poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i sporządzenie uzasadnienia wyroku Sądu I instancji na formularzu według ustalonego wzoru, podczas gdy należało odstąpić od jego sporządzenia w tej formie, a to z uwagi na charakter sprawy, jej szczególną zawiłość, obszerność materiału dowodowego, a także dla jasności i czytelności wywodu oraz rozumowania i stanowiska Sądu w zakresie podjętego w wyroku rozstrzygnięcia; w wyniku czego Sąd I instancji nie zapewnił oskarżonemu prawa (warunków) do rzetelnego procesu, wyrażonego w art. 6 ust. 1-3 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz w art. 14 ust. 1-3 M.P.P.O.P., na które składa się m.in. zasada prawa do obrony, obejmująca prawo do bronienia się, prawo do posiadania odpowiedniego czasu i możliwości do przygotowania obrony, a także prawo do wywiedzenia efektywnego środka zaskarżenia. II. na podstawie art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych mający istotny wpływ na treść orzeczenia, a polegający na arbitralnym przyjęciu, że oskarżony działał w zamiarze bezpośrednim, i to w zamiarze z góry powziętym w rozumieniu u art. 13 k.k. uzyskania nienależnego zwrotu VAT, podczas gdy materiał dowodowy sprawy nie potwierdza w sposób pewny, niebudzący wątpliwości, nieoparty na domyślaniu się i domniemywaniu, że oskarżony E. P. był organizatorem łańcucha lub że odpowiadał za włączanie podmiotów do łańcucha lub że nadzorował łańcuch czy też, że aktywnie (świadomie) uczestniczył w łańcuchy; co w konsekwencji doprowadził do błędnego przypisania oskarżonemu przez Sąd I instancji niekwalifikowanej prawnie odpowiedzialności zbiorowej za działanie innych podmiotów (tzw. znikających podatników) występujących na wcześniejszych lub późniejszych etapach obrotu gospodarczego. III. na podstawie art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych, mający istotny wpływ na treść orzeczenia, a polegający na arbitralnym przyjęciu, że oskarżony nie podejmował żadnych aktów należytej staranności weryfikacji kontrahentów (aktów dobrej wiary) dla zachowania prawa do odliczenia podatku VAT, podczas gdy oskarżony podejmował racjonalne środki możliwe w stanie na rok 2011 i 2012 takie jak m.in. zbadanie statusu formalnego podmiotu w wyszukiwarce (...) oraz wykonanie fotografii towarów w trakcie ich załadunku i rozładunku podczas wywozu (transportu); co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przypisania oskarżonemu przez Sąd I instancji niekwalifikowanej prawnie odpowiedzialności zbiorowej za działanie innych podmiotów (tzw. znikających podatników) występujących na wcześniejszych lub późniejszych etapach obrotu gospodarczego. IV. na podstawie art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych, mający istotny wpływ na treść orzeczenia, stanowiący „błąd braku”, a polegający na tym, że Sąd I instancji nie zgromadził dowodów, które potwierdzałyby zwrot różnicy podatku VAT(czy też nienależny zwrot różnicy podatku VAT); co w konsekwencji doprowadziło do obrazy prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynów przypisanych oskarżonemu w pkt II części dyspozytywnej wyroku a mianowicie obrazy art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k., poprzez jego zastosowanie i przyjęcie, że zachowanie oskarżonego E. P. wyczerpywało znamię „doprowadzenia innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem”; podczas gdy nie stanowi doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Skarbu Państwa jako znamienia występku z art. 286 § 1 k.k., zachowanie sprawcy polegające na zagrożeniu uszczupleniem należnego do zapłaty podatku VAT, ustalanego w oparciu o procedurę samoobliczenia za dany okres rozliczeniowy. V. na podstawie art. 438 pkt 1a k.p.k. dalsza obrazę przepisów prawa materialnego, a mianowicie obrazę art. 6 § 2 k.k.s. poprzez błędną jego wykładnię i przyjęcie konstrukcji czynu ciągłego do zachowania, polegającego na nierzetelnym prowadzeniu ksiąg rachunkowych, o którym mowa w art. 61 § k.k.s., podczas gdy czyn ten jest czynem o charakterze trwałym, wieloczynnościowym – i jako taki nie może być wypełniony jednym zachowaniem, a przy tym w stanie sprawy stanowiący zachowanie nieumyślne, do którego nie stosuje się tej konstrukcji. VI. na podstawie ar. 438 pkt 1a i pkt 4 k.p.k. - błąd w ustaleniach faktycznych w zakresie określenia stopnia społecznej szkodliwości czynu, mający istotny wpływ na treść orzeczenia, a przez to rażącą niewspółmierność kar poprzez orzeczenie kar za surowych i zastosowanie nadzwyczajnego obostrzenia kar w oparciu o art. 65 § 1 k.k. – z uwagi na okoliczności podmiotowe i przedmiotowe czynu oraz właściwości i warunki osobiste oskarżonego E. P. (wskazane w treści uzasadnienia apelacji), co stanowiło konsekwencję błędu w ustaleniach faktycznych w zakresie określenia stopnia społecznej szkodliwości czynu. Podnosząc powyższe zarzuty, wnieśli o : 1) zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego E. P. od zarzucanych mu czynów, 2) zmianę orzeczenia o kosztach poprzez obciążenie Skarbu Państwa kosztami procesu, w tym zasądzenie wydatków z tytułu ustanowienia w sprawie obrońcy. Obrońca oskarżonego J. A.
