§ l k.c. w związku z art. 3 oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że kwestionowane postanowienia umowne są niejednoznaczne, w sytuacji gdy kwestionowane przez powodów postanowienia umowy kredytu zostały sformułowane jasnym, zrozumiałym językiem, a tym samym nie podlegają ocenie z punktu widzenia abuzywności; niezależnie jednak od powyższego jednoznaczność kwestionowanych postanowień winna być badana z uwzględnieniem przesłanki dobrej wiary, co jednak zostało pominięte przez Sąd; - naruszenie art.
w związku z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w związku z art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, przejawiające się w uznaniu, że postanowienia umowy kredytu odsyłające do tabeli kursów Banku kwalifikują się jako niedozwolone postanowienia umowne rozumieniu art.
k.c., w sytuacji gdy nie kształtują praw i obowiązków powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i nie naruszają rażąco ich interesu, w związku z czym nie mogły zostać uznane za niedozwolone postanowienia umowne; - naruszenie art.
poprzez jego niezastosowanie, przejawiające się w zaniechaniu utrzymania w mocy umowy kredytu w przypadku stwierdzenia abuzywności kwestionowanych przez powodów postanowień umownych, w sytuacji gdy art.
wyraża zasadę trwałości umowy konsumenckiej; - naruszenie art.
w związku z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w związku z art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię, sprowadzającą się do przyjęcia, że w przypadku wyeliminowania niedozwolonych postanowień umownych, które może skutkować stwierdzeniem nieważności umowy, decydujące i wyłączne znaczenie dla potwierdzenia nieważności ma wola konsumenta, która nie podlega jakiekolwiek kontroli sądu orzekającego w ramach oceny skutków upadku wspomnianej umowy; w konsekwencji Sąd Rejonowy całkowicie zaniechał realizacji spoczywającego na nim obowiązku kontroli, czy stwierdzenie nieważności umowy kredytu jest niekorzystne dla konsumenta, co uzasadniałoby uzupełnienie luk w umowie poprzez zastosowanie przepisu dyspozytywnego; - naruszenie art.
poprzez jego niezastosowanie, co skutkowało błędnym uznaniem, że na skutek kontroli abuzywności umowę kredytu należy uznać za nieważną w całości, mimo że w przypadku ewentualnego usunięcia z treści umowy klauzul uznanych przez Sąd za abuzywne:
ustanawia w sytuacji określonej w art.
k.c. zasadę zachowania mocy wiążącej umowy; - naruszenie art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z art.
w związku z art. 6 ust. l Dyrektywy 93/13 w związku z art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, skutkujące dokonaniem wadliwej wykładni oświadczeń woli stron umowy kredytu, ograniczającej się wyłącznie do analizy literalnego brzmienia spornych zapisów umowy, bez dokonania oceny treści umowy kredytu w kontekście celu, w jakim została zawarta umowa, jak również z pominięciem okoliczności, w których doszło do zawarcia umowy, zasad współżycia społecznego oraz zgodnego zamiaru stron w chwili zawierania umowy kredytu, co doprowadziło Sąd Rejonowy do wniosku o konieczności stwierdzenia nieważności umowy kredytu, wobec stwierdzenia abuzywności kwestionowanych postanowień umowy, w sytuacji gdy Sąd pierwszej instancji, bazując na przekonaniu o racjonalności stron umowy kredytu, winien dojść do przekonania, iż w braku ustalania w umowie kredytu kursu wymiany, strony uznałyby za odpowiedni kurs średni NBP jako kurs sankcjonowany przez ustawodawcę do rozliczeń walutowych i uznany przez ustawodawcę za obiektywny, co urzeczywistniałoby cel art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 jak i stanowiłoby środek stosowny i skuteczny, realizujący interesy konkurentów i konsumentów w rozumieniu art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13; - naruszenie art.
