odpowiedzialności karnej podlega ten, kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność. Przedmiotem ochrony w tym wypadku jest wolność od poczucia zagrożenia, wolność od wkraczania innych, bez zgody zainteresowanego, w chronioną konstytucyjnie sferę prywatności, a również ubocznie wolność psychiczna człowieka, ale także jego prawo do ochrony życia prywatnego i rodzinnego, gdyż sprawca może być karany również za istotne naruszenie prywatności ofiary. Najczęściej jednak istotą tego czynu będzie sytuacja, w której sprawca dokonuje zamachu na psychikę człowieka poprzez naruszenie jego prywatności. Przez nękanie należy rozumieć wielokrotne, powtarzające się prześladowanie wyrażające się w podejmowaniu różnych naprzykrzających się czynności, których celem jest udręczenie, utrapienie, dokuczenie lub niepokojenie pokrzywdzonego albo jego osoby najbliższej. Ustawodawca kryminalizuje zatem tylko takie zachowania odpowiadające nękaniu, które mają charakter długotrwały. O uporczywym zachowaniu się sprawcy świadczyć bowiem będzie z jednej strony jego szczególne nastawienie psychiczne, wyrażające się w nieustępliwości nękania, tj. trwaniu w swego rodzaju uporze, mimo próśb i upomnień pochodzących od pokrzywdzonego lub innych osób o zaprzestanie przedmiotowych zachowań, z drugiej natomiast strony – dłuższy upływ czasu, przez który sprawca je podejmuje. Poczucie zagrożenia oznacza, że zachowanie sprawcy rodzi u pokrzywdzonego przypuszczenie, że może nastąpić eskalacja zamachu i sprawca jest w stanie posunąć się do naruszenia innych dóbr, jego lub osoby mu najbliższej, w szczególności życia lub zdrowia. Poczucie zagrożenia może także powstać w wyniku stałego braku komfortu bezpieczeństwa spowodowanego zachowaniem sprawcy, tj. podjęcia przez niego takich czynności, które wytworzą u ofiary stałe wrażenie śledzenia (obserwowania, podglądania) lub naruszania jego rzeczy lub korespondencji. Wytworzone poczucie zagrożenia musi jednak być uzasadnione, a zatem poparte obiektywnym przekonaniem, że każdy przeciętny człowiek o porównywalnych do ofiary cechach osobowości, psychiki, intelektu i umysłowości w porównywalnych warunkach także odczuwałby takie zagrożenie. Przestępstwo z art.
ma charakter umyślny, przy czym część znamion musi być objęta zamiarem bezpośrednim (uporczywe nękanie pokrzywdzonego), część jednak może być objęta bądź zamiarem bezpośrednim bądź ewentualnym (wzbudzenie u pokrzywdzonego poczucia zagrożenia lub istotnego naruszenia jego prywatności) – wyrok SO w Szczecinie z 04.03.2013 r. (IV Ka 1795/12, Legalis). W przedmiotowej sprawie wina oskarżonego i okoliczności popełnionego czynu nie budzą wątpliwości. Linia obrony oskarżonego sprowadzała się do twierdzenia, że układ czy spisek w Z. (...), do którego rzekomo przynależeć miała pokrzywdzona J. F., a także inni pracownicy (między innymi świadkowie A. R. czy K. F.), został zainicjowany tylko i wyłącznie aby pozbawić jego osobę zatrudnienia. W. R., zarówno na etapie postępowania przygotowawczego, jak i sądowego, nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, a także stanowczo zaprzeczał aby w jakiejkolwiek formie miał nękać pokrzywdzoną. Mężczyzna twierdził bowiem, że to sama J. F. inicjowała z nim kontakt, a pisane przez niego wiadomości były jedynie odpowiedziami na wcześniej formułowane przez pokrzywdzoną treści. Z kolei pisma oskarżonego wysyłane do różnorakich organów państwowych, miały jedynie na celu dbanie o dobro pracowników oraz ujawnienie nieprawidłowości w Z. (...). Linia obrony oskarżonego została całkowicie podważona w oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy, który kategorycznie wskazuje, iż przedmiotowa sprawa stanowi podręcznikowy przykład popełnienia przestępstwa stalkingu na szkodę J. F.. Pokrzywdzona złożyła obszerne zeznania, poparte stosownym, skrupulatnie zebranym materiałem w postaci: historii połączeń, transkrypcji rozmowy, wiadomości: sms, e-mail, a także z aplikacji Messenger oraz nagrania przebiegu