Przed odniesieniem się do poszczególnych zarzutów , w zakresie zarzutów związanych z naruszeniem art. 4, 7 i 410 k.p.k. przypomnieć należy ,że zasada swobodnej oceny dowodów, leżąca u podstaw prawidłowego wyrokowania, nie może prowadzić do dowolności ocen i takiego wyboru dowodów, którego prawidłowości nie dałoby się skontrolować w trybie odwoławczym (wyrok SN z 5.09.1974 r., II KR 114/74, OSNKW 1975 /2, poz. 28). Zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. wymaga jednak wykazania wad w ocenie konkretnych dowodów dokonanej przez sąd orzekający, prowadzących do wniosku, iż ocena ta przekracza granice swobodnej (wyrok SN z 20.04.2004 r. – V KK 332/03, Prok. i Pr.-wkł. (...)–8, poz. 6; wyrok SA w Poznaniu z 26.11.2012 r., II AKa 149/12, LEX nr 1264421; wyrok SA w Warszawie z 12.10.2012 r., II AKa 272/12, LEX nr 1238289). Konieczne jest wykazanie konkretnych błędów w sposobie dochodzenia do określonych ocen, przemawiających w zasadniczy sposób przeciwko dokonanemu rozstrzygnięciu (wyrok SA w Warszawie z 12.09.2012 r., II AKa 228/12, LEX nr 1238267). W rachubę może wchodzić np. pominięcie istotnych środków dowodowych, niedostrzeżenie ważnych rozbieżności, uchylenia się od oceny wewnętrznych czy wzajemnych sprzeczności (wyrok SA we Wrocławiu z 19.04.2012 r., II AKa 85/12, LEX nr 1162856). Przekonanie sędziowskie, stanowiące podstawę każdego orzeczenia, wtedy tylko nie zasługuje zatem na respektowanie, gdy zostanie wykazane, że jest nietrafne (postanowienie SA w Krakowie z 12.06.2001 r., II AKz 225/01 KZS 2001 /6, poz. 34).Uwiarygodnienie zarzutu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów wymaga zatem wykazania w oparciu o fakty i ich pogłębioną logiczną analizę, że rzeczywiście sąd pominął dowody istotne dla rozstrzygnięcia o sprawstwie i winie, że włączył do podstawy ustaleń dowody nieujawnione, że uchybił regułom prawidłowego logicznego rozumowania lub że uchybił wskazaniom wiedzy lub życiowego doświadczenia (postanowienie SN z 18.02.2015 r., II KK 8/15, LEX nr 1654741). Nie może osiągnąć skutku środek odwoławczy, który tego nie czyni, a jedynie przedstawia polemiczne wersje zdarzeń czy rozumowanie odmienne, oparte na innym systemie wartości (postanowienie SA w Krakowie z 27.06.2000 r., II AKz 208/00, KZS 2000 /7–8, poz. 46). O przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów można mówić wtedy, gdy ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego zawiera oczywiste błędy natury faktycznej (np. niedostrzeżenie istotnych dowodów czy okoliczności) bądź logicznej (niezrozumienie implikacji wynikających z treści dowodów) (postanowienie SN z 25.02.2014 r., IV KK 31/14, LEX nr 1441277). Co oczywiste, nie stanowi naruszenia przepisów art. 7 i 410 dokonanie oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób odmienny od oczekiwań stron procesowych (postanowienie SN z 19.02.2014 r., II KK 17/14, Prok. i Pr.-wkł. (...), poz. 1). Reasumując ,przekonanie sądu o wiarygodności jednych i niewiarygodności innych dowodów pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. wtedy, gdy jest poprzedzone ujawnieniem na rozprawie głównej całokształtu istotnych okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) w sposób podyktowany obowiązkiem dociekania prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.) i stanowi wyraz rozważenia (art. 7 k.p.k., art. 4 k.p.k.), zgodnie z regułami poprawnego rozumowania, doświadczeniem życiowym i wskazaniami wiedzy, wszystkich ważkich okoliczności przemawiających na korzyść i niekorzyść oskarżonego (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16.12.1974 r., Rw 618/74, OSNKW 1975 r., z. 3-4, poz. 47). Odnosząc się z ter perspektywy do zarzutów zawartych w apelacji obrońcy oskarżonego J. A. miano na uwadze : Nie doszło do naruszenia art. 4 k.p.k. w zakresie objętym zarzutem opisanym w pkt. 1 apelacji a więc zarzuconej jednostronnej i tendencyjnej oceny materiału dowodowego, które to cechy mają wynikać z zaniechanie wzięcia pod uwagę okoliczności związanych z przyczynami (motywacją) nawiązania współpracy przez tego oskarżonego z drugim oskarżonym, w szczególności w kontekście jego sytuacji majątkowej. Tak oceniając ten zarzut Sąd Apelacyjny miał w polu widzenia iż Sąd I instancji dokonał (strona 51 uzasadnienia) ustalenia związanego z sytuacją finansową i majątkową oskarżonego , dysponującego bardzo istotnym majątkiem nieruchomym, prowadzącym dochodową działalność gospodarczą. Z tej perspektywy, biorąc pod uwagę doświadczenie orzecznicze, w tym także Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, niekwestionowana okoliczność posiadania określonego, wysokiego, statusu majątkowego sama w sobie nie prowadzi do wniosku o wykluczeniu czy też wyraźnym obniżeniu prawdopodobieństwa możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby o takim statusie , w szczególności jeśli chodzi o przestępstwo mające za celu uzyskanie określonej, istotnej zarówno z perspektywy tej osoby , jak też obiektywnie ,korzyści przy jednoczesnym