Sygn. akt II Ca 452/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 lipca 2017 roku Sąd Okręgowy w Piotrkowie Tryb. Wydział II Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Dariusz Mizera Sęd
§2k.c.
poprzez jego błędną interpretację i uznanie, że śmiertelne potrącenie przez n/n pojazd mechaniczny stanowi automatycznie przesłankę do uznania, że kierowca ten dopuścił się przestępstwa podczas gdy aby zastosowanie znalazł dłuższy bo 20 letni termin przedawniania Sąd powinien ustalić, że szkoda wynikła z przestępstwa przy czym należy określić jakiego przestępstwa dopuścił się domniemany sprawca wypadku, b) art.
§2k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, tj. uznanie, że szkoda z dnia (...) r. na osobie M. S.
(1)wynikła z występku, popełnionego przez n/n kierującego pojazdem mechanicznym, a zatem roszczenie powodów o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa, bez względu na to kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, podczas gdy zasadnym było uznanie, że roszczenie powodów uległo przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym dowiedzieli się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, zaś powództwo powinno być z tego względu oddalone w całości, albowiem w niniejszej sprawie brak jest podstaw do uznania, że doszło do popełnienia przestępstwa przez n/n kierującego mechanicznym, którego skutkiem była śmierć M. S.
(1), c) art.
§2k.c.
w zw. art. 361 §1 k.c. poprzez ich błędną interpretację i uznanie, że oddalenie z miejsca zdarzenia przez kierującego pojazdem jest czynem, za który odpowiada pozwany Fundusz z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia posiadaczy pojazdów mechanicznych, podczas gdy decyzja i jej skutki odnośnie oddalenia się z miejsca wypadku są po pierwsze czynem następczym i rozłącznym z czynem polegającym na naruszeniu zasad bezpieczeństwa i doprowadzeniu do skutku śmiertelnego poprzez potrącenie pieszego, a ponadto oddalenie się z miejsca wypadku nie pozostaje w bezpośrednim i adekwatnym związku przyczynowym ze zgonem pieszego i ruchem pojazdu,
- d)art. 435 § 1 k.c. i art. 436 § 1 k.c. oraz art. 362 k.c. poprzez ich niewłaściwą interpretację i przyjęcie biorąc pod uwagę stan faktyczny sprawy, że nie można uznać poszkodowanego (pieszego) za wyłącznego sprawcę zdarzenia ewentualnie, że przyczynił się do szkody tylko w 50%, podczas gdy okoliczności wypadku, jak też ustalenia poczynione przez biegłego w sposób dość jednoznaczny wskazują, że to sam poszkodowany był wyłącznym sprawcą szkody ewentualnie, że się do niej przyczynił w stopniu znacznym tj. przynajmniej na poziomie 90%,
- e)art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 448 k.c. i art.
§ 2k.c.
poprzez ich niewłaściwą interpretację i przyjęcie w stanie faktycznym niniejszej sprawy, że odsetki od zasądzonego zadośćuczynienia należą się od dnia wydania przez pozwanego decyzji o odmowie wypłaty świadczenia na rzecz powodów, w sytuacji gdy odsetki winny zostać zasądzone najwcześniej od dnia wyrokowania, albowiem to dopiero w tym dniu Sąd Cywilny ustalił, że w niniejszej sprawie doszło do zaistnienia przestępstwa, a także ustalił okoliczności sporne pomiędzy stronami, w tym zakres doznanej przez powodów krzywdy oraz wysokość należnego im zadośćuczynienia, a zatem pozwany dowiedział się o obowiązku zapłaty nieprzedawnionej części roszczenia, w wysokości ustalonej na mocy uznania sędziowskiego, dopiero z chwilą wydania wyroku. W oparciu o powyższe podstawy apelacyjne skarżący wniósł o: - zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa każdego z powodów w całości oraz poprzez zasądzenie od każdego z powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego przed Sądem I instancji według norm przepisanych zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, - zasądzenie od każdego z powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego przed