyczących udzielania kredytu konsumenckiego. Harmonizacja ta ma charakter całkowity, co oznacza, że państwom członkowskim nie wolno, co do zasady, wprowadzać rozwiązań odmiennych od przewidzianych dyrektywą, choćby miały na celu silniejszą ochronę konsumentów (art. 22 ust. 1 oraz motyw 9 preambuły dyrektywy 2008/48/WE). Wyjątkiem są sytuacje, w których sama dyrektywa pozostawia państwom członkowskim decyzję co do uregulowania określonej kwestii – zob. w szczególności art. 2 ust. 5 i ust. 6, art. 4 ust. 2 lit. c, art. 5 ust. 6, art. 6 ust. 2, art. 8 ust. 1, art. 10 ust. 5 lit. f, art. 14 ust. 2 i ust. 6, art. 16 ust. 4 dyrektywy 2008/48/WE (por. K. Osajda (red.), Tom VII. Prawa konsumenckie. Komentarz, Warszawa 2019, wyd.2, 2019). Jak wskazuje się w doktrynie orzeczenie (...) w zakresie wykładni jest wiążące nie tylko dla sądu, który zwrócił się z pytaniem prejudycjalnym. Związanie to nie wynika co prawda z brzmienia art. 267 Traktatu, lecz zostało to jednoznacznie przesądzone w orzecznictwie (...) (69/85 W., pkt 13). Związanie to obejmuje bowiem nie tylko sąd, który zwrócił się z pytaniem, lecz także wszystkie sądy krajowe orzekające w danej sprawie (np. w wyższej instancji lub instancji ponownej). Orzeczenie (...) nie ma skutku erga omnes (por. Kornobis-Romanowska Dagmara (red.), Łacny Justyna (red.), Wróbel Andrzej (red.), Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Komentarz. Tom III (art. 223-358), WKP 2012). Orzeczenie (...) wywołuje skutki także poza sprawą, w której sąd, który zwrócił się z pytaniem prejudycjalnym. Wynika to z zasady efektywnego i jednolitego stosowania prawa unijnego we wszystkich państwach członkowskich UE. Taka skuteczność orzeczenia (...) jest skutkiem doktryny acte éclairé. Doktryna ta została sformułowana w wyroku TS z dnia 27 marca 1963 28-30/62 w sprawie Da C. en S. N., J. M., NV, H.-H. NV v. N. A.), którym wskazano, że: „obowiązek nałożony przez art. 177 [obecnie art. 267 (...)] akapit trzeci Traktatu o EWG na sądy krajowe, których orzeczenia nie podlegają zaskarżeniu według prawa wewnętrznego, może być pozbawiony celowości z racji mocy wiążącej wykładni dokonanej przez Trybunał na mocy art. 177 w przypadku, gdy podniesione pytanie jest materialnie identyczne z pytaniem, które stanowiło już przedmiot orzeczenia wydanego w trybie prejudycjalnym w podobnym przypadku. Trybunał orzekając w ramach art. 177, podejmuje się wywnioskować o znaczeniu norm wspólnotowych z brzmienia i ducha Traktatu, zastosowanie tak zinterpretowanych norm należy natomiast do sędziego krajowego. Art. 177 pozwala zawsze sądowi krajowemu, jeśli uzna to za stosowne, na ponowne zadawanie pytań w kwestii wykładni, nawet jeśli były one już przedmiotem orzeczenie prejudycjalnego w podobnej sprawie”. Z kolei w wyroku z dnia 6 października 1982 w sprawie C-283/81 S. (...) i L. di G. S. v. M. della S., [1982] (...) wynika doktryna acte clair. W orzeczeniu tym TS orzekł, że „art. 177 [obecnie art. 267] akapit trzeci Traktatu EWG powinien być interpretowany w ten sposób, że sąd, którego orzeczenia nie podlegają zaskarżeniu według prawa wewnętrznego, jest zobowiązany – w przypadku gdy powstaje przed nim pytanie dotyczące prawa wspólnotowego – do spełnienia swojego obowiązku przedłożenia pytania, chyba że stwierdził on, że podniesione pytanie nie jest istotne dla