podjęciu samodzielnie lub wspólnie z innymi osobami działań istotnie zmniejszających ryzyko ujawnienia tego, iż źródłem takiej korzyści jest zachowanie bezprawne. W tym kontekście pamiętać należy , iż oskarżonemu, który miał zaangażować nie całą wartość (wartość brutto) przedmiotów lecz jedynie wartość podatku od towarów i usług - około 850000 zł, z założenia na krótki okres czasu bowiem wszystkie transakcje miały mieć miejsce w znaczeniu wynikającym z wystawionych faktur na przestrzeni 9 dni, mieszczących się w ramach jednego, miesięcznego okresu rozliczeniowego w podatku od towarów usług czas, przypaść miała korzyść wysokości około 80000 zł (mając na uwadze wartości netto wynikające z faktur zakupu i sprzedaży) a więc wysokości około 10% w skali jednego miesiąca w sytuacji gdy, odnosząc to także do argumentacji związanej z poszukiwaniem alternatywy dla lokat bankowych, realia ekonomiczne związane z kosztem pieniądza, których w pewnym dopuszczalnym uproszczeniu, wyrazem są ówczesne stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego - zakresie stopy referencyjnej wynoszącej 4,5 procentach, stopy lombardowej 6%, przy wyrażeń podkreśleniu że chodzi o wartości w ujęciu rocznym (wyznaczające zbliżone poziomy lokat uzyskiwanych warunkach komercyjnych) , a więc wartości wielokrotnie w ujęciu rocznym przekraczający wskazane realia ekonomiczne . Dodatkowo w tym kontekście wskazać należy , iż w sytuacji w której oskarżonych nie łączyła w przeszłości współpraca gospodarcza, przedmiotem zakupu przez oskarżonego miały być urządzenia z którymi nie miał wcześniej do czynienia i za które sprzedając kontrahentowi zagranicznemu ponosiłby w znaczeniu prawnym pełną odpowiedzialność w zakresie ewentualnych wad fizycznych czy prawnych, których nie weryfikował, zaś przyczyną jego zaangażowania miała być niezdolność finansowa drugiego z oskarżonych do sfinansowania już samego podatku od towarów usług (oskarżony nie płacił także wcześniej wartości netto bo nie dysponował takimi środkami , zapłata za przedmiotowe maszyny była przez niego dokonana po przelaniu należności przez kontrahenta zagranicznego) to zasadnie podniesiono kwestię nieekonomiczności w tym znaczeniu , która wiąże wiążę się utratą przez E. P. takiej wysokiej marży na rzecz drugiego z oskarżonych poprzez włączenie go do łańcucha uczestników , a nie np. uzyskanie krótkoterminowej pożyczki od tego oskarżonego lub innego podmiotu na warunkach gorszych np. niż oprocentowanie kredytu w banku ale wyraźnie lepszych w ujęciu rocznym niż wysokość takiej „utraconej” marży. - nie narusza art. 7 k.p.k. ocena zebranego materiału dowodowego w szczególności negatywna ocena wyjaśnień oskarżonego co do kwestii istnienia świadomości (zamiaru ) co pozornego charakteru przedmiotowych transakcji w zakresie o jakim mowa w opisie zarzutu z pkt. 2 litera a. W kontekście poczynionych powyżej ocen nie podważa prawidłowości oceny Sądu I instancji twierdzenie, iż działanie oskarżonego nakierowane było, bez świadomości fikcyjnego charakteru transakcji, wyłącznie na uzyskanie zysku ekonomicznego wyższego od oferowanych wówczas w ramach lokat bankowych, zaś całą transakcją miał zajmować się drugi z z oskarżonych. Podkreślenia w tym zakresie wymaga to, iż mimo braku wcześniejszej współpracy, wyznaczającej w sposób uprawniony posiadanie zaufania do kontrahenta, mimo zawierania transakcji dotyczących przedmiotów o istotnej wartości, przyjęcia przez siebie formalnie, jako dostawcy dla kontrahenta zagranicznego, ryzyk związanych z ewentualnymi roszczeniami związanymi z wadami przedmiotu dostawy, przy ograniczonej, czy wręcz iluzorycznej możliwości dochodzenia w sensie ekonomicznym to jest uzyskania efektywnej rekompensaty od drugiego z oskarżonych jako dostawcy dla niego tych urządzeń, nie zawarto pisemnej umowy określającej zobowiązania poszczególnych osób, w szczególności zabezpieczenia przed takimi roszczeniami, weryfikacji cech przedmiotów objętych transakcjami z perspektywy ich wytwórców, ewentualnych certyfikatów technicznych, jakościowych itp. z jednoczesnym ,trafnie ustalonym, specyficznym sposobem rozliczenia związanym z ustanowieniem przez oskarżonego, wyłącznie dla potrzeb tych transakcji (czego dowodzi zamknięcie krótko później) , rachunku bankowego w określonym, konkretnym banku, o którego posiadaniu oskarżony miał nie informować organów podatkowych, a który to mechanizm zapewniał przepływ w ramach jednego dnia, pomiędzy poszczególnymi uczestnikami tego obrotu należności z tytułu dokonywanych poszczególnych faz tego obrotu, której to okoliczności biorąc pod uwagę doświadczenie oskarżonego w prowadzeniu działalności gospodarczej musiał być świadom , - nie naruszył art. 7 k.p.k. Sąd I instancji dokonując określonej oceny dowodów z perspektywy okoliczności opisanych w zarzucie z pkt. 2 b bowiem jak trafnie ustalił nawiązanie współpracy, czy wręcz poznanie się obu oskarżonych, nie było związane, mimo planowanej wartości przedmiotu transakcji i ich zdecydowanie nowego dla oskarżonego charakteru, za szczegółową, adekwatną do wymogów