← Polska

II Ca 81/14

Sygnatura akt II Ca 81/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 kwietnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział II Cywilny-Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Grzegorz

§ 1k. c.

D. z maja 2012 r. przerwało zgodnie z art. 123 § 1 pkt 1 k.c. bieg przedawnienia. Jednocześnie w ocenie powódki zasadne jest przyznanie pierwszeństwa pokrzywdzonemu z wykorzystaniem instytucji uregulowanej w art. 5 k.c., jakkolwiek interpretacja tego przepisu dokonana przez Sąd Rejonowy nie wyłącza, wbrew twierdzeniom pozwanej, generalnie możliwości powoływania się przez jednostki samorządu terytorialnego na zarzut przedawnienia. Podkreślono, że w momencie składania pozwu, powódka nie była reprezentowana przez pełnomocnika i złożyła pozew we własnym imieniu, a pełnomocnik zaczął działać w jej imieniu już po odrzuceniu pozwu w stosunku do (...) w K.. Sąd I instancji przekonująco udowodnił zasadność skorzystania z art. 5 k.c. jako podstawy nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia podniesionego przez pozwaną. Sąd słusznie uwzględnił, iż szkoda była niezawiniona, wywołana działaniem ubezpieczyciela oraz należycie ocenił brak świadomości powódki co do podmiotu zobowiązanego do naprawienia szkody oraz fakt, iż pozwana jest jednostką samorządu terytorialnego, obciążoną szczególnym obowiązkiem dbania o stan dróg publicznych. Prawidłowo również Sąd dokonał stosunkowego rozdzielenia należnych kosztów postępowania poprzez umorzenie ich do wysokości kwoty niższej, i obciążył powódkę obowiązkiem zapłaty wynikłej różnicy. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie zastrzec należy, że Sąd Okręgowy w całej rozciągłości aprobuje i przyjmuje za własne prawidłowe i precyzyjne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji uznając, że nie ma potrzeby ponownego ich przytaczania w dalszych rozważaniach. Co do zasady są one między stronami niesporne. Ustalenia faktyczne oraz wyprowadzone na ich podstawie wnioski prawne w zakresie przyjęcia odpowiedzialności po stronie pozwanej Gminy Miejskiej K. za skutki wypadku, którego powódka doznała w dniu 10.06.2008 r., a także skutkujące przyznaniem powódce zadośćuczynienia w dodatkowej kwocie 10.000 zł w stosunku do już wypłaconej przez ubezpieczyciela strony pozwanej nie były objęte przedmiotem zaskarżenia którejkolwiek ze stron, w związku z czym nie podlegały rozważeniu przez Sąd odwoławczy pod kątem ich zasadności. Apelacja koncentruje się natomiast na zarzucie naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 5 k.c. przy ocenie skuteczności podniesionego przez stronę pozwaną- Gminę Miejską K. zarzutu przedawnienia roszczenia powódki i w konsekwencji naruszenia art. 117 § 2 k. c. poprzez nie uwzględnienie tego zarzutu. Niewątpliwie termin przedawnienia roszczenia zgłoszonego w pozwie wynika z art.

§ 1k. c.

i w ocenie Sądu odwoławczego brak jest podstaw do przyjęcia, jak tego chce w odpowiedzi na apelację powódka, iż termin 3 letni winien być liczony od momentu, gdy w toku niniejszego postępowania powódka dowiedziała się, iż zobowiązanym do naprawienia szkody nie jest jednostka organizacyjna (...), co skutkowało odrzuceniem pozwu względem tego podmiotu. Zdaniem Sądu odwoławczego, powódka kierując w dniu 10.10.2008 r. zawiadomienie o szkodzie oraz wezwanie do wypłaty odszkodowania i zadośćuczynienia do Zarządu Infrastruktury (...) i (...) w K. miała świadomość, iż droga, na której doszło do wypadku jest gminna i odpowiedzialność za skutki wypadku ponosi jednostka Gminy, jakkolwiek nieprawidłowo oznaczyła na tę chwilę stronę pozwaną. Sąd Okręgowy uznał, że zarzuty apelującej, która kwestionuje stanowisko Sądu I instancji, jakoby podniesienie przez nią zarzutu przedawnienia w okolicznościach niniejszej sprawy stanowiło nadużycie prawa, są bezzasadne. Zgodzić się trzeba ze skarżącą, iż przedawnienie roszczeń majątkowych służy pewności i stabilizacji przy likwidacji konfliktów prawnych. Nie ulega wątpliwości, że trzyletni okres przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, przewidziany w art.

§ 1zdanie pierwsze k.c.

