Sygn. akt III AUa 417/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 maja 2023 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodniczący:
§ 1k.p.c., uznając zaskarżoną decyzję za prawidłową, odwołanie oddalił. Ponadto Sąd ten orzekł o kosztach procesu na podstawie art. 98 k.p.c., zasądzając od M. H.
(1)na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w S. kwotę 180 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Wysokość wynagrodzenia pełnomocnika organu rentowego Sąd ustalił zgodnie z § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t. j. Dz. U. z 2018 r., poz. 265). Z powyższym wyrokiem Sądu Okręgowego w Szczecinie w całości nie zgodziła się M. H.
(1), która działając przez pełnomocnika w wywiedzionej apelacji zarzuciła mu naruszenie: 1) prawa materialnego tj. art. 13 ust. 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (powoływana dalej jako: ustawa systemowa): - korzystanie z zasiłków chorobowych czy macierzyńskich stanowi argument świadczący o tym, że ubezpieczona nie prowadziła działalności, gdy tymczasem, jeżeli nawet cel rozpoczęcia działalności gospodarczej jest umotywowany tym, aby w przyszłości uzyskać świadczenia z ubezpieczenia społecznego, nie jest i nie może być uznany za sprzeczny z ustawą; - zadeklarowanie podstawy wymiaru składki w wyższej wysokości świadczy o tym, że ubezpieczona nie prowadziła działalności gospodarczej podczas gdy odwołująca zadeklarowała podstawę wymiaru składek w ustawowo przewidzianych widełkach i nikt jej nigdy nie informował, że jedyną składką jaką może opłacić jest ta najniższa, aby jej działalność następnie nie została zakwestionowana, a wręcz przeciwnie, gdyż organ rentowy w ogólnodostępnych ulotkach na stronie ZUS zachęca do opłacania wyższych składek; 2) prawa materialnego tj. art. 8 ust. 6 pkt 1 ustawy systemowej w zw. art. 3 Prawo przedsiębiorców (dawniej art. 2 Ustawy o swobodzie działalności gospodarczej) poprzez ich błędną wykładnię prowadzącą do wadliwego uznania, że działalność ubezpieczonej nie miała charakteru zarobkowego, stałego i zorganizowanego, gdyż: - zdaniem Sądu przychód w wysokości 2.160 zł nie był w całości przychodem z tytułu działalności gospodarczej, gdyż 1.800 zł było umową świadczenia usług na rzecz byłego pracodawcy, w sytuacji gdy praca na rzecz byłego pracodawcy w ramach świadczenie usług nie stanowi już umowy o pracę, ale właśnie prowadzenie działalności gospodarczej i przychód uzyskany od byłego pracodawcy jest przychodem z prowadzonej działalności gospodarczej, a nie z tytułu zakończonej już umowy o pracę; - wykonanie usługi na rzecz 4 klientów w pierwszym miesiącu działalności ma charakter incydentalny mimo, że ustawodawca nie wprowadził żadnego ograniczenia przy kwalifikowaniu podejmowanych działań jako działalności gospodarczej stanowiącej podstawę podlegania ubezpieczeniom społecznym od liczby dokonywanych transakcji czy wielkości obrotu. Obowiązujące przepisy nie przewidują jakiegoś limitu dotyczącego ilości kontrahentów, podejmowanych zadań/zleceń, zawartych umów i wielkości obrotu, które należałoby spełnić, aby kwalifikować dane czynności, jako działalność gospodarczą skutkującą podleganiem ubezpieczeniom społecznym; - ubezpieczona nie podjęła działań przed założeniem działalności gospodarczej w celu pozyskania klientów, w sytuacji gdy nie są to działania, które są wymagane, aby uznać jakaś działalność za prowadzoną oraz w sytuacji, gdy wcześniej ubezpieczona pracowała w ramach umowy o pracę, zaś wszelkie czynności przygotowawcze, które nie przynoszą przychodu są również uznawane przez Sąd Najwyższy za prowadzenie działalności gospodarczej; 3) prawa materialnego tj. art. 18a ust. 1 ustawy systemowej poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie przez Sąd, że ubezpieczona mogła skorzystać z możliwości opłacenia składek od podstawy wynoszącej 30% minimalnego wynagrodzenie z pracę, gdy tymczasem przepis ten jest wyłączony, jeśli świadczy się usługi na rzecz byłego pracodawcy zgodnie z art. 18a ust. 2 pkt 2, jeśli zakres działalności gospodarczej pokrywa się z pracą, która była świadczona na rzecz byłego pracodawcy; 4) przepisów prawa procesowego tj. art. 8 k.p.a. w zw. art. 16 § 1 k.p.a. w zw. art. 123 ustawy systemowej poprzez wyłączenie ubezpieczonej spod ubezpieczeń po 7 latach od powstania tytułu podlegania przedmiotowym ubezpieczeniom, tym bardziej, że sąd powszechny jest związany decyzjami o wypłacie świadczeń ubezpieczonej za okres od 2014 r. do 2019 r., zaś organ rentowy nie uchylił ich na podstawie art. 16 § 1 k.p.a., co pozostaje w oczywistej sprzeczności z gwarantowaną konstytucyjnie zasadą pewności i bezpieczeństwa prawnego; 5) przepisów