k.c.). W tym zakresie powodowie kwestionowali postanowienia umowne dotyczące przeliczania kwoty kapitału wyrażonej w złotówkach na walutę franka szwajcarskiego oraz dotyczące przeliczania wysokości poszczególnych rat z franka szwajcarskiego na złotówki (§ 1 ust. 1 i 2; § 4 ust. 1 i 2 oraz § 19 ust. 5 Regulaminu) W ocenie Sądu Rejonowego, co szczegółowo uzasadnił, spełnione zostały wszystkie przesłanki warunkujące uznanie kwestionowanych przez powoda postanowień umownych za niedozwolone. Podkreślił, że na chwilę zawierania umowy pożyczki, postanowienia umowne (w tym postanowienia regulaminu) w żaden sposób nie precyzowały sposobu ustalania kursu walut poprzez stronę pozwaną w tabeli kursowej (...) Banku S.A., pozostawiając w tym zakresie nieograniczoną swobodę pożyczkodawcy. Podniósł, że bez znaczenia pozostawały podnoszone przez stronę pozwaną argumenty dotyczące braku dowolności w tworzeniu tabeli kursowych zarówno w dacie zawarcia umowy, jak i obecnie. Omawiana argumentacja sprowadza się do pozostającego bez znaczenia sposobu wykonywania umowy przez strony, nie odwołuje się do samej jej treści. Fakt, że określenie kursu waluty obcej w tabeli banku w sposób znacząco odbiegający od realiów rynkowych powodować mogłoby dla pozwanej niekorzystne skutki w zakresie ogółu jej interesów finansowych, nie przekreśla tego, że zgodnie z postanowieniami wiążącej strony umowy bank był do tego uprawniony i mógł z tego uprawnienia skorzystać, co rażąco naruszało interesy konsumentów, jak również kształtowało ich prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Próba wykazania natomiast, że rzeczywiste kursy stosowane przez pozwaną w toku wykonywania umowy pozostawały w korelacji, a nawet znacząco nie odbiegały do kursów średnich NBP – pozostawała prawnie irrelewantna, z uwagi na przytoczoną już treść uchwały SN z dnia 20 czerwca 2018 r. ( III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). W konsekwencji zakwestionowane przez powoda klauzule indeksacyjne Sąd Rejonowy uznał za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.
k.c., co skutkowało zgodnie z art.
, że postanowienia umowy uznane za niedozwolone (abuzywne) nie wiążą konsumenta. W realiach niniejszej sprawy zdaniem Sądu Rejonowego brak było podstaw do zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie (na jaką to możliwość wskazuje (...) w wyrokach dnia 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, Á. K. i K. R. (…), p. 80-84; z 26 marca 2019 r., C-70/17 i C-179/17, (...) SA (…), p. 64 oraz wyroku z 3 października 2019 r., C-260/18, K. D. i J. D. (…) p. 48 – wszystkie: (...) Warunkiem uzupełnienia umowy przepisem dyspozytywnym jest bowiem okoliczność w której unieważnienie umowy jako całości, narażałoby konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany. W realiach niniejszej sprawy okoliczność taka nie zachodzi, brak jest bowiem przepisu dyspozytywnego, który mógłby zastąpić powstałą w umowie lukę. Nie jest możliwe zastosowanie przepisu art. 358 § 1 i 2 k.c., albowiem przedmiotowa umowa pożyczki została zawarta w 2008 r., podczas gdy przepis art. 358 § 1 i 2 k.c. wskazujący na możliwość stosowania kursu średniego NBP do przeliczania zobowiązań obowiązuje dopiero od dnia 24 stycznia 2009 r. i z tej przyczyny z zasady nie znajduje zastosowania do czynność prawnej pochodzącej sprzed tej daty. Brak jest także podstaw do uzupełnienia powstałej luki poprzez analogiczne zastosowanie art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 160, dalej: p.w.). Przepis ten, regulujący kwestię przeliczenia zobowiązania wekslowego wyrażonego w walucie obcej, w ogóle nie wskazuje według jakiego kursu waluty ma być dokonywane takie przeliczenie, w szczególności nie wskazuje na kurs średni NBP. Jedynie w ramach wykładni doktrynalnej przyjmuje się, że właściwy w tym zakresie jest średni kurs waluty ustalany przez NBP. Tymczasem analogia z ustawy polega na zastosowaniu do stanu rzeczy nieuregulowanego (luka) regulacji ustawowej dotyczącej stanu rzeczy podobnego do objętego luką. Przepis art. 41 p.w. nie zawiera normy ustawowej odnoszącej się do kursu waluty ustalanego przez NBP ( por. wyrok SO w Warszawie z 11 lutego 2019 r., XXV C 2866/18, Lex nr 2759067). Jednocześnie, jak wskazano w cytowanym już wielokrotnie wyroku (...) w sprawie C-260/18, artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Takim przepisem nie mogą być również powołane przez pozwanego przepisy ustawy o rachunkowości, które dotyczą zupełnie innej kwestii – sposobu ujęcia dokonywanych operacji w księgach rachunkowych. W konsekwencji brak jest przepisu dyspozytywnego pozwalającego wypełnić powstałą w umowie lukę. Sąd Rejonowy uznał, że nie zachodzi narażenie interesu konsumentów na szczególnie szkodliwe skutki w związku ze stwierdzeniem nieważności spornej umowy albowiem takie było główne żądaniem zgłoszonym w toku niniejszego postępowania przez konsumentów reprezentowanych przez profesjonalnego pełnomocnika. Reasumując Sąd Rejonowy uznał, że zakwestionowane przez powodów postanowienia umowne dotyczące mechanizmu