i art. 189 § 3 k.k. w zw. z art. 189 § 1 k.k. i art. 207 § 2 k.k. w zw. z art. 207 § 1 k.k. i art. 203 k.k. i art. 204 § 3 k.k. w zw. z art. 204 § 2 k.k. i art. 204 § 3 k.k. w zw. z art. 204 § 1 k.k. i art. 204 § 2 k.k. i art. 204 § 1 k.k. i art. 245 k.k. i art. 197 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i w zw. z art. 64 § 1 k.k., J. C., s. J., ur. (...) w C., oskarżonego o czyn z art. 189 § 1 k.k. i art. 189 § 3 k.k. w zw. z art. 189 § 1 k.k. i art. 207 § 2 k.k. w zw. z art. 207 § 1 k.k. i art. 203 k.k. i art. 204 § 3 k.k. w zw. z art. 204 § 2 k.k. i art. 204 § 3 k.k. w zw. z art. 204 § 1 k.k. i art. 204 § 2 k.k. i art. 204 § 1 k.k. i art. 245 k.k. i art. 197 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., na skutek apelacji wniesionych przez prokuratora i obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Okręgowego w Słupsku z dnia 28 września 2018 r., sygn. akt II K 8/14 utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok; na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 1184) oraz § 2 pkt 1 i 2, § 4 ust. 1 i 3, § 17 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 18) w zw. z § 11 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat a czynności adwokackie (Dz.U. poz. 1800 ze zm.) zasądza na rzecz adw. Z. K. z Kancelarii Adwokackiej w S. tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu J. C. w postępowaniu apelacyjnym z urzędu opłatę w kwocie 1.200 (tysiąc dwieście) złotych brutto oraz niezbędne wydatki poniesione przez obrońcę w kwocie 464 (czterysta sześćdziesiąt cztery) złote; na podstawie art. 636 § 2 k.p.k. w zw. z art. 633 k.p.k. w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 6, art. 6 i art. 8 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (tekst jedn. Dz.U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 z późn. zm.) zasądza od oskarżonych Z. T. i J. C. koszty sądowe za postępowanie odwoławcze w częściach związanych ze sprawą każdego z nich, w tym opłatę za drugą instancję w kwocie po 600 (sześćset) złotych. UZASADNIENIE Sąd Apelacyjny uznał, że zrealizowanie obowiązku wynikającego z treści art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 433 § 1 i 2 k.p.k. w taki sposób, który zagwarantuje stronom prawo do rzetelnego procesu odwoławczego, a więc pozwoli na rzetelne i konkretne ustosunkowanie się do każdego istotnego argumentu zawartego w apelacjach stron oraz przedstawienie takiej oceny w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego, wymaga odstąpienia od sporządzenia uzasadnienia tego wyroku na formularzu UK 2 (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 sierpnia 2020 r., I KA 1/20, OSNK 2020, z. 9-10, poz. 41). Jednocześnie należy wskazać, że w ocenie Sądu Apelacyjnego obowiązek sporządzania uzasadnienia na formularzu, stosownie do wytycznych zawartych w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości wydanym na podstawie art. 99a § 2 k.p.k., stoi w sprzeczności z konstytucyjną zasadą sądowego wymiaru sprawiedliwości. *** Sąd Okręgowy w Słupsku wyrokiem z dnia 28 września 2018 r. w sprawie II K 8/14: w odniesieniu do oskarżonego Z. T. : uznał go za winnego przestępstwa zakwalifikowanego z art. 204 § 1, 2 i 3 k.k. i art.
i art. 189 § 1 k.k. i art. 191 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. po zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. i wymierzył mu karę 6 lat pozbawienia wolności, na podstawie art. 45 § 1 k.k. po zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. orzekł wobec niego przepadek korzyści majątkowej osiągniętej z powyższego przestępstwa w wysokości 25.347,50 zł, na podstawie art. 41a § 2 k.k. po zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. orzekł na okres 5 lat środek karny w postaci zakazu kontaktowania się osobistego oraz przy użyciu wszelkich środków komunikacji z pokrzywdzoną M. A., uznał go za winnego przestępstwa zakwalifikowanego z art. 189 § 1 k.k. i wymierzył mu karę roku pozbawienia wolności, uznał go za winnego przestępstwa zakwalifikowanego z art. 197 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 12 k.k. i wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności, na podstawie art. 85 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. 86 § 1 k.k. połączył orzeczone wobec niego jednostkowe kary pozbawienia wolności i wymierzył karę łączną 7 lat pozbawienia wolności, zaliczył na poczet kary łącznej okres tymczasowego aresztowania oskarżonego w sprawie; w odniesieniu do oskarżonego J. C. : uznał go za winnego przestępstwa zakwalifikowanego z art. 204 § 1, 2 i 3 k.k. i art.
