kc poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, co skutkowało uznaniem, że postanowienia umowne stosowane przez stronę powodową a odnoszące się do prowizji, stanowią klauzule niedozwolone, podczas gdy strona pozwana dobrowolnie dokonała wyboru pożyczkodawcy i wyraziła wolę na zawarcie umowy pożyczki zgodnie z treścią zapisów umowy znajdującej się w aktach sprawy, 3. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 353§1 kc w zw. z art. 65§2 kc poprzez niezastosowanie i pominięcie, że strony mogą kształtować stosunki zobowiązaniowe na podstawie zasady swobody zawierania umów, a w umowach należy brać pod uwagę, jaki był zgodny zamiar stron, 4. naruszenie art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 05.04.1993r w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez dokonanie oceny nieuczciwego charakteru głównego przedmiotu umowy oraz oceny relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian usług. W związku ze zgłoszonymi zarzutami skarżący wniósł o: 1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie dodatkowo:
353 kc w zw. z art. 65§2 kc. Przed przystąpieniem do zarzutów naruszenia prawa materialnego niezbędnym jest poczynienie kilku uwag natury ogólnej dotyczącej w szczególności niedozwolonych klauzul umownych. Z treści art.
kc wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumenta. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest: gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. Artykuł
kc stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Fakt, że konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Zgodnie z art. 385 2 kc oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem dokonywanej oceny. Co za tym idzie spełnienie świadczenia, którego wysokość została określona na podstawie abuzywnych postanowień umownych, nie pozbawia tych postanowień cechy abuzywności ani nie sprawia, że ocena ich abuzywności staje się bezprzedmiotowa. Niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, w związku z czym nie może z niego wynikać żadne zobowiązanie. Świadczenie wynikające z takiego zobowiązania będzie świadczeniem nienależnym. Dodatkowo należy również wspomnieć, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
kc), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (vide uchwała Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Nie ulega również wątpliwości, iż zgodnie z art.
1 k.c., postanowienie niedozwolone nie wiąże konsumenta, a zatem nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu (vide wyrok Sądu Najwyższego z 30 maja 2014 r., III CSK 204/13, niepubl.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2016 r., II CSK 750/15, niepubl.; wyrok Sądu Najwyższego z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018/7-8/79), chyba że konsument następczo udzieli "świadomej, wyraźnej i wolnej zgody" na to postanowienie i w ten sposób jednostronnie przywróci mu skuteczność (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16 i przywołane tam orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej; uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Wynikająca stąd sankcja bezskuteczności dotyczy tylko klauzuli abuzywnej, co jest wyrazem reguły favor contractus i zasady proporcjonalności, a także dążenia do maksymalnej ochrony konsumenta poprzez skuteczne wyeliminowanie wadliwych postanowień umownych przy minimalnej ingerencji w stosunek prawny. Taka kwalifikacja rzeczonej klauzuli co do zasady nie powinna prowadzić do nieważności całej umowy (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z 14 maja 2015 r., II CSK 768/14, OSNC 2015/11/132). Zgodnie z treścią art.
kc postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Postanowienie umowy może zatem zostać uznane za niedozwolone po łącznym spełnieniu wskazanych wyżej przesłanek. W rozumieniu art.
„rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Nie ulega wątpliwości, iż obowiązkiem dowodowym strony powodowej było wykazanie, iż zapisy umowne dotyczące prowizji podlegały indywidualnym uzgodnieniom z pozwanym (art.
Ponieważ strona powodowa w niniejszym procesie dowodu takiego nie przeprowadziła, w pełni możliwym była analiza ich abuzywności pod kątem zaistnienia przesłanek określonych art.
