k.c. poprzez uznanie, iż zapisy umowy pożyczki naruszają interesy konsumenta i stanowią klauzule sprzeczne z dobrymi obyczajami, - art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim poprzez jego niezastosowanie, - art.
w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 385 2 k.c. poprzez przyjęcie przez Sąd Rejonowy, że w umowie pożyczki wiążącej strony doszło do naruszenia wskazanych przepisów, w sytuacji pełnej akceptacji przez pozwaną warunków zawartych w umowie pożyczki oraz w sytuacji, gdy postanowienia umowy pożyczki nie kształtują obowiązków konsumenta sprzecznie z dobrymi obyczajami i nie naruszają rażąco interesów konsumenta, - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sporu, a to faktów wynikających z treści zawartej umowy pożyczki zaakceptowanej przez pozwaną, w zakresie poinformowania pozwanej o możliwości odstąpienia od zawartej umowy bez konieczności wskazania przyczyny, a co umożliwiało pozwanej przeanalizowanie zaakceptowanych wcześniej warunków w tym wysokości prowizji i całkowitej kwoty do zapłaty i ewentualnego odstąpienia, a czego pozwana nie uczyniła, przystąpiła natomiast do spłaty zobowiązania zgodnie z harmonogramem. Mając powyższe na uwadze apelujący wniósł o:
oraz art.
w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 385 2 k.c., aczkolwiek Sąd Rejonowy przepisów tych w uzasadnieniu nie wymienił, odwołując się do art.58 k.c. i naruszenia przez klauzulę umowną art.720§1 k.c. w zakresie zwrotu przez pozwana takiej samej ilości pieniędzy jaka pożyczyła. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu podniesionego przez apelującego, odnośnie błędnego przyjęcia przez Sąd Rejonowy, że powód nie udowodnił, iż dochodzona wierzytelność została skutecznie na niego przeniesiona, Sąd Okręgowy nie podzielił ustaleń Sądu I instancji dotyczących niewykazania przez powoda jego legitymacji czynnej. W ocenie Sądu Okręgowego z przedłożonych przez powoda dokumentów wynika, aby wierzytelność objęta pozwem (wynikająca z umowy pożyczki nr (...) z 5 marca 2019 r.) została przez powoda nabyta w drodze umowy cesji z 19 marca 2021 r. Na potwierdzenie nabycia przedmiotowej wierzytelności powód przedłożył: umowę przelewu wierzytelności z 19 marca 2021 roku (k. 11-20), oświadczenie o zapłacie ceny wynikającej z umowy cesji (k. 21-22), oświadczenie o przelewie wierzytelności (k. 24), zawiadomienie o przelewie wierzytelności skierowane do pozwanej (k. 33-35), wyciąg z załącznika do umowy sekurytyzacji z dnia 19 marca 2021 r. (k. 23), wydruki z KRS i pełnomocnictwa dla osób reprezentujących strony tej umowy ( k. 37-39, 79-80) oraz załącznik nr 2 do umowy przelewu wierzytelności z 5 sierpnia 2021 r. – wykaz wierzytelności (k.77), jak również stronę 538 z 600 z papierowego załącznika do umowy sekurytyzacji z dnia 19 marca 2021 r. czyli z Wykazu Wierzytelności (k.81) Wyżej wymienione dokumenty, a w szczególności dokument z k.81 okazały się, w ocenie Sądu Okręgowego, wystarczające do uznania, że powód skutecznie nabył dochodzoną pozwem wierzytelność względem pozwanej. Integralną częścią umowy cesji (sekurytyzacji) z dnia 19 marca 2021 r. w zakresie jej przedmiotu był załącznik w postaci listy (wykazu) wierzytelności objętych umową. Przedłożony do akt sprawy wraz z pozwem wyciąg z listy wierzytelności (k.23) opisany jest jako „wyciąg z załącznika do umowy sekurytyzacji z dnia 19 marca 2021 r.” i zawiera on numer umowy ( (...)), PESEL pozwanej, jej imię i nazwisko oraz datę zawarcia umowy - 5.03.2019r. a rubryka „saldo” jest niewypełniona, natomiast zgodnie z §1 punkt 9 umowy przelewu wierzytelności z 19 marca 2021 roku (k. 13) - Wykaz Wierzytelności – stanowi Załącznik