i art. 189 § 1 k.k. i art. 191 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. po zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. i wymierzył mu karę 5 lat pozbawienia wolności, na podstawie art. 45 § 1 k.k. po zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. orzekł wobec niego przepadek korzyści majątkowej osiągniętej z powyższego przestępstwa w wysokości 23.467,50 zł, na podstawie art. 41a § 2 k.k. po zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. orzekł na okres 5 lat środek karny w postaci zakazu kontaktowania się osobistego oraz przy użyciu wszelkich środków komunikacji z pokrzywdzoną M. A., uznał go za winnego przestępstwa zakwalifikowanego z art. 197 § 1 k.k. i wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności, na podstawie art. 85 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. 86 § 1 k.k. połączył orzeczone wobec niego jednostkowe kary pozbawienia wolności i wymierzył karę łączną 6 lat pozbawienia wolności, zaliczył na poczet kary łącznej okres tymczasowego aresztowania oskarżonego w sprawie. Wskazany wyrok zawiera również rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu. Od wskazanego wyroku apelację wniósł prokurator, zaskarżając wyrok w odniesieniu do Z. T. w zakresie punktu 4 i w odniesieniu do obu oskarżonych w części dotyczącej orzeczenia o karze – na niekorzyść oskarżonych i zarzucił: obrazę art. 64 § 1 k.k. poprzez jego pominięcie w kwalifikacji prawnej czynu opisanego w punkcie 4 wyroku zakwalifikowanego jako występek z art. 189 § 1 k.k., pomimo że w świetle poczynionych przez Sąd ustaleń czyn ten popełniony został z użyciem przemocy, a co za tym idzie należało przyjąć, iż oskarżony Z. T. czynu tego dopuścił się w ciągu pięciu lat od odbycia kary pozbawienia wolności w wymiarze powyżej sześciu miesięcy orzeczonej za umyślne przestępstwo podobne; rażącą niewspółmierność orzeczonych w stosunku do Z. T. kar jednostkowych oraz kary łącznej w stosunku do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynów, jakich dopuścił się oskarżony, a także w stosunku do celów wychowawczych i zapobiegawczych, jakie kara winna spełniać, przy niedostatecznym uwzględnieniu faktu działania warunkach recydywy oraz w warunkach art. 65 § 1 k.k., rażącą niewspółmierność orzeczonych w stosunku do J. C. kar jednostkowych oraz kary łącznej w stosunku do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynów, jakich dopuścił się oskarżony, a także w stosunku do celów wychowawczych i zapobiegawczych, jakie kara winna spełniać, przy niedostatecznym uwzględnieniu faktu działania w warunkach art. 65 § 1 k.k. W petitum apelacji prokurator wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez: w pkt 1 wymierzenie Z. T. kary 8 lat pozbawienia wolności, w pkt 4 przyjęcie, że Z. T. czynu dopuścił się będąc uprzednio karanym między innymi za przestępstwa z art. 280 § 1 k.k. oraz z art. 157 § 1 k.k. wyrokiem Sądu Rejonowego w Czuchowie z dnia 16 stycznia 2003 r. w sprawie o sygn. akt II K 55/01 na karę łączną 6 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, która to kara następnie została połączona wyrokiem łącznym Sądu Rejonowego w Czuchowie z dnia 24 sierpnia 2009 r. w sprawie o sygn. akt II K 190/09 do kary łącznej 7 lat pozbawienia wolności, którą odbył w okresie od dnia 8 maja 2005 r. do 29 stycznia 2011 r. i przed upływem pięciu lat od odbycia tej kary oraz zakwalifikowanie czynu jako występku z art. 189 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i wymierzenie oskarżonemu Z. T. kary 2 lat pozbawienia wolności, w pkt 5 wymierzenie Z. T. kary 6 lat pozbawienia wolności, w pkt 6 wymierzenie Z. T. kary łącznej 12 lat pozbawienia wolności, w pkt 8 wymierzenie J. C. kary 7 lat pozbawienia wolności, w pkt 11 wymierzenie J. C. kary 5 lat pozbawienia wolności, w pkt 8 wymierzenie J. C. kary łącznej 10 lat pozbawienia wolności. Od wskazanego wyroku Sądu Okręgowego w Słupsku apelację wniósł także obrońca Z. T. , zaskarżając wyrok w całości. Obrońca zarzucił: naruszenie prawa materialnego, tj. art.
poprzez jego błędną wykładnię i nieprawidłowe zastosowanie i bezpodstawne przyjęcie na podstawie prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, że doszło do zrealizowania przesłanek przestępstwa stypizowanego w art.
k.k., podczas gdy celem i zakresem ochrony wskazanej normy prawnej są czynności zmierzające do uzyskania faktycznego władztwa nad człowiekiem lub utrzymywanie tego władztwa w określonym czasie, podczas gdy, o ile w ustalonym przez Sąd stanie faktycznym można by próbować przyjąć czynności zmierzające do ułatwienia czy też umożliwienia pokrzywdzonej M. A. uprawiania prostytucji, to nie sposób przyjąć, aby doszło do realizacji czynności mających na celu uzyskanie lub utrzymywanie faktycznego władztwa nad pokrzywdzoną, obrazę przepisu postępowania, tj. art. 170 § 1 pkt 4 k.p.k. poprzez oddalenie dowodu o ponowne przesłuchanie w charakterze świadka P. K. z uwagi na okoliczność, że dowodu tego nie da się przeprowadzić, podczas gdy po przesłuchaniu funkcjonariusza policji T. D. okoliczność ta odpadła, bowiem świadek D. w sposób precyzyjny był w stanie wyjaśnić, które zeznań świadków protokołowanych w ramach konfrontacji należą do P. K., a które do M. G., co na obecnym etapie postępowania daje możliwość przeprowadzenia przesłuchania P. K. w sposób prawidłowy, precyzyjny i zupełny, obrazę przepisu postępowania, tj. art. 172 k.p.k. poprzez oddalenie dowodu o przeprowadzenie konfrontacji pomiędzy M. G. a M. H., M. G. a M. K., M. B. a R. W., M. G. a E. K., M. G. a P. K., w sytuacji, gdy materiał dowodowy zabierał rozbieżności pomiędzy zeznaniami wskazanych świadków, a czynność polegająca na skonfrontowaniu ich zeznań mogła pozwolić na rozjaśnienie okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, obrazę przepisów postępowania, tj. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. poprzez dowolną analizę zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędną ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów, prowadzącą do bezpodstawnego przyjęcia, że oskarżony Z. T. nie mógł pozostawać w błędzie co do okoliczności wieku pokrzywdzonej M. A., w sytuacji gdy materiał dowodowy zebrany przez Sąd meriti nie daje jednoznacznej podstawy do jednoznacznej oceny wskazanej okoliczności, przez co wątpliwości w tym zakresie winny być oceniane na korzyść oskarżonego, obrazę przepisów postępowania, tj. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. poprzez dowolną analizę zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędną ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów, prowadzącą do bezpodstawnego przyjęcia, że oskarżony Z. T. w okresie od marca 2012 do kwietnia 2012 r. w bliżej nieustalonym dniu zadawał ciosy pięściami oraz otwartą dłonią w plecy, pośladki i nogi, stosował wobec M. G. przemoc, bowiem materiał dowodowy w tym zakresie nie pozwala na takie przyjęcie ponad wszelką wątpliwość, zwłaszcza z uwagi na nieprecyzyjność zaoferowanych w tym zakresie dowodów oraz z uwagi na wątpliwości w tym zakresie wywodzące się z zeznań samej pokrzywdzonej, a nieznajdujące potwierdzenia w zeznaniach osób bliskich pokrzywdzonej, w szczególności M. H., obrazę przepisów postępowania, tj. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. poprzez dowolną analizę zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędną ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów, prowadzącą do bezpodstawnego przyjęcia, że oskarżony Z. T. w okresie od marca 2012 do kwietnia 2012 r. w bliżej nieustalonym dniu skrępował nogi i ręce taśmą oraz zakneblował usta O. N., pozbawiając jej w ten sposób wolności, a następnie zadawał ciosy nogą od stołu i metalowym pogrzebaczem, stosując w ten sposób przemoc w stosunku do O. N., podczas gdy materiał dowodowy w tym zakresie nie pozwala na takie przyjęcie ponad wszelką wątpliwość, bowiem relacja bezpośrednia pochodzi wyłącznie od pokrzywdzonej i pozostaje w sprzeczności z wyjaśnieniami oskarżonych, a żadna część materiału dowodowego nie pozwala na ustalenie, żeby obrażenia po opisywane przez O. N. faktycznie zaistniały we wskazanym zakresie, a także relacja pokrzywdzonej wydaje się nieprawdopodobna, jeśli skonfrontujemy ją z zeznaniami świadka M. R., obrazę przepisów postępowania, tj. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. poprzez dowolną analizę zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędną ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów, prowadzącą do bezpodstawnego przyjęcia, że oskarżony Z. T. w nocy z 22 na 23 stycznia 2012 r. wykorzystując stosunek zależności polecił innym osobom, by pozbawili A. C. wolności, podczas gdy z materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie nie sposób takich wniosków co do postępowania oskarżonego wyprowadzić, zwłaszcza z uwagi na sprzeczność dowodów odnoszących się do wskazanego zdarzenia historycznego, w szczególności sprzeczności z zeznaniami świadka M. K., która w sposób precyzyjny i zgoła odmienny od pokrzywdzonej opisała przedmiotowe zdarzenie, obrazę przepisów postępowania, tj. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. poprzez dowolną analizę zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędną ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów, prowadzącą do bezpodstawnego przyjęcia, że oskarżony Z. T. wielokrotnie poprzez ściskanie ręką, przeprowadzenie siłą do pokoju lub łazienki, łapanie za włosy, bicie pięściami i otwartymi dłońmi po całym ciele, w tym po plecach i głowie, a także poprzez duszenie doprowadził S. W. do obcowania płciowego, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje dostatecznych podstaw, że zdarzenia opisywane w jednym z przesłuchań przez S. W. miały miejsce, zwłaszcza że pokrzywdzona się z nich wycofała, a świadkowie, w tym K. K. czy M. B., których nie sposób uznać za sprzyjających oskarżonemu, nie potwierdzają wskazanej relacji i nakreślają odmienne wzajemne stosunki łączące oskarżonego z pokrzywdzoną, w których nie sposób bezkrytycznie uznać jej zeznań za wiarygodne, obrazę przepisów postępowania, tj. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. poprzez dowolną analizę zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędną ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów, prowadzącą do bezpodstawnego przyjęcia, że oskarżony Z. T. wspólnie i w porozumieniu z J. C. nakłaniał H. M. i M. R. do uprawiania prostytucji, podczas gdy nawet same pokrzywdzone w swoich zeznaniach nie potwierdzają, by uznawały zachowanie oskarżonego jako nakłanianie czy przekonywanie do uprawiania prostytucji, obrazę przepisów postępowania, tj. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. poprzez dowolną analizę zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędną ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów, prowadzącą do całkowicie dowolnego ustalenia zakresu teoretycznego zakresu korzyści majątkowej, jaką mieli uzyskać oskarżenia, a wynikającą z materiału niejednoznacznego i niepozwalającego na tak dalekie wnioski co do kwot, jakie mieli uzyskać oskarżeni. W petitum apelacji obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania z uwagi na konieczność przeprowadzenia oddalonych dowodów i uzupełnienia materiału dowodowego, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku i: wyłączenie z opisu czynu ciągłego zarzucanego oskarżonemu czynności związanych z przemocą stosowaną w stosunku do M. G., pozbawienia wolności i stosowania przemocy wobec O. N., dopuszczenia się handlu ludźmi w stosunku do M. A., nakłonienia H. M. i M. R. do uprawiania prostytucji, uniewinnienie oskarżonego Z. T. od popełnienia czynu opisanego w punkcie 4 sentencji wyroku, uniewinnienie oskarżonego Z. T. od popełnienia czynu opisanego w punkcie 5 sentencji wyroku. Od wskazanego wyroku Sądu Okręgowego w Słupsku apelację wniósł także obrońca oskarżonego J. C. , zaskarżając wyrok w całości i zarzucając: naruszenie prawa materialnego w postaci art.
i art. 28 § 1 k.k. oraz art. 115 § 22 k.k. polegające na przypisaniu oskarżonemu J. C. popełnienia przestępstwa handlu ludźmi w odniesieniu do pokrzywdzonej małoletniej M. A., podczas gdy materiał dowodowy zgromadzony w sprawie wskazuje, że czynności sprawcze w postaci werbowania i transportu małoletniej, konieczne dla uznania, że w przypadku małoletniej doszło do przestępstwa z art.
nastąpiły albo bez udziału tego oskarżonego (werbowanie), albo w sytuacji, kiedy nie miał on wiedzy o małoletności pokrzywdzonej (transport) i działał w błędzie usprawiedliwionym przekonaniu, iż M. A. jest osobą pełnoletnią, błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na uznaniu w punkcie 11 sentencji wyroku, iż oskarżony J. C. dopuścił się przestępstwa z art. 197 § 1 k.k. wobec pokrzywdzonej S. W., podczas gdy materiał dowodowy w postaci sprzecznych i niewiarygodnych zeznań pokrzywdzonej nie pozwala na uznanie, iż faktycznie w ogóle doszło do tego przestępstwa, błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na oparciu o tych ustaleń w znacznej części na zeznaniach M. G., w sytuacji, gdy wymieniona była osobiście zainteresowania w obciążeniu oskarżonego, składając zeznania działała – jak sama przyznała – z chęci zemsty, wielokrotnie składała kłamliwe i fałszywe zeznania, fingowała zdarzenia, które w ogóle nie miały miejsca, co całkowicie dyskwalifikuje ją jako wiarygodnego świadka oraz jej zeznania jako pełnowartościowy dowód w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do błędnych ustaleń, iż oskarżony C. nakłaniał pokrzywdzone do uprawiania prostytucji, błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na nietrafnych ustaleniach w przedmiocie użycia przemocy wobec pokrzywdzonej O. N. celem zmuszenia jej do uprawiania prostytucji, podczas gdy zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że ta pokrzywdzona uprawiała prostytucję z własnej woli i zaprzestawała oraz wracała do tych czynności w zależności od własnych decyzji. W petitum apelacji obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez wyeliminowanie w pkt 8 kwalifikacji prawnej art.
