oraz art. 405 w zw. z art. 410 § 2 i art.
Na tych podstawach skarżący wniósł o oddalenie powództwa w zaskarżonej części oraz zasądzenie na rzecz pozwanego od powoda, zwrotu kosztów postępowania za obie instancje. W odpowiedzi na apelację pozwanego, powód wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów procesu w postępowaniu odwoławczym, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego podlegała uwzględnieniu, choć nie wszystkie zarzuty były uzasadnione. Podkreślenia wymaga, że niniejsza sprawa była rozpoznawana w postępowaniu uproszczonym. W myśl art. 505 13 § 2 k.p.c., jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Na wstępie wskazać należy, że Sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń stanu faktycznego, znajdujących oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym, ocenionym bez przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów wyznaczonej dyspozycją art. 233 §1 k.p.c. Ocenę tę Sąd Okręgowy w pełni aprobuje, zaś ustalenia stanu faktycznego poczynione przez Sąd I instancji przyjmuje za własne. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., wskazać należy że w niniejszej sprawie stan faktyczny jest niesporny pomiędzy stronami. Skarżący nie kwestionuje podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. W omawianym zarzucie apelujący koncentruje się na kwestii oceny prawnej możliwości zatrzymania przez ubezpieczyciela „świadczenia wykupu”, co oznacza, że faktycznie zarzut ten odnosił się nie do oceny dowodów, a do procesu subsumcji. Skuteczne kwestionowanie oceny prawnej możliwe było wyłącznie w ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego. W związku z tym nie można było uznać zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. za uzasadniony. Zasadne były natomiast zarzuty naruszenia prawa materialnego. Zgodnie z art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Sąd Rejonowy doszukał się abuzywności klauzuli umownej dotyczącej świadczenia wykupu przede wszystkim w naruszeniu przez ubezpieczyciela obowiązków informacyjnych. Na okoliczności te powód w ogóle nie powoływał się w toku procesu. Sąd I instancji bezzasadnie uznał, że informacje podawane przez agenta ubezpieczeniowego stanowią główny wyznacznik oceny spełnienia warunków informacyjnych. Trudno powiedzieć z jakiego powodu agent ubezpieczeniowy miałby czytać klientowi wszystkie materiały dostarczone przez ubezpieczyciela i wyjaśniać je „punkt po punkcie” (str. 7 uzasadnienia). Tym bardziej, że dość ogólnikowe są twierdzenia Sądu Rejonowego, że postanowienia regulujące świadczenie wykupu nie było zredagowane w sposób jasny, przejrzysty, zrozumiały i jednoznaczny. Wprawdzie Sąd ten podawał przykłady skomplikowanych definicji umownych, ale zapisy te nie oznaczają niejednoznaczności spornej klauzuli umownej. Klauzulę tę zdefiniowano i doprecyzowano w OWU i w przejrzysty sposób pokazano w tabeli stanowiącej załącznik nr 1 do OWU. Ten sposób opisania świadczenia wykupu pozwala przeciętnemu konsumentowi zorientować się, że istnieje konkretna wartość, która podlega potrąceniu w przypadku wypłaty środków w pierwszych latach trwania umowy, gdy przyczyna rozwiązania umowy jest inna niż śmierć ubezpieczonego lub odstąpienie od umowy. Rację ma skarżący, że doszło do naruszenia art.
k.c., gdyż sporna klauzula umowna nie kształtowała obowiązków ubezpieczonego w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W okolicznościach niniejszej sprawy nie ma wątpliwości, że zostały spełnione przesłanki do badania abuzywności przedmiotowej klauzuli umownej. Trzeba jednak uznać, że świadczenia wykupu samego w sobie nie można uznać za niedozwoloną klauzulę umowną. Warunki zastrzeżenia tego świadczenia mogą być abuzywne, jeśli świadczenie to jest wygórowane, ale w tym przypadku tak nie było. Sporne świadczenie w 27 miesiącu polisy wynosiło 5,5%, co w realiach niniejszej sprawy, niezależnie od innych opłat, które pobrał ubezpieczyciel, nie może zostać uznane za wartość nieadekwatną do poniesionych przez pozwaną kosztów związanych z ryzykiem prowadzenia działalności gospodarczej, w tym kosztów działań inwestycyjnych podjętych w ramach zawartej z powodem umowy. Tym samym świadczenia tego nie można uznać za zawyżone i jako takie rażąco naruszające interesy powoda jako konsumenta. Podkreślenia wymaga, że nie jest wystarczające ustalenie nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy (sprzeczność z dobrymi obyczajami), lecz konieczne jest stwierdzenie prawnie relewantnego znaczenia tej nierównowagi (rażące naruszenie interesów konsumenta). Warunki te w niniejszej sprawie nie zostały spełnione. Zasadność zarzutu naruszenia art.
skutkowała przyjęciem, że w sprawie nie mieliśmy do czynienia ze spełnieniem przesłanek z art. 405 w zw. z art. 410 § 2 k.c., a więc powództwo powinno zostać oddalone. Mając powyższe na uwadze, apelacja pozwanego prowadziła do opisanej w sentencji wyroku Sądu Okręgowego zmiany zaskarżonego orzeczenia na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Korekta merytorycznego rozstrzygnięcia skutkowała zmianą orzeczenia o kosztach procesu, które zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy z art. 98 k.p.c. w całości obciążały powoda. Koszty te obejmowały wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego, wyliczone stosownie do § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 265). O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 w zw. z art. 99 k.p.c. Na koszty te złożyła się opłata od apelacji (400 zł) oraz wynagrodzenie pełnomocnika, które wyliczono na podstawie § 2 pkt 4 w zw. z § 10 ust. 1 cyt. rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.