ma funkcje dyscyplinujące poszkodowanego, aby nie zwlekał ze skorzystaniem z przysługujących mu praw, by dochodził roszczeń w warunkach umożliwiających zebranie dowodów, ich przeprowadzenie przez sąd i dokonanie oceny. Nie można jednak wymagać, aby strona od razu po wyrządzeniu szkody dochodziła swoich roszczeń najpierw w postępowaniu likwidacyjnym, jeśli sprawca podlega w tym zakresie ubezpieczeniu, a następnie na drodze sądowej. Nie ulega natomiast wątpliwości, iż zasady doświadczenia życiowego i racjonalnego myślenia nakazują najpierw dochodzić zapłaty od ubezpieczyciela, który zasadniczo jest gwarantem wypłaty dochodzonej kwoty, a dopiero potem alternatywnie kierować tożsame roszczenie do sprawcy szkody, od którego egzekucja uwzględnionych roszczeń może być utrudniona. Powódka miała zatem prawo po zakończeniu postępowania likwidacyjnego przed ubezpieczycielem złożyć pozew, w zakresie, w jakim jej roszczenie nie zostało dobrowolnie uwzględnione przeciwko sprawcy szkody oraz przeciwko ubezpieczycielowi, a w związku z wezwaniem jej do usunięcia braku zdolności sądowej po stronie sprawcy szkody, mogła ograniczyć powództwo do ubezpieczyciela. Faktu, iż powództwo wytoczyła w ostatnim dniu przed upływem terminu przedawnienia nie można ocenić w kontekście zgodności z zasadami współżycia społecznego, podobnie, jak nie można przesądzić, iż zgłoszenie terminu przedawnienia tuż przed zakończeniem postępowania toczącego się przed Sądem I instancji było dokonane z nieuzasadnionym opóźnieniem. Każda ze stron, zgłaszając swe roszczenia bądź zarzuty, korzystała ze swych uprawnień i działała w ich granicach. Jednakże całokształt okoliczności niniejszej sprawy, które dostrzegł Sąd Rejonowy i należycie uwzględnił wskazują, iż sytuacja procesowa i faktyczna, w której znalazła się powódka nosi cechy wyjątkowej, uzasadniającej zastosowanie przepisu art. 5 k. c. Zasadniczym argumentem przemawiającym za oceną zarzutu przedawnienia podniesionego przez Gminę Miejską K. jako sprzecznego z zasadami współżycia społecznego jest fakt, iż przy tak niskiej sumie gwarancyjnej, na jaką strona pozwana była ubezpieczona w Towarzystwie (...) S. A. i której zakresem objęte są skutki niniejszego wypadku powoduje, iż nie poinformowanie powódki na żadnym etapie postępowania, iż w związku z warunkami umowy ubezpieczenia istnieje ryzyko wyczerpania tej sumy gwarancyjnej i w konsekwencji uchylenia odpowiedzialności ubezpieczyciela, godzi w należytą ochronę poszkodowanych z winy podmiotów ubezpieczonych i nie odpowiada dyspozycji art. 16 ust. 3 ustawy o działalności ubezpieczeniowej z dnia 22 maja 2003 r., zgodnie z którym ubezpieczyciel zobowiązany jest informować poszkodowanych o możliwości dochodzenia na drodze sądowej tej części roszczeń, jaka nie została przez niego uwzględniona oraz powinien informować o wszelkich zagrożeniach i ograniczeniach, jakie są związane z dochodzeniem tych roszczeń. Zwrócić należy uwagę, iż Zarząd Infrastruktury (...) i (...) będący jednostką organizacyjną Gminy Miejskiej K., do którego powódka skierowała pierwotnie wezwanie do zapłaty wskazał, iż skuteczne jest dochodzenie tego roszczenia właśnie od ubezpieczyciela. Powyższe okoliczności doprowadziły do tego, że powódka wezwana na etapie postępowania sądowego do sprecyzowania strony pozwanej występującej obok ubezpieczyciela dokonała wyboru, iż dochodzi roszczenia wyłącznie od ubezpieczyciela. Nie miała bowiem obowiązku przewidywać, iż suma, na którą opiewało ubezpieczenie Gminy – będącej przecież organem władzy publicznej, nie zaś osoby prywatnej, uległa już wyczerpaniu, o czym dowiedziała się dopiero z pisma stanowiącego odpowiedź Towarzystwa (...) na pozew. Gdyby bowiem powódka została kiedykolwiek wcześniej poinformowana o warunkach ubezpieczenia, które istotnie wpływają na możliwość dochodzenia roszczeń z niej wynikających, z pewnością wykonałaby wezwanie Sądu poprzez właściwe określenie strony pozwanej – Gminy Miejskiej K.. Tymczasem uzyskawszy tę informację