i uznanie, że oskarżony J. C. nie dopuścił się przestępstwa handlu ludźmi wobec małoletniej M. A., a nadto wyeliminowanie z opisu czynu w pkt 8 wyroku i kwalifikacji prawnej z art. 191 § 1 k.k. i w konsekwencji skazanie go na karę w znacznie niższym wymiarze oraz uniewinnienie oskarżonego od czynu z art. 197 § 1 k.k. opisanego w pkt 11 sentencji wyroku, ewentualnie uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacje oskarżyciela publicznego i obrońców należało uznać za niezasadne w całości. Zarzuty dotyczące oddalenia wniosków dowodowych (pkt 2 i 3 apelacji obrońcy Z. T.) Wniosek dowodowy o ponowne przesłuchanie P. K. oraz przeprowadzenie konfrontacji M. G. ze świadkami M. H., M. K., R. W., E. K. i P. K. obrońca oskarżonego Z. T. złożył w piśmie z dnia 20 lutego 2018 r. (k. 5102-5103). W odniesieniu do przesłuchania P. K. wskazał okoliczności, na które miałaby ona zostać przesłuchana, jak również podniósł, że nie udało się tej czynności przeprowadzić w drodze pomocy prawnej przez Sąd Rejonowy w Chojnicach, a zwłaszcza odczytać wcześniej złożonych zeznań z uwagi na nieprzejrzystość spisanych protokołów konfrontacji. Z kolei, jeśli idzie o wnioskowane konfrontacje, to obrońca podał okoliczności, na które te czynności miałyby zostać przeprowadzone oraz wskazał, że biorąc pod uwagę dotychczasowe zeznania wskazanych we wniosku świadków oraz ogół zebranego w sprawie materiału dowodowego, należy w ocenie obrońcy uzupełnić go poprzez przeprowadzenie konfrontacji, co „może rozjaśnić pewne rozbieżności i niepewności na skutek zestawienia zeznań jednego i drugiego świadka”, zaś „niektóre informacje co do poszczególnych okoliczności możliwe są do pozyskania jedynie przy wykorzystaniu możliwości rozjaśnienia określonych okoliczności zeznaniami innego świadka”. Na rozprawie w dniu 28 lutego 2018 r. obrońca podtrzymał wniosek wnioski i wskazał, że „przeprowadzenie konfrontacji może pomóc w wyjaśnieniu pewnych elementów, które w relacji poszczególnych świadków były nieprecyzyjne bądź rozbieżne w zakresie, który mógłby wynikać z upływu czasu i zawiłości sprawy” (k. 5116v). W odniesieniu do przesłuchania P. K. obrońca wskazał, że na etapie przesłuchania przed Sądem Rejonowym w Chojnicach nie było możliwe pełne odczytanie temu świadkowi zeznań wcześniej złożonych w ramach konfrontacji z M. G., bowiem dopiero później świadek T. D. wyjaśnił, które wypowiedzi w protokole odnosiły się do którego świadka (k. 5116v). Sąd Okręgowy na rozprawie w dniu 12 marca 2018 r. oddalił wskazane powyżej wnioski dowodowe. Jeśli idzie o konfrontację wskazał, że jest ona czynnością fakultatywną, uzależnioną od oceny organu procesowego, a z uwagi na wielokrotność przesłuchań większości zawnioskowanych świadków w toku całego postępowania oraz kilkuletni upływ czasu od analizowanych zdarzeń brak jest podstaw do zakładania, że w obliczu konfrontacji świadkowie słuchani w sprawie zmienią swoje dotychczasowe stanowiska (k. 5150-5151). Z kolei wniosek o przesłuchanie P. K. został oddalony na podstawie art. 170 § 1 pkt 4 k.p.k., z uwagi na to, że strony miały pełną możliwość zadawania pytań świadkowi w trakcie przesłuchania w drodze pomocy prawnej przed Sądem Rejonowym w Chojnicach, zaś z zeznań funkcjonariusza policji T. D. wynika, że nie jest on w stanie w sposób jednoznaczny zająć stanowiska co do przypisania wszystkich poszczególnych wypowiedzi poszczególnym konfrontowanym świadkom, zatem dowodu z zeznań P. K. złożonych w trakcie konfrontacji nie da się w pełni prawidłowo przeprowadzić (k. 5151). W ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób przywołanych decyzji procesowych uznać za błędne. Zwrócić należy uwagę, że zarówno P. K., jak i osoby, które miałyby zgodnie z wnioskiem obrońcy zostać skonfrontowane, były przynajmniej kilkukrotnie przesłuchiwane w toku całego postępowania karnego w sprawie. Podkreślić należy, że już same wnioski dowodowe obrońcy były dość ogólnikowe. Nie uległo to zmianie również na etapie apelacji, bowiem skarżący bardzo lakonicznie uzasadnił omawiane zarzuty apelacyjne, przede wszystkim zaniechał sprecyzowania, jakie konkretne okoliczności wskazywane w zeznaniach świadków wymagają wyjaśnienia poprzez wnioskowane konfrontacje. Głównym argumentem, jeśli idzie o przesłuchanie P. K. był fakt, że policjant, który przeprowadzał czynność konfrontacji M. G. i P. K., został przesłuchany na okoliczność przebiegu tej czynności i wskazał, które wypowiedzi należy przyporządkować któremu świadkowi. Zarzut apelacyjny został ograniczony do przedstawienia stanowiska, że świadek T. D. wyjaśnił w ramach swojego przesłuchania wątpliwości, jakie zaistniały przy odczytywaniu wcześniej składanych przez P. K. zeznań, a co za tym idzie czynność ta winna być dokończona. Skarżący nie odniósł się zatem w żaden sposób do stanowiska wyrażonego przez Sąd Okręgowy zarówno w postanowieniu o oddaleniu wniosku dowodowego, jak i w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (s. 152-153). Tymczasem nawet pobieżne zapoznanie się ze złożonymi na rozprawie w dniu 22 listopada 2016 r. przez T. D. zeznaniami dotyczącymi czynności konfrontacji między M. G. i P. K. (k. 4285v-4290v) wskazuje, że świadek ten nie był w stanie przyporządkować szeregu zaprotokołowanych wypowiedzi konkretnej osobie. W trakcie przesłuchania świadkowi okazano protokół konfrontacji z k. 802-805, zapoznał się on z jego treścią, a następnie w odniesieniu do poszczególnych fragmentów starał się wskazać, czyja jest konkretna wypowiedź zawarta w protokole. Tylko w odniesieniu do nielicznych wypowiedzi świadek miał pewność, od kogo one pochodzą. Zauważalne jest, że o ile świadek potrafił zidentyfikować wypowiedzi w początkowej części protokołu konfrontacji, to już przy czwartym pytaniu, które zostało skierowane do osób konfrontowanych, T. D. nie miał już pewności, kogo wypowiedź została zaprotokołowana. Wyjaśnił, że niejasność protokołu konfrontacji wynika z tego, że w czasie przeprowadzania tej czynności korzystał z testowego elektronicznego formularza protokołu konfrontacji i część wypowiedzi nie została zamieszczona we właściwej tabeli (k. 4287-4287v). Począwszy od pytania piątego na k. 803 poprzez kolejne pytania na k. 803v, 804, 804v i 805 