IV P 171/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 lipca 2023 roku Sąd Rejonowy w Toruniu IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodniczący sędzia Andrzej Kurzych Protokolant starszy sekretarz sądowy Anna Czerniawska po rozpoznaniu w dniu 13 czerwca 2023 roku w T. na rozprawie sprawy z powództwa K. D.
(1)przeciwko Uniwersytetowi M. K.
(1)w T. o odszkodowanie zasądza od pozwanego Uniwersytetu M. K.
(1)w T. na rzecz powoda K. D.
(1)kwotę 11.070,00 zł (jedenaście tysięcy siedemdziesiąt złotych) tytułem odszkodowania za nieuzasadnione wypowiedzenie umowy o pracę z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 2 sierpnia 2022 roku do dnia zapłaty, umarza postępowanie w zakresie powództwa przekraczającego kwotę wskazaną w punkcie I. wyroku, nadaje wyrokowi w punkcie I. rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty 3.960,00 zł (trzy tysiące dziewięćset sześćdziesiąt złotych), zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 180,00 zł (sto osiemdziesiąt złotych) tytułem kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Toruniu kwotę 643,80 zł (sześćset czterdzieści trzy złote osiemdziesiąt groszy) tytułem kosztów sądowych, od uiszczenia których powód był zwolniony z mocy ustawy, zaś pozostałą częścią tych kosztów obciążyć Skarb Państwa. sędzia Andrzej Kurzych IV P 171/22 UZASADNIENIE Powód K. D.
(1)wniósł przeciwko Uniwersytetowi M. K.
(1)w T. pozew o zapłatę odszkodowania za nieuzasadnione wypowiedzenie umowy o pracę w kwocie 12.896,52 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty oraz o zasądzenie od pozwanego zwrotu kosztów procesu. W uzasadnieniu pozwu wskazano, że powód rozpoczął pracę na stanowisku asystenta w Katedrze (...)w T. w 2012 r. Pismem z 29 czerwca 2022 r. Uniwersytet wypowiedział powodowi umowę o pracę. W ocenie powoda dokonane wypowiedzenie jest nieuzasadnione. Jako przyczynę wypowiedzenia pracodawca wskazał: naruszenie przez powoda zasad współżycia społecznego w miejscu pracy wskutek powtarzającego się postępowania stwarzającego napięcia, konflikty i zagrożenia spokoju, w szczególności poprzez: - niewłaściwe zachowanie się względem współpracowników przejawiające się między innymi ich bezpodstawnym pomawianiem o dopuszczenie się przez nich obowiązków służbowych, w tym publicznie za pośrednictwem mediów społecznościowych, - prowokowanie sytuacji konfliktowych, - jak również niewykonywanie poleceń służbowych. W dalszej części oświadczenia pracodawca wskazał na kilka zdarzeń, które jego zdaniem miały miejsce w trakcie współpracy powoda z pozwanym, jednak sama przyczyna została sformułowana w sposób nieprecyzyjny i niekonkretny, bez wskazania jaki okres został objęty oświadczeniem Uniwersytetu. Uniemożliwia to powodowi podjęcie obrony oraz stanowi o wadliwości oświadczenia w tym zakresie. Powód zaznaczył, że w dniu 3 listopada 2021 r. Wydziałowa Komisja (...) w T. wystawiła powodowi jednogłośnie pozytywną ocenę za okres od 2 maja 2018 r. do 25 października 2021 r. Ocena ta dotyczyła działalności dydaktycznej, wyników ankiet hospitacji zajęć i działalności organizacyjnej. Ocenie nie została poddana działalność naukowa powoda z uwagi na to, że nie jest on obecnie zatrudniony na etacie badawczo-naukowym, lecz dydaktycznym. W dokumencie pozytywnie odniesiono się do kwestii powrotu powoda na etat naukowo-badawczy po obronie przez niego pracy doktorskiej. Już w okresie poprzedzającym wydanie oceny powód