i zaznaczył, że zmiana siły nabywczej pieniądza powoduje również zmianę stosunków w rozumieniu art. 907 § 2 k.c., zaś z uwagi na to, że od daty wydania przez Sąd Rejonowy w Lublinie wyroku oddalającego powództwo o podwyższenie renty do dnia zamknięcia rozprawy w niniejszej sprawie minęło ponad trzy lata i w tym okresie wystąpiła zmiana (spadek) siły nabywczej pieniądza, wobec czego przyrównując wysokość renty powódki do przeciętnego wynagrodzenia z III kwartału 2010 roku i odnosząc je do przeciętnego wynagrodzenia w III kwartale 2013 roku Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że renta powódki winna być powiększona o 84 zł. Wobec powyższego na podstawie powołanych przepisów Sąd Rejonowy orzekł jak w pkt I i II wyroku. Jako podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu Sąd Rejonowy wskazał art. 100 i 102 k.p.c. Apelację od tego wyroku wniosła powódka K. B., która zaskarżyła wyrok w punkcie I. w części ponad zasądzoną kwotę 84 zł podwyższenia renty z 600 zł na 684 zł i w punkcie II. wyroku. Powódka zarzuciła: 1. naruszenie przepisów prawa poprzez błędną wykładnię: a. art. 444 § 2 oraz art. 907 § 2 Kodeksu cywilnego (k.c.). oraz art. 316 §1 i 366 Kodeksu postępowania cywilnego. Powódka podniosła w pozwie, że od chwili podwyższenia renty w 1998r. w wysokości 600 zł minęło już 15 lat, a przez ten czas wszystko podrożało, zaczynając na żywności a kończąc na kosztach utrzymania mieszkania. Nadto doszły koszty opieki osoby trzeciej nad Powódką w związku z jej niedołęstwem. Biorąc pod uwagę wzrost kosztów utrzymania od 1998 r. do 2013 r. podczas gdy jednocześnie stan zdrowia Powódki w ocenie biegłych nie uległ poprawie i nadal uszczerbek na zdrowiu wynosi 45% żądanie podniesienia renty z 600zł. do 1500 zł wydaje się całkowicie uzasadnione. Skarżąca nie zgodziła się z argumentacją uzasadnienia wyroku, że w momencie wyrokowania (art. 316 § 1 Kodeks postępowania cywilnego) Sąd Rejonowy w Lublinie winien brać jako podstawę wyliczenia wzrostu renty wielkość zmiany stosunków jedynie pomiędzy datą wyroku oddalającego z l października 2010 r. a datą obecnego wyrokowania tj. 30 grudnia 2013 r. W ocenie powódki powaga rzeczy osądzonej (art. 366 Kodeks postępowania cywilnego) nie stoi na przeszkodzie wyliczenia wielkości (i w konsekwencji jej wartości) zmiany stosunków pomiędzy datą ustalenia renty w 1998r. a 30 grudnia 2013r. Wg prof. A. Zielińskiego „powaga rzeczy osądzonej nie występuje, jeżeli roszczenie stało się w świetle nowego stanu faktycznego uzasadnione". Poza tym nie stoi w sprzeczności z powagą rzeczy osądzonej porównanie spadku siły nabywczej pieniądza pomiędzy rokiem 1998 a 2013, gdyż to nie było przedmiotem osądu w 2010 r., gdyż powództwo zostało oddalone z powodu braku dowodów co do stanu zdrowia Powódki. W 1998r. przeciętne wynagrodzenie wynosiło 1344,87zł. (Komunikat Prezesa GUS za IV kwartał 1998r. - M.P.1999.5.62) a na koniec III Kwartału 2013r. wynosiło 3651,72zł. brutto (komunikat z 13.11.2013r., MP za 2013r. póz. 904 oraz str. 14 uzasadnienia wyroku), co implikuje spadek siły nabywczej pieniądza o 271,5% a tym samym uzasadnia żądanie wzrostu z 600zł do 1500 zł (wzrost jedynie o 250%). b. art.
W świetle tegoż przepisu w zgodzie z zasadami współżycia społecznego uzasadnione jest roszczenie o podwyższenie renty o 250% biorąc pod uwagę stan zdrowia Powódki, jej niezdolność do pracy jak i niezdolność do samodzielnego funkcjonowania, a także i fakt, że o ile w 1998r. nie musiała korzystać z pomocy osób trzecich to obecnie, po złożeniu pozwu, jest to już konieczne. 2. naruszenie przepisów prawa procesowego:
