poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i pominięcie dowodu z przesłuchania zawnioskowanych przez Stronę powodową świadków oraz przesłuchania za Stronę powodową - P. P., albowiem wskazani we wniosku dowodowym świadkowie oraz P. P. posiadali istotne informacje z punktu widzenia wytoczonego powództwa i jego przedmiotu, a także nierzetelnej, nieprofesjonalnej, sprzecznej z zasadami współżycia społecznego działalności spółki Fundusz Inwestycyjny (...) S.A. z siedzibą w K.;
oraz pominięcia dowodu z aktu oskarżenia przeciwko członkom zarządu (...) S.A.: Zeznania P. P. – prezesa zarządu miały być złożone celem wykazania, że strona powodowa od początku swojego istnienia dokonała transakcji sprzedaży tylko jednej nieruchomości. Pomijając zagadnienie wpływu tej okoliczności faktycznej na ocenę powództwa, okoliczność ta nie była przez strony pozwane kwestionowana. Z kolei zeznania świadków dotyczyć miały obecności przedstawiciela M. przy zawieraniu umów z nabywcami lokali, a zatem wiedzy strony pozwanej o treści zawieranych umów. Także i ten fakt został przyznany przez M.. Strona pozwana nawet do tej okoliczności odniosła się w odpowiedzi na pozew, argumentując, że klauzula uzależniająca ujawnienie roszczeń z umowy przedwstępnej w księdze wieczystej od zgody dewelopera wprowadzona została do umów przedwstępnych już na wstępnym etapie działalności deweloperskiej (...) SA tj. w 2001 r. i to na wyraźne żądanie banków, udzielających kredytów tej spółce, a nawet argumentację tę poparła w dalszym toku postępowania dowodami w postaci umów przedwstępnych ustanowienia odrębnej własności lokali i sprzedaży. Podała, że w momencie przystąpienia przez M. do współpracy z (...) S.A. zapis ten był standardem, a M. nie miał żadnego wpływu ani na jego wprowadzenie do umów, ani na jego treść. Podniosła też, że wiedza dewelopera jak i podmiotu finansującego jego działalność o istnieniu umów przedwstępnych jest faktem powszechnie występującym na rynku deweloperskim i nie może przesądzać o naganności działania tych podmiotów. Warto dodać, że zgodnie z art. 57 § 2 k.c., dopuszczalne jest zobowiązanie, że osoba uprawniona nie dokona oznaczonych rozporządzeń przysługujących jej prawem. Skoro można zobowiązać się do nierozporządzania prawem, to możliwe jest również zobowiązanie, że nie dokona się czynności polegającej na nadaniu roszczeniu rozszerzonej skuteczności poprzez ujawnienie w księdze wieczystej. W tej sytuacji trafnie przyjął Sąd pierwszej instancji, że nie było podstaw do prowadzenia postępowania dowodowego celem ustalenia tych okoliczności. W odniesieniu do argumentu, którym posłużył się Prokurator, że P. P. oraz świadkowie winni zostać przesłuchani, gdyż posiadali istotne informacje z punktu widzenia wytoczonego powództwa, a ich depozycje mogły przynieść w postępowaniu ujawnienie nowego faktu czy okoliczności, dość przypomnieć, że pierwotną powinnością strony powodowej jest dokładne określenie żądania oraz jego podstawy faktycznej (art. 187 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c.). Postępowanie dowodowe służy zaś weryfikacji twierdzeń stron o faktach istotnych z punktu widzenia zastosowania prawa materialnego w danej sprawie, pozwalając na skonstruowanie sfery faktycznej orzeczenia w sytuacji, gdy poszczególne elementy podstawy faktycznej żądania pozwu (lub obrony pozwanego) pozostają sporne. W konsekwencji, postępowanie dowodowe, w tym - przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron, czy zeznań świadków - nie jest proceduralnie właściwym polem do określania lub uzupełnienia podstawy faktycznej powództwa. Powyższa konkluzja wynika z natury postępowania dowodowego, którego przedmiotem jest weryfikacja naprowadzonych przez strony twierdzeń o faktach, znajdując swe potwierdzenie w art. 235 1 k.p.c., w myśl którego we wniosku o przeprowadzenie dowodu strona jest obowiązana wyszczególnić fakty, które mają zostać wykazane tym dowodem. Konstrukcja podstawy faktycznej przebiega bowiem dwuetapowo: najpierw następuje zgromadzenie określonego materiału faktycznego, tj. informacji o faktach mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a dopiero następnie dokonuje się weryfikacji ich prawdziwości. Ciężar przytoczenia faktów ( onus proferendi) ma zatem charakter pierwotny względem ciężaru dowodu ( onus probandi). Oczywistym jest zatem, iż strona najpierw powinna zrealizować podstawowy ciężar przytoczenia okoliczności faktycznych, tj. przedstawić twierdzenie (informację) o danym