sprawy lub że dany przepis prawa wspólnotowego stanowił już przedmiot wykładni przez Trybunał lub, że prawidłowe stosowanie prawa wspólnotowego jest tak oczywiste, że nie pozostawia ono miejsca na jakiekolwiek racjonalne wątpliwości; istnienie takiej ewentualności należy oceniać z uwzględnieniem cech charakterystycznych prawa wspólnotowego i szczególnych trudności, jakie sprawia jego wykładnia oraz niebezpieczeństwo rozbieżności w orzecznictwie wewnątrz Wspólnoty”. Ze sformułowanej w powyższych orzeczeniach zasady efektywnego i jednolitego stosowania prawa unijnego we wszystkich państwach członkowskich UE wynika, że interpretacja dokonana przez Trybunał winna być stosowana przez sądy krajowe. W świetle powyższego należało uznać, że wykładnia przepisów ustawy o kredycie konsumenckim, w tym w szczególności definicji „całkowitej kwoty kredytu” dokonywana powinna być przez pryzmat wykładni dokonanej przez (...) w powołanym wyżej wyroku w sprawie C-377/14. Jak wskazał Sąd Najwyższy w powołanej wyżej uchwale: orzeczenie (...), wiąże sądy krajowe, skoro wydanie przez sąd krajowy orzeczenia z oczywistym naruszeniem wyroku (...) może stanowić podstawę odpowiedzialności państwa członkowskiego za szkody wyrządzone jednostkom wskutek naruszenia prawa wspólnotowego (zobacz np. wyrok ETS z 30 września 2003 r., w sprawie C-224/01 K., pkt 56 i 57). Tak samo należy podejść w przypadku zignorowania przez sąd krajowy wykładni dyrektywy w sytuacji, gdyby przedmiot pytania prejudycjalnego był identyczny. Przenosząc powyższe rozważania natury ogólnej na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że w umowie zawartej przez strony wskazano, iż Bank udziela kredytu gotówkowego w wysokości 53.851,00 zł, zaś całkowita kwota kredytu wynosi 49.000 zł i tak ustalona nie obejmuje kredytowanych kosztów pożyczki. Natomiast kwota kredytu z uwzględnieniem kredytowanych kosztów kredytu, tj. m.in. prowizji w kwocie 4.851,00 zł i odsetek za cały okres kredytowania w wysokość 21.303,28 zł – zgodnie z treścią umowy – wynosiła 75.154,28 zł. Zdaniem Sądu, ten powszechnie stosowany w umowach konsumenckich zabieg wprowadza w błąd konsumenta co do rzeczywistej kwoty udzielonego mu kredytu, a nadto jest on niepoprawny z językowego punktu widzenia, albowiem całkowita kwota pożyczki obejmuje całość kwot udostępnionych konsumentowi, co oznacza, że „kwota kredytu” nie może stanowić kwoty wyższej niż kwota „całkowita”. Całkowita kwota kredytu, o czym była już mowa, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem oznacza wyłącznie te środki, które zostały wypłacone konsumentowi (tzw. kwota na rękę) i pozostawione do jego swobodnej dyspozycji. W niniejszym przypadku w żadnym razie kwota 53.851,00 zł nie została pozostawiona w całości do swobodnej dyspozycji konsumenta. Bezsporne bowiem było, że pozwanej wypłacono jedynie kwotę 49.000 zł, którą to kwotą mogła swobodnie dysponować. Jednocześnie należy zauważyć, że w §1 pkt 8 umowy kredytu zostało przewidziane dla banku upoważnienie do pobrania z kwoty kredytu wysokości prowizji. Jeszcze raz z całą mocą należy podkreślić, że całkowita kwota kredytu to kwota oddana do swobodnej dyspozycji konsumenta i w żadnym razie kwoty w niej nie ujęte nie są środkami pozostawionymi do swobodnej dyspozycji konsumenta. Również taki mechanizm jak wskazywanie prowizji