oraz art. 385 3 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, skutkujące bezzasadnym przyjęciem przez Sąd Rejonowy, iż postanowienia stanowiące o pobieraniu przez pozwaną kwestionowanych przez powoda opłat stanowią niedozwolone klauzule umowne, a co za tym idzie postanowienia te nie wiążą powoda, podczas gdy prawidłowa ocena ww. postanowień umownych z całą pewnością nie prowadzi do ustalenia, że doszło do rażącego naruszenia interesów konsumenta i naruszenia dobrych obyczajów, a zatem ww. postanowienia umowne nie są postanowieniami niedozwolonymi. W związku z tak podniesionymi zarzutami skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części, poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Powód zaskarżył wyrok w części, tj. w zakresie punktu 2 oraz 3 wyroku dotyczącego oddalenia powództwa co do kwoty 600 zł, stanowiącej pobraną opłatę za wykup. Wydanemu orzeczeniu zarzucił: 1. obrazę przepisów prawa materialnego, a to art. 385 § 2 k.c., art.
i art. 385 2 k.c. poprzez ich niezastosowanie i nieuznanie ww. postanowień OWU o opłacie za wykup za abuzywne, z uwagi na fakt zawarcia porozumienia pomiędzy powodem a pozwanym w dniu 7.08.2019 r., zmieniającego wysokość kwestionowanej opłaty, mimo, że to porozumienie nie stanowiło ugody, a nadto nie wyłączało, ani nie ograniczało prawa dochodzenia związanych z porozumieniem roszczeń, podczas gdy równocześnie Sąd I instancji uznał pierwotne klauzule umowne w zakresie opłaty za wykup za oczywiście abuzywne;
Co za tym idzie Sąd Okręgowy dokona szczegółowego omówienia powyższych kwestii w dalszej części uzasadnienia, poświęconej podniesionym przez skarżącego zarzutom naruszenia prawa materialnego. Uchybienie polegające na wadliwym zastosowaniu przepisów prawa materialnego polega w istocie rzeczy "na tzw. błędzie w subsumpcji, co wyraża się tym, iż stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej albo, że ustalonego stanu faktycznego błędnie nie "podciągnięto" pod hipotezę określonej normy prawnej" (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15.10.2001 r., sygn. I CKN 102/99 publ. [w:] J. P. Tarno - "Prawo o postępowaniu ..., op. cit., str. 367). W realiach przedmiotowej sprawy nie naruszył również Sąd Rejonowy przepisów prawa materialnego. Z treści art.
wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumenta. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest: gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. Artykuł
stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Fakt, że konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę. Do tego, by skutecznie wykazać fakt, że klauzula była uzgodniona z konsumentem, nie wystarcza opatrzenie kontrolowanego postanowienia wzmiankami typu: „wyrażam zgodę”, „przyjmuję własnoręcznym podpisem” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). W konsekwencji postanowieniami indywidualnie uzgodnionymi będą takie, które były w sposób rzeczywisty negocjowane lub włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez samego konsumenta. Co za tym idzie całkowicie chybiona i pozbawiona znaczenia jest argumentacja pozwanego dotycząca tego, że powód przed zawarciem umowy otrzymał OWU wraz z pozostałymi regulaminami Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (...) oraz tabelą opłat. Pozwany nie wykazał, aby postanowienia OWU dotyczące pobrania opłaty alokacyjnej, opłaty polisowej, opłaty za prowadzenie umowy ubezpieczenia zostały uzgodnione indywidualnie z powodem, mimo że zgodnie z art.
ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym. Okoliczność, że powód uważał ofertę pozwanego za atrakcyjną oraz wyraził na nią zgodę, w żadnym razie nie świadczy o indywidualnym uzgodnieniu treści postanowień dotyczących pobierania wyżej omówionych opłat. Słusznie zauważył Sąd I instancji, że przez pierwsze trzy lata trwania umowy pozwana pobierała bowiem ze składki powoda w wysokości 100 zł miesięcznie aż 62,50 zł opłaty za prowadzenie umowy ubezpieczenia oraz 13,90 zł opłaty polisowej, nie licząc innych pobieranych opłat. Jest to o tyle rażące, że w treści załącznika nr 1 do OWU wskazane jest wprost, że pozwana ma przeznaczać 100% składki na zakup jednostek uczestnictwa w funduszach, czyli tak naprawdę na inwestowanie i powiększanie oszczędności powoda. Tymczasem taka alokacja składki co najmniej przez pierwsze 3 lata nie była możliwa, gdyż w znacznej części jednostki uczestnictwa musiały być umarzane na poczet opłat dodatkowych obciążających powoda. Natomiast nie były to jedyne opłaty, jakie musiał uiszczać powód. Co za tym idzie wbrew argumentacji pozwanego wysoce naganne jest formułowanie wzorca umownego w sposób, w jaki zrobił to poprzednik prawny powoda. W umowie przewidziane jest pobieranie 10 różnych, na pierwszy rzut oka drobnych opłat, które jednak po ich zsumowaniu dają niebagatelną kwotę pieniężną. Dodatkowo wysokości tych opłat w większości wypadków może być niewyliczalna dla przeciętnego konsumenta. Rozważając abuzywność postanowień umownych należy podkreślić, iż opłaty pobierane w związku z zawarciem umowy należy rozpatrywać całościowo. Opłaty te dublowały obowiązek świadczenia pieniężnego, należnego pozwanemu za czynności administrowania umową, w tym obsługę rachunku jednostek uczestnictwa ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego, która sprowadzała się w gruncie rzeczy do technicznych czynności nabywania określonych aktywów, stanowiących bazę finansową dla ustanowionego funduszu kapitałowego. Zrozumiałe jest, że pozwany miał tutaj prawo do wynagrodzenia, jednak pobranie szeregu różnych opłat, jest wyraźnym nadużyciem. W takim ujęciu pobieranie dodatkowo innych opłata (dodatkowo w wygórowanej wysokości), w zamian za te same działania pozwanego, jawi się jako nieproporcjonalne, ale też jako naruszające dobre obyczaje oraz rażąco naruszające interes konsumenta. Wprowadzenie opłat, które w istocie stanowią jedną, wygórowaną opłatę za ten sam zakres czynności, za które pozwany pobierał już wynagrodzenie w formie opłaty administracyjnej, nie odpowiada dobrym obyczajom. Taka konstrukcja może u konsumenta wywoływać bowiem mylne wrażenie, że ubezpieczyciel w związku z umową wykonuje szereg odrębnych działań, koniecznych dla prawidłowego wykonania umowy i w ramach tych działań rości sobie prawo do osobnych świadczeń. Ponadto dochodzi w takim ułożeniu stosunku ubezpieczeniowego do zachwiania ekwiwalentności praw i obowiązków stron umowy, co implikuje przesłankę rażącego naruszenia interesu klienta. W tym kontekście również pozostałe zakwestionowane przez powódkę opłaty należy uznać za abuzywne w rozumieniu art.
