Nie stanowi on postanowienia określającego główne świadczenia stron, w tym cenę w rozumieniu powołanego przepisu. Cena przyszłego lokalu mieszkalnego została bowiem określona poprzez wskazanie projektowanej powierzchni lokalu i ceny za jego za m 2, do której dodano cenę balkonu, komórki lokatorskiej i miejsca postojowego. Paragraf 5 ust. 2 umowy deweloperskiej dotyczy natomiast jedynie sposobu liczenia powierzchni lokalu mieszkalnego, a więc w istocie tylko jednego z czynników, za pomocą których cena miała być ostatecznie ustalona. Norma w nim powołana to Polska Norma PN-ISO 9836:1997 (§ 8 ust. 2 pkt 9 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego oraz załącznik do tego rozporządzenia). Nie jest ona aktem prawnym i nie zawiera definicji poszczególnych występujących w niej terminów, a zgodnie z art. 5 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 12 września 2002 r. jej stosowanie jest dobrowolne. Sąd Rejonowy wskazał, że wszystkie oznaczone na rzucie lokalu ścianki działowe, niebędące elementem konstrukcji i niezawierające szachtów instalacyjnych, które według powyższej normy stanowią część powierzchni użytkowej wchodzącej w skład kondygnacji netto, nadają się do demontażu – można je usunąć, zlikwidować czy zmienić ich położenie, wedle uznania nabywcy. Wyraził przekonanie, że powierzchnia pod nimi to powierzchnia użytkowa w rozumieniu tej normy, która odpowiada celom i przeznaczeniu mieszkania i tylko od właściciela zależy czy życzy sobie mieszkać w lokalu z wykonanymi zgodnie z projektem ściankami działowymi czy bez nich, a może tylko z częścią z nich, ponieważ wszystkie nadają się do usunięcia (demontażu), a powierzchnia pod nimi do alternatywnego wykorzystania. Odwołując się do przepisów art. 2 ust. 2 i art. 3 ust. 3 ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali, Sąd Rejonowy podkreślił ponadto, że powierzchnia użytkowa lokalu jest jego cechą stałą, obiektywną. Nie zależy więc od likwidacji czy dobudowywania kolejnych ścianek działowych w lokalu, co w przypadku przyjęcia koncepcji powodów musiałoby powodować odpowiednio zwiększenie lub zmniejszenie powierzchni użytkowej lokalu (a co za tym idzie udziału w nieruchomości wspólnej), czego nie sposób zaakceptować. W ocenie Sądu I instancji analiza treści § 5 ust. 2 umowy deweloperskiej nie pozwala na stwierdzenie, że wolą pozwanego było wprowadzenie klientów w błąd celem uzyskania nienależnego świadczenia, czy też wykorzystanie ich niewiedzy. Postanowienie to zostało sformułowane w taki sposób, by konsument - nabywca lokalu dokładnie wiedział co kupuje i za co płaci. Poza odwołaniem się do PN ISO 9836:1997 deweloper wytłumaczył w sposób klarowny, także w formie graficznej, co ma na myśli, tj. które ścianki nadają się do demontażu i jaka powierzchnia zaliczana jest do użytkowej, za którą trzeba będzie zapłacić. Kwestionowane postanowienie umowne nie kształtuje zatem obowiązków powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami ani nie narusza ich interesów. O kosztach procesu orzeczono w zaskarżonym wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 kpc, zaś o wydatkach poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa – stosownie do art. 83 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Od opisanego wyżej wyroku powodowie wnieśli apelację, zaskarżając go w całości i zarzucając mu naruszenie art. 45 ust. 1 i art. 178 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 65 § 2 kc, pkt 5.1.5.3. Polskiej Normy nr PN-ISO 9836:1997 w zw. z art. 5 ust. 4 ustawy o normalizacji, § 11 ust. 2 pkt 2 lit. a w zw. z § 8 ust. 2 pkt 9 oraz pkt 9 załącznika rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego, art. 2 ust. 2 w zw. z art. 3 ust. 3 ustawy o własności lokali, § 3 pkt 9 – 11, § 91 – 95, § 208a ust. 1 i 2, § 216 ust. 1 i 2, § 217 ust. 3, § 323 ust. 2 pkt 2 – 4 oraz § 326 ust. 2 pkt 1 powołanego wyżej rozporządzenia, art. 385 § 2 kc, art.