kc, tym bardziej, gdy prowizja nie ma charakteru głównego świadczenia w rozumieniu wskazanego przepisu (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27.10.2021r III CZP 43/20). Brak również dowodów potwierdzających ocenę, iż pozwany kiedykolwiek wyraził zgodę na pozostawienie spornych zapisów w konstrukcji zawartej umowy kredytowej. Zdaniem Sądu II instancji postanowienie umowne kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, wtedy gdy sprzeczność ta rażąco narusza jego interesy. Istotą dobrych obyczajów jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, zaś w stosunkach z konsumentami powinien wyrażać się on informowaniem o wynikających z umowy uprawnieniach, niewykorzystywaniem uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy i jej realizacji, rzetelnym traktowaniu konsumenta jako równorzędnego partnera umowy. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można więc uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Działania te potocznie określa się jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania. Sąd Okręgowy podziela zaś w całej rozciągłości stanowisko Sądu meriti co do abuzywności zapisów umownych dotyczących prowizji, których nie ma potrzeby w tym miejscu przytaczać i uznaje zgłoszone w tym zakresie zarzuty apelacyjne za nieuzasadnione. Podkreślić należy, iż zgodnie z definicją umowną zawartej między stronami umowy kredytu prowizja była pobierana przez kredytodawcę za udzielenie kredytu i miała być kredytowana przez niego (umowa k: 10). Ustawa o kredycie konsumenckim nie definiuje natomiast pojęcia prowizji, wskazując jedynie, iż ma być ona znana kredytobiorcy a więc jak się wydaje zarówno pod względem wysokości jak i podstaw ich pobrania (art. 5 p. 6 lit. „a” ustawy o kredycie konsumenckim). Powszechnie przyjmuje się, iż świadczenie to może mieć dwojaki charakter a więc zarówno wynagrodzenia za udzielenie kredytu, a więc świadczenia ekwiwalentnego do czynności kredytodawcy związanym z udzieleniem kredytu, jak i wyłącznie dodatkowym zyskiem kredytodawcy związanym z udzieleniem kredytu. Zawarta między stronami umowa nie pozwala na jednoznaczną ocenę, jaki charakter miała zastrzeżona prowizja. Z jednej strony wydaje się bowiem, iż miała charakter wynagrodzenia za udzielenie kredytu, jednakże nie określono w umowie z czym jest ona związana a więc za jakie działania kredytodawcy została ona naliczona. Z drugiej strony miała z pewnością charakter dodatkowego zysku, skoro była kredytowana, jak również oprocentowana przez kredytobiorcę. Tak skonstruowana definicja umowna prowizji nie tylko jest niejasna, ale wręcz wprowadza konsumenta w błąd co do swego rzeczywistego charakteru, czyniąc ją sprzeczną w tym zakresie z normą art. 29 ust. 3 ustawy o kredycie konsumenckim. Umowa nie precyzuje również w żaden sposób, za co prowizja miała być pobrana, jeśli uznać by ją za wynagrodzenie związane z udzieleniem kredytu. Biorąc pod uwagę, iż umowa została zawierana za pomocą środków porozumiewania się na odległość, to wydaje się, iż ustalenie prowizji na poziomie 27% udzielonego kredytu za samo tylko wygenerowanie umowy ma charakter rażąco nieproporcjonalnego świadczenia na rzecz kredytodawcy. Jeżeli jednak prowizja miałaby charakter dodatkowego zysku w szczególności ze względu na jej oprocentowanie, to de facto stanowiłoby to obejście przepisów o maksymalnych odsetkach, co również byłoby kategorycznie niedopuszczalne (vide uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 26.10.2021r OSNC 2022/6/57). Ponieważ strona powodowa nie wskazała jaki charakter miała zawarta w umowie prowizja, jak również nie wykazała potencjalnych kosztów, które miałaby pokrywać, powyższe rozważania mogą zamknąć się jedynie na stwierdzeniu, iż zapisy umowne w tym zakresie są niejednoznaczne, łączą w sposób sprzeczny z interesami konsumenta podwójny charakter prowizji w sposób niezrozumiały dla osoby zawierającej umowę. Zapis umowny definiujący prowizję, jak również warunki kredytu mają zatem charakter niedozwolonej klauzuli umownej, albowiem z uwagi na swe niedookreślenie rażąco naruszają prawa konsumenta czyniąc wprowadzenie prowizji sprzecznym zarówno z dobrymi obyczajami, uczciwością kupiecką, ale również zasadami współżycia społecznego. Dodatkowo uznać należy również, iż brak jest jakichkolwiek podstaw do pobierania odsetek również od pozaodsetkowych kosztów kredytu a więc również od prowizji. Słusznie zatem Sąd I instancji uznał, iż postanowienia umowy w tym zakresie nie wiążą kredytobiorcy. Podsumowując tą część rozstrzygnięcia wskazać należy, iż Sąd II instancji stoi na stanowisku – wbrew poglądom wyrażonym przez pozwanego w złożonym środku zaskarżenia w kontekście części zarzutów i wniosków apelacyjnych, iż możliwość samego wyboru innego kredytodawcy, jak również możliwy brak zgody na zawarcie umowy na warunkach jak w umowie z dnia 01 maja 2020 roku, przemawiać miał za tym, iż umowa nie zawiera klauzul niedozwolonych. Samo zawarcie spornej umowy nie było w żaden sposób negocjowane z konsumentem, zaś jej konstrukcja nie powinna zawierać w żadnej mierze klauzul abuzywnych. Trudno zresztą wyobrazić sobie indywidualne negocjacje z pozwanym przy formie zawarcia umowy. Pozwany miał prawo zawrzeć sporny kontrakt na zasadzie swobody zawierania umów, zaś istniejące w nim klauzule niedozwolone mają jedynie ten skutek, iż zawarta umowa dotknięta jest w tym zakresie sankcją bezskuteczności wobec konsumenta. Brak również jakichkolwiek podstaw do uznania, iż samo zawarcie umowy zawierającej klauzule abuzywne sankcjonuje zapisy w tym zakresie pozbawiając kredyt tego rodzaju wadliwości. Powyższe wskazuje również na bezzasadność zarzutów naruszenia zarówno art.