Nr 2 (przedłożony do pozwu załącznik nie jest oznaczony numerem) i winien zawierać m.in. saldo zadłużenia. Skoro przedłożony do pozwu „wyciąg z załącznika do umowy sekurytyzacji z dnia 19 marca 2021 r.” wbrew postanowieniom umowy, nie zawiera danych jakie powinien posiadać Wykaz Wierzytelności to nie sposób przyjąć , że powód udowodnił tym załącznikiem, że wierzytelność, która jest przedmiotem niniejszego postepowania została objęta umową cesji (sekurytyzacji) z 19 marca 2021 r. Należy jednak uwzględnić, że pełnomocnik powoda do pisma datowanego 23 lutego 2023 r. załączył dokument oznaczony numerem „strona 538 z 600” (k.81), który zawiera już wszystkie wymienione w §1 punkt 19 umowy przelewu wierzytelności z 19 marca 2021 roku (k. 13) niezbędne dla Wykazu Wierzytelności – w tym dane pozwanej i nr pożyczki ( (...)) oraz tym saldo pożyczki na dzień 21.12.2020 ( jak wynika z §1 punkt 7 – Dzień Rozliczenia to właśnie 31.12.2020r.). W piśmie datowanym 23 lutego 2023 r. pełnomocnik powoda wyjaśnił, że załącznik dołączony do pozwu stanowiący wykaz wierzytelności był elektroniczną wersją załącznika, a aktualnie przedłożył wersję papierową (potwierdzoną przez siebie za zgodność z oryginałem). Co do uznania przez Sąd Rejonowy częściowej nieważności umowy ( co do klauzuli umownej dotyczącej opłaty operacyjnej w wysokości 7000 zł – z powołaniem na art.58 k.c.) i przyjęciem w konsekwencji, że wobec spłaty kwoty 10458,21 zł pozwana nie ma już żadnego zadłużenia względem powoda, zdaniem Sądu Okręgowego, zaskarżony wyrok ostatecznie odpowiada prawu, pomimo zastosowania przez Sąd Rejonowy niewłaściwej podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy, mimo, że tak tego nie nazwał, uznał, że w umowie wystąpiły klauzule abuzywne odnoszące się do sposobu ukształtowania opłaty operacyjnej, i do takiego rozstrzygnięcia zostały skierowane zarzuty apelacji dotyczące naruszenia prawa materialnego. W tym miejscu podkreślenia wymaga, że żądanie uznania postanowienia wzorca umowy za niewiążące konsumenta (art.
k.c.), nie jest tożsame ani nie zawiera się w żądaniu ustalenia nieważności umowy (art. 58 k.c.). Co do zasady, abuzywność niektórych postanowień umowy zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie oznacza nieważności całej umowy, jeżeli jest to możliwe po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych. W przedmiotowej sprawie nie sposób uznać, że bezskuteczność postanowień dotyczących kosztów pożyczki wiąże się z niemożliwością określenia kształtu zobowiązania stron bądź, że wypacza istotę zobowiązania. Nadto, sam fakt, czy umowa zostałaby zawarta należy ocenić z perspektywy konsumenta, nie zaś przedsiębiorcy konstruującego wzorzec umowny. W przypadku zaś wyeliminowania klauzul abuzywnych z umowy z całą pewnością pozwana jeszcze chętniej zawarłaby umowę widząc, że koszy pożyczki nie są nadmiernie wygórowane. Podkreślenia wymaga, iż zasadniczo stwierdzenie abuzywności postanowień umownych nie powoduje nieważności całej umowy ( czego zresztą, przyjmując jako podstawę prawną orzeczenia art.58 k.c., Sąd Rejonowy nie uczynił), a oznacza wyłącznie, że umowa utrzymana jest w mocy z pominięciem postanowień abuzywnych. Innymi słowy, stwierdzając że dana klauzula jest abuzywna, Sąd rozstrzyga o wzajemnych zobowiązaniach stron przy przyjęciu, że umowa jest ważna i skuteczna, a jedynie nie zawiera zakwestionowanych postanowień. Sąd nie jest natomiast władny, aby samodzielnie ukształtować treść umowy w zakresie, w jakim usunięto z niej klauzule abuzywne – nie może w szczególności zastępować postanowień abuzywnych innymi postanowieniami, które w jego ocenie nie miałyby charakteru abuzywnego. Od