§ l i 2 k.c. w związku z art. 358 § 2 k.c. (według stanu prawnego z dnia 24 stycznia 2009 r.) w związku z art. 3 k.c. oraz art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię i stwierdzenie nieważności umowy kredytu, w sytuacji gdy Sąd Rejonowy pominął, że umowa kredytu w dacie jej zawierania w pełni zaspokajała potrzeby strony powodowej i była dla niej najkorzystniejsza, a stosując sankcję nieważności Sąd Rejonowy naruszył zasady proporcjonalności, pewności obrotu oraz utrzymania umowy w mocy, które są jednymi z podstawowych zasad prawa cywilnego; - naruszenie art. 69 ust. 3 Prawa bankowego poprzez jego niezastosowanie w sytuacji stwierdzenia przez Sąd abuzywności klauzuli przeliczeniowej; - naruszenie art. 24 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim w związku z art. 32 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim, względnie art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe poprzez ich niezastosowanie, w sytuacji gdy wobec braku określenia w umowach kredytu sposobu przeliczenia waluty polskiej na walutę kredytu (co jest wynikiem przyjęcia bezskuteczności postanowień o tabeli kursowej kredytodawcy), winny znaleźć zasady przeliczania określone przez Narodowy Bank Polski, jako podmiot uprawniony na podstawie ustawy do organizowania rozliczeń pieniężnych wynikających z konieczności ustalenia kursu złotego w stosunku do walut obcych; - naruszenie art. 405 k.c. w związku z art. 410 § 1 i 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie w sytuacji gdy brak podstaw do uznania pozwanego za wzbogaconego, a stronę powodową za zubożoną w jakimkolwiek zakresie; - naruszenie art. 409 k.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji gdy pozwany zużył już środki uiszczone przez powodów; - naruszenie art. 411 pkt. 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji gdy strona powodowa świadomie i dobrowolnie spełniała świadczenia na rzecz Banku; - naruszenie art. 411 pkt 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, co doprowadziło do uwzględnienia przez Sąd Rejonowy powództwa o zapłatę, w sytuacji gdy spełnienie świadczenia przez powodów czyniło zadość zasadom współżycia społecznego; - naruszenie art. 411 pkt 4 k.c. poprzez jego niezastosowanie, co doprowadziło do uwzględnienia przez Sąd pierwszej instancji powództwa o zapłatę, w sytuacji gdy powodowie spłacając kolejne raty kapitałowo - odsetkowe świadczyli z zamiarem spłaty zadłużenia, które to świadczenia na rzecz Banku na skutek stwierdzenia nieważności umowy kredytu trzeba uznać za należne na innej podstawie prawnej (art. 410 k.c.); - naruszenie art. 118 k.c. w związku z art. 120 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie przez brak uznania, że roszczenie powodów uległo przedawnieniu, podczas gdy zastosowanie winien mieć termin przedawnienia co najwyżej trzyletni; - naruszenie art. 455 k.c. w związku z art. 481 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uwzględnienie roszczenia odsetkowego, w sytuacji gdy zobowiązania zwrotu świadczeń obu stron powstają i stają się wymagalne dopiero z momentem prawomocnego wyroku stwierdzającego nieważność umowy / względnie daty podjęcia przez powodów wiążącej decyzji w przedmiocie ewentualnego sanowania niedozwolonych klauzul i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy kredytu (vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21). Podnosząc powyższe zarzuty, strona pozwana wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie powództwa w całości oraz stosowne do wyniku sprawy rozliczenie kosztów procesu, a także o zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. W piśmie z dnia 28 kwietnia 2023 r. pozwany zgłosił zarzut zatrzymania świadczeń powodów na rzecz banku co do równowartości wypłaconego kapitału kredytu. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja zasługuje na uwzględnienie jedynie w zakresie zarzutu pozwanego dotyczącego początkowej daty naliczania zasądzonych odsetek ustawowych za opóźnienie. W pozostałej części apelacja jest bezzasadna. Sąd Okręgowy podziela ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji i przyjmuje je za własne. Dla czytelności wywodu odnoszące się do nich zarzuty apelacji zostaną omówione przy ocenie wykładni i zastosowania przez Sąd Rejonowy przepisów prawa materialnego. Nie można zgodzić się ze skarżącym, że powodowie nie posiadali interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu w oparciu o art. 189 k.p.c. Stosownie do tego przepisu, powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. W orzecznictwie dominuje pogląd, że o interesie prawnym do wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie można mówić, gdy zainteresowany osiągnie na innej drodze całkowite urzeczywistnienie swoich praw, w szczególności poprzez wniesienie powództwa o spełnienie świadczenia (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 6 października 2017 r., V CSK 52/17, LEX nr 2372279 i z 9 stycznia 2019 r., I CSK 711/17, LEX nr 2618479). Możliwość wystąpienia z tym ostatnim powództwem nie w każdej jednak sytuacji będzie oznaczać brak interesu prawnego w żądaniu ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego, z którym to świadczenie