kc jak i art. 353 kc w zw. z art. 65§2 kc. Reasumując apelacja strony powodowej nie miała usprawiedliwionych podstaw i podlegała oddaleniu w całości. Apelacja wywiedziona przez pozwanego jest również nieuzasadniona i podlega oddaleniu w całości. W pierwszej kolejności zwrócić jednak należy uwagę, iż w toku procesu pozwany poza ogólnym zaprzeczeniem wszystkich okoliczności związanych z zawartą umową nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie jakichkolwiek twierdzeń związanych przede wszystkim z zawarciem spornej umowy, jak i uzyskaniem środków finansowych na jej podstawie. Obrona pozwanego nie może zaś polegać zaś tylko i wyłącznie na zaprzeczaniu i kwestionowaniu twierdzeń i dowodów przedstawionych przez powoda, ale również na przedstawieniu własnych zarzutów i dowodów na ich poparcie. Samo kwestionowanie i zaprzeczenia okolicznościom faktycznym sprawy, niezależnie od ilości zgłoszonych zastrzeżeń natury prawnej nie jest wystarczające do uznania, iż w sprawie pozwany podjął de facto skuteczną obronę procesową, co będzie miało również znaczenie przy rozpoznaniu poszczególnych zarzutów apelacyjnych. Jak już wskazano na wstępie rozważań prawnych Sąd Okręgowy podziela w pełni i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji, jak również przeprowadzoną w sprawie ocenę dowodów. Za bezzasadne Sąd II instancji uznał zarzuty naruszenia prawa procesowego tj. art. 233§1 kpc powiązane zarówno z naruszeniem art. 720 kc jak i art. 5 p. 17 ustawy o kredycie konsumenckim. Ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd I instancji ma charakter wszechstronny, zgodny z zasadami logiki, doświadczenia życiowego, a więc zachowuje w pełni walor swobodności w rozumieniu art. 233§1 kpc. W myśl art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ramy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNP 2000/17/655). Naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów ma zatem miejsce wtedy, gdy sąd pierwszej instancji dopuścił się w ramach oceny dowodów błędów logicznych, wewnętrznych sprzeczności czy braków czyniących ją niepełną. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest zaś wystarczające tylko przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie. Prawidłowe postawienie zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów nie może polegać więc tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, opartej na własnej ocenie dowodów. Konieczne jest bowiem wykazanie, że określone w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wynik sprawy albo, że sąd pominął istotne dla sprawy dowody przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy (tak orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 16 grudnia 2005 roku, III CK 314/05, LEX nr 172176; z dnia 18 czerwca 2004 roku, II CK 369/03, LEX nr 174131; z dnia 15 kwietnia 2004 roku, IV CK 274/03, LEX nr 164852; z dnia 25 listopada 2003 roku, II CK 293/02, LEX nr 151622, Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 08.07.2021r I AGa 315/19 niepubl.). Podkreślić należy, iż strona powodowa przedłożyła zarówno umowę pożyczki, jak i dowód wypłaty środków finansowych na rzecz pozwanego. Jak słusznie ustalił Sąd I instancji pozwany dokonał również częściowej spłaty zaciągniętego kredytu. Dodatkowo pozwany złożył oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Trudno na podstawie tych okoliczności faktycznych uznać, aby pozwany nie zawarł ze stroną powodową umowy kredytu. Zastrzeżenia apelacji, podobnie