w wysokości 4.851,00 zł jako koszt kredytowany na wniosek, która to prowizja doliczana jest do kwoty kredytu, a następnie pobierana jest z kwoty kredytu w dniu jego uruchomienia również stanowi niedozwolona praktykę umowną. Nawet jeżeli prowizja ta była kredytowana przez bank za zgodą kredytodawcy – doliczona, a następnie odliczona od kwoty kredytu (co zostało uwidocznione na rachunku bankowym pozwanej) to kwota prowizji nigdy nie była pozostawiona kredytobiorcy do swobodnego korzystania, a mimo to bank od powyższej kwoty pobierał odsetki. Gdyby skredytowane koszty kredytu można było uznać za kwotę pozostawioną do swobodnej dyspozycji konsumenta udostępnioną/wypłaconą to bez wątpienia stanowiłaby część całkowitej kwoty kredytu. Odmienne zapatrywanie powoduje błędy logiczne przez niedające się usunąć sprzeczności. Pozwana konstruując wzorzec umowny niewątpliwie zdawała sobie sprawę z aktualnego orzecznictwa, o którym mowa powyżej. Nie do pogodzenia z zasadami logicznego rozumowania byłoby uznanie, że powódka postawiła do dyspozycji konsumenta kwotę kredytu w wysokości 53.851,00 zł (wskazując tym samym, że całkowita kwota kredytu wynosi 49.000 zł), zastrzegając w umowie uprawnienie do pobrania z kwoty udzielonego kredytu prowizji. Bez wątpienia wskazane koszty stanowiły pozaodsetkowe koszty kredytu w rozumieniu art. 5 pkt 6a ustawy o kredycie konsumenckim. Zgodnie z tym przepisem pozaodsetkowe koszty to „wszystkie koszty, które konsument ponosi w związku z umową o kredyt konsumencki, z wyłączeniem odsetek”. Istota pozaodsetkowych kosztów kredytu sprowadza się do tego, że konsument zobowiązany jest do ich poniesienia (np. prowizji, opłaty przygotowawczej), ale pożyczkodawcy nie przysługuje prawo do pobierania od tych kosztów odsetek, gdyż nie są to środki wypłacone/udostępnione konsumentowi, a więc takie, z których mógłby korzystać czy też które byłyby mu należne. Nawet w sytuacji ich faktycznego przelania na konto, a następnie niemalże automatycznego zabrania ich na rzecz banku. Środki te w dalszym ciągu pozostają w majątku banku, a odsetki z kolei co do zasady stanowią wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Konsument nie może ponosić tych kosztów skoro taką kwotą nie dysponuje, co wydaje się oczywiste. Odmienna wykładnia nie ujmuje w sposób kompleksowy perspektywy konsumenta, któremu winna zostać zapewniona efektywna i realna ochrona wynikająca z przepisów ustawy o kredycie konsumenckim oraz Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 roku w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę 87/102/EWG i nie może być ograniczana przez ściśle literalną wykładnię zapisów umownych (wprowadzających zbędne mechanizmy wypłaty - zwrotu w miejsce bezwzględnej wartości środków wypłacanych konsumentowi). Tym samym należało uznać, że postanowienia umowne dopuszczające możliwość pobierania odsetek od skredytowanych kosztów stanowią klauzule abuzywne, a tym samym nie wiążą konsumenta, zgodnie z art. art.
§ 1k.c.