indeksacji kredytu hipotecznego miały charakter postanowień niedozwolonych, a zasadnym skutkiem takiego stwierdzenia było uznanie spornej umowy za nieważną. Nie istnieje bowiem możliwość (ani też nie ma takiej potrzeby z punktu widzenia interesów konsumentów) utrzymania w mocy umowy, z której – ze względu na ich abuzywność – wyeliminowano postanowienia określające główne świadczenia stron. W związku z powyższym umowa ta nie wiązała stron ex tunc. Sąd Rejonowy przyjął, że żądanie powoda o zwrot części świadczeń uiszczonych przez powodów w wykonaniu nieważnej umowy, znajdując swą podstawę materialnoprawną w treści art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Powodowie w niniejszym postępowaniu dochodzili zwrotu części z uiszczonych na rzecz powoda świadczeń, obejmując swoim żądaniem jedynie świadczenia uiszczone w okresie od 31 grudnia 2009 roku do 30 września 2013 roku. Ich suma wynosiła 25.675,44 zł i taka kwota podlegała zasądzeniu na rzecz powodów od pozwanego. W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu. Odnosząc się do podniesionego w odpowiedzi na pozew zarzutu Sąd Rejonowy wskazał należy, że nie każde zużycie w dobrej wierze bezpodstawnie uzyskanego świadczenia powoduje w myśl art. 409 k.c. wygaśnięcie obowiązku zwrotu świadczenia. W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy brak jest podstaw do przyjęcia, że pozwany zużył otrzymane od powoda nienależne świadczenie w taki sposób, że nie jest już wzbogacony jej kosztem. Przyjąć ponadto należy, że bank stosujący niedozwolone postanowienia umowne w umowach z konsumentami nie może następnie twierdzić, że nie miał powinności liczenia się z obowiązkiem zwrotu świadczeń spełnionych na jego rzecz przez konsumentów na podstawie tychże niedozwolonych klauzul. Sąd Rejonowy odniósł się do podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu zatrzymania w oparciu o dyspozycję 496 k.c. i art. 497 k.c. , uznając go za bezzasadny. Wskazał, że pełnomocnik procesowy strony powodowej nie był umocowany do przyjęcia oświadczenia o zatrzymaniu świadczenia złożonego w odpowiedzi na pozew. Po drugie, zarzut zatrzymania okazał się bezskuteczny także z powodu braku wezwania powodów do zapłaty oraz złożenia warunkowego (ewentualnego) oświadczenia materialnoprawnego o zatrzymaniu. Zauważyć należy, że pozwany nie złożył do akt sprawy dowodu na to, czy wezwał powodów do zapłaty. Poprzestał na przesłaniu oświadczenia o ewentualnym skorzystaniu z prawa zatrzymania W ocenie Sądu Rejonowego , roszczenie banku o zwrot kapitału nie jest - w ujęciu prawnym - czymś więcej niż roszczenie o zwrot świadczenia z umowy wzajemnej, nie istnieją względy, które nakazywałyby stosować przepisy o zarzucie zatrzymania do rozliczenia nieważnej umowy kredytu. W przypadku nieważności umowy kredytu podlegające zwrotowi świadczenia obu stron polegają wyłącznie na świadczeniu pieniędzy. Skoro zaś każdej ze stron służy wierzytelność pieniężna, to interes każdej z nich dostatecznie zabezpiecza potrącenie. Zarzut zatrzymania zgłoszony w tej sprawie przez pozwanego uznał za niedopuszczalny. O odsetkach Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c., który stanowi, że jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy. Zgodnie zatem z art. 455 k.c. powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika. Takim wezwaniem było w okolicznościach niniejszej sprawy doręczenie pozwanemu odpisu pozwu, co miało miejsce w dniu 5 lutego 2020 roku. Mając na względzie charakter żądania Sąd Rejonowy uznał, że „niezwłoczność”, o której mowa w art. 455 k.c., w okolicznościach niniejszej sprawy wynosi 14 dni od wezwania (por. SN w wyroku z 28 maja 1991 r., II CR 623/90, LEX nr 9056). Uwzględniając powyższy termin na spełnienie świadczenia, Sąd zasądził odsetki od dnia 20 lutego 2020 roku do dnia zapłaty. W pozostałym zakresie żądanie odsetek podlegało oddaleniu. Jako podstawą oceny żądania powodów o ustalenie, że umowa kredytu jest nieważna w całości, Sąd Rejonowy przyjął art. 189 k.p.c. Wskazał, że powodowie posiadali interes prawny w domaganiu się ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z zawartej z pozwanym umowy pożyczki a skoro przedmiotowa umowa okazała się nieważna, to żądanie ustalenia jej nieważności również należało uznać za usprawiedliwione. Wobec uwzględnienia żądania zasadniczego nie orzekał o żądaniu ewentualnym (zob. wyrok SN z 18 stycznia 2017 r., V CSK 198/16, LEX nr 2255438). O kosztach Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 98 k.p.c. Ponieważ powództwo podlegało oddaleniu jedynie co do niewielkiej części żądania, Sąd nałożył na pozwanego obowiązek zwrotu wszystkich kosztów poniesionych przez powodów w łącznej wysokości 5.324,27 złotych. Zaskarżonym wyrokiem z dnia 14 grudnia Sąd Rejonowy dla Łodzi- Śródmieścia w Łodzi w sprawie z powództwa M. W., R. W. przeciwko (...) Bank Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę i ustalenie, ewentualnie o zapłatę 1. zasadził od (...) Bank Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. łącznie na rzecz małżonków M. W. i