505 5 § 1), a także w postępowaniu nakazowym w piśmie zawierającym zarzuty (art. 493 § 1 i art. 495 § 3) Skarżący stwierdził, że analogicznie w judykaturze wypracowany został jednolity pogląd, że po wniesieniu sprzeciwu od nakazu upominawczego pozwany może korzystać z takich środków obrony, jakie przysługują stronom w postępowaniu zwykłym. Dla przykładu powołano treść uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 3 grudnia 2003 r. I CK 363/2002, LexPolonica nr 370039, w którym Sąd Najwyższy i stwierdzono, że skoro niewskazanie w sprzeciwie środków dowodowych podlega ogólnym regułom obowiązującym w postępowaniu zwykłym, t. j. m.in. regule określonej w art. 217 § 2 kpc, należy kolejno wykluczyć możliwość oddalenia zgłoszonych wniosków dowodowych w wyniku uznania przez Sąd Rejonowy, że okoliczności, na które zostały przedmiotowe wnioski dowodowe zgłoszone, mogą być pominięte ze względu na dostateczne wyjaśnienie okoliczności spornych. Dalej stwierdzono, że zarówno w judykaturze jak i doktrynie słusznie wskazuje się, że okolicznościami spornymi są nie tylko okoliczności, co do których istnieje spór między stronami, ale takie, które nie zostały wyjaśnione na korzyść strony powołującej dalsze dowody. Zdaniem skarżącego z uzasadnienia wyroku wynika, że okoliczności, na które zostały powołane pominięte dowody, a dotyczące istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy kwestii zasadności dochodzonego pozwem wynagrodzenia, jak się ostatecznie okazało, nie zostały ustalone zgodnie z twierdzeniem strony pozwanej. Oznacza to, zgodnie z prezentowanym wyżej orzecznictwem, że przez pominięcie tych dowodów strona pozwana została pozbawiona możności udowodnienia swych twierdzeń, a konkretnie twierdzenia o braku zasadności dochodzonego roszczenia. Z uwagi na powyższe uchybienia procesowe, zdaniem strony pozwanej w niniejszym postępowaniu doszło do nieważności postępowania z art. 379 pkt 5, a zatem wskutek pozbawienia strony pozwanej możności obrony swych praw. Uzasadniając to zapatrywanie odwołano się do orzecznictwa Sądu Najwyższego wskazując, że doszło do naruszenia przepisów procesowych, w wyniku których strona została pozbawiona możności obrony swoich praw. W wyniku odmowy przeprowadzenia przez stronę pozwaną dodatkowych dowodów w sprawie Sąd uznał, że strona pozwana nie udowodniła uregulowania należności wynikającej z dołączonej do pozwu faktury VAT, w konsekwencji czego zasądził na rzecz powódki dochodzoną kwotę. W odpowiedzi na apelację wniesiono o jej oddalenie i przedstawiono twierdzenia faktyczne dotyczące niekwestionowania roszczenia przed wdaniem się w spór oraz prawidłowości oceny Sądu, że materiał zgłoszony przez stronę powodową po uzyskaniu wiedzy na temat stanowiska procesowego pozwanego nie był objęty skutkiem prekluzyjnym. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja jest bezzasadna. W pierwszej kolejności stwierdzić należy, że Sąd I instancji w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe i na jego podstawie poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne. Ustalenia te nie wymagają uzupełnienia lub korekt, toteż Sąd II instancji czyni je częścią własnego rozstrzygnięcia, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania. Nie oznacza to podzielenia argumentacji prawnej leżącej u podstaw postanowienia o oddaleniu wniosków dowodowych. W ocenie Sądu odwoławczego Sąd Rejonowy bowiem błędnie upatrywał podstawy pominięcia spóźnionych wniosków w treści art. 217 §2 k.p.c. Jednakże kwestia ta pozostaje bez wpływu na treść rozstrzygnięcia. Wnioski dowodowe nie zgłoszone przez pozwanego w sprzeciwie od nakazu zapłaty zostały bowiem trafnie pominięte, a prawidłową podstawę prawną takiego rozstrzygnięcia stanowiła norma art.
w zw. z art.