jak zarzuty zgłaszane przed Sądem I instancji, są gołosłowne, nie mają poparcia w materiale dowodowym sprawy i stanowią jedynie polemikę z prawidłową ocena dowodów Sądu Rejonowego. W toku procesu pozwany nie przedstawił chociażby jednego środka dowodowego, który mógłby podważyć w jakikolwiek sposób słuszne ustalenia faktyczne Sądu I instancji opierając się jedynie na zaprzeczaniu faktom i dowodom przedstawianym przez stronę powodową. Oczekiwanie obecnie ze strony apelanta, iż materiał dowodowy sprawy miałby być oceniony inaczej zmierza właśnie do dowolnej oceny dowodów w sprawie, które co istotne zostały zaprezentowane jedynie przez stronę powodową. Apelujący również w apelacji starał się bezskutecznie forsować tezę o braku zawarcia umowy przez pozwanego, czemu faktycznie zaprzeczył własnymi działaniami spłacając część kredytu, jak i chcąc uzyskać sankcję kredytu darmowego. Stwierdzić również należy, iż sam ewentualny brak przekazania pozwanemu egzemplarza umowy kategorycznie nie mógł być dowodem braku jej zawarcia. Zarzuty dotyczące naruszenia art. 233 kpc w zw. z art. 720 kc i art. 5 p. 17 ustawy o kredycie konsumenckim nie mają zatem żadnego uzasadnienia. Nie ma racji skarżący wskazując na naruszenie normy art. 29 ustawy o kredycie konsumenckim w zw. z art. 78 kc, albowiem sporna umowa została zawarta za pośrednictwem środków porozumiewania się na odległość (art. 15 ust. 1) a więc innej formie dopuszczalnej normą art. 29 ust. 1. Jej formę reguluje zatem art. 78 1§1 kc, zaś oświadczenia złożone w tej formie są równoznaczne ze złożeniem ich w formie pisemnej (§2). Uzyskanie środków finansowych przez pozwanego oraz ich częściowa spłata w pełni potwierdzały zatem, iż umowa ta została zawarta pomimo braku przedstawienia dowodu „na piśmie” złożenia pod nią podpisu pozwanego w formie kwalifikowanego podpisu elektronicznego. Również i ten zarzut nie jest trafny. Nie ma racji skarżący powołując się na naruszenie norm art. 321 kpc w zw. z art. 58 kc i art. 353 1 kc. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż Sąd I instancji rzeczywiście uznał, iż postanowienie umowne jest nieważne, jednakże nie ma podstaw, aby ten pogląd zaaprobować. Zdaniem Sądu II instancji w składzie rozpoznającym apelację zapis umowny dotyczący prowizji jako mający charakter niedozwolonej klauzuli umownej jest bezskuteczny i nie wiąże konsumenta, co oznacza konieczność analizy zapisów umownych bez danego postanowienia. Brak jednak podstaw do uznania, iż klauzula ta jest nieważna. Nie ma natomiast podstaw do uznania, iż bezskuteczność przedmiotowych postanowień czyni całą umowę kredytu nieważną. Umowa kredyty ma bowiem nadal charakter odpłatny, skoro w mocy pozostają odsetki umowne zastrzeżone od kapitału, które bezspornie stanowią wynagrodzenie kredytodawcy za udzielenie kredytu (vide wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach z dnia 27.12.2018r I Ca 512/18). Nie ulega wątpliwości, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy, co mogłoby prowadzić do stwierdzenia nieważności całego kontraktu (tak też Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 15.12.2021r, V ACa 381/20 niepubl.). Taka sytuacja nie zachodzi jednak w niniejszej sprawie, gdy sankcją bezskuteczności dotknięte są wyłącznie postanowienia umowne dotyczące prowizji. Brak zatem jakichkolwiek podstaw do uznania, iż rozstrzygając spór Sąd orzekł niezgodnie ze zgłoszonym żądaniem czym naruszyłby normę art. 321 kpc. Skoro brak podstaw do uznania, aby