związanych z podniesionymi okolicznościami, weryfikacją podmiotu bowiem w praktyce sprowadzało się to do poznania za pośrednictwem żony oskarżonego E.P. która do 2017 r. pracowała w biurze rachunkowym, obsługującym rachunkowo i podatkowo przedsiębiorstwo oskarżonego J. A. , niedokonującej weryfiacji o charakterze zobiektywizowanym i profesjonalnym, co najwyżej sprowadzającym się do zapewnień związanych ze znajomością żona oskarżonego , podanych przez nią informacji czy też sprawdzenie podstawowych , nie wystarczających informacji związanych np. z formalnym zarejestrowaniem działalności gospodarczej, posiadaniem określonego statusu podatkowego, - w zakresie zarzutów związanych z naczyniem art. 7 k.p.k. opisanych w pkt. 2c i g Sąd Apelacyjny odwołuje się do poczynionych powyżej ocen na tle art. 4 k.p.k. i odpowiednio ocenianych okoliczności tam przywołanych, analogicznie w przypadku zarzutu opisanego w pkt. 2f, - nie podważa prawidłowości ocen Sądu I instancji podniesiona okoliczność, iż organy podatkowe w pierwotnej kontroli dotyczącej rozliczenia za grudzień 2011 r. nie dostrzegły żadnych nieprawidłowości , a tym samym nie mógł dostrzec ich sam oskarżony, kwestia znaczenia tych czynności nie uszła uwadze Sądu I instancji, który prawidłowo ocenił ich znaczenie. Podkreślić tym miejscu należy, iż ta kwestia jak też w praktyce wszystkie pozostałe podniesione w apelacji obrońcy z perspektywy naruszenia art. 7 k.p.k. okoliczności nie mogą być oceniane w oderwaniu od pozostałych, innymi słowy ocenianych jako wypreparowane, tak jak gdyby były jedynymi mającymi przemawiać za określonym ustaleniem faktycznym - tu co do okoliczności istnienia zamiaru po stronie oskarżonego , tylko muszą być oceniane łącznie, tak też prawidłowo uczynił Sąd I instancji o czym przekonują rozważania w części poświęconej ocenie dowodów , jak też poświęconej przyjętym ocenom prawnym (strona 67 - 69 uzasadnienia z) które Sąd Apelacyjny co do istoty akceptuje jakie odpowiadające wymogom z art. 7 k.p.k. - w praktyce orzeczniczej ustalenie co do kwestii podmiotowej to jest istnienia oraz o rodzaju zamiaru wielokrotnie musi następować w sytuacji w której dana osoba wprost neguje istnienie takiego zamiaru czy też nie wypowiada się żaden sposób co do tej kwestii, jej dotyczącej, musi zatem następować w oparciu o uchwytne dowodowo elementy pozwalające wnioskować o takim zamiarze , związane chociażby ze sposobem zachowania się, relatywizowanym do danego typu przestępstwa, ocenianych z perspektywy logiki i doświadczenia życiowego, także wtedy gdy brak jest relacji osobowych np. wyjaśnień innych osób czy zeznań wprost wskazujących zamiar . Z tej perspektywy zgodzić można się z obrońcą, iż w przypadku tego oskarżonego, w przeciwieństwie do drugiego z oskarżonych nie ma dowodów osobowych o tak jednoznacznej wymowie jak zeznania K. T.
k.p.k. , który ma charakter obligatoryjny, co oznacza, że w każdej sprawie, o której mowa w tym przepisie, niezależnie od rangi, stopnia skomplikowania czy liczby zarzutów należy korzystać z formularza uzasadnienia, co nasuwa wątpliwości i budzi zastrzeżenia, zwłaszcza w odniesieniu do spraw złożonych pod względem podmiotowo-przedmiotowym, a także dowodowym i prawnym, czemu dał wyraz sporządzając uzasadnienie bez wykorzystania formularza .Jednocześnie miał w polu widzenia ,że relewantne może mieć znaczenie naruszenie prawa procesowego , które (i jego wymagany skutek) in concreto wystąpi . Na tej płaszczyźnie Sąd Apelacyjny uznał, iż Sąd I instancji sporządzając uzasadnienie zaskarżonego wyroku w sposób odpowiadający formalnym wymogom art.
nie spowodował realnego zagrożenia dla prawa oskarżonego do rzetelnego procesu w znaczeniu możności przeprowadzenia skutecznej kontroli odwoławczej, którego koniecznym elementem jest możliwość wywiedzenia przed środka odwoławczego przez stronę w zakresie i treści relewantnym dla oceny strony co do zaistniałych uchybień. Jest tak dlatego , że analiza tego uzasadnienia ,zarówno na płaszczyźnie ustaleń faktycznych, oceny dowodów , z perspektywy dowodów którym dano wiarę oraz tych którym tej wiary odmówiono (w skonkretyzowanym zakresie zamki ), wreszcie z pewnością nie prostych kwestii związanych z kwalifikacją prawną i prawnokarnymi konsekwencjami prowadzi do wniosku , iż pozwala ono, w pełni, zarówno na kontrolę odwoławczą z perspektywy sądu odwoławczego weryfikacji prawidłowości powyższego, ale przede wszystkim z perspektywy oskarżonego zrozumienie i możliwość weryfikacji wskazanych kwestii w sposób praktycznie tożsamy jak stałoby się to w przypadku sporządzenia uzasadnienia bez wykorzystania formularza, tym bardziej kiedy uwzględnić iż oskarżony dysponuje profesjonalnymi obrońcami, o czym przekonuje zakres podniesionych zarzutów i ich argumentacja. Nie podzielono także w kontekście treści uzasadnienia zarzutu kwestionującego prawidłowość oceny dowodów dokonaną przez Sąd I instancji .Niezależenie od treści art.455a k.p.k. to elementem zasadniczym dla takiej oceny jest to ,iż uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia wymogi