k.c., postanowienia umowy zawarte z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Uznanie klauzuli umownej za abuzywną prowadzi zatem do przyjęcia, że postanowienie jest bezskuteczne w stosunku do stron umowy. Postanowienie takie nie jest zatem nieważne, lecz nieistniejące, a umowa wiąże strony w pozostałym zakresie, o ile eliminacja takiego zapisu w świetle orzecznictwa TSUE (np. wyroku w sprawie C-260/18) nie prowadziłaby do nieważności umowy, która bez postanowień uznanych za nieuczciwe nie mogłaby nadal obowiązywać. Powodowie swoje żądanie wywodzili z twierdzenia, że postanowienia umowy kredytowej dotyczące indeksacji kwoty kredytu do waluty obcej CHF stanowiły niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu powołanego przepisu. W pierwszej jednak kolejności – ze względu na stanowisko powodów wyrażone w złożonym przez nich pisemnym oświadczeniu – należało zbadać, czy przedmiotowa umowa jest umową ważną w świetle obowiązujących w dacie jej zawarcia przepisów ewentualnie, czy nie narusza zasad współżycia społecznego (art. 58 k.c.). Oczywistym jest bowiem, że o ewentualnej abuzywności klauzul umownych możemy mówić jedynie w przypadku ważnej umowy. Jak wskazano w pisemnym uzasadnieniu, bezspornie umowa zawarta między stronami (powodami a stroną pozwaną) jest umową o kredyt bankowy. Jak stanowi przepis art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. Prawo bankowe (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r., poz. 1896 ze zm., dalej jako prawo bankowe), przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Na podstawie art. 69 ust. 5 prawa bankowego przez umowę kredytową winna być uregulowana kwestia wysokości oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, przy czym dopuszczalne jest ustalenie zmiennego oprocentowania kredytu. Umowa zawarta między stronami zawiera bezspornie wszystkie wyżej wskazane elementy. Z treści umowy z dnia 20 października 2008r. wynika, że strona pozwana udzieliła powodom kredytu w wysokości 248.958,33 zł, nominowanego do CHF, przy czym kwota kredytu została wypłacona w złotówkach. Rozkład wzajemnych obowiązków stron zastrzeżony w tej umowie jest typowy dla umowy kredytowej i odpowiada wprost jej definicji – bank oddaje powodom do dyspozycji kwotę wyrażoną w złotych, przy czym jej wysokość w dniu wydania jest określana według kursu waluty obcej, zaś powodowie obowiązani są jest zwrócić kapitał kredytu i zapłacić odsetki naliczone według zmiennej stopy procentowej zależnej od stopy procentowej LIBOR 6M dla CHF. Brak jest zatem jakichkolwiek podstaw, by kwestionować dopuszczalność tego rodzaju konstrukcji prawnej. Powyższe potwierdził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 29 kwietnia 2015r. w sprawie o sygn. akt V CSK 445/14 (Lex nr 1751291) wskazując, że dopuszczalne jest ułożenie stosunku prawnego w taki sposób, że strony ustalą w umowie inną walutę zobowiązania i inną walutę wykonania zobowiązania. Strony mogą zatem ustalić jako walutę zobowiązania (wierzytelności) walutę obcą, a jako walutę wykonania tego zobowiązania (spłaty wierzytelności) walutę polską. Wspomniany powyżej art. 69 prawa bankowego statuuje, że waluty samego kredytu oraz waluta jego spłaty nie muszą być tożsame. Za dopuszczalnością kredytów waloryzowanych Sąd Najwyższy opowiedział się także w wyroku z 22 stycznia 2016 roku (sygn. akt I CSK 1049/14, Legalis). Uzasadnienie wymienionego wyroku wyjaśnia, że umowa kredytu waloryzowanego mieści się, w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353
ustawodawca określił bowiem sankcję w postaci częściowej bezskuteczności czynności prawnej, a jej treść jest odmienna od ogólnej regulacji ujętej w przepisie art. 58 § 3 k.c. Przepis art.