327 1 § 1 pkt 2 kpc w zw. z art. 326 § 3 kpc oraz art. 83 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. W związku z powyższym skarżący wnieśli o zmianę wyroku poprzez orzeczenie w całości zgodnie z żądaniem pozwu oraz zasądzenie od pozwanego na ich rzecz kosztów procesu za postępowanie przed Sądem I instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według dwukrotności stawki minimalnej wynikającej z rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, a także zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł. Domagali się ponadto zasądzenia od pozwanego na ich rzecz kosztów procesu za postępowanie przed Sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według spisu kosztów przedstawionych na rozprawie apelacyjnej lub – w razie braku przedstawienia takiego spisu – według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od powodów na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku Sądu I instancji w przedmiocie kosztów postępowania do dnia zapłaty. Miejski Rzecznik Konsumentów poparł apelację powodów oraz wniósł o zasądzenie na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelacja zasługuje na uwzględnienie, mimo że część podniesionych w niej zarzutów okazała się bezzasadna. W postępowaniu pierwszoinstancyjnym prawidłowo ustalono stan faktyczny. Sąd Okręgowy przyjmuje i uznaje za własne ustalenia jakie poczynił Sąd I instancji. Nie podziela natomiast ich oceny prawnej wysłowionej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Wbrew stanowisku skarżących nie doszło do naruszenia art. 45 ust. 1 i art. 178 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, mającego polegać na wydaniu rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie w oparciu o inne nieprawomocne orzeczenie sądu powszechnego, tj. wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi – Południe w Warszawie z dnia 15 maja 2023 r., sygn. akt I C 1433/
zdanie 2 kc), nie miałoby sensu, skoro wystarczyłoby wytłumaczenie ich na korzyść konsumenta (por. K. Osajda [red.] Komentarz do art. 385 Kodeksu cywilnego, Legalis). Opisane wyżej rozróżnienie wzorca umownego i umowy powoduje, że nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 65 § 2 kc. Do wykładni umowy zawartej z wykorzystaniem wzorca przepis ten znajduje pełne zastosowanie. Należy jednak stwierdzić, że wykładnia ta nie może prowadzić do stwierdzeń w sposób oczywisty sprzecznych z zapisaną treścią umowy. Przepis art. 65 § 2 kc dopuszcza taką sytuację, w której właściwy sens umowy ustalony przy zastosowaniu wskazanych w nim dyrektyw będzie odbiegał od jej „jasnego” znaczenia w świetle reguł językowych. Reguły te odgrywają jednak pierwszorzędną rolę w procesie wykładni oświadczeń woli stron. Gramatyczne dyrektywy wykładni mają walor poznawczy przede wszystkim wówczas, gdy treść kontraktu jest jednoznaczna i pozwala na odtworzenie woli kontrahentów według reguł znaczeniowych. Dopiero gdy tekst umowy jest niejasny, konieczne staje się usunięcie wątpliwości przy zastosowaniu obowiązujących zasad wykładni umowy według reguł przewidzianych w art. 65 § 2 kc (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 15 września 2005 r., II CK 69/05, LEX nr 311311; z dnia 28 lutego 2006 r., III CSK 149/05, LEX nr 182956; z dnia 5 kwietnia 2007 r., II CSK 546/06, LEX nr 253385; z dnia 17 czerwca 2009 r., IV CSK 90/09, LEX nr 512012; z dnia 12 marca 2010 r., II PK 281/09, LEX nr 602248; z dnia 22 września 2011 r., V CSK 427/10, LEX nr 1095853). W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy ich zastosowanie nie prowadzi jednak do wyeliminowania niejednoznaczności postanowienia § 5 ust. 2 umowy deweloperskiej, co ma znaczenie w kontekście trafnie podniesionego w apelacji zarzutu obrazy art.