gdyż przepis ten nie ma zastosowania do zmiany wysokości renty odszkodowawczej zasądzonej na podstawie art. 444 § 2 k.c., a istotny spadek siły nabywczej pieniądza może uzasadniać zmianę wysokości takiej renty wyłącznie na mocy art. 907 § 2 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 1994 roku, III CZP 58/94, OSNC 1994/11/207, z dnia 12 kwietnia 2000 roku, II UKN 494/99, Lex 1218596). Niemniej jednak wbrew stanowisku apelacji i, jak się wydaje, także Sądu Rejonowego, należy stwierdzić, że podstawą modyfikacji wysokości renty (tego rodzaju jakiej dotyczy niniejsza sprawa) w oparciu o art. 907 § 2 k.c. nie może być tylko spadek siły nabywczej pieniądza, a musi on wpływać na okoliczności decydujące o wysokość renty. Wynika to stąd, że żądanie pozwu dotyczy zmiany wysokości renty wyrównawczej zasądzonej na podstawie art. 444 § 2 k.c. Renta ta ma charakter odszkodowawczy, nie alimentacyjny i przesłanką jej ustalania nie może być koszt utrzymania osoby poszkodowanej, ale wyłącznie odszkodowanie za utratę zdolności do pracy (za utratę zarobków czy innych dochodów) oraz odszkodowanie za zwiększenie się potrzeb poszkodowanego na skutek wyrządzenia mu szkody na zdrowiu. W konsekwencji o zmianie jej wysokości nie może decydować tylko zwyżka cen - zmiana stosunków w zakresie zwykłych potrzeb związanych z utrzymaniem lecz zmiana potrzeb związanych z doznanym urazem (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 1977 roku, V CR 486/77, Lex 8042, z dnia 23 października 1968 roku, II Cr 380/68, OSP 1969/10/207,wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 1976 roku, II CR 467/76, Lex 7879). Także w orzeczeniu z 20 stycznia 2011 roku, I PK 150/10 (LEX nr 738393), Sąd Najwyższy wskazał za wyrokiem Sądu Najwyższego z 16 grudnia 2004 r. (V CK 302/04 - LEX nr 457967), że „w razie wystąpienia różnorodnych zjawisk w stosunkach ekonomicznych lub osobistych poszkodowanego, wpływających na ocenę wysokości szkody wyrównywanej rentą należy dokonać ich porównania i dostosować treść orzeczenia do jego wyniku”, co Sąd Rejonowy pominął przywołując tezę tego orzeczenia. To, że pozew dotyczy podwyższenia, nie zasądzenia renty, nie zmienia jej odszkodowawczego charakteru i zmiana stosunków, o jakiej mowa w art. 907 § 2 k.c. musi dotyczyć okoliczności mających wpływ na szkodę i wysokość renty stanowiącej formę jej naprawienia. Także zmiana siły nabywczej pieniądza (inflacja, wzrost cen, wynagrodzeń, itp.) może stanowić o zmianie stosunków w rozumieniu art. 907 § 2 k.c., ale pod warunkiem, że jest powiązana z doznaną szkodą i decyduje o możliwości wzrostu dochodów czy wzroście potrzeb - konieczności ponoszenia wyższych kosztów wynikających ze zdarzenia wyrządzającego szkodę (art. 444 § 2 k.c.). Sprawca szkody (pozwany) nie odpowiada za te koszty utrzymania i wzrost ich cen, które nie wynikają ze zdarzenia będącego przyczyną szkody, np. tu czynsz, media, ceny żywności (chyba, że niezbędna byłaby specjalna dieta), gdyż pokrzywdzona musiałaby ponosić te koszty w takiej wysokości nawet jeśli nie doszłoby do błędu przy badaniu i spowodowania uszkodzenia jej ciała. Stąd zarzuty apelacji naruszenia art. 444 § 2 k.c., art. 907 § 2 k.c. i art. 228 § 1 i art. 230 k.p.c. ograniczające się ogólnie do nieuwzględnienia bezspornych faktów upływu czasu dewaluacji złotego (inflacji), tego że wszystko podrożało, wzrostu kosztów utrzymania takich jak czynsz, opłaty za energie elektryczną i inne media, ceny żywności i lekarstw z okresu ostatnich 15 lat (pomijając nawet, że dotyczy to ostatnich 15 nie 3 lat) bez jakiegokolwiek odniesienia do konkretnych wydatków powódki związanych ze zdarzeniem z 1976 rok nie mają uzasadnienia. Podobnie bezzasadne jest domaganie się podwyższenia renty