postępowania tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, które miało istotny wpływ na wynik postępowania, wyrażające się w przekroczeniu przez sąd pierwszej instancji granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie tej oceny w sposób dowolny (poczynienie przez Sąd ustaleń faktycznych sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym) i w konsekwencji błędne przyjęcie przez ten Sąd, że: - ubezpieczona będąc w ciąży nie zdecydowałaby się na prowadzenie treningów, gdyż obciążają one organizm, co jest całkowicie niezgodne z zasadami doświadczenia życiowego i podstawową wiedzą medyczną, w sytuacji, gdy: - aktywność fizyczna kobiet w ciąży, jeśli nie ma przeciwskazań jest jak najbardziej wskazana, a wręcz zalecana nawet do samego porodu, gdyż ćwiczenia ułatwiają poród a także pozwalają uniknąć takich chorób jak na przykład cukrzyca ciążowa; - dostępne jest szerokie spektrum usług w zakresie ćwiczeń dla kobiet w ciąży i po porodzie, zarówno w trybie stacjonarnym jak i przez internet (takim przykładem może być nawet trenerka A. L. (żona piłkarza R. L.), która ćwiczyła prawie do ostatnich chwil przed porodem i prowadziła treningi nawet w już zaawansowanej ciąży); - ubezpieczona nie zdecydowałaby się będąc w ciąży na wykonywanie działalności na świeżym powietrzu, a zatem zdaniem Sądu zmiennych, w tym niekorzystnych warunkach pogodowych w sytuacji, gdy całkowicie to stwierdzenie nie jest zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, gdyż tysiące zawodów jest wykonywanych na świeżym powietrzu, zaś przebywanie na nim w szczególności w okresie wiosennym mimo zmiennych temperatur wspiera układ odpornościowy, zaś kobiety w ciąży powinny być właśnie aktywne wychodząc na świeże powietrze, a nie całymi dniami siedzieć w zamkniętych pomieszczeniach, zaś treningi można wykonywać w ciepłym ubraniu; - celem ubezpieczonej nie było prowadzenie działalności gospodarczej tylko pobieranie świadczeń z ubezpieczeń społecznych w sytuacji, gdy prowadzi tę działalność do dnia dzisiejszego, więc nielogiczny jest zarzut, że jednym jej celem było pobierania świadczeń, gdyż po pobraniu zasiłków z tytułu urodzenia dzieci mogła po prostu działalność zamknąć a tego nie zrobiła, a co więcej dokonała jej przebranżowienia; - celem ubezpieczonej było paroletnie pobieranie świadczeń z ubezpieczenia społecznego, w sytuacji gdy nie można przewidzieć, że od razu po pierwszej ciąży zajdzie się w drugą ciążę (obecnie częstym problemem cywilizacyjnym jest bezpłodność) albo, że urodzi się chore dziecko tj. z zespołem (...) czy dozna załamania nerwowego w związku z rozwodem do czego doszło właśnie u ubezpieczonej, zaś wszystkie pobrane przez nią świadczenia nie były w żaden sposób podważane przez organ rentowy; - odmówiono wiarygodności zeznań świadków, którzy potwierdzili fakt prowadzenia przez ubezpieczoną bez szczegółowego wytłumaczenia dlaczego zeznaniom wszystkich świadków odmawia wiarygodności i tylko powołanie się na mało znaczące sprzeczności w zeznaniach byłego męża ubezpieczonej z zeznaniami innych świadków czy ubezpieczonej, gdyż jego zeznania ze względu na rozwód i konflikt z ubezpieczoną powinny być przez Sąd brane pod uwagę z szczególną dozą ostrożności (co więcej ze względu na paroletni upływ czasu świadkowie mogą nie kojarzyć wszystkich faktów co jest naturalną rzeczą); - nielogiczne jest, że ubezpieczona w pierwszym miesiącu prowadzenia działalności prowadziła część zajęć bez pobierania wynagrodzenia, w sytuacji gdy jest to jedna ze strategii marketingowych przy rozpoczęciu prowadzenia działalności gospodarczej tzw. strategia zerowej ceny, która następnie zachęca potencjalnych klientów do podjęcia dalekosiężnej współpracy. Następnie apelująca wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z: - korespondencji z ZUS z 2019 r. i 2020 r., - ulotki informacyjnej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na okoliczność informowania przez organ rentowy ubezpieczonych, że mogą deklarować wyższą podstawę wymiaru składek i nie informowanie, iż jest to opatrzone jakimś warunkiem, a wręcz przeciwnie, że deklarowana nie jest zależna od przychodu / dochodu. Ubezpieczona wyjaśniła, że powyższe dowody nie były w jej posiadaniu w trakcie procesu przed sądem pierwszej instancji, a ich przeprowadzenie jest istotne i nie spowoduje przedłużenia postępowania. W związku z powyższym apelująca wniosła o: - zmianę wyroku poprzez uwzględnienie odwołania ubezpieczonej w całości, - zasądzenie kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skarżąca szczegółowo omówiła przedstawione zarzuty powołując orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych oraz