← Polska

III Nsm 482/23

Sygn. akt III Nsm 482/23 POSTANOWIENIE Dnia 20 września 2023 r. Sąd Rejonowy w Toruniu III Wydział Rodzinny i Nieletnich, w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia Barbara Trokowska-Stempnik Pro

§ 1pkt 3 k.p.c.

w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Sąd pominął dowód z przesłuchania świadka A. T. oraz dowód z przesłuchania stron z uwagi na to, że dowody te są nieprzydatne do wykazania danego faktu. Zarówno świadek jak i strony mieli składać zeznania na okoliczność przebiegu dotychczasowych kontaktów, więzi wnioskodawcy z dziećmi, zgłaszania przez dzieci potrzeb częstszych noclegów u ojca, zgłaszania przez dzieci chęci rozmów telefonicznych z ojcem w dniach, kiedy nie mają z nim kontaktu osobistego, celowości rozszerzenia kontaktów ojca z małoletnimi, predyspozycji wychowawczych wnioskodawcy w opiece nad dziećmi, braku zgody uczestniczki na rozmowy telefoniczne wnioskodawcy z dziećmi, braku zgody uczestniczki na rozszerzenie kontaktów pomimo potrzeb emocjonalnych dzieci. W ocenie Sądu podkreślić należy, że wszystkie wymienione powyżej okoliczności były przedmiotem opinii biegłych sądowych z (...) Zespołu (...) i są dla Sądu oczywiste. Matka małoletnich kategorycznie upiera się przy kontaktach ojca z dziećmi według orzeczenia Sądu, a co za tym idzie nie wyraża zgody na dłuższe nocowanie u ojca czy rozmowy telefoniczne. Predyspozycje wychowawcze rodziców również były przedmiotem tej opinii. Biegli jednoznacznie stwierdzili, że oboje rodziców posiada wystarczające kompetencje wychowawcze do zajmowania się dziećmi, natomiast predyspozycje te są obniżone przez trwający między stronami konflikt. Ponadto potrzeby emocjonalne dzieci, tj. częsty kontakt z ojcem, również są dla Sądu oczywiste. Niemniej z treści rozmów stron na sali sądowej wynikało jednoznacznie, że strony nie są w stanie porozumieć się właściwie w żadnej kwestii. Potrzeba jednak zapewnić dzieciom poczucie bezpieczeństwa i względnej stabilizacji i takie było w tej sprawie zadanie Sądu. Na podstawie art.

§ 1pkt 5 k.p.c.

w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Sąd pominął dowód z przeprowadzenia opinii (...) na potwierdzenie celowości rozszerzania kontaktów wnioskodawcy z małoletnimi, więzi małoletnich z każdym z rodziców, predyspozycji wychowawczych wnioskodawcy w opiece nad dziećmi, potrzeb emocjonalnych dzieci. W ocenie Sądu wniosek ten, choć złożony już w piśmie inicjującym postępowanie, zmierza jedynie do przedłużenia postępowania i nie jest zgody z dobrem małoletnich dzieci. Podkreślić bowiem należy, że opinia (...) została sporządzona 14 czerwca 2022 roku, a więc niecałe półtora roku temu. Fakt, że małoletnia I. nie jest już karmiona piersią nie stwarza konieczności ponownego badania dzieci przez biegłych. Podkreślić należy, że przeprowadzanie badań, w których dzieci stoją pomiędzy rodzicami niemogącymi się porozumieć, stanowi dla nich źródło ogromnego stresu, który z pewnością nie jest dla ich dobre. Biegli z (...) Zespołu (...) wskazali, że konieczne jest stopniowe rozszerzanie kontaktów ojca z dziećmi, niemniej musi odbywać się to w porozumieniu między rodzicami, a nie w wyniku orzeczeń sądów. W ocenie Sądu ponowne badanie rodziny K. przez biegłych z (...) nie wniosłoby niczego nowego do sprawy, a jedynie stanowiłoby źródło stresu dla małoletnich dzieci stron. W ocenie Sądu wnioskodawca i jego pełnomocnik zapominają, że w sprawach rodzinnych chodzi o dobro dzieci, a nie ich rodziców. Dodać też trzeba, o czym była wyżej mowa, że dziecko postawione pomiędzy rodzicami znajduje się w tzw. konflikcie lojalnościowym i nie wie, co ma zrobić. Podjęcie decyzji co do „wyboru rodzica” jest dla niego doświadczeniem traumatycznym i odbijającym się na jego zdrowiu emocjonalnym. Strony nic sobie nie robią z tego, że siedmioletni F. musi korzystać z pomocy psychologicznej na skutek tego, w jaki sposób postępowali jego rodzice. Dla Sądu jest to zjawisko wysoce niepożądane i zatrważające, przy czym rodzice małoletniego traktują to jako oczywistość i zwykłą czynność. Sąd zatem pominął wniosek dowodowy o przeprowadzenie kolejnej opinii (...) z uwagi na dobro małoletnich dzieci stron. Sąd pominął także wniosek dowodowy uczestniczki o przesłuchanie w charakterze świadków jej rodziców oraz K. T. na podstawie art.