stanowi bowiem, iż jeżeli postanowienie umowy - zgodnie z § 1 - nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Oznacza to, że niedozwolone postanowienia umowne są nieskuteczne, przy czym brak ich mocy wiążącej z reguły nie ma wpływu na skuteczność umowy (lub wzorca), gdyż szczególna regulacja dla umów konsumenckich nie przewiduje możliwości oceny, czy bez tych postanowień strony zawarłyby umowę. Zatem, nawet gdyby hipotetycznie uznać, iż obciążenie powódki kosztami związanymi z indeksacją kredytu, a nadto opłatami opisanymi w pozwie, miało charakter postanowienia niedozwolonego, to i tak nie miałoby to żadnego wpływu na moc wiążącą pozostałej części umowy. Należało dalej wskazać, że w doktrynie za postanowienia nieuzgodnione indywidualnie uznaje się postanowienia, które nie były przedmiotem pertraktacji pomiędzy stronami bądź też, gdy umowa była zawierana z użyciem wzorca umownego i kwalifikowane postanowienie albo jest tylko elementem tego wzorca, albo zostało przyjęte do umowy z wzorca umownego. Należy również uznać za postanowienia nieuzgodnione indywidualnie te, które wiążą konsumenta na mocy art. 384 k.c., nie zostały bowiem objęte konsensusem stron (por. A. Olejniczak, Komentarz do art.
Kodeksu cywilnego [w:] „Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część ogólna.”, pod red. Kidyba A.). Jak wynika z materiału dowodowego zebranego w sprawie, projekt zawieranej umowy został przygotowany w całości przez stronę pozwaną. Z przesłuchania powodów, a także zeznań świadka D. K. wynika, że zasadnicze warunki umowy kredytu hipotecznego w (...) Bank S.A. nie były poddawane negocjacjom. Nie budzi przy tym wątpliwości, że brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez powodów postanowień umownych dotyczących indeksacji wynika już z samego charakteru zawartej umowy - opartej o treść stosowanego przez stronę pozwaną wzorca umownego oraz regulaminu. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu i okresem kredytowania. Sam fakt podpisania umowy, według przygotowanego odgórnie wzorca nie stanowi o indywidualnych uzgodnieniach, a strona pozwana nie wykazała przy tym innymi dowodami, aby były to postanowienia uzgodnione indywidualnie – mimo że z art. 385 § 4 k.c., ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym. Sąd Rejonowy podzielił dominujące w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowisko, że klauzula indeksacyjna zawarta w umowie kredytowej nie może być uznana za określającą główne świadczenie stron, ponieważ kształtuje jedynie dodatkowy, umowny mechanizm indeksacyjny głównych świadczeń (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2005r. I CK 690/04 2 lutego 2015 r., I CSK 257/14; wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; wyrok Sądu Najwyższego z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; wyrok Sądu Najwyższego z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16,). W orzecznictwie Sądu Najwyższego trafnie zwrócono uwagę na to, że umowna klauzula waloryzacyjna nie jest objęta wyłączeniem zawartym w art.
Klauzula taka nie określa bowiem bezpośrednio świadczenia głównego, a wprowadza jedynie umowny reżim jego podwyższenia. Cel abstrakcyjnej kontroli postanowień wzorców umownych nie przemawia za szerokim rozumieniem formuły "postanowień określających główne świadczenie stron". Zawarta zatem w umowie klauzula przewidująca indeksację kwoty udzielonego kredytu do CHF podlegała zatem kontroli w ramach art.
Uznanie konkretnej klauzuli za niedozwoloną wymaga stwierdzenia łącznego wystąpienia obu przesłanek – „sprzeczności z dobrymi obyczajami” oraz „rażącego naruszenia interesów konsumenta”. (por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12). Dobre obyczaje są w zasadzie równoważnikiem pojęcia „zasad współżycia społecznego”, jako że zgodnie z utrwaloną judykaturą do zasad tych zalicza się tylko pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami (por. Cz. Żuławska, Komentarz do art.
Kodeksu cywilnego [w:] „Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. T. 1-2.”, pod red. Bieniek G.). Klauzula ta nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron. Istotą dobrych obyczajów jest szeroko rozumiany szacunek do drugiego człowieka, wskutek czego sprzeczne z nimi są działania wykorzystujące m.in. niewiedzę, brak doświadczenia drugiej strony, naruszanie zasady równorzędności stron (por. Zagrobelny, uwagi do art.
k.c. [w:] „Kodeks cywilny. Komentarz.”, pod red. Gniewek E., Machnikowski P.). Celem tej klauzuli generalnej jest rozszerzenie granic swobody sędziowskiej w orzekaniu, a uznanie postanowień umowy lub wzorca za sprzeczny z dobrymi obyczajami nie polega na wskazaniu jaki „dobry obyczaj” został naruszony (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05). Z kolei przesłanka rażącego naruszenia interesów konsumenta winna być rozumiana szeroko. Interesem jest nie tylko kwestia ekonomiczna, ale również należy przez to rozumieć zdrowie konsumenta (i jego bliskich), jego czas czy ewentualną dezorganizację toku życia, tak osobistego jak i zawodowego (por. Cz. Żuławska, Komentarz do art. 385
k.c.) ex tunc i ex lege, w związku z czym podlega usunięciu z umowy, która w pozostałej części wiąże strony (art.