R. W. kwotę 25.675,44 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 20 lutego 2020 roku do dnia zapłaty; 2. ustalił nieistnienie między stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 12 września 2006 roku zawartej pomiędzy R. W. i M. W. a (...) Bankiem Spółką Akcyjną w K.; 3. oddalił powództwo w pozostałym zakresie; 4. zasądził od (...) Bank Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz małżonków M. W. i R. W. łącznie kwotę 5.324,27 zł tytułem zwrotu kosztów procesu – wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za okres od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty; 5. nakazał zwrócić ze środków Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi na rzecz małżonków M. W. i R. W. łącznie kwotę 1.292,73 zł (jeden tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dwa złote siedemdziesiąt trzy grosze) niewykorzystanej części zaliczki uiszczonej na poczet wynagrodzenia biegłego; 6. nakazał zwrócić ze środków Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi na rzecz (...) Bank Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 1.292,73 zł (jeden tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dwa złote siedemdziesiąt trzy grosze) niewykorzystanej części zaliczki uiszczonej na poczet wynagrodzenia biegłego. Apelację od tego wyroku, w części, tj. co do pkt 1., 2. oraz 4. wniósł pozwany zarzucając: 1. Nierozpoznanie istoty sprawy,
k.c., a w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia umowy - nie wyłączają jego bezskuteczności, a w konsekwencji także bezskuteczności (nieważności) całej umowy. Wobec treści art. 385 2 k.c. bez znaczenia pozostaje także to, czy stosowane przez Bank kryteria określania kursu waluty znajdujące swoje odbicie w bankowej tabeli kursów walut były weryfikowalne i miały charakter rynkowy, gdyż oceny przesłanek abuzywności postanowień umowy należy dokonać na datę jej zawarcia. W świetle przepisu art.
nie ma zaś znaczenia to, jakie były ekonomiczne uwarunkowania decydujące o skonstruowaniu określonego wzorca umowy kredytu indeksowanego kursem (...) przez stronę pozwaną. Biegły sądowy nie jest też uprawniony do oceny prawnej postanowień umowy kredytu. Dlatego też Sąd Odwoławczy na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. pominął wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego jako nieistotny dla rozstrzygnięcia i zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania. Nieuzasadniony jest zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego określonych w punkcie 2.c. petitum apelacji, to jest art. 227 k.p.c. oraz art. 235 2 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c., w związku z art. 205 12 § 2 k.p.c. poprzez nieuprawnione oddalenie (pominiecie) dowodu z zeznań świadka J. B. na okoliczności zgłoszone przez pozwanego. Sąd Okręgowy wniosek apelacyjny o przyjęcie dowodu ze stanowiska Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego pominął na podstawie art. 381 k.p.c. jako spóźniony. Sąd Okręgowy uznał za bezzasadny zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego, co wyrażać się miało w dokonaniu ustaleń sprzecznych z rzeczywistym stanem rzeczy i wskazanymi dowodami oraz niepoczynieniem określonych ustaleń na podstawie przedstawionych dowodów (pkt 2.d. i 2.e. petitum apelacji). W myśl art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Celem Sądu jest tu dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. Ocena wiarygodności mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie wyraża istotę sądzenia w części obejmującej ustalenie faktów, ponieważ obejmuje rozstrzygnięcie o przeciwnych twierdzeniach stron na podstawie własnego przekonania sędziego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia ze świadkami, stronami, dokumentami i innymi środkami dowodowymi. Powinna odpowiadać regułom logicznego rozumowania wyrażającym formalne schematy powiązań między podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego wyznaczające granice dopuszczalnych wniosków i stopień prawdopodobieństwa ich występowania w danej sytuacji. Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych to przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. W kontekście powyższych uwag należy stwierdzić, iż wbrew stanowisku skarżącego przeprowadzona przez Sąd pierwszej instancji ocena dowodów odpowiada zasadom powołanego wyżej przepisu ustawy, zaś wszechstronna analiza materiału dowodowego pozwoliła dokonać temuż Sądowi prawidłowych ustaleń zarówno co do zawarcia umowy, jej wykonania i oceny prawnej umowy. Trafnie Sąd Rejonowy przyjął, że ani wniosek kredytowy, ani oświadczenie kredytobiorcy nie stanowią dowodów na możliwość negocjowania postanowień umownych, w oparciu zaś o zeznania świadka R. D. sąd ustalił, że pozwany bank przy podpisywaniu umów kredytowych posługiwał się standardowymi formularzami umowy, klient mógł zapoznać się z projektem umowy, ale nie miał możliwości negocjowania kursu waluty. Nie budzi więc wątpliwości, że wszystkie istotne w niniejszej sprawie dokumenty, to jest wniosek kredytowy, oświadczenie