← Polska

III Ca 1194/22

Sygn. akt III Ca 1194/22, III Cz 460/22 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 20 kwietnia 2022 roku Sąd Rejonowy w Pabianicach: 1. zasądził od M. B. na rzecz (...) sp. z o.o. z siedzibą w S. kwotę 28.971,80 zł

§1kc w zw.

z art. 385 3 p. 10 kc poprzez bezpodstawne niezastosowanie i pominięcie klauzul niedozwolonych znajdujących się w umowie pożyczki,

  1. naruszenie przepisów postępowania, które to naruszenie miało istotny wpływ na treść orzeczenia tj. art. 232 kpc w zw. z art. 6 kc poprzez bezpodstawne przyjęcie, że powód nie musi udowadniać wysokości roszczenia, skoro występuje z roszczeniem niższym niż kwota wskazana w umowie. W związku ze zgłoszonymi zarzutami skarżący wniósł o:
  2. zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonym zakresie i oddalenie powództwa także co do kwoty zasądzonej wyrokiem wraz z odsetkami umownymi oraz zasądzenie kosztów procesu wg norm przepisanych,
  3. zasądzenie od powoda kosztów postępowania apelacyjnego. (apelacja k: 220-224) Strona powodowa wniosła o oddalenie apelacji przy rozstrzygnięciu o kosztach postępowania za II instancję (k: 246-248). Rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu zawarte w p. 4 wyroku zostało zaś zaskarżone przez stronę powodową, która przedmiotowemu postanowieniu zarzuciła naruszenie prawa procesowego tj.:
  4. art. 100 kpc poprzez błędne zastosowanie i uznanie, że powód jest stroną przegrywającą proces w zakresie cofniętego powództwa i w konsekwencji obciążenie pozwanego jedynie częścią kosztów procesu, podczas gdy cofnięcie pozwu w części było czynnością konieczną z uwagi na zaspokojenie roszczenia powoda w toku procesu,
  5. art. 98 kpc w zw. z art. 100§1 zd. 2 kpc poprzez ich pominięcie i nie zasądzenie na rzecz powoda kosztów procesu w pełnej wysokości. W związku z powyższym skarżący wniósł o:
  6. zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez zasądzenie na rzecz powoda kwoty 5.390zł tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie,
  7. zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania zażaleniowego wg norm przepisanych. (zażalenie k: 211-212) Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego okazała się częściowo uzasadniona, zaś wynikiem przeprowadzonej kontroli instancyjnej jest konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w związku ze stwierdzeniem nierozpoznania istoty sprawy (art. 386§4 kpc). W pierwszej kolejności godzi się jednak zauważyć, iż zarzut pozwanego naruszenia art. 123§1 kc nie był uzasadniony. Sąd II instancji w składzie rozpoznającym apelację podziela w całości rozważania przedstawione na tle wskazanego przepisu przez Sąd Rejonowy i nie widzi potrzeby ich powielania. Podkreślenia wymaga, iż okoliczności faktyczne ujawnione w niniejszym postępowaniu były specyficzne w szczególności z tego względu, iż formalnie wierzytelność wobec pozwanego, przysługująca pierwotnemu wierzycielowi a więc Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo – Kredytowej im. F. S. w G. została zbyta na rzecz strony powodowej przed doręczeniem odpisu pozwu pozwanemu a więc przed powstaniem zawisłości sporu (art. 192 p. 3 kpc), co faktycznie uniemożliwiło mu wstąpienie do postępowania w charakterze powoda i ostatecznie skutkowało oddaleniem powództwa z powodu braku legitymacji procesowej czynnej po stronie zbywcy. Nie ma jednak podstaw do uznania, iż czynność w postaci wytoczenia powództwa przez zbywcę nie przerwała biegu przedawnienia z tego względu, iż postępowanie zakończyło się oddaleniem powództwa. Poza sporem jest bowiem okoliczność, iż w dacie jego wytoczenia a więc 07 czerwca 2013 roku obie strony posiadały legitymację procesową zarówno po stronie powoda, jak i pozwanego. Oznaczało to zatem stan bezspornie wpływający na przerwanie biegu przedawnienia do czasu prawomocnego zakończenia tego postępowania w myśl art. 123§1 p. 1 kc, przy czym przerwa w tym zakresie trwa aż do czasu jego prawomocnego zakończenia (art. 124§2 kc). Przerwa biegu przedawnienia nastąpi zatem zawsze, gdy w dacie wytoczenia powództwa obie strony są legitymowane do wzięcia w nim udziału, zaś ewentualna utrata legitymacji procesowej czynnej w toku postępowania nie skutkuje uchyleniem skutku przerwy biegu przedawnienia (tak też Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 28.10.2016r I CSK 689/15 i w postanowieniu z dnia 