oraz art. 69 ust. 2 pkt 5 w zw. z art. 76 ustawy – Prawo bankowe i w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez ich nieprawidłową wykładnię i uznanie, że klauzula wysokości oprocentowania przedmiotowego kredytu nie stanowi niedozwolonego postanowienia umownego i wiąże strony, podczas gdy klauzula ta stanowi de facto blankietowe upoważnienie dla banku do ustalenia wysokości oprocentowania, a podobne klauzule zostały wielokrotnie uznane za niedozwolone i umieszczone w rejestrze klauzul niedozwolonych prowadzonego przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w W., a co za tym idzie, umowa kredytu łącząca strony jest nieważna, co powinno skutkować oddaleniem powództwa w całości;
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zgodnie z kolei z § 2 tego przepisu, jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. W myśl powyższej regulacji postanowienia nieuzgodnione indywidualnie są zakazane wówczas, gdy kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to jednakże postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Klauzula generalna dobrych obyczajów zawiera w swojej treści zasady współżycia społecznego (rozumiane jako normy moralne wiążące w stosunkach międzyludzkich) oraz normy obyczajowe, które nie zawsze dają się kwalifikować jako reguły moralne, a które mogą mieć istotne znaczenie dla obrotu (do obyczajów starannego przedsiębiorcy należeć powinna szczególna troska o dobro konsumenta jako nieprofesjonalnego uczestnika obrotu). Sprzeczne z dobrymi obyczajami ukształtowanie praw i obowiązków narusza w sposób rażący interesy konsumenta, gdy szczególnie mocno godzi w jego dobra majątkowe lub wartości niemajątkowe, niekoniecznie należące do kategorii dóbr osobistych (np. odbiera konsumentowi czas wolny, nakazując mu uczestniczyć w skomplikowanych procedurach lub gromadzić dokumenty niekonieczne z punktu widzenia interesów przedsiębiorcy). Klauzulami abuzywnymi nie mogą być postanowienia zastrzegające główne świadczenia stron, jeżeli sformułowane są jednoznacznie. R. legis tego rozwiązania tkwi w tym, że świadczenia główne, a więc te, które są zasadniczym przedmiotem zobowiązania i wyznaczają jego cel, jeżeli określone są w sposób niebudzący wątpliwości, nie mogą być niezauważone przez rozsądnego konsumenta zawierającego umowę. Konsument wymaga natomiast ochrony przed postanowieniami ubocznymi, które w chwili przystąpienia do umowy mogą mu się wydawać mało istotne, a które, mimo dokonanej na pierwszy rzut oka oceny, stają się dla niego źródłem poważnych niedogodności ( G. Karaszewski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, red. J. Ciszewski, P. Nazaruk, LEX/el. 2023, art. 385
k.c., jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. W ocenie Sądu wyeliminowanie ze spornej umowy wspomnianych klauzul dotyczących zmienności oprocentowania nie skutkuje koniecznością stwierdzenia nieważności całej umowy. Warto bowiem zwrócić uwagę, że przewidziane w umowie pierwotne oprocentowanie ustalone na poziomie 6,97% zostało indywidualnie uzgodnione przez kredytobiorców, co zostało niewątpliwie wykazane w procesie. Jeśli więc wyeliminować możliwość sprzecznej z prawem zmiany oprocentowania kredytu w myśl § 13 umowy, to w dalszym ciągu wiążące dla stron pozostaje oprocentowanie ustalone indywidulanie przez strony umowy na poziomie 6,97%. W ocenie Sądu, wyeliminowanie powyższych klauzul nie powoduje, że umowa jest niemożliwa do realizacji, traciłaby swój pierwotny sens czy też prowadziłaby do pokrzywdzenia konsumenta. Dlatego też, należało uznać, że pomimo wyeliminowania klauzuli zmiany oprocentowania, w dalszym ciągu strony wiąże zapis dotyczący oprocentowania na poziomie 6,97% a sama umowa jest w pozostałym zakresie ważna. Powyższe skłaniało Sąd do rozważenia wysokości kwot, jakie miałyby przy uwzględnieniu wyżej wskazanej sanacji umowy pozostawać do zapłacenia przez stronę pozwaną przy ciągłym obowiązywaniu oprocentowania na poziomie 6,97%. Zgodnie z opinią biegłej z dziedziny księgowości, na dzień wniesienia pozwu, tj. 21 lipca 2016 r. należność całkowitego rozliczenia kredytu wynosiłaby 31.950,26 zł, którą to kwotę należy uznać za dług pozwanych względem banku. Zarazem nie ma znaczenia fakt, na jaki wskazuje biegła oraz strona apelująca, że jeżeliby przyjąć powyższy poziom oprocentowania (6,97%) jako obowiązujący przez cały czas trwania umowy, to na moment składania przez bank oświadczenia o wypowiedzeniu umowy kredytu, pozwani nie zalegali ze spłatą co najmniej dwóch rat kapitałowo odsetkowych, co w myśl art. 17 § 6 umowy warunkowało dopuszczalność wypowiedzenia umowy przez bank. W ocenie Sądu nie ma to jednak znaczenia, albowiem zawarta przez strony umowa miała w swym założeniu obowiązywać do września 2017 r. Skoro więc, we wrześniu 2017 r. umowa zakończyłaby „naturalnie” swój byt, biorąc pod uwagę stan na moment orzekania, nie ma już znaczenia, czy mogła być w listopadzie 2015 r. skutecznie wypowiedziana, czy też nie. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd częściowo podzielając argumentację skarżących, że nie można w realiach niniejszej sprawy przyjmować oprocentowania żądanego przez powodowy bank, przyjął kwotę kredytu, jaka stanowi jego rozliczenie na moment wniesienia pozwu w sprawie przy pierwotnym oprocentowaniu (6,97%), lecz tylko z odsetkami za opóźnienie, nie zaś odsetkami karnymi. Z tych wszystkich względów, Sąd Okręgowy w punkcie I. wyroku zmienił zaskarżony wyrok w punktach 1 i 2 w ten sposób, że nadał punktowi 1. wyroku Sądu Rejonowego brzmienie, w myśl którego zasądzono od pozwanych solidarnie na rzecz powoda 31.950,26 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, poczynając od dnia następnego po dniu wniesieniu pozwu do dnia zapłaty, jednocześnie oddalając powództwo dalej idące. Konsekwencją powyższego rozstrzygnięcia, nieaprobującego w szczególności tezy o konieczności uznania całej umowy za nieważną, w punkcie II. wyroku oddalono apelację w pozostałej części, na podstawie art. 385 k.p.c. Z uwagi na fakt, że apelacja strony pozwanej okazała się zasadna jedynie w części, tj. w 22% w odniesieniu do wartości przedmiotu zaskarżenia, na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w punkcie III. wyroku rozstrzygnięto o kosztach postępowania apelacyjnego. Koszty procesu w postępowaniu apelacyjnym ukształtowały się łącznie na poziomie 5.640,00 zł (w tym: po stronie powodowej – 1.800,00 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego; po stronie pozwanego – 1.800,00 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego oraz 2.040,00 zł tytułem opłaty od apelacji). Wobec powyższego, strona powodowa jest odpowiedzialna za powstałe koszty procesu w kwocie 1.240,00 zł (5.640,00 zł x 22%). Tym samym, strona pozwana winna zwrócić stronie powodowej 560,00 zł (1.800,00 zł – 1.240,00 zł) tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.