W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę brak jest możliwości zastępowania przez sąd postanowień umownych uznanych za abuzywne innymi postanowieniami, chyba że po usunięciu z umowy postanowień abuzywnych umowa nie może dalej obowiązywać, co uzasadniać może zastąpienie ich przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (por. wyrok TSUE z dnia 14 czerwca 2012 r., sygn. akt C - 618/10, wyrok TSUE z dnia 30 kwietnia 2014 r., sygn. akt C - 26/13). Jednocześnie, jak wynika ze stanowiska wyrażonego w wyroku TSUE z dnia 3 października 2019r. w sprawie C - 260/18, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, by sąd krajowy miał możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie, gdy strony danej umowy wyrażą na to zgodę, przy czym możliwość ta ograniczona jest do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając konsumenta na szczególnie dotkliwe skutki tak, że ten ostatni zostałby ukarany. W świetle tych rozważań wskazać należy, iż w prawie polskim brak jest odpowiednich przepisów dyspozytywnych określających zasady waloryzacji walutowej w umowach kredytowych. W cytowanym wyżej wyroku TSUE stwierdził nadto, że powołany art. 6 ust 1 drugi człon zdania dyrektywy 93/13 sam w sobie nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie – zgodnie z prawem Unii Europejskiej – krajowemu porządkowi prawnemu. Oznacza to, w świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym, że w konkretnej sytuacji należy zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały unieważnione. Oceniając zasadność żądania powodów Sąd Rejonowy miał na względzie, że ideą dokonania nowelizacji prawa bankowego ustawą z dnia 29 lipca 2011r. było utrzymanie funkcjonujących na rynku kredytów denominowanych według nowych zasad. Do prawa bankowego został wprowadzony m.in. art. 69 ust. 2 pkt 4a, zgodnie z którym umowa kredytu powinna określać w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. W myśl art. 4 noweli w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy (co nastąpiło w dniu 26 sierpnia 2011 r.) ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. W rezultacie ustawodawca wprowadził narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych (zob. wyrok SN z 19.03.2015 r., IV CSK 362/14, LEX nr 1663827). W tym zakresie Sąd Rejonowy przychylił się do stanowiska strony pozwanej, w myśl którego od daty wejścia w życie nowelizacji ustawy – prawo bankowe, tj. 26 sierpnia 2011r. nie można mówić o braku podstaw do przeliczania waluty, gdyż kredytobiorcy mogli wystąpić do banku o sprecyzowanie w umowie zasad ustalania kursów walut obcych albo spłacać kredyt bezpośrednio w walucie obcej, a zatem z pominięciem ustalonego przez bank kursu, co przecież kwestionowali w przedmiotowym postępowaniu. Podsumowując powyższe, Sąd Rejonowy w przedmiotowym postępowaniu uznał, że kwestionowane przez powodów zapisy umowne zawarte w umowie kredytu hipotecznego z dnia 20 października 2008r. w zakresie klauzuli waloryzacyjnej w istocie były abuzywne, jednak jedynie do daty wejścia w życie nowelizacji prawa bankowego, tj. 26 sierpnia 2011r., powodowie mogą się na to skutecznie powołać. Po tym czasie powoływanie się na abuzywność zapisów, w ocenie Sądu, stanowiłoby nadużycie, bowiem powodowie dysponowali narzędziem, które umożliwiało im pominięcie kwestionowanej procedury waloryzacji raty kredytu i samowolnego ustalania przez pozwany bank wysokości kursu waluty w oparciu o nieobiektywne przesłanki. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 marca 2015r. w sprawie o sygn. IV CSK 362/14 stwierdził, że mocą ustawy z dnia 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, ustawodawca wprowadził narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia i tym samym abuzywność tych postanowień została w tym zakresie usunięta. Tym samym Sąd I instancji uznał, że za obiektywne należało uznać zastosowanie przy dokonaniu rozliczenia wpłat poczynionych przez powodów w okresie od 16 grudnia 2008r. do 2 sierpnia 2011r. kursu kupna i sprzedaży Narodowego Banku Polskiego jako współczynnika obiektywnego, ustalanego na podstawie kursów poszczególnych podmiotów bankowych, a przy tym kursu, na który powoływali się powodowie w trakcie swojego przesłuchania zarzucając jednostronność jego ustalenia przez pozwany bank. W tym celu Sąd skorzystał z wniosków płynących z opinii biegłej sądowej M. M., która zgodnie ze zleceniem Sądu, a tym samym terami dowodowymi sprecyzowanymi przez strony postępowania, dokonała wyliczeń nadpłat, jakich powodowie dokonali wobec wyeliminowania niedozwolonych klauzul waloryzacyjnych w okresie od uruchomienia kredytu do dnia wejścia 26 sierpnia 2011r. Z poczynionych przez Sąd ustaleń, dokonanych w oparciu o zestawienie rozliczenia wpłat zawartych z opinii biegłej, wynika, iż w omawianym okresie powodowie dokonali nadpłaty w łącznej kwocie 2.050,68 zł i tę kwotę należało zasądzić solidarnie na ich rzecz od strony pozwanej, o czym orzeczono w punkcie I sentencji wyroku. Dalej idące roszczenie należało zatem oddalić jako bezzasadne, czemu Sąd Rejonowy dał wyraz w punkcie II wyroku. O odsetkach Sąd I instancji orzekł w oparciu o treść art. 481 § 1 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zgodnie z art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Powodowie wezwali stronę pozwaną do spełnienia świadczenia na etapie przedsądowym pismem z dnia 24 lutego 2017r. Pismo zostało odebrane przez stronę pozwaną w dniu 2 marca 2017r., a wobec odmowy spełnienia świadczenia, od tej daty należało przyznać odsetki od zarządzonej na rzecz powodów kwoty, o czym orzeczono w punkcie I. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania jak w punkcie III sentencji wyroku zapadło w oparciu o przepis art. 100 zd. pierwsze k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Żądanie powodów zostało uwzględnione w 5%, w sytuacji, gdy strona powodowa domagała się zasądzenia kwoty 47.209,46 zł, zaś Sąd uwzględnił powództwo do kwoty 2.050,68 zł. Powodowie ponieśli koszty postępowania w łącznej kwocie 6.248 zł, na którą złożyły się: opłata sądowa od pozwu w kwocie 2.631 zł, kwota 17 zł stanowiącą opłatę skarbową od pełnomocnictwa oraz kwotę 3.600 zł tytułem zwrotu wynagrodzenia pełnomocnika będącego radcą prawnym, po myśli przepisu § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie Strona pozwana zaś poniosła w niniejszej sprawie koszty w wysokości 5.617 zł, w tym kwotę 3.600 zł wynagrodzenia swego pełnomocnika wraz z opłata skarbową od udzielonego pełnomocnictwa w kwocie 17 zł oraz kwotę 2.000 zł tytułem wykorzystanej w całości zaliczki na poczet opinii biegłej sądowej. Mając na uwadze powyższe, należy wskazać, że powodom przysługiwałby zatem zwrot kosztów w wysokości 312,40zł (5 % z kwoty 6.248 zł), natomiast stronie pozwanej 5.336,15 zł (95 % z kwoty 5.617 zł). Po wzajemnej kompensacji poniesionych kosztów, powodowie winni zwrócić solidarnie na rzecz strony pozwanej kwotę 5.023,75 zł o czym Sąd orzekł w punkcie III wyroku. Stosownie do art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r., poz. 755 z późn. zm., dalej jako u.k.s.c.) kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Na mocy zaś art. 83 ust. 2 u.k.s.c. w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie sąd orzeka o poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa wydatkach, stosując odpowiednio przepisy art. 113 tej ustawy. Mając na uwadze wynik postępowania, Sąd Rejonowy nakazał uiścić na rzecz Skarbu Państwa powodom kwotę 758,54 zł tytułem brakujących wydatków związanych z wynagrodzeniem biegłej, tymczasowo pokrytych ze środków Skarbu Państwa (punkt IV wyroku). Apelację od powyższego wyroku wywiedli powodowie, zaskarżając go w części, tj. w zakresie punktów II, III i IV. Apelujący zarzucili naruszenie: 1/ przepisów prawa materialnego, a to przez stwierdzenie, że mogą skutecznie powoływać się na abuzywność klauzuli waloryzacyjnej jedynie w okresie do 26 sierpnia 2011r., tj. do wejścia w życie przepisów ustawy antyspreadowej, a po tej dacie stanowi