a k.p.c. w brzmieniu obowiązującym przed 3 maja 2012. Szczegółowe uzasadnienie tej tezy zostanie przedstawione w ramach odniesienia się do zarzutów apelacji. Za trafną uznać też należy ocenę materialno- prawną, która stanowiła podstawę wyrokowania i oparcie rozstrzygnięcia o normę art. 627 k.c. Również w tym zakresie wypada odwołać się do wyczerpujących motywów zaskarżanego rozstrzygnięcia bez konieczności powtarzania argumentacji. Odnosząc się do zarzutów apelacji stwierdzić należy, że zasadniczym jej motywem jest twierdzenie o braku podstaw do pominięcia wniosków dowodowych zgłoszonych dopiero po wniesieniu sprzeciwu (na rozprawie). Trafnie skarżący argumentuje, że w sprawie nie znajduje zastosowania norma art. 217 §2 k.p.c. w brzmieniu ustalonym powołaną wyżej ustawą z 16 września 2011 roku. Z mocy norm międzyczasowych (art. 9 ustawy) jej przepisy bowiem stosuje się do spraw, które zostały wniesione po jej wejściu w życie (3 maja 2012). Sprawa niniejsza została zainicjowana w dniu 21 listopada 2011 roku a zatem nie ma podstaw, by zaniechanie wykonania obowiązków stron procesu w zakresie koncentracji materiału dowodowego sankcjonować na podstawie art. 217 §2 k.p.c. w brzmieniu obecnie obowiązującym. Tym niemniej skarżący pomija, że sprawa niniejsza ma charakter sprawy gospodarczej w rozumieniu normy art. 479 1 §1 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym przed 3 maja 2012 roku. Kwestia ta nie budziła wątpliwości Sądu I instancji i stron procesu i nie była kwestionowana w apelacji. Skoro tak, to dla oceny dopuszczalności inicjatywy procesowej (dopuszczalności twierdzeń, zarzutów i dowodów) nie zaprezentowanej w pozwie lub odpowiedzi na pozew (zarzutach lub sprzeciwie od nakazu zapłaty) właściwa jest regulacja art. 479 12 k.p.c. i art.
k.p.c. w zw. z art.
a k.p.c. W świetle tych przepisów pozwany, jeśli zaniechał przedstawienia twierdzeń i dowodów w sprzeciwie od nakazu zapłaty i powołał je na rozprawie poprzedzającej wyrokowanie, to winien wykazać, że potrzeba lub możność powołania tych dowodów powstała dopiero na tym etapie postępowania. Zwrócić też należy uwagę na konieczność wykazania zachowania 14 dniowego terminu liczonego od momentu powstania potrzeby (lub możności) powołania nowych twierdzeń, zarzutów i dowodów. Z protokołu rozprawy z dnia 9 września 2013 roku nie wynika, by taką argumentację w toku rozprawy pełnomocnik pozwanej spółki przedstawiał. W apelacji także nie zawarto wywodu uzasadniającego dopuszczalność inicjatywy dowodowej, spóźnionej w świetle art.
Zasadnie zatem Sąd I instancji wnioski dowodowe zgłoszone na rozprawie pominął, a wskazanie w uzasadnieniu wyroku błędnej podstawy prawnej tej decyzji w żaden sposób nie wpłynęło na wynik procesu. Dodać należy, że w kontekście jurydycznym tworzonym przez treść art. 3 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym przed 3 maja 2012 (a zatem przez obowiązek lojalnego przytaczania przez obie strony wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia faktów zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek), Sąd I instancji trafnie wyeksponował istotną i nieuzasadnioną okolicznościami zaistniałymi w toku procesu zmianę stanowiska procesowego strony pozwanej, czyniącą to stanowisko wewnętrznie sprzecznym. Z jednej strony bowiem strona argumentowała, że powód nie wykazał roszczenia i zarzucała brak jego wymagalności, by na rozprawie podnosić argumenty kierowane do powoda przed wniesieniem pozwu a dotyczące zapłaty należności. Z jednej strona pozwana przeczy istnieniu podstaw do zapłaty, by jednocześnie twierdzić, że świadczenie spełniła zgodnie ze swoim zobowiązaniem. W świetle korespondencji przedprocesowej przyjąć zaś wypada, że wnosząc sprzeciw strona pozwana znała argumentację użytą na rozprawie i sprzecznie z obowiązkami z art. 3 k.p.c. nie przedstawiała faktów mogących przyznawać zaktualizowania się roszczenia powoda. Nie można więc uznać, że możność lub potrzeba powołania nowych dowodów powstała dopiero na rozprawie. W tym kontekście odwołać się należy do trafnego poglądu Sądu Najwyższego wyrażanego na tle regulacji obowiązujących przed 3 maja 2012, w myśl którego przeoczenie określonej koncepcji obrony, możliwej do podjęcia w terminie wynikającym z art.