jest związane. Brak interesu prawnego będzie miał miejsce jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. Interes prawny powinien być rozumiany elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej wykładni tego pojęcia, konkretnych okoliczności danej sprawy i tego, czy strona może uzyskać kompletą realizację swoich praw w drodze powództwa o świadczenie. W sytuacji gdy sporem o świadczenie (zasądzenie) nie będą mogły być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony prawnej powoda, należy przyjąć, że ma on interes prawny w świetle art. 189 k.p.c., co odnosi się do żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza gdy konsekwencje orzeczenia w tym przedmiocie nie sprowadzają się do powstania obowiązku świadczenia, ale rzutują na inne aspekty sfery uprawnień powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego). Sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje wówczas interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co ma znaczenie gdy pozwany rości sobie, według treści stosunku prawnego wskazanego w pozwie, określone prawo do świadczenia ze strony powoda (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z postanowieniami kwestionowanej umowy). Nie sposób w takich okolicznościach odmówić dłużnikowi, dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat – przy wykorzystaniu podważanych klauzul – interesu prawnego w dochodzeniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego. Wbrew twierdzeniom skarżącego, rozstrzygnięcie o ustaleniu nieważności umowy definitywnie zakończy spór między stronami co do tego, czy powodowie nadal mają obowiązek spłacać raty kredytu, co nie byłoby możliwe, gdyby wytoczyli oni tylko powództwa o świadczenie – zwrot kwot uiszczonych nienależnie na poczet rat kapitałowo - odsetkowych kredytu. Wyrok wydany w niniejszej sprawie wywoła takie konsekwencje prawne w stosunkach między stronami, w wyniku których ich sytuacja prawna zostanie jednoznacznie określona, nie będzie budziła wątpliwości i zostanie usunięta niepewność co do istnienia pewnych uprawnień i obowiązków stron oraz ryzyko ich naruszenia w przyszłości. Ewentualne dalsze spory, np. o wynagrodzenie za korzystanie za kapitału, nie zmieniają tej oceny, bowiem są to już inne roszczenia, oparte na innych podstawach prawnych, mających źródło w powszechnie obowiązujących przepisach prawa, a nie w postanowieniach umownych. Część obowiązków kontraktowych nie stała się jeszcze wymagalna zgodnie z odpowiednimi zapisami umowy, zatem powodowie w przypadku oddalenia powództwa nadal musieliby regulować wynikające stąd zobowiązania. Uwzględnienie powództwa o ustalenie wywiera przede wszystkim skutki w odniesieniu do obowiązywania umowy na przyszłość, zatem ma szerszy zakres niż tylko związany z koniecznością dokonania rozliczeń dotychczasowych świadczeń pieniężnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2022 r., II CSKP 701/22, LEX nr 3369283; postanowienie Sądu Najwyższego z 24 listopada 2022 r., I CSK 3425/22, LEX nr 3450429). Odnosząc się do zarzutów apelacji dotyczących ważności umowy w aspekcie zawartych w niej klauzul niedozwolonych, stosowanych przez banki w udzielanych konsumentom kredytach, określanych w praktyce jako kredyty waloryzowane do waluty obcej, należy zaznaczyć, iż dopuszczalne jest zawieranie umów o kredyt indeksowany, jak i denominowany do waluty obcej. Takie umowy są możliwe w świetle zasady swobody umów (art. 353
k.c., przewidujący efekt pominięcia postanowień niedozwolonych, przy jednoczesnym związaniu stron umową w pozostałym zakresie, należy wykładać z uwzględnieniem prawa unijnego, a co za tym idzie – brać pod uwagę cel dyrektywy 93/13/EWG, której art. 6 ust. 1 nałożył na Państwa Członkowskie obowiązek zapewnienia, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Usunięcie z umowy mechanizmu waloryzacji i odesłania do ustalanego przez bank kursu kupna franka szwajcarskiego powoduje niemożliwość określenia w walucie obcej równowartości kwoty kredytu wypłaconego w złotych. Z kolei, brak wskazania sposobu waloryzacji i odesłania do kursu sprzedaży franka szwajcarskiego uniemożliwia oznaczenie wysokości płatnych w złotych rat kredytu, stanowiących równowartość rat w walucie obcej. Prowadzi to do tego, że bez niedozwolonych postanowień analizowana umowa nie zawiera w istocie essentialia negotii umowy kredytu, wynikających z art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (tekst jednolity Dz. U. z 2022 r., poz. 2324, ze zmianami) i jest niewykonalna. W takim wypadku zachodzi niemożność rozliczenia zobowiązania – nie da się bowiem określić wysokości głównych świadczeń stron - kwoty kredytu podlegającej zwrotowi. Ponadto, po wyeliminowaniu z umowy klauzul waloryzacyjnych odnoszących się do waluty (...) nie jest możliwe utrzymanie umowy w mocy jako umowy kredytu udzielonego w złotych. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest przewidziane w umowie - typowe dla waluty obcej - oprocentowanie według stopy LIBOR (znacznie niższej od właściwej dla kredytów złotówkowych stopy WIBOR), które nie może pozostać wśród postanowień umowy, przy jednoczesnym usunięciu z niej wszelkich powiązań wysokości świadczeń z walutą obcą. W realiach rynkowych tego rodzaju stosunki prawne nie powstałyby między stronami i nie występują one w obrocie prawnym. Niedopuszczalne jest też – ze względu na brak umocowania prawnego - zastąpienie ustanowionej w umowie stopy LIBOR, stopą WIBOR. W ramach tego dominującego w orzecznictwie stanowiska słusznie podnosi się, że wykluczenie ryzyka kursowego, znamiennego dla umowy kredytu denominowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Tego rodzaju operacje doprowadziłyby do skutku sprzecznego z celem stosunku zobowiązaniowego wynikającego z umowy o kredyt denominowany do waluty obcej (art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 Prawa bankowego - zob. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114; z 17 marca 2022 r., (...) 474/22, LEX nr 3362167; z 20 czerwca 2022 r., (...) 701/22, LEX nr 3369283; z 26 stycznia 2023 r., (...) 722/22, LEX nr 3505977), czemu stoi również na przeszkodzie zgodny zamiar stron zawierających tę umowę, obejmujący sprzężenie kredytu złotowego z walutą obcą (art. 65 § 1 i 2 k.c.). W tym też kontekście należy rozważać zagadnienie utrzymania umowy w mocy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeksu cywilnego (określenie wartości waluty obcej według średniego kursu ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski - art. 358 § 2 k.c.), czy z innych aktów prawnych. Skarżący nie precyzuje, co w tej kwestii mają zmieniać powoływane przez niego w apelacji przepisy art. 24 („NBP realizuje politykę walutową ustaloną przez Radę Ministrów w porozumieniu z Radą. Zasady ustalania kursu złotego w stosunku do walut obcych ustala Rada Ministrów w porozumieniu z Radą. NBP ogłasza bieżące kursy walut obcych oraz kursy innych wartości dewizowych”) w związku z art. 32 („Znaki pieniężne emitowane przez NBP są prawnymi środkami płatniczymi na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej”) ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim (tekst jednolity Dz. U. z 2022 r. poz. 2025) czy art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe (tekst jednolity Dz. U. z 2022 r., poz. 282). Brak jest uzasadnienia dla zastosowania szczególnych unormowań związanych z ustaleniem sumy wekslowej wyrażonej w walucie obcej do umowy kredytu, bowiem nie zachodzi tu relacja lex specialis - lex generalis, ani nie ma miejsca wypełnienie luki prawnej. Skutki posłużenia się przez przedsiębiorcę klauzulami abuzywnymi zostały jasno wyrażone w kodeksie cywilnym i nie ma potrzeby odwoływania się do przepisów, które nie są typowe dla określonej instytucji prawa cywilnego (w tym przypadku dla umowy kredytu). Działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej powinny mieć charakter sankcyjny a nie kompensacyjny (jak podnosi skarżący), co oznacza osiągnięcie swoistego efektu zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami, do zamieszczania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Taki rezultat nie mógłby nastąpić gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez zamieszczenie w niej godziwych obwarowań. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nierzetelne postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd skoryguje umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2022 r., (...) 550/22, LEX nr 3369587). Trzeba przy tym podkreślić, iż stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 ustanawia w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. W wyroku z 6 marca 2019 r. (w sprawach połączonych C-70/17 i C- 179/17, (...) SA, pkt 54) (...) wykluczył, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść niedozwolonych klauzul zawartych w umowach z korzyścią dla przedsiębiorcy. W wyroku z 21 grudnia 2016 r. (w sprawach połączonych C-154/15, C-307/15 i C-308/15, (...), pkt 61-62) (...) wyjaśnił, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż warunek umowny uznany za nieuczciwy trzeba, co do zasady, uważać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutków wobec konsumenta. Dlatego sądowe stwierdzenie niedozwolonego charakteru takiego zastrzeżenia powinno z reguły odnieść efekt w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego obwarowania. Modyfikacja umowy poprzez uzupełnienie jej luk byłaby sprzeczna z celem zapobiegania kolejnym naruszeniom, co jest istotą dyrektywy 93/13. Przedsiębiorca, mając świadomość braku sankcji, mógłby w dalszym ciągu stosować niegodziwe praktyki oraz abuzywne klauzule, gdyż wiedziałby, że jedyną konsekwencję stanowi zastąpienie niedozwolonych postanowień innymi, co pozostawałoby bez wpływu na ważność wadliwego stosunku prawnego. Utrzymanie w mocy takiego zobowiązania byłoby możliwe tylko w sytuacji, gdyby konsument świadomie i wyraźnie oświadczył taką wolę. W niniejszej sprawie sprzeciwia się temu jednoznaczne stanowisko powodów, niegodzących się na jakąkolwiek formę ingerencji w treść zawartej umowy (pisemne oświadczenia A. J. i P. J. z 3 stycznia 2023 r. – k. 327 – 329 c). Możliwość zapobiegnięcia nieważności umowy ma charakter ochronny względem konsumenta, tj. obowiązuje jedynie wtedy gdyby nieważność miała narazić konsumenta na negatywne względem niego następstwa. Stąd niedozwolone postanowienie umowne (art.