kredytobiorców o wyborze waluty obcej i wreszcie sama umowa kredytu, zostały zredagowane przez stronę pozwaną i przedstawione powodom jedynie do podpisu. Ich treść jest ogólnikowa i nie sposób w oparciu o nią odtworzyć, jakie informacje, kiedy i w jakiej formie zostały rzeczywiście powodom przekazane. Regulamin zaś w wersji obowiązującej w dacie zawarcia spornej umowy kredytu nie zawierał definicji pojęć takich jak tabela kursów banku, czy spread walutowy. Nie sposób też podzielić tez apelacji, jakoby stosunek prawny łączący strony precyzował przejrzyste zasady ustalania kursów waluty przez pozwanego, a jego treść wykluczała dowolność ustalania tych kursów przez bank. Ponownie wskazać trzeba, że z umowy kredytu oraz obowiązującego w dacie jej zawarcia Regulaminu nie wynikały żadne kryteria kształtowania kursów (...) w tabelach kursowych. Mechanizm budowania tabeli kursów został opracowany na podstawie wewnętrznej procedury przyjętej w pozwanym Banku. Procedura taka mogła również zostać zmieniona przez pozwanego bez udziału, a nawet wiedzy kredytobiorców. Wbrew zarzutom apelującego uznać należy, że ani umowa kredytu ani Regulamin nie określały szczegółowego sposobu ustalania kursu franka szwajcarskiego, przez co powodowie byli zdani na arbitralne decyzje banku w tej kwestii. Ponadto o abuzywności tych postanowień świadczyła ich nietransparentność. Kredytobiorcy nie znali sposobu, w jaki bank kształtował kurs franka szwajcarskiego, zwiększając go bądź zmniejszając wedle swego uznania, a umowa nie dawała powodom żadnego instrumentu aby to podważyć. Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie umowy o kredyt odbywała się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez komórkę banku pozwanego, będące jej wewnętrznym dokumentem i to uprawnienie banku do określania wysokości kursu waluty nie doznawało żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń. Bank mógł stosować dowolne kryteria ustalania kursów. To, że powodowie zostali przez bank zapoznani z kwestią ryzyka kursowego, nie oznacza zgody na dowolne praktyki banku w szczególności co do dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę. Odnośnie zarzutu błędnych ustaleń w zakresie braku świadczenia ze strony banku przeciwstawianego pobieranemu spreadowi walutowemu i braku uzasadnienia dla stosowania niejednorodzajowych kursów waluty (kupna i sprzedaży) to wskazać trzeba, że bank sam przyznał stosowanie niejednorodzajowych kursów walut, uzasadniając to koniecznością zaciągania własnych zobowiązań w walucie indeksacji w celu realizacji zobowiązań wobec kredytobiorców. Trafnie Sąd Rejonowy ustalił, że dowody w postaci umowy kredytu, oświadczenia kredytobiorców o wyborze waluty obcej, regulaminu jak również rzekoma notoryjność nie dają podstaw do przyjęcia o akceptacji przez powodów wysokości stosowanych przez bank kursów walutowych w dacie uruchomienia kredytu, prawidłowości przekazanych przez bank informacji co do ryzyka, która to informacja umożliwiała stronie powodowej zrozumienie istoty tego ryzyka, przymusie stosowania przez bank dwóch kursów walutowych (kupna i sprzedaży), obciążeniu banku w takim samym stopniu jak powodów spreadami walutowymi (różnicą pomiędzy kursem kupna i sprzedaży waluty), istnieniu zwyczaju polegającego na stosowaniu kursu średniego Narodowego Banku Polskiego dla przeliczeń walutowych i wreszcie istnieniu w stosunku umownym nawiązanym przez strony uzgodnienia, że kredyt nieindeksowany do waluty obcej oprocentowany jest stawką WIBOR 3M. Okoliczność, że konsument znał treść postanowienia w zakresie wysokości stosowanych kursów walutowych i wnioskował o uruchomienie kredytu, a następnie w toku realizacji umowy nie żądał przeliczenia kwoty kredytu, nie ma istotnego znaczenia dla ustalenia abuzywności określonych postanowień umownych. Z poczynionych ustaleń nie wynika, aby powodowie zostali w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowani o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem w umowie mechanizmu indeksacji. Co do podnoszonego w apelacji istnienia zwyczaju polegającego na stosowaniu kursu średniego NBP dla przeliczeń walutowych, to wskazać należy o braku powszechności wiedzy w tym zakresie. Wskazywany w apelacji § 13 ust. 1 Regulaminu nie daje podstaw do ustalenia, że wyeliminowanie indeksacji w związku ze stwierdzeniem abuzywności tej części postanowień umowy przenosi stosunek umowny z umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej na umowę kredytu złotowego oprocentowanego stawką (...). Regulamin przewiduje stosowanie stawek (...), ale właśnie do umów kredytu w walucie PLN. W świetle prawidłowych ustaleń faktycznych Sądu I instancji niezasadne pozostają zarzuty naruszenia prawa materialnego wywiedzione w apelacji strony pozwanej. Sąd Okręgowy w całości podziela rozważania Sądu Rejonowego w przedmiocie stwierdzonej abuzywności wskazanych postanowień umowy kredytu hipotecznego indeksowanego do (...) oraz wskazanych paragrafów Regulaminu , a przywołane w tej materii zarzuty naruszenia prawa materialnego, to jest art.