zgłaszał pozwanemu liczne nieprawidłowości, jakie zaobserwował na Wydziale. Powód podkreślił, że jest cenionym pracownikiem akademickim. Prowadził liczne badania, współpracując z polskimi i zagranicznymi naukowcami i ośrodkami badawczymi, opracował materiały i metody dydaktyczne wykorzystywane przez studentów i prowadzących zajęcia. Działalność dydaktyczna powoda jest wysoko oceniana wśród studentów, a zajęcia prowadzone są na wysokim poziomie. Ponadto powód angażował się w działalność organizacyjną na rzecz pracodawcy. Powód wskazał, że kwestionuje, by opisane w drugim akapicie oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę miały kiedykolwiek miejsce. Z uwagi na bardzo ogólne opisanie przyczyni wypowiedzenia szczegółowe odniesienie się do niej przez powoda nie jest możliwe. Przyczyna wypowiedzenia musi być prawdziwa, rzeczywista, konkretna oraz na tyle istotna, aby uzasadniała wypowiedzenie umowy o pracę, a podana powodowi przyczyna tych warunków nie spełnia. Powód odniósł się także do konkretnych wydarzeń wskazanych w wypowiedzeniu umowy o pracę. Wskazał, że kwestionuje, by w trakcie pracy u pozwanego wielokrotnie nie brał udziału w spotkaniach z Władzami Wydziału (...) tłumacząc swoje decyzje brakiem zaufania do jakichkolwiek osób funkcyjnych. Pomimo rzekomego wielokrotnego odmawiania przez powoda udziału w takich spotkaniach pozwany przywołał tylko jedną taką sytuację, która w dodatku nigdy nie wystąpiła. Gdy chodzi o spotkanie z Rektorem powód wskazał, że nie jest prawdziwe stwierdzenie pozwanego, iż odmówił udziału w spotkaniu zaplanowanym na dzień 11 stycznia 2022 r. o godz. 11:00 na platformie (...). Jedyne spotkanie, na które powód został zaproszony, to spotkanie z 12 stycznia o godzinie 10:00 w trybie zdalnym. Powód nie odmówił udziału w tym spotkaniu, lecz wskazał, w jakich godzinach jest dyspozycyjny. Przez 9 dni powód nie uzyskał jakiejkolwiek odpowiedzi na swoją wiadomość. Pracodawca nieprawdziwie zarzucił powodowi, że ten odmówił udziału w spotkaniu z Rektorem (podczas gdy powód zaproponował innym termin), ponadto bezpodstawnie wskazał, że propozycja spotkania stanowiła polecenie służbowe. Powód nie wiedział czego ma dotyczyć spotkanie. Dopiero później okazało się, że chodziło o nieprawidłowości, które powód zaobserwował w zakładzie pracy. Wiadomość e-mail z 30 grudnia 2021 r. stanowiła jedynie zaproszenie do udziału w spotkaniu, nie zaś wezwanie do obowiązkowego stawiennictwa, jak stara się to przedstawić pozwany. Powód miał prawo zakładać, że pracodawca jest otwarty na ustalenie dogodnego dla obu stron terminu spotkania, a co więcej, mając na względzie, że było to zaproszenie, że udział pracownika w spotkaniu nie był obowiązkowy. Ponadto powód był pracownikiem dydaktycznym, któremu przydzielono prowadzenie zajęć wieczorami. Spotkania poza godzinami pracy nie można traktować jako polecenia służbowego. Powód wskazał też, że dwa tygodnie po tym terminie powód trzykrotnie prosił Rektora o spotkanie i nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego korespondencji z J. Z.
(1)na temat spotkania z 11 stycznia 2022 r. powód podniósł, że nigdy z J. Z.
(1)nie prowadził rozmów na temat wskazanego spotkania. Nie został też przez nią poproszony o przedstawienie powodów, dla których odmówił udziału w spotkaniu. W tym zakresie przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę była nieprawdziwa. Powód przyznał, że korespondował z J. Z.
