← Polska

III Ca 1708/21

Sygn. akt III Ca 1708/21 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 9 czerwca 2021 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi w sprawie o sygn. akt VIII C 775/19 z powództwa U. K. przeciwko M. K., o za

§ 1k.p.c.

już tylko z tej przyczyny, iż pozwany nie wskazywał przesłanek, w oparciu o które winno nastąpić wyliczenie zaoszczędzonej sumy. Nie wiadomo w szczególności, jakie dokładnie prace zostały wykonane, które z nich w całości, a które tylko częściowo, jakie konkretnie materiały i w jakiej ilości zostały wykorzystane, czy w grupie niezużytych materiałów znajdowały się te zakupione wyłącznie przez syna powódki (bądź też te które zamierzał on nabyć), czy też także te nabyte przez pozwanego. Sąd Rejonowy podkreślił, że pozwany nie dostarczył zatem jakiegokolwiek materiału dowodowego, który mógłby zostać poddany analizie pod kątem tego, czy rozstrzygnięcie przedmiotowej kwestii wymaga zasięgnięcia opinii biegłego. Wprawdzie w aktach sprawy znajduje się prywatna ekspertyza, to jednak przyjęte na jej gruncie ceny materiałów i robocizny nie poddają się jakiejkolwiek weryfikacji, zwłaszcza, że rzeczoznawca nie podaje źródeł, na których oparł się wyliczając szacunkową wartość prac. Opinia ta nie odpowiada przy tym na pytanie, ani nie pozwala samodzielnie ustalić, jaka była wartość zaoszczędzonych przez wykonawcę kosztów. Reasumując Sąd I instancji uznał, że powódka była uprawniona żądać od pozwanego zapłaty umówionego wynagrodzenia (6.980 zł), pomniejszonego o uiszczoną zaliczkę (3.000 zł) oraz kwotę zaoszczędzoną w wyniku braku dokończenia dzieła (1.200 zł). Mając powyższe na uwadze Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 2.780 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 10 stycznia 2019 r. do dnia zapłaty. Podkreślić należy, że strona powodowa miała prawo, oprócz żądania należności głównej, żądać za czas opóźnienia odsetek w umówionej wysokości, jako że przepis art. 481 k.c. obciąża dłużnika obowiązkiem zapłaty odsetek bez względu na przyczyny uchybienia terminu płatności sumy głównej. Sam fakt opóźnienia przesądza, że wierzycielowi należą się odsetki. Dłużnik jest zobowiązany uiścić je, choćby nie dopuścił się zwłoki w rozumieniu art. 476 k.c., a zatem nawet w przypadku gdy opóźnienie jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności i choćby wierzyciel nie doznał szkody. Odpowiedzialność dłużnika za ustawowe odsetki w terminie płatności ma zatem charakter obiektywny. Do jej powstania jedynym warunkiem niezbędnym jest powstanie opóźnienia w terminie płatności. Zgodnie z treścią § 2 art. 481 k.c. jeżeli strony nie umówiły się co do wysokości odsetek z tytułu opóźnienia lub też wysokość ta nie wynika ze szczególnego przepisu, to wówczas wierzycielowi należą się odsetki ustawowe za opóźnienie. O kosztach procesu rozstrzygnięto w oparciu art. 98 k.p.c. zasądzając od pozwanego na rzecz powódki kwotę 1.017 zł, na którą złożyły się: opłata sądowa od pozwu – 100 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w stawce minimalnej – 900 zł oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa. Ponadto Sąd Rejonowy nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi – Widzewa w Łodzi kwotę 182,31 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając wydane orzeczenie w całości. Pozwany wydanemu rozstrzygnięciu zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy tj.: a. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosku z niego niewynikającego w postaci tego, że pozwany najpóźniej z chwilą otrzymania kosztorysu i zapoznania się z jego treścią musiał mieć świadomość, że tzw. korytka będą montowane we wszystkich miejscach w sytuacji, gdy kosztorys opiewający na kwotę 6.980 zł nie był kosztorysem ostatecznym (opierał się na pewnych założeniach wykonawcy), profil ALU nie oznacza tzw. korytek oraz w sytuacji, gdy pozwany nabył tzw. korytka do jednej szafy w przedpokoju; b. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie oceny materiału dowodowego z pominięciem okoliczności w postaci tego, że osoba bezpośrednio wykonująca prace tj. B. K. w dacie ich realizacji nie dysponował uprawnieniami do wykonywania tego rodzaju prac elektrycznych; c. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosku z niego niewynikającego w postaci tego, że Strony niniejszego postępowania jeszcze przed rozpoczęciem realizacji umowy uzgodniły wynagrodzenie w kwocie 6.980 zł brutto w sytuacji gdy kosztorys opiewający na kwotę 6.980 zł nie był kosztorysem ostatecznym (opierał się na pewnych założeniach wykonawcy), zapłacona zaliczka w wysokości 3.000 zł nie stanowiła 50% kwoty 6.980 zł oraz w sytuacji, gdy faktura pro forma nie jest dokumentem księgowym i stanowiła wyłącznie element oferty wykonawcy; d. naruszenie art.