rozmowy w czasie pracy w siedzibie Z. (...). Zeznania pokrzywdzonej były konsekwentne i rzetelne. Znalazły także potwierdzenie w zeznaniach licznych świadków zawnioskowanych do przesłuchania przez Prokuratora w akcie oskarżenia. Z powyższych dowodów wynika, że po zerwaniu związku pokrzywdzonej z oskarżonym około czerwca 2019 roku, w okresie od bliżej nieokreślonego dnia 2019 roku do 27 kwietnia 2020 roku W. R. nieustannie uporczywie nękał J. F. w ten sposób, że wielokrotnie dzwonił do pokrzywdzonej, wysyłał do niej wiadomości sms, e-mailowe i za pośrednictwem aplikacji Messenger, informował pokrzywdzoną o obserwowaniu jej osoby i kontrolowaniu jej, kierował wobec niej wyzwiska i słowa obelżywe, a także kierował wobec niej groźby zwolnienia z pracy lub przeniesienia na niższe stanowisko, groźby zaszkodzenia pokrzywdzonej i jej bliskim oraz groźby upublicznienia na poczcie pracowniczej intymnych zdjęć pokrzywdzonej. Wbrew twierdzeniom oskarżonego pokrzywdzona wielokrotnie informowała go, że nie życzy sobie, aby kontaktował się z nią w jakiejkolwiek formie. Owszem niekiedy odpisywała na wiadomości czy odbierała telefony, ale tylko i wyłącznie ze strachu przed nim, bowiem nadal pozostawała w zależności służbowej, łączącej ją z W. R.. J. F. wykonywała stale pracę na podległym oskarżonemu stanowisku. Odpisując na wiadomości czy odbierając telefon liczyła, że uspokoi to choć na pewien czas oskarżonego. Obawiała się również utraty pracy, gdyż jak wielokrotnie zapewniał ją W. R., był on w stanie doprowadzić do rozwiązania stosunku pracy łączącego pokrzywdzoną z Z. (...). Z zeznań pokrzywdzonej, jej sąsiadki, a także pracowników Z. (...) niepodważalnie wynika, że zachowania oskarżonego silnie stresowało pokrzywdzoną, która czuła się przez długi czas bezsilna i bezradna. Kobieta w listopadzie 2019 r. miała zapalenie żołądka oraz dwunastnicy, zaś wiosną 2020 r. przebywała na kilku zwolnieniach lekarskich. Niewykluczone, że dolegliwości te miały podłoże w stresie jakiego doświadczyła. Kobieta, po zakończeniu okresów rekonwalescencji, nie chciała wracać do pracy, w której jej przełożonym nadal pozostawał oskarżony. Współpracownicy zaobserwowali zmiany w jej zachowaniu oraz stanie zdrowia – stroniła od kontaktu, bardzo schudła, była smutna, miała zapłakane oczy. Działania W. R. wzbudziły w pokrzywdzonej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia i w istotny sposób naruszyły jej prywatność. Zebrane w sprawie dowody jednoznacznie wskazują, że oskarżony swoim napastliwym, naprzykrzającym się postępowaniem, zarówno przy użyciu telefonu, komputera, jak również podejmując próby osobistego kontaktu, prześladował J. F., powodując jej udręczenie. Oskarżony ignorował jednoznaczne prośby pokrzywdzonej o zaprzestanie swoich działań, nie widząc w swoim zachowaniu niczego złego. Działania oskarżonego doprowadziły u pokrzywdzonej do poczucia osaczenia, obawy o eskalację jego zachowań, szczególnie wobec kierowanych przez W. R. gróźb pozbawienia pracy, gróźb udostępnienia jej intymnych zdjęć na forum pracowniczym oraz wyzwisk kierowanych pod jej adresem. W ocenie Sądu w okolicznościach niniejszej sprawy poczucie zagrożenia u pokrzywdzonej było w pełni uzasadnione, bowiem każdy przeciętny człowiek o porównywalnych do ofiary cechach osobowości, psychiki, intelektu i umysłowości w porównywalnych warunkach także odczuwałby takie zagrożenie. Oskarżony działał umyślnie, z zamiarem bezpośrednim. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd uznał, że oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona przestępstwa określonego w art.
☐ 3.
k.k i za to na podstawie powołanego przepisu skazuje go i wymierza mu karę 10 miesięcy pozbawienia wolności. Przy wymiarze kary Sąd kierował się dyrektywami wymiary kary, określonymi w art. 53 k.k. uwzględniając: 1. wysokość ustawowego zagrożenia czynu z art.
– kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8;
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.