34 ust. l, art. 35 i art. 36 ust. l ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, wskazując, że zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. Odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej. Zgodnie z art. 363 § l i § 2 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej, przy czym wysokość odszkodowania powinna być ustalana według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili. W myśl art. 361 § l k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynika. Przez szkodę należy rozumieć powstałą wbrew woli poszkodowanego różnicę między obecnym jego stanem majątkowym a tym stanem, jaki zaistniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Jeżeli chodzi o uszkodzenie samochodu, zobowiązany do naprawienia szkody poprzez zapłatę sumy pieniężnej ma obowiązek wyłożyć taką kwotę, jaka jest konieczna do przywrócenia stanu poprzedniego. Chodzi o kwotę konieczną do opłacenia kosztów naprawy pojazdu. W niniejszej sprawie wysokość kosztów naprawy przekraczała jednak wartość pojazdu w stanie nieuszkodzonym, co czyni wykonanie naprawy samochodu nieopłacalnym i ekonomicznie nieuzasadnionym. Odszkodowanie powinno zatem odpowiadać różnicy pomiędzy ustaloną wartością rynkową pojazdu przed szkodą a wartością rynkową jego pozostałości. Odszkodowanie to na podstawie opinii biegłego R. W. Sąd Rejonowy ustalił na kwotę 21.148,86 zł. Mając na względzie to, że poszkodowany (...) z siedzibą na Ukrainie jest podmiotem zagranicznym, a jego dyrektor A. M. jest obywatelem Ukrainy i nie włada językiem polskim, zasadne było zlecenie powodowi, jako podmiotowi profesjonalnie trudniącemu się likwidacją szkód przed polskimi zakładami ubezpieczeń, reprezentacji w tym zakresie. Sąd Rejonowy przywołał uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 2012 roku, sygn. III CZP 75/11, iż uzasadnione i konieczne koszty pomocy świadczonej przez osobę mającą niezbędne kwalifikacje zawodowe, poniesione przez poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym prowadzonym przez ubezpieczyciela, mogą w okolicznościach konkretnej sprawy stanowić szkodę majątkową podlegającą naprawieniu w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Zdaniem Sądu Rejonowego ustanowienie przez poszkodowanego pełnomocnika w fazie postępowania przedsądowego było usprawiedliwione poczynionymi ustaleniami co do poszkodowanego i miejsca szkody, a także ze względu na występującą pomiędzy poszkodowanym a ubezpieczycielem dysproporcję sił, środków i fachowej wiedzy, tym bardziej, że sprecyzowanie roszczeń i ocena proponowanego poszkodowanemu odszkodowania, napisanie odwołania i skarg do odpowiednich instytucji wymagało interpretacji skomplikowanych przepisów regulujących odpowiedzialność cywilną. Wobec powyższego pozwany powinien zapłacić powodowi jako nabywcy wierzytelności odszkodowawczej kwotę 5.800 zł odpowiadającą poniesionej przez poszkodowanego szkodzie (zapłaconemu pełnomocnikowi wynagrodzeniu). Na podstawie art. 817 § 1 k.c. Sąd Rejonowy przyjął, że świadczenia powinny być spełnione przez pozwanego co do zasady w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o szkodzie. Skoro szkoda została zgłoszona w dniu 11 czerwca 2010 roku, w dniu 19 lipca 2010 roku ubezpieczyciel pozostawał w zwłoce. Natomiast co do kwoty 5.800 zł odszkodowania obejmującego koszty zastępstwa poszkodowanego na etapie przedsądowym, Sąd Rejonowy stosując art. 817 § 1 k.c. uznał za zawiadomienie o tej szkodzie pozew, który został doręczony pozwanemu w dniu 12 listopada 2012 roku i zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 12 grudnia 2012 roku. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd Rejonowy uzasadnił przepisami art. 98 §
oraz art. 99 k.p.c., pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie referendarzowi sądowemu. * Apelację od tego wyroku wniósł pozwany (...) Biuro (...) z siedzibą w W., zaskarżając wyrok Sądu Rejonowego częściowo, a mianowicie w pkt 2. ponad kwotę 1.500 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 12 grudnia 2012 roku do dnia zapłaty. Pozwany zarzucił zaskarżonemu wyrokowi naruszenie prawa materialnego, tj. art. 361 §