protokołu T. D. w istocie nie był w stanie wskazać, do kogo należy dana zaprotokołowana wypowiedź, tylko sporadycznie identyfikując osobę i to w zasadzie opierając się przy odpowiedzi na analizie treściowej danej wypowiedzi, uznając, że musiała ona paść z ust jednej lub drugiej konfrontowanej osoby. Identyfikacja autorstwa zaprotokołowanych wypowiedzi nie opierała się zatem na kryteriach obiektywnych, np. przyjętym schemacie protokołowania, konstrukcji protokołu, adnotacjach w protokole itp. T. D. w większości sytuacji formułował mniej lub bardziej stanowcze przypuszczenie co do autorstwa danej wypowiedzi w oparciu o jej treść. Znamienne jest, że w toku całego przesłuchania poświęconego identyfikacji osoby, której wypowiedź zaprotokołowano, świadek T. D. posługiwał się stwierdzeniami „wydaje się”, „nie mam stuprocentowej pewności”, „nie potrafię powiedzieć, czyja to jest odpowiedź”, „nie wiem, kogo jest to odpowiedź”. W związku z powyższym nie sposób uznać, aby nawet te stwierdzenia, w których T. D. wskazał świadka, od którego pochodzi dana zaprotokołowana wypowiedź, były na tyle pewne, aby możliwe było odczytanie ich w toku czynności przesłuchania zgodnie z treścią art. 391 § 1 k.p.k. Podkreślić należy, że świadkowi przesłuchiwanemu na rozprawie wolno zgodnie z art. 391 § 1 k.p.k. odczytywać „protokoły złożonych poprzednio przez niego zeznań”, co jednoznacznie wskazuje, że odczytaniu podlegają tylko takie protokoły, które bez żadnych wątpliwości zawierają wypowiedzi przesłuchiwanego świadka. W świetle powyższego w pełni podzielić należy ocenę Sądu Okręgowego, że nie można było w sposób jednoznaczny przypisać poszczególnych wypowiedzi zawartych w protokole na k. 802-805 poszczególnym konfrontowanym świadkom, co uniemożliwiało ich odczytanie P. K., a tym samym powtórzenie jej przesłuchania nie przyniosłoby w tym aspekcie niczego nowego w porównaniu z przesłuchaniem przed Sądem Rejonowym w Chojnicach. W związku z powyższym należało zarzut naruszenia art. 170 § 1 pkt 4 k.p.k. uznać za niezasadny. Przechodząc do kwestii oddalenia wniosku dowodowego o przeprowadzenie konfrontacji M. G. z innymi świadkami, należy przypomnieć, że w orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, iż przeprowadzenie dowodu z konfrontacji świadków jest fakultatywne. Przepis art. 172 k.p.k. nie nakłada na sąd obowiązku przeprowadzenia konfrontacji świadków w każdym wypadku sprzeczności w ich zeznaniach, lecz tylko w sytuacji, gdy może to się przyczynić do prawidłowego ustalenia stanu faktycznego (zob. postanowienie SN z dnia 27 lutego 2001 r., III KKN 484/99, LEX nr 48854; postanowienie SN z dnia 29 maja 2008 r., V KK 99/08, LEX nr 435313; postanowienie SN z dnia 21 stycznia 2016 r., II KK 372/15, LEX nr 1959482). Konfrontacja powinna być przeprowadzona wówczas, gdy tego rodzaju metoda dowodzenia zostanie uznana przez organ procesowy za jedyny i ostateczny środek do wyjaśnienia istotnych sprzeczności pojawiających się w relacjach osób przesłuchiwanych. Decyzja w przedmiocie przeprowadzenia konfrontacji pozostawiona jest ocenie organu procesowego co do celowości tej czynności w konkretnej sprawie (zob. postanowienie SN z dnia 20 sierpnia 2014 r., II KK 204/14, OSNKW 2015, z. 1, poz. 6; postanowienie SN z dnia 19 sierpnia 2003 r., WK 15/03, OSNKW-R 2003, poz. 1740). Skarżący nie wykazał celowości przeprowadzenia konfrontacji między M. G. a M. H., M. K., R. W., E. K. i P. K., zwłaszcza nie wskazał on konkretnych rozbieżności wymagających wyjaśnienia. Zarówno we wniosku dowodowym, jak i w apelacji obrońca ogólnikowo pisze o „pewnych rozbieżnościach i wątpliwościach” bez konkretnego wskazania, jakie rozbieżności w zeznaniach świadków wymagają ich skonfrontowania. Sam fakt, że takie rozbieżności zachodzą, nie jest jeszcze wystarczającym argumentem, aby taką czynność przeprowadzać, skoro celowe byłoby to dopiero wówczas, gdy z jednej strony miałyby one istotny charakter, z drugiej zaś istniały racjonalne podstawy oczekiwać, iż dzięki jej przeprowadzeniu mogą one zostać usunięte. W związku z tym trudno za przekonujące uzasadnienie potrzeby przeprowadzenia konfrontacji uznać nawet stanowisko zaprezentowane w apelacji co do konfrontacji M. G. i M. H.. Jeśli idzie o kwestionowaną przez skarżącego okoliczność pobicia pokrzywdzonej, to wystarczy zwrócić uwagę, że M. H. nie był świadkiem tych zdarzeń i swoją wiedzę – zresztą dość ogólną – posiada wyłącznie z relacji M. G.. Ich konfrontacja nie byłaby zatem w stanie przyczynić się do istotnego wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. W odniesieniu do pozostałych świadków, którzy mieliby zostać skonfrontowani z M. G. skarżący nie przedstawił w uzasadnieniu apelacji jakiejkolwiek argumentacji. Podkreślić zaś trzeba, że czynność ta wnioskowana była przez obrońcę w lutym 2018 r., kiedy od zdarzeń objętych aktem oskarżenia upłynęło już 6 lat i jak wynika z zeznań składanych przez te osoby w toku rozprawy głównej, szereg okoliczności pozacierało się już w ich pamięci. Skarżący nie przedstawił zaś żadnej konkretnej rozbieżności między zeznaniami wskazanych we wniosku świadków, nie wspominając o takiej, która byłaby na tyle istotna, iż przemawiałaby za podjęciem próby jej usunięcia w drodze konfrontacji. Reasumując, Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu a quo co do braku celowości przeprowadzenia konfrontacji świadków wskazanych we wniosku obrońcy z dnia 20 lutego 2018 r. Skarżący nie wskazał ani konkretnych wątpliwości i rozbieżności w ich zeznaniach, które uzasadniałyby przeprowadzenie konfrontacji, ani jakichkolwiek argumentów pozwalających sądzić, że konfrontacja przyniosłaby oczekiwane przez obrońcę efekty. W konsekwencji zarzut naruszenia art. 172 k.p.k. należało uznać za niezasadny. Kwestia przypisania oskarżonym handlu ludźmi (pkt 1 i 4 apelacji obrońcy Z. T., pkt I apelacji obrońcy J. C.). W pierwszej kolejności należy odnieść się do argumentacji dotyczącej świadomości oskarżonych, iż M. A. była osobą małoletnią w czasie, gdy werbowano ją i przywieziono do C.
i art. 204 § 3 k.k. Jeśli idzie o sposób ujęcia pierwszego zarzutu w apelacji obrońcy J. C., to należy zauważyć, że choć skarżący zarzucił obrazę prawa materialnego w postaci art.