administracyjnych na potwierdzenie swojego stanowiska. W odpowiedzi na apelację Zakład Ubezpieczeń Społecznych wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych w całości podzielając stanowisko sądu pierwszej instancji oraz argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Zdaniem organu rentowego przeprowadzone przez sąd pierwszej instancji postępowanie dowodowe doprowadziło do prawidłowego przekonania, że zarejestrowanie działalności gospodarczej przez ubezpieczoną służyło wyłącznie uzyskaniu wysokich świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Argumenty zawarte w apelacji stanowią jedynie polemikę z oceną materiału dowodowego dokonaną przez Sąd orzekający. Jednocześnie strona skarżąca nie wskazuje żadnych nowych okoliczności mogących mieć wpływ na zmianę zapadłego w sprawie orzeczenia. Sąd Apelacyjny rozważył, co następuje: Apelacja ubezpieczonej nie zasługiwała na uwzględnienie. Analiza materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie przy uwzględnieniu zarzutów podniesionych w apelacji doprowadziła sąd odwoławczy do wniosku, że sąd pierwszej instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe, w żaden sposób nie uchybiając przepisom prawa procesowego oraz - wbrew zarzutom apelacji - dokonał wszechstronnej oceny całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego, w konsekwencji prawidłowo ustalając stan faktyczny sprawy. Sąd Okręgowy w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku wskazał, jaki stan faktyczny stał się jego podstawą oraz podał na jakich dowodach oparł się przy jego ustalaniu. Stąd też, Sąd Apelacyjny ustalenia sądu pierwszej instancji w całości uznał i przyjął jako własne, rezygnując jednocześnie z ich ponownego szczegółowego przytaczania w tej części uzasadnieniu (art. 387 § 2 1 pkt. 1 k.p.c.). Sąd odwoławczy nie dostrzegł przy tym naruszenia przez sąd pierwszej instancji prawa materialnego, w związku z czym podziela także w całości rozważania tego sądu również w zakresie przyjętych przez niego podstaw prawnych orzeczenia (art. 387 § 2 1 pkt. 2 k.p.c.). W odpowiedzi na apelację w pierwszej kolejności sąd odwoławczy uznał za niezasadny zarzut naruszenia prawa procesowego: art. 233 § 1 k.p.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie, które miało istotny wpływ na wynik postępowania wyrażające się w przekroczeniu przez sąd pierwszej instancji granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie tej oceny w sposób dowolny (dokonanie przez Sąd ustaleń faktycznych sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym), ponieważ istotne okoliczności dla rozstrzygnięcia sprawy zostały wyjaśnione i przedstawione szczegółowo w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a ustalenia sądu pierwszej instancji w całości znajdują oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym. W myśl art. 233 § 1 k.p.c., Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Celem Sądu jest tu dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. Ocena wiarygodności mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie wyraża istotę sądzenia w części obejmującej ustalenie faktów, ponieważ obejmuje rozstrzygnięcie o przeciwnych twierdzeniach stron na podstawie własnego przekonania sędziego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia ze świadkami, stronami, dokumentami i innymi środkami dowodowymi. Powinna odpowiadać regułom logicznego rozumowania wyrażającym formalne schematy powiązań między podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego wyznaczające granice dopuszczalnych wniosków i stopień prawdopodobieństwa ich występowania w danej sytuacji. Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych to przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. W kontekście powyższych uwag należy stwierdzić, iż istotne okoliczności dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy zostały wyjaśnione, ustalenia sądu pierwszej instancji w całości znajdują oparcie w zgromadzonym materiale dowodowy, a dokonana przez ten Sąd ocena zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego jest – wbrew twierdzeniom apelującej – prawidłowa. Sąd pierwszej instancji odniósł się do wszystkich zgromadzonych w postępowaniu dowodów, zarówno z dokumentów, jak i zeznań świadków oraz ubezpieczonej. Zarzuty apelującej sprowadzają się w zasadzie do polemiki ze stanowiskiem Sądu Okręgowego oraz interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd i jako takie nie mogą się ostać. Apelująca, przeciwstawia bowiem ocenie dokonanej przez sąd pierwszej instancji, własną analizę zgromadzonego materiału dowodowego i własny pogląd na sprawę, z pominięciem okoliczności dla niej