Sądem II instancji według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację pełnomocnik powodów wnosił o oddalenie apelacji w całości oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja skarżącego wywołuje taki skutek, że rodzi konieczność zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia w całości powództw wszystkich powodów. W niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości, iż do wyrządzenia szkody doszło w następstwie ruchu pojazdu mechanicznego. Niewątpliwym jest także, iż zachodzą podstawy odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody na podstawie art. 436 §2 k.c. w związku z art. 415 k.c., a wobec tego, że szkoda została wyrządzona w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, a nie ustalono ich tożsamości odpowiedzialnym stał się (...) Za trafny należało uznać zarzut apelującego co do błędnej podstawy prawnej przyjętej przez Sąd pierwszej instancji co do roszczeń dochodzonych przez powodów. Podstawę prawną powództwa w zakresie żądania zasądzenia na rzecz powodów dochodzonych pozwem kwot tytułem zadośćuczynienia stanowił bowiem art. 448 k.c. w związku z art. 24 §1 k.c. a nie jak wskazał Sąd pierwszej instancji art. 446 §4 k.c. Należy bowiem mieć na uwadze, iż zdarzenie, z którego powodowie wywodzą swoje roszczenia miało miejsce w dniu (...)r., a zatem przed wejściem w życie art. 446 §4 k.c., który to przepis obowiązuje od 3 sierpnia 2008 r. i wobec powyższego nie może on być podstawą rekompensowania krzywdy doznanej przez osoby bliskie zmarłego M. S.
(1). Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela w pełni stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 22 października 2010 r. wydanej w sprawie III CZP 76/10 (opubl. Biuletyn Sądu Najwyższego 2010/10/11). Zgodnie z powyższą uchwałą więź rodzinna jest dobrem osobistym. Za jej zerwanie wskutek śmierci osoby bliskiej wywołanej przestępstwem członkom rodziny należy się zadośćuczynienie pieniężne. Sąd Najwyższy wprost wskazał, że najbliższemu członkowi rodziny przysługuje na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 §1 k.c. zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, gdy śmierć nastąpiła na skutek deliktu, który miał miejsce przed dniem 3 sierpnia 2008 r. Tą linię orzeczniczą Sąd Najwyższy podtrzymał w uchwale z dnia 13 lipca 2011 r. w sprawie III CZP 32/11 (opubl. Biuletyn Sądu Najwyższego 2011/7/9). Sąd rozpoznający sprawę w pełni podziela wskazaną linię orzeczniczą, co potwierdza również linia orzecznicza Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim. Odnosząc się w dalszej kolejności do zarzutu naruszenia prawa procesowego – przepisu art. 233 §1 k.p.c., art. 278 §1 k.p.c. oraz art. 6 k.c., gdyż jego rozstrzygnięcie determinuje dalsze rozważania wskazać należy, że w ocenie Sądu Okręgowego, Sąd pierwszej instancji przekroczył granic swobodnej oceny dowodów zakreślonych w treści powyższych przepisów, a to wyciągnięcie niewłaściwych wniosków z opinii biegłego do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych, co w konsekwencji spowodowało poczynienie niewłaściwych ustaleń stanu faktycznego i okoliczności samego zdarzenia z dnia (...) r. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przepisu art. 233 §1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Wyrażenie przez stronę odmiennego poglądu, co do oceny poszczególnych dowodów jest prawem strony, jednakże możliwość przedstawienia innej wersji stanu faktycznego, nie świadczy jeszcze o nadużyciu swobodnej oceny dowodów. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie przedstawił żadnego wywodu w zakresie oceny dowodu z opinii biegłego do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych i nie wyjaśnił z jakich przyczyn nadał opinii biegłego walor wiarygodności, co również zarzucił apelujący w swojej skardze. W ocenie Sądu odwoławczego przeprowadzona opinia biegłego do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych oparta jest na hipotetycznych założeniach i dotknięta jest wewnętrznymi sprzecznościami. Biegły w swojej opinii w pkt 5.2 wskazuje że zabezpieczony materiał dowodowy nie pozwala w sposób jednoznaczny ustalić, prędkości nieznanego pojazdu bezpośrednio przed zdarzeniem, a następnie w hipotetyczny, nie oparty na żadnym materiale dowodowym w oparciu jedynie o wnioskowanie, że skoro doszło do potrącenia ze skutkiem śmiertelnym prędkość pojazdu w chwili potrącenia nie była mniejsza niż 50 km/h ustala prędkość nieznanego pojazdu na poziomie minimum 61,5 km/h oraz przyjmuje, że kierujący w ten sposób mógł się przyczynić do zaistnienia wypadku. W opinii uzupełniającej biegły następnie wyraźnie wskazał, że nawet gdyby kierujący poruszał się z prędkością dopuszczalną również doszłoby do potrącenia pieszego, a uwzględniając dopuszczalny błąd obliczeń prędkość nieznanego pojazdu mieściła się w granicach 58,4-64,6 km/h. W ocenie Sądu odwoławczego zgromadzony w sprawie materiał dowodowy oceniony według zasad wyznaczonych w art. 233 §1 k.p.c. nie pozwolił na zrekonstruowanie strony przedmiotowej i podmiotowej czynu sprawcy wypadku komunikacyjnego, umożliwiające zakwalifikowanie tego czynu jako przestępstwa. W tym zakresie skarga apelacyjna i podniesione w niej zarzuty zasługują w pełni na uwzględnienie. Z faktu śmiertelnego potrącenia i bulwersującego pozostawienia poszkodowanego bez udzielenia mu pomocy czy wezwania pogotowia, nie można domniemywać, że zostały zrealizowane wszystkie znamiona czynu określonego w art. 177 k.k. W świetle zgromadzonych dowodów nie sposób nawet określić zachowania kierującego pojazdem mechanicznym, stanowiącego naruszenie którejkolwiek z zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. W obliczu stwierdzenia naruszenia zasad przez pieszego M. S.
(1), nie sposób wykluczyć, że to wyłącznie on spowodował ten wypadek, będąc w stanie znacznej nietrzeźwości (2 promile zawartości alkoholu we krwi) i poruszając się środkiem drogi. Opinia biegłego do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych w tej sytuacji nie potwierdza, że sprawcy potrącenia można by było postawić zarzut popełnienia przestępstwa z art. 177 k.k. Jak trafnie zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 października 2005 r. wydanym w sprawie IV KK 244/05(opubl. LEX nr 183099), nałożenie na uczestnika ruchu drogowego obowiązku przewidzenia bez wyjątku wszystkich, nawet najbardziej irracjonalnych zachowań innych uczestników tego ruchu, prowadziłoby w prostej linii do jego sparaliżowania. Nie można przy tym, dla uzasadnienia stanowiska przeciwnego, odwołać się do zasady ograniczonego zaufania przewidzianej w art. 4 ustawy prawo o ruchu drogowym, który obliguje do uwzględnienia nieprawidłowych zachowań innych uczestników ruchu jedynie wtedy, gdy okoliczności wskazują na możliwość innego zachowania niż przewidziane przepisami tej ustawy. Z dzisiejszej, odległej perspektywy czasowej na podstawie posiadanego materiału dowodowego nie jest możliwe odtworzenie w sposób pewny i dokładny przebiegu krytycznego zdarzenia, co na wstępie opinii zaznaczył biegły do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych. Można poruszać się w tym obrębie jedynie w kategoriach mniejszego lub większego prawdopodobieństwa. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 czerwca 2016 r. w sprawie IV CSK 647/15 jeżeli co do konkretnych czynów nie było prowadzone postępowanie karne lub nie ma prawomocnego wyroku skazującego, wydanego w postępowaniu karnym stwierdzającego popełnienie przestępstwa, którym została wyrządzona szkoda, nie ma przeszkód, aby sąd cywilny w ramach procesu odszkodowawczego samodzielnie ustalił czy działanie sprawcy wyrządzające szkodę nosi znamiona przestępstwa jako przesłanka zastosowania dłuższego terminu przedawnienia. Ustalenie znamion czynu zabronionego przez sąd cywilny musi jednak uwzględniać reguły przewidziane w prawie karnym materialnym i procesowym (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2014 r. w sprawie III CSK 193/13, OSNC-ZD 2015/4/55 oraz z dnia 24 lipca 2014 r. w sprawie II CSK 582/13, nie publ.). W szczególności więc w określonych sytuacjach faktycznych może mieć zastosowanie wyrażona w kodeksie postępowania karnego zasada in dubio pro reo w wersji pozytywnej. Zgodnie bowiem z art. 5 §2 k.p.k. w brzmieniu obowiązującym w dacie zdarzenia, z których powodowie wywodzą odpowiedzialność strony pozwanej, nie dające się usunąć wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego. Tymczasem jak wskazał biegły do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych nawet, gdyby nieustalony kierujący pojazdem poruszał się z dozwoloną prędkością i tak nie uniknąłby wypadku, a nadto z opinii biegłego wynika, że prawdopodobnym było również, iż kierujący pojazdem mógł się poruszać z prędkością dozwoloną, poniżej 60 km/h obowiązującej w terenie zabudowanym w chwili zdarzenia. Wskazane wątpliwości należałoby rozstrzygać w procesie karnym na korzyść oskarżonego. Ponieważ z faktem popełnienia przestępstwa, którym została wyrządzona szkoda majątkowa łączy się dłuższy termin przedawnienia, okoliczności wskazujące na czyn zabroniony muszą być udowodnione w taki sposób, aby wykluczały wątpliwości w tej materii. Inna interpretacja art.
§2
k.c., w wypadku gdy pomimo prowadzonego postępowania karnego za określone czyny bezpośredni sprawca nie został skazany, doprowadziłaby do obejścia zasad prawa karnego. W razie trudności dowodowych, nie można określać przedmiotowych znamion czynu zabronionego, przez odwołalnie się do reguł z art. 322 k.p.c., bo stanowiłoby to właśnie niedopuszczalne obejście zasad prawa karnego. Sąd Najwyższy w uchwale Składu Siedmiu Sędziów z dnia 29 października 2013 r., w sprawie III CZP 50/13 (opubl. OSNC 2014/4/35) stwierdził, że roszczenie pokrzywdzonego o naprawienie szkody, wynikłej ze zbrodni lub występku, wyrządzonej w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, których tożsamości nie ustalono (art. 98 ust. 1 pkt 1 i 2 w związku z art. 109a ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, j.t. Dz.U. z 2013 r., poz. 392, ze zm.), przedawnia się na podstawie art.
§2k.c.
Jednocześnie Sąd Najwyższy zważył, że ciężar wykazania okoliczności faktycznych oraz przedstawienia dowodów pozwalających na zrekonstruowanie przez sąd orzekający strony przedmiotowej i podmiotowej czynu sprawcy wypadku komunikacyjnego, którego tożsamości nie ustalono i umożliwiających zakwalifikowanie tego czynu jako przestępstwa, spoczywa, zgodnie z ogólnymi regułami, na pokrzywdzonym. W rozpoznawanej sprawie powodowie nie przedstawili skazującego wyroku karnego, stwierdzającego popełnienie przestępstwa przez kierującego pojazdem, który potrącił M. S.
(1), Z samego faktu prowadzenia a następnie umorzenia z powodu niewykrycia sprawcy śledztwa w sprawie dotyczącej wypadku drogowego, czyli przestępstwa przewidzianego w art. 177 k.k., nie można jednak wywodzić, że takie przestępstwo zostało popełnione przez nieustalonego sprawcę. Przestępstwa nie można bowiem domniemywać, gdyż nie ma ku temu żadnej podstawy prawnej. Wręcz przeciwnie, winny być zachowane wszelkie rygory dowodowe, skoro konsekwencją ustalenia, że szkoda wynikła ze zbrodni lub występku ma być znaczne wydłużenie terminu przedawnienia roszczeń z nich wynikających. Postępowanie dowodowe prowadzone na wniosek strony powodowej, a w szczególności przeprowadzona opinia biegłego do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych nie potwierdziła popełnienie przez kierującego pojazdem mechanicznym przestępstwa z art. 177 k.k. W konkluzji stwierdzić należy, że na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie, kierowca nieznanego pojazdu, który potrącił M. S.