poprzez błędne ustalenie w zakresie istnienia normalnego związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem szkodzącym a rażąco wygórowanym kosztem zastępstwa na etapie postępowania likwidacyjnego i w konsekwencji ustalenie, że koszt w kwocie 5.800 zł za to zastępstwo jest normalnym następstwem wypadku drogowego oraz poprzez błędną wykładnię pojęcia szkody wykraczającej poza granice normalnego związku przyczynowego. Pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku częściowo w pkt 2. przez oddalenie powództwa w zakresie żądania zapłaty kwoty 4.300 zł wraz z ustawowymi odsetkami zasądzonymi od tej kwoty oraz o rozstrzygnięcie o kosztach postępowania w pierwszej instancji stosownie do wyniku sporu, a ponadto o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania odwoławczego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego jest częściowo zasadna. Sąd Rejonowy w granicach zaskarżenia poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne i ocenił dowody zgodnie z dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Rejonowy prawidłowo zastosował również przepisy prawa materialnego, przyjmując odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanego co do zasady, jak również przyjmując legitymację czynną powoda na podstawie zawartej przez niego z poszkodowanym umowy przelewu wierzytelności (art. 509 k.c. i nast.). Tytułem uzupełnienia tych rozważań należy jedynie dodać, że samoistny posiadacz pojazdu mechanicznego, którym kierował sprawca szkody, był ubezpieczony w litewskim zakładzie ubezpieczeń z tytułu odpowiedzialności cywilnej. Legitymacja bierna pozwanego wynika zatem z art. 123 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, zakres likwidacji szkody jest ustalany na podstawie tej ustawy w myśl jej art. 127, a trzydziestodniowy termin do zapłaty odszkodowania należy wywodzić z art. 14 ust.
art. 125 ust. 1 tej ustawy. Na prawo polskie jako prawo właściwe z racji miejsca powstania szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym wskazuje również art. 4 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 864/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lipca 2007 roku dotyczącego prawa właściwego dla zobowiązań pozaumownych (Dz. U. UE L.2007.199.40). Tym samym odpowiedzialność pozwanego za sprawcę przedmiotowego wypadku drogowego w granicach odpowiedzialności cywilnej sprawcy ma uzasadnienie także w przepisach art. 415 k.c. w zw. z art. 436 § 2 k.c. Skarżący ma natomiast częściowo rację w tym zakresie, w jakim zarzuca Sądowi Rejonowemu błędne zastosowanie art. 361 §
i przyjęcie, że szkoda poszkodowanego, pozostająca w adekwatnym związku przyczynowym z przedmiotowym wypadkiem drogowym, obejmuje całe wypłacone powodowi wynagrodzenie z tytułu umowy zlecenia dotyczącej reprezentacji poszkodowanego w postępowaniu likwidacyjnym. Nie negując wywodu Sądu pierwszej instancji, że poszkodowany może umówić się z podmiotem reprezentującym go w postępowaniu likwidacyjnym (przedsądowym) na dowolną wysokość wynagrodzenia, a koszty pomocy świadczonej przez osobę mającą niezbędne kwalifikacje zawodowe, poniesione przez poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym prowadzonym przez ubezpieczyciela, mogą w okolicznościach konkretnej sprawy stanowić szkodę majątkową podlegającą naprawieniu w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, już z przywołanej przez Sąd Rejonowy uchwały Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 2012 roku, sygn. I CZP 75/11, OSNC 2012/7-8/81, jednoznacznie wynika, że odszkodowanie może w takich sytuacjach obejmować tylko te koszty, które zostaną uznane za uzasadnione i konieczne. Niezależnie zatem od umowy poszkodowanego z osobą świadczącą mu pomoc prawną w postępowaniu przedsądowym i ustalonego w niej wynagrodzenia (które co najwyżej