§ 1k.p.c.

poprzez jego błędne niezastosowanie w sytuacji, gdy w okolicznościach niniejszej sprawy zachodziły podstawy do zastosowania powołanego przepisu, a pozwany przedstawił dowód na okoliczność zakresu wykonanych prac i użytych do nich materiałów (ekspertyza mgr inż. M. S. z dnia 24 listopada 2018 r., której treść została potwierdzona przez M. S. w toku przesłuchania w charakterze świadka (00:11:34 i nast., rozprawa w dniu 7 października 2020 r.); 2. naruszenie przepisów prawa materialnego tj.: a. naruszenie art. 628 § 1 zd. 3 k.c. poprzez jego błędne niezastosowanie i w konsekwencji przyjęcie, że strony ustaliły wynagrodzenie, podczas gdy wynagrodzenie powinno być obliczone jako odpowiadające uzasadnionemu nakładowi pracy i zużytym materiałom; b. naruszenie art. 644 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji nieodliczenie od wynagrodzenie powoda kwoty, którą ten zaoszczędził z powodu niewykonania dzieła. W związku z tak postawionymi zarzutami skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, zasądzenie od powoda U. K. na rzecz pozwanego M. K. kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Ewentualnie zaś skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania za obie instancji, w tym kosztach zastępstwa procesowego Powódka, w odpowiedzi na wniesioną przez pozwanego apelację, wniosła o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja okazała się całkowicie bezzasadna i jako taka podlegała oddaleniu. Zdaniem Sądu Okręgowego, wyrok Sądu Rejonowego jest prawidłowy i jako taki musi się ostać. Podniesione przez apelującego zarzuty nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Okręgowy podziela zarówno ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji i przyjmuje je, jako własne, jak i dokonaną ocenę prawną. Przede wszystkim podniesione przez skarżącego zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie mogą zostać uznane za skuteczne. Należy wskazać, że zarzut naruszenia przedmiotowego przepisu może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez Sąd I instancji, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Należy zatem mieć na uwadze, że - co do zasady – Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych (por. przykładowo postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001 r., Nr 5, poz. 33, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7-8, poz. 139). Jak wskazał Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach (np. wyrok z dnia 16 grudnia 2005 r., sygn. akt III CK 314/05, wyrok z dnia 21 października 2005r., sygn. akt III CK 73/05, wyrok z dnia 13 października 2004 r. sygn. akt III CK 245/04, LEX nr 174185), skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 czerwca 2008r., I ACa 180/08, LEX nr 468598). Wbrew stanowisku skarżącego, Sąd I instancji nie naruszył powyższych dyrektyw oceny dowodów i w sposób prawidłowy dokonał ustalenia stanu faktycznego w przedmiotowej sprawie. Podniesione przez pozwanego zarzuty stanowią wyłącznie gołosłowną polemikę z rozważaniami Sądu Rejonowego. Po pierwsze należy zauważyć, że kwestia związana z weryfikacją, czy B. K. posiadał odpowiednie uprawnienia do wykonania prac elektrycznych obciążała samego pozwanego przy wyborze przedsiębiorstwa powódki do wykonania oświetlenia w mieszkaniu skarżącego. To pozwany przed zawarciem umowy powinien sprawdzić, czy podmiot, z którym zamierza zawrzeć umowę posiada odpowiednie kwalifikacje do prawidłowego wykonania powierzonych prac związanych z oświetleniem L.. Sąd w okolicznościach przedmiotowej sprawy badał, czy roszczenie powódki o zapłatę pozostałej części wynagrodzenia w związku z umową stron i jej wykonaniem przez stronę powodową było uzasadnione, czy też nie, biorąc pod uwagę okoliczności związane z odstąpieniem przez apelującego od umowy. Sąd Rejonowy ostatecznie doszedł do przekonania, że roszczenie powódki było zasadne, z którą to oceną prawnąw pełni identyfikuje się Sąd Okręgowy. Odnosząc się do kwestii zastosowania korytek, Sąd Okręgowy podziela ocenę Sądu I instancji, że pozwany zgodził się na ich montaż na co najlepszym dowodem jest okoliczność, że skarżący sam zakupił odpowiednie materiały do ułożenia tzw. korytek do jednej z szaf znajdującej się na parterze. Ponadto po dokonaniu oględzin syn powódki stwierdził, że szafy nie są konstrukcyjnie przygotowane do instalacji elektrycznej, przez co może pojawić się potrzeba ułożenia przewodów w tzw. korytkach, a pozwany wyraził na to zgodę, nawet jeżeli nie w sposób bezpośredni, to w sposób dorozumiany, skoro ostatecznie zawarł umowę z firmą powódki oraz zaakceptował otrzymany drogą mailową kosztorys. Ponadto pozwany nigdy nie zwrócił uwagi powódce na niewłaściwe wykonywanie dzieła poprzez montowanie korytek. Idąc dalej należy wskazać, że również całkowicie bezzasadne są twierdzenia pozwanego dotyczące tego, że kwota wynagrodzenia 6.980 zł nie była ostateczną. Apelujący twierdził, że ostateczna wartość miała zostać przedstawiona po wykonaniu prac, jednakże jego twierdzenia stoją w opozycji z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania, a także z zebranym materiałem dowodowym. Po pierwsze po stronie samego pozwanego taka sytuacja kreowałaby duży stan niepewności, który utrzymywałby się aż do momentu zakończenia prac. Takie podejście inwestora nie znajduje żadnej racjonalnej podstawy, gdzie musiałby się liczyć, z tym, że już po wykonaniu prac powódka mogłaby zażądać nawet kilkukrotnie wyższego wynagrodzenia, aniżeli to ustalone. Ponadto w dniu 23 października 2013 r. powódka wystawiła fakturę pro forma opiewającą na sporną kwotę. O ile rację należy przyznać skarżącemu, że faktura pro forma nie stanowi dokumentu księgowego, to jednakże tworzy spójną całość z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy, albowiem opiewała na dokładnie tą samą kwotę, co kosztorys, a wreszcie stanowiła podstawę do obliczenia kwoty dochodzonej pozwem w niniejszej sprawie. Stosownie do treści art. 3 k.p.c. i art. 232 k.p.c., to strony są zobowiązane do wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, stając się dysponentem postępowania dowodowego, zaś Sąd jest zwolniony od odpowiedzialności za jego wynik (zob. m.in. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 1997 r., II CKN 70/96, OSNC 1997, Nr 8, poz. 113, z dnia 16 grudnia 1997 r., II UKN 406/97, OSNAPUS 1998, Nr 21, poz. 6 oraz z dnia 7 października 1998 r., II UKN 244/98, OSNAPUS 1999, Nr 20, poz. 662). W okolicznościach przedmiotowej sprawy pozwany w żaden sposób nie wykazał, aby informował wykonawcę, że pierwotna wycena jest zawyżona, że chce negocjować ustalone wynagrodzenie lub też kiedy dokładnie uzyska w ogóle informację o ostatecznej wysokości wynagrodzenia. Powyższe nie wynika z korespondencji mailowej stron, ani też z zeznań świadków oraz stron. Wręcz przeciwnie, wynagrodzenie stron było określone w kwocie 6.980 zł, a dopiero po odstąpieniu od umowy B. K. wykonał drugi kosztorys z uwzględnieniem materiałów, które nie zostały użyte, który to opiewał na kwotę 5.280 zł i został udzielony rabat, ustalając ostatecznie kwotę należnego wynagrodzenia na kwotę 5.000 zł. Należy również stanowczo podkreślić, że Sąd Rejonowy nie naruszył również dyspozycji art.