wynikający z art. 424 § 1 i 2 k.p.k. Ustawodawca nie wymaga szczególnego omówienia podstawy faktycznej i prawnej wyroku oraz rozstrzygnięcia o karze, środkach zabezpieczających i innych, nie mniej jednak biorąc pod uwagę jego cel modelowo winno w przejrzysty i przekonywujący sposób wskazywać m.in. na okoliczności przemawiające za wiarygodnością lub niewiarygodnością określonych dowodów. Wymóg ten został przez Sąd I instancji zrealizowany biorąc pod uwagę obszerne rozważania tego Sądu w zakresie oceny dowodów, zarówno tych które wzięto pod uwagę w znaczeniu uczynienia na ich podstawie ustaleń faktycznych, jak też którym odmówiono wiarygodności, zawierającą niezbędne elementy i poddającą się procesowej weryfikacji, zarówno dla strony jak też sądu odwoławczego, w szczególności kiedy uwzględnić jeśli rezultat takiej oceny w znaczeniu dania danemu dowodowi wiary lub odmówienia (w całości lub w częściej ) wyrażający się z użytych sformułowaniach w tym zakresie poddawane są weryfikacji co do swej prawidłowości poprzez kontrolę treści danych dowodów, samych w sobie, jak też w kontekście pozostałych dowodów. Z tej perspektywy wbrew zarzutowi obrońcy wskazana w zarzucie opisanym w pkt. I lit.e ocena wskazanych dowodów nie ma charakteru pozornego, wskazano przyczyny dla których danym dowodom dano wiarę, którym zaś odmówiono, oceny te poddają się weryfikacji z perspektywy treści tych dowodów w znaczeniu wyżej określonym i in concreto znajdują potwierdzenie w takiej kontroli, co przeczy twierdzeniu aby Sąd I instancji dokonując ustaleń faktycznych uprzednio nie dokonał odpowiadających wymogom art. 7 k.p.k. oceny dowodów, innymi słowy nie akceptowanie przez stronę określonej oceny, w znaczeniu kierunkowym, i sposób wysławiania tej oceny w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie oznacza ani dowolności z perspektyw art. 7 k.p.k. w działaniu Sądu ani też czynieniu oceny dowodów jedynie w sposób pozorny. Nie doszło do naruszenia, w sposób ujęty w zarzucie I pkt. 2 obrazy art. 8 § 1 k.p.k.. Niezależnie od zajętego stanowiska w występującym orzecznictwie i literaturze sporze co do związania na płaszczyźnie art. 8 § 1 k.p.k. sądu karnego ostateczną (prawomocną ) decyzję podatkową to wbrew twierdzeniem apelującego odwoływanie się przez Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, zarówno w części poświęconej ustaleniom faktycznym, w szczególności zaś w części poświęconej ocenie dowodów ,nie dowodzi aby ten Sąd, naruszając regułę wynikającą z art. 8 § 1 k.p.k. traktował jako wiążące procesowo dla niego ustalenia faktyczne relewantne z perspektywy znamion przypisanych przestępstw skarbowych albo przestępstw w takim znaczeniu w jakim a prior wykluczałoby to możliwość dokonania odmiennych ustaleń, w szczególności co do okoliczności irrelewantnej (pomijając kwestie tak zwanego starannego podatnika) dla postępowania podatkowego o a zasadniczej dla postępowania karnego jaką jest kwestia ustaleń strony podmiotowej , a więc istnienia i koniecznej postaci zamiaru, po wtóre aby traktował jako wiążącą ocenę dowodów dokonaną w tych decyzjach przez organ podatkowy. Przeciwnie, w ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd I instancji ustaleń faktycznych i poprzedzających ją ocen dowodów dokonał samodzielnie, czym innym jest, a co nie narusza w żaden sposób reguły z art. 8 § 1 k.p.k., wykorzystanie dowodów zgromadzonych w postępowaniu podatkowym, o charakterze osobowy czy w postaci dokumentów (w takim zakresie jakim są one dopuszczalne w postępowaniu karnym) czy też formułując wnioski o wartości dowodowej poszczególnych dowodów w sposób zbieżny z wyrażanymi w postępowaniu podatkowym, przy odwołaniu się do tożsamych lub zbliżonych argumentów (co z logicznego punktu widzenia wydaje się zrozumiałym). Nie doszło do błędu w ustaleniach faktycznych w zakresie opisanym w zarzutach z punktów II oraz III, a więc wadliwego ustalenia, iż oskarżony ten działał w zamiarze bezpośrednim , w warunkach o których mowa w art. 12 § 1 k.k. a więc z góry powziętego zamiaru (art. 6 § 2 k.k.s.), jak też zakresie przyjęcia braku podejmowania z należytą starannością weryfikacji kontrahentów, których to błędów efektem miało być przypisanie oskarżonemu odpowiedzialności, przy braku po temu podstaw prawnych, za działanie innych osób występujących na wcześniejszych lub późniejszych etapach obrotu przedmiotami objętymi zarzucanym zachowaniami (czynem). Twierdzenie o zaistnieniu takiego takich błędów faktycznych jak się wydaje w pierwszej kolejności jest odwoływaniem się przez apelującego do podniesionej już wcześniej kwestii związanej z prawidłowością oceny dokonanej przez Sąd I instancji co do okoliczności znamion podmiotowych przypisanych przestępstw i przestępstw skarbowych, do której odniesiono się już we wcześniejszym fragmencie uzasadnienia. Uzupełniając argumentację w zakresie tych zarzutów apelacyjnych w takim znaczeniu w jakim pierwszych traktować jako kwestionowanie przyjęcia przesłanek przestępstwa ciągłego, co do drugiego zaś właściwego zrozumienia dokonanego przez Sąd I instancji