§ 1pkt 3 k.p.c.

w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. z uwagi na to, że dowód ten jest nieprzydatny do wykazania danego faktu. Świadkowie mieli zeznawać na okoliczność relacji i postaw stron, relacji stron z dziećmi, przebiegu i okoliczności kontaktów wnioskodawcy z dziećmi, postaw rodzicielskich, zaleceń psychologów, bieżących problemów związanych z dziećmi. W ocenie Sądu wysoce nieprawidłowe i wysoce zaburzone relacje stron są kwestią oczywistą w niniejszej sprawie. Ponadto jeśli chodzi o przebieg kontaktów wnioskodawcy z dziećmi, zaleceń psychologów i bieżących problemów z dziećmi, to kwestie te były szeroko omawiane przez (...) w opinii z dnia 14 czerwca 2022 roku. Zdaniem Sądu świadkowie mogą mówić jedynie o swoich obserwacjach, przefiltrowanych przez własny światopogląd w połączeniu ze stosunkiem do stron, co prowadzi do zwiększania napięcia pomiędzy rodzicami małoletnich, a nie do wyjaśniania pożądanych kwestii. Nie bez powodu w metodyce pracy sędziego rodzinnego wskazuje się, że w sprawach tego rodzaju problemem nie jest spór prawny czy nawet faktyczny, a emocje, konflikt, napięcie, zaniedbania. W tego typu sprawach nie chodzi o to, kto ma rację, a o rozładowanie trudnych emocji i oddziaływanie Sądu na pożądane - zgodne z dobrem dziecka postawy rodzicielskie. Spór rodziców jest zawsze wyrazem obniżonych kwalifikacji wychowawczych i postępowanie dowodowe już z tej przyczyny nie powinno pełnić klasycznej funkcji orzeczniczej na zasadzie „daj mi fakt, wskaż dowody, ja ci dam rozstrzygnięcie” (zob. Komentarz do spraw rodzinnych, red. Jacek Ignaczewski, s. 51). W metodyce pracy sędziego rodzinnego wskazuje się, że postępowanie powinno zmierzać do zdiagnozowania przyczyn i uwarunkowań dysfunkcji rodziny, ustalenia kwalifikacji wychowawczych rodziców, wzajemnych więzi i relacji rodziców z dziećmi, gromadzenia informacji o rodzinie, podejmowanych środkach wsparcia. Poprzez określenie celu i zakresu zmienia się przebieg i charakter postępowania – z areny walki na płaszczyznę współpracy w imię lepszego dobra (zob. Komentarz do spraw rodzinnych…, s. 53). Należy zatem najpierw wysłuchać rodziców, następnie zgromadzić wszelkie informacje o rodzinie (np. dowody z wywiadów kuratora), a następnie należałoby dopuścić dowód z opinii (...). Słuchanie świadków spokrewnionych i skonfliktowanych ze stronami nie ma właściwie sensu i prowadzi do zaognienia sytuacji. Sąd pominął także na podstawie art.