powyższych zasad istnieją oczywiście odstępstwa. Sąd może uznać umowę za w całości nieważną, jeśli brak jest możliwości jej utrzymania (lub wykonywania) z pominięciem klauzul abuzywnych. Dzieje się tak wówczas gdy abuzywne są postanowienia regulujące świadczenia główne stron. Taka sytuacja nie miała jednak miejsca w niniejszej sprawie, gdyż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem opłata prowizyjna za udzielenie pożyczki z całą pewnością nie należy do istoty tej umowy. Zastrzeżenie prowizji (w niniejszej sprawie: opłaty operacyjnej) w umowie pożyczki nie jest bowiem jej konstytutywnym i doniosłym elementem przedmiotowym, ponieważ typowym wynagrodzeniem dla pożyczkodawcy z tytułu korzystania z jego kapitału przez pożyczkobiorcę są odsetki, nie zaś prowizja, będąca niczym innym jak odzwierciedleniem kosztów zawarcia samej umowy. Dlatego zdaniem Sądu Okręgowego, rażąco wygórowana wysokość opłaty operacyjnej zastrzeżona w przedmiotowej umowie pożyczki świadczy wyłącznie o jej abuzywnym charakterze).. W istocie stanowi ona ukryte, lichwiarskie, wynagrodzenie za udzielenie pożyczki, mające na celu wyłącznie obejście przepisów o odsetkach maksymalnych. Sam fakt, że prowizja ta nie przekracza limitu pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego nie oznacza, że nie może być badana pod kątem zgodności z dobrymi obyczajami oraz czy w konkretnej sytuacji nie narusza rażąco interesu konsumenta. Obowiązek dokonania tej oceny w procesie z udziałem konsumenta spoczywa na Sądzie orzekającym z urzędu, a przepis art. 36a ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz.U.2022.246 t.j. z 2022.02.02) nie wyłącza stosowania art.
k.c. Nie jest bowiem tak, by art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim stanowił proste lex specialis wobec art.
k.c. Zakres normowania tych regulacji jest bowiem odmienny, podobnie jak odmienny jest też ich cel (przepis art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim odnosi się jedynie do określenia górnej wysokości pozaodsetkowych opłat w ramach pożyczki i odnosi się do rygoru związanego z przekroczeniem tego pułapu; art.
k.c. odnosi się zaś do szeregu okoliczności dotyczących tworzenia umowy z konsumentem i jej finalnej treści, a kontrola abuzywności odbywa się także w odniesieniu do umów kredytowych, które limitu z art. 36 a ww. ustawy nie przekraczają). W tym zakresie nie sposób podzielić powołanych w apelacji argumentów uzasadniających tak absurdalnie wysoką opłatę i dopatrzyć się rzeczywistego związku z faktycznymi kosztami ponoszonymi w odniesieniu do tej konkretnej umowy pożyczki. Fakt, że konsument, często znajdując się w sytuacji przymusowej, dobrowolnie decyduje się na zawarcie umowy pożyczki na lichwiarskich warunkach, mając tego świadomość (wobec jasnej treści umowy), nie może prowadzić do akceptacji postanowień kontraktowych, które mają charakter niedozwolony. Poprzednik prawny powoda ma niewątpliwie prawo prowadzić działalność nastawioną na osiąganie zysku, ale zysku godziwego, a nie wynikającego z wyzyskiwania przymusowego położenia osób w trudnej sytuacji życiowej, bo najczęściej takie osoby decydują się na zaciąganie pożyczek, których rzeczywiste oprocentowanie przekracza wielokrotnie dostępne kredyt bankowe. W rozpoznawanej sprawie kwota opłaty operacyjnej wynosiła aż 7.000 zł, a zatem stanowiła równowartość udzielonego kapitału pożyczki (!), a rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosiła 96,64%, a zatem prawie dziesięciokrotność wysokości oprocentowania pożyczki. Nie ulega więc wątpliwości, że główne źródło zysku pożyczkodawcy stanowiła właśnie ta opłata, a nie oprocentowanie pożyczki. Według art.