to nadużycie prawa albowiem możliwe rozwiązania wynikające z art. 69 ust. 2 pkt. 4a i art. 75b Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej, przewidujące możliwość spłaty kredytu w walucie indeksacji, nie uchyliły niedozwolonego charakteru wskazanych zapisów umowy i możliwości powoływania się na ich abuzywność również po ich wejściu w życie; art. 358§ 1 i 2 k.c. przez błędne zastosowanie kursu kupna i sprzedaży CHF NBP i zasądzenie jedynie różnicy sumy rat pobranych przez pozwany Bank w okresie od 16 grudnia 2008r. do 2 sierpnia 2011r. i sumy tychże rat wyliczonych z pominięciem mechanizmu indeksacji pomimo, że wskazany przepis wszedł w życie po zawarciu ocenianej umowy, co oznacza według skarżących, iż umowa winna zostać uznana za wiążącą z wyeliminowaniem postanowień abuzywnych i z oprocentowaniem w niej przewidzianym ( w stawce Libor) bądź uznana za nieważną; przez pominięcie stanowiska powodów, zgodnie z którym niemożliwe jest dalsze wykonywanie umowy, co prowadzi do oceny jej nieważności, rodzącej skutek w postaci roszczenia o zwrot świadczenia spełnionego jako nienależne; 2/ przepisu prawa procesowego w postaci art. 321 k.p.c. poprzez zastąpienie abuzywnych postanowień umowy mechanizmem indeksacji według średniego kursu NBP pomimo braku stosownego żądania po stronie powodów. Formułując powyższe zarzuty, powodowie domagali się zmiany zaskarżonego wyroku w punkcie II poprzez zasądzenie na ich rzecz solidarnie od strony pozwanej dalszej kwoty 17031,19 zł. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 2 marca 2017r. oraz zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki dalszej kwoty 28127,59 zł. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 2 marca 2017r.; zmiany zaskarżonego wyroku w punkcie III poprzez zasądzenie na ich rzecz od strony pozwanej solidarnie kosztów procesu za I instancję; zmiany tego wyroku w punkcie IV poprzez jego uchylenie. Żądali również zasądzenia na ich rzecz solidarnie od strony pozwanej kosztów postepowania apelacyjnego. W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie na jej rzecz od powodów kosztów postępowania apelacyjnego. Dodatkowo wniosła o przeprowadzenie rozprawy apelacyjnej. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powodów okazała się uzasadniona, co skutkowało jej uwzględnieniem. W pierwszej kolejności wskazać należało, iż kontrola instancyjna zaskarżonego rozstrzygnięcia doprowadziła do akceptacji ustaleń poczynionych przez Sąd I instancji oraz uznania, iż częściowo uwzględniając roszczenie powodów, Sąd Rejonowy rozstrzygnął zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa procesowego, w szczególności mając na względzie reguły dowodzenia w procesie cywilnym i materiał dowodowy zaoferowany przez strony. W konsekwencji Sąd Okręgowy podzielił te ustalenia, czyniąc je podstawą swego orzeczenia choć jednocześnie wysnuł odmienne niż Sąd I instancji wnioski prawne, co skutkuje ograniczeniem uzasadnienia wyroku Sądu Odwoławczego, stosownie do dyspozycji art. 387 § 2 1 k. p. c. Przechodząc bezpośrednio do oceny zarzutów apelacyjnych, wskazać na wstępie należy, mając na względzie przyjęty przez stronę skarżącą porządek zarzutów, że kontrola ewentualnej wadliwości poczynionych przez Sąd meriti ustaleń faktycznych, winna być poprzedzona analizą oceny zebranego materiału dowodowego. W zakresie wykazywania określonych uchybień postępowania dowodowego funkcjonuje bowiem swoista gradacja. Najpierw dowody powinny być prawidłowo zebrane, następnie ocenione przy uwzględnieniu zasad wynikających z treści art. 233 § 1 k.p.c., finalnie zaś powinny być na ich podstawie poczynione ustalenia faktyczne. Skuteczne zgłoszenie zarzutu dotyczącego naruszenia prawa materialnego wchodzi więc w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony przez Sąd I instancji stan faktyczny, będący podstawą zaskarżonego wyroku, nie budzi zastrzeżeń. Innymi słowy, prawidłowość zastosowania lub wykładni prawa materialnego może być właściwie oceniona jedynie na kanwie