Powodowie zawarli z pozwanym, będącym przedsiębiorcą, umowę deweloperską jako konsumenci (art. 22 1 kc). Czynili to bowiem w celu zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych, bez związku z prowadzoną działalnością gospodarczą czy zawodową. Stanowczo należy również zanegować twierdzenie, aby jakikolwiek wpływ na ocenę statusu M. R. jako konsumenta, a w konsekwencji - standard udzielanej mu ochrony, miało wykonywanie przezeń zawodu adwokata. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wielokrotnie wskazywał w swoich orzeczeniach, że pojęcie konsumenta w rozumieniu art. 2 lit. b dyrektywy 93/13/EWG ma charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji (m. in. wyrok z dnia 21 marca 2019 r., C-590/17). Podkreślał, że konsument znajduje się w słabszej pozycji niż przedsiębiorca, zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania, i w związku z tym godzi on się na postanowienia umowne sporządzone uprzednio przez przedsiębiorcę, nie mając wpływu na ich treść. Trybunał stanął też na stanowisku, że zakwalifikowanie danej osoby jako konsumenta nie zależy od jej zachowania przy zawieraniu umowy, choćby było ono niedbałe. Jedynie w ramach oceny, której powinien dokonać sąd odsyłający w celu ustalenia, czy warunek umowny został wyrażony prostym i zrozumiałym językiem w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG, powinno się przyjąć jako kryterium oceny właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta. Wynika z tego, że jedynie w ramach dokonywanej przez sąd krajowy oceny przejrzystego charakteru warunku umownego odnosi się on do właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta (wyrok z dnia 30 kwietnia 2014 r., C-26/13). W ocenie Sądu Okręgowego wprowadzenie dodatkowych wymogów pozwalających na kwalifikowanie określonej osoby jako konsumenta, nieprzewidzianych w powołanym wcześniej art. 2 lit. b dyrektywy 93/13/EWG, a w konsekwencji również w art. 22 1 kc, uniemożliwiłoby realizację podstawowego celu dyrektywy 93/13/EWG, jakim jest ochrona konsumenta przed stosowaniem nieuczciwych warunków umownych przy zachowaniu skuteczności ( effet utile) mechanizmów ochrony ustanowionych tą dyrektywą, tym samym rażąco obniżając poziom ochrony, jaki przysługuje polskim konsumentom. Nadto, kwestionowane postanowienia zostały zawarte we wzorcu umowy sporządzonym przez pozwanego i nie stanowiły przedmiotu indywidualnych uzgodnień. Nie zostały bowiem spełnione wymogi określone w art. 3 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Prawdą jest, że powodowie wyrazili zgodę na § 5 ust. 2 umowy deweloperskiej w brzmieniu proponowanym przez pozwanego. Akceptacji tej nie sposób jednak przypisywać takiego znaczenia jak postulowane w odpowiedzi na apelację. Gdyby skarżący nie wyrazili zgody na wszystkie postanowienia umowy deweloperskiej, do jej zawarcia w ogóle by nie doszło. Nie jest to jednak okoliczność, która uzasadniałaby twierdzenie, że nastąpiło indywidualne uzgodnienie sposobu obliczenia powierzchni użytkowej lokalu. Jak bowiem trafnie wyjaśniono w orzecznictwie, pojęcie indywidualnych uzgodnień, o jakich mowa w art.
i 3 kc, należy interpretować wąsko, jako rzeczywisty wpływ konsumenta na treść postanowienia umownego. Chodzi tu o sytuacje gdy konkretne postanowienia umowne zostały sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie, bądź też gdy postanowienia umowne były przedmiotem negocjacji pomiędzy konsumentem i przedsiębiorcą, a konsument miał realny wpływ na ich treść i zdawał sobie z tego faktu sprawę. Z rzeczywistym wpływem nie jest równoznaczny fakt, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia (tak trafnie Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 462/18, Legalis nr 1882640). Również sama teoretyczna możliwość zgłoszenia uwag do projektu umowy nie może być uznana za wystarczającą, zwłaszcza że nieskorzystanie z niej skutkowało w istocie zawarciem umowy z użyciem wzorca umownego czy też szablonu umowy (w każdym razie jej wzoru, o którym mowa w art. 384 § 1 kc) stosowanego przez pozwanego, co z uwagi na treść art.
kc wprost implikuje przyjęcie, że zawarte w nim postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione. Nie ulega przy tym wątpliwości, że mimo braku przejęcia z art. 3 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG fragmentu, zgodnie z którym „fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej”, na gruncie przepisów krajowych wskazana wyżej zasada znajduje pełne zastosowanie. W dalszej kolejności Sąd Okręgowy zważył, że wbrew poglądowi wyrażonemu w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku analizowane postanowienia umowne określają główne świadczenia stron w rozumieniu art.