niewygodnych lub nie odpowiadających jej wersji zdarzeń. Tymczasem prawidłowo zrealizowanym zadaniem Sądu Okręgowego było przeprowadzenie całościowej oceny zebranego w sprawie materiału, ponieważ tylko taka mogła dać pełny obraz spornych okoliczności. Wyjaśnić przy tym należy, że zgodnie z poglądem ugruntowanym w orzecznictwie i doktrynie ocena zeznań świadków i stron powinna opierać się na zestawieniu treści zeznań z pozostałymi dowodami naświetlającymi okoliczności sprawy w sposób odmienny i na dokonaniu prawidłowego wyboru, po rozważeniu wynikłych sprzeczności w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 21 marca 2013 r., I ACa 4/13, LEX nr 1344193; wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 5 października 2006 r., III APa 40/06, LEX nr 214286). Takiej oceny Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie dokonał, a sąd odwoławczy – uznając za trafną argumentację zawartą w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku – w pełni ją podziela. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w świetle dostępnego materiału dowodowego w analizowanym przypadku Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął, że ubezpieczona nie wykazała, aby w spornym okresie podjęła i prowadziła działalność gospodarczą skutkującą podleganiem obowiązkowym ubezpieczeniom społecznymi i ubezpieczeniu chorobowemu z tego tytułu w spornym okresie. W odpowiedzi na zarzuty apelacji przypomnieć trzeba, że istotą sporu w przedmiotowej sprawie było ustalenie i rozstrzygnięcie czy ubezpieczona M. H.
(1)prowadziła pozarolniczą działalność gospodarczą i w związku z tym podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu i dobrowolnie ubezpieczeniu chorobowemu od dnia 1 kwietnia 2014 r. do dnia 3 czerwca 2018 r., na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 5 w zw. z art. 12 ust., 1 i art. 13 pkt 4 oraz art. 8 ust. 6 pkt 1 ustawy systemowej. Zatem powtórzenia wymaga, że zgodnie z treścią art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy systemowej obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność oraz osobami z nimi współpracującymi. Z kolei art. 12 ust. 1 tej ustawy stanowi, że obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu podlegają, osoby podlegające ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym. Stosownie zaś do treści art. 13 pkt 4 tej ustawy, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne w następujących okresach: osoby prowadzące pozarolniczą działalność - od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności, z wyłączeniem okresu, na który wykonywanie działalności zostało zawieszone. Jednocześnie art. 8 ust. 6 pkt 1 ustawy systemowej stanowi, że za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność uważa się: osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą na podstawie przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców (poprzednio: ustawy o swobodzie działalności gospodarczej) lub innych przepisów szczególnych, z wyjątkiem ust. 6a. Natomiast zgodnie z art. 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, która to ustawa w zasadniczej mierze obowiązywała w spornym okresie, działalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły. Przedmiotowa ustawa utraciła moc z dniem 30 kwietnia 2018 r. w ten sposób, że została zastąpiona ustawą z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców (Dz. U. poz. 646), która w art. 3 definiuje działalność gospodarczą jako zorganizowaną działalność zarobkową, wykonywaną we własnym imieniu i w sposób ciągły. Jednocześnie należy mieć na uwadze, że po uchwale siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 21 kwietnia 2010 r., II UZP 1/10 (OSNP 2010/21-22/267), w której Sąd ten uznał, że ZUS nie jest uprawniony do kwestionowania kwoty zadeklarowanej przez osobę prowadzącą działalność jako podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne, jeżeli mieści się ona w granicach zakreślonych ustawą systemową, wśród ubezpieczonych ukształtował się trend do kreowania stanów faktycznych doprowadzający do korzystania w sposób nieuprawniony z bardzo wysokich świadczeń z ubezpieczenia społecznego z tytułu choroby i macierzyństwa, bez faktycznego udziału w tworzeniu tego funduszu zgodnie z posiadanymi możliwościami. Szczególnie sytuacje te dotyczą kobiet, które planujące powiększenie rodziny, na masową wręcz skalę rejestrowały działalność gospodarczą po to, by opłacić tylko jeden raz składkę na ubezpieczenie społeczne i tylko na tej podstawie zostać włączonym do systemu ubezpieczeń społecznych na bardzo korzystnym poziomie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ulega wątpliwości, że ubezpieczona M. H.