niewadliwie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Niezależnie od powyższego, treść zaskarżenia wymaga odniesienia się w pierwszym rzędzie do sformułowanych przez stronę skarżącą zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego, którymi Sąd Odwoławczy był związany. Zarzuty te w całości okazały się chybione. Sąd I instancji nie dopuścił się naruszenia regulacji art. 321§ 1 k.p.c. poprzez orzeczenie o przedmiocie, który nie był objęty żądaniem. Skarżący wadliwie utożsamiają zastosowany przez Sąd Rejonowy mechanizm indeksacji, odwołujący się do kursów kupna i sprzedaży CHF stosowanych przez NBP w okresie od 16 grudnia 2008. do 2 sierpnia 2011r., w wyniku zastąpienia postanowień umownych uznanych za abuzywne wskazanym miernikiem indeksacji, z orzeczeniem o przedmiocie, który nie był objęty żądaniem pozwu. Tymczasem, analizując treść pozwu, w uzasadnieniu którego powodowie, reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika, wskazywali na istniejące po ich stronie roszczenie z tytułu nienależnie spełnionego na rzecz pozwanego Banku świadczenia w postaci nadpłaty rat kapitałowo- odsetkowych, nie sposób pominąć, iż z powołaniem się na regulację art. 385
kc ). Nieważnością w takim przypadku, co wymaga podkreślenia, jest objęta ta część zobowiązania, która pozostała po przeprowadzeniu procesu eliminacji z umowy klauzul niedozwolonych. Ostatecznie Sąd I instancji poddał przedmiotową umowę ocenie również z tego punktu widzenia i w tej części jego rozważania nie budzą zastrzeżeń choć ostatecznie wysnute wnioski uznać należało za nieprawidłowe. W tym miejscu podkreślić należy, że prawna ocena różnych aspektów związanych z kredytami tzw. walutowymi (tzn. indeksowanymi lub dominowanymi do waluty innej niż waluta kraju kredytobiorcy) podlegała ewolucji, wraz z narastającymi problemami związanymi z ekspozycją tego rodzaju kredytów na znaczne perturbacje rynku walutowego w związku z kryzysem finansowym z lat 2008 – 2011. Ewolucja taka dotyczyła także stanowiska judykatury. Niemniej, z biegiem czasu, szczególnie w związku z zapadaniem kolejnych wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przesądzone zostało w jakich zasadniczych kierunkach powinna podążać wykładnia i stosowania prawa sądów krajowych w sprawach dotyczących różnych pojawiających się kwestii związanych z kredytami tzw. walutowymi. I tak, przesądzone obecnie zostało, że tego rodzaju walutowe klauzule waloryzacyjne, jakie przyjęto w umowie stron, obejmujące ustalenie wysokości samego świadczenia a także sposób przeliczenia spłat kredytu na walutę obcą, określają świadczenie główne stron umowy, w rozumieniu przepisu art.
wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 4 kwietnia 2019 r. w sprawie III CSK 159/17; z dnia 9 maja 2019 r. w sprawie I CSK 242/18; z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382, a także wyroki: z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13 oraz z dnia 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16). W tym zatem zakresie stanowisko Sądu Rejonowego, oparte na odwołaniu się do dawniejszego, nieaktualnego już orzecznictwa Sądu Najwyższego wymagało weryfikacji. Nie ulega przy tym wątpliwości, jak prawidłowo przyjął Sąd Rejonowy, że w umowie stron postanowienia dotyczące sposobu indeksacji zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. Polegało to na tym, że przy przeliczaniu świadczeń, zarówno określających kwotę przyznanego kredytu w walucie krajowej, jak i wysokość spłaty rat kredytowych odwołano się tam do „kursów obowiązujących w Banku” w dniu uruchamiania kolejnych transz kredytu, ustalanych wyłącznie przez pozwanego, bez wskazania jakichkolwiek obiektywnych parametrów ekonomicznych, rynkowych itp., mogących wpływać na wysokość kursu. Z kolei utrwalona w orzecznictwie jest wykładnia, zgodnie z którą postanowienia umowne, uzależniające warunki waloryzacji (indeksacji) świadczenia pieniężnego wyłącznie od woli banku należy uznać za nieuczciwe (niedozwolone, abuzywne) w rozumieniu art.