niedozwolone postanowienia umowne to takie, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oba te warunki muszą być więc spełnione równocześnie. Podmioty pozabankowe udzielające pożyczek konsumentom niewątpliwie ponoszą wyższe koszty i ryzyko niespłacenia pożyczek, stąd konsument, decydując się na wybór takiej pożyczki, zwłaszcza krótkoterminowej, musi mieć świadomość, że jest ona droższa (mniej korzystna) niż kredyt bankowy. Niemniej jednak różnica między rzeczywistym oprocentowaniem takich pożyczek i powszechnie dostępnych kredytów bankowych musi mieścić się w rozsądnych granicach. Nie jest też tak, że w każdym przypadku pożyczkodawca ma obowiązek udowodnienia, iż opłaty dodatkowe odpowiadają konkretnym kosztom, ponoszonym przez niego. W ocenie Sądu odwoławczego, taki obowiązek istnieje tylko w przypadku gdy opłata jest rażąco wygórowana (rażąco narusza interesy konsumenta), tak jak w niniejszej sprawie. W takiej bowiem sytuacji przedsiębiorca może wykazać, że mimo, iż klauzula umowna jest rażąco niekorzystna dla konsumenta, to nie jest sprzeczna z dobrymi obyczajami, gdyż odpowiada wysokim kosztom ponoszonym przez przedsiębiorcę. W rozpoznawanej sprawie taka sytuacja nie zachodziła. Powód natomiast zasadniczo powołuje się na nieprzekroczenie limitu maksymalnych kosztów pozaodsetkowych z art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim, co jednak nie możne usprawiedliwiać naliczania opłat niewspółmiernych do kosztów, jakie pożyczkodawca musiał ponieść w związku z umową pożyczki. W ten sposób, niejako nałożył na stronę pozwaną cały ciężar i ryzyko związane z prowadzoną przez siebie działalnością. Reasumując, wobec powyższych ustaleń powodowi należałaby się od pozwanej jedynie kwota udzielonego kapitału pożyczki(7000 zł) oraz odsetek liczonych wyłącznie od tego kapitału,. Podkreślenia bowiem wymaga, że odsetki kapitałowe liczone od prowizji, mającej charakter abuzywny, nie należą się. Nie ma to zaś w niniejszej sprawie większego znaczenia, bowiem skoro pozwana zapłaciła już powodowi kwotę 10458,21 zł, to niewątpliwie wypełniła ciążące na niej zobowiązanie w całości, w dodatku z przekroczeniem jej wartości, nawet gdyby przyjąć zasadność całkowitej kwoty odsetek kapitałowych obliczonych w umowie pożyczki także od kwoty prowizji (944,25 zł). Z uwagi na powyższe należy wskazać, że ostatecznie żaden z podniesionych zarzutów apelacyjnych nie mógł skutkować zmianą zaskarżonego wyroku i apelację oddalono jako bezzasadną, na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono jak w sentencji wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł w punkcie II sentencji wyroku na podstawie art. 98 § 1 i § 1 1 k.p.c., obciążając nimi w całości powoda, jako stronę przegrywającą proces w instancji odwoławczej. Na koszty wywołane apelacją powoda składa się wynagrodzenie pełnomocnika pozwanej ustalone na kwotę 450 zł, zgodnie z § 2 pkt 3 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Maria Antecka
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.