fakcie, a następnie objąć go tezą dowodową, które będzie podlegała weryfikacji w procesie oceny dowodów. Niewątpliwie niedopuszczalnym jest odwrócenie tego porządku (jak zdawał się to sugerować Prokurator), w ramach którego dowód z przesłuchania stron, czy zeznań świadków miałby służyć konstrukcji (uzupełnieniu) podstawy faktycznej dochodzonego roszczenia, tj. przedstawieniu faktów uzasadniających żądanie, które nie zostały wcześniej powołane. Sąd jest związany podstawą faktyczną żądania pozwu, a w konsekwencji - okoliczności pozostające poza sferą faktów przytoczonych na poparcie dochodzonego roszczenia nie mogą - z natury rzeczy- w świetle art. 321 k.p.c. mieć wpływu na wynik procesu i jako takie nie stanowią przedmiotu dowodu (art. 227 a contrario k.p.c.). W kwestii pominięcia aktu oskarżenia przeciwko członkom zarządu (...) S.A.: Wymaga podkreślenia, że Prokurator nie zgłaszał zarzutów co do podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Z kolei strona powodowa ograniczyła się do zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych, którego upatrywała w pominięciu faktu wniesienia aktu oskarżenia przeciwko członkom zarządu (...) S.A. Wbrew wymogowi z art. 368 § 1 1 k.p.c. nie wskazała istotnych dla rozstrzygnięcia faktów nieustalonych przez sąd pierwszej instancji. Błąd w ustaleniach stanu faktycznego jest zawsze wynikiem naruszenia przez sąd innego przepisu normującego postępowanie dowodowe. Najczęściej jest on wynikiem naruszenia zasad oceny materiału dowodowego, czyli wynikiem naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Skuteczne podniesienie takiego zarzutu wymaga zaś wskazania dowodów, które sąd ocenił wadliwie lub pominął, podania jakie kryteria oceny sąd naruszył, oznaczenia faktów, jakie pominął lub nietrafnie ustalił, a nadto wyjaśnienia dlaczego zarzucane uchybienie mogło mieć wpływ na ostateczne rozstrzygnięcie (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2001 r., sygn. IV CKN 970/00, wyrok z dnia 6 lipca 2005 r. sygn. III CK 3/05). Inaczej rzecz ujmując zarzut procesowy jest uzasadniony tylko przy kumulatywnym spełnieniu dwóch warunków. Po pierwsze skarżący ma wykazać, że konkretna norma formalna rzeczywiście została przez Sąd naruszona i po drugie skutek tego naruszenia przełożył się na ostateczny kształt treści zapadłego wyroku, mając dla niej istotne znaczenie. Strona powodowa wyjaśniła, że „znane powszechnie twierdzenia aktu oskarżenia pokazują, że wywiązanie się przez (...) S.A. z przedwstępnych umów ustanowienia odrębnej własności lokali i sprzedaży było nierealne wobec zawarcia umowy o współpracy z dnia 2 listopada 2006 r. „Z ustaleń postępowania przygotowawczego wynika, że zachowanie (...) S.A. było kupiecko nierzetelne oraz ekonomicznie nieuzasadnione z punktu widzenia interesów majątkowych Dewelopera. Ustalenia zawarte w akcie oskarżenia jednoznacznie świadczą o rzeczywistym zamiarze Dewelopera oraz o jego nierzetelnej i nieracjonalnej działalności, a także dowodzą tym samym sprzeczności podejmowanych przez niego działań i czynności z zasadami współżycia społecznego.” W kwestii „ustaleń” poczynionych w postępowaniu przygotowawczym, wskazać trzeba, że przepis art. 235 k.p.c. statuuje jedną z podstawowych zasad procesu cywilnego, a mianowicie zasadę bezpośredniości. Zgodnie z tą zasadą postępowanie dowodowe powinno się toczyć przed sądem orzekającym (wyroki Sądu Najwyższego: z 28 września 1971 r. II CR 384/71 LEX nr 6993, z 29 marca 1973r. II CR 75/73 LEX nr 7237). Wyłącznie bezpośredni kontakt sądu orzekającego z podmiotami biorącymi udział w postępowaniu oraz rzeczowymi środkami dowodowymi zapewnia temu organowi możliwość poczynienia odpowiednich spostrzeżeń, istotnych dla oceny wiarygodności i mocy dowodów. Zasada bezpośredniości nie ma charakteru bezwzględnego, ale dopuszczalne odstępstwa od niej muszą uwzględniać przede wszystkim charakter i rodzaj dowodu (wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2002r. V CKN 508/00 LEX nr 54333). Niedopuszczalne jest zastępowanie wymaganych przez prawo własnych, samodzielnych ustaleń sądu orzekającego, ustaleniami poczynionymi w innej sprawie pozostającej w związku faktycznym i jurydycznym. Oczywistym zatem być musi, że Sąd nie może zastępować postępowania dowodowego, ukierunkowanego na czynienie własnych ustaleń, jakimikolwiek ustaleniami poczynionymi w fazie przygotowawczej postępowania karnego, tym bardziej, że podlegać mają przecież weryfikacji przez sąd w postępowaniu