(1), jednak jej pierwsza wiadomość wystosowana do powoda 30 grudnia 2021 r. dotyczyła spotkania, które miało się odbyć 12 stycznia 2022 r. o godzinie 10:00, zaś druga wiadomość z 12 stycznia 2022 r. odnosiła się do spotkania zaplanowanego rzekomo na 11 stycznia 2022 r. o godzinie 10:00. Żadna z tych wiadomości nie dotyczyła spotkania, o którym mowa w wypowiedzeniu umowy o pracę. Pracodawca zarzuca więc powodowi odmowę udziału w spotkaniu, która to miała być na tyle istotna, że została przywołana w oświadczeniu o wypowiedzeniu umowy o pracę, z drugiej zaś nie wie, kiedy miało dojść do tego spotkania w trzech różnych oświadczeniach powołuje jego odmienne terminy. Oznacza to, że odpowiedź powoda na wiadomość J. Z.
(1)z 12 stycznia 2022 r. nie została objęta oświadczeniem o wypowiedzeniu umowy o pracę. Ponadto powód wskazał, że jego odpowiedź była stanowcza, lecz w żadnym razie nie odniósł się do J. Z.
(1)w lekceważącym tonie. Ton pracownika był adekwatny do sytuacji i tonu pracodawcy, a także tego, że pracodawca sam nie wiedział na kiedy zaplanował spotkanie z powodem. Powód zakwestionował także, aby Władze Wydziału podejmowały jakieś próby mediacji i wyjaśnienia zgłaszanych przez powoda zarzutów. Gdy chodzi o zarzut dotyczący apelu powoda z 5 lutego 2022 r. powód podniósł, że zdecydował się na jego opublikowanie dopiero wtedy, gdy, z różnych przyczyn, nie udało się zwrócić uwagi władz na zaistniałe problemy. Powód zaprzeczył, by kiedykolwiek pomówił jakiegokolwiek współpracownika o dopuszczenie się przez nich naruszenia obowiązków służbowych, w tym za pośrednictwem mediów społecznościowych. W treści apelu powód zadał wiele pytań o funkcjonowanie Wydziału oraz sposób przeprowadzenia niektórych egzaminów. Apel był wyrazem troski o sprawy Wydziału oraz całego Uniwersytetu, a publikacja próbą zwrócenia uwagi opinii publicznej na złe funkcjonowanie istotnej instytucji. Jednocześnie z treści wypowiedzenia trudno wywieść, które fragmenty pracodawca uznaje za pomówienia. Apel jest rozległym dokumentem, zawiera wiele twierdzeń, a pracodawca ogranicza się do lakonicznego stwierdzenia, że naraża on na straty wizerunkowe Uniwersytet, bez wskazania, które konkretnie twierdzenia uważa za uderzające w dobre imię. Uniemożliwia to przeprowadzenie kontroli prawidłowości wypowiedzenia. W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu pozwany wskazał, że treść złożonego powodowi oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę jest co do zasady prawidłowa, precyzyjna i konkretna. Jedynie na skutek omyłki pisarskiej wskazano w oświadczeniu nieprawidłową datę i godzinę spotkania z rektorem, na które powód został zaproszony. Powód nie został przez rektora zaproszony na jakiekolwiek inne spotkania w tym okresie i sam załączył do pozwu wydruk korespondencji z J. Z.