k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego - zasadę prawną z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56 i powołane w niej orzecznictwo). Zachowanie umowy po usunięciu z niej klauzul abuzywnych nie stanowi wartości bezwzględnej (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 12 kwietnia 2023 r., I CSK 5447/22, LEX nr 3525881). Poza tym, art. 358 § 2 k.c. jest przepisem ogólnym, a nie dyspozytywnym, co w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 i wyroku (...) z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 (D.) wyłącza możliwość jego zastosowania w celu modyfikacji umowy. Art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie pozwala na zastąpienie kursu z Tabeli Banku żadnym innym kursem notowania franka szwajcarskiego względem złotego, w tym średnim kursem ogłaszanym przez NBP. Nie mogą tu wchodzić w grę powołane przez skarżącego przepisy - art. 783 k.p.c. w brzmieniu na dzień zawarcia umowy kredytu czy art. 8 ustawy z 18 grudnia 1998 r. Prawo dewizowe w brzmieniu obowiązującym na dzień zawarcia umowy kredytu. Ponieważ wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do korygowania ich regulacjami dotyczącymi ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Przepis art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych, czyli zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest realizowane w walucie polskiej. W przypadku kredytów denominowanych kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, która stanowi wyłącznie wspomniany wyznacznik świadczenia uiszczanego w walucie polskiej. Z tych przyczyn niedopuszczalne jest wprowadzanie w miejsce usuniętego z umowy niedozwolonego postanowienia innego mechanizmu wyliczenia kwoty raty kapitałowo - odsetkowej, zmieniającego istotę umowy. Ubocznie należy wskazać, że przepis art. 358 § 2 k.c. nie obowiązywał w czasie zawierania przez strony umowy kredytu, co także, z uwagi na treść art. XXVI - LXIV ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Przepisy wprowadzające Kodeks cywilny (Dz. U. nr 16, poz. 94), wyklucza jego zastosowanie. Zgodnie z wyrażoną tam generalną zasadą, do stosunków prawnych powstałych przed wejściem w życie aktu prawnego stosuje się prawo dotychczasowe, chyba że kolejne przepisy stanowią inaczej. W ustawie z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz ustawy Prawo dewizowe (Dz. U. nr 228, poz. 1506), której art. 1 nadał nowe brzmienie art. 358 § 2 k.c., brak jest przepisów przejściowych przewidujących wsteczny skutek działania art. 358 § 2 k.c. Jak już zaznaczono, oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Od tego też momentu klauzule abuzywne nie są wiążące dla konsumenta, chyba że wyrazi on świadomą wolę na objęcie go takim postanowieniem umownym. Trwała bezskuteczność (nieważność) umowy następuje zatem ex tunc, co oznacza, że późniejsze zdarzenia nie wpływają na charakter tych uregulowań umownych (wyjątek stanowi autonomiczna decyzja konsumenta). Abuzywności klauzul zawartych w umowie kredytu nie usunęło więc wprowadzenie z dniem 26 sierpnia 2011 r. ust. 3 do art. 69 Prawa bankowego, na podstawie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. nr 165, poz. 984, przywoływanej już jako ustawa antyspreadowa). W jej wyniku kredytobiorcy uzyskali w ramach umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska możliwość dokonywania spłat rat kapitałowo - odsetkowych oraz przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w walucie obcej (czemu przeczył wcześniej § 19 umowy zawartej przez strony – k. 33). Nowelizacja przepisów miała jednak służyć wyeliminowaniu tzw. spreadów bankowych, a nie modyfikacji natury umowy kredytowej, w szczególności jej przekształceniu w umowę o kredyt walutowy. Chybione są zarzuty dotyczące przyjętej przez Sąd Rejonowy podstawy zwrotu powodom kwot uiszczonych na poczet rat kredytu. Nieważność umowy rodzi obowiązek zwrotu wzajemnie spełnionych świadczeń, jako nienależnych w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. W art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, że samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego przysługującego zubożonemu na podstawie art. 405 k.c. i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie to świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Realizacja świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 