Nadto, należało rozstrzygnąć, czy w rozpatrywanym przypadku, wobec rozwiązania umowy w drodze wypowiedzenia przez bank, należałoby kredytobiorcę obciążyć całością prowizji, czy też tylko jej częścią proporcjonalną do okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy. W świetle przepisów ustawy o kredycie konsumenckim należy stwierdzić, że zasadniczo nie istnieje zakaz pobierania od konsumenta jednorazowej kwoty na pokrycie kosztów kredytu, która jest spłacana okresowo wraz z kolejnymi ratami zobowiązania kredytowego. W takim przypadku niewątpliwie prowizja stanowi koszt rozłożony w czasie. Zważywszy na sposób rozksięgowania wpłat pozwanej, w dniu wypowiedzenia umowy nie posiadała ona zaległości w uiszczeniu prowizji od udzielonego kredytu. Z treści przedłożonych przez powoda dokumentów wynikało w sposób jednoznaczny, że bank pobierał odsetki umowne również od skredytowanych kosztów kredytu wynoszących 4.851 zł (prowizja). W tym stanie rzeczy nie ulegało wątpliwości, że oprocentowanie kredytu zostało wyliczone w sposób nieprawidłowy i niezgodny z definicją stopy oprocentowania wskazaną w art. 5 pkt 10 ustawy o kredycie konsumenckim, który stanowi, że stopa oprocentowania kredytu to stopa oprocentowania wyrażona jako stałe lub zmienne oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt w stosunku rocznym. Natomiast kwota wypłacona utożsamiana jest z kwotą udostępnioną do swobodnej dyspozycji konsumenta, do czego odwołuje zresztą definicja całkowitej kwoty kredytu. W związku z powyższym kwota zadłużenia pozwanej z tytułu pożyczki gotówkowej – wyliczona przez bank z uwzględnieniem postanowień abuzywnych – została określona w sposób nieprawidłowy. W związku z tym Sąd zobowiązał powódki do przedstawienia wyliczenia zadłużenia przy pominięciu klauzul abuzywnych, a wobec wątpliwości co do prawidłowości przedstawionych przez bank wyliczeń, dopuścił z urzędu dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu finansów i rachunkowości na okoliczność ustalenia faktycznego zadłużenia pozwanej w zakresie niespłaconej należności głównej, niespłaconej prowizji, a także odsetek umownych naliczonych od kapitału za okres od 9 października 2018 roku do dnia 25.lipca 2020 roku, przy pominięciu klauzul abuzywnych. W przedstawionej opinii biegły W. A. wskazał, że za okres kredytowania, od dnia zawarcia umowy do jej wypowiedzenia bankowi należą się odsetki w łącznej kwocie 2.260,99 zł. Zostały one przez biegłego wyliczone przy uwzględnieniu postanowień umowy, w tym uwzględnieniu stałej stopy oprocentowania w wysokości 9,99% % w skali roku. Nadto, zgodnie z tezą dowodową biegły ustalił, iż kwota niespłaconej należności głównej wynosi 47.056,47 zł, a prowizja została przez pozwaną spłacona. Zważyć należy, iż przy rozliczeniu przedmiotowego kredytu problemem była kwestia zaksięgowania dokonanych przez pozwaną wpłat, na co wskazano powyżej. Wobec powyższego suma powyższych niespłaconych przez pozwaną kwot wyniosła łącznie 49.317,46 zł o czym orzeczono w punkcie I wyroku. Mając zatem na względzie wszystkie przytoczone powyżej okoliczności, na podstawie art. 3 ustawy z dnia 12 maja 2011r. o kredycie konsumenckim, Sąd zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 49.317,46 zł i a contrario oddalił powództwo w pozostałym zakresie (punkt II). Na marginesie wskazać należy, iż powódka nie domagała się zasądzenia dalszych odsetek od kwoty dochodzonej pozwem, wobec czego Sąd o nich nie orzekał. Wobec wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku z dnia 31 lipca 2023r. w zakresie punktu I i II odstąpiono od uzasadnienia dalszej części. Mając na uwadze powyższe, orzeczono jak w puncie I i II orzeczenia.