(1), która dotyczyła omawianego zdarzenia. Powód wiedział zatem, która jego zachowanie (odmowa spotkania z rektorem w dniu 12 stycznia 2023 r.) stanowiło podstawę wypowiedzenia. Pracodawca podjął decyzję o wypowiedzeniu umowy o pracę z powodem jeszcze w lutym 2022 r. po opublikowaniu przez powoda apelu z dnia 5 lutego 2022 r. Pozwany wstrzymał się z wypowiedzeniem umowy o pracę do 29 czerwca 2022 r., gdyż wypowiedzenie umowy o pracę z nauczycielem akademickim następuje zawsze na koniec semestru. Pracodawca obawiał się, że wcześniejsze wypowiedzenie doprowadzi do eskalacji nieprawidłowych zachowań powoda, mogłoby mieć negatywny wpływ na prowadzone przez niego zajęcia ze studentami. W opublikowanym w dniu 5 lutego 2022 r. apelu powód zwrócił się do Pani prof. Dr bah. B. P., Prorektora ds. Studenckich m.in. z prośbą o udzielenie szczegółowych wyjaśnień, dlaczego „dopuściła do przeprowadzenia bezprawnego kolokwium przez prof. J. K. w dniu 1 lutego 2022 r. z przedmiotu S. o. na Wydziale (...) przy wykorzystaniu nielegalnego oprogramowania szpiegowskiego, naruszającego podstawowe zasady bezpieczeństwa i prywatność studentów, w tym przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO) oraz Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”. Już w tym jednym zdaniu powód zarzucił prof. K., że ten przeprowadził „bezprawne” kolokwium, natomiast prof. P. zarzucił, że wyraziła na to zgodę, tymczasem przeprowadzenie wspomnianego kolokwium odbyło się zgodnie z obowiązującymi przepisami. Stawiane przez powoda zarzuty pod adresem poszczególnych osób były gołosłowne. Pracownik przekroczył przy tym granice dozwolonej krytyki, co stanowiło przejaw braku lojalności i naruszenia zasad współżycia społecznego. Na rozprawie w dniu 24 listopada 2022 r. powód ograniczył powództwo do kwoty 11.070,00 zł (k. 71 akt), na co pozwany wyraził zgodę wnosząc o zasądzenie kosztów procesu w zakresie cofniętej części roszczenia. Sąd ustalił, co następuje: Powód K. D.
(1)podjął pracę na Uniwersytecie M. K.
(1)w T. w dniu 1 października 2012 r. na stanowisku asystenta w Wydziale (...)w Katedrze (...) W dniu 23 lipca 2018 r. została zawarta z powodem umowa na czas nieokreślony (od 1 października 2018 r.). (dowody: przesłuchanie powoda K. D.
(1)– protokół elektroniczny z 12 kwietnia 2023 r., k. 254 akt, świadectwo pracy – k. 1C akt osobowych, umowa o pracę z 23 lipca 2018 r. – k. 54B akt osobowych) W 2017 r. roku rozpoczęła się pierwsza ewaluacja uczelni wyższych. Ewaluacja to proces oceny jakości działalności naukowej, którą przeprowadza się w ramach dyscyplin uprawianych w danym podmiocie. Przy ocenie bierze się pod uwagę indywidualne osiągnięcia pracowników reprezentujących daną dyscyplinę. Ewaluacja jest prowadzona co 4 lata, w obrębie dyscyplin naukowych i artystycznych. W wyniku przeprowadzonej oceny ewaluacyjnej uczelnie uzyskują kategorie naukowe (A+, A, B+, B, C) w ocenianych dyscyplinach, co umożliwia ubieganie się o środki finansowe na utrzymanie i rozwój potencjału badawczego. Ewaluację przeprowadza się w ramach dyscypliny w podmiocie zatrudniającym według stanu na dzień 31 grudnia roku poprzedzającego rok przeprowadzenia ewaluacji co najmniej 12 pracowników prowadzących działalność naukową w danej dyscyplinie, w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy związanej z prowadzeniem działalności naukowej w tej dyscyplinie. Podstawowymi kryteriami ewaluacji są: poziom naukowy lub artystyczny prowadzonej działalności; efekty finansowe badań naukowych i prac rozwojowych; wpływ działalności naukowej na funkcjonowanie społeczeństwa i gospodarki. Dla różnych dziedzin wiedzy przyjęto różne wagi poszczególnych kryteriów oceny. W