28 § 1 k.k. i art. 115 § 22 k.k., to w istocie kwestionuje on nie wykładnię i zastosowanie wskazanych przepisów, lecz dokonane przez Sąd a quo ustalenia faktyczne, na których oparty został zaskarżony wyrok. Należy zatem skarżącemu przypomnieć, że obraza prawa materialnego polega na wadliwym jego zastosowaniu (lub niezastosowaniu) w orzeczeniu opartym na prawidłowych ustaleniach faktycznych. W konsekwencji nie można mówić o obrazie prawa materialnego, gdy wadliwość orzeczenia w tym zakresie jest wynikiem błędnych ustaleń przyjętych za jego podstawę (zob. m.in. wyrok SN z dnia 23 lipca 1974 r., V KR 212/74, OSNKW 1974, nr 12, poz. 233; postanowienie SN z dnia 10 października 2012 r., V KK 67/12, LEX nr 1228632). Choć w uzasadnieniu obrońca wskazał, że podnosi naruszenie prawa materialnego „polegające na błędnej subsumpcji art.
wobec prawidłowo ustalonego stanu faktycznego”, jednak już w kolejnych zdaniach zaprezentował własną wersję zdarzeń, istotnie odmienną od ustaleń poczynionych przez Sąd a quo. Zarówno więc sam zarzut, jak i przedstawione w apelacji jego uzasadnienie jednoznacznie wskazują, że obrońca kwestionuje ustalenia faktyczne dokonane w zaskarżonym wyroku. Argumentacja obu obrońców co do ustaleń Sądu a quo dotyczących świadomości oskarżonych w momencie werbowania i przewożenia M. A., że jest ona małoletnia, opiera się na przedstawieniu własnej wersji zdarzeń i wskazywaniu na wątpliwości, jakie w ich ocenie wynikają z materiału dowodowego, przy jednoczesnym zignorowaniu szczegółowej analizy, jaką w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zaprezentował Sąd Okręgowy (s. 82-85). Trudno więc, aby tak przyjęty sposób zakwestionowania ustaleń faktycznych mógł być skuteczny, skoro w istocie skarżący nie przedstawili żadnych argumentów przekonujących, iż dokonana przez Sąd a quo ocena dowodów co do analizowanej kwestii narusza reguły wynikające z treści art. 7 k.p.k. Wbrew sugestiom skarżących, którzy usiłowali wykazać niewiarygodność M. A., jej zeznania co do wiedzy oskarżonych, iż nie jest ona pełnoletnia, momentu, kiedy się o tym dowiedzieli oraz rozmów dotyczących tego, czym miałaby zajmować się w C.
Jednocześnie uwzględniając charakter działalności prowadzonej wówczas przez oskarżonych oraz ich relacje z M. M., który pełnił rolę ochroniarza w agencji oskarżonych, nie sposób racjonalnie zakładać, aby M. M. podejmował działania w celu zaangażowania M. A. do pracy w tej agencji bez wiedzy i akceptacji oskarżonych. Jednocześnie obrońca J. C. całkowicie pomija, że kluczowa z punktu widzenia zaangażowania M. A. do pracy w agencji oskarżonych była rozmowa przeprowadzona z nią po przyjeździe do C.
Skarżący w swojej apelacji lansował tezę, że celem i zakresem ochrony tego przepisu są czynności zmierzające do uzyskania faktycznego władztwa nad człowiekiem lub utrzymywanie tego władztwa w określonym czasie, czego nie można przyjąć, jeśli idzie o zachowanie oskarżonych względem pokrzywdzonej M. A.. Zarzut ten bazuje na prezentowanym niekiedy w starszym orzecznictwie (zwłaszcza sprzed wprowadzenia z dniem 8 września 2010 r. definicji legalnej handlu ludźmi w art. 115 § 22 k.k.) utożsamianiu przestępstwa handlu ludźmi z handlem człowiekiem jako obrotem towarem. Takie podglądy odpowiadały używanemu w powszechnej polszczyźnie zwrotowi „handel żywym towarem”, które niewątpliwie jest znacznie węższe znaczeniowo niż „handel ludźmi” w rozumieniu art. 115 § 22 k.k. Jeśli jednak porównać już choćby definicję handlu ludźmi z art. 115 § 22 k.k. i definicję niewolnictwa z art. 115 § 23 k.k., to widoczne jest, że w tej drugiej mowa jest o traktowaniu człowieka jako przedmiotu własności, podczas gdy pierwsza obejmuje takie działania jak „werbowanie, transport, dostarczanie, przekazywanie, przechowywanie lub przyjmowanie osoby” w określonym celu i przy użyciu określonych metod działania. Nie wymaga się w niej, aby sprawca stał się swoistym właścicielem lub też dysponentem osoby pokrzywdzonej, której całkowicie odebrano możliwość decydowania o sobie. W orzecznictwie trafnie wskazywano już na gruncie art. 253 k.k., że użyty w tym przepisie termin "handel ludźmi" nie mógł być rozumiany jako prosta (sumaryczna) semantyczna zbitka znaczeń dwóch słów ("handel" oraz "ludźmi"), ale jako zwrot, w którym połączenie tych słów (samoistnie rozumianych zgodnie z ich językowym brzmieniem) implikowało jednak odrębnym znaczeniem. Termin "handlu ludźmi" nie dotyczy zatem obrotu cywilnoprawnego człowiekiem, ale służy określeniu pewnego zjawiska, które sprowadza się do zachowań mających na celu wykorzystanie człowieka (zob. wyrok SN z dnia 17 października 2017 r., V KK 103/17, OSNKW 2018, z. 2, poz. 13; wyrok SN z dnia 27 lutego 2019 r., V KK 458/17, LEX nr 2640563; podobnie postanowienie SN z dnia 4 lipca 2017 r., IV KK 86/17, LEX nr 2340612; wyrok SA w Poznaniu z dnia 24 października 2019 r., II AKa 67/19, LEX nr 3070013). Tym bardziej na gruncie art.