Pozwany podnosił, że żadne przepisy prawa ani rekomendacje organów nadzoru nie wymagają przekazywania informacji klientowi dlaczego opłaty pobierane były w określonych wysokościach. Jednakże nie może być dozwolone przerzucanie ciężaru kosztów ponoszonych przez ubezpieczyciela i związanych z jego działalnością gospodarczą na konsumenta, który nie ma żadnego wpływu na decyzje gospodarcze ubezpieczyciela. W konsekwencji Sąd Okręgowy w pełni zgadza się ze stwierdzeniem o abuzywności postanowień wzorca umownego przewidujących prawo pozwanego do pobrania od powoda opłaty alokacyjnej, opłaty polisowej oraz opłaty za prowadzenie umowy ubezpieczenia. Na końcu należy także podkreślić stanowczo, że nie ma racji skarżący podnosząc, że kwestionowanie tego typu opłat może mieć miejsce z uwagi na ich nadmierność, powodująca przejęcie przez ubezpieczyciela całości bądź większości środków zewidencjonowanych na rachunku jednostek uczestnictwa klienta, a co nie miało miejsca w niniejszej sprawie. Przesłankami, które należy poddać ocenie badając ewentualną abuzywność danego postanowienia umownego jest jego indywidualne uzgodnienie przez strony oraz sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta. Nie ma zatem znaczenia wysokość lub procentowy udział zatrzymanej kwoty tytułem opłaty dystrybucyjnej. Skarżący zastrzegł, że opłata pobierana jest z tytułu ponoszenia przez niego kosztów związanych z zawarciem umowy ubezpieczenia (kosztów akwizycji), którymi w szczególności są: prowizje pośredników ubezpieczeniowych, wynagrodzenia z narzutami pracowników zajmujących się akwizycją, koszty wystawiania polis, koszty włączenia umowy do portfela ubezpieczeń, koszty reklamy i promocji produktów ubezpieczeniowych, koszty ogólne związane z badaniem wniosków i wystawianiem polis nie wyjaśnia w sposób dostateczny podstaw jej naliczania i ustalenia jej wymiaru na poziomie 7% składki podstawowej. Takie ustalenie składki jest oderwane od okoliczności konkretnej sprawy, od warunków, w jakich została zawarta dana umowa, ponadto powód jako konsument nie ma żadnego wpływu na decyzje ubezpieczyciela w przedmiocie warunkach umów z agentami, skali i sposobie reklamy produktu, liczbie zatrudnionych pracowników, czy trybie rozpoznawania wniosków. Ponadto pozwany w chwili zwarcia umowy nie wyjaśnił powodowi, w jaki sposób zawarcie z nim tej umowy pozostawało w adekwatnym związku z koniecznością poniesienia przez pozwanego kosztów pokrywanych wprowadzonymi opłatami. Co za tym idzie niezasadne są również podniesione przez skarżącego zarzuty naruszenia art. 65 k.c. w zw. z § 27 OWU, § 28 ust. 1 pkt 2 OWU, § 30 ust. 2 OWU, w zw. z tabelą opłat. Odnosząc się z kolei do apelacji powoda również ją należy uznać za bezzasadną. Jak to zostało wielokrotnie podkreślone na gruncie niniejszego uzasadnienia kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z przesłanek negatywnych, tj. gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem. Rację ma Sąd I instancji uznając, że wskutek zawarcia porozumienia między stronami wskazane postanowienie umowne uległo radykalnej zmianie. Opłata za wykup uzyskała w przypadku rozwiązania umowy po upływie pierwszego roku polisowego stałą i dokładnie wyliczoną kwotową wysokość, której nie sposób zakwalifikować jako wygórowanej, niejednoznacznej, czy rażąco naruszającej prawa konsumenta. Powód bez podjęcia skomplikowanych działań arytmetycznych mógł zapoznać się z treścią tego postanowienia umownego, co więcej zostało ono z nim indywidualnie uzgodnione, co za tym idzie w przypadku opłaty za wykup nie mamy tu w żadnym wypadku do czynienia z postanowieniem niedozwolonym. Wobec powyższego Sąd Okręgowy, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelacje wniesione przez obie strony postępowania, jako całkowicie bezzasadne. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Okręgowy orzekł natomiast w oparciu o art. 100 k.p.c. i koszty procesu wzajemnie między stronami zniósł.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.