ustalenia i poprzedzającej go oceny dowodów to Sąd Apelacyjny wskazuje, iż trafna było ocena tego Sądu o działaniu oskarżonego w warunkach o których mowa w art. 12 § 1 k.k. (art. 6 § 2 k.k.s. ) a więc działania w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru. Niekwestionowaną jest okoliczność w postaci poszczególnych zachowań dotyczących „nabywania” lub „zbywania” określonych przedmiotów, ich wartości a przede wszystkim wykazywanych w sporządzonych fakturach lub otrzymywanych fakturach, ujmowanych w poszczególnych okresach rozliczeniowych w prowadzonych księgach oraz składanych deklaracjach podatkowych ich czasu. Powtarzalność zachowań polegających na dokonywaniu transakcji dotyczących określonego „przedmiotu”, przy tożsamym co do istoty mechanizmie czynie zasadnym wniosek Sądu I instancji, iż oskarżony z góry zakładał powtarzalność swoich zachowań, tak długo jak będą one możliwe lub też osiągnięcia określonych parametrów ekonomicznych - zysku nie z tych zachowań jako rzeczywistych przejawów działalności gospodarczej lecz zysków poprzez wykorzystanie mechanizmu podatku od towarów usług w eksporcie towarów, przy upozorowania rzeczywistego charakteru takich transakcji, tym samym , iż działał w warunkach z góry powziętego zamiaru w rozumieniu art. 12 § 1 k.k. (6 § 2 k.k.s. ). W zakresie kwestii weryfikacji kontrahentów to ustalenia i oceny Sądu I instancji w tym zakresie należy wiązać właśnie z kwestią pozorowania rzeczywistego charakteru transakcji i jednoczesnego podejmowania czynności mających utrudnić ujawnienie takiej pozorności poprzez na płaszczyźnie formalnej wykazywanie określonymi argumentami i dowodami np. kompletności dokumentacji podatkowej w znaczeniu faktur, ich ewidencjonowania, sporządzenia dokumentacji fotograficznej sugerującej istnienie określonych przedmiotów opisanych treścią poszczególnych faktur, wykonywanie ich transportu w sposób nie w sposób rzeczywisty to jest związany z wolą rzeczywistej dostawy a jedynie upozorowania poprzez fizyczny przewóz lub jego brak przy sporządzeniu dokumentacji mającej potwierdzać rzeczywistą dostawę . Za niezasadny uznano zarzut błędu w ustaleniach faktycznych zawarty w punkcie I i w pkt.V apelacji obrońcy osk.E. P. w zakresie w jakim wyraża się w twierdzeniu o braku dowodów przeprowadzonych i ujawnionych (w rozumieniu art. 410 k.p.k.) przez Sąd I instancji , które miałyby potwierdzać zasadność ustalenia o uzyskaniu przez tego oskarżonego zwrotu podatku od towarów i usług (dla porządku należy zauważyć modelowo, iż przy założeniu zasadności tego zarzutu zarzucany przez obrońcę błąd rzutowałby nie tylko na wadliwość ustalenia w zakresie realizacji znamion przestępstwa z art. 286 k.k. ale także tożsamych zachowań kwalifikowanych na płaszczyźnie przestępstwa skarbowego z art. 76 k.k.s.). Ocena taka wynika z tego ,iż ustalenie to ma potwierdzenie w danych wynikające z dowodów zebranych na etapie postępowania przygotowawczego , przed Sądem I instancji to jest treści deklaracji podatkowych, dokumentów z postępowania kontrolnego , wreszcie decyzji podatkowych jedynie potwierdzonych (a nie ustalonych po raz pierwszy ) informacją uzyskaną na etapie postępowania odwoławczego , w syntetycznej formie przedstawiającej dane w relewantnej kwestii . Rację na poziomie modelowym ma obrońca zakresie w twierdzenia wyrażonego w ramach tego zarzutu, iż nie stanowi realizacji znamienia przestępstwa z art. 286 k.k. w postaci doprowadzenie mnie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem sytuacja w których zachowanie sprawcy sprowadza się do narażenia na uszczuplenie należności publicznoprawnej, czy nawet jej uszczuplenia w zakresie podatku od towarów usług w sytuacji zaniżenia przez sprawcę wysokości podatku należnego czy też zawyżenia podatku naliczonego, wyznaczających biorąc pod uwagę mechanizm tego podatku wysokość ewentualnego zobowiązania podatkowego, natomiast treść przypisanego czynu, przede wszystkim zaś uzasadnienie zaskarżonego wyroku w tym zakresie (strona 70 in fine ) nie pozostawiają żadnych wątpliwości , iż Sąd I instancji nie przedstawił w tym zakresie odmiennej, wadliwej na omawianej płaszczyźnie, wykładni tego znamienia, innymi słowy prawidłowo przyjął ,iż co do zasady iż znamię to realizowało się wyłącznie w zakresie żądania zwrotu podatku towarów usług. Taka ocena tego zarzutu nie oznacza jednocześnie zaaprobowania spełni prawidłowości ustaleń i ocen dokonanych przez ten Sąd biorąc pod uwagę w.w dane w zakresie wysokości uzyskanego nienależnego zwrotu podatku od towarów i usług należało w miejsce ustalenia ,że kwota 1530989 zł wyznaczała wysokości uzyskanego nienależnego zwrotu podatku od towarów i usług przyjąć prawidłową wysokość 1223025 zł, nadto zaliczenie zwrotu w tym podatku w wysokości 7999 zł na poczet zaległości podatkowej w podatku dochodowym wreszcie przyjąć skutek w postaci spowodowania narażenia na nienależny zwrot podatku towarów usług w wysokości 189870zł, do którego to zwrotu nie doszło na skutek wydania decyzji podatkowej, a tym samym odpadnięcie nad podstawy nadzwyczajnego