Zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy wskazuje bowiem na to, że pomiędzy powódką a H. K., którego spadkobiercą jest pozwany doszło do zawarcia umowy pożyczki na kwotę 47.551.700 złotych na zakup mieszkania, która nie została powódce zwrócona a H. K. nie wykonał zobowiązania w postaci przepisania na wnuka spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu przy ulicy (...). Zdaniem Sądu, z uwagi na fakt, że ze wszystkich pism sporządzonych przez H. K. wynika, że nastąpiło niewłaściwe uznanie długu, niezasadnym był zarzut pozwanego, iż roszczenie objęte pozwem uległo przedawnieniu. Każde kolejno sporządzone przez zmarłego pismo, które otrzymywała powódka powodowało bowiem przerwanie biegu terminu przedawnienia. Dlatego też, pozwany wstępując w prawa i obowiązki zmarłego odpowiada za jego zobowiązania wobec powódki. W ocenie Sądu I Instancji, w realiach niniejszej sprawy zachodziły również podstawy do dokonania waloryzacji świadczenia określone w art.
Jako miernik do zastosowania waloryzacji przyjął wartość mieszkania spadkowego zakupionego w 1/3 części z pożyczonych pieniędzy, odwołując się w tym zakresie do stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w postanowieniu z dnia 20 grudnia 1996 roku. Sąd wskazał, że między stronami bezsporne jest, iż zmarły zakupił mieszkanie za kwotę 135.000.000,00 st.złotych a kwota pożyczki udzielonej przez powódkę stanowiła 1/3 wartości mieszkania, co wynika wprost z pism zmarłego, jak też, że pozwany sprzedał przedmiotowe mieszkanie za kwotę 92.000,00 złotych. Skoro zatem kwota pożyczona przez powódkę stanowiła 35,223 % wartości lokalu, wartość zwaloryzowanej pożyczki w odniesieniu do ceny sprzedaży lokalu prze pozwanego wynosi zatem 32. 405,00 złotych. W rezultacie z uwagi na żądanie pozwu Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 30.000,00 złotych. Odsetki ustawowe Sąd zasądził od dnia 14 sierpnia 2013 roku, wskazując, iż świadczenie w zwaloryzowanej wysokości należy się od daty prawomocności wyroku waloryzacyjnego a w pozostałej części oddalił powództwo co do żądania odsetek. O kosztach orzeczono zgodnie z zasadą określoną w art. 98 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając go w całości. Rozstrzygnięciu Sądu Rejonowego skarżący zarzucił naruszenie: - art. 328 § 2 k.p.c. poprzez niewyjaśnienie w treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia na jakiej podstawie Sąd I Instancji uznał, że w niniejszej sprawie doszło do istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza, nierozpatrzenia w treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia interesu stron i zasad współżycia społecznego w dokonaniu waloryzacji zasądzonego świadczenia, braku uzasadnienia zastosowania przyjętego miernika waloryzacji, przez co Sąd nie rozpoznał istoty sprawy, gdyż nie ustalił istnienia podstawowych przesłanek dokonania waloryzacji i sposobu jej przeprowadzenia; - art.
poprzez:
(w apelacji omyłkowo wskazano art.