§ 1k.p.c..

Zgodnie z art.

§ 1k.p.c.

w sprawach toczących się w postępowaniu uproszczonym od uznania sądu zależy powzięcie samodzielnej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy albo zasięgnięcie opinii biegłego. W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy trafnie doszedł do przekonania o braku zasadności sięgania po opinię biegłego. Po pierwsze pozwany nie wskazywał przesłanek, w oparciu o które winno nastąpić wyliczenie zaoszczędzonej sumy, albowiem to pozwany winien udowodnić, że kwota zaoszczędzona przez powódkę jest wyższa od sumy 1.200 zł wskazanej w treści pozwu. Rację miał Sąd Rejonowy, że nie wiadomo, jakie dokładnie prace zostały wykonane, które z nich w całości, a które tylko częściowo, jakie konkretnie materiały i w jakiej ilości zostały wykorzystane, czy w grupie niezużytych materiałów znajdowały się te zakupione wyłącznie przez B. K., czy też także te nabyte przez pozwanego. Konkludując skarżący nie dostarczył zatem jakiegokolwiek materiału dowodowego, który mógłby zostać poddany analizie przez biegłego sądowego pod kątem dokonania wyliczeń związanych z wartością wykonanych przez firmę powódki oraz zużytych materiałów. Przechodząc z kolei do podniesionych zarzutów naruszenia prawa materialnego tj. art. 628 § 1 zd. 3 k.c. oraz 644 k.c. należy wskazać, że również te zarzuty są całkowicie pozbawione racji. Jak to zostało stanowczo podkreślone w dotychczasowej części uzasadnienia, pozwany po pierwsze nie przedstawił żadnych dowodów na okoliczność tego, że kwota zaoszczędzona przez powódkę jest wyższa od sumy 1.200 zł, na którą powoływała się powódka. Pozwany w tym zakresie nie przeprowadził żadnego kontrdowodu, który miałby wykazać, że roszczenie strony powodowej było wygórowane. Co za tym idzie Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej oceny, że powódka była uprawniona żądać od pozwanego zapłaty umówionego wynagrodzenia ustalonego w wysokości 6.980 zł, pomniejszonego wyłącznie o uiszczoną zaliczkę w kwocie 3.000 zł oraz kwotę zaoszczędzoną w wyniku braku dokończenia dzieła – 1.200 zł. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację, jako bezzasadną. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy rozstrzygnął w oparciu o art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 3) oraz § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. 2018 r. poz. 265) zasądzając od pozwanego na rzecz powódki kwotę 450 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w apelacji.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.