Sygn. akt III Ca 952/22 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 25 lutego 2022 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi po rozpoznaniu sprawy z powództwa R. N. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w C
§ 1k.c.
w wyjątkowych przypadkach sąd może, po rozważeniu interesów stron, nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, jeżeli wymagają tego względy słuszności. Natomiast na podstawie art.
§ 2k.c.
korzystając z uprawnienia, o którym mowa w § 1, sąd powinien rozważyć w szczególności długość terminu przedawnienia, długość okresu od upływu terminu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia, charakter okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego, w tym wpływ zachowania zobowiązanego na opóźnienie uprawnionego w dochodzeniu roszczenia. Termin przedawnienia w niniejszej sprawie wynosi trzy lata, nie można go więc uznać za krótki. Bieg terminu przedawnienia upłynął z końcem roku 2019 r. (jedynie w najkorzystniejszym podejściu do ustalenia momentu powzięcia przez powoda wiedzy o osobie zobowiązanie do naprawienia szkody można przyjąć, że z końcem 2020 r. Pozew w niniejszej sprawie został wniesiony 23 marca 2021 r. , choć już w mailu z 17 listopada 2020 r. pozwany jasno i jednoznacznie odmówił naprawienia przedmiotowej szkody. W ocenie Sądu prawie półtoraroczne (a w przypadku najkorzystniejszym dla powoda: paromiesięczne) opóźnienie w podjęciu działania mogącego prowadzić do przerwania biegu przedawnienia jest opóźnieniem bardzo znacznym. Podkreślić należy, że wzywając pozwaną pismem z dnia 20 marca 2017 r. do naprawy szkody wynikłej na skutek zalania, powód działał przez profesjonalnego pełnomocnika w osobie radcy prawnego. O ile od powoda nie można wymagać wiedzy co do przepisów dotyczących przedawnienia, to już od radcy prawnego należy oczekiwać profesjonalizmu i spodziewać się znajomości przepisów regulujących terminy przedawnienia. W związku z udzieleniem pełnomocnictwa radcy prawnemu nie można uznać, że powód w relacji z pozwanym przedsiębiorącą, profesjonalnym podmiotem działającym w obrocie, był słabszą stroną, wymagającą szczególnej ochrony przed skutkami upływu terminu przedawnienia. Skoro powód powierzył już w 2017 r. reprezentowanie swoich interesów profesjonaliście, to nie sposób przyjąć nadużycia prawa w korzystaniu przez pozwanego przedsiębiorcę z zarzutu przedawnienia. Jeśli pozwana nie naprawiła szkody po wezwaniu jej do tego w marcu 2017 r., to powód dysponował jeszcze ponad dwuletnim terminem na to, aby wystąpić z pozwem. W ocenie Sądu nic nie stało na przeszkodzie dochodzeniu roszczenia przed upływem terminu przedawnienia. Prawidłowo dbająca o swoje interesy osoba, w momencie zbliżającego się upływu trzyletniego terminu przedawnienia, powinna wystąpić z pozwem, a nie nadal oczekiwać, że pozwany spełni świadczenie, skoro do tej pory tego nie uczynił. Poza tym Sąd dostrzega brak należytej staranności samego powoda w podejmowaniu działań zmierzających do uzyskania świadczenia od pozwanej, wyłaniający się z korespondencji prowadzonej przez powoda z pozwaną spółką. Podejmowane były próby umówienia w kwietniu 2017 r. spotkania w celu omówienia roszczeń powoda. Do takiego spotkania wówczas nie doszło, a powód nie przeczył twierdzeniu pozwanego, że to on nie skorzystał z tej inicjatywy. Z niczego nie wynika, że