k.c.) przez zasądzenie odsetek od dnia wyrokowania to jest od dnia 14 sierpnia 2013 roku do dnia zapłaty, w sytuacji gdy w razie zasądzenia zwaloryzowanego świadczenia pieniężnego, odsetki należą się od dnia uprawomocnienia się orzeczenia. W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I Instancji, ewentualnie o rozłożenia zasądzonej kwoty na trzy roczne raty, zwolnienie go od kosztów sądowych oraz o zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów postępowania w sprawie, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (apelacja wraz z załącznikami – k. 554- 601). Postanowieniem z dnia 11 października 2013 roku zwolniono pozwanego od kosztu opłaty od apelacji w całości i oddalono jego wniosek w pozostałym zakresie (postanowienie – k. 604). W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie oraz o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu apelacyjnym według norm prawem przepisanych (odpowiedź na apelację – k. 611 -613). Na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik pozwanego poparł apelację i wniósł o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego a pełnomocnik powódki wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego (protokół rozprawy apelacyjnej – k. 629). Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja jako zasadna jedynie w niewielkim zakresie skutkowała zmianą zaskarżonego wyroku, a w pozostałej zasadniczej części jako niezasadna podlegała oddaleniu. W pierwszej kolejności podnieść należy, że ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Rejonowy jako prawidłowe i wyczerpujące należy podzielić, a tym samym stan faktyczny, który de facto nie był w kwestionowany, Sąd Okręgowy przyjmuje za własny. Ponadto zauważenia wymaga, że Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej oceny dowodów, a także, wbrew zapatrywaniom skarżącego, wyprowadził z niej trafne wnioski jurydyczne. Swoje stanowisko zaś przekonująco i dostatecznie uzasadnił. Wobec faktu, że nie jest rolą Sądu Odwoławczego powielanie wywodu przedstawionego już przez Sąd I Instancji, jak i z uwagi na treść szczegółowo powyżej opisanych zarzutów apelacji, w ramach niniejszego uzasadnienia poprzestać należy jedynie na odniesieniu się do zastrzeżeń podniesionych przez skarżącego. Przechodząc do analizy apelacji, w odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Sąd Okręgowy w pełni podziela w tej kwestii stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 7 stycznia 2010 roku wydanym w sprawie o sygn. akt II UK 148/09 opubl. w LEX nr 577847, zgodnie z którym zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. może znaleźć zastosowanie w tych wyjątkowych sytuacjach, w których treść uzasadnienia orzeczenia Sądu I Instancji uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia. A to dlatego, że sposób sporządzenia uzasadnienia orzeczenia z natury rzeczy nie ma wpływu na wynik sprawy, jako że uzasadnienie wyraża jedynie motywy wcześniej podjętego rozstrzygnięcia. Powyżej wskazana sytuacja w realiach niniejszej sprawy nie ma zaś miejsca. Wbrew zastrzeżeniom skarżącego, Sąd Rejonowy w przedmiotowej sprawie dostatecznie bowiem wyjaśnił z jakich powodów i w oparciu o jakie dowody wyprowadził wnioski, które stały się podstawą rozstrzygnięcia. Pisemne motywy zaskarżonego orzeczenia przedłożone przez Sąd Rejonowy spełniają zatem należycie funkcję przypisaną przez ustawę temu dokumentowi sprawozdawczemu, umożliwiając odtworzenie rozumowania sądu orzekającego, które znalazło wyraz w sentencji zapadłego orzeczenia. Powyższe pozwala na dokonanie kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku. A skoro tak, zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. uznać należało za chybiony. Tym bardziej, że zarzut ten należy uznać za wadliwie sformułowany. Skoro naruszenia przedmiotowego przepisu skarżący upatruje w niewyjaśnieniu podstawy istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza, nierozpatrzenia w treści uzasadnienia interesu stron i zasad współżycia społecznego w dokonaniu waloryzacji zasądzonego świadczenia, nieuzasadnieniu zastosowania przyjętego miernika waloryzacji, co zdaniem skarżącego świadczyć ma o nierozpoznaniu istoty sprawy, to tym samym dotyka prawa materialnego. Wedle dyspozycji art. 328 § 2 k.p.c. zaś obowiązkiem sądu sporządzającego uzasadnienie wyroku jest jedynie wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa, którym to wymogom uzasadnienie Sądu I Instancji, faktycznie lakoniczne w kwestiach wskazanych przez skarżącego, jednak odpowiada. Nietrafnie także skarżący zarzuca Sądowi I Instancji nierozpoznanie istoty sprawy. Zważyć wszak trzeba, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się jednolicie, że do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdy zaniechał on zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony, bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 9 stycznia 1936 r., C 