oraz art. 65 k.c., art. 56 k.c. i art. 354 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 69 ustawy prawo bankowe, jak również art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13/EWG w zakresie, w jakim skarżący podważa powyższą ocenę, uznaje za niezasadne. Za chybiony uznać należy zarzut błędnej wykładni art.
Sąd Okręgowy trafnie uznał, że zakwestionowane przez powodów postanowienia zawarte w umowie i regulaminie kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, bowiem pozwany zastrzegł sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego, nie wskazując w umowie kryteriów czy przesłanek ustalania kursu. Taka interpretacja zapisów klauzul waloryzacyjnych znajduje potwierdzenie w stanowisku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. (C-776/19, VB i in. przeciwko (...) SA, LEX nr 3183143) stwierdził, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103). W konsekwencji stwierdził, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (pkt. 5 sentencji). Należy przy tym podkreślić, że ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego warunku umownego w rozumieniu art. 4 tej dyrektywy nie spoczywa na konsumencie, ale na banku (pkt. 4 sentencji). Z tych względów kredytodawca musi kredytobiorcy obowiązkowo przedstawić możliwe zmiany kursów walut i realne ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. Ze spornej umowy nie wynikają w ogóle zastrzeżenia (kryteria), że kurs walut z własnych tabel banku miał być rynkowy, czy rozsądny (sprawiedliwy). Irrelewantna w tym kontekście jest ewentualna praktyka pozwanego i faktyczne działania przy tworzeniu tabel kursowych, gdyż takie zachowania nie wynikały z treści umowy i - jako wynikające ze swobodnej decyzji kredytodawcy - mogły być w każdej chwili dowolnie zmienione. Ponadto, jak akcentuje Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu, uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej, stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę jak również mógł oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria wypływające dla niego z umowy konsekwencje ekonomiczne, a w szczególności całkowity koszt kredytu (por. wyroki (...): z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20, z dnia22 lutego 2018 r. w sprawie C – 126/17), a poza sporem pozostaje, że w niniejszej sprawie sytuacja taka nie zachodziła, gdyż zgodnie z postanowieniami umowy stron ustalanie kursu (...) przy indeksowaniu kwoty kredytu i rat do spłaty pozostawione zostało arbitralnej decyzji kredytodawcy, bez ujawniania szczegółów algorytmu kontrahentom. Oceny tej nie zmienia treść art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe. Przepis ten przewiduje tzw. ogólny obowiązek informacyjny banków, dotyczący ogłaszania przez bank informacji w nim wymienionych, w szczególności dotyczących stosowanych stawek oprocentowania, czy kursów walutowych. Z powołanej normy nie wynika jednak wcale, w jaki sposób i w oparciu o jakie parametry owe tabele kursowe są konstruowane. Tego rodzaju okoliczności nie sposób także wywieść w drodze wykładni umowy lub odesłania z art. 56 k.c., czyli w świetle zasad współżycia społecznego lub ustalonych zwyczajów (art. 5 k.c.) . Przypomnieć należy, że oceny przesłanek z art.
