w zw. z §39 oraz §40 OWU poprzez ich błędną wykładnię skutkującą uznaniem, że obowiązek spełnienia świadczenia przez ubezpieczyciela powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i winno nastąpić niezależnie od tego czy ubezpieczający dokonał naprawy pojazdu, podczas gdy pozwany był zobowiązany do zapłaty odszkodowania wyliczonego na podstawie wiążących strony postanowień umowy ubezpieczenia, a nieprzedłożenie faktur VAT dokumentujących zakup oryginalnych części zamiennych przez powoda wykluczało rozliczenie szkody w wariancie serwisowym. W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie od strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej nie dawała uzasadnionych podstaw prowadzących do wzruszenia zaskarżonego orzeczenia. Sąd II instancji rozważając na nowo zebrany w sprawie materiał dokonał jego własnej, samodzielnej i swobodnej oceny - w tym oceny zgromadzonych w postępowaniu przed Sądem Rejonowym dowodów – w następstwie czego uznał, iż Sąd I instancji dokonał trafnej oceny w przedmiocie żądania, z którym wystąpiła powódka. Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Okręgowy przyjął jako własne, podzielając też finalną ocenę prawną zasadności dochodzonego roszczenia. W rozpatrywanej sprawie powódka dochodziła od strony pozwanej odszkodowania w związku ze zdarzeniem drogowym, czyniąc tego podstawą umowę ubezpieczenia auto casco (AC). Fakt powstania szkody jak również odpowiedzialność Towarzystwa (...) S.A. w S., co do zasady nie były w sprawie sporne. Spór między stronami sprowadzał się wyłącznie do ustalenia wysokości powstałej szkody a tym samym należnego powódce odszkodowania. Również ta kwestia objęta została apelacją, zarzutów w której wywiedzionych Sąd Okręgowy jednak nie podzielił. Przede wszystkim zarzut błędnej oceny dowodów naruszającej art. 233§1 k.p.c. nie mógł zyskać miana trafnego. Sąd Rejonowy przeprowadził bowiem postępowanie dowodowe w sposób prawidłowy i zgromadzony materiał dowodowy ocenił z uwzględnieniem kryteriów określonych w tym przepisie. Analiza wniesionego środka odwoławczego wraz z jego uzasadnieniem prowadzi do wniosku, że w istocie strona skarżąca nie tyle kwestionuje ocenę dowodów (choć zarzut taki kreuje), lecz nie akceptuje przyjętej interpretacji ujawnionych (ustalonych) faktów w świetle norm prawa materialnego. Środek zaskarżenia jest zwrócony w istocie przeciwko zapatrywaniu Sądu Rejonowego, co do abuzywności postanowień umownych, co rzutowało na wysokość przysługującego powódce odszkodowania. W ocenie ubezpieczyciela wobec braku przedłożenia faktur za naprawę nie może być ono ustalone wg wariantu serwisowego, a winno być przyjęte ostatecznie według wariantu II opinii biegłego sądowego. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji w kontekście treści zawartej przez strony umowy - dokonał jednak trafnej oceny zapisów OWU, stanowiących integralną część umowy ubezpieczenia i obowiązujących w dacie zawarcia umowy ubezpieczenia i powstania szkody - pod kątem ich zgodności z przepisami prawa, co niweczyło zasadność zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego wskazanych w apelacji. Będąca przedmiotem roszczenia umowa miała bez wątpienia charakter dobrowolny, wbrew ocenie strony pozwanej nie oznaczało to jednak pełnej dowolności ubezpieczyciela w konstruowaniu jej zapisów. Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jednak jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego (art. 353 1 k.c.). Zgodnie z treścią przepisu art. 805 § 1 i 2 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie, tj. zapłacić odszkodowanie za szkodę powstałą wskutek przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Wedle regulacji art. 809 §1 k.c. ubezpieczyciel zobowiązany jest potwierdzić zawarcie umowy dokumentem ubezpieczenia. Źródłem powstania stosunku prawnego ubezpieczenia jest zatem umowa zawarta między zakładem ubezpieczeń a ubezpieczającym. Dokument ubezpieczenia (polisa) potwierdza zaś fakt jej zawarcia, określając przy tym jej warunki. Różnicę między treścią umowy a ogólnymi warunkami ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązany jest przedstawić ubezpieczającemu w formie pisemnej przed zawarciem umowy. W razie niedopełnienia tego obowiązku ubezpieczyciel nie może powoływać się na różnicę niekorzystną dla ubezpieczającego (art. 812§ 8 k.c.). Ogólne warunki umów są tzw. wzorcem kwalifikowanym i wiążą strony dlatego, że stały się składnikiem umowy ubezpieczeniowej przez odwołanie się do nich. Ustalone przez zakład ubezpieczeń ogólne warunki ubezpieczenia określają m.in. prawa i obowiązki stron umowy, sposób ustalania wysokości szkody oraz wypłaty odszkodowań lub świadczeń (art. 16 ustawy z dnia 11 września 2015r o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej). Wzorce umowne takie jak ogólne warunki ubezpieczenia (art. 384 k.c.), podlegają wykładni według zasad właściwych dla oświadczeń woli; zatem ze względu na funkcję wzorców umownych wprowadzających jednolite postanowienia skierowane do nieoznaczonego kręgu adresatów, ich interpretacja powinna być dokonywana według metody obiektywnej, tj. zmierzać do ustalenia treści i znaczenia postanowień wzorca z punktu widzenia wiedzy i możliwości poznawczych jego adresata. Przy wykładni postanowień umowy ubezpieczenia, w tym ogólnych warunków ubezpieczenia należy m.in. uwzględniać cel umowy i interesy ubezpieczonego (art. 65 § 1 i 2 k.c.), a w razie niejasności, czy wątpliwości, co do poszczególnych postanowień ogólnych warunków ubezpieczenia, należy interpretować je na korzyść ubezpieczonego (art. 15 ust 4 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej z 11 września 2015r.; art. 385 § 2 zd. 2 k.c.). Ani przepisy normujące umowy, ani regulujące je postanowienia ogólnych warunków umów, ani wreszcie indywidualnie uzgadnianie umowy, nie powinny być interpretowane w sposób oderwany od ich natury i funkcji. Umowa ubezpieczeniowa ma pełnić funkcję ochronną, z czego wynika, że miarodajny dla wykładni jej postanowień jest punkt widzenia tego, kto jest chroniony. Jednocześnie z uwagi na to, iż ubezpieczenie ma zapewnić realną ochronę ubezpieczeniową ubezpieczonemu, przy wykładni umowy ubezpieczenia wszelkie ograniczenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń za szkodę objętą ubezpieczeniem winny być ściśle i precyzyjnie określone (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 2000 r. III CKN 1116/00). Wobec swobody kontraktowej strony mogą zatem zastrzec w treści umowy ubezpieczenia obowiązki, których wykonanie przez ubezpieczającego służyć ma ochronie uprawnionego interesu ubezpieczyciela, zagrożonego zdarzeniem objętym ryzykiem ubezpieczeniowym. Postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia mogą przewidywać konkretne wyłączenia odpowiedzialności gwarancyjnej zakładu ubezpieczeń, o ile jednak takie wyłączenia nie pozostają w sprzeczności z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa czy zasadami współżycia społecznego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2003 r., sygn. akt I CK 365/02). Nie ma też przeszkód, by strony dobrowolnej umowy ubezpieczenia mienia skutecznie zastrzegły w jej treści określone obowiązki, których wykonanie przez ubezpieczającego służyć będzie ochronie uprawnionego interesu ubezpieczyciela zagrożonego zdarzeniem objętym ryzykiem ubezpieczeniowym. Za każdym razem jednak należy ważyć interesy obu stron stosunku zobowiązaniowego, tym bardziej z udziałem konsumentów. Stosownie bowiem do treści art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Nieuzgodnione indywidualnie stanowią te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art.
Zgodnie z przepisem art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zakres pojęcia "postanowień określających główne świadczenia stron" należy rozumieć wąsko, w nawiązaniu do elementów umowy kluczowych przedmiotowo. Przemawia za tym treść przepisu, która nie odnosi się do świadczeń "dotyczących głównych postanowień", ale "określających" te postanowienia. W przeważającej mierze chodzić więc będzie o świadczenia należące do kategorii przedmiotowo istotnych w ramach danego stosunku cywilnego , przy czym essentialia negotii nie muszą być tym samym, co główne świadczenia stron w rozumieniu art.