(1)również usiłowała wpisać się w ten model, a przekonują o tym niebudzące wątpliwości okoliczności faktyczne ustalone w sprawie, z których jednoznacznie wynika, że podejmowane przez ubezpieczoną czynności miały stworzyć pozór podjęcia i prowadzenia działalności gospodarczej, z której nastąpiło zgłoszenie do ubezpieczeń społecznych z maksymalną podstawą wymiaru składek, a następnie w krótkim czasie rozpoczęcie korzystania z zasiłków chorobowych i macierzyńskich liczonych od tej podstawy przez wiele miesięcy, a nawet lat. Na tego rodzaju okoliczności musi zaś reagować Sąd dokonując oceny zgromadzonego materiału dowodowego, na podstawie art. 233 § 1 k.p.c. nie zgadzając się na intencjonalne nadużywanie prawa. Mając na uwadze powyższe kwestie podkreślić należy, co zupełnie przemilczał pełnomocnik apelującej ubezpieczonej, iż obecnie w orzecznictwie wypracowano i utrwalono stanowisko, zgodnie z którym działalność gospodarcza musi wykazywać konkretne cechy, do których zalicza się: zorganizowany i zarobkowy charakter, ciągłość i profesjonalizm. Przy czym, już w uchwale siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1991 r., III CZP 117/23 (OSNC 1992/5/65) wskazano, że działalność gospodarczą wyróżniają pewne specyficzne właściwości, do których należy zaliczyć: zawodowy (a więc stały) charakter, związaną z nim powtarzalność podejmowanych działań, podporządkowanie zasadzie racjonalnego gospodarowania oraz uczestnictwo w obrocie gospodarczy. Taki kierunek zapatrywania został zaaprobowany także w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 2005 r., III CZP 88/04 (OSNC 2006/1/5), w której stwierdzono, że działalnością gospodarczą jest działalność wykazująca zawodowy, czyli stały charakter, podporządkowanie regułom zysku i opłacalności oraz uczestnictwo w działalności gospodarczej. O działalności gospodarczej można zatem mówić wtedy i tylko wtedy, gdy wszystkie przesłanki tj. zarobkowy charakter prowadzonej działalności, jej zorganizowany charakter, ciągłość jej wykonywania są spełnione kumulatywnie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2017 r., II UK 98/16, LEX nr 2307127 czy z dnia 13 września 2016 r., I UK 455/15, LEX nr 2122404 i powołane tam orzeczenia). Poglądy te zostały także zaaprobowane w doktrynie, w której również podkreśla się, że właściwości cechujące działalność gospodarczą powinny występować łącznie. Wśród owych cech wskazuje się na działalnie stałe, nieamatorskie, nieokazjonalne, z elementami organizacji, planowania i zawodowości rozumianej jako trwałość, znajomość rzeczy oraz specjalizacja. Sąd Apelacyjny podziela przy tym stanowisko wyrażone przez Sąd Okręgowy, że w istocie rzekoma działalność ubezpieczonej w spornym okresie, nie wykazywała żadnej z tych cech. Ubezpieczona nie przedstawiła nawet żadnych racjonalnych argumentów wskazujących na to, jaki miała plan na swój nowoutworzony biznes. Nie nawiązała stałej współpracy z jakimkolwiek obiektem, w którym mogłaby świadczyć usługi trenera personalnego, a nawet nie zabiegała o taką współprace. Nie przedstawiła, w jaki sposób realnie zamierzała upowszechnić wiedzę o oferowanych przez siebie usługach, w jaki sposób zbudować ową bazę klientów. W tym zakresie, w toku całego postępowania, odwoływała się jedynie do deklaracji, ogólników nie popartych jednak żadnymi konkretami, żadnym biznesplanem. W żaden sposób nie zainwestowała w nowoutworzony biznes, poza opłaceniem składki na ubezpieczenie w możliwe maksymalnej wysokości, jak sama wskazała – z własnych oszczędności. W aktach sprawy nie ma nic, co pozwalałoby chociażby przypuszczać, że ubezpieczona formalnie zakładając działalność gospodarczą