powód dążył do spotkania w najszybciej możliwym terminie, że chciał w ogóle spotkać się w celu omówienia zaistniałej sytuacji. Z korespondencji mailowej z pozwaną ujawniają się okresy, kiedy powód nie podejmował żadnych działań w kierunku uzyskania jakiś środków w związku ze zniszczonymi rzeczami. Brak jest korespondencji w okresie od lipca 2019 r. do lutego 2020 r. Na prośbę pracownika pozwanej z lutego 2020 r. o przesłanie w jednym e-mailu wszystkich rachunków, za które powód chciał odzyskać pieniądze, powód nie odpowiedział. Kolejna korespondencja pojawia się dopiero po kilku miesiącach, w październiku 2020 r. Dopiero od jesieni 2020 r., a więc po czterech latach od wystąpienia szkody, korespondencja między stronami zaczyna być regularna. Widać więc wyraźnie, że są okresy kilkumiesięczne, kiedy to powód nie podejmował czynności zmierzających do realizacji wierzytelności. W materiale dowodowym brak także dowodu na to, aby pozwany zwodził powoda obietnicą spełnienia świadczenia, co mogłoby usprawiedliwiać długie oczekiwanie powoda. Mając na względzie powyższe Sąd uznał, że nie zachodziły jakiekolwiek wyjątkowe okoliczności, które przemawiałby za tym, aby nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia. W konsekwencji powództwo należało oddalić z powodu upływu terminu przedawnienia. O kosztach procesu orzeczono w oparciu o art. 98 k.p.c. Na koszty procesu po stronie pozwanej złożyło się 900 zł wynagrodzenia pełnomocnika (§ 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie; Dz. U. z 2015 r. poz. 1800). Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c., od kwoty zasądzonej tytułem kosztów postępowania należą się odsetki w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, do dnia zapłaty. Powódka wprawdzie wnosiła o zasądzenie zwrotu kosztów procesu wraz z kosztami zastępstwa procesowego wg norm przepisanych wraz ustawowymi z odsetkami za opóźnienie, ale odsetki od przyznanego zwrotu kosztów procesu należą się z mocy ustawy obok samego zwrotu, w związku z tym nie było potrzeby odrębnego rozstrzygnięcia o ich przyznaniu i w sentencji orzeczenia wystarczyło jedynie samo rozstrzygnięcie o przyznaniu zwrotu kosztów procesu, a razie potrzeby może je naliczyć komornik (tak też Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 27 sierpnia 2020 r., IV CSK 218/20, L.). Apelację od powyższego rozstrzygnięcia złożył powód, zaskarżył je w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił : I. naruszenie przepisów prawa procesowego mające istotny wpływ na wynik sprawy: a.) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego oraz dokonanie jego oceny z naruszeniem zasad logiki oraz doświadczenia życiowego polegającego na przyjęciu, że w przedmiotowej sprawnie nie doszło do uznania długu przez pozwanego a tym samym do przerwania biegu terminu przedawnienia, co skutkowało oddaleniem powództwa; b.) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów polegające na dokonaniu jednostronnej oceny materiału dowodowego i braku oceny wpływu zachowania pozwanego na proces dochodzenia roszczenia przez powoda, co skutkowało uznaniem, iż w sprawie nie zachodzą szczególne okoliczności uzasadniające nieuwzględnianie zarzutu przedawnienia podczas gdy pełna ocena materiału dowodowego prowadzi do wniosków, przeciwnych; II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: a. art.
§ 2k.c.