k.c. Do essentialia negotii umowy ubezpieczenia należy zaliczyć elementy przedmiotowo istotne czynności prawnej, które stanowią minimum postanowień pozwalających na zakwalifikowanie danej czynności prawnej zgodnie z jej ustawową definicją. Określenie świadczeń głównych wyznacza cel umowy, z jednej strony jest to składka płacona przez ubezpieczającego, a z drugiej odszkodowanie wypłacane przez zakład ubezpieczeń w przypadku zajścia zdarzenia objętego umową (art. 805 § 1 k.c.). Istotą zaś odszkodowania jest to, aby odpowiadało powstałej szkodzie w zakresie na jaki strony się umówiły. Jak wynika natomiast z orzecznictwa Sądu Najwyższego, postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Wynika to z założenia, że przedsiębiorca, który z przyczyn faktycznych lub prawnych może jednostronnie określić treść klauzuli wiążącej konsumenta, powinien zachować się lojalnie i uwzględnić jego uzasadnione interesy, kompensując w ten sposób brak rzeczywistego wpływu konsumenta na jej treść; jeżeli tego nie czyni, działa nielojalnie, a więc sprzecznie z dobrymi obyczajami. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula "rażąco" - tzn. istotnie, znacząco - narusza interesy konsumenta, trzeba w szczególności wziąć pod uwagę, czy pogarsza ona położenie prawne konsumenta w stosunku do tego, które w braku umownej regulacji wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Dla oceny abuzywności postanowienia istotne znaczenie ma nie tylko jego treść, ale także okoliczności zawarcia umowy oraz wymagana przez art. 385 § 2 zd. 1 k.c. transparentność postanowienia, a więc jego jednoznaczność i zrozumiałość. Również ustawa o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej stanowi, iż umowa ubezpieczenia, ogólne warunki ubezpieczenia oraz inne wzorce umowy są formułowane jednoznacznie i w sposób zrozumiały (art. 15 ust. 3). Im większe znaczenie ma postanowienie dla powzięcia decyzji o zawarciu umowy, tym wymagania co do transparentności powinny być wyższe. Ocena transparentności postanowienia nie może być przy tym zawężona do jego zrozumiałości pod względem formalnym i gramatycznym i powinna uwzględniać całokształt istotnych okoliczności faktycznych, w tym także dotyczących procesu negocjacji, informacji udzielonych przed zawarciem umowy, reklamy i innych form zachęty (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2020 r. III CSK 343/17). Jak wynika z akt sprawy wystawiona na rzecz powódki K. C. polisa ubezpieczeniowa potwierdzała zawarcie między innymi umowy ubezpieczenia Autocasco wariancie (...), ze stałą sumą ubezpieczenia wynoszącą 132.000 zł brutto. W takim zakresie ubezpieczenia (wariancie) ustalona została składka ubezpieczeniowa jaką obciążono ubezpieczoną - 7.951 zł. Umowa dotyczyła pojazdu M. (...) o nr rej. (...) rok produkcji 2011. Integralną częścią powyższej umowy były Ogólne Warunki Ubezpieczeń Komunikacyjnych (...). Zgodnie z przyjętymi w OWU definicjami, ASO oznaczało autoryzowany serwis obsługi pojazdów danej marki; szkodą było powstałe bezpośrednio w wyniku zdarzenia objętego umową ubezpieczenia niemajątkowe następstwo zdarzenia lub uszczerbek majątkowy; szkodę całkowitą wyjaśniono zależnie od wariantu, ze wskazaniem, że dla wariantu II i III – kradzież lub szkoda dla której koszty naprawy przekraczają 70% wartości rynkowej pojazdu z dnia szkody, ze wskazaniem sposobu ustalenia kosztów naprawy (§2). W zakresie zakresu odpowiedzialności strony pozwanej wskazano w §4, że ubezpieczenie Autocasco obejmuje utratę, zniszczenie lub uszkodzenie pojazdu (…), a zakres ochrony ubezpieczeniowej określa umowa ubezpieczenia wg wskazanych wariantów (I utrata pojazdu, II utrata i uszkodzenie pojazdu ( podwarianty: kosztorys, sieć partnerka, ASO), (...) (podwarianty: sieć partnerska, ASO). W świetle §28 OWU ubezpieczony ma obowiązek nie rozpoczynać naprawy pojazdu bez zgody (...), chyba że zrezygnowano z oględzin lub nie dokonano ich w ciągu 7 dni od zgłoszenia szkody. Sposób ustalenia odszkodowania przewidziano w dziale V (§34 i n. OWU), określając go w zakresie szkody całkowitej (§37) oraz częściowej (§38). § 38 ust. 1 OWU stanowił, że (...)wylicza odszkodowania według:
nie wiążą one konsumenta, który może domagać się tym samym likwidacji szkody z pominięciem tych warunków. Stanowisko takie koresponduje z poglądem prezentowanym w orzecznictwie. Dodać należy, iż w okolicznościach tej sprawy strona pozwana, narzucając w OWU konieczność naprawy auta i przedstawienia faktur dla uzyskania odszkodowania w wariancie serwisowym, w istocie sama powódkę możliwości takiej likwidacji szkody pozbawiła, co słusznie wskazał Sąd Rejonowy. Powódka zgłosiła szkodę 20 listopada 2019r., odstawiła pojazd do warsztatu typu ASO, który sporządził kosztorys (wyliczenie kosztów naprawy) na 83.657,10 zł brutto, jaki następnie przesłał do ubezpieczyciela. Wskazuje to na realizację przesłanki „uzgodnienia” z §40 ust. 1 OWU. Przesłany kosztorys ubezpieczyciel zwrócił jednak 16 grudnia 2019r. z adnotacją o szkodzie całkowitej, bez żadnych dodatkowych informacji, w tym dalszych wskazań, co do sposobu likwidacji szkody. W świetle natomiast §37 OWU szkoda całkowita skutkowała innym sposobem likwidacji szkody, wykluczając naprawę i pokrycie jej kosztów zgodnie z §40, a ubezpieczony nie mógł też rozpocząć naprawy bez zgody ubezpieczyciela (§28). Powódka w świetle takich działań ubezpieczyciela i postanowień OWU nie mogła rozpocząć naprawy w ASO w jakim pojazd zostawiła, skoro ubezpieczyciel nie pokryłby kosztów jego naprawy. Wobec tego pojazd powódka zabrała szukając możliwości jego naprawy w innym miejscu. Strona pozwana natomiast 10 stycznia 2020r. po raz kolejny bez jakichkolwiek wyjaśnień, przesłała po weryfikacji ten sam kosztorys, tym razem już bez adnotacji o szkodzie całkowitej (co wskazuje na jego akceptację). Nie wskazano przyczyn działań ubezpieczyciela ani finalnego sposobu likwidacji szkody, jednocześnie wypłacono powódce 26.928,03 zł zgodnie z kosztorysem ubezpieczyciela wg wariantu kosztorysowego (datowanego na 25 listopada 2019). Powódka skorzystała już jednak z możliwości naprawy w innym miejscu. Wyłącznie zatem na skutek działań ubezpieczyciela finalnie powódka pozbawiona została możliwości likwidacji szkody w wariancie serwisowym ASO w sposób wskazany §40 ust. 1 pkt 1 OWU. Dodać można, iż skorzystanie następczo z możliwości fakturowania kosztów naprawy przewidzianej w §41 OWU nie prowadziłoby do ustalenia odszkodowania w sposób przewidziany w §40 ust. 1 pkt 1. W tym stanie rzeczy, w niniejszej sprawie zarówno interpretacja niejasnych i sprzecznych z polisą zapisów OWU na korzyść konsumenta jak i abuzywność postanowień OWU w przywołanym wyżej zakresie, a dodatkowo także działania ubezpieczyciela pozbawiające finalnie powódkę możliwości likwidacji szkody zgodnie z §40 ust. 1 pkt 1 OWU, prowadzić musiało do podzielenia konkluzji Sądu Rejonowego co do zasadności ustalenia należnego powódce odszkodowania w oparciu o reguły wynikające z wariantu ASO (serwisowego), jaki to wariant zgodnie z polisą wykupiła. Opierając się w powyższym zakresie na dowodzie z opinii biegłego, Sąd Rejonowy ustalił koszty naprawy w owym wariancie na 83.657,10 zł. (zatem tożsamo z kosztorysem jaki przestawiono ubezpieczycielowi i do jakiego w świetle maila z 10 stycznia 2020r. nie zgłaszał on już uwag). Wysokości określonych w opinii kosztów naprawy oraz poczynionych na jej podstawie ustaleń Sądu Rejonowego w apelacji również nie kwestionowano, nie kierując w tym względzie żadnych zarzutów procesowych, jakimi Sąd II instancji był związany. Co za tym idzie brak było podstaw do kwestionowania należnego powódce odszkodowania z tytułu naprawy pojazdu (zgodnie z wariantem ASO), a zasądzonego w kwocie 56.729,07 zł, uwzględniając już wypłaconą powódce kwotę 26.928,03 zł. W kontekście powyższych ustaleń, w ocenie Sądu II instancji brak było podstaw do poważania wydanego w sprawie rozstrzygnięcia w jakimkolwiek zakresie, a polemika podjęta w apelacjach nie uzasadniała zasadności poniesionych w niej zarzutów. Mając powyższe na uwadze Sąd II instancji na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w punkcie I sentencji. Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego (pkt II sentencji) oparto na przepisie art. 98 k.p.c. Strona pozwana przegrała apelację w całości, tym samym winna ponieść koszty postępowania drugioinsntacyjnego na rzecz powódki , o których zasądzenie reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika wniosła w odpowiedzi na apelację. Na zasądzoną kwotę złożyły się koszty zastępstwa procesowego w stawce minimalnej 2700 zgodnej z § 2 pkt 6 w zw. za §10 ust 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie. SSO Małgorzata Dasiewicz-Kowalczyk ZARZĄDZENIE (...) (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.