11.01.2019r V CSK 530/17). I choć wskazane orzeczenia zapadły na tle odmiennych stanów faktycznych do ujawnionego w realiach niniejszej sprawy i w żadnym z nich nie doszło do sytuacji, w której utrata legitymacji procesowej czynnej nastąpiła przed doręczeniem odpisu pozwu pozwanemu, to jednak uznać należy, iż mają ocen zastosowanie również w realiach niniejszej sprawy. Przyjąć bowiem należy, iż decydujące znaczenie ma właśnie posiadanie przez pierwotnego wierzyciela legitymacji czynnej nie tylko na datę wniesienia pozwu w postępowaniu elektronicznym, wydania nakazu zapłaty, ale i uzyskania klauzuli wykonalności w związku z formalnym stwierdzeniem prawomocności tego orzeczenia wobec pozwanego (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24.09.2009r IV CSK 43/09 czy postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20.06.2012r I CSK 533/11). Stan świadomości pierwotnego powoda, jak i podjęte przez niego czynności wszak bezspornie zmierzały do dochodzenia roszczenia wobec pozwanego. Zwrócić należy również uwagę na fakt, iż nabywca wierzytelności już po jej nabyciu, które miało miejsce 29 września 2015 roku, nie tylko uzyskał klauzulę wykonalności na swoją rzecz w grudniu 2015 roku, ale również wszczął postępowanie egzekucyjne przeciwko pozwanemu zakończone dopiero w 2019 roku, które to czynności również przerwały bieg przedawnienia wobec pozwanego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10.12.2020r I CSK 182/19). Trudno w takiej sytuacji uznać, aby postępowanie prowadzone przeciwko pozwanemu nadal z powództwa pierwotnego wierzyciela, zakończone wyrokiem z dnia 13 sierpnia 2019 roku z uwagi na skuteczne wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty dopiero w sierpniu 2018 roku, nie miało prowadzić do skutku przerwy biegu przedawnienia tylko i wyłącznie z tego powodu, iż zakończyło się oddaleniem powództwa z uwagi na utratę przez powoda legitymacji procesowej czynnej w związku ze zbyciem wierzytelności, która to czynność była wszak podjęta przy pełnej świadomości ze strony zbywcy i nabywcy prawomocnie zakończonej przeciwko pozwanemu sprawy zainicjowanej w czerwcu 2013 roku. W zaistniałych okolicznościach faktycznych nabywca wierzytelności nie mógł skutecznie wstąpić do procesu z uwagi właśnie na normę art. 192 p. 3 kpc, ale również nie mógł skutecznie wystąpić z pozwem przeciwko pozwanemu aż do prawomocnego zakończenia postępowania prowadzonego przeciwko pozwanemu z powództwa (...) w G.. Zwrócić również należy uwagę, iż ewentualne rozważania na temat braku przerwy biegu przedawnienia roszczenia napotkałyby również znaczne trudności praktyczne w zakresie przyjęcia terminu, od którego należałoby liczyć termin przedawnienia roszczenia dla nabywcy wierzytelności. Trudno za taki uznać datę nabycia wierzytelności skoro samo wniesienie sprzeciwu przez pozwanego nastąpiło blisko 3 lata później a więc w sierpniu 2018 roku w trakcie prowadzenia egzekucji już na rzecz strony powodowej. Żaden inny termin, jak się wydaje, nie wchodziłby zresztą pod uwagę, gdyż nie miałby swojej podstawy prawnej. Tym samym wydaje się oczywistym, iż w stosunku do pozwanego bieg przedawnienia roszczenia o zwrot pożyczki biegnący jako w stosunku do poręczyciela, został przerwany powództwem (...)-u i rozpoczął bieg na nowo dopiero po prawomocnym jego oddaleniu w roku 2019 z uwzględnieniem tej okoliczności, iż miało to związek wyłącznie z utratą legitymacji procesowej czynnej. Wytoczenie zatem powództwa w niniejszej sprawie w czerwcu 2021 roku nastąpiło w prawidłowym terminie określonym art. 124§2 kc w zw. z art. 118 kc i nie ma podstaw do uznania, iż roszczenie nim objęte uległo przedawnieniu. Na marginesie jedynie zauważyć należy, iż skutek związany z brakiem przerwy biegu przedawnienia występowałby jedynie w sytuacji orzeczeń o charakterze formalnym a więc zwrotu pozwu, jego odrzucenia czy umorzenia postępowania na skutek cofnięcia z tym, iż w takim przypadku wynikałoby to z konkretnych przepisów wskazujących na brak powstania skutków prawnych związanych z wytoczeniem powództwa (art. 130§2 kpc czy art. 203§2 kpc). Zarzut pozwanego w tym zakresie nie jest zatem uzasadniony. Niezależnie od powyższego stwierdzić jednak należy, iż wydając merytoryczne rozstrzygnięcie w sprawie Sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy, zaś zasadny w tym zakresie jest zarzut naruszenia norm art.