przypadku nauk ścisłych i przyrodniczych najwyżej wycenionym punktowo było kryterium publikacji naukowych. Oznaczało to, że pracownicy naukowi, którzy nie mogli się wykazać w danym okresie publikacjami naukowymi stanowili dla danej uczelni swoiste obciążenie, co mogło prowadzić do zaliczenia danej dyscypliny do niższej kategorii naukowej. W niektórych uczelniach stosowana praktyka polegająca na przesuwaniu pracowników naukowych, którzy w okresie objętym ewaluacją nie posiadali publikacji naukowych, na etaty dydaktyczne, które nie miały znaczenia w procesie ewaluacji. Z drugiej jednak strony w ten sposób uczelnie unikały zwalniania pracowników, którzy nie posiadali dorobku naukowego w postaci publikacji. Praktyka ta była jednak rozbieżnie oceniana, gdyż prowadziła do fałszywego przekonania, że wykazywana w ewaluacji kadra naukowa jest jednocześnie kadrą dydaktyczną, podczas gdy była to tylko częściowa prawda (zob. (...) i (...) W 2018 r. Dziekanem Wydziału (...) był prof. dr hab. W. J.. Kierownikiem Katedry (...) był wówczas (i nadal) dr hab. R. A., który był bezpośrednim przełożonym powoda. W związku z procesem ewaluacji Dziekan zaprosił powoda i jeszcze dwóch innych pracowników Wydziału (w tym pracownika Katedry (...) M. G.) na indywidualne rozmowy w sprawie przesunięcia z zajmowanych przez nich etatów naukowo-dydaktycznych na wyłącznie dydaktyczne, co wiązało się z większym pensum godzin dydaktycznych. Powód w tym czasie nie posiadał żadnych publikacji. W 2016 r. złożył pracę doktorską, lecz jeszcze jej nie obronił (tak jest do tej pory). Dziekan oświadczył w rozmowie z powodem, że takie działanie jest konieczne „żeby chronić naszych ludzi”. Ustalano, że powód złoży wniosek o przesunięcie na etat dydaktyczny, ale z zagwarantowaniem pensum 210 godzin na okres 2 lat. W czasie rozmowy Dziekan nie stawiał żadnych warunków co do ewentualnego powrotu na etat naukowo – dydaktyczny. Nie twierdził też, że po upływie dwóch lat powód automatycznie wraca na ten etat. W wyniku dokonanych ustaleń pismem z 15 listopada 2018 r. powód zwrócił się do Rektora (...) w T. o przeniesienie go z dniem 1 grudnia 2018 r. na stanowisko wykładowcy z zachowaniem dotychczasowych warunków wynagradzania na obecnie zajmowanym stanowisku. Wniósł także o rozważanie możliwości zachowania dotychczasowego wymiaru obciążenia dydaktycznego na okres najbliższych dwóch lat. Zadeklarował, że w tym czasie będzie prowadził działalność badawczą. W dniu 20 grudnia 2018 r. został podpisany aneks nr (...)do umowy o pracę, na mocy którego powód od 1 grudnia 2018 r. zajmował stanowisko dydaktyczne – wykładowca. W aneksie ustalono także, że w okresie od 1 grudnia 2018 r. do 30 listopada 2020 r. wymiar pensum dydaktycznego wynosił będzie 210 godzin. (dowody: zeznania świadka W. D. – protokół elektroniczny z 24 listopada 2022 r., k. 71v.-74 akt, przesłuchanie powoda K. D.
(1)– protokół elektroniczny z 12 kwietnia 2023 r., k. 254 akt, wniosek z 15 listopada 2018 r. – k. 56/1B akt osobowych, aneks nr 1 – k. 56B akt osobowych) W e-mailu z 13 maja 2020 r. Kierownik Katedry dr hab. R. A. zwrócił się do powoda i M. G. (asystent w Wydziale (...)) z zapytaniem, czy pamiętają o tym, że października 2020 r. przechodzą na pełny etat dydaktyczny, czyli 360 godzin, chyba że mają jakieś publikacje. M. G. zapytał się w drodze elektronicznej czy to już jest przesądzone. R. A. odpowiedział, że niestety przesądzone. Rektor zwolnił ich tylko na okres jednego roku. Dziekan widząc, że nie ma postępów (brak publikacji) uznał, że tak powód, jak i M. G. pozostają na etacie dydaktycznym. Jeżeli w 2021 r. ukażą się publikacje, to wtedy od października 2021 r. powód i M. G. zostaną