(1)nie mógłby zostać skazany za przestępstwo zdefiniowane w art. 177 k.k. Powyższe stwierdzenia determinują dalsze skutki dla oceny zasadności żądań zgłoszonych w niniejszej sprawie. W tej sytuacji za uzasadniony należało uznać zarzut skarżącego naruszenia prawa materialnego tj. art.
§2k.c.
W obliczu nieustalenia, że szkoda wynikła ze zbrodni lub występku w rozumieniu art.
§2
k.c., do oceny zasadności zarzutu przedawnienia zgłoszonego przez pozwanego, zastosowanie będzie miał ogólny termin przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, przewidziany w §1 tego przepisu, stanowiącym, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Wobec tego, że od zdarzenia upłynęło już dziesięć lat, niezależnie od tego kiedy każdy z powodów dowiedział się o osobie obowiązanej do naprawienia szkody, należało uznać, że roszczenia wszystkich powodów z tego względu zgodnie z art.
§1k.c.
uległy przedawnieniu. W konsekwencji Sąd odwoławczy przyjął, że roszczenia powodów uległy przedawnieniu. Skutkowało to zmianą zaskarżonego wyroku i oddaleniem w całości ich powództw na podstawie art. 386 §1 k.p.c. i wyżej wskazanych przepisów. Uwzględnienie zarzutu naruszenia przedawnienia roszczeń dochodzonych w pozwie czyniło zbędnym roztrząsanie pozostałych zarzutów apelacyjnych. W zakresie kosztów procesu za pierwszą instancję Sąd odwoławczy na podstawie art. 386 §1 k.p.c. w zw. z art. 102 k.p.c. zmienił rozstrzygnięcie obciążając powodów jedynie częścią kosztów procesu a to zaliczką na poczet opinii biegłego oraz uiszczoną opłatą skarbową od udzielonego pełnomocnictwa tj. łącznie kwotą 1.017 zł, zasądzając od każdego z powodów po 339 zł. W pozostałym zakresie o kosztach procesu za instancję odwoławczą Sąd Okręgowy orzekł na podstawie 391 §1 k.p.c. w zw. z art. 102 k.p.c. W myśl art. 102 k.p.c. w wypadkach szczególnie uzasadnionych Sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Wskazane uregulowanie jest odstępstwem od zasady odpowiedzialności za wynik procesu i ustanawia możliwość rozstrzygania przez Sąd w oparciu o zasadę słuszności. Wskazany przepis nie precyzuje pojęcia szczególnie uzasadnionego wypadku, pozostawiając Sądowi ocenę, czy taki wypadek rzeczywiście zachodzi i czy jest on szczególnie uzasadniony. Sposób skorzystania z art. 102 k.p.c. jest suwerennym uprawnieniem jurysdykcyjnym sądu i do jego oceny należy przesądzenie, czy wystąpił szczególnie uzasadniony wypadek, który uzasadnia odstąpienie, a jeśli tak, to w jakim zakresie, od generalnej zasady obciążania kosztami procesu strony przegrywającej spór (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2010 r. w sprawie II PK 192/09, opubl. LEX nr 584735, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2006 r. w sprawie III CK 221/05, opubl. LEX nr 43915). Zdaniem Sądu Okręgowego w realiach niniejszej sprawy mamy do czynienia z takim szczególnym przypadkiem, albowiem powodowie działali w uzasadnionym przekonaniu o słuszności swoich roszczeń w zakresie dochodzonych roszczeń w związku ze śmiercią syna i brata. Stąd mimo niezasadności samego powództwa powodów Sąd uznał, że szczególne okoliczności związane z niniejszą sprawą uzasadniają skorzystanie przez Sąd z uprawnienia jurysdykcyjnego opisanego w art. 102 k.p.c. i nie obciążania powodów pozostałymi kosztami procesu za pierwszą instancję oraz w całości kosztami za drugą instancję poniesionymi przez pozwanego w toku procesu. SSO Renata Lech SSO Dariusz Mizera SSR del. Piotr Fal