obłuszczenia kary o której mowa w art. 38 § 2 k.k.s. znajdującą zastosowanie m.in. w sytuacji gdy przypisanym m.in. przestępstwem skarbowym z art. 76 § 1 k.k.s. sprawca powoduje uszczuplenie ( nie zaś jedynie narażenie na uszczuplenie) należności publicznoprawnej która jest wielka w rozumieniu art. 53 § 16 k.k.s. a więc taką która przekracza tysiąckrotność wysokości minimalnego wynagrodzenia w czasie czynu - in concreto 1500 zł , na płaszczyźnie zaś kwalifikacji jako przestępstwa co do w/w kwoty 189870zł, przyjęcie ,iż nie doszło do dokonania (w znaczeniu formy stadialnej ) do dokonania przestępstwa z art.286 k.k. lecz usiłowania ( przy jednoczesnym dokonaniu w pozostałym zakresie) co nakazywało odpowiednią zmianę w opisie faktycznym czynu przypisanego oraz uzupełnienie kwalifikacji prawnej o art.13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k.. Dodatkowo, Sąd I instancji ustalając wysokość podatku towarów lub usług za marzec 2013 r. narażony na uszczuplenie - 100894 zł wadliwie przyjął , iż zachowanie to wyczerpuje znamiona typu podstawowego typu czynu zabronionego z art. 56 § 1 k.p.k., nie zaś typu uprzywilejowanego z uwagi na kryterium „mała wartość”, która zgodnie z art. 53 § 14 k.k.s. jest wartością , której wysokość w chwili czynu nie przekracza dwustukrotności wysokości minimalnego wynagrodzenia , która w 2013 r. wynosiła 1600 zł co oznacza iż wartość progowa wynosiła 320000 zł, poniżej której, co oczywiste, sytuuje się wartość przypisana oskarżonemu), co nakazywało zmianę w zakresie kwalifikacji prawnej poprzez przyjęcie w miejsce kwalifikacji z art. 56 § 1 k.k.s. typu uprzywilejowanego z art.56 § 2 k.k. Za niezasadny uznano zarzut naruszenia prawa materialnego opisany w pkt.V apelacji obrońcy osk.E. P. w zakresie zastosowania art.6 § 2 k.k.s. , a więc konstrukcji czynu ciągłego do przestępstwa skarbowego stypizowanego w art.61 § 1 k.k.s. a więc nierzetelnego (w rozumieniu art.53 § 22 k.k.s) prowadzenia księgi (w rozumieniu art.53 § 21 k.k.s) .Zdaniem Sądu Apelacyjnego treść normatywna art.61 § 1 k.k.s. nie daje podstaw do uznania za trafny stanowiska ,iż ten typ przestępstwa skarbowego ze swej istoty ma charakter trwały czy wieloczynowy ,co wykluczałoby możliwość przyjmowania kwalifikacji czynu ciągłego w rozumieniu art.6 § 2 k.k.s. Nierzetelnym prowadzeniem jest zarówno prowadzenie polegające na ujmowaniu w księgach zdarzeń niemających miejsca w rzeczywistości, jak i na nieujmowaniu pewnych zdarzeń przy jednoczesnym ujmowaniu innych. Fakt ujęcia w księdze jednego chociażby zdarzenia i nieujęcia pozostałych pozwala przyjąć kwalifikację z art. 61 § 1 k.k.s., innymi słowy już niezewidencjowanie jednej faktury dokumentującej sprzedaż czy zaewidencjonowanie faktury dokumentującej czynność nie mającą miejsca (pozorną) oznacza „nierzetelne prowadzenie„ w rozumieniu art.61 § 1 k.k.s. Oczywiście stanowisko obrońcy co do wykładni art. 61 k.k.s. nie wyczerpuje całości tego zarzutu dlatego odnosząc się do kolejnych jego elementów stwierdzić należy, iż w sytuacji, w której, jw. wykazano, nie było wadliwą ocena dowodów dokonana przez Sąd I instancji i dokonane na jej podstawie ustalenie faktyczne co do umyślności (wraz z postacią zamiaru) czynu popełnionego przez oskarżonego ,zarzut naruszenia art. 6 § 2 k.k.s. poprzez jego wadliwe zastosowanie do czynów mających być popełnionymi - zdaniem obrońcy - nieumyślnie nie może być skuteczny, skoro ustalono działanie umyślne, innymi słowy byłby skuteczny w sytuacji przyjęcia przez Sąd I stancji (co nie miało miejsca) działania w ramach czynu ciągłego w zakresie zachowań co do których Sąd ten miałby ustalić nieumyślny charakter. Brak jest także podstaw do zakwestionowania braku przesłanek do zastosowania konstrukcji czynu ciągłego w postaci przyjętej przez Sąd I instancji , a więc wielości zachowań podjętych w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu tego samego zamiaru w (z góry powziętego zamiaru w rozumieniu art. 12 § 1 k.k.). Biorąc pod uwagę prawidłowo ustalony mechanizm przestępstwa skarbowego w którym uczestniczył oskarżony, w którym to „karuzelowym” mechanizmie pełnił on, jako prowadzących zarejestrowaną działalność gospodarczą, rzeczywistą w określonym zakresie, rolę tak zwanego bufora, z założenia i w praktyce mającego charakter mechanizmu powtarzalnego w zakresie zachowań polegających na pozornym nabywaniu lub zbywaniu określonych przedmiotów, dla uzyskania na końcu łańcucha, przez ostatnich podmiotów zwrotu podatków od towarów i usług z wykorzystaniem mechanizmu stawki 0% przy eksporcie , a więc zrealizowanych w warunkach z góry powziętego zamiaru wielokrotności tożsamych co do istoty zachowań, z dnia stanowiących cel działania sprawcy, realizowany z jednoczesnym wyczerpaniem znamion innych przestępstw skarbowych (art. 62 k.k.s. - wystawianie nierzetelnych faktur jako środek służący osiągnięciu celu z art. 56 k.k.s. lub 76 k.k.s., czy art. 61 k.k.s. - konieczność zaewidencjonowania nierzetelnych otrzymanych lub wystawionych faktur wynikająca z pełnej świadomości, w szczególności przy