zawartą między stronami umowę kredytu objąć sankcją nieważności wszystkich jej postanowień, to nie ma podstaw do uwzględnienia tak sformułowanego zarzutu naruszenia normy art. 321 kpc w zw. z art. 720 kc. Nieuzasadnione są również zarzuty naruszenia art. 58§1 i 3 kc w zw. z art. 5 p. 7 i 12, art. 25 ust. 1 p. 1, art. 54 ust. 1 i 2, art. 30 ust. 1 p. 7 i art. 47 ustawy o kredycie konsumenckim w zw. z art. 353 1 i art. 353 2 kc w zw. z art. 720 kc, art. 395 kc i art. 481 kc w zw. z art. 316§1 kpc i art. 321§1 kpc. Wbrew stanowisku skarżącego Sąd I instancji dostrzegł kwestię stwierdzenia bezskuteczności postanowienia umownego dotyczącego prowizji jak również jej oprocentowanie w postanowieniach umownych, które uznać należało za nieuzasadnione. Zapisy umowy dotyczące należności głównej w postaci kapitału nie budziły zaś wątpliwości. Odsetki umowne co do zasady winny być natomiast oczywiście wyliczane wyłącznie od kwoty kapitału nie zaś od prowizji, gdyż prowadziłoby to do obejścia przepisów o odsetkach maksymalnych (art. 481§2 1 kc). Nie ma zatem podstaw do uznania, iż w całości zapisy umowne dotyczące odsetek należało objąć sankcją bezskuteczności, a tylko wówczas możliwym byłoby rozważenie nieważności całej umowy kredytu. Bezskuteczność zapisów jest bowiem ograniczona wyłącznie do zastrzeżeń odsetek od prowizji i w tej części świadczenie to dochodzone przez powoda ma charakter nienależny. Sąd rozstrzygając sprawę zasądził jednak należność główną w postaci kapitału zmniejszoną o wpłaty dokonane przez pozwanego, jak również skapitalizowane odsetki wyłącznie od niespłaconego kapitału. Nie ma zatem podstaw do uznania, iż takiego rozstrzygniecie sprawy naruszałoby normę art. 321§1 kpc. Na koniec stwierdzić należy, że także zarzuty naruszenia art. 720 kc w zw. z art. 723, art. 354, art. 450 i art. 455 kc oraz art. 316§1 kpc w zw. z art. 233 kpc i art. 6 kc w zakresie uznania przez Sąd I instancji skuteczności wypowiedzenia umowy kredytu nie są uzasadnione. Jak słusznie ustalił Sąd Rejonowy oświadczenie powoda o wypowiedzeniu umowy pożyczki zostało nadane w dniu 19 listopada 2020 roku i doręczone w dniu 23 listopada 2020 roku. biorąc pod uwagę wpłaty dokonane przez pozwanego, przy czym ostatnią z dnia 17 lipca 2020 roku to na datę doręczenia przedmiotowego oświadczenia zaległość kredytobiorcy w spłatach obejmowała już dwie pełne raty kredytu obejmujące kapitał główny i odsetki (rozdział 9 p. 3 umowy k: 10 odwrót), co w pełni uprawniało powoda do wypowiedzenia spornej umowy. Sam zatem fakt, iż w ramach zadłużenia pozwanego uwzględniono również niedozwolone klauzule umowne w postaci prowizji oraz odsetek od tego świadczenia miałby znaczenie wyłącznie w sytuacji gdyby pozwany faktycznie uiszczał raty kredytu z pominięciem tych kosztów, co nie miało przecież miejsca. Nawet zatem przyjmując abuzywność zakwestionowanych postanowień umownych, oświadczenie kredytodawcy było w pełni prawidłowe, gdyż obejmowało brak płatności dwóch pełnych rat kredytu w zakresie tych należności, co do których zawarta umowa nadal obowiązywała. Również tak skonstruowany zarzut apelacyjny nie może zatem zostać uwzględniony. Reasumując również apelacja pozwanego była pozbawiona usprawiedliwionych podstaw i podlegała oddaleniu z mocy art. 385 kpc. Biorąc pod uwagę bezzasadność wszystkich zgłoszonych przez strony zarzutów apelacyjnych Sąd Okręgowy oddalił oba wniesione środki zaskarżenia jako bezzasadne.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.