o 250% tylko z uwagi na ogólny wzrost wynagrodzeń, bez powiązania go z ewentualną utratą dochodów przez powódkę. Należy dodać, że pozwany ponosi odpowiedzialność jedynie za skutki błędu z 1976 roku, a nie może odpowiadać za inne, poza niedowładem prawej ręki, występujące u powódki liczne schorzenia i ich skutki, w tym pogorszenie stanu zdrowia i związane z nimi wydatki na leki, leczenie czy dietę. Ich zwiększenie nie może mieć wpływu na obowiązek naprawienia szkody i podwyższenie renty. Dlatego też zachodzi konieczność porównania obecnej sytuacji pokrzywdzonej z sytuacją, jaka byłaby gdyby nie doszło do zdarzenia wywołującego szkodę, tu błędu przy badaniu w 1976 roku, i ustalenia o ile większe miałaby dochody i o ile mniejsze wydatki. Ponadto przy zmianie wysokości renty nie można pominąć okoliczności decydujących o wysokości renty w chwili orzekania i sposobu jej wyliczania w poprzednich wyrokach. Analiza akt poprzednich spraw dotyczących zasądzenia i podwyższenia renty wskazuje, że w niniejszym przypadku renta miała stanowić naprawienie szkody polegającej na utracie zdolności do pracy oraz pokryciu zwiększonych potrzeb, gdyż ustalając wysokość renty Sądy uwzględniały to jakie dochody osiągałaby powódka gdyby pracowała jako krawcowa oraz brały pod uwagę to, że z uwagi na niedowład ręki wymaga ona leczenia oraz opieki i stosownie do tego podwyższały rentę. W takich też granicach winna być oceniana szkoda powódki i jej wzrost, chyba, że wykazałaby, że pojawiły się jeszcze inne okoliczności wpływające obecnie na jej szkodę. Dlatego też aby doszło do podwyższenia renty do oczekiwanej przez K. B. kwoty 1500 zł winna ona wykazać, że gdyby nie zdarzenie z 1976 roku osiągałaby większe dochody niż obecnie (z uwagi utratę zdolności do pracy) oraz nie musiałaby ponosić pewnych wydatków (zwiększone potrzeby), zaś suma utraconych dochodów i zwiększonych wydatków to właśnie kwota 1500 zł. Ponadto, że zmiany w tym względzie nastąpiły od ostatniego wyrokowania. Tego rodzaju okoliczności, w szczególności, że szkoda powódki wzrosła w tym względzie aż do 1500 zł nie zostały wykazane. Jeśli chodzi o utratę dochodów, to Sąd Rejonowy uznał w tym zakresie za uzasadnione z uwagi na wzrost wysokości przeciętnych wynagrodzeń podwyższenie renty o 84 zł, wyrok w tym zakresie jest prawomocny. W ocenie Sądu Okręgowego dalsze podwyższanie renty z tego powodu nie ma podstaw w materiale sprawy. Nie bez znaczenia jest to, że K. B. cierpi na wiele innych schorzeń, które nie pozostają w związku z badaniem z 1976 roku i odpowiedzialnością pozwanego, a które niewątpliwie miałyby wpływ na zdolność zarobkowania powódki, a w dalszej kolejności na uzyskiwane przez nią świadczenia emerytalno-rentowe. Powódka nie wykazała, że gdyby miała sprawną prawą rękę to mogłaby otrzymywać obecnie znacznie większe świadczenia – nie przedstawiała nawet konkretnych twierdzeń i porównań w tym zakresie (ograniczając się tylko do odwoływania do inflacji, wzrostu cen i wynagrodzeń). Natomiast jeśli chodzi o zwiększone potrzeby to zarzuty apelacji są częściowo uzasadnione. Mianowicie słusznie zarzuca skarżąca naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. i pominięcie przez Sąd Rejonowy wynikającej z zeznań powódki (uznanych za wiarygodne) zmiany w zakresie kosztów opieki sprawowanej przez osoby trzecie. Zgodzić się należy z Sądem Rejonowym, że powódka choruje na wiele schorzeń i doznała wiele urazów, które wpływają systematycznie na pogorszenie się stanu jej zdrowia i pogarszają jej sprawność ruchową, co jednak nie ma związku z urazem doznanym w 1976 roku. Trafnie także w oparciu o opinie biegłych uznał Sąd Rejonowy, że stan obrażeń w związku