dopiero na rozprawie w dniu 8 maja 2012 r. z chwilą doręczenia odpisu odpowiedzi na pozew, powódka w dniu 29 maja 2012 r. dopozwała Gminę Miejską K.. Nastąpiło to wprawdzie po upływie 3 letniego terminu przedawnienia, jednak w ocenie Sądu, kluczowe znaczenie dla oceny zarzutu przedawnienia pod kątem przesłanek z art. 5 k. c. ma fakt, iż powódka nigdy wcześniej nie tylko nie została poinformowana o okolicznościach wpływających na wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela, lecz dodatkowo poprzez wskazanie jej ubezpieczyciela przez Zarząd Infrastruktury (...) i (...) została wprowadzona w błąd co do tego, iż umowa ubezpieczenia gwarantuje wypłatę dochodzonej przez nią kwoty. Niepoinformowanie powódki na wcześniejszym etapie o wyczerpaniu sumy ubezpieczenia doprowadziło do tego, że dopiero w maju 2012 r. powódka prawidłowo wezwała do procesu stronę pozwaną – Gminę Miejską K.. Powódka miała zatem podstawy, aby sądzić, iż poza kwestią wielkości szkody podlegającej udowodnieniu, która determinuje wysokość zadośćuczynienia, nie wystąpią żadne dodatkowe okoliczności powodujące ograniczenie, czy nawet wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela. Powódka nie miała także powodu przypuszczać, iż wskazanie Zarządu Infrastruktury (...) i (...) jako sprawcy szkody jest niewłaściwe, zważywszy że powyższa jednostka organizacyjna sama wskazywała w piśmie z dnia 23.10.2008 r. ( akta szkodowe ), iż ponosi odpowiedzialność za skutki przedmiotowego wypadku oraz powstała szkoda może znaleźć pokrycie w umowie ubezpieczenia łączącej ten podmiot z Towarzystwem (...) S.A. Biorąc pod uwagę, iż powódka dochodziła roszczenia od organu władzy publicznej oraz od profesjonalnego podmiotu w zakresie ubezpieczeń szkód majątkowych, miała prawo domniemywać, że po pierwsze kieruje roszczenie do właściwego podmiotu ( wobec braku odmiennego jego stanowiska, wręcz potwierdzenia przez ten podmiot jego odpowiedzialności w tym zakresie ), jak również, że nie istnieją jakiekolwiek nieprzewidziane okoliczności wpływające na wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela, albowiem co do zasady słuszne było podejście powódki – ugruntowane zasadami doświadczenia życiowego, że po stwierdzeniu przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, jej szkoda zostanie z pewnością wyrównana z sumy zagwarantowanej umową ubezpieczenia. Skutki upływu terminu dla skutecznego dochodzenia roszczenia względem Gminy Miejskiej K. nie mogą w tej sytuacji obarczać powódki, gdyż o powyższych danych każda ze stron pozwanych winna poinformować powódkę, która w niniejszym sporze występuje jako poszkodowana. Zaniedbania w tym zakresie nie są wynikiem braku dbałości o swoje interesy ze strony powódki. Odwołując się do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2006 r., wydanego w sprawie IV CK 367/05 ( baza LEX nr 371507) należy wskazać, że przy ocenie, czy zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa uwzględniać należy wszystkie okoliczności konkretnego przypadku, zachodzące tak po stronie zobowiązanego, jak i po stronie poszkodowanego. Dopuszczenie stosowania art. 5 k.c., jako obrony przeciwko zarzutowi przedawnienia jest z zasady wyjątkowe i pozostaje uzależnione od wykazania okoliczności mających taki charakter. Z kolei w uzasadnieniu wyroku z dnia 11 maja 2007 r., wydanego w sprawie I CSK 48/07 ( baza LEX nr 445215) Sąd Najwyższy wskazał, że po nowelizacji Kodeksu cywilnego, dokonanej ustawą z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 55, poz. 321), w orzecznictwie wyrażony został pogląd, że sąd może wyjątkowo nie uwzględnić upływu przedawnienia dochodzonego roszczenia, jeżeli podniesienie przez dłużnika zarzutu przedawnienia nastąpiło w okolicznościach objętych hipotezą art. 5 k.c.; innymi słowy, gdy nosi znamiona nadużycia prawa (zob. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 1993 r., III CZP 8/93, OSNCP 1993, nr 9, poz. 153 oraz z dnia 11 października 1996 r., III CZP 76/96, OSNC 1997, nr 2, poz. 16). Kontynuując ten kierunek wykładni, Sąd Najwyższy w późniejszych orzeczeniach podkreślał, że podniesienie zarzutu przedawnienia może być uznane za nadużycie prawa zupełnie wyjątkowo, że istotne znaczenie dla oceny tego zarzutu z punktu widzenia zasad współżycia społecznego może mieć czas opóźnienia w dochodzeniu roszczenia, oraz że stosowanie art. 5 k.c. musi zawsze opierać się na wszechstronnym rozważeniu całokształtu okoliczności rozpoznawanej sprawy (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 czerwca 2000 r., III CKN 522/99, niepubl., z dnia 28 czerwca 2000 r., IV CKN 278/00, niepubl., z dnia 27 czerwca 2001 r., II CKN 604/00, OSNC 2002, nr 3, poz. 32, z dnia 8 listopada 2002 r., III CKN 1115/00, niepubl., z dnia 2 kwietnia 2003 r., I CKN 204/01, niepubl., z dnia 7 listopada 2003 r., V CK 399/02, niepubl.). Z kolei w wyroku z dnia 16 listopada 2005 r., V CK 349/05 (niepubl.), Sąd Najwyższy przyjął, że powołanie się na zarzut przedawnienia może stanowić nadużycie prawa także wtedy, gdy zachowanie się dłużnika nie miało wpływu na upływ przedawnienia. Podobnie w wyroku z dnia 16 lutego 2006 r., IV CK 380/05 (niepubl.), podkreślił, że jakkolwiek powołanie się w związku z zarzutem przedawnienia na art. 5 k.c. może mieć miejsce tylko w wypadkach wyjątkowych, wyjątkowość ta może być związana z przyczynami dotyczącymi osoby dochodzącej roszczenia. Podsumowaniem prezentowanych poglądów jest natomiast stanowisko wyrażone w uzasadnieniu uchwały pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2006 r., III CZP 84/05 (OSNC 2006, nr 7-8, poz. 114), zgodnie z którym przy ocenie, czy zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa, rozstrzygające znaczenie mają okoliczności konkretnego wypadku, zachodzące po stronie poszkodowanego oraz osoby zobowiązanej do naprawienia szkody (por. wyrok SN z dnia 11 maja 2007 r., I CSK 48/07, opublikowany w Lex nr 445215). W szczególności ma znaczenie charakter uszczerbku, jakiego doznał poszkodowany, przyczyna opóźnienia w dochodzeniu roszczenia i czas jego trwania. Zasadnie Sąd Rejonowy ocenił, że w okolicznościach niniejszej sprawy decydującym argumentem jest fakt, iż powódka została wprowadzona w błąd co do prawidłowego oznaczenia strony odpowiedzialnej za skutki przedmiotowego wypadku oraz nie została powiadomiona o warunkach umowy ubezpieczenia, które powodowały niemożność dochodzenia rekompensaty szkody od ubezpieczyciela, pomimo spełnienia przesłanek do podwyższenia zadośćuczynienia uwzględnionego w postępowaniu likwidacyjnym. Dodatkowo czas opóźnienia w dochodzeniu roszczenia nie jest nadmierny, jeśli uwzględni się fakt, iż dopozwanie przez powódkę Gminy Miejskiej K. nastąpiło bez zbędnej zwłoki po otrzymaniu wiadomości od ubezpieczyciela, iż suma gwarancyjna uległa wyczerpaniu. Powódka wykazała zatem okoliczności usprawiedliwiające opóźnienie w dochodzeniu od Gminy Miejskiej K. roszczenia, które związane były z niewłaściwym postępowaniem każdego z pozwanych podmiotów. Jakkolwiek powódka uchybiła prawidłowemu pozwaniu w dniu 10.06.2011 r. Gminy Miejskiej K., co przynajmniej częściowo związane było z utrzymywaniem tego błędu przez Zarząd Infrastruktury (...) i (...) i Towarzystwo (...) S.A. w toku postępowania likwidacyjnego, to najpewniej rezygnacja z pozwania bezpośredniego sprawcy szkody nastąpiła na skutek racjonalnej kalkulacji, jeśli chodzi o możliwość pełnego zaspokojenia jej roszczeń finansowych przy założeniu, że nie istnieją żadne wyłączenia w tym zakresie. Taki sposób postępowania powódki jest zrozumiały i znajduje usprawiedliwienie w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy. Odnośnie rozstrzygnięcia o kosztach procesu, należy wskazać, że art. 100 k.p.c. wyraża zasadę kompensaty tych kosztów, która umożliwia sprawiedliwe ich rozdzielenie między stronami, w wypadku częściowego uwzględnienia żądań pozwu. Natomiast w zdaniu 2 przepis upoważnia sąd m.in. do obciążenia jednej strony całością kosztów, jeżeli określenie należnej powódce sumy zależało od oceny sądu. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmowano, iż wobec nie zamieszczenia w nim wzmianki o zadośćuczynieniu, nie ma zastosowania do zasądzenia zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 445 § 1 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego z 29 września 2000 r., V CKN 527/00, OSNC 2001/3/42 oraz z 18 listopada 2004 r., I CK 219/04, Lex nr 146356). Sąd Okręgowy wskazuje jednak, iż z uwagi na to, że na podstawie art. 445 § 1 k.c., sąd orzeka o odpowiedniej kwocie również według swojej oceny zastosowanie art. 100 zd. 2 k.p.c. nie jest w tych wypadkach wykluczone (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 10 marca 1972 r., II CZ 6/72, LEX nr 7072). Zastosowanie właściwej regulacji odnośnie kosztów postępowania w sprawach o zadośćuczynienie zależy od okoliczności konkretnego przypadku. Jednakże biorąc pod uwagę, iż w niniejszym postępowaniu odpowiedzialność strony pozwanej nie była w zasadzie kwestionowana przez strony, a wysokość przyznanego zadośćuczynienia podlegała ocenie Sądu zastosowanie winien mieć art. 100 zd. 2 k. p. c. Ponieważ rozstrzygnięcie zawarte w pkt IV zaskarżonego wyroku zostało zakwestionowane wyłącznie przez stronę pozwaną, Sąd nie mógł zmienić w tym zakresie orzeczenia na niekorzyść strony skarżącej, jakkolwiek rozstrzygnięcie to nie jest prawidłowe godząc w ideę ochrony praw powódki, które nie były sporne. Wobec tego żądanie strony skarżącej zmierzające do zmiany w tym zakresie orzeczenia poprzez podwyższenie kwoty należnej stronie pozwanej od powódki na skutek właściwego rozliczenia kosztów pomiędzy stronami nie zasługuje na akceptację. W okolicznościach niniejszej sprawy znajduje bowiem zastosowanie art. 100 zd. 2 k. p. c., a zatem w ogóle nie uwzględniające zwrotu kosztów stronie pozwanej od powódki. Rozstrzygnięcie o kosztach w trybie art. 100 zd. 2 k.p.c. ma charakter fakultatywny i tak jak samo roszczenie pozwu - ocenny. W niniejszej sprawie można zarzucić Sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 100 k.p.c. poprzez orzeczenie zgodnie ze zdaniem pierwszym tego przepisu poprzez wzajemne potrącenie kosztów stron podlegających zwrotowi i w efekcie zobowiązaniem powódki do zwrotu różnicy na rzecz strony pozwanej w sytuacji, gdy powódka wygrała sprawę co do zasady, a jedynie uległa w zakresie częściowej wysokości zgłoszonego roszczenia, co faktycznie winno skutkować zastosowaniem art. 100 zd. 2 k. p. c. prowadzącym do nie obciążania powódki kosztami procesu jako strony wygrywającej co do zasady proces. Niemniej, jak już wspomniano, nie można zmienić orzeczenia w tym zakresie na niekorzyść strony skarżącej; jednak nie ma podstaw do uwzględnienia argumentów pozwanego. W tych okolicznościach apelacja strony pozwanej podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k. p. c . W pkt 1 na zasadzie art. 351 § 1 i 3 k. p. c. Sąd sprostował oczywistą niedokładność zawartą w sentencji i komparycji zaskarżonego wyroku poprzez wpisanie w miejsce strony pozwanej „ Gminy Miejskiej K. – Zakładu (...) „ oznaczenia (...) Miejska (...) uznając, iż nie ma znaczenia wskazanie dokładnej jednostki organizacyjnej, do której zadań wykonywanych w ramach działalności jednostki samorządu terytorialnego należy zarząd dróg gminnych, co ma jedynie znaczenie porządkowe w ramach wewnętrznego podziału organizacyjnego tej jednostki. Bez wątpienia natomiast stroną pozwaną jest Gmina Miejska K. i takie winno być jej prawidłowe określenie. Odnośnie kosztów postępowania odwoławczego ( pkt 3 ) Sąd na podstawie art. 98 § 1 k. p. c. w zw. z §6 pkt 4 w zw. z § 13 ust 1 pkt. 1 rozporządzenia z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu ( Dz.U.2013.461 ) zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki – wygrywającej w Sądzie II instancji poniesione przez nią koszty obejmujące wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika. Ref. SSR P. K.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.