kc , jako kształtujące prawa i obowiązki konsumenta – kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, przede wszystkim przez wykorzystywanie pozycji dominującej przedsiębiorcy i naruszanie równowagi kontraktowej. Dotyczy to w szczególności odwołania się, jak w rozpoznawanej sprawie, w klauzuli umownej do kursów walut zawartych w tabeli banku, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Tego rodzaju klauzule uznać należy za nietransparentne, pozostawiające pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczające kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszające równorzędność stron (wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 8 września 2016 r. w sprawie II CSK 750/15, z dnia 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18; z dnia 4 kwietnia 2019 r. w sprawie III CSK 159/17, OSP, z. 12 z 2019 r., poz. 115, z dnia 29 października 2019 r. w sprawie IV CSK 309/18, OSNC, z. 7-8 z 2020 r., poz. 64, z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18). Dodać należy, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Bez istotnego znaczenia jest zatem w jaki sposób pozwany faktycznie ustalał kurs wymiany i czy w tym zakresie stosował się do obiektywnych kryteriów ekonomicznych (por. uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. w sprawie III CZP 29/17, OSNC, z. 1 z 2029 r., poz. 2). Prawidłowo w tej sytuacji uznał Sąd I instancji, że już z powyższych przyczyn postanowienia umów stron dotyczące indeksowania kredytu do waluty obcej w postaci franka szwajcarskiego stanowiły klauzulę niedozwoloną (abuzywną), a więc niewiążącą powodów z uwagi na treść przepisu art.
, zaś formułowane przez stronę pozwaną zarzuty naruszenia niniejszego art.
k.c., art.
w zw. z art. 385 2 k.c., art. 58 §1 k.c. w zw. z art.
nie zasługiwały na aprobatę. Sąd Okręgowy podziela natomiast stanowisko autora apelacji, iż Sąd Rejonowy nietrafnie przyjął, że po wyeliminowaniu przedmiotowej klauzuli, umowa może dalej istnieć mimo pozbawienia jej istotnego przedmiotowo elementu konstrukcyjnego, co winno pociągać za sobą stwierdzenie jej nieważności (we wskazanym wyżej znaczeniu). Przede wszystkim nie ma podstaw do przyjęcia, aby po eliminacji z umów elementu ryzyka walutowego mogły one funkcjonować jako umowy kredytu złotowego z jednoczesnym oprocentowaniem umownym, tzn. według stawki LIBOR, stosowanej w obrocie wyłącznie dla kredytów walutowych. Po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC, Nr 11 z 2016 r., poz. 134 oraz z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18). W ocenie Sądu Odwoławczego nie zasługuje także na uwzględnienie argumentacja Sądu I instancji, zgodnie z którą wyeliminowanie niedozwolonej klauzuli walutowej powinno skutkować zastąpieniem na podstawie powoływanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przepisów prawa materialnego (przede wszystkim art. 358 § 2 kc ), innymi postanowieniami, które pozwolą na utrzymanie ważności i kontynuowanie umowy kredytu. W świetle celów dyrektywy 93/13 (w szczególności prewencyjnych i zniechęcających przedsiębiorców do stosowania niedozwolonych klauzul umownych) oraz wprowadzonych na jej podstawie adekwatnych uregulowań prawa krajowego o ochronie konsumentów utrwaliło się w judykaturze wykładnia, zgodnie z którą niedopuszczalne byłoby, bez wyraźnej zgody konsumenta, a tym bardziej wbrew jego woli, czy to na podstawie wykładni oświadczeń woli, zwyczajów, zasad słuszności, czy też przy zastosowaniu ogólnych przepisów o charakterze dyspozytywnym, zastępowanie przez sąd krajowy uznanych za nieuczciwe warunków umowy innymi postanowieniami, w celu utrzymania skuteczności (ważności) kontraktu, choćby nawet miało to nastąpić z korzyścią dla konsumenta (por. np. wyroki TSUE: z dnia 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20 a także wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 7 listopada 2019 r. w sprawie IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). Pozostając przy argumentacji odnoszącej się do nieważności spornej umowy, jako konsekwencji stwierdzenia abuzywności jej zapisów, podkreślić trzeba, że nieważność bezwzględna jest najdalej idącą sankcją wadliwości czynności prawnej powodującą, że dokonana czynność prawna nie wywołuje skutków prawnych zamierzonych przez strony. Innymi słowy czynność dotknięta tą wadą nie wywołuje skutków z mocy prawa i to od chwili jej dokonania. Intencją Sądu i instancji przy ocenie wskazanego zagadnienia było przy tym wykazanie, że zastosowanie sankcji nieważności w niniejszej sytuacji było wyłączone przez wzgląd na