1839/36, Zb. Orz. 1936, poz. 315; postanowienia Sądu Najwyższego z 23 września 1998 r., II CKN 897/97, OSNC 1999, Nr 1, poz. 22; z 15 lipca 1998 r., II CKN 838/97, Lex nr 50750; z 3 lutego 1999 r., III CKN 151/98, Lex nr 519260; wyroki Sądu Najwyższego z 12 lutego 2002 r., I CKN 486/00, OSP 2003 Nr 3, poz. 36; z 21 października 2005 r., III CK 161/05, Lex nr 178635.; z 12 listopada 2007 r., I PK 140/07, OSNP 2009, nr 1-2, poz. 2). Oceny, czy Sąd I Instancji rozpoznał istotę sprawy, dokonuje się zaś na podstawie analizy żądań pozwu, stanowiska strony pozwanej i przepisów prawa materialnego stanowiących podstawę rozstrzygnięcia. Powódka domagała się w pozwie zasądzenia od pozwanego kwoty 30.000,00 złotych stanowiącej równowartość zwaloryzowanej pożyczki, jakiej udzieliła H. K., którego pozwany jest spadkobiercą ustawowym. Takie też żądanie było przedmiotem oceny Sądu Okręgowego, po uprzednim dokonaniu ustaleń faktycznych w zakresie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, przy uwzględnieniu norm prawa materialnego, mającego zastosowanie w rozpoznawanej sprawie. Sąd Rejonowy odniósł się również do podnoszonego przez pozwanego zarzutu przedawnienia jak i kwestii autentyczności podpisów widniejących na załączonych do akt dokumentach. W konsekwencji zarzut wyprowadzony w tym względzie w apelacji uznać należało za całkowicie chybiony. Nie sposób również podzielić stanowiska skarżącego przedstawionego na gruncie zarzutu naruszenia art.
Wbrew wywodom apelacji, w rozpoznawanej sprawie wszystkie przesłanki sformułowane w art.
k.c., w tym także istotny spadek siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania zostały spełnione. Wysoka inflacja występowała na przełomie lat 80 – tych i 90 – tych oraz na początku lat 90 – tych ubiegłego wieku, co jest faktem powszechnie znanym, zaś możliwość waloryzacji sądowej dla zobowiązań pieniężnych z tego okresu została potwierdzona w licznych orzeczeniach Sądu Najwyższego (tak m. in. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 6.01.2005 r., III CZP 76/04, Prok. i Pr. 2005/11/40, podobnie Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4.08.1994 r., I PRN 49/94, OSNP 1994/7/113). W uzasadnieniu wyroku z dnia 26 sierpnia 1999 roku Sąd Najwyższy stwierdził, że nawet w latach 1994 – 1997 spadek siły nabywczej pieniądza miał charakter istotny (I PKN 226/99, OSNP 2000/24/893), choć zapewne w tym przypadku odwołanie się do pozostałych przesłanek waloryzacji będzie decydujące dla ingerencji sądu w stosunki umowne. Tym samym zarzut pozwanego, iż po powstaniu zobowiązania nie nastąpił spadek siły nabywczej pieniądza ostać się nie może. Tym bardziej zważywszy, że, jak sam skarżący w innym fragmencie apelacji argumentuje, wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych obliczony dla okresu 1994-2009 wyniósł około 145%. Nietrafnie również skarżący zarzuca nieodwołanie się do kryteriów w postaci interesu stron oraz zasad współżycia społecznego. Podnosząc zastrzeżenia w tym zakresie poprzez akcentowanie faktu, iż nie wiedział o długu, jaki spadkodawca miał wobec powódki oraz własnej sytuacji materialnej, skarżący zdaje się zapominać, że kwota pożyczona przez powódkę spadkodawcy umożliwiła zakup mieszkania przy ulicy (...) stanowiąc równowartość 1/3 jego ceny, które to mieszkanie pozwany odziedziczył oraz, że powódka wystąpiła o zwrot wskazanej kwoty dopiero wtedy, gdy mieszkanie to pozwany zdecydował się sprzedać, uzyskując z tego tytułu określone środki pieniężne. Skarżący pomija także, że potrzeba waloryzacji zaistniała przede wszystkim z uwagi na fakt, że pożyczka nie została powódce zwrócona przez okres ponad 20 lat. Ponadto, pomimo faktu dowiedzenia się o istnieniu długu w 2009 roku, do chwili obecnej pozwany nie zwrócił powódce żadnej kwoty z tytułu pożyczki. Skarżący pomija również okoliczność, że pożyczka została udzielona byłemu małżonkowi powódki, jak też, że powódka jest matką powoda i uzyskaną od niego kwotę planuje przeznaczyć na udzielenie pomocy wnukowi- synowi pozwanego. Okoliczności powyżej wskazane nie pozwalają uznać, aby zaskarżone rozstrzygnięcie zapadło z naruszeniem wymienionych powyżej kryteriów, w tym szczególności aby w ich kontekście rozstrzygnięcie Sądu było niekorzystne dla pozwanego. Tym bardziej, że nie sposób nie zauważyć, że sytuacja materialna pozwanego nie może być tak zła jak to usiłuje przedstawić. Skarżący jest właścicielem trzech nieruchomości, nadto pomimo akcentowanych trudności w dalszym ciągu prowadzi działalność gospodarczą i pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym nie tylko z dwojgiem małoletnich dzieci, lecz także z żoną, która uzyskuje wprawdzie niewysoki, jednak stały dochód. Ponadto ponad wszelką wątpliwość uzyskał dochód ze sprzedaży przedmiotowego lokalu. Nie sposób także podzielić zastrzeżeń apelacji odnośnie przyjętego przez Sąd miernika waloryzacji. Na uwadze wszak mieć trzeba, że przepis art.