24 listopada 2011 r., I CSK 66/11, LEX nr 1133784; z 9 sierpnia 2012 r., V CSK 372/11, LEX nr 1231631; z 28 sierpnia 2013 r., V CSK 362/12, LEX nr 1391375; z 15 maja 2014 r., II CSK 517/13, LEX nr 1488794; z 29 listopada 2016 r., I CSK 798/15, LEX nr 2183475; z 11 maja 2017 r., II CSK 541/16, LEX nr 2329450; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019/12/115; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Uiszczenie kwoty wynikającej z niedozwolonego postanowienia umownego nie może być zrównane z dobrowolną przedterminową spłatą, w związku z czym bank nie może wbrew woli nienależnie świadczącego zaliczać takiej zapłaty na poczet przyszłych świadczeń, a odmienna sytuacja mogłaby mieć miejsce tylko wtedy, gdyby jego przyszłe roszczenie stało się wymagalne i doszło do potrącenia wierzytelności z tego tytułu. W uchwale z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu dotkniętej nieważnością spłacała ten kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot zapłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c.), bez względu na to, czy i w jakim zakresie jest ona dłużnikiem banku z tytułu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Jeżeli umowa kredytu jest nieważna, płatności kredytobiorcy ukierunkowane na umorzenie umownego zobowiązania kredytowego (jak się okazało - nieważnego) nie prowadzą do umorzenia jego zobowiązania do zwrotu otrzymanej kwoty kredytu jako świadczenia nienależnego, gdyż sprzeciwia się temu zarówno brak woli umorzenia zobowiązania z tytułu nienależnego świadczenia - a zapłata jest czynnością prawną, jak i brak podstaw po stronie banku, aby inaczej rozumieć działanie świadczącego. Argumentu na rzecz tezy przeciwnej nie dostarcza okoliczność, że zobowiązanie z tytułu nienależnego świadczenia nie było jeszcze wymagalne, gdyż również w przepisie art. 411 pkt 4 k.c. chodzi tylko o świadczenie ukierunkowane na zaspokojenie oznaczonej, istniejącej, lecz jeszcze niewymagalnej wierzytelności. Płatności kredytobiorcy z tytułu spłaty kredytu oraz wypłata środków pieniężnych przez bank są świadczeniami nienależnymi i podlegają zwrotowi (art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c.). Roszczenia o zwrot tych świadczeń są od siebie niezależne, zgodnie z teorią dwóch kondykcji. W niniejszej sprawie źródłem roszczeń stron nie jest jedno zamierzone zdarzenie prawne (umowa), lecz odrębne zdarzenia (spełnienie świadczeń przez każdą ze stron). Roszczenia te przysługują zatem z różnych tytułów prawnych, a w takich wypadkach ustawodawca nie zakłada kompensacji z mocy prawa, nawet jeżeli są to roszczenia jednorodzajowe, lecz wymaga złożenia oświadczenia o potrąceniu. Przeciwko automatycznemu umorzeniu roszczeń stron nieważnej umowy przemawia również to, że podlegają one odrębnym reżimom także wtedy gdy są jednorodzajowe, czego wyrazem mogą być np. odmienne terminy przedawnienia i mechanizm jego stosowania (art. 117 - 118 k.c.), różne obowiązki co do liczenia się z obowiązkiem zwrotu (art. 409 k.c.), inne terminy wymagalności (art. 455 k.c.). Zastosowanie teorii salda, do której nawiązuje argumentacja skarżącego, prowadzi do przekreślenia tych różnic. Bezzasadne jest powoływanie się przez pozwanego na zużycie korzyści (art. 409 k.c.). Te ogólne twierdzenia, odnoszone do zużycia korzyści w ramach działalności banku, bez ich skonkretyzowania, są niewystarczające dla osiągnięcia rezultatu oczekiwanego przez skarżącego. O ile pozwany wyszedł z założenia, że rozdysponowanie uzyskanych wpłat rat w ramach bieżącej działalności - na zaspokojenie własnych zobowiązań mieści się w hipotezie art. 409 k.c., to należy podkreślić, iż o braku wzbogacenia w rozumieniu tego przepisu, skutkującym zwolnieniem z obowiązku zwrotu bezpodstawnie uzyskanego świadczenia, może być mowa tylko wówczas, gdy otrzymana korzyść została zużyta bezproduktywnie, bez uzyskania stosownego ekwiwalentu po stronie wzbogaconego, a nie w sytuacji, gdy posłużyła ona realizacji jego zobowiązań (zob. np. Kodeks cywilny. Komentarz pod red. E. Gniewka i P. Machnikowskiego, Wyd. C. H. Beck, Warszawa 2021, s. 876 - 878 oraz podane tam liczne przykłady z judykatury). W sytuacji gdy przedsiębiorca zastosował niedozwolone postanowienia w umowie z konsumentami trudno przyjąć, aby spełnienie świadczenia przez powodów czyniło zadość zasadom współżycia społecznego (art. 