przeniesieni na etat badawczo-dydaktyczny. Powód odpowiedział, że dowiaduje się o tym po raz pierwszy, nikt z nim nic nie ustalał. Nie rozumie też stwierdzenia „zostajecie na dydaktycznym”, bo cała ta zmiana i aneks do umowy spowodowany był prośbą Dziekana, aby „ukryć” ich w (...) Gdyby powód na to się nie zgodził, to obecnie nie byłoby tej sytuacji. Stwierdził także, że skoro wszystko już jest przesądzone, to prowadzone przez powoda badania nie mają sensu. R. A. odpowiedział, że wiadomo jest, iż trzeba się legitymować pracami. Dziekan stwierdził, że te ograniczenia dotyczą tylko 1 roku, w którym powód i M. G. mieli się wykazać publikacjami. Wskazał, że Dziekan robi czystkę, gdyż jednego z pracowników chce przesunąć na etat dydaktyczny, a innego zwolnić z pracy. Powód wskazał, że nie jest prawdą, że ograniczenia dotyczyć miały tylko jednego roku. Miało to być czasowo przeniesienie, do czasu ewaluacji, która się jeszcze nie odbyła. Nie było również mowy o wykazywaniu się publikacjami. Ze słów Dziekana, jak i podpisywanego pisma do Rektora wynikało wręcz, że Dziekan chce ich chronić przed przeniesieniem na etat dydaktyczny. R. A. odpowiedział, że powód i M. G. zostali przeniesieni na etat dydaktyczny z ograniczeniem pensum, po to żeby mieli czas na pracę naukową. Dziekan jednak stwierdził, że w tym zakresie nie ma żadnych postępów. Zasugerował też, aby powód wprost napisał do Dziekana. W późniejszym e-mailu R. A. wskazał, że ustalił z Dziekanem, że umowa z powodem i M. G. odnosiła się do początku 2021 r., czyli z punktu widzenia akademickiego – październik 2020 r. Wiązało się to z tym, że ocena jednostki miała zacząć się na początku 2021 r., co się zmieniło i teraz jest 2022 r. Powód w odpowiedzi wskazał, że nie było mowy o tym, że powód i M. G. pozostaną na etatach dydaktycznych, gdy nie będą mieli publikacji, a tym bardziej, że takie przeniesienie odbędzie się pół roku wcześniej niż sama ocena. Dziekan podkreślał, że pisze pismo do Rektora, aby chronić pracowników, a nie żeby zmotywować ich do pisania publikacji. Wystarczyło jednak, aby Dziekan powiedział, że przez ten rok należy wykazać się publikacjami. Zaznaczył, że Dziekanowi może być to na rękę, bo zyskuje minimum 300 godzin (darmowy etat), ale to można „zrobić po ludzku” i z wyprzedzeniem określić, że taka ewaluacja się odbędzie. Powód przyznał, że nie ma publikacji w ostatnich latach, ale w związku z przeniesieniem go na „dydaktykę” badań prowadzić nie będzie, gdyż z uwagi na dwukrotnie większą liczbę godzin dydaktycznych jest to nierealne. (dowody: przesłuchanie powoda K. D.
(1)– protokół elektroniczny z 12 kwietnia 2023 r., k. 254 akt, korespondencja elektroniczna – k. 231-234 akt) W lipcu 2020 r. powód zwrócił się do Dziekana prof. dr hab. W. J. z zapytanie dotyczącym powrotu na stanowisko naukowo-dydaktyczne. W e-mailu przypomniał też, że w umowie Dziekan nie stawiał jako warunku powrotu na etat naukowo-dydaktyczny posiadania publikacji. Dziekan udzielił odpowiedzi, lecz dla powoda była ona niesatysfakcjonująca. Dziekan odesłał też powoda w tej sprawie do nowego Dziekana, którym od nowego roku akademickiego został prof. dr hab. W. D.. Wobec takiego stanowiska Dziekana powód uznał, że musi zająć publikacjami, gdyż tylko one pozwolą mu wrócić na etat naukowo-dydaktyczny. Powód uznał, że zrezygnuje z dodatkowych aktywności na rzecz Katedry, które polegały na modernizacji i prowadzeniu jej strony internetowej (szeroko powód przedstawił te aktywności w punkcie (...) ankiety), gdyż w ten sposób uzyska więcej czasu na przygotowanie publikacji naukowych. Powód powiadomił o tym Kierownika Katedry (...) we wrześniu 2020 r. (dowody: przesłuchanie powoda K. D.