dokonuje się na datę zawarcia umowy, a nie przez pryzmat jej wykonywania przez bank. Zamierzonych skutków procesowych nie może także wywołać próba skonstruowania niejako nowej umowy z odwołaniem do art. 65 § 1 i 2 k.c., w szczególności poprzez ukształtowanie tego stosunku jako umowy o kredyt oprocentowany jak dla kredytów złotówkowych, czyli z uwzględnieniem stawki oprocentowania opartej na WIBOR. Wyeliminowanie z klauzuli indeksacyjnej samego mechanizmu ustalania kursu waluty, przy braku przepisów dyspozytywnych powoduje niemożność jej wykonania. Sposób ustalania kursu waluty na potrzeby przeliczeń walutowych jest koniecznym elementem mechanizmu indeksacji walutowej. Bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia dotyczące waloryzacji - wywrzeć skutku (por. wyroki SN: z dnia 30 września 2020 r. , I CSK 556/18, LEX; z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18. LEX). W tym stanie rzeczy w pełni uprawnione pozostaje stanowisko Sądu pierwszej instancji o bezskuteczności klauzul indeksacyjnych w całości. Brak jest podstaw do uzupełnienia umowy z odwołaniem do przepisów o charakterze ogólnym, to jest art. 56 k.c. i art. 354 k.c. Oznacza to, że skarżący nietrafnie zarzuca Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego w postaci art. 56 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c. i art. 354 § 1 i 2 k.c. w połączeniu ze wskazywanymi przez apelującego postanowieniami umowy i Regulaminu. Przepisem dyspozytywnym w opisanym wyżej rozumieniu nie jest także art. 69 ustawy Prawo Bankowe. W szczególności wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984) nie spowodowało ex lege skutku w postaci modyfikacji treści zawartych przez strony umów, który należało uwzględnić przy ocenie ewentualnej abuzywności ich postanowień. Przede wszystkim z art. 4 powołanej ustawy jasno wynika, że w przypadku umów kredytu zawartych przed dniem jej wejścia w życie nowe regulacje mają zastosowanie w części jeszcze niespłaconej. Powołana ustawa nie stanowiła podstawy zawarcia umowy stron, ani też nie ma zastosowania do rozliczeń stron w części już wykonanej. W judykaturze zgodnie przyjmuje się ponadto, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a w brzmieniu ustalonym powołaną ustawą nowelizacyjną ma charakter dyspozytywny. W odniesieniu do kredytów w niespłaconej części art. 4 noweli daje podstawę do żądania wprowadzenia do umowy konkretnych zasad dokonywania przeliczeń, co przesądza o tym, że stosunek prawny nie jest uzupełniany w tym zakresie z mocy prawa (vide uzasadnienie wyroku SN z dnia 19 marca 2015r. w sprawie IV CSK 362/14, LEX). Strony nie dokonały następczo zmiany zawartej umowy poprzez wprowadzenie przejrzystych, uwzględniających interesy obu stron umowy, zasad ustalania waloryzacji pozostałej do spłaty części kredytu. Zauważyć należy, że tzw. ustawa antyspreadowa nie może mieć co do zasady żadnego wpływu na zasadność roszczeń i zarzutów opartych na art.
k.c., a tym bardziej nie może pozbawiać konsumenta interesu prawnego w żądaniu ustalenia abuzywności kwestionowanych postanowień umownych. Przepisem dyspozytywnym, w przedstawionym wyżej rozumieniu, nie jest także art. 358 § 1 i 2 k.c., ani tym bardziej art. 24 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim, do których strona pozwana również odwołuje się w zarzutach apelacji. Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997r. o Narodowym Banku Polskim w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy nie zawierała regulacji, które dotyczyłyby sposobu wykonania zobowiązań w stosunkach cywilnych. Przepis art. 24 ustawy statuował wyłącznie uprawnienie NBP do ustalania kursów walut obcych, przy czym zgodnie z uchwałą nr 51/2002 Zarządu NBP z dnia 23 września 2002 r. w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut w odniesieniu do franka szwajcarskiego ustalany był kurs średni, kurs kupna i kurs sprzedaży. W obowiązującym w dacie zawarcia umowy porządku prawnym brak było odpowiednika art. 358 § 2 k.c. w obecnym brzmieniu, gdyż ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009r. na podstawie nowelizacji kodeksu cywilnego z dnia 23 października 2008 r. (Dz. U. Nr 228, poz. 1506). Nie może być zatem miarodajny dla określenia treści zobowiązania wynikającego z umów zawartych przed tą datą. W ocenie Sądu Apelacyjnego, odmiennych reguł intertemporalnych nie można wyprowadzić z art. L ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. przepisy wprowadzające Kodeks cywilny. Powołana norma wprowadza regułę, zgodnie z którą do istniejących już zobowiązań z umów kontraktacji, najmu, dzierżawy, rachunku bankowego, ubezpieczenia, renty lub dożywocia stosuje się z dniem wejścia w życie kodeksu cywilnego przepisy tego kodeksu. Pomijając