karnym. Odstąpienie przez Sąd Rejonowy od ustalania stanu faktycznego sprawy na rzecz związania się treścią aktu oskarżenia stanowiłoby rażące naruszenie prawa. Zgodnie z obowiązującą w polskim systemie prawnym zasadą domniemania niewinności (art. 42 ust. 3 Konstytucji RP i art. 5 § 1 k.p.k.) okoliczność sporządzenia aktu oskarżenia przeciwko członkom zarządu (...) S.A., a następnie wniesienia go do sądu, nie przesądza ani o odpowiedzialności karnej osób, którym przedstawiono zarzuty, ani nie dowodzi rzeczywistych intencji strony pozwanej (...) S.A. przy zawarciu umowy o współpracę ze stroną pozwaną (...) oraz przy dokonywaniu czynności w postaci ustanowienia hipotek. Akt oskarżenia stanowił dokument urzędowy i stanowił dowód tego co zostało w nim zaświadczone, a zatem faktu postanowienia członkom zarządu (...) S.A. zarzutów popełniania opisanych w nim czynów zabronionych (art. 244 § 1 k.p.c.). Co do zawartego w apelacji Prokuratora zarzutu naruszenia art. 58 § 1 k.c. dość wskazać, że Prokurator, nie określa przepisu ustawy, z którym czynność pozostawałaby w sprzeczności, a argumentacja zwarta w apelacji na uzasadnienie tego zarzutu, koncentruje się na sprzeczności treści czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego. W odniesieniu do zarzutów obydwu apelacji naruszenia art. 58 § 2 k.p.c.: Ze względu na rolę art. 58 § 2 – i związane z nią ograniczenie wolności (autonomii woli) osoby dokonującej czynności prawnej – należy uznać, iż w przepisie jest mowa o sprzeczności z tą grupą norm moralnych, która stoi na straży wartości o wysokiej randze i podstawowym charakterze (tzw. wartości niskie i słabe). W żadnym razie nie chodzi tu zatem o obowiązek respektowania wyśrubowanych norm moralnych (moralności „idealnej”) [R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom I. Część ogólna, cz. 2 (art. 56–125), red. J. Gudowski, Warszawa 2021, art. 58.]. Ma to związek z funkcją zasad współżycia społecznego jako klauzuli generalnej, której istotą i funkcją jest uelastycznienie systemu prawa w celu zapobiegania rażąco niesprawiedliwym skutkom zastosowania określonej normy prawa w określonym stanie faktycznym i dostosowania ogólnych norm prawa do konkretnego stanu faktycznego przy uwzględnieniu systemu ocen lub zasad postępowania o charakterze pozaprawnym (por. wyrok SN z 28.01.2016 r., I CSK 16/15, M.Pr.Bank. 2017/1, s. 35). Trafnie dostrzega się, że przy dokonywaniu oceny nieważności czynności prawnej ze względu na jej sprzeczność z zasadami współżycia społecznego trzeba mieć na uwadze jej podwójny aspekt, z jednej strony bowiem wynik tej analizy może powodować pewną nieprzewidywalność funkcjonowania systemu prawnego, z drugiej natomiast prowadzi do rekompensującego ją, sprawiedliwego rezultatu stosowania prawa. Z konieczności zachowania równowagi między tymi elementami wynika postulat stosowania klauzuli generalnej zasad współżycia społecznego w przypadkach wyjątkowych, w których ma ono mocne uzasadnienie aksjologiczne (por. w wyroki SN: z 28.01.2016 r., I CSK 16/15, M.Pr.Bank. 2017/1, s. 35; z 14.09.2016 r., III CSK 339/15, M.Pr.Bank. 2017/4, s. 28, z omówieniem M. Bączyka, M.Pr.Bank. 2017/10, s. 53; por. też wyrok SN z 12.10.2017 r., IV CSK 660/16, Monitor Prawa Handlowego 2017/4). Słusznie podkreśla się też, że korzystanie z zasad współżycia społecznego jako podstawy uznania czynności prawnej za nieważną wymaga zachowania szczególnej ostrożności, a samo ogólne odwołanie się do tej klauzuli czy wartości przez nią chronionych może prowadzić do niedopuszczalnej arbitralności w stosowaniu prawa i w rezultacie spowodować naruszenie zasady pewności obrotu, która w gospodarce rynkowej ma zasadnicze znaczenie (wyrok SN z 12.10.2017 r., IV CSK 660/16, LEX nr 2401827). W wyroku tym Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że sprzeczność czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego występuje dopiero wtedy, gdy umowa nie respektuje określonego zakazu znajdującego głębokie uzasadnienie aksjologiczne - moralne, tj. zawiera treść lub cel moralnie zakazany, oraz gdy nie zawiera treści wynikającej z normy o charakterze moralnym np. narusza wolność człowieka, swobodę działalności gospodarczej, równość stron, wolną konkurencję, godzi w rodzinę lub dobro dziecka. Prokurator odwołał się do wyroku Sądu Najwyższego z 28.09.2021 r., V CSKP 263/21, LEX nr 3258360. W uzasadnieniu tego wyroku zawarta została następująca argumentacja: „Na marginesie wskazać należy, że domagając się stwierdzenia