(1)– protokół elektroniczny z 12 kwietnia 2023 r., k. 254v. akt) W dniu 1 października 2020 r. powód w formie elektronicznej zwrócił się do nowego Dziekana prof. dr hab. W. D. o akceptację nowego terminu urlopu wypoczynkowego. Pierwotnie termin urlopu został wyznaczony na 5-31 października 2020 r., zaś nowy termin przypadał na 5-30 lipca 2020 r. Jako przyczynę powód wskazał przeniesienie go do grupy pracowników dydaktycznych, a więc urlopu w październiku uniemożliwiałby mu prowadzenie zajęć dydaktycznych. Dziekan poinformował w odpowiedzi, że należy złożyć wniosek formalny w tym przedmiocie w sekretariacie. Zaznaczył, że od prof. J. otrzymał wiadomość, że zatrudnienie na pensum dydaktycznym nastąpi od 1 grudnia 2020 r., więc pensum 360 godzin będzie odpowiednio niższe. Wskazał także, że w przypadku zwiększenia aktywności naukowej powoda można w przyszłości rozważać powrót na stanowisko naukowo-dydaktyczne. W odpowiedzi powód wskazał, że podwyższone pensum obowiązuje już od 1 października 2020 r. Oświadczył, że rozumie, iż szansa na powrót na stanowisko badawczo-dydaktyczne, lecz z uwagi na obciążenia dydaktyczne kończenie prac naukowych jest znaczne utrudnione, a wręcz niemożliwe. Powód wskazał, że umowa z prof. J. była zupełnie inna, gdyż przeniesienie powoda i M. G. do grupy pracowników dydaktycznych miało trwać do zakończenia ewaluacji. Przez ten czas obaj pracownicy mieli mieć zagwarantowane 210 godzin. Powrót miał być bezwarunkowy, a dopiero później prof. J. zaczął wymagać publikacji. Nie miały też znaczenia aktywne działania powoda na rzecz promocji (...) co wprost wynikało z rozmowy z prof. J.. W e-mailu z 2 października 20220 r. prof. W. D. wskazał, że podział godzin powinien odbyć się proporcjonalnie, tj. 2 miesiące - 210 godzin, reszta 360 godzin). Zaproponował niewchodzenie w polemikę, gdyż ówczesny dziekan był w trudnej sytuacji prowadzące takiej rozmowy. Zapewnił, że ukrycie dyscypliny to nie był jego autorski pomysł. Władze rektorskie wszystkich praktycznie uczelni wpadło na taki pomysł, lecz wykonawstwo przekazano dziekanom. Prof. W. D. zaznaczył, że na 2015 r. kończy się aktywność publikacyjna powoda. Wyraził nadzieję, że powód wykazuje postępy w zakresie pracy doktorskiej. Dziekan zaproponował osobiste spotkanie w dziekanacie. W e-mailu z 3 października 2020 r. powód podtrzymał swoje stanowisko odnośnie wysokości pensum od października 2020 r. Zaprzeczył, aby prof. J. prowadził z nim rozmowy na temat zmiany warunków zatrudnienia. Informacje w tym przedmiocie przekazał mu kierownik Katedry prof. R. A.. Powód wskazał, że rozmowa z prof. J. wynikała tylko z tego, że powód prosił go o odroczenie oceny pracowniczej, która została przeprowadzona bez uprzedzenia i porozumienia z powodem. W czasie tej oceny nie odniesiono też do stopnia zaawansowania prac nad artykułem, przeprowadzonych badań oraz ponadprzeciętnego stopnia zaangażowania w działalność administracyjną. Powód zaznaczył, że prof. J. umawiał się z nim i mgr M. G. na zupełnie coś innego, mówiąc wprost „oszukał” pracowników i nawet tego nie zamierzał wyjaśnić z pracownikami, tylko zmiany wprowadził za ich plecami. Według powoda była to „jawna kpina ze swoich pracowników”. Powód zaproponował jednak, aby tę sprawę już pozostawić, gdyż została ona wywołana przez poprzednika