poprzez jego błędną wykładnię i nieuwzględnienie w ocenie spełnienia przesłanek określonych w ww. przepisie, zachowania obu stron a jedynie zachowania powoda; b. art. 5 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, iż nie zachodzą podstawy do nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia na podstawie zasady słuszności. Mając na względzie powyższe, wnosił o:
- zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie na rzecz powoda kwoty 4.035 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, płatnymi od dnia 24 grudnia 2020 r. do dnia zapłaty,
- ponowne rozstrzygniecie o kosztach postępowania przed Sądem 1 instancji,
- zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Pozwany w odpowiedzi na apelację wnosił o jej oddalenie i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelacja okazała się zasadna i skutkowała zmianą zaskarżonego orzeczenia. W pierwszej kolejności należało stwierdzić, że przedmiotowa sprawa była rozpoznawana w postępowaniu uproszczonym i z tego względu, zgodnie z przepisem art. 505 13 § 2 k.p.c., uzasadnienie wyroku sądu odwoławczego powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Nadto, uproszczenie procedowania znalazło także swój wyraz w przyjęciu modelu "apelacji uproszczonej" jako środka prawnego zabezpieczającego zbadanie legalności rozstrzygnięcia sądu pierwszej instancji. Stosownie do art. 505 9 § 11 k.p.c. apelację można oprzeć na zarzutach naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy. Na wstępie należy wskazać, że ustalenia faktyczne Sądu I instancji, są nie pełne, bowiem w nich pominięto, że powód wielokrotnie dzwonił do pozwanego i gdy pracownik pozwanego A. S. oglądał zalane mieszkanie i meble, robił zdjęcia, to powód był zapewniany, że wszystko będzie naprawione, takie też zapewnienia otrzymywał podczas rozmów telefonicznych. Ponadto pismo powoda wzywające pozwanego do naprawienia szkody, gdzie wskazywał, że na skutek zalania doszło miedzy innymi do uszkodzenia oświetlenia, łóżka, materaca zostało wystosowane w marcu 2017 roku, zaś zapewnienia ze strony pracownika pozwanego o naprawieniu wszystkiego były późniejsze. Ponadto na spotkaniu z panią prezes pozwanej spółki czyli osobą władną do podejmowania decyzji w imieniu spółki w 2018 roku powód nie uzyskał jasnej informacji, że pozwany w całości nie naprawi szkody, czyli nie zapłaci za wyminę lampy, łózka i materaca pomimo, że uprzednio takie roszczenia rok wcześniej powód zgłosił i były one znane pozwanemu. Takie zachowanie pozwanego, który od pierwszego zgłoszenia w 2016 roku do daty naprawy zalanego pomieszczenia i zlikwidowania przecieku w 2019 roku świadczy o celowym przedłużania postępowania reklamacyjnego i działaniu na zwłokę. Tym samym okazał się zasadny zarzut naruszenia art. 233§1 k.p.c. poprzez niewszechstronną, wybiórczą i fragmentaryczną ocenę materiału dowodowego, co skutkowało ogólną błędną oceną dowodów i pominięciem okoliczności mających istotne znaczenie dla odpowiedzialności pozwanego, bowiem zdaniem Sądu Okręgowego doszło do uznania niewłaściwego długu przez pozwanego. Co prawda Sąd I instancji uwypuklił okresy bezczynności powoda, to jednak nie można zapomnieć, że po jednej stronie mamy konsumenta a po drugiej profesjonalnie działający podmiot na rynku budowy nieruchomości, który podejmuje pozorne działania zmierzające do usunięcia wady w budowie i naprawienia szkody i przeciąga je w czasie, bowiem naprawa nastąpiła dopiero po trzech latach od zgłoszenia. W pozostałym zakresie ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy, Sąd odwoławczy przyjął za własne. Pominięcie przez Sąd Rejonowy istotnych powyżej dodatkowo ustalonych okoliczności spowodowało błędne zastosowanie przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego. Nietrafnie Sąd I instancji uznał, że nie doszło do przerwania biegu przedawnienia na skutek uznania niewłaściwego długu. Trzeba bowiem wskazać, że bieg przedawnienia zostaje przerwany w drodze uznania roszczenia przez dłużnika. Uznanie takie może przybrać dwojaką postać: właściwą – umowy między uprawnionym a zobowiązanym, lub niewłaściwą – oświadczenia wiedzy zobowiązanego. Dla swej ważności uznanie właściwe, co do zasady, nie wymaga zachowania formy szczególnej. Skuteczność uznania niewłaściwego nie jest zaś uzależniona nawet od posiadania przez dłużnika zamiaru wywołania skutku w postaci przerwania biegu przedawnienia. Takie uznanie nie może zostać odwołane ani cofnięte. Z technicznego punktu widzenia może przybrać formę wypowiedzi albo innego działania. Istotne jest, aby zachowanie zobowiązanego uzasadniało przekonanie wierzyciela, że dłużnik ma świadomość istnienia obowiązku, a co za tym idzie – oczekiwanie uprawnionego, że świadczenie zostanie przez niego spełnione. Z tego względu przyjmuje się, że oświadczenie wiedzy zobowiązanego musi w sposób zamierzony dotrzeć do uprawnionego. Uznanie roszczenia w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 2 k.c. występuje w każdym wypadku wyraźnego oświadczenia woli lub też innego jednoznacznego zachowania się dłużnika wobec wierzyciela, z którego wynika, że dłużnik uważa roszczenie za istniejące. Uznanie nie wymaga zachowania szczególnej formy prawnej, co oznacza, że może być dokonane w każdej formie, nie tylko w sposób wyraźny. Może to być zatem również taka czynność dłużnika, z której wynika, że jest on świadomy istnienia długu, przy czym istotne jest, aby zachowanie dłużnika dotyczyło jednoznacznie skonkretyzowanego, skierowanego przeciwko niemu roszczenia. Jeżeli przedmiot roszczenia jest podzielny, uznanie (właściwe i niewłaściwe) może dotyczyć całego roszczenia albo jego części. Nie można przy tym pominąć, że jeżeli dochodzi do uznania niewłaściwego, to nie musi zostać wskazana wprost ani podstawa prawna, ani wysokość uznawanego roszczenia. Skoro uznanie może nastąpić w sposób dorozumiany, czy przez czynności konkludentne, to z natury rzeczy nie musi dojść do złożenia oświadczenia co do wysokości uznawanego długu. Jak przy tym podkreśla się w orzecznictwie, o uznaniu niewłaściwym, przerywającym bieg przedawnienia w myśl art. 123 § 1 pkt 2 k.c., można mówić dopiero wtedy, gdy łącznie spełnione są dwie niezależne przesłanki: zobowiązany oświadczył, że jest dłużnikiem, a uprawniony powziął przy tej okazji uzasadnione przekonanie, że dłużnik świadczenie spełni. Można zatem przyjąć, że uznanie niewłaściwe polega na tym, iż chociaż dłużnik nie składa wyraźnego oświadczenia o uznaniu roszczenia, to z jego zachowania wierzyciel może zasadnie wnioskować, że dłużnik ma świadomość ciążącego na nim zobowiązania i ma zamiar dobrowolnie spełnić świadczenie. Okoliczność, że dłużnik nie miał woli uznania roszczenia, jest obojętna, jak też jest rzeczą obojętną, czy zdawał sobie sprawę z tych skutków – te następują bowiem niezależnie od woli stwierdzającego" (post. SN z 15.6.2021 r., (...) 102/21, L.). W świetle powyższych uwag należy stwierdzić, że pozwany od 2017 r. miał świadomość istnienia szkody po stronie powoda między innymi w postaci konieczności wymiany lampy, materaca i łóżka . Następnie pracownicy pozwanego zapewniali powoda, że wszystko zostanie naprawione, takie wrażenie odniósł powód, następnie po rozmowie z osobą decyzyjną czyli prezesem spółki również nie uzyskał powód jasnej informacji, że pozwany nie uznaje roszczenia o naprawę szkody w postaci zapłaty za konieczność wymiany lampy, materaca i łózka, pomimo że pozwany taką wiedzę o takiej szkodzie miał. Ponadto powód został