kpc i art. 385 3 kpc z uwagi na ich niezastosowanie. Zgodnie z art. 386§4 k.p.c. Sąd II instancji może uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania w razie nierozpoznania przez Sąd pierwszej instancji istoty sprawy, albo gdy wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości. W takim wypadku uchylenie wyroku ma charakter fakultatywny i sąd drugiej instancji może orzec merytorycznie w razie nierozpoznania istoty sprawy przez sąd pierwszej instancji. W doktrynie i orzecznictwie słusznie zwraca się uwagę na związane z taką sytuacją ryzyko pozbawienia stron jednej instancji merytorycznej (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 listopada 2002 roku, I CKN 1149/00, niepubl., Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 23 czerwca 2020 roku III AUa 397/20 niepubl. i Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 22 kwietnia 2021 roku I AGa 100/20 niepubl.). W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę przyjąć należy, że nierozpoznanie istoty sprawy odnosi się do roszczenia będącego podstawą powództwa i zachodzi, gdy sąd pierwszej instancji nie orzekł w ogóle merytorycznie o żądaniach stron, zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania pozwu albo pominął merytoryczne zarzuty stron. Oceny, czy sąd pierwszej instancji rozpoznał istotę sprawy dokonuje się na podstawie analizy żądań pozwu i przepisów prawa materialnego stanowiących podstawę rozstrzygnięcia, nie zaś na podstawie ewentualnych wad postępowania wyjaśniającego, zaś w ocenie Sądu Okręgowego oddalenie powództwa nie zawsze oznacza rozpoznanie istoty sprawy. Należy podzielić w tym zakresie pogląd Sądu Najwyższego, iż sprawę może zakończyć tylko orzeczenie, które poprzedza postępowanie dowodowe, w zakresie koniecznym do ustalenia podstawy rozstrzygnięcia (wyrok z dnia 6 kwietnia 2011 roku, II PK 274/10, niepubl.). Pojęcie "istoty sprawy", o którym jest mowa w art. 386 § 4 k.p.c. dotyczy zatem jej aspektu materialnoprawnego i zachodzi w sytuacji, gdy sąd nie zbadał podstawy materialnoprawnej dochodzonych roszczeń, jak też skierowanych przeciwko nim zarzutów merytorycznych, tj. nie odniósł się do tego co jest przedmiotem sprawy uznając, że nie jest to konieczne z uwagi na istnienie przesłanek materialnoprawnych, czy procesowych unicestwiających dochodzone roszczenie (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2011 roku, IV CSK 299/10, niepubl., postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 09 września 2021 roku I Cz 56/21 niepubl. czy postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 2021 roku V Cz 37/20 niepubl.). Nierozpoznanie istoty sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. polega na pominięciu przez sąd pierwszej instancji podstawy roszczenia, tj. przesłanek stanowiących o jego istnieniu. Jeśli uzasadnienie nie zawiera wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia poprzez ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej lub wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa, wówczas orzeczenie podlega uchyleniu, zaś sprawa zostaje przekazana do ponownego rozpoznania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 22 listopada 2007 roku, I ACA 579/07, niepubl.). Nie ulega wątpliwości, iż nierozpoznanie istoty sprawy stanowi wadę braną pod uwagę w ramach kontroli orzeczeń sądu I instancji w postępowaniu apelacyjnym. W ocenie Sądu Okręgowego Sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy w badanej sprawie. W tym miejscu należy podkreślić, że chociaż , jak wyżej wspomniano, zgodnie z art. 386 § 4 kpc uchylenie wyroku ma charakter fakultatywny i sąd drugiej instancji może orzec merytorycznie w razie nierozpoznania istoty sprawy przez sąd pierwszej instancji, to w rozstrzyganej sprawie zmiana merytoryczna zaskarżonego orzeczenia nie jest możliwa. Nierozpoznanie istoty sprawy jest związane z brakiem jakiegokolwiek odniesienia się do wskazywanego przez pozwanego zarzutu istnienia niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego sposobu ustalania odsetek a więc opisanego w p. 4 umowy (k: 19). Nie ulega przy tym wątpliwości, iż ewentualne występowanie w umowie klauzul abuzywnych obejmuje kwestie prawa materialnego i winno być brane pod uwagę przez Sąd z urzędu, niezależnie od potencjalnych zarzutów formułowanych na tym tle przez strony postępowania, choć podkreślić należy, iż pozwany od początku postępowania podnosił zarzut występowania klauzul abuzywnych zarówno co do prowizji, które znalazło odzwierciedlenie w rozważaniach prawnych Sądu I instancji, jak i co do odsetek umownych, które nie zostały w ogóle ocenione w pisemnych motywach poddanego kontroli instancyjnej rozstrzygnięcia. Podkreślenia wymaga przy tym fakt, iż wprawdzie sposób określenia wysokości oprocentowania pożyczki dotyczy głównego świadczenia stron przy umowie konsumenckiej (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2021 roku III CZP 43/20) to nie wyklucza to możliwości oceny, iż zapisy w tym przedmiocie stanowią niedozwolone klauzule umowne w rozumieniu art.