411 pkt 2 k.c.). W konsekwencji skorzystania z teorii dwóch kondykcji powodowie zasadnie dochodzili od pozwanego wszelkich świadczeń, które wykonali w celu realizacji nieważnej umowy, z kolei bank może żądać od powodów zwrotu udostępnionej kwoty kredytu w całości, mimo iż pozostaje zobowiązany do zwrotu uiszczonych przez nich spłat; może też w tym celu skorzystać z zarzutu potrącenia. Sąd Rejonowy prawidłowo przyjął, że roszczenie powodów nie jest przedawnione. Wbrew poglądowi skarżącego, w sprawie nie znajdzie zastosowania trzyletni termin przedawnienia z art. 118 zdanie pierwsze in fine k.c., bowiem powodowie nie dochodzili świadczeń okresowych. Świadczenie okresowe charakteryzuje się tym, że jego przedmiotem są pieniądze lub rzeczy oznaczone co do gatunku; jest ono realizowane przez zobowiązanego systematycznie, w periodycznych odstępach czasu w ramach jednego i tego samego stosunku prawnego o charakterze ciągłym; świadczenia te nie składają się na pewną z góry określoną całość. Do roszczeń o świadczenia okresowe należą przykładowo roszczenia o zapłatę alimentów, świadczeń rentowych, z tytułu umowy najmu, dzierżawy, leasingu, o odsetki; nie jest takim świadczeniem spłata kredytu w ratach (por. wyroki Sądu Najwyższego z 2 października 1998 r., III CKN 578/98, LEX nr 1214910 i z 6 kwietnia 2005 r., III CK 656/04, Biuletyn Sądu Najwyższego 2005/10/12). Stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot uiszczonych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c.), co omówiono wyżej. Termin przedawnienia tego roszczenia wynosi sześć lat, zgodnie z ogólną regułą z art. 118 k.c. Z art. 120 § 1 zdanie drugie k.c. wynika, że bieg terminu przedawnienia tego roszczenia (którego wymagalność zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego) rozpoczyna się od dnia, w którym wierzyciel mógł najwcześniej żądać od dłużnika zachowania się zgodnie z treścią zobowiązania. Ustawodawca opowiedział się więc za obiektywną koncepcją początku biegu przedawnienia roszczeń bezterminowych, w myśl której zakłada się, iż uprawniony dokonał potrzebnych czynności (w niniejszej sprawie – wezwał zobowiązanego do zapłaty) w najwcześniejszym możliwym terminie. Jednocześnie, przedawnienie roszczenia konsumenta nie może rozpocząć biegu zanim konsument uzyskał jasność co do swej sytuacji prawnej, czyli zasadniczo od świadomej decyzji konsumenta co do skorzystania i zakresu ochrony przed abuzywnym postanowieniem umowy i po pouczeniu o konsekwencjach upadku umowy (por. wyroki (...): z 8 września 2022 r. C-80/21 do C-82/21, z 10 czerwca 2021 r. C-776/19 do C-782/19; uchwała Sądu Najwyższego z 13 stycznia 2022 r., III CZP 61/22, LEX nr 3303277). Dopiero wówczas konsument może wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c. (zob. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56). Sąd Rejonowy przyjął, że powodowie wiedzieli o niedozwolonym charakterze postanowień umownych w dniu wystosowania do pozwanego wezwania do zapłaty, tj. 20 lutego 2021 r. i od tej daty rozpoczął bieg sześcioletni termin przedawnienia. Należy jednak zauważyć, że przekonanie o pełnym zrozumieniu przez powodów skutków uznania umowy za nieważną w całości można wywieść dopiero ze szczegółowych pisemnych oświadczeń A. J. i P. J., złożonych w dniu 3 stycznia 2023 r., w których powodowie jednoznacznie nie wyrazili zgody na utrzymanie umowy w mocy, licząc się z obowiązkiem zwrotu świadczenia spełnionego przez bank (k. 327 – 329c). Dlatego od tej daty należy liczyć bieg sześcioletniego terminu przedawnienia, który jeszcze nie upłynął. Z powyższą kwestią łączy się zarzut apelacji dotyczący daty, od której bank, zobowiązany do zwrotu nienależnego świadczenia, pozostaje w opóźnieniu z jego spełnieniem i konsumentowi należne są z tego tytułu odsetki. Roszczenie, którego przedmiotem jest świadczenie bezterminowe, staje się wymagalne po wezwaniu dłużnika do jego realizacji, przy czym wezwanie to musi dostatecznie precyzować zobowiązanie, zarówno co do jego podstawy, jak i wysokości oraz stanowić niebudzący wątpliwości wyraz woli dochodzenia przez uprawnionego tego roszczenia, w zakresie której mieści się świadomość konsekwencji takiego stanu rzeczy. W przywoływanej już uchwale Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, której nadano moc zasady prawnej, przyjęto, że niedozwolone postanowienie umowne (art.