w zakresie usług sportowych, rzeczywiście zamierzała ją prowadzić w sposób zawodowy i kontynuować po ustaniu przeszkód o charakterze zdrowotnym czy osobistym. Świadczy o tym również to, że ubezpieczona nigdy jej nie „kontynuowała”, lecz całkowicie się przebranżowiła na świadczenie usług kosmetycznych. W kontekście niniejszej sprawy, kiedy to ubezpieczona z tytułu działalności polegającej na prowadzeniu indywidualnych treningów z klientami miała osiągnąć przychód w łącznej kwocie 360 zł, a mimo tego deklarować składki na ubezpieczenie od kwoty 9.300 zł, należy zwrócić uwagę, że w orzecznictwie nie budzi też wątpliwości, iż działalność gospodarcza powinna mieć charakter zarobkowy. W tej mierze istotny jest wyznaczony przez przedsiębiorcę cel, który przez realizację zamierzonych przedsięwzięć musi zakładać dany wynik finansowy. Zarobkowy charakter jest nastawiony na zysk, który powinien co najmniej pokryć koszty założenia i prowadzenia przedsięwzięcia (por. wyrok NSA z dnia 24 listopada 2008 r., II GSK 1219/10, LEX nr 1102977). Działalność ubezpieczonej z całą pewnością na zysk nastwiona nie była, ubezpieczona nie podjęła nawet żadnych realnych starań, by ów zysk wygenerować. Za takie działania nie sposób bowiem poczytywać przeprowadzenie treningu z 4 klientami, w dodatku nie wiadomo jak pozyskanymi, którzy nie wskazywali nawet na to, że przedstawiono im ofertę współpracy na przyszłość. Lektura akt sprawy prowadzi raczej do wniosku, że „działalność” ubezpieczonej była nastawiona na „przeczekanie”, aż do momentu nabycia formalnych uprawnień do korzystania ze środków funduszu ubezpieczeń społecznych. W podsumowaniu tych wszystkich uwag należy dostrzec, że poza incydentalnym stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w przywołanej powyżej uchwale z dnia 21 kwietnia 2010 r., II UZP 1/10, obecnie utrwalony jest już pogląd, że zarejestrowanie działalności gospodarczej i towarzyszące temu zadeklarowanie nieznajdującej pokrycia w przewidywanych zyskach wysokiej podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne, a przy tym ze świadomością istnienia przeszkód do prowadzenia tej działalności (np. spodziewane w nieodległym czasie urodzenie dziecka i związana z tym planowana przerwa w prowadzeniu działalności) może wskazywać na intencję (element subiektywny) nie tyle podjęcia i wykonywania działalności gospodarczej o charakterze ciągłym, lecz włączenia się do systemu ubezpieczeń społecznych w celu uzyskania wysokich świadczeń (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 marca 2023 r., III USKP 28/22 i przywołane w nim orzeczenia; wyrok tego Sądu z dnia 13 września 2016 r., I UK 455/15). W konsekwencji w orzecznictwie przyjmuje się, że ktoś kto rejestruje działalność gospodarczą tylko po to, aby uzyskać świadczenia z ubezpieczenia społecznego, w istocie stwarza tylko pozory tej działalności, bowiem nie zmierza do pozyskania zarobku z działalności, co wypacza sens ustawowy tej instytucji. Tak wyrażone stanowisko, znajduje wprost odzwierciedlenie w stanie faktycznym niniejszej sprawy. Wyczerpując przedmiotowe zagadnienie należy jeszcze raz podkreślić, że przejawem działalności gospodarczej nie jest i nie może być działanie o charakterze sporadycznym, doraźnym, okazjonalnych lub incydentalnym, a tak należy kwalifikować przywoływane przez ubezpieczoną rzekome treningi z 4 klientami. Drugi aspekt, wynikający zresztą z pierwszego, to zamiar niekrótkiego prowadzenia działalność gospodarczej, zaś w okolicznościach niniejszej sprawy ubezpieczona nie poszukiwała nawet miejsca, w którym mogłaby zadeklarowaną działalność prowadzić. Reasumując, zdaniem Sądu Apelacyjnego, M. H.