§1kc, jeśli postanowienia te zostały określone w sposób niejednoznaczny.

Pozytywna ocena spornego postanowienia umownego jako abuzywnego może mieć natomiast daleko idące skutki dotyczące samej umowy pożyczki, której poręczycielem był pozwany, które mogą wystąpić po wyeliminowaniu z umowy obowiązujących zapisów w tym zakresie, które wszak nie wiązałyby konsumenta od samego początku zawarcia umowy a wiec ze skutkiem ex tunc (art.

§1i 2 kc).

Do oceny Sądu należała zatem ocena po pierwsze, czy zapis w tym zakresie ma charakter niedozwolonej klauzuli umowną, a po drugie czy jej wyeliminowanie pozwala utrzymać kontrakt w mocy, jeśli tak na jakich warunkach a jeśli nie, jaki byłby skutek potencjalnego stwierdzenia upadku umowy. Tak dokonana ocena w dalszej kolejności będzie miała zasadnicze znaczenie dla oceny roszczenia powoda pod względem wysokości (łącznie z ewentualnymi spłatami dokonywanymi przez dłużnika głównego) ze względu na sposób zaliczania już dokonanych spłat przez wierzyciela. O ile bowiem Sąd uznałby sporne postanowienie za abuzywne, to zaliczanie spłat na odsetki umowne byłoby oczywiście wadliwe, co wydaje się, iż może mieć wpływ na wysokość należności głównej należnej wobec pozwanego. Odmiennych ustaleń należałoby zaś dokonać w przypadku uznania, iż niedozwolone klauzule umowne da się zastąpić innymi unormowaniami dotyczącymi odsetek od pożyczki. Nadmienić przy tym należy, iż oddalenie powództwa w części dotyczącej odsetek umownych nie uchylało w żadnej mierze obowiązku rozstrzygnięcia pod względem materialnoprawnym ewentualnej abuzywności kwestionowanego przez powoda zapisu umowy. Oddalenie w tym zakresie obejmowało jedynie odsetki dochodzone niniejszym powództwem, zaś już we wcześniejszych okresach wierzyciel zaliczał dokonywane spłaty na tą część swojego roszczenia. Nie ulega wątpliwości, że abuzywność danego postanowienia umownego bada się na datę zawarcia umowy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 maja 2022 roku w sprawie VI ACa 535/21). Sąd II instancji podziela przy tym w pełni pogląd wyrażony m.in. we wskazanym orzeczeniu, iż „Skoro ocena postanowienia umownego powinna następować według stanu z chwili zawarcia umowy, to zarówno kwestia czy dana klauzula jest wykonywana, jak również to, jak jest ona wykonywana przez strony (w szczególności zaś przez przedsiębiorcę) nie ma dla takiego oceny znaczenia. Kontroli, o której mowa w art.