z niedowładem prawej kończyny górnej z punktu widzenia ortopedycznego i neurologicznego nie uległ pogorszeniu. Natomiast nie jest słuszne stanowisko Sądu pierwszej instancji jakoby w związku z doznanym w 1976 roku uszkodzeniem ciała nie zwiększyły się wydatki powódki w porównaniu do poprzedniego okresu wyrokowania. Wynikało to z błędnego założenia, że skoro z uwagi na niedowład reki nie uległa zmianie zdolność powódki do samodzielnego funkcjonowania i nie uległy zwiększeniu potrzeby zdrowotne i socjalno-bytowe, to z tego powodu nie zachodzi konieczność zatrudniania opiekunek. Jednakże należy zauważyć, że powódka zatrudniała opiekunki już w 2010 i 2011 roku (gdy zapadały wyroki w sprawach I C 643/09 i II Ca 15/11). Powódka posiada szereg schorzeń powodujących jej niesprawność i wymagających pomocy osób trzecich, ale także całkowita niesprawność ręki u osoby praworęcznej w sposób oczywisty w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego wskazuje na potrzebę pomocy w codziennych podstawowych czynnościach – gotowanie, sprzątanie, pranie, itp. Dlatego w ocenie Sądu Okręgowego konieczność zatrudniania opiekunek pozostaje (co najmniej w połowie) także w związku ze zdarzeniem z 1976 roku, w wyniku którego powódka doznała niedowładu prawej ręki. Natomiast z zeznań powódki wynika, że obecnie koszty w tym zakresie wzrosły, co uzasadnia przyjęcie zmiany stosunków w rozumieniu art. 907 § 2 k.c. Mianowicie jak podawała powódka w wyjaśnieniach w listopadzie 2011 roku wydawała na opiekunki ok. 800-900 zł, z czego 600 zł na opiekunkę od poniedziałku do piątku i 200-300 zł na opiekunkę w soboty i niedziele po 4 godziny dziennie (k.97). Natomiast w zeznaniach składanych w grudniu 2013 roku (k.222) wskazywała, że płaci opiekunkom po 7 zł za godzinę, z czego jedna przychodzi na 6 godzin w dni powszednie (7 zł x 6 godz. x 5dni x 4 tyg. = 840), zaś druga w dni powszednie po 1-2 godziny (7x 1 x 5 x 4 = 140 zł) i w weekendy po 4 godziny każdego dnia (8 godz. x 7 zł x 4 tyg. = 224 zł), co łącznie wynosi ok.1200 zł. Różnica wynosi około 300 zł (1200 zł – 900 zł) z czego za połowę, czyli 150 zł, odpowiada pozwany (w części konieczność zatrudniania opiekunek wynika z innych schorzeń powódki), wobec czego na mocy art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok podwyższając rentę o dalsze 150 zł z tytułu wydatków na opiekunki. Na mocy art. 385 k.p.c. apelacja w pozostałej części podlegała oddaleniu. Z uwagi na fakt, że podwyższenie renty może nastąpić dopiero od momentu wystąpienia zmiany okoliczności, a Sąd Rejonowy przyjął jako taką okoliczność wzrost wynagrodzenia na III kwartał 2013 roku, to uzasadniało zmianę wysokości renty z uwzględnieniem tego wskaźnika dopiero od 1 października 2013 roku. Jednocześnie brak było podstaw do przyjęcia, że wzrost wydatków na opiekunki, a tym samym podstawa do podwyższenia renty o 150 zł nastąpiła wcześniej. Stad żądanie podwyższenia renty od dnia 2 maja 2011 roku nie znajdowało uzasadnienia. Z uwagi na fakt, że apelacja została uwzględniona w części, tj. w 18, 3 % Sąd Okręgowy na mocy art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. stosunkowo rozdzielił koszty postępowania z drugą instancję, które wyniosły 1090 zł i zostały poniesione przez powódkę (opłata 490 zł i wynagrodzenie pełnomocnika – 600 zł) obciążając nimi strony stosownie do wyniku sprawy tj. stopnia uwzględnienia i nieuwzględnienia żądań: powódkę w 81, 7 % - 890,53 zł i pozwanego w 18, 3 % - 199, 47 zł, co skutkowało zasądzeniem od pozwanego na rzecz powódki kwoty 199, 47 zł zwrotu kosztów procesu za drugą instancję. Z powyższych względów Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.