← Polska

III AUa 770/15

Sygn.akt III AUa 770/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 stycznia 2016 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSA Dor

§ 1k.p.c.

oddalił odwołania od zaskarżonej decyzji. Apelację od wyroku wnieśli odwołujący. Zaskarżając wyrok w całości, zarzucili: - naruszenie przepisów postępowania mogące mieć wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art.

§ 1

k.p.c., poprzez oddalenie odwołania w sytuacji, gdy dowody w postaci zeznań świadków oraz stron stanowiły dostateczną podstawę do jego uwzględnienia, - naruszenie przepisów postępowania mogące mieć wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez odmówienie wiarygodności zeznaniom świadków D. B., M. D.

(1), M. K. oraz M. M. pomimo że osoby te składały depozycje w sposób spontaniczny, swobodny, spójny, konsekwentny i logiczny, a treść ich zeznań korespondowała wzajemnie i uzupełniała się, - naruszenie przepisów postępowania mogące mieć wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej oceny treści pisma odwołującej z 16 października 2014 r., co skutkowało dojściem przez Sąd do błędnego przekonania, że T. R. jest osobą współpracującą w rozumieniu ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych pomimo, iż wyjaśnienia te zostały złożone do sprawy dotyczącej prawidłowego wykorzystania zwolnień lekarskich przez J. R. i odnosiły się tylko do okresu w którym odwołująca przebywała na zwolnieniu lekarskim, a nie całego okresu po podjęciu działalności gospodarczej, - naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 6 ust. 1 pkt 5 w zw. z art. 8 ust. 11 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez jego błędna wykładnię i przyjęcie, że T. R. od 1 czerwca 2014 r. podlega obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu jako osoba współpracująca z osobą prowadzącą pozarolniczą działalność, bowiem rodzaj, rozmiar, częstotliwość oraz wymiar ekonomiczny i organizacyjny działań odwołującego na rzecz (...) J. R. nie pozwala na przyjęcie, że jest on osobą współpracującą w prowadzeniu pozarolniczej działalności, natomiast jego działania wynikały ze zwykłej pomocy małżeńskiej narzuconej treścią art. 23 oraz art. 27 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Mając na uwadze powyższe zarzuty, apelujący wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez stwierdzenie, że T. R. od 1 czerwca 2014 r. nie podlegał obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu jako osoba współpracująca z osobą prowadzącą pozarolniczą działalność u płatnika składek (...) J. R. oraz o zasądzenie od organu rentowego nie rzecz odwołujących kosztów procesu za obie instancje według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jest bezzasadna. Ocena podnoszonych w apelacji zarzutów nakazuje w pierwszej kolejności rozważyć zarzuty natury procesowej. Mają one bowiem bezpośredni wpływ na prawidłowość dokonanych przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zarzuty te nie są trafne. W szczególności niezasadny jest zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z jego treścią, sąd dokonuje swobodnej oceny dowodów i ocenia ich wiarygodność stosownie do własnego przekonania. Jednocześnie powinien dokonać wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego. Przy tej ostatniej czynności, Sąd jest zobligowany uwzględnić wszystkie dowody przeprowadzone w postępowaniu, jak też uwzględnić wszelkie okoliczności towarzyszące ich przeprowadzaniu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2002 r., sygn. akt IV CKN 1218/00). Granice swobodnej oceny dowodów winny być wyznaczone wymogami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia. Powyższym obowiązkom Sąd Okręgowy sprostał, wskazując i szczegółowo wyjaśniając w sporządzonym uzasadnieniu, na jakich dowodach się oparł i dlaczego. Nie sposób podzielić zarzutu, iż ocena materiału dowodowego została dokonana przez Sąd pierwszej instancji w sposób dowolny. Sąd ten wyjaśnił, iż odmowa wiarygodności zeznaniom świadków D. B., M. D.
(1), M. K. oraz M. M. wynikała z tego, że były one sprzeczne z materiałem dowodowym w postaci dokumentów oraz z wyjaśnieniami składanymi przez odwołującą w sprawie prowadzonej przez ZUS, dotyczącej prawidłowości wykorzystywania przez nią zwolnień lekarskich. Sąd Apelacyjny podziela ocenę dowodów dokonaną przez Sąd pierwszej instancji. Chybiony jest również zarzut naruszenia art.

§ 1k.p.c.