2 kc. Przepis art. 536 § 1 kc stanowi, że cenę można określić przez wskazanie podstaw do jej ustalenia – i to także wówczas gdy w umowie została ona wyrażona jednocześnie określoną kwotą. Cena sprzedaży lokalu powodów została wymieniona w § 1 ust. 16 pkt a umowy deweloperskiej zarówno jako globalna kwota brutto, jak też jako cena za 1 m 2 lokalu. W umowie tej została ponadto podana projektowana powierzchnia użytkowa lokalu (§ 1 ust. 14), przy czym w jej § 4 ust. 7 wskazano, że ostatecznie zostanie ona ustalona w obmiarze powykonawczym. Sposób jej liczenia, który został wskazany w § 5 ust. 2 umowy, niewątpliwie odnosi się do jednego z dwóch elementów składowych koniecznych do ustalenia ceny w sposób wynikowy. Odmiennie natomiast niż wywodzą skarżący, postanowienie to nie mówi nic o wzajemnych rozliczeniach pomiędzy stronami, gdyż zostały one określone w § 4 ust. 7 umowy. Ocena niedozwolonego charakteru kwestionowanego postanowienia umownego była jednak była możliwa z uwagi na sformułowanie go w sposób niejednoznaczny. Nie można przyjąć, że zostało ono wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. W płaszczyźnie językowej, gramatycznej, robi wrażenie jasnego i klarownego, objaśniającego ewentualne wątpliwości mogące powstać na tle ustalenia powierzchni użytkowej lokalu, ale już bliższa analiza jego treści nakazuje przyjąć wniosek przeciwny. Postanowienie to jawi się wówczas jako wewnętrznie sprzeczne. Z jednej strony bowiem pozwany odwołuje się w nim do sposobu obliczenia powierzchni użytkowej lokalu na podstawie normy PN-ISO 9836: oraz w nawiązaniu do ówcześnie obowiązującego rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego, a z drugiej wyjaśnia – niezgodnie z powyższą normą i rozporządzeniem - że do powierzchni tej wlicza się m. in. powierzchnie zajęte przez ścianki działowe niebędące elementem konstrukcji i niezawierające szachtów instalacyjnych. Jest to dość jaskrawy przykład niejednoznaczności kwestionowanego § 5 ust. 2 umowy. Zdaniem Sądu Okręgowego przeciętny, dostateczne świadomy, rozważny konsument, nawet mający wykształcenie prawnicze, bez szczegółowego omówienia sposobu obliczenia powierzchni użytkowej nabywanego lokalu nie był w stanie stwierdzić za jaką jego powierzchnię powinien – zgodnie z prawem - zapłacić. Zrozumienie przedmiotowej kwestii było o tyle trudniejsze, że Polskie Normy nie są aktami powszechnie dostępnymi, a dostęp do ich treści wymaga zakupu licencji w sklepie Polskiego Komitetu Normalizacyjnego (zob. art. 5 ust. 5 ustawy o normalizacji). Trudno więc w tym zakresie czynić jakiekolwiek zarzuty powodowi, który działał w zaufaniu do pozwanego, będącego przecież deweloperem o uznanej renomie. Przechodząc do oceny, czy analizowane postanowienia kształtowały prawa i obowiązki powodów w sposób zgodny z dobrymi obyczajami, należy podkreślić, że owe dobre obyczaje to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Istotą dobrego obyczaju jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. Za sprzeczne z nim można uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy, braku doświadczenia lub naiwności, a więc działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania (tak Sąd Najwyższy m. in. w wyrokach: z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, „Biuletyn Sądu Najwyższego” 2005, nr 11; z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05, „Wokanda” 2006, Nr 7–8; Sąd Apelacyjny w Warszawie m. in. w wyrokach: z dnia 17 kwietnia 2013 r., VI ACa 1096/12, Legalis nr 722838; z dnia 9 maja 2013 r., VI ACa 1433/12, Legalis nr 722888; z dnia 3 lipca 2014 r., VI ACa 1313/13, Legalis