nieważności czynności prawnej na podstawie art. 58 § 2 k.c. nie ma konieczności wskazywania jakiejś konkretnej zasady współżycia społecznego, z którą umowa pozostaje w sprzeczności. Istotne jest natomiast wskazanie i udowodnienie okoliczności usprawiedliwiających stawianą przez osobę domagającą się zastosowania art. 58 § 2 k.c. tezę, że czynność ta jest nieetyczna i nie do pogodzenia z powszechnie aprobowanymi w społeczeństwie wartościami moralnymi (tak np. SN w wyroku z 28 stycznia 2016 r., I CSK 16/15). Obowiązywanie norm moralnych w kontekście stosowania art. 58 § 2 k.c. nie jest oczywiście uzależnione od subiektywnego punktu widzenia osoby dokonującej czynności prawnej. Powołany przepis bowiem powinien być odczytywany w ten sposób, że uwzględnia on - mimo pluralizmu wyznawanych wartości - istnienie pewnego zobiektywizowanego porządku wartości i norm moralnych. Ocena, czy cel umowy nie sprzeciwia się zasadom współżycia społecznego (art. 353 1 k.c.) nastręcza trudności, gdy każda z zawierających ją stron zmierza do odmiennego celu, przy czym cel tylko jednej strony sprzeczny jest z zasadami współżycia społecznego. Nie bez znaczenia jest tu okoliczność, czy osobą, wobec której kierowany jest cel sprzeczny z zasadami współżycia społecznego jest druga strona umowy czy osoba trzecia. Zasadniczo cel czynności prawnej sprzeczny z zasadami współżycia społecznego w kontekście art. 58 § 2 k.c. powinien być zamierzony przez obie strony. Czynność prawną można uznać za nieważną z powodu jej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego także wtedy, gdy niegodziwy cel był zamierzony przez jedną ze stron, a druga strona miała tego świadomość. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy niegodziwy cel skierowany jest przeciwko drugiej stronie umowy. Wówczas wystarczające jest, aby cel ten był wiadomy tylko tej stronie, która chce z niego skorzystać i był przez nią zamierzony. Wyjątek stanowi również sytuacja, gdy do osiągnięcia niegodziwego celu, skierowanego przeciwko osobie trzeciej, posłużono się nieświadomym tego celu kontrahentem. W takiej sytuacji należy badać czy kontrahent przy zachowaniu należytej staranności oraz biorąc pod uwagę treść umowy i okoliczności jej zawarcia mógł się o dowiedzieć o tym, że czynność prawna została zawarta w celu sprzecznym z zasadami współżycia społecznego. Należy wówczas ocenić rangę naruszonych zasad słuszności, powagę naruszenia, poziom niedbalstwa a także zważyć interes i stopień pokrzywdzenia kontrahenta nieświadomego niegodziwego celu umowy i osoby trzeciej, która doznała uszczerbku przez realizację tego celu. Dopiero biorąc pod uwagę całokształt tych wszystkich okoliczności można ocenić, czy zasady współżycia społecznego przemawiają za usunięciem danej czynności z obrotu prawnego.”. Odnotować wypada, że ustanowienie hipoteki nastąpiło w drodze jednostronnej czynności prawnej, na podstawie art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 29 czerwca 1995 r. o obligacjach (Dz.U.2014.730 t.j. z dnia 2014.06.02), jednak w wykonaniu zobowiązania wynikającego z umowy zawartej w dniu 2 listopada 2006 r. Także zresztą w przypadku czynności jednostronnych ocena działania drugiej strony (beneficjenta czynności) nie jest pozbawiona znaczenia. Jej dobra lub zła wiara może mieć znaczenie dla określenia właściwej sankcji [R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom I. Część ogólna, cz. 2 (art. 56–125), red. J. Gudowski, Warszawa 2021, art. 58.]. Prokurator sam przytoczył powyższą argumentację, jednak na uzasadnienie zastosowania art. 58 § 2 k.c. nie przywołał żadnych okoliczności, w świetle których zachowanie strony pozwanej (...), na rzecz której ustanowiono hipoteki, w wykonaniu zobowiązania z umowy z dnia 2 listopada 2006 r., mogłoby zostać uznane za niegodziwe. Nie wskazał nawet na istnienie faktów, w kontekście których można by (...) przypisać świadomość „niegodziwego” celu działania (...) S.A. Ograniczył się do stwierdzenia, że dokonywane przez FI (...) czynności prawne jawią się jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, a także że spółka ta przerzuciła na stronę powodową ciężar odpowiedzialności ekonomicznej za własne działania w zakresie konieczności spłaty zobowiązań emisyjnych z obligacji, a spółka (...) miała pełną świadomość nierzetelnych działań FI (...), co było dalece niewystarczające. Zwrócił uwagę na to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 kwietnia 2014 r. III CSK 178/13: „Trzeba jednak