fakt, iż mimo wyeliminowania abuzywnych postanowień umowa może obowiązywać w pozostałym zakresie. Z takim stanowiskiem nie sposób było się zgodzić. Podobnie jak z twierdzeniem, że sporna umowa może być nadal wykonywana z odesłaniem do kursu średniego NBP. W judykaturze prezentowany jest bowiem pogląd, iż w zbiegu z innymi "łagodniejszymi" sankcjami sankcja nieważności znajdzie zawsze zastosowanie. (tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 13.12.2018 r., sygn. VI ACa 744/18). Jak trafnie skonstatował więc autor apelacji- wbrew stanowisku Sądu I instancji- zastosowana w spornej umowie konstrukcja nominacji do kursu franka szwajcarskiego obarczona była wadą, która ostatecznie zdyskwalifikowała całą umowę, gdyż doprowadziła do jej nieważności. Kontrola postanowień umowy i zasad dotyczących określania kursów waluty nominacyjnej, stosowanych do wyliczenia salda kredytu oraz wysokości rat kapitałowo- odsetkowych przeprowadzona pod kątem przesłanek z art. 58 § 1 k.c. nie mogła doprowadzić więc do innego wniosku, jak ten że są one sprzeczne z ustawą jako ukształtowane z naruszeniem właściwości (natury) stosunku prawnego. Nie ulega zatem wątpliwości, że przyczyna nieważności kontraktu istniała z mocy prawa, a zatem od chwili zawarcia niniejszej umowy. Z uwagi zatem na fakt, że dyskwalifikacji podlegał cały mechanizm denominacji w kształcie przyjętym w wiążącej strony umowie, nie wydaje się konieczne, a nawet możliwe - wbrew temu co twierdził Sąd I instancji - poszukiwanie możliwości ustalenia i przyjęcia innego, "sprawiedliwego" kursu dla dokonania rozliczeń między stronami, przy zachowaniu mechanizmu indeksacji. Ewentualne ustalenie odpowiedniego lub jednolitego kursu waluty nie doprowadziłoby bowiem do usunięcia abuzywności postanowień dotyczących nominacji znajdującej swoją podstawę nie tylko (a nawet nie przede wszystkim) w mechanizmie ustalania kursu waluty. Jak już akcentowano powyżej, w realiach niniejszego sporu nieważnością dotknięte były postanowienia umowy stanowiące jej essentialia negotii. Nie istnieje natomiast możliwość uznania czynności prawnej za częściowo nieważną, w sytuacji gdy nieważnością dotknięte są główne świadczenia stron. Inaczej rzecz ujmując, niedozwolony charakter postanowień wprowadzających do umowy denominację, jako postanowień określających główne świadczenia stron (art.
4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, Dz.U.UE.L.1993.95.29, dalej: Dyrektywa 93/13), prowadzić musi do wniosku o nieważności umowy. Jak już zasygnalizowano powyżej, przyjęciu, że umowa jest nieważna nie stoi na przeszkodzie także treść art. 385 2 k.c. przewidująca, że jeżeli określone postanowienia umowy nie wiążą konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Stwierdzenie, że umowa bezwzględnie wiąże w pozostałym zakresie, stanowi daleko idące uproszczenie. Dyrektywa 93/13 jednoznacznie przewiduje w art. 6 ust. 1, że " Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków". Zgodnie z wykładnią cytowanego powyżej przepisu dokonaną w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, umowa zawierająca nieuczciwe warunki powinna w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego (Wyrok TSUE w sprawie C-618/10; Wyrok TSUE w sprawie C-488/11). Znamienne jest przy tym, że dokonuje się prawnej oceny możliwości dalszego obowiązywania umowy, a nie oceny faktycznej (czy postanowienia umowne są wykonalne). Ustawodawca krajowy nie wprowadził wprost do przepisów zastrzeżenia dotyczącego możliwości dalszego obowiązywania umowy po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Jednak taka konstrukcja nie stanowi, dopuszczalnego na gruncie art. 8 Dyrektywy 93/13, przyznania konsumentowi wyższego stopnia ochrony, gdyż dalsze funkcjonowanie umowy bez postanowień abuzywnych niekoniecznie będzie korzystne dla konsumenta. Dlatego też oceniając skutki wyeliminowania z umowy niedozwolonych postanowień dla jej dalszego bytu, konieczne jest odwołanie się do ogólnych zasad dotyczących czynności prawnych i stosunków zobowiązaniowych. Jak już więc wskazano na wstępie niniejszych rozważań, nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, której po wyłączeniu z niej postanowień niedozwolonych, które mogą przecież w określonych warunkach dotyczyć głównych świadczeń stron, nie da się wykonać - określić sposobu i wysokości świadczenia stron. Jednocześnie nie jest również możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, która bez wyeliminowanych z niej postanowień, tworzyć będzie stosunek prawny
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.