nr 1049800). W ocenie Sądu Okręgowego wskazane wyżej postanowienie umowy określające sposób liczenia powierzchni użytkowej kształtuje obowiązek powodów zapłaty ceny w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Na skutek klauzuli zawartej w § 5 ust. 2 umowy deweloperskiej pozwany przyznał sobie prawo do jednostronnego zawyżenia świadczenia należnego mu od powodów na skutek bezprawnego zwiększenia powierzchni użytkowej lokalu stanowiącej podstawę do ustalenia jego ceny. O sprzeczności klauzuli umownej z dobrymi obyczajami świadczy również wykorzystanie przez pozwanego swojej przewagi w zakresie fachowej wiedzy w dziedzinie budownictwa i norm, które mają zastosowanie w procesie budowlanym. Pozwany wprowadził powodów w błąd co do obowiązującego sposobu określenia powierzchni użytkowej lokalu, wykorzystując ich brak rozeznania w tej materii. Gdyby rzeczywiście zamierzał jedynie wyjaśnić powodom zasady, na jakich owo wyliczenie powierzchni się odbywa, powołałby je w § 5 ust. 2 umowy, choćby w formie skróconej, zamiast dodania tam wyłącznie sprzecznego z Polską Normą i powołanym wyżej rozporządzeniem „objaśnienia” dotyczącego powierzchni zajętej przez ściany (ścianki) działowe niebędące elementem konstrukcji i niezawierające szachtów instalacyjnych (w dodatku kwalifikującego je jako elementy nadające się do demontażu). Ocena, czy dane postanowienie wzorca umowy, kształtując prawa i obowiązki konsumenta, rażąco narusza jego interesy, uzależniona jest natomiast od tego, czy wynikająca z tego postanowienia nierównowaga praw i obowiązków stron (nierównowaga kontraktowa) na niekorzyść konsumenta jest istotna, znacząca. Ustalenie, czy klauzula wzorca umowy powoduje taką nierównowagę, dokonane może być w szczególności przez porównanie sytuacji konsumenta w razie zastosowania tej klauzuli z sytuacją, w której by się znalazł, gdyby zastosowane zostały obowiązujące przepisy prawa. Rażące naruszenie interesów to naruszenie o charakterze wyraźnym, bezspornym i oczywistym. Innymi słowy, naruszenie interesów konsumenta musi cechować znaczna intensywność (zob. m. in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 13 października 2010 r., I CSK 694/09, Legalis nr 406112; z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14, „Monitor Podatkowy” 2016, nr 10, str. 44). Na gruncie ustalonego stanu faktycznego należy stwierdzić, że § 5 ust. 2 umowy deweloperskiej rażąco narusza interesy powodów. Prowadzi bowiem do bezpodstawnego zawyżenia ceny lokalu o kwotę stanowiącą 4,32 % jego ceny określonej w umowie (504647,62 zł), a jednocześnie ponad 4,5 – krotnie przewyższającą przeciętne wynagrodzenie brutto w drugim kwartale 2019 r., w którym strony zawierały tę umowę (4839,24 zł; zob. Komunikat Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 9 sierpnia 2019 r.). Kwestionowane postanowienia umowne w znaczący sposób odbiegały zatem od uczciwego sposobu ukształtowania praw i obowiązków stron umowy, co świadczy o rażącym naruszeniu interesów powodów jako konsumentów – w tym wypadku interesów o charakterze ekonomicznym. Na zaprezentowaną wyżej ocenę nie wpływa akcentowana przez pozwanego okoliczność, że powodowie byli informowani o możliwości powstania różnicy pomiędzy projektowaną a rzeczywistą powierzchnią użytkową jeszcze przed zawarciem umowy deweloperskiej i otrzymali zwrot części ceny na skutek zaistnienia tej różnicy. Pozwany cały czas miał bowiem na względzie różnice w powierzchni użytkowej obliczonej z uwzględnieniem powierzchni zajętej przez murowane ściany działowe. W tym stanie rzeczy § 5 ust. 2 umowy deweloperskiej nie wiąże powodów w myśl art.