k.p.c. nie uzasadnia tezy o niemożności powołania dowodów lub o późniejszej potrzebie ich powołania (por. np. wyrok z dnia 8 października 2008, V CSK 125/08, LEX nr 602329). Skoro zatem w niniejszej sprawie nie wykazano by istniały jakiekolwiek przeszkody dla powołania faktów i dowodów już w sprzeciwie to ich późniejsze przytaczanie dopiero na rozprawie musi być uznane za spóźnione w świetle art.
Stąd też dokonując kontroli na podstawie ar.t 380 k.p.c. Sąd odwoławczy nie stwierdził, by zaistniały przesłanki uzasadniające dopuszczalność powołania się na nowe fakty i dowody. Niezasadnie też skarżący odwołuje się do poglądów prawnych przedstawionych w uzasadnieniu orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2003 roku (I CK 363/2002) czyniąc cytat z tego orzeczenia istotną częścią uzasadnienia swojego stanowiska w sprawie. Odwołując się do tego judykatu skarżący bowiem przeoczył fakt, że poglądy wówczas wyrażone nie odnosiły się do stanu prawnego znajdującego zastosowanie w niniejszej sprawie. Po wydaniu tego orzeczenia doszło bowiem do istotnej nowelizacji k.p.c. (ustawa z dnia 16 listopada 2006 roku o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw - Dz. U. nr 235 poz. 1699). Mocą tejże ustawy obowiązującej od dnia 20 marca 2007 wprowadzono do k.p.c. normę art.
a k.p.c., w myśl której do zarzutów lub sprzeciwu od nakazu zapłaty należało stosować odpowiednio normę art.
Wprowadzenie tej regulacji wyłączyło wątpliwości interpretacyjne przedstawione w cytowanym przez stronę skarżącą orzeczeniu w odniesieniu do spraw, które wpłynęły do Sądu po dniu 20 marca 2007 (a zatem również do sprawy niniejszej). W rezultacie strona pozwana miała obowiązek przedstawienia już w sprzeciwie od nakazu zapłaty wszystkich zarzutów, twierdzeń i dowodów pod rygorem utraty prawa powoływania się na nie w dalszym toku postępowania. Wobec tego również argument wywodzony z treści art. 503 k.p.c. w zw. z art. 217 k.p.c. w brzmieniu sprzed 3 maja 2012 roku nie może uzasadniać wadliwości zaskarżonego wyroku. Dodać należy też, że nie ma racji skarżący wywodząc, iż pominięcie wniosku dowodowego świadczyć winno o nieważności postępowania z uwagi na pozbawienie strony możności brony jej praw. W orzecznictwie wielokrotnie podkreślano, że postępowanie apelacyjne w kształcie wynikającym z obecnie obowiązującej regulacji, jest postępowaniem zmierzającym do merytorycznego rozpoznania sprawy, kontynuującym postępowanie przed Sądem I instancji. Strona zatem ma możność prezentacji materiału procesowego także przed sądem odwoławczym (z ograniczeniami wynikającymi z treści art. 381 k.p.c. w zw. z art. 479 12 i 419 14 k.p.c.). Wadliwe pominięcie wniosku dowodowego nie spowoduje więc niemożności obrony praw (nie pozbawi prawa do prezentacji materiału procesowego) , lecz otworzy możność kwestionowania decyzji procesowej Sądu I instancji przed Sądem odwoławczym (na podstawie art. 380 k.p.c.). W tym świetle twierdzenie o nieważności postępowania poparte wyłącznie zarzutem oddalenia wniosku dowodowego nie mogło znaleźć uzasadnienia prawnego, (niezależnie od opisanych wyżej przyczyn, które doprowadziły do uznania przez Sąd II instancji, że kontestowana przez skarżącego decyzja procesowa mimo wadliwego uzasadnienia odpowiadała prawu). Z przedstawionych przyczyn stosując normę art. 385 k.p.c. orzeczono o oddaleniu apelacji. - Piotr Sałamaj - - Anna Budzyńska - - Krzysztof Górski -
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.