nie konkretyzuje mierników waloryzacji. A skoro tak, należy w pełni przychylić się do stanowiska Sądu Apelacyjnego w Katowicach wyrażonego w wyroku z dnia 16 stycznia 2013 roku wydanego w sprawie o sygn. akt I ACa 835/12 opubl. w bazie orzecznictwa LEX pod nr (...), że zastosowanie winien znaleźć miernik najbardziej odpowiedni w okolicznościach niniejszej sprawy. Rację ma bowiem Sąd Apelacyjny, że skoro ustawodawca nie zawarł w treści art.
ściśle skonkretyzowanych mierników waloryzacji, jednocześnie nakazując sądowi każdorazowo rozważenie interesów obydwu stron zgodnie z zasadami współżycia społecznego – to o stopniu waloryzacji, jej potrzebie, kryteriach waloryzacyjnych decydować winny okoliczności konkretnej sprawy i wszechstronne ich rozważenie. Miernik waloryzacji zastosowany przez Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie – wartość mieszkania spadkowego, wbrew zastrzeżeniom skarżącego, uznać zaś należy za optymalny w ustalonych okolicznościach. W tym stanie rzeczy zapatrywanie skarżącego jakoby bardziej właściwym miernikiem był wskaźnik dotyczący ogólnego wzrostu cen towarów i usług nie zasługuje na aprobatę. Tym bardziej, że, jak słusznie w odpowiedzi na apelację zauważa powódka, powszechnie przyjętym miernikiem waloryzacji jest z reguły wartość średniego miesięcznego wynagrodzenia, którego uwzględnienie w ramach przedmiotowej sprawy prowadziłoby do ustalenia jako kwoty pełnej waloryzacji kwoty 41.907,00 złotych, a zatem kwoty zdecydowanie wyższej niż ustalona w oparciu o miernik przyjęty przez Sąd I Instancji. W ocenie Sądu Okręgowego, na uwzględnienie nie zasługiwał również wniosek skarżącego o rozłożenie zasądzonego świadczenia na trzy roczne raty w trybie art. 320 k.p.c. , jako, że nie mamy do czynienia w rozpatrywanej sprawie ze szczególnie uzasadnionym wypadkiem. Ocena w tym zakresie nie może koncentrować się wyłącznie na okolicznościach akcentowanych przez pozwanego w apelacji, lecz winna uwzględniać wszystkie okoliczności, które w konkretnej sytuacji zaistniałej w tej sprawie mogą mieć wpływ na jej podjęcie. Przy czym rozstrzygnięcie przedmiotowej kwestii koniecznie musi poprzedzać rozważenie usprawiedliwionych interesów stron. Ocena w tym zakresie z pewnością nie może ograniczać się do uwzględnienia sytuacji tylko jednej strony postępowania. Do takiego rezultatu, w opinii Sądu Okręgowego, prowadziłoby zaś zaaprobowanie rozwiązania przedstawionego przez pozwanego. Niewątpliwie wysokość zasądzonego zwaloryzowanego świadczenia może stanowić dla pozwanego pewne obciążenie, niemniej jednak pozwany winien uwzględnić, że pożyczenie pieniędzy przez powódkę spadkodawcy umożliwiło mu nabycie mieszkania spadkowego, które pozwany odziedziczył, a o zwrot pożyczki powódka wystąpiła względem niego wtedy, gdy pozwany przedmiotowy lokal sprzedał, jak też, że zasądzone z tego tytuł świadczenie odpowiada jednej trzeciej uzyskanych z tego tytułu środków. Rozwiązanie przedstawione przez powoda całkowicie pomija również słuszny interes powódki, która, jak wskazuje sam pozwany, bezskutecznie domagała się od niego zwrotu pożyczonych pieniędzy w