kc, zaś wobec brzmienia § 2 powołanego przepisu strony pozostają związane umową w pozostałym zakresie. Wbrew obawom pozwanego wyeliminowanie spornej klauzuli z umowy nie będzie skutkować brakiem możliwości ustalenia mechanizmu pomiaru powierzchni użytkowej lokalu, co miałoby prowadzić do niemożności ustalenia wysokości należnej mu ceny. Artykuł 22 ust. 1 pkt 14 obowiązującej w dacie zawarcia przez strony umowy deweloperskiej ustawy z dnia 16 września 2011 r. o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego nakazywał wskazanie w umowie deweloperskiej sposobu pomiaru powierzchni lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. Brak tego elementu nie powoduje jednak bezwzględnej nieważności umowy, a jedynie rodzi po stronie nabywcy uprawnienie do odstąpienia od niej na zasadach określonych w art. 29 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 powołanej ustawy. Sposób pomiaru powierzchni użytkowej lokalu pozostaje jednak możliwy do określenia, wynika bowiem z powszechnie obowiązujących przepisów prawa. Powyższe zapatrywanie jest zgodne ze stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z dnia 14 marca 2019 r., C-118/17, podkreślił że przepis art. 6 Dyrektywy 93/13/EWG wymaga, by przepisy prawa krajowego interpretowane były w taki sposób, żeby skutkiem wyeliminowania klauzuli umownej o nieuczciwym charakterze było przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej znajdowałby się konsument w przypadku braku istnienia tego nieuczciwego warunku. (Tylko) jeśli zostanie stwierdzone, że warunek jest nieuczciwy, a umowa bez takiego warunku nie może dalej istnieć, przepis art. 6 Dyrektywy wymaga takiej interpretacji norm prawa krajowego, która pozwoli na stwierdzenie nieważności umowy. Z kolei w wyroku z dnia 3 października 2019 r., C-260/18, przyjęto że w świetle art. 6 ust. 1 Dyrektywy nieuczciwe postanowienia w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie są wiążące dla konsumentów, na warunkach określonych w prawie krajowym państw członkowskich, oraz że umowa pozostaje wiążąca dla stron na tych samych warunkach, jeżeli może obowiązywać bez nieuczciwych postanowień. Trybunał wskazał, że przepis art. 6 Dyrektywy sam nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie sądowi krajowemu zgodnie z krajowym porządkiem prawnym. Podkreślił, że jeżeli sąd w danej sprawie uzna, iż zgodnie z odpowiednimi przepisami utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 Dyrektywy zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu. Wykluczył ponadto, aby sąd krajowy mógł wypełnić luki w umowie, spowodowane usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. W rezultacie wyraził stanowczy pogląd, że nie można zastępować zawartych w umowie postanowień niedozwolonych przez odwoływanie się do reguł ogólnych. Taka sytuacja nie zaistniała jednak w rozpoznawanym przypadku. Wobec wyeliminowania stosownego postanowienia z umowy (w całości, a nie tylko w części zaczynającej się słowami „a zatem”, jak błędnie wywodzi pozwany) w jego miejsce weszły bowiem regulacje rozporządzenia z 2012 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego, co spełnia postulat przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej znajdowałby się konsument w przypadku braku istnienia nieuczciwego warunku umownego. Również analizując omawianą kwestię na gruncie prawa polskiego, należy stwierdzić, że sankcja bezskuteczności względnej z art. 385
kc nie eliminuje zawarcie przez strony bez zastrzeżeń umowy przeniesienia własności lokalu o powierzchni użytkowej obejmującej powierzchnię zajętą przez ściany działowe. Wbrew stanowisku pozwanego nie sposób przyjąć, że zawierając tę umowę, skarżący „potwierdzili nienaruszoną przez jakąkolwiek wątpliwość swoją świadomość”, iż całość ceny sprzedaży była mu należna. W utrwalonym orzecznictwie wyjaśniono już, że tylko świadomy i wyraźny oraz wyrażony w sposób wolny sprzeciw konsumenta może wyłączyć bezskuteczność niedozwolonego postanowienia, tym samym przywracając mu moc obowiązującą ze skutkiem wstecznym (por. uchwały Sądu Najwyższego: z dnia 6 kwietnia 2018 r., III CZP 114/17, OSNC 2019, nr 3, poz. 26, str. 39; z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021 nr 9, poz. 56, str. 1; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018 nr 7 - 8, poz. 79, str. 105). Powodowie takiego sprzeciwu nie wyrazili. Treść ich oświadczeń składanych przed zawarciem umowy przeniesienia własności lokalu wyraźnie natomiast wskazuje, że nie wyrażali oni zgody