Przepis ten w zasadzie nie może stanowić samoistnej podstawy wzruszenia wyroku Sądu pierwszej instancji. Nawiązuje on do kwestii związanej z zastosowaniem prawa materialnego. Skoro zaś w świetle zastosowanych przez Sąd Okręgowy przepisów prawa materialnego odwołania nie były zasadne - to procesowe odzwierciedlenie woli Sądu musiało nastąpić stosownie do art.

§ 1k.p.c.

- poprzez ich oddalenie. Naruszenie zarzucanego przepisu mogłoby zatem nastąpić w sytuacji, w której Sąd oddaliłby odwołania uznając jednocześnie, że zasługują one na uwzględnienie. Sytuacja taka nie ma miejsca w niniejszej sprawie, ponieważ Sąd Okręgowy uznał, że brak jest podstaw do uwzględnienia odwołań i prawidłowo je oddalił. Istota sporu w niniejszej sprawie sprowadzała się do ustalenia, czy T. R. w okresie od 1 czerwca 2014 r. współpracował z prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą żoną – J. R., w rozumieniu art. 8 ust. 11 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.) i z tego tytułu podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu. W ocenie Sądu Apelacyjnego, wbrew zarzutom zawartym w apelacji, Sąd Okręgowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych i trafnie uznał, że T. R. podlega w spornym okresie obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym jako osoba współpracująca. Sąd Okręgowy właściwie zastosował w tym zakresie przepisy prawa materialnego, tj. przepisy ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, w tym art. 6 ust. 1 pkt 5 w zw. z art. 8 ust. 11 tej ustawy. Sąd Apelacyjny w całości podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne oraz wykładnię przepisów dokonaną przez Sąd pierwszej instancji. Zgodnie z przepisami art. 6 ust. 1 pkt 5 i art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność oraz osobami z nimi współpracującymi. Dobrowolnie ubezpieczeniu chorobowemu podlegają na swój wniosek osoby objęte obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi, wymienione w art. 6 ust. 1 pkt 2, 4, 5, 8 i 10 (art. 11 ust. 2). W myśl art. 8 ust. 11 powołanej ustawy, za osobę współpracującą uważa się małżonka, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, macochę i ojczyma oraz osoby przysposabiające, jeżeli pozostają z nimi we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej działalności. W myśl art. 14 ust. 1 pkt 5 ustawy, osoby współpracujące obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają od dnia rozpoczęcia współpracy przy prowadzeniu pozarolniczej działalności do dnia zakończenia tej współpracy. Z treści powołanych przepisów wynika wprost, iż obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, poza osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność gospodarczą, podlegają także osoby z nimi współpracujące, przy czym dla uznania danej osoby za osobę współpracującą konieczne jest, aby należała ona do kręgu osób wymienionych enumeratywnie w cytowanym przepisie oraz aby pozostawała we wspólnym gospodarstwie domowym z przedsiębiorcą i faktycznie współpracowała z nim przy prowadzeniu tej działalności. Podkreślenia wymaga, że ustawodawca wiąże powstanie stosunku ubezpieczenia społecznego nie z samym zamiarem współpracy przy prowadzeniu działalności gospodarczej, lecz z rzeczywistym jej wykonywaniem. Poza sporem pozostaje, iż T. R. jest mężem osoby prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą – J. R., nie budzi także wątpliwości okoliczność pozostawania małżonków we wspólnym gospodarstwie domowym. Istota niniejszej sprawy sprowadzała się zatem do ustalenia, czy wnioskodawca faktycznie współpracował z żoną przy prowadzeniu przez nią działalności gospodarczej. Sąd Najwyższy wskazał, że współpracujący musi mieć istotny wpływ na działalność gospodarczą. Wartość działania w ramach współpracy musi być także znacząca. Podkreślił, że z terminem współpraca wiąże się cecha stałości, w sensie stabilności ekonomiczno-zawodowej osoby zainteresowanej. Ważne jest istnienie pewnego związania z pracą wykonywaną w ramach współpracy przy prowadzeniu działalności gospodarczej. Zasadne jest też przyjęcie, że wykonywana przez osoby współpracujące działalność powinna charakteryzować się zorganizowaniem i pewną ciągłością. Ponadto, w wyroku z 20 maja 2008 r. sygn. akt II UK 286/07 (OSNP 2009/17-18/241) Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że za współpracę przy prowadzeniu działalności gospodarczej powodującą obowiązek ubezpieczeń uznać można tylko taką pomoc udzieloną przedsiębiorcy przez jego małżonka, która ma charakter stały i bez której stanowiące majątek wspólny małżonków dochody z tej działalności nie osiągałyby takiego pułapu, jaki zapewnia współdziałanie przy tym przedsięwzięciu. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy słusznie uznał, iż całokształt materiału dowodowego sprawy pozwala przyjąć, że T. R. był osobą współpracującą w spornym okresie z żoną przy prowadzeniu pozarolniczej działalności, w rozumieniu art. 8 ust. 11 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Powodem nawiązania współpracy między J. i T. R. była konieczność pomocy odwołującej w prowadzeniu zespołu muzycznego w okresie, w którym przebywała ona na zwolnieniu lekarskim w związku z ciążą od 24 czerwca 2014 r. oraz na zasiłku macierzyńskim od 4 sierpnia 2014 r. Działalność T. R. na rzecz zespołu (...) w tym okresie miała istotne znaczenie, bowiem bez jego pomocy żona nie mogłaby samodzielnie prowadzić zespołu. Niewątpliwie też czynności podejmowane przez odwołującego były zorganizowane i miały bezpośredni związek z działalnością gospodarczą żony. T. R. brał udział w występach zespołu (...) jako wodzirej, wykonywał repertuar wymagający gry na trąbce, nadzorował pracę zespołu, po weselach rozliczał się z klientami, zawierał umowy z członkami zespołu, wziął udział w sesji zdjęciowej w celach promocyjnych zespołu. Jak wynika z materiału dowodowego sprawy, w okresie od czerwca do września 2014 r. odwołujący zawierał comiesięczne umowy o dzieło z członkami zespołu (...) oraz podpisywał na koniec każdego miesiąca rachunki za wykonaną przez nich pracę (teczka ZUS). Wystawiał również w tym okresie faktury klientom zespołu, zaś z rozliczeń ksiąg przychodów i rozchodów wynika, że działalność w spornym okresie przynosiła istotne dochody – w czerwcu 2014 r. dochód wyniósł 6.995,41 zł, w lipcu 2014 r. – 11.136,86 zł, w sierpniu 2014 r. – 3.934,54 zł, we wrześniu 2014 r. – 6.253,35 zł (teczka ZUS). Odwołujący nie przedstawili dowodów z dokumentów w postaci umów, które potwierdziłyby zeznania świadków, iż to odwołująca w całym spornym okresie zawierała umowy z klientami, natomiast zeznania świadków okazały się niewiarygodne w zakresie, w jakim świadkowie wskazywali, iż w spornym okresie to J. R. zawierała umowy z członkami zespołu oraz że obowiązek rozliczeń z klientami przejął D. B. i to on wypłacał M. K. wynagrodzenie (faktury wystawiane klientom oraz rachunki za wykonaną pracę przez M. K. i D. B. podpisywał T. R.). T. R., występując w imieniu żony, działał na podstawie wystawionego przez nią 31 października 2011 r. pełnomocnictwa do reprezentowania jej przed wszelkimi urzędami, organami administracji rządowej i samorządowej oraz klientami w sprawach związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (teczka ZUS). Należy zatem uznać, iż wbrew zeznaniom świadków, w spornym okresie od 1 czerwca 2014 r. to T. R. przejął wszystkie główne obowiązki związane z organizacją pracy zespołu i nie były to, jak twierdzą apelujący, jedynie czynności formalno - techniczne. Odnośnie zaś kwestii występów odwołującego jako członka zespołu – wodzireja i grającego na trąbce, to słusznie Sąd pierwszej instancji za niewiarygodne uznał zeznania świadków, iż w sezonie 2014 r. T. R. wystąpił z zespołem jedynie na dwóch imprezach, grając 2 - 3 piosenki. Powyższemu zaprzecza informacja zawarta na stronie internetowej zespołu, w której odwołujący wymieniony był jako jeden z pięciu jego członków (wodzirej, wokal i trąbka). Nie bez znaczenia pozostaje okoliczność, iż T. R. posiada kwalifikacje do pracy jako członek zespołu muzycznego, ukończył bowiem średnią szkołę muzyczną i gra na trąbce, został też zatrudniony w (...) w M. do przeprowadzania zajęć muzycznych, co przeczy zeznaniom świadków o nieprzydatności odwołującego do pracy w