pamiętać, że klauzula zasad współżycia społecznego, wprowadzając nieostre kryteria, może zagrażać bezpieczeństwu obrotu. Jak wskazuje doktryna, jej wykorzystanie powinno być zatem ostrożne i obejmować przypadki rażące. Do takich trudno zaliczyć dokonanie czynności z samą tylko świadomością istnienia powstałych wcześniej praw osób trzecich.” W kwestii dotyczącej wniosków, jakie można wyprowadzić z faktu wniesienia aktu oskarżenia przeciwko członkom zarządu (...) S.A. wypowiedziano się wyżej. Obecnie warto odnotować, że zarzuty stawiane w akcie oskarżenia z dnia 19 grudnia 2012 r. dotyczą wyłącznie J. P., G. A., B. Z., K. D., P. K., A. Ł., a zatem podmiotów związanych z (...) S.A. i dotyczą także czynów, jakie miały zostać dokonane przed podjęciem współpracy przez FI (...) z (...). Tymczasem, jak wyżej wyjaśniono, dla uznania czynności prawnej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, nieodzowne byłoby przypisane (...) co najmniej świadomości celu kontrahenta, nakierowanego na „pokrzywdzenie” podmiotów, które zawarty umowy przedwstępne ustanowienia odrębnej własności i sprzedaży lokalu. W wyroku z 9.02.2012 r., III CSK 181/11, OSNC 2012, nr 7-8, poz. 101 Sąd Najwyższy wyraził pogląd: «Po trzecie, przy ocenie, czy do ustanowienia kwestionowanych hipotek doszło z naruszeniem zasad współżycia społecznego nie ma znaczenia brak bezpośredniej relacji prawnej między powodami i pozwanym "(...).", podmiotem współpracującym kontraktowo z deweloperem. Nie znaczy to jednak, że dla zastosowania art. 58 § 2 k.c. nie należało brać pod uwagę odpowiednich zdarzeń i czynności prawnych między tymi podmiotami oraz ich zachowań w związku z ustanawianiem zabezpieczenia hipotecznego, mimo iż powodowie nie kwestionowali skuteczności takich czynności, kreujących m.in. znaczną wierzytelność pieniężną pozwanego "(...)." wobec dewelopera. Z punktu widzenia tych współpracujących przedsiębiorców była to istotnie - jak zauważył Sąd Apelacyjny - "typowa transakcja biznesowa" zainicjowana przez "F.I.(...).", jednakże pozwany "(...)." znał treść umów przedwstępnych o przeniesienie własności lokali i ciążące na deweloperze zobowiązania o charakterze inwestycyjnym. Z ustaleń wynika, że pozwany ten dokonał analizy wspomnianych umów w okresie audytu przeprowadzonego w przedsiębiorstwie "F.I.(...).", w związku z czym do umowy o współpracę w zakresie emisji obligacji z dnia 2 listopada 2006 r. wprowadzono nawet odpowiednie postanowienia, uzależniające m.in. powstanie stanu natychmiastowej wymagalności należności wynikających z nabytych obligacji wszystkich emisji od odstąpienia od umowy przedwstępnej określonej grupy klientów dewelopera (powodów). Niewątpliwie zatem ustanowienie zabezpieczenia hipotecznego na nieruchomości objętej inwestycją z pierwszeństwem przed wierzycielami pierwotnymi stanowiło element odpowiedniej "kalkulacji" prawnej i ekonomicznej pozwanego "(...).». Tylko że przepisy prawa polskiego nie nakładają na wierzyciela, który otrzymuje zabezpieczenie hipoteczne, obowiązku uwzględniania interesów innych podmiotów. Wymaganie takie nie wynika również z zasad współżycia społecznego. Poza szczególnymi przypadkami bliskości relacji, nie występują normy moralne, które nakazują działanie na korzyść drugiego człowieka. Wierzyciel może ograniczyć się do podjęcia działań w celu ochrony własnego interesu. De lege lata nie ma podstaw do przyjmowania jakiejś ogólnej zasady równości między wierzycielami, która limitowałaby korzystanie z zabezpieczeń. Podejmowanie ryzyka per se nie powinno podlegać negatywnej ocenie moralnej. Kto uczestniczy w obrocie gospodarczym, z istoty rzeczy ponosi ryzyko, że nie osiągnie zamierzonych celów. W obrocie każdy działa na własne ryzyko. Dotyczy to również kontrahentów przedsiębiorców prowadzących działalność na rynku deweloperskim zarówno nabywców lokali, jak i instytucji udzielających takim przedsiębiorcom finansowania. Każdy kontrahent powinien liczyć się z zagrożeniem, że przedsiębiorca okaże się niewypłacalny. Fakt, że niewypłacalność przedsiębiorcy wynikła z podjętego przezeń ryzyka, nie budzi [...] per se dezaprobaty moralnej i nie może stanowić samodzielnej przesłanki do stwierdzenia, że przedsiębiorca deweloper naruszył zasady współżycia społecznego (Glosa do wyroku SN z dnia 9 lutego 2012 r., III CSK 181/11 Tomasz Czech). Końcowo warto przytoczyć okoliczności, które zostały prawidłowo wyeksponowane w uzasadnieniu Sądu pierwszej instancji, a które w apelacjach nie były podważane. „To, że