k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością zawieszoną na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. Dopiero wraz ze złożeniem oświadczenia o braku zgody, przy wyartykułowaniu świadomości jego następstw, ustaje niepewność co do trwałości skutków klauzuli abuzywnej i to z tym momentem należy wiązać wymagalność roszczenia o zwrot nienależnie pobranych na jej podstawie świadczeń. Powodowie zawarli takie oświadczenia w pismach z dnia 3 stycznia 2023 r., stąd ich roszczenia stały się wymagalne z dniem następującym po doręczeniu tych pism pozwanemu - 12 stycznia 2023 r. (k. 333), czyli od 13 stycznia 2023 r. pozwany pozostawał w opóźnieniu z zapłatą. Sąd Okręgowy nie uwzględnił zarzutu zatrzymania zgłoszonego przez pozwanego na etapie postępowania apelacyjnego. W orzecznictwie występują rozbieżności co do możliwości podniesienia takiego zarzutu w sytuacji stwierdzenia nieważności umowy kredytu indeksowanego czy denominowanego. Doprowadziły one do tego, że Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 17 marca 2023 r., (...), przedstawił powiększonemu składowi tego Sądu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości: „Czy stronie przysługuje prawo zatrzymania (art. 496 k.c. w związku z art. 497 k.c.), jeżeli podlegające zwrotowi świadczenia wzajemne obu stron umowy mają charakter pieniężny?”. Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę aprobuje zawarte w uzasadnieniu tego orzeczenia argumenty przemawiające za niedopuszczalnością zarzutu zatrzymania w takim wypadku. Istotą prawa zatrzymania jest powstrzymanie się dłużnika od spełnienia świadczenia do czasu zrealizowania przez wierzyciela świadczenia wzajemnego. Z art. 497 k.c. wynika, że prawo zatrzymania ma zastosowanie do umów wzajemnych, które były z jakichś przyczyn nieważne lub co do których stosunek prawny z nich wynikający został rozwiązany. Cel prawa zatrzymania stanowi doprowadzenie do sytuacji, w której obie strony wykonają równocześnie względem siebie swoje obowiązki, a nie zaspokojenie się przez zatrzymującego z zatrzymanego przedmiotu. Tymczasem w przypadku wzajemnych świadczeń jednorodzajowych – pieniężnych, skorzystanie z prawa zatrzymania doprowadziłoby do tego, że strona je urzeczywistniająca automatycznie uzyskiwałaby przedmiot swojego świadczenia i dłużnik nie miałby co świadczyć. Przy zabezpieczającym charakterze tego prawa podkreśla się także, że jest ono subsydiarne wobec innych zabezpieczeń, co wynika z tego, iż art. 461 § 1 k.c., tak samo jak art. 496 k.c. i art. 497 k.c., przewiduje ustanie prawa zatrzymania z chwilą dokonania przez jego adresata innego zabezpieczenia. Roszczenia banków z umów kredytowych denominowanych czy indeksowanych do waluty obcej często, tak jak w niniejszej sprawie, są zabezpieczone w inny sposób, np. hipoteką. Ponadto, w wypadku świadczeń jednorodzajowych nie zachodzi potrzeba zabezpieczenia spełnienia świadczenia wzajemnego, gdyż każdej ze stron, będącej nie tylko dłużnikiem, ale jednocześnie wierzycielem, przysługuje dalej idące uprawnienie - potrącenie wzajemnych wierzytelności, które prowadzi do umorzenia wierzytelności. Z tych przyczyn podniesienie zarzutu zatrzymania przez skarżącego nastąpiło w sposób sprzeczny ze społeczno - gospodarczym przeznaczeniem tego prawa i ratio legis wskazanych norm prawnych, przez co nie może być uznane za skuteczne. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie II w zakresie początkowej daty naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie, a w pozostałej części oddalił apelację na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. Pozwany przegrał sprawę przed Sądem drugiej instancji (w odniesieniu do wartości przedmiotu zaskarżenia), zatem winien zwrócić powodom poniesione przez nich koszty, na które złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika, ustalone stosownie do § 10 ust. 1 pkt 1 w związku z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. poz. 1800, ze zmianami). (...) ZARZĄDZENIE (...) (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.