zespole. Nadto, odwołująca w piśmie wyjaśniającym skierowanym do ZUS z 16 października 2014 r. wskazała, że jej mąż w okresie od 1 czerwca 2014 r. do 30 września 2014 r. pracował na 9 weselach, w tym wystawiał i podpisywał faktury po weselach. J. R. wskazała również w tym piśmie wprost, że mąż w okresie jej niezdolności do pracy przejął wszystkie jej obowiązki związane z prowadzoną działalnością i to on pomagał oraz nadal pomaga (na datę 13 października 2014 r.) w prowadzeniu jej działalności. Niesłuszne są twierdzenia apelacji, że wyjaśnienia te dotyczyły jedynie okresu, w którym J. R. przebywała na zwolnieniu lekarskim, w piśmie tym wyjaśniła ona bowiem, że mąż nadal jej pomaga (październik 2013 r.). Wyjaśnieniom tym odwołująca zaprzeczała zeznając w sprawie niniejszej, że jej mąż nie miał żadnych stałych obowiązków w zespole, na weselach pojawiał się jedynie w celu skontrolowania kolegów z zespołu, a na zdjęciach znalazł się w celach promocyjnych. Słusznie jednak Sąd Okręgowy nie dał wiary tym zeznaniom, a także zeznaniom świadków bowiem nie znajdowały one potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym w postaci dokumentów, a wręcz pozostawały z nim w sprzeczności. Również zeznania T. R. nie zasługują na wiarę. Wskazywał on, że nie współpracuje z żoną przy prowadzeniu zespołu, jedynie w czerwcu 2014 r. kontrolnie pojechał z zespołem na wesele, a także kilka razy zastąpił chorującego członka zespołu. Twierdzenia dotyczące takiego zastępstwa nie znalazły odzwierciedlenia w zeznaniach pozostałych członków zespołu. Podkreślić również należy, że z tytułu pomocy żonie odwołujący nie uzyskał żadnego wynagrodzenia, co uzasadnia przypuszczenie, że uczestniczył on w zyskach uzyskiwanych z działalności zespołu. W literaturze przedmiotu wyrażany jest pogląd, iż w sformułowaniu o współpracy w prowadzeniu działalności gospodarczej należy upatrywać nie tylko pracy na rzecz tego przedsięwzięcia, ale także współudziału w prowadzeniu tej działalności, włączając nawet w ten udział „zysk” (por. Z. Myszka: Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 września 1994, II UZP 27/94, PiZS 1995 nr 5, s. 74-82). W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie sposób zgodzić się z twierdzeniami apelacji, iż pomoc odwołującego przy prowadzeniu działalności żony miała jedynie charakter pomocy małżeńskiej, wynikającej z art. 23 i 27 k.r.o. Ustawodawca umożliwiający podleganie ubezpieczeniu przez osobę współpracującą musiał być świadom tego, iż nie będzie do końca rzeczą uchwytną ustalenie jakie i ile czynności, czy ile czasu dziennie małżonek (osoba współpracująca) musi poświęcić na sprawy firmy, aby można go za taką uznać. Trzeba przy tym pamiętać, iż w przypadku małżonków nie zawsze nawet da się oddzielić czynności związane z prowadzeniem firmy od czynności związanych z założoną rodziną i obowiązkiem dbania o jej szerokie rozumiane dobro (art. 23, 27 k.r.o.) (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 15 stycznia 2014 r., sygn. III AUa 763/13). Zdaniem Sądu, czynności podejmowane przez odwołującego spełniają cechy, jakimi powinna charakteryzować się pomoc małżonka, aby można było ją uznać ja współpracę przy prowadzeniu działalności – były to bowiem czynności zorganizowane, o istotnym znaczeniu dla działalności, wykonywane w sposób stały i ciągły. Bez znaczenia pozostaje zatem okoliczność, iż odwołujący wypełniał również w ten sposób rodzinny obowiązek pomocy żonie i dbania o dobro rodziny. W ocenie Sądu Apelacyjnego należało zatem podzielić ocenę Sądu pierwszej instancji, iż T. R. spełnił konstytutywne cechy współpracy przy prowadzeniu pozarolniczej działalności gospodarczej z art. 8 ust 11 ustawy systemowej, zatem zgodnie z dyspozycją przepisu art. 6 ust. 1 pkt 5 i art. 12 ust. 1 tej ustawy, podlega od 1 czerwca 2014 r. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowy i wypadkowemu. Z tych względów apelacja podlegała oddaleniu, o czym Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 385 k.p.c. SSO del. Elżbieta Rosłoń SSA Dorota Elżbieta Zarzecka SSA Barbara Orechwa-Zawadzka

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.