i definicji handlu ludźmi określonej w art. 115 § 22 k.k. nie sposób zaakceptować stanowisko, iż przypisanie handlu ludźmi wymaga uzyskania przez sprawcę władztwa nad daną osobą, a osoby będące przedmiotem tego handlu muszą zostać pozbawione w sposób całkowity i stały możliwości decydowania o swoim losie. W takim ujęciu skarżący wydaje się utożsamiać handel ludźmi z pozbawieniem ich wolności, choć przecież jak jasno wynika z treści art. 115 § 22 k.k., przepis ten nie wymaga tak daleko idącego skutku działań sprawcy. W przestępstwie handlu ludźmi chodzi bowiem o podjęcie działań (werbowanie, transport, dostarczanie, przekazywanie, przechowywanie lub przyjmowanie osoby) w celu niegodziwego wykorzystania drugiego człowieka. Uprzedmiotowienie ofiary handlu ludźmi nie musi wiązać się z pozbawieniem jej wolności lub odebraniem możliwości jakiegokolwiek decydowania o sobie. Na gruncie stanu faktycznego sprawy trzeba podkreślić, że oskarżeni werbowali i przewozili małoletnią pokrzywdzoną w celu wykorzystania jej w prostytucji, co w pełni odpowiada definicji handlu ludźmi określonej w art. 115 § 22 k.k. Wykorzystanie ofiary to osiągnięcie korzyści jej kosztem, uzyskanie zysków z jej pracy, wyzyskanie jej. Dla osiągnięcia tego celu nie było konieczne posunięcie się do tak daleko idącego działania jak pozbawienie jej wolności. Pozbawienie wolności w ogóle nie stanowi znamienia handlu ludźmi. W związku z powyższym zarzut obrońcy oskarżonego Z. T. naruszenia art.
należało uznać za bezzasadny. Zarzuty dotyczące wiarygodności M. G. i stosowania przemocy przez oskarżonych w ramach czynu z pkt 1 i 8 wyroku (pkt 5 i 6 apelacji obrońcy Z. T., pkt III i IV apelacji obrońcy J. C.). Nie sposób podzielić stanowiska skarżących dotyczącego oceny zeznań M. G.. Argumentacja obrońcy J. C. jest ogólnikowa i oparta na wybiórczym podejściu do materiału dowodowego. Wbrew sugestiom skarżącego, lektura uzasadnienia wyroku (s. 146-150) jasno dowodzi, że Sąd Okręgowy szczegółowo rozważył fakt, że M. G. składając zawiadomienie o przestępstwie i zeznania obciążające oskarżonych – jak sama przyznała – kierowała się chęcią zemsty oraz zawiadomiła organy ścigania o tym, że została zgwałcona przez jednego z klientów, choć nie miało to miejsca. W związku z tym Sąd a quo – jak wyraźnie podkreślił – za podstawę ustaleń faktycznych przyjął tylko takie jej zeznania, które uznał za konsekwentnie i jednoznacznie zaprezentowane oraz wykazane, a zwłaszcza znajdujące potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym. Tymczasem obrońca J. C. – poza wyrażeniem braku aprobaty dla wyniku dokonanej przez Sąd a quo oceny dowodów – nie ustosunkował się w żaden sposób do argumentacji przedstawionej w uzasadnieniu wyroku. Podobnie rzecz ma się z zarzutem sformułowanym przez drugiego z obrońców, który jedynie odwołał się do faktu, iż Sąd a quo nie dał wiary M. G. co do ilości zdarzeń, w których oskarżeni stosowali wobec niej przemoc. Tymczasem Sąd wyjaśnił swoje rozumowanie, a fakt, że w tym zakresie zeznania pokrzywdzonej nie były na tyle precyzyjne, aby rozstrzygnąć w sposób jednoznaczny, ile było tych zdarzeń, nie podważa wiarygodności jej zeznań w sposób generalny. Skarżący pomija przy tym, że o zdarzeniu, które wedle zeznań M. G. miało mieć miejsce w C.
189 § 1 k.k. i art. 191 § 1 k.k. jest wybitnie jednostronna. W żaden sposób nie uzasadnił on twierdzenia, że już sam fakt działania oskarżonych w warunkach określonych w art. 65 § 1 k.k. uzasadnia orzeczenie wobec nich kar w wymiarze zbliżonym do górnej granicy zagrożenia. Notabene, sam skarżący w swojej argumentacji nie jest konsekwentny, skoro wniósł w apelacji o wymierzenie oskarżonym za wskazane czyny kar 8 i 7 lat pozbawienia wolności, a zatem jedynie o 2 lata wyższych niż przewidują kwestionowane rozstrzygnięcia wyroku i zdecydowanie niższych niż górna granica zagrożenia przewidziana w będącym podstawą wymiaru kary przepisie art.
Pogląd skarżącego stoi przede wszystkim w oczywistej sprzeczności z treścią art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k., z której wynika, że karę takiemu sprawcy wymierza się powyżej dolnej granicy zagrożenia. Na stopień, w jakim zaostrzona zostanie kara sprawcy, o którym mowa w art. 65 § 1 k.k., wpływa zatem stopień natężenia okoliczności wskazanych w tym przepisie, np. skala korzyści odniesionych z przestępstwa, stopień, w jakim popełnianie przestępstw nabrało „zawodowego” charakteru itp. Skarżący jednak w ogóle nie odniósł się to tego rodzaju okoliczności, a więc nie wykazał stopnia, w którym kara wymierzana oskarżonym powinna ulec obostrzeniu. W ocenie Sądu Apelacyjnego wymierzone oskarżonym kary za czyny z art. 204 § 1, 2 i 3 k.k. są adekwatne do skali przestępczej działalności, która była prowadzona przez okres około dziewięciu miesięcy, obejmowała nakłanianie i czerpanie korzyści z prostytucji sześciu kobiet oraz nakłanianie do prostytucji kolejnych dwóch. Jeśli idzie o handel ludźmi, należy mieć na względzie, że dotyczyło to tylko jednej osoby, a pokrzywdzona M. A. miała wówczas 17 lat i 6 miesięcy, jak również zgodziła się na to, aby uprawiać prostytucję. Ta ostatnia kwestia nie powoduje oczywiście, aby zachowanie oskarżonych nie wyczerpywało znamion przestępstwa z art.