KC poddane być mogą zarówno te klauzule, które są na bieżąco wykonywane przy realizacji spornej umowy, jak i te, które mogą być wykonywane dopiero w przyszłości, a także te, które być może nigdy nie będą przez strony wykonane (np. związane z zakończeniem stosunku obligacyjnego)”. Tym samym uznanie omawianych zapisów za niedozwoloną klauzulę umowną może doprowadzić do całkowitej zmiany oceny zasadności roszczenia pod względem wysokości poprzez zaliczenie wpłat wyłącznie na kapitał, nie zaś na odsetki potencjalnie nie wiążące konsumenta. Brak zbadania powyższego zarzutu przez Sąd I instancji, jak i potencjalny wpływ oceny spornego zapisu umownego pod kątem normy art.

kc na ocenę dochodzonego roszczenia pod względem wysokości, uniemożliwia Sądowi Okręgowemu ewentualne wydanie orzeczenia reformatoryjnego. W takiej bowiem sytuacji znaczna część rozważań zmierzająca do rozstrzygnięcia sprawy byłaby de facto dokonywana po raz pierwszy, zaś strony zostałyby pozbawione dwuinstancyjnego postępowania gwarantowanego przecież ustawą zasadniczą. Brak rozpoznania istoty sprawy z uwagi na powyższe uchybienie skutkuje wydaniem zatem rozstrzygnięcia kasatoryjnego w trybie art. 386§4 kpc i to co do całości rozstrzygnięcia z uwagi na jego nierozerwalną całość. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji dokona analizy zapisu p. 4 umowy pod kątem ewentualnego wystąpienia niedozwolonego postanowienia umownego a więc pod kątem wystąpienia przesłanek z art.

kc. W przypadku uznania, iż zapis ten ma charakter abuzywny, koniecznym stanie się ocena, czy istnieje możliwość zastąpienia go jakimkolwiek innym unormowaniem, czy też ewentualne stwierdzenie upadku umowy z uwzględnieniem oczywiście woli stron. Zwieńczeniem powyższych ustaleń winno być dokonanie oceny (w zależności od przyjętego rozwiązania) w jakiej łącznie wysokości zobowiązanie zostało już spłacone i w jaki sposób winny być faktycznie zaliczane spłaty dokonywane czy to przez dłużnika głównego czy poręczyciela. Ocena ta musi dotyczyć również tych wpłat, które jak wskazywał powód, zostały wpłacone w toku procesu a zaliczone – co najmniej częściowo – na odsetki umowne określone spornym zapisem umownym, które przy uznaniu, iż były zaliczane na odsetki umowne stanowiłyby w tym zakresie świadczenie nienależne (art. 405 kc w zw. z art. 410 kc). Sąd winien zwrócić również uwagę, iż wierzyciel część spłat zaliczał na tzw. opłaty windykacyjne ustalone w sposób ryczałtowy, które również winny zostać poddane analizie pod względem prawidłowości ich naliczania jako tzw. pozaodsetkowych kosztów kredytu. Dopiero tak przeprowadzone postępowanie pozwoli ostatecznie ocenić powództwo pod względem wysokości. Konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku w całości wynika zaś z tego, iż jego niezaskarżone części pozostają nierozerwalnie związane z częścią zaskarżoną, będą również podlegały dalszej ocenie, zaś ich pozostawienie nie ma racjonalnego uzasadnienia. Z uwagi na powyższe zbędnym staje się analiza pozostałych zarzutów apelacyjnych oraz złożonego przez powoda zażalenia na koszty procesu. W związku z powyższym Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku pozostawiając Sądowi Rejonowemu rozstrzygnięcie o kosztach postępowania odwoławczego zgodnie z art. 108§2 kpc.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.