§ 1pkt 5 k.p.c.

w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. wniosek dowodowy wnioskodawcy o przesłuchanie w charakterze świadków psychologów: A. L. i A. K. z uwagi na to, że w ocenie Sądu wniosek ten zmierzał wyłącznie do przedłużenia postępowania. Wprawdzie osoby te mogłyby być przesłuchane jako świadkowie zamiast spokrewnionych ze stronami świadków, jednak w ocenie Sądu zeznania te nie wniosłyby nic nowego do sprawy i niezasadnie przedłużałyby postępowanie. A. L. i A. K. to psychologowie, do których uczęszcza na terapię małoletni F.. Pomijając już fakt, że psychologów obejmuje tajemnica zawodowa, to wskazać należy na to, że niniejsza sprawa dotyczyła kontaktów ojca z dziećmi, a nie przebiegu terapii małoletniego F.. Biorąc również pod uwagę bardzo wysoki stopień skonfliktowania stron istnieje przypuszczenie, że zeznania te spowodowałyby wzrost napięcia pomiędzy stronami, co nie jest zgodne z dobrem ich małoletnich dzieci. Ponadto należy podkreślić, że przed tutejszym Sądem toczy się sprawa z urzędu o ograniczenie władzy rodzicielskiej A. M. i M. K. nad ich małoletnimi dziećmi i na podstawie art. 109 k.r.o. Sąd może wydać stosowane zarządzenia, np. zobowiązujące matkę małoletniego F. do kontynuowania terapii psychologicznej dziecka. Sąd nie wyklucza także przesłuchania w tamtej sprawie wspominanych osób w charakterze świadków. Przechodząc do rozważań prawnych to należy wskazać na przepis art. 113 5 k.r.o., który stanowi, że sąd opiekuńczy może zmienić rozstrzygnięcie w sprawie kontaktów, jeżeli wymaga tego dobro dziecka. W doktrynie wskazuje się, że najistotniejszą kwestią w sprawach o kontakty dziecka z jednym z rodziców jest odbudowanie współpracy rodziców dla dobra dziecka oraz ich wzajemnego zaufania. Tylko współpraca i zaufanie zabezpieczają dobro dziecka. Instytucja zabezpieczenia tego roszczenia ma na celu sprawdzenie, czy rodzice są zdolni do osiągnięcia kompromisu w sprawach dziecka, który jest niezbędny. Podkreślić bowiem należy, że jedynie ustępstwa krok po kroku prowadzą do współpracy i wzajemnego poszanowania. W literaturze wskazuje się, że nieporozumieniem jest wydanie rozstrzygnięcia w atmosferze jawnej wrogości rodziców wobec siebie. Należy umożliwić stronom „rozładowanie konfliktu” aby móc przystąpić do normalizowania stosunków. Naczelną zasadą rozstrzygania w tego typu sprawach powinna być zgodna wola rodziców. Drugą ogólną, ale o pierwszorzędnym znaczeniu zasadą jest dobro dziecka. Konieczne jest ustalenie treści tego pojęcia na tle konkretnej sprawy. Biorąc pod uwagę przepisy dotyczące obowiązków rodziców wobec dzieci, można sprowadzić dobro dziecka do zapewnienia mu warunków rozwoju osobowego (duchowego) i egzystencji materialnej. Na podstawie praktyki sądowej wskazuje się, że to ogólne sformułowanie można uzupełnić o następujące elementy:

  1. żadne z rodziców nie powinno przyznawać sobie prawa do wyłączności na to, co dla dziecka jest najlepsze, a ponadto nie powinno zastrzegać sobie pozycji szczególnie uprzywilejowanej w stosunku do drugiego rodzica,
  2. dziecko dla harmonijnego i pełnego rozwoju powinno wychowywać się w środowisku rodzinnym w atmosferze szczęścia, miłości i zrozumienia,
  3. dziecko ma prawo, jako indywidualnie ukształtowana jednostka, do wychowywania w duchu pokoju, godności, tolerancji, wolności, równości i solidarności, tradycji i wartości kulturalnych,
  4. właściwe kierowanie dzieckiem ma być realizowane w sposób odpowiadający rozwijającym się zdolnościom dziecka, przy jednoczesnym zapewnieniu mu warunków rozwoju,
  5. małoletnie dzieci potrzebują stabilności i ciągłości warunków wychowawczych, odczuwanej miłości ze strony rodziców, spójności w działaniach wychowawczych, zaspokajania jego potrzeb poznawczych, a także kształtowania pozytywnego obrazu własnej osoby (zob. Komentarz do spraw rodzinnych…, s. 155). Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, że pierwszą przesłanką umożliwiającą orzekanie o kontaktach jednego rodzica z dziećmi powinna być zgodna wola stron. W postępowaniu rozwodowym M. K. i A. M. starano się wypracować kompromis, który został przez obie strony zaakceptowany (nie wniesiono apelacji). W trzy miesiące później okazało się natomiast, że wnioskodawca nie jest zadowolony z tego rozstrzygnięcia. M. K. we wniosku wskazał, że rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego było kompromisem, przy czym na rozprawie wycofał się z tego twierdzenia i oznajmił, że zakres kontaktów został mu narzucony przez Sąd. Niezależnie od tego, jak wyglądał sposób procedowania Sądu Okręgowego podkreślić trzeba, że wnioskodawca zaakceptował to rozstrzygnięcie i powinien się do niego stosować. Wprawdzie z opinii (...) wynika, iż zakres kontaktów powinien być rozszerzany, niemniej kwestie te powinny być przedmiotem dialogu pomiędzy wnioskodawcą a jego byłą żoną, a nie przedmiotem kolejnego rozstrzygnięcia Sądu. Biegli z (...) Zespołu (...) podkreślali bowiem, że dla F. i I. K. bezwzględnie konieczna jest współpraca ich rodziców. Ponadto należy zabezpieczyć poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa dzieci. Drugim wyznacznikiem, w przypadku braku porozumienia rodzicielskiego, jest ustalenie tego, co byłoby dobre dla dzieci. W ocenie Sądu zgodne z dobrem dzieci jest to, aby przez jakiś czas, przynajmniej przez dwa lata, małoletni mieli ustabilizowany rytm życia i częstotliwość spotkań z ojcem. Dopóki sytuacja pomiędzy M. K. a A. M. nie zmieni się, tak długo, zdaniem Sądu, nie ma podstaw do zmiany orzeczenia Sądu Okręgowego z dnia 30 listopada 2022 roku. Podkreślić należy, że właściwie każda sprawa, choćby najdrobniejsza, jest powodem do kłótni rodziców małoletnich. Taka sytuacja nie sprzyja dobru dzieci i może powodować u nich głębokie problemy emocjonalne w przyszłości. Zadaniem Sądu jest natomiast zapewnienie, w miarę możliwości, wspominanej stabilizacji i bezpieczeństwa małoletnich dzieci stron. Oczywistym jest, że A. M. nie może uzurpować sobie prawa do wyłącznego decydowania o tym, co jest dla dzieci lepsze. Zdaje się jednak, że uczestniczka nie rości sobie takich praw i stara się porozumieć z wnioskodawcą, niemniej przez pryzmat swoich krzywd doznanych w przeszłości. A. M. niewątpliwie jest negatywnie nastawiona do swojego byłego męża, postrzega go przez pryzmat osobistych doświadczeń, na co wskazywali biegli z (...). Przywołać w tym miejscu należy kwestię szczepień małoletniej I. i konfliktu rodziców na tym tle, o co