Skarżący nie dostrzega również, że choć oskarżeni stosowali przemoc wobec pracujących dla nich kobiet, jednak nie miało to charakteru systemowego, a raczej incydentalny. Były to bowiem tylko dwie sytuacje i dotyczyły M. G. i O. N.. Przykład choćby H. M. i M. R. wskazuje, że kobiety miały możliwość odmówienia współpracy z oskarżonymi. Skarżący domagając się wymierzenia surowszych kar całkowicie te okoliczności przestępstw zignorował, pozostając na poziomie dość ogólnikowej argumentacji nacechowanej użyciem dużej ilości przymiotników. Do istoty działalności polegającej na nakłanianiu do prostytucji i czerpaniu z tego korzyści z reguły należy zaś działanie w sposób przemyślany, zaplanowany i zorganizowany. Sąd Okręgowy wymierzając karę miał na uwadze w odniesieniu do Z. T. zarówno to, że był on wcześniej uprzednio karany, jak i fakt, że czynu przypisanego w pkt 1 i 5 wyroku dopuścił się w warunkach recydywy z art. 64 § 1 k.k. W związku z tym Sąd dostrzegał potrzebę odpowiednio intensywnego odziaływania na tego oskarżonego w warunkach penitencjarnych. W konsekwencji argument prokuratora, iż wskazany oskarżony swoją przestępczą działalność, która stanowiła przedmiot niniejszej sprawy, rozpoczął już kilka miesięcy po opuszczeniu zakładu karnego, nie wpływał zasadniczo na ocenę rozstrzygnięć o karze. Wymierzona oskarżonemu kara bierze bowiem pod uwagę fakt uprzedniej karalności oskarżonego, co wskazuje na niepowodzenie dotychczasowych oddziaływań resocjalizacyjnych, które wobec niego podejmowano, a w konsekwencji wynikającą z tego potrzebę mocniejszego kształtowania pożądanych jego postaw, co wymaga odpowiednio długiego czasu izolacji. W ocenie Sądu Apelacyjnego wymierzona oskarżonemu kara łączna ma szansę te cele zrealizować. Nie przekonuje również argumentacja odwołująca się do zachowania oskarżonych w toku postępowania sądowego. Przede wszystkim nie sposób zgodzić się z tym, aby jako okoliczność obciążającą potraktować to, że ich postawa w toku postępowania wskazuje, że nie zrozumieli oni naganności swojego postępowania i nie wyciągnęli żadnych krytycznych wniosków co do własnego postępowania. Nie sposób bowiem czynić zarzutu oskarżonym, którzy mają prawo bronić się przed stawianymi im zarzutami, że nie wykazywali skruchy w toku postępowania i korzystali z uprawnień procesowych do zadawania pytań osobom przesłuchiwanym. W przeciwnym razie doszłoby do naruszenia konstytucyjnego domniemania niewinności. Niewątpliwie natomiast stosunek prezentowany przez oskarżonych względem świadków, ich aroganckie zachowanie na rozprawie, próby wywierania nacisku na świadków, może wskazywać, że są oni osobami zdemoralizowanymi. Sąd a quo miał to jednak na uwadze, bowiem jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, uwzględnił negatywne opinie środowiskowe o oskarżonych, fakt ich uprzedniej karalności oraz niepowodzenia w resocjalizacji, przyjmując zwłaszcza przy wymiarze kary łącznej, że należy przeciwdziałać wytworzeniu się u oskarżonych przekonania o swojej bezkarności. Argumentacja przedstawiona w apelacji jest również nieprzekonująca, jeśli idzie o odwołanie się do względów prewencji generalnej. Skarżący również i tu odwoływał się do dość ogólnikowych stwierdzeń. Nie ulega wątpliwości, że przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności stanowią istotny problem społeczny. Prokurator nie dostrzega jednak, że wymierzenie surowszej kary nie rozwiąże problemu chronienia sprawców przestępstw przez ich ofiary, czy też obaw związanych z ujawnieniem przestępstwa i jego sprawców. Rzecz bowiem leży bardziej w dostępności i efektywności wsparcia udzielanego ofiarom i świadkom przez organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości, przede wszystkim zapewnienia im poczucia bezpieczeństwa, aby osoby te nie obawiały się negatywnych konsekwencji ze strony oskarżonych. W ocenie Sądu Apelacyjnego wymierzone oskarżonym kary w odpowiednim stopniu realizują dyrektywy prewencji generalnej. Apelujący nie dostrzega, że kara powinna nie tyle odstraszać potencjalnych sprawców przestępstw, lecz kształtować właściwe postawy w społeczeństwie, w tym przekonanie, że sprawcę przestępstwa spotyka właściwa (adekwatna) kara. Reasumując, stanowisko prokuratora w zakresie kary ma wybitnie polemiczny charakter, oparty na dążeniu do wymierzenia jak najsurowszych kar. Argumentacja jest jednak powierzchowna i pozbawiona siły przekonywania. W ocenie Sądu Apelacyjnego kary wymierzone oskarżonym stanowią sprawiedliwą odpłatę za przestępstwa, których się oni dopuścili, a jednocześnie będą one wystarczające dla osiągnięcia celów zapobiegawczych i wychowawczych względem oskarżonego oraz dla realizacji potrzeb w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. *** Mając na uwadze powyższe i jednocześnie nie dostrzegając okoliczności uzasadniających orzekanie poza granicami zaskarżenia i podniesionych zarzutów, Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Słupsku. *** W związku z tym, że wyrok Sądu Apelacyjnego kończy postępowanie, należało stosownie do art. 626 § 1 k.p.k. rozstrzygnąć o kosztach procesu za postępowanie odwoławcze. Sąd Apelacyjny na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 1184) oraz § 2 pkt 1 i 2, § 4 ust. 1 i 3, § 17 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 18) w zw. z § 11 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat a czynności adwokackie (Dz.U. poz. 1800 ze zm.) zasądził na rzecz adw. Z. K. z Kancelarii Adwokackiej w S. tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu J. C. w postępowaniu apelacyjnym z urzędu opłatę w kwocie 1.200 zł brutto oraz niezbędne wydatki poniesione przez obrońcę w kwocie 464 zł. Z kolei na podstawie art. 636 § 2 k.p.k. w zw. z art. 633 k.p.k. w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 6, art. 6 i art. 8 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (tekst jedn. Dz.U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 z późn. zm.) Sąd Apelacyjny zasądził od oskarżonych Z. T. i J. C. koszty sądowe za postępowanie odwoławcze w częściach związanych ze sprawą każdego z nich, w tym opłatę za drugą instancję w kwocie po 600 zł. Sytuacja majątkowa oskarżonych pozwala na obciążenie ich tymi kosztami, zaś apelacje wywiedzione przez ich obrońców były znacznie dalej idące niż apelacja prokuratora, co uzasadniało, aby ponieśli oni całość kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.