już fakt, że w przepisie tym wśród stosunków umownych nie wskazano umowy kredytu czy choćby pożyczki, to norma ta dotyczy zobowiązań umownych nawiązanych przed wejściem w życie kodeksu cywilnego, co w niniejszej sprawie na pewno nie miało miejsca. Odmiennej reguły intertemporalnej nie można wyprowadzić także z art. XLIX przepisów wprowadzających kodeks cywilny. Ta z kolei norma w § 1 wprowadza regułę, w świetle której do zobowiązań, które powstały przed dniem wejścia w życie kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy tego kodeksu, jeżeli chodzi o skutki prawne zdarzeń, które nastąpiły po dniu wejścia kodeksu w życie, a które nie są związane z istotą stosunku prawnego. Dlatego też nie jest możliwe wykorzystanie powyższej reguły intertemporalnej do zastosowania przepisu art. 358 § 2 k.c. dla określenia wysokości świadczeń głównych z umowy kredytu stron w rozpatrywanej sprawie. Dodatkowo analizowany przepis stanowi element regulacji dotyczącej spełnienia przez dłużnika świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Tymczasem w realiach sporu zasadnicze świadczenie strony pozwanej, to jest suma kredytu zostało wyrażone oraz spełnione w walucie polskiej i w tej walucie przez długi okres spełniane były świadczenia powodów. Nie jest to zatem sytuacja, do której zastosowanie znajduje przepis art. 358 § 1 k.c. Na koniec wreszcie wypada zauważyć, że przepis art. 358 k.c. został umieszczony w Tytule I Przepisy ogólne, a zatem dotyczy wszelkich umów zawieranych między różnymi podmiotami. Wydaje się zatem, iż nie działa w stosunku do niego domniemanie płynące z motywu 13 dyrektywy nr 93/13/EWG, dotyczące wyłącznie przepisów ustawowych i wykonawczych, które bezpośrednio lub pośrednio ustalają warunki umów konsumenckich. Odnosząc się do natomiast do zarzutów art.
k.c. i art. 385 2 k.c. poprzez uznanie abuzywności spornych postanowień mimo braku do tego przesłanek wskazać należy, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy . Sąd Rejonowy nie naruszył również wskazanych w apelacji przepisów kodeksu cywilnego oraz przepisów Dyrektywy 93/13/EWG dokonując uznania zawartej przez strony umowy kredytu za nieważną w całości jako konsekwencji stwierdzenia abuzywności istotnych postanowień umownych, bez których kontynuacja umowy stała się niemożliwa. Zarzut naruszenia przepisu art. 189 k.p.c. jest bezzasadny. Samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Podzielić należy stanowisko Sądu Apelacyjnego w Łodzi w wyroku z 13 stycznia 2021 r. (I ACa 973/20) że w takiej sytuacji procesowej najlepszą drogą do rozstrzygnięcia sporu zawisłego między stronami było wytoczenie powództwa o ustalenie, albowiem jedynie wyrok wprost odnoszący się w sentencji do przeciwstawnych stanowisk stron o ważności lub nieważności umowy kredytowej prowadzi do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy umowa kredytowa wiąże powodów, a jeżeli tak, to w jakim zakresie i na jakich warunkach powinni ją wykonywać. Usunięcie wszelkich niepewności związanych z wykonywaniem świadczenia na rzecz banku (wysokości rat, sposobu rozliczenia kredytu) jest możliwe jedynie za pomocą powództwa o ustalenie. Dopóki strony wiąże umowa kredytowa, powodowie nie mogą domagać się przeliczenia kredytu na złotówki czy rozliczenia umowy, a jedynie ustalenie czy zaskarżona umowa jest nieważna (bezskuteczna), bądź określone postanowienia umowne nie wiążą stron, pozwoli na zaktualizowanie żądań. Bezzasadny pozostaje zarzut naruszenia przepisów art. 481 k.c. w związku z art. 455 k.c. Roszczenie powodów oparte na przepisach art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. powstało z chwilą, kiedy brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a wobec jego bezterminowego charakteru – wymagalność określona została na podstawie art. 455 k.c. N. świadczenia na wezwanie powodów pozwany bank pozostawał w opóźnieniu, stąd zasądzenie żądanych kwot wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od daty wskazanej w pozwie było uzasadnione. Zarzut naruszenia przepisu art. 30 ust. 2 pkt 1 i 2 w związku z art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy o rachunkowości jest oczywiście bezzasadny albowiem przepisy tej ustawy nie mają zastosowania w realiach przedmiotowej sprawie. Bezzasadnie apelujący zarzuca także naruszenie przepisu art. 5 k.c. Nadużycia prawa skarżący upatruje w zastosowaniu sankcji nieproporcjonalnej do zarzucanego naruszenia i nadużyciu przez powodów uprawnień przyznanych im jako konsumentom. Skarżący zapomina, że to jego działania doprowadziły do ukształtowania łączącego strony stosunku prawnego. Nadużycia dopuścił się bank a nie konsumenci, który wykorzystując swoją przewagę negocjacyjną narzucił konsumentom niezrozumiałą dla