wysokości odpowiadającej kwocie ostatecznie zasądzonej, już od 2009 roku, zaś od jego poprzednika prawnego od 31 grudnia 1995 roku. Przyjęcie harmonogramu spłaty wskazanego przez pozwanego skutkowałoby także istotnym obniżeniem wartości ekonomicznej zasądzonej kwoty, negatywnie wpływałoby na możliwość prawidłowego jej zagospodarowania i nie uwzględniałoby procesów inflacyjnych prowadzących do spadku wartości pieniądza, co w efekcie groziłoby zniweczeniem sensu niniejszego procesu. W takim wypadku powódka uzyskałaby należną jej kwotę dopiero po upływie trzech lat. W konsekwencji, zdaniem Sądu Okręgowego, wskazane rozwiązanie w oczywisty sposób bezpodstawnie uprzywilejowywałoby pozwanego kosztem powódki. Nie sposób też uznać, że kwota ostatecznie zasądzona stanowić może dla pozwanego zaskoczenie, albowiem pozwany już od 2009 roku winien liczyć się z możliwością uwzględnienia powództwa, implikującą konieczność zapłaty zasądzonej kwoty i pozyskać w tym celu odpowiednie środki. W powyżej wskazanej zasadniczej części apelacja podlegała zatem oddaleniu. W rezultacie stanowisko apelacji, jak już powyżej zaakcentowano, należało uznać za trafne jedynie w kwestii daty początkowej naliczania odsetek ustawowych z tytułu opóźnienia w zapłacie. Rację ma bowiem skarżący, że zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym między innymi w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 2004 roku wydanym w sprawie o sygn. akt IV CK 358/02 opubl. w bazie orzecznictwa LEX pod nr (...), w razie opóźnienia w spełnieniu świadczenia wierzyciel może domagać się odsetek od kwoty zwaloryzowanej od momentu jej wymagalności, którą w odniesieniu do świadczenia w zwaloryzowanej wysokości jest dopiero data uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego zwaloryzowane świadczenie. Konkluzja ta prowadzić zatem musiała do zmiany zaskarżonego wyroku w ten tylko sposób, że za datę początkową naliczania odsetek ustawowych z tytułu opóźnienia w zapłacie przyjęto datę uprawomocnienia się wyroku, nie zaś dzień 14 sierpnia 2013 roku, którą to datę błędnie, w świetle dyspozycji art. 481 § 1 k.c., określił Sąd I Instancji. W tym stanie rzeczy, Sąd Okręgowy w pkt. 1 wyroku na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w sposób szczegółowo opisany w sentencji, a w pkt. 2 wyroku na podstawie art. 385 k.p.c. w pozostałej zasadniczej części oddalił apelację jako bezzasadną. Mając na względzie wynik niniejszego postępowania, w tym w szczególności fakt, że apelacja pozwanego podlegała uwzględnieniu jedynie w niewielkim zakresie oraz fakt, że powódka reprezentowana w postępowaniu apelacyjnym przez profesjonalnego pełnomocnika złożyła wniosek o zasądzenie na jej rzecz kosztów przedmiotowego postępowania, o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy rozstrzygnął w oparciu o art. 100 zd. 2 k.p.c. Na koszty poniesione przez powódkę w postępowaniu apelacyjnym złożyło się wynagrodzenie jej pełnomocnika w osobie adwokata, ustalone w oparciu o § 6 pkt 5 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. 2013.461).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.