obciążenie hipotekami nieruchomości przez FI (...) przewyższało wielokrotnie wartość samej nieruchomości nie mogło mieć istotnego znaczenia w sprawie, skoro celem emisji obligacji było pozyskanie środków na zakup nieruchomości przeznaczonych pod budownictwo wielorodzinne. Taki sposób działania dewelopera nie narusza żadnej z zasad współżycia społecznego, wręcz przeciwnie jest powszechnie praktykowany, chociaż sporadycznie przez emisję obligacji. Sąd Najwyższy rozpoznając skargę kasacyjną w sprawie III CSK 178/13 wskazał, że postępowanie dowodowe nie wykazało, by kolejne czynności (...) spółki (...) były ukierunkowane na pokrzywdzenie spółki (...), deweloper prowadził bowiem działalność gospodarczą w kolejnych miesiącach, która była ukierunkowana na budowanie budynków wielorodzinnych, a postanowienia umowy łączącej pozwanych nie pozwoliły na stwierdzenie, że skonstruowano je w sposób realnie uniemożliwiający wywiązanie się dewelopera z jego obowiązków wobec nabywców lokali. Słusznie także wskazano, że przecież podejmowane były działania przez FI (...) związane ze zwalnianiem z obciążeń hipotecznych nieruchomości i nie stanowiły realizacji jakiegokolwiek uprzedniego porozumienia ze spółką (...). Z kolei powodowa spółka zawierając umowę z deweloperem miała świadomość finansowania inwestycji przez podmiot zewnętrzny, skoro stosowna umowa kredytowa stanowiła podstawę wpisu hipoteki na rzecz Banku, a przed zawarciem umowy przyrzeczonej miała wiedzę o kolejnych hipotekach, tym samym winna mieć świadomość, że deweloper zaciągnął kolejne zobowiązania, za które i ona może być rzeczowo odpowiedzialna. Nadto wskazać należy, że deweloper przeznaczał środki uzyskane z emisji obligacji na dalsze inwestycje, jego upadłość została ogłoszona dopiero po upływie dwóch i pół roku od zawarcia ze spółką (...) umowy o współpracy a przyczyną upadłości był cały szereg nie do końca przemyślanych i rozsądnych działań ekonomicznych.” Strona powodowa na podstawie zawartej z FI (...) w dniu 23 maja 2006 roku, czyli w chwili gdy w księdze wieczystej były ujawnione wyłącznie hipoteki na rzecz banku (...), nie zdecydowała się na ujawnienie w księdze wieczystej roszczenia wynikającego z zawartej umowy przedwstępnej. Przepis art. 17 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (Dz.U.2023.146 t.j. z dnia 2023.01.19) stanowi podstawę prawną skutecznego dochodzenia roszczenia zabezpieczonego przez wpis, także w odniesieniu do wierzyciela hipotecznego, który uzyskał wpis hipoteki już po ujawnieniu roszczenia w księdze wieczystej i jego celem jest zapewnienie ochrony uprawnionemu z roszczeń w przypadku rozporządzenia nieruchomością, przez które rozumie się taką czynność prawną, której bezpośrednim skutkiem jest przeniesienie, obciążenie albo zniesienie prawa majątkowego. Z takiej ochrony strona powodowa zrezygnowała. Co więcej, w dniu 22 października 2008 r., pomimo ujawnienia w księdze wieczystej hipotek na rzecz spółki (...) oraz wskazania przez notariusza na przepisy regulujące odpowiedzialność rzeczową nabywcy rzeczy obciążonej hipoteką, strona powodowa zdecydowała się na nabycie nieruchomości w stanie obciążonym spornymi hipotekami w odpowiednim stosunku, przez co stała się dłużnikiem hipotecznym spółki (...). Strona powodowa zawarła umowę jako przedsiębiorca - spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, a nabyty lokal nie był lokalem mieszkalnym, lecz użytkowym, w dacie zawierania umowy przyrzeczonej - hipoteki były ujawnione w księgach wieczystych, notariusz zwrócił uwagę stronom umowy na przepisy regulujące odpowiedzialność rzeczową, a zatem miała pełną świadomość konsekwencji zawarcia umowy z obciążeniem hipotecznym. Jej działania muszą zatem być oceniane przez pryzmat art. 355 § 2 k.c. (podwyższony miernik staranności), niezależnie od tego jakim stopniem profesjonalizmu charakteryzują się podejmowane przez nią działania związane z prowadzoną działalnością gospodarczą i niezależnie od tego, czy jakie doświadczenie posiadała w branży obrotu nieruchomościami w dacie zawarcia umowy. Konkludując, skoro nie ustalono, ani nie przedstawiono materiału dowodowego pozwalającego na ustalenie, że działania (...) S.A. podjęte we współpracy z (...) ukierunkowane były na „pokrzywdzenie” strony powodowej i pozostawały w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego w stopniu nie pozwalającym na utrzymanie czynności prawnej w mocy, a jednocześnie strona powodowa zawarła umowę w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą przy wiedzy o ujawnieniu w księdze wieczystej obciążenia hipotecznego i świadomości skutków nabycia lokalu wyodrębnianego z nieruchomości obciążonej hipotekami, to czynność prawna, stanowiąca źródło obciążenia hipotecznego, oceniona w kontekście zasad współżycia społecznego przez pryzmat zachowania wierzyciela hipotecznego oraz przy uwzględnieniu sposobu działania strony powodowej, nie mogła zostać uznana za nieważną. W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 15 stycznia 2015 r. o obligacjach i 65 k.c.: Przepis art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 15 stycznia 2015 r. o obligacjach dotyczy zmiany warunków emisji obligacji. Przepis ten nie znajdował w sprawie zastosowania, gdyż w czasie ustanowienia hipotek przez (...) S.A. nie obowiązywał. Zgodnie natomiast z art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 29 czerwca 1995 r. o obligacjach (Dz.U.2014.730 t.j. z dnia 2014.06.02) do ustanowienia hipoteki stanowiącej zabezpieczenie roszczeń obligatariuszy wystarczało oświadczenie woli właściciela nieruchomości. Wpis w księdze wieczystej powinien wskazywać w szczególności:1) uchwałę lub oświadczenie emitenta o emisji obligacji i jej datę; 2) sumę, na którą ustanawia się hipotekę; 3) liczbę, numery i wartość nominalną obligacji; 4) sposób i wysokość oprocentowania obligacji, o ile jest ono przewidziane; 5) terminy i sposób wykupu obligacji. Kwestia łącznego charakteru hipotek była przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego. W wyroku z 26.04.2012 r., III CSK 300/11, OSNC 2012, nr 12, poz. 144 Sąd Najwyższy wyjaśnił „Umowna hipoteka łączna, przewidziana w art. 76 ust. 3 u.k.w.h., została wprowadzona ustawą nowelizującą z dnia 11 maja 2001 r. (Dz.U. Nr 63, poz. 635). Według tego przepisu, w celu zabezpieczenia tej samej wierzytelności można, w drodze czynności prawnej, obciążyć więcej niż jedną nieruchomość. Istota tej hipoteki polega na tym, że wierzyciel, któremu ona przysługuje, może według swego wyboru żądać zaspokojenia w całości lub w części z każdej z nieruchomości z osobna, z niektórych z nich lub ze wszystkich łącznie. Może również według swego uznania dokonać jej podziału pomiędzy poszczególne nieruchomości (art. 76 ust. 2 u.k.w.h.). Ustawodawca nie wprowadził żadnych ograniczeń co do przedmiotu hipoteki łącznej, w związku z czym mogły być nią obciążone zarówno nieruchomości, jak i prawa wymienione w art. 65 ust. 3 i 4 u.k.w.h. W niniejszej sprawie(...)oświadczeniem z dnia 19 stycznia 2007 r. ustanowiła - w celu zabezpieczenia wykupu czterech obligacji serii (...) o nominale po 11.000.000 zł wraz z odsetkami - hipoteki zwykłe w kwotach po 20.000.000 zł na nieruchomości stanowiącej działkę nr (...) i na użytkowaniu wieczystym nieruchomości przy ul. K. w K., stanowiącej działkę nr (...). Ta hipoteka - na skutek podziału obciążonej nieruchomości przez ustanowienie w niej odrębnej własności lokali - zmieniła się ipso iure w hipotekę łączną na wszystkich nieruchomościach utworzonych przez jej podział, w tym nieruchomościach objętych księgami wieczystymi nr(...) które stały się własnością poprzednika prawnego skarżącej (art. 76 ust. 1 u.k.w.h.; zob. uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 21 grudnia 1974 r., III CZP 31/74, OSNCP 1975, nr 9, poz. 128). Przy ustanowieniu hipoteki łącznej na kilku nieruchomościach - wbrew odmiennym zapatrywaniem skarżącej - nie jest wymagane szczególne zastrzeżenie umowne co do łącznego charakteru obciążenia, gdyby bowiem strony zamierzały zabezpieczyć tę samą wierzytelność na kilku nieruchomościach, nie nadając temu obciążeniu charakteru hipoteki łącznej, musiałyby przewidzieć w umowie repartycję zabezpieczenia. Nie można zatem przyjąć, że z braku wspomnianego zastrzeżenia oświadczenie z dnia 19 stycznia 2007 r. o ustanowieniu hipoteki obciążającej użytkowanie wieczyste nieruchomości stanowiącej działkę nr (...) jest dotknięte nieważnością. W wyroku z dnia 9.02.2012 r., III CSK 181/11, OSNC 2012, nr 7-8, poz. 101 Sad Najwyższy wskazał: „Należy przyjąć, że do ustanowienia hipoteki łącznej na nieruchomości może dojść na podstawie art. 7 ust. 1 ustawy o obligacjach, tj. w wyniku oświadczenia dłużnika-emitenta obligacji, złożonego w formie aktu notarialnego. Także w tym przypadku nie jest niezbędne użycie w treści oświadczenia woli właściciela sformułowania "hipoteka łączna" lub ekwiwalentnego dla skuteczności ustanowienia takiej hipoteki. Podstawowe znaczenie ma tu wola dłużnika hipotecznego ustanawiającego hipotekę, znajdująca odpowiednie odzwierciedlenie w treści stosownego aktu notarialnego i okolicznościach towarzyszących ustanowieniu hipoteki (np. w treści odpowiednich porozumień dłużnika z jego wierzycielami). Elementy takie zostały zbadane przez Sąd Apelacyjny, w tym treść aktu notarialnego z dnia 19 stycznia 2007 r. i Sąd ten w przekonujący sposób ustalił ostatecznie wolę upadłego w tym zakresie (art. 65 k.c.).”