limituje górną wysokość szkody z tego tytułu), należy w każdej sprawie indywidualnie badać, czy zawarcie takiej umowy było celowe i niezbędne, a także ustalać, czy wysokość ustalonego w umowie wynagrodzenia jest adekwatna do zakresu świadczonej pomocy prawnej, a w szczególności do nakładu pracy pełnomocnika, wymaganej od niego wiedzy i umiejętności, stopnia zawiłości faktycznej bądź prawnej sprawy, rodzaju i wysokości dochodzonych roszczeń odszkodowawczych, innych nietypowych okoliczności sprawy. Zgadzając się też z Sądem Rejonowym co do tego, że przepisy dotyczące stawek minimalnych wynagrodzeń zawodowych pełnomocników (adwokatów i radców prawnych) w sprawach sądowych nie mają zastosowania do ustalania wysokości wynagrodzenia należnego pełnomocnikowi świadczącemu pomoc prawną w postępowaniu przedsądowym, niezależnie od tego, czy jest on adwokatem bądź radcą prawnym, czy też jedynie zajmuje się świadczeniem takiej pomocy prawnej w ramach swobody prowadzenia działalności gospodarczej, wysokość tych stawek nie jest bez znaczenia przy ocenie adekwatności ustalonego z poszkodowanym wynagrodzenia. Stawki te, poza tymi przypadkami, w których w sposób oczywisty w pewnych kategoriach spraw odbiegają od stawek rynkowych, kształtują bowiem rynek usług prawniczych i mogą stanowić punkt odniesienia przy ocenie, czy ustalone umownie wynagrodzenie za pomoc prawną świadczoną w postępowaniu przedsądowym nie jest wygórowane. W niniejszej sprawie można stwierdzić, że z uwagi na wielkość roszczeń, które ogółem zostały zgłoszone w postępowaniu przedsądowym, a które łącznie przekraczały kwotę 50.000 zł (w niniejszym procesie przedmiotem sporu było jedno z kilku roszczeń, dotyczące odszkodowania za uszkodzenie jednego z pojazdów w zestawie), adekwatną stawką wynagrodzenia w procesie cywilnym byłaby kwota 3.600 zł (np. § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, Dz. U. z 2013 roku, poz. 461). Należy również stwierdzić, że reprezentacja strony w procesie cywilnym może wymagać sporządzenia pozwu, innych pism procesowych, zgromadzenia i przedstawienia odpowiednich dowodów, wreszcie aktywnego udziału pełnomocnika w rozprawach, zaś samo postępowanie nawet w sprawach niezbyt zawiłych może toczyć się co najmniej przez okres kilku miesięcy. Mając na względzie zakres czynności powoda jako pełnomocnika, świadczonych na rzecz poszkodowanego a będących przedmiotem niniejszej sprawy, rozmiar i czas trwania postępowania likwidacyjnego, jego wyższy od przeciętnego stopień skomplikowania, gdyż uczestnikami wypadku drogowego byli dwaj cudzoziemcy, konieczność kontaktowania się z mocodawcą z zagranicy, a przy tym jednak i to, że co do zasady reprezentację strony w procesie cywilnym należy uznać za bardziej pracochłonną, Sąd Okręgowy uznał, że wynagrodzenie adekwatne do świadczonej pomocy prawnej w tym konkretnym przypadku powinno kształtować się na poziomie ¾ stawki minimalnego wynagrodzenia zawodowego pełnomocnika w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, co daje kwotę 2.700 zł. Skarżący zaskarżył wyrok Sądu pierwszej instancji ponad kwotę 1.500 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 12 grudnia 2012 roku, a zatem Sąd Okręgowy rozpoznając sprawę w granicach apelacji i zaskarżenia (art. 378 § 1 k.p.c.), obniżył zasądzoną z tego tytułu kwotę 5.800 zł do kwoty 2.700 zł, a od zaskarżonej kwoty 1.200 zł zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 13 grudnia 2012 roku do dnia zapłaty (art. 481 §
k.c.), gdyż Sąd Rejonowy nieprawidłowo wyliczył, kiedy upłynął termin 30 dni na spełnienie świadczenia liczony od dnia 12 listopada 2012 roku. Termin ten upłynął w dniu 12 grudnia 2012 roku i odsetki za opóźnienie mogą należeć się dopiero od dnia następnego. Nie było natomiast podstaw do zmiany daty początkowej odsetek za opóźnienie zasądzonych od kwoty 1.500 zł, gdyż w tym zakresie wyrok nie został zaskarżony. Zmiana zaskarżonego wyroku w pkt
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.