zobowiązany do przedłożenia rachunków na okoliczność zakupu tych przedmiotów, co też oznaczało, że pozwany chce się zapoznać z rozmiarem szkody. Tak wiec zachowanie pozwanego wywołało uzasadnione przekonanie u powoda, że pozwany spełni świadczenie i w całości naprawi poniesioną przez powoda szkodę. Skoro w niniejszej spawie bieg przedawnienia został przerwany na skutek uznania długu przez pozwanego należało zasądzić dochodzoną przez powoda kwotę z tytułu szkody jaka poniósł na skutek zalania mieszkania. Termin przedawnienia zaczął na nowo biec od daty kiedy pozwany w mailu z 17 listopada 2020 r. odmówił naprawienia przedmiotowej szkody. Wskazać należy, iż szkodę w rozumieniu art. 361 k.c. stanowi różnica między stanem majątkowym poszkodowanego, który powstał po wystąpieniu zdarzenia powodującego uszczerbek, a stanem, jaki by w jego majątku istniał, gdyby zdarzenie nie nastąpiło. Za Sądem Rejonowym należy wskazać, że zarówno lampa, jak i łóżko z materacem uległy zniszczeniu na skutek zalania, uzasadnione było zatem nabycie nowych. Nie budzi też wątpliwości sposób wyliczenia wartości szkody w oparciu o faktury i paragon zakupu nowych rzeczy, skoro bowiem zniszczone rzeczy były zakupione jako nowe do nowego mieszkania w stosunkowo niedługim czasie przed zniszczeniem, to zakup rzeczy nowych, podobnego typu, w podobnych przedziałach cenowych należy uznać za uzasadniony. Szkoda jaką poniósł powód na zakup nowych w/w rzeczy na kwotę 4035 zł pozostaje w związku przyczynowym z zalaniem mieszania za które odpowiedzialny jest pozwany na podstawie art. 415 k.c. Z tych względów, apelacja jako zasadna skutkowała zmianą wyroku i uwzględnieniem powództwa w całości . Podstawą zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonego roszczenia stanowi art. 481 § 1 i 2 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi; jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie. Sąd Okręgowy podziela pogląd judykatury i nauki prawa, że zobowiązania z tytułu czynów niedozwolonych mają charakter bezterminowy, a co za tym idzie – stają się wymagalne niezwłocznie po wezwaniu do spełnienia świadczenia stosownie do art. 455 k.c. (zob. zamiast wielu np. wyrok SN z 28 czerwca 2005 r. sygn. I CK 7/05; M. Fras, M. Hajdas op. cit. kom do art. 455 k.c. teza 14.) Skoro powód wezwał pozwanego do zapłaty pismem nadanym dnia 9 grudnia 2020 roku wyznaczając termin zapały na dzień 23 grudnia 2020 roku, to odsetki należało zasądzić od 24 grudnia 2020 roku. Pismo z wezwaniem pozwanego do zapłaty do pozwanego z całą pewnością dotarło, bowiem pozwany na nie odpowiedział dnia 23 grudnia 2020 roku ( pismo pozwanego k. 29). Konsekwencją merytorycznej zmiany orzeczenia Sądu I instancji jest zmiana zawartego w nim rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu. Uznając roszczenie powoda za zasadne, Sąd Odwoławczy uznał, iż powód wygrał postępowanie w 100%. Zatem zasadnym było zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda żądanych przez niego kosztów postępowania, na które złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika wraz z opłatą od pełnomocnictwa w kwocie 917 złotych, ustalone na podstawie § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 265) oraz opłata od pozwu w kwocie 400 zł. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok i orzekł jak w punkcie I wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.. Mając na uwadze, iż apelujący wygrał proces i poniósł koszty związane z udziałem w postępowaniu apelacyjnym, należało zwrócić mu żądane koszty. Na koszy te składały się: opłata od apelacji w kwocie 400 zł oraz koszty wynagrodzenia pełnomocnika w kwocie 450 zł, ustalone na podstawie § 2 pkt 3 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 265).