(1)dopełniła wyłącznie formalnego zgłoszenia prowadzenia działalności gospodarczej bez rzeczywistego zamiaru jej faktycznego prowadzenia. Sąd odwoławczy doszedł do takiego przekonania w oparciu o okoliczności takie jak: 1) krótki okres pomiędzy zarejestrowaniem działalności gospodarczej (i to uciążliwej dla kobiety w ciąży, a w szczególności dla ubezpieczonej, która odczuwała bóle podbrzusza, nadto z uwagi na niedoczynność tarczycy ciąża była zagrożona i to od początku jej trwania), a rozpoczęciem korzystania z zasiłków z funduszu ubezpieczeń społecznych; 2) brak rentowności działalności gospodarczej (przychód w kwocie 360 zł za usługi świadczone na rzecz 4 osób), 3) uzyskanie przychodu niepokrywającego nawet zadeklarowanej składki na ubezpieczenie społeczne, 4) brak wiarygodnych dowodów faktycznego prowadzenia działalności w rozumieniu art. 3 Prawa przedsiębiorców (poprzednio art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.). W sprawie nie można też pomijać okoliczności, że ubezpieczona do chwili zarejestrowania działalności gospodarczej była zatrudniona na podstawie umowy o pracę i z tego tytułu podlegała ubezpieczeniom społecznym, a wynagrodzenie z tej umowy otrzymywała w wysokości około 3.000 zł (netto). Ubezpieczona tłumaczyła, że decyzję o rozwiązania umowy o pracę (mając już świadomość bycia w ciąży) podjęła z uwagi na problemy finansowe pracodawcy. Jednak tłumaczenie to nie jest wiarygodne, jeżeli zauważy się, że to ubezpieczona wystąpiła o rozwiązanie umowy o pracę w drodze porozumienia stron, a świadek W. W. menadżer w klubie (...) zeznał, że nie było kłopotów z płatnościami pensji pracownikom oraz że sam pracował w tym klubie jeszcze przez kilka - kilkanaście miesięcy po odejściu ubezpieczonej z pracy. Mając to na uwadze, a także podstawę wymiaru zgłoszoną przez ubezpieczoną z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej – sąd odwoławczy nie ma wątpliwości, że ubezpieczona podjęła wszystkie działania żeby uzyskać tylko bardzo wysokie świadczenia z ubezpieczenia społecznego z związku z ciążą i macierzyństwem. Zestawienie świadczeń wypłacanych miesięcznie ubezpieczonej z funduszu ubezpieczeń społecznych (k. 11-12 akt ZUS – kwoty po około 8.000 zł miesięcznie) z wynagrodzeniem, które uzyskiwała z umowy o pracę jednoznacznie wskazuje na intencjonalne wykorzystanie obowiązujących przepisów celem uzyskania świadczeń w nienależnej wysokości. Odnośnie zarzutu naruszenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego przez organ rentowy należy wyjaśnić, że w postępowaniu wywołanym odwołaniem od decyzji organu rentowego sąd ubezpieczeń społecznych rozstrzyga o prawidłowości zaskarżonej decyzji. Sąd Apelacyjny akcentuje, że zakres i przedmiot rozpoznania sądowego wyznacza zawsze treść decyzji organu rentowego. Na etapie postępowania odwoławczego, sprawa o podleganie ubezpieczeniom społecznym - staje się sprawą cywilną, a zatem do jej rozpoznania stosuje się przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. Innymi słowy, sąd odwoławczy (podobnie jak sąd pierwszej instancji) przy rozpoznawaniu sprawy z odwołania wniesionego od decyzji organu rentowego w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych w ogóle nie stosuje przepisów procedury administracyjnej, ale przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. W wyroku z dnia 4 grudnia 2018 r., I UK 344/17 (LEX nr 2586261) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że sąd ubezpieczeń społecznych ocenia zasadność roszczeń odwołującego się, a nie formalną legalność postępowania przed organem rentowym. Chociaż bezpośrednim przedmiotem postępowania jest decyzja organu rentowego, to jednak sąd ubezpieczeń społecznych wyjaśnia istotę sprawy dotyczącą prawa, zobowiązania albo roszczenia strony, co znajduje właściwe zwieńczenie w kompetencji tego sądu do oddalenia odwołania, jeżeli nie ma podstaw do jego uwzględnienia (art.