nich umowę. Bezzasadny jest zarzut naruszenia przepisów art. 496 k.c. w związku z art. 497 k.c. , w kontekście zarzutu zatrzymania, który pozwany zgłosił już w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Jak wynika z art. 496 k.c., prawo zatrzymania może znaleźć zastosowanie wyłącznie przy umowach wzajemnych. Sąd Okręgowy rozpoznający niniejszą sprawę stoi na stanowisku, że umowa kredytu nie stanowi umowy wzajemnej, a zwłaszcza nie ma takiego charakteru umowa tzw. kredytu frankowego, zatem nie mają do niej zastosowania przepisy art. 496 i 497 k.c. przewidujące możliwość skorzystania z prawa zatrzymania w stosunkach wzajemnych. Oprocentowanie przewidziane w umowie również nie przesądza o charakterze wzajemnym umowy pożyczki. W tym kontekście istotne wydaje się orzeczenie Sądu Najwyższego (wyrok SN z 28.06.2002r., I CKN 378/0111), w którym przyjęto, że analogiczne aspekty przemawiające za brakiem wzajemności umowy pożyczki przemawiają za brakiem charakteru wzajemnego umowy kredytu. Z uwagi na skutecznie zgłoszony w postępowaniu apelacyjnym zarzut potrącenia zaskarżony wyrok w części dotyczącej rozstrzygnięcia o świadczeniu pieniężnym podlegał zmianie. Bez wątpienia również pozwany bank spełnił świadczenie nienależne w postaci przekazania powodom kwoty kapitału kredytu. Roszczenie to nie jest przedawnione, gdyż trwała bezskuteczność (nieważność) umowy kredytu, wobec wyrażonego przez powodów braku zgody na dalsze obowiązywanie umowy, zachodzi od daty złożenia pozwanemu reklamacji pisemnie gdzie powodowie powołali się właśnie na nieważność umowy i zażądali zwrotu spełnionego świadczenia. Roszczenie banku, podobnie jak roszczenie powodów, jest roszczeniem, którego termin spełnienia nie jest oznaczony i nie wynika z właściwości zobowiązania, a zatem staje się wymagalne po wezwaniu do jego spełnienia (art. 455 k.c.). Bank stosowne wezwanie zawarł w piśmie z dnia 13 marca 2022 roku wskazując nieprzekraczalny termin zapłaty- trzy dni od doręczenia wezwania , co nastąpiło 14 marca 2022r. Sąd Okręgowy nie podziela stanowiska powodów, że wezwanie do zapłaty jest nieskuteczne, gdyż orzeczenie sądu stwierdzające nieważność umowy kredytu pozostaje jeszcze nieprawomocne. Orzeczenie sądu w sprawie stwierdzenia nieważności umowy kredytu, jako skutku wyeliminowania z tej umowy klauzul umownych uznanych za niedozwolone, nie ma charakteru konstytutywnego, a deklaratoryjny. Skutek w postaci nieważności (bezskuteczności) umowy kredytu powstaje bowiem nie w momencie uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego taką nieważność, a w dacie podjęcia przez powodów wiążącej decyzji co do niezwiązania abuzywnymi postanowieniami umownymi, których eliminacja czyni umowę niemożliwą do realizacji. To kredytobiorcy zatem swoją decyzją kreują ten skutek, a nie orzeczenie sądu. W konsekwencji wezwania powodów do spełnienia świadczenia roszczenie banku stało się wymagalne w zakresie kwoty objętej wezwaniem, czyli kwotę 104943,23 zł . Następnie pismem z dnia 20 marca 2022 roku G. (...) Bank złożył powodom oświadczenie o potrąceniu tej wierzytelności banku z ich wierzytelnością w wysokości 25.675,44 zł. Potrącenia tego bank dokonał w dniu 21 marca 2022 roku, kiedy to powodowie odebrali oświadczenia o potrąceniu. Wobec spełnienia przesłanek potrącenia z art. 498 k.c. i art. 499 k.c. Sąd Okręgowy uwzględnił powyższe przy rozstrzygnięciu sprawy. Z tych względów zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. podlegał zmianie jedynie w punkcie 1. poprzez oddalenie powództwa o zapłatę kwoty 25.675,44 zł, z pozostawieniem zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 25.675,44 zł za okres od dnia 20 lutego 2020r. do dnia 21 marca 2023r. Na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy oddalił apelację w pozostałym zakresie tj. co do punktu 2. , gdzie ustalono nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z zawartej między stronami umowy oraz 4. , gzie orzeczono o kosztach procesu. Uzasadnione było również obciążenie pozwanego kosztami procesu za pierwszą instancję, gdyż powodowie w postępowaniu tym utrzymali się przy wszystkich swoich żądaniach. Za nieuzasadniony sąd uznał podniesiony przez pozwanego zarzut zatrzymania, opierając swe stanowisko w tym zakresie na uznaniu, że umowa kredytu nie stanowi umowy wzajemnej, nie mają zatem do niej zastosowania przepisy art. 496 i 497 k.c. przewidujące możliwość skorzystania z prawa zatrzymania w stosunkach wzajemnych. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. 1Orzeczenie (...) z 29 kwietnia 2021 r., w sprawie C-19/20; 2Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 czerwca 2022 r., w sprawie o sygn. akt II CSKP 364/22;
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.