. Apelacja Prokuratora nie zawiera żadnych argumentów, które podważałyby przytoczone poglądy Sądu Najwyższego. Nie wytyka też uchybień w sferze gromadzenia i oceny materiału dowodowego w kwestii ustalenia woli wierzyciela i dłużnika co do rodzaju ustanawianych hipotek. Co więcej, stanowisko strony powodowej i stron pozwanych w tym przedmiocie końcowo było zbieżne i osadzało się na przyjęciu łącznego charakteru hipotek. Odnosząc się do zarzutów naruszenia art. 102 k.p.c.: Ocena, czy wystąpiły szczególnie uzasadnione wypadki, o których mowa w art. 102 k.p.c., należy do władzy dyskrecjonalnej sędziego i wymaga wszechstronnego rozważenia okoliczności rozpoznawanej sprawy. W odniesieniu do zasady słuszności w art. 102 k.p.c. określone zostały przesłanki, których zaistnienie warunkuje możliwość obciążenia strony przegrywającej jedynie częścią kosztów albo nieobciążania jej w ogóle tymi kosztami. Obejmują one wystąpienie w sprawie wypadków szczególnie uzasadnionych, które powodują, że zasądzenie kosztów na rzecz wygrywającego przeciwnika w całości, a nawet w części, byłoby sprzeczne z powszechnym odczuciem sprawiedliwości oraz zasadami współżycia społecznego. Do tych szczególnie uzasadnionych wypadków zalicza się okoliczności związane z przebiegiem postępowania, takie jak charakter dochodzonego roszczenia, jego znaczenie dla strony, przedawnienie roszczenia, subiektywne przekonanie o zasadności roszczenia wsparte na obiektywnych podstawach, które jednak doznaje osłabienia w postępowaniu apelacyjnym. Do warunków leżących poza procesem należy sytuacja majątkowa i życiowa strony. Trafnie Sąd Rejonowy wskazał, że brak podstaw do odstąpienia od obciążania kosztami procesu należnymi spółce (...) w całości, albowiem mając na uwadze wynik niniejszego procesu oraz okoliczność, że pomimo prawomocnego rozstrzygnięcia wydanego w sprawie IX GC 173/10 zdecydowała się na wytoczenie powództwa w sprawie niniejszej, a następnie jego kontynuowanie, podjęła ryzyko wiążące się z obowiązkiem zwrotu kosztów procesu drugiej stronie, które ta musiała ponieść celem celowej obrony swych praw. Dodać wypada, że wszystkie argumenty (poza odwołaniem się do faktu wyniesienia aktu oskarżenia przeciwko członkom zarządu (...) S.A.), były przedmiotem badania w sprawie o sygn. IX GC 173/10, a także przedmiotem ocen w postępowaniu apelacyjnym i w postępowaniu ze skargi kasacyjnej. W sytuacji, gdy Sądy dwóch instancji oraz Sąd Najwyższy nie podzieliły stanowiska strony powodowej co do sprzeczności czynności prawnej ustanowienia hipotek z zasadami współżycia społecznego, nie sposób przyjąć, że strona powodowa pozostawała z uzasadnionym przekonaniu o zasadności powództwa. Przeciwne, musiała liczyć się z tym, że zagadnienie to ponownie poddane pod osąd, zostanie ocenione podobnie. W świetle zaś jednolitego stanowiska orzecznictwa i doktryny sama sytuacja ekonomiczna strony przegrywającej, nie stanowi podstawy do zastosowania art. 102 k.p.c. Na rzecz tej strony musiałyby przemawiać dalsze szczególne okoliczności, przy czym subiektywne odczucie krzywdy do takich nie należy. Z naprowadzonych względów, na zasadzie art. 385 k.p.c., Sąd Okręgowy oddalił obydwie apelacje. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na zasadzie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., obciążając nimi stronę powodową, która przegrała to postępowanie w całości. Na poniesione przez strony pozwane (...) oraz Syndyka masy upadłości (...) S.A. koszty postępowania odwoławczego złożyły się wynagrodzenia pełnomocników w kwotach po 6250 zł, ustalonych w oparciu o § 2 pkt 9 w zw. z § 5 pkt 8 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz o § 2 pkt 9 w zw. z § 5 pkt 8 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Z przyczyn wyżej przedstawionych Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do zastosowania art. 102 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Sędzia Anna Nowak Sędzia Joanna Czernecka Sędzia Marzena Szymańska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.