§ 1
k.p.c.) albo zmiany zaskarżonej decyzji w całości lub w części i orzeczenia co do istoty sprawy - art.
§ 2k.p.c.
W związku z powyższym, zasada, że w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych przedmiot rozpoznania sprawy sądowej wyznacza decyzja organu rentowego, od której wniesiono odwołanie - art. 477 9 k.p.c., art.
k.p.c., nie daje podstaw do twierdzenia, że sąd ubezpieczeń społecznych jest związany materialnoprawną podstawą wskazaną w decyzji organu rentowego. Zatem kontrola zaskarżonej decyzji nie ogranicza się do zbadania prawidłowości kwalifikacji prawnej przyjętej przez organ rentowy, ale polega na zbadaniu materialnoprawnej podstawy rozstrzygnięcia. W rezultacie, sąd ubezpieczeń społecznych nie jest związany błędną kwalifikacją prawną, czy wadliwym uzasadnieniem zaskarżonej decyzji. Uprzednia wypłata świadczeń z ubezpieczenia społecznego nie pozbawia organu rentowego prawa do ustalenia faktycznej podstawy podlegania ubezpieczeniom społecznym na podstawie art. 83 ust. 1 pkt. 1 (zgłaszania do ubezpieczeń) i pkt. 2 (przebiegu ubezpieczenia) ustawy systemowej. W niniejszej sprawie w żadnym okresie nie zapadła decyzja organu rentowego w przedmiocie podlegania przez M. H. ubezpieczeniom społecznym z tytułu działalności gospodarczej, zatem w obrocie prawnym poza decyzją zaskarżoną w niniejszej sprawie nie ma decyzji rozstrzygającej tę kwestię. Wobec powyższego, zarówno zarzuty naruszenia prawa procesowego, jak i materialnego okazały się nieuzasadnione. Również wniosek o przeprowadzenie dowodu z korespondencji z ZUS z 2019 i 2020 r. oraz ulotki informacyjnej ZUS należało uznać za nieuzasadnione. Powszechnie bowiem przyjmuje się w orzecznictwie, że postępowanie sądowe w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych nie toczy się od nowa, lecz stanowi kontynuację uprzedniego postępowania przed organem rentowym (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 grudnia 2008 r., OSNP 2010/11-12/146), zatem korespondencja prowadzona w postępowaniu wyjaśniającym jest częścią tego postępowania (sądowego). Z kolei, powszechnie dostępne informacje ZUS należą do faktów powszechnie dostępnych i również nie wymagają decyzji sądu o dopuszczeniu dowodu. Jednocześnie należy wyjaśnić, że zasady postępowania przez organem rentowym w sprawie ubezpieczeń społecznych zakładają postępowanie przez strony zgodnie z obowiązującymi przepisami, a postępowanie ubezpieczonej - jak wyżej wykazano - było intencjonalnym wykorzystaniem przepisów prawa bez faktycznego prowadzenia działalności gospodarczej, które stanowiłoby podstawę podlegania ubezpieczeniom społecznym z tego tytułu. Uwzględniając powyższe Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., apelację ubezpieczonej oddalił jako nieuzasadnioną. O kosztach, Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. zgodnie, z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu), przy czym Sąd rozstrzyga o kosztach w każdym orzeczeniu kończącym sprawę w instancji (art. 108 § 1 k.p.c.). Do celowych kosztów postępowania należy, między innymi, koszt ustanowienia zastępstwa procesowego. Zatem, skoro oddalono apelację ubezpieczonej w całości, uznać należało, że organ rentowy wygrał postępowanie odwoławcze w całości, a wobec tego, zasądzono od apelującej na rzecz organu rentowego zwrot kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym – 240 zł, zgodnie z § 10 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t. j. Dz. U. z 2018 r., poz. 265). Jolanta Hawryszko Urszula Iwanowska Barbara Białecka