na umowne ustanowienie odrębnej własności lokalu o powierzchni wskazanej przez pozwanego, a wyodrębnienie lokalu nastąpiło ostatecznie na podstawie jego jednostronnej czynności prawnej (projekt aktu notarialnego z dnia 1 grudnia 2021 r. – k. 377 – 383; projekt protokołu notarialnego z dnia 1 grudnia 2021 r. – k. 385 – 386; protokół notarialny z dnia 1 grudnia 2021 r. – k. 388 – 391; wydruk korespondencji e-mail – k. 393 - 400). Poczynione wyżej rozważania prowadzą do wniosku, że roszczenie powodów znajduje uzasadnienie w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu. Ich świadczenie odpowiadające różnicy pomiędzy ceną obliczoną według przyjętej przez pozwanego powierzchni użytkowej lokalu i ceną obliczoną według powierzchni ustalonej zgodnie z Polską Normą PN-ISO 9836: 1997 miało charakter nienależny. Zostało bowiem spełnione w wykonaniu czynności prawnej, która okazała się w tej części nieważna (art. 410 § 2 kc in fine). Z mocy art. 410 § 1 kc sytuacja taka stanowi szczególny przypadek bezpodstawnego wzbogacenia, gdzie uzyskanie korzyści następuje przez zachowanie zubożonego mające charakter świadczenia. Tym samym pozwany w myśl art. 405 kc jest zobowiązany zwrócić pozwanym wspomnianą wyżej różnicę w cenie. W § 4 ust. 7 umowy deweloperskiej pozwany zobowiązał się zwrócić powodom ewentualną różnicę pomiędzy uiszczoną ceną sprzedaży a kwotą wynikającą z przeliczenia poszczególnych składników cenotwórczych w oparciu o obmiar powykonawczy, w terminie 14 dni od poinformowania powodów o wynikach pomiarów. Zgodnie z twierdzeniem skarżących, któremu pozwany nie zaprzeczył (art. 230 kpc), przesyłkę zawierającą informację o wynikach przedmiotowych pomiarów odebrali oni w dniu 12 marca 2021 r. Tym samym w dniu 29 marca 2021 r. pozwany opóźniał się już ze zwrotem tej części różnicy w cenie, która wynikała z nieprawidłowego uwzględnienia powierzchni lokalu zajętej przez ściany działowe. W myśl art. 481 § 1 i 2 kc powyższe uzasadnia zasądzenie od niego odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od tej daty. Dlatego też na podstawie art. 386 § 1 kpc Sąd Okręgowy orzekł jak w pkt I lit. a wyroku, orzekając w całości zgodnie z żądaniem pozwu. Konsekwencją zmiany zaskarżonego orzeczenia jest korekta zawartego w nim rozstrzygnięcia o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego (pkt I lit. b wyroku). Pozwany, jako strona przegrywająca sprawę, w myśl art. 98 § 1 i 3 kpc jest obowiązany zwrócić powodom poniesione przez nich koszty, na które składają się: opłata od pozwu – 1089 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa udzielonego reprezentującemu ich adwokatowi – 17 zł oraz jego wynagrodzenie, ustalone stosownie do § 2 pkt 5 w zw. z § 15 ust. 2 pkt 1, 3 i 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie na kwotę 7200 zł. Wynagrodzenie to zostało określone w wysokości dwukrotności stawki minimalnej, gdyż w ocenie Sądu Okręgowego niniejsza sprawa jest zawiła pod względem prawnym, zaś obszerna argumentacja przedstawiona w pismach procesowych powodów w znaczący sposób przyczyniła się do jej wyjaśnienia, świadcząc jednocześnie o ponadstandardowym nakładzie pracy pełnomocnika i poświęceniu przezeń znacznej ilości czasu na przygotowanie się do jej prowadzenia. Na zasadzie odesłania zawartego w art. 83 ust. 2 w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych pozwany winien być nadto obciążony wydatkami, które w postępowaniu pierwszoinstancyjnym pokrył tymczasowo Skarb Państwa, niezależnie czy wyrok został w tej części objęty zakresem zaskarżenia w apelacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 1999 r., I CKN 214/98, LEX nr 50686). Stąd zmiana pkt 3 zaskarżonego wyroku (pkt I lit. c). O kosztach postępowania w instancji odwoławczej rozstrzygnięto (pkt II wyroku) na podstawie art. 98 § 1 i 3 kpc w zw. z art. 99 kpc. Pozwany przegrał niniejszą sprawę w całości, co przemawiało za obciążeniem go obowiązkiem zwrotu kosztów poniesionych przez powodów w postępowaniu apelacyjnym, obejmujących: opłatę od apelacji – 1089 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 1800 zł (§ 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia w sprawie opłat za czynności adwokackie). Od kwot zasądzonych tytułem kosztów procesu każdorazowo zostały z urzędu przyznane odsetki określone w art. 98 § 1 1 kpc. Z tych względów Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji. Paweł Karlikowski ZARZĄDZENIE (...) Paweł Karlikowski
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.