toczy się sprawa sądowa. Uczestniczka wskazała, że małoletnia nie mogła zostać zaszczepiona w konkretnym dniu, bo była chora. Wnioskodawca z kolei nie wierzy w jej wyjaśnienia i domaga się orzeczenia Sądu ustalającego obowiązek szczepień dziecka. Kwestią sporną między stronami jest również wybór przychodni dla dzieci. Żadna ze stron nie chce ustąpić, każda przedstawia swoje racje, nie słuchając w ogóle drugiej strony. W ocenie Sądu zarówno wnioskodawca jak i uczestniczka powinni skorzystać z intensywnej terapii psychologicznej, która umożliwi im dokonanie wglądu we własne postępowanie, w wypowiadane przez siebie słowa, aby zyskać umiejętność przemilczenia pewnych, z reguły nieistotnych, słów. Z drugiej strony terapia taka powinna uczyć i M. K. i A. M. umiejętności słuchania drugiej strony i parafrazowania wypowiedzi rozmówcy. Często bowiem źródłem nieporozumienia jest to, że nie słyszymy tego, co ktoś rzeczywiście mówi, a słyszymy jedynie to, co nam się wydaje i jest zgodne z naszymi opiniami o danej osobie. Umiejętność parafrazowania wypowiedzi drugiej strony jest w ocenie Sądu kluczowa dla byłych małżonków K., aby umożliwić im porozumienie. Podkreślić należy, że są nurty psychologiczne, np. Porozumienie bez Przemocy ( (...)), którym poznanie mogłoby pomóc wnioskodawcy i uczestniczce w lepszych rozumieniu siebie i drugiej strony. Nie leży jednak w kompetencji Sądu wyjaśnianie zasad wspomnianego wyżej stylu mówienia i słuchania, niemniej niewątpliwie dobrze by było, gdy strony poznały szczegóły tego nurtu. Wyżej wskazano, że dziecko do harmonijnego rozwoju potrzebuje szczęścia, miłości i zrozumienia najbliższych mu osób, czyli rodziców. Ponadto małoletnie dzieci potrzebują stabilności i ciągłości warunków wychowawczych, odczuwanej miłości ze strony rodziców, spójności w działaniach wychowawczych, zaspokajania jego potrzeb poznawczych, a także kształtowania pozytywnego obrazu własnej osoby. Małoletnie dzieci stron powinny zatem mieć zapewnione poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa, określonego rytmu dnia i życia, muszą odczuwać miłość ze strony rodziców oraz spójność wychowawczą (np. 30 minut gry w M. i ani minuty więcej, co oczywiście oznacza niezadowolenie dziecka, ale rolą rodzica jest właśnie pomoc dziecku w przejściu przez uczucie frustracji, rozczarowania; w ten sposób bowiem dziecko uczy się, że nie wszystko zawsze będzie po jego myśli, ale można to przetrwać). Wydając rozstrzygniecie o oddaleniu wniosku M. K. Sąd kierował się dobrem małoletnich dzieci – F. i I. K.. Wprawdzie, na co zwracał uwagę także tutejszy Sąd, ważniejsze od ścisłego przestrzegania rozstrzygnięć sądu w tych sprawach, jest adekwatne odpowiadanie na potrzeby dzieci, niemniej zdaniem Sądu ewentualny częstszy kontakt dzieci z ojcem musi wynikać z porozumienia rodzicielskiego i nie może tworzyć u dzieci poczucia winy, a więc tzw. konfliktu lojalnościowego. W ocenie Sądu dla dobra małoletnich dzieci, dla ich stabilizacji i możliwości odzyskania poczucia bezpieczeństwa, biorąc pod uwagę stopień skonfliktowania stron, konieczne było oddalenie wniosku o zmianę kontaktów M. K. z jego małoletnimi dziećmi. Dodać w tym miejscu trzeba, że w toku niniejszego postępowania Sąd umożliwił wnioskodawcy kontakt telefoniczny z F. i I. K., niemniej stanowiło to kolejne źródło konfliktu między ich rodzicami, co jest sprzeczne z dobrem dzieci. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 520 § 1 k.p.c., tj. że każdy z uczestników ponosi koszty związane ze swym udziałem w sprawie. Sędzia Barbara Trokowska-Stempnik

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.