wystąpieniu o zwrot podatku towarów i usług w rozumieniu art. 76 k.k.s. wysokiego prawdopodobieństwa ,wręcz pewności , podjęcia przez organy podatkowe czynności kontrolnych, ujawniających w takiej sytuacji, przy braku tego rodzaju zaewidencjonowania, niemalże natychmiast, łatwo uchwytny tego rodzaju fakt, skoro wpływały on bezpośrednio na wysokość podatku należnego lub naliczonego , a więc elementów zasadniczych dla wartości relewantnych z perspektywy znamion art. 56 k.k.s. czy 76 k.k.s.). Oznacza to, iż sprawca działający ze z góry powziętym zamiarem, w mechanizmie „karuzelowych” niejako z istoty swojej funkcji w tym łańcuchu to jest bufora, z tożsamym zamiarem co zrealizowanie poszczególnych zachowań stanowiących cel realizuje towarzyszącemu w wyżej wymienionym zakresie zamiary związane z wystawianiem oraz ewidencjonowaniu wystawionych i otrzymanych faktur VAT, co powoduje , iż także natury płaszczyźnie zarzut związany z naruszeniem art. 6 § 2 k.k.s. nie mógł być uznany za trafny. Mając na uwadze iż w apelacjach obu oskarżonych zaskarżony wyrok w całości (art. 447 § 1 k.p.k.), w apelacji oskarżonego E. P. niego podniesiono zarzut rażącej niewspółmierności kary, nadto ustalenia w zakresie modyfikacji opisu czynu, nieprzyjęcia wobec oskarżonego J. A. podstaw nadzwyczajnego obostrzenia kary oraz modyfikacji kwalifikacji prawnej przestępstwa skarbowego, kontrolą odwoławczą objęto także orzeczenia o karach . W orzecznictwie zgodnie wskazuje się, że rażąca niewspółmierność kary, uzasadniająca uwzględnienie zarzutu z art.438 pkt.4 k.p.k., występuje wtedy, gdy kara orzeczona nie uwzględnia w należyty sposób stopnia społecznej szkodliwości przypisywanego czynu oraz nie realizuje wystarczająco celu kary, ze szczególnym uwzględnieniem celów zapobiegawczych i wychowawczych. Pojęcie niewspółmierności rażącej oznacza znaczną, wyraźną i oczywistą, a więc niedającą się zaakceptować dysproporcję między karą wymierzoną a karą sprawiedliwą (zasłużoną). Przesłanka rażącej niewspółmierności kary jest spełniona tylko wtedy, gdy na podstawie ustalonych okoliczności sprawy, które powinny mieć decydujące znaczenie dla wymiaru kary, można przyjąć, że występuje wyraźna różnica między karą wymierzoną a karą, która powinna zostać wymierzona w wyniku prawidłowego zastosowania dyrektyw wymiaru kary oraz zasad ukształtowanych przez orzecznictwo (por. wyroki SN: z 22.10.2007 r., (...) 75/07, LEX nr 569073; z 26.06.2006 r., (...) 28/06, LEX nr 568924; z 30.06.2009 r., WA 19/09, OSNwSK 2009, poz. 1255; z 11.04.1985 r., V KRN 178/85, OSNKW 1985/7–8, poz. 60). Tak orzeczona kara może wynikiem bądź to nie dostrzeżenia występującej in concreto okoliczności istotnej z punktu widzenia dyrektywy wymiaru kary z art.53 k.k. i nast. lub też nie nadania im adekwatnej wagi. Oceniając współmierność kary w relacji do dyrektyw i okoliczności wyznaczających jej wymiar, nie wolno zapominać, że art. 53 § 1 k.k. pozostawia wymiar kary sędziowskiemu uznaniu, nakazując, aby mieściła się ona w granicach przewidzianych przez ustawę. Przy ocenie kary przez pryzmat jej rażącej niewspółmierności nie można zatem nie uwzględniać granic, w jakich kara za dane przestępstwo może być orzeczona i w jakich niejako "proporcjach" pozostaje kara orzeczona względem granic pozostawionych sędziowskiemu uznaniu. Oczywiście nie oznacza to, że na przykład kara mieszcząca się "pośrodku" tegoż zagrożenia zawsze będzie karą współmierną, a na zarzut rażącej niewspółmierności będą narażone wyłącznie kary niejako "graniczne". Niemniej jednak stopień wykorzystania sankcji karnej przewidzianej za dane przestępstwo uznać należy za czynnik mający niebagatelne znaczenie przy całościowej ocenie, czy konkretna kara jest niewspółmierna, i to rażąco. W konsekwencji miarą surowości kary polegającej na pozbawieniu wolności, nie może być jedynie ilościowe oznaczenie czasu pozbawienia wolności ale stopień wykorzystania sankcji karnej przewidzianej za dane przestępstwo, także z uwzględnieniem występujących w danym postępowaniu, zwykle niepowtarzalnych w danym układzie, okoliczności uzasadniających konieczność wymierzenia – przy zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia kary –,przy możliwym zróżnicowaniu zakresu zastosowania tej instytucji - poniżej dolnego progu ustawowego zagrożenia . Dyrektywa prewencji indywidualnej oznacza ,że sankcja (jej rodzaj i wysokość) powinna być tak dobrana, aby zapobiec popełnianiu w przyszłości przestępstw przez oskarżonego , co może zostać osiągnięte poprzez odstraszanie sprawcy od popełniania przestępstw albo jego wychowanie (resocjalizację). Efekt "odstraszający" kary ma zmaterializować się w umyśle sprawcy, ma wytworzyć przeświadczenie o nieopłacalności popełniania przestępstw w przyszłości, przekonanie o tym, że każde przestępstwo jest karane odpowiednio surowo, a ponowne popełnianie podobnych czynów nieuchronnie prowadzi do istotnego podwyższenia wymiaru kary ponad próg dolnego zagrożenia. Wtedy rodzi się uzasadnione prawdopodobieństwo, że sprawca s
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.