poprzedniego Dziekana, a obecnie musi się z nią mierzyć Dziekan obecny. Powód zakończył e-mail następującym stwierdzeniem: „Dziękuję zatem bardzo za zaproszenie na rozmowę, ale naprawdę uważam, że nie ma sensu drążyć dalej tego tematu. Poza tym od czasu słownej umowy z prof. J. wolę wszystko mieć na piśmie, co raczej nie powinno nikogo dziwić w obliczu zaistniałej sytuacji”. W e-mailu z 5 października 2020 r. prof. W. D. wskazał, że w 2020 r. nie została przeprowadzona ocena pracownicza. Sprawdzono tylko dorobek publikacyjny. W e-mailu z 6 października 2022 r. powód wskazał, że to nie on wrócił do tematów dyskutowanych z prof. J.. Powód jedynie zwrócił się w sprawie wniosku o urlop wypoczynkowy. Powód zaznaczył, że skoro doszło do istotnej zmiany warunków zatrudnienia polegającej na zmianie etatu naukowo-dydaktycznego na dydaktyczny, to powinno się to odbyć na podstawie oceny okresowej, co powód z wywiódł (...) uchwały Senatu (...) nr (...). Skoro oceny nie było, to zmiana warunków zatrudnienia dokonana przez prof. J. miała charakter nieprawny. Powód wskazał, że dalsze drążenie tematu nie ma sensu, gdyż ani powód nie jest w stanie coś wskórać, ani Dziekan nie jest w stanie mu cokolwiek zaproponować. W e-maili z 7 października 2020 r. prof. W. D. wskazał, że wobec twierdzeń powoda on również uznaje dyskusję za zamkniętą. (dowody: (dowody: zeznania świadka W. D. – protokół elektroniczny z 24 listopada 2022 r., k. 71v.-74 akt, przesłuchanie powoda K. D.
(1)– protokół elektroniczny z 12 kwietnia 2023 r., k. 255 akt, korespondencja elektroniczna – k. 224-230 akt) W roku akademickim 2019/2020 z prowadzonego przez prof. dra hab. J. K. przedmiotu S. k. zdawał egzamin student R. W.. Egzamin ten zakończył się oceną niedostateczną. Za namową powoda, który uważał R. W. za bardzo zdolnego studenta, złożył wniosek o przeprowadzenia egzaminu komisyjnego. Wniosek ten został zaakceptowany przez Prodziekan ds. Studentów A. B., która powołała trzyosobową komisję ds. egzaminu poprawkowego. W skład tej komisji wchodził również powód. Po ponownej ocenie egzaminu poprawkowego komisja uznała, że końcowy rezultat punktowy R. W. wynosi 65-70%, co dało ostatecznie ocenę 3+. Komisja przedstawiała szczegółowe sprawozdanie ze swoich prac, w którym wskazała także uwagi dotyczące nieprawidłowości w procedurze egzaminowania, tj. dopuszczenie możliwości warunkowego zaliczenia określonej części egzaminu, mimo że punktacja była niższa od progu zaliczenia, który nie był sprecyzowany, przywiązywanie zbyt dużej wagi do „znajomości skrótów”, których zaliczenie w części A było warunkiem przystąpienia do kolejnych części egzaminu oraz podziału egzaminu na części, które będą sprawdzane w całości tylko wtedy, gdy student zaliczy część pierwszą. Pismo Komisji zostało skierowane do Prodziekan ds. Studentów A. B.. (dowody: przesłuchanie powoda K. D.
(1)– protokół elektroniczny z 12 kwietnia 2023 r., k. 255 akt, pismo z 17 września 2020 r. – k. 198-198v. akt) Zgodnie z (...) Regulaminu studiów student ma prawo do przystąpienia do egzaminu komisyjnego. W myśl (...)dziekan może zarządzić egzamin komisyjny, jeżeli student podnosi uzasadnione zastrzeżenia co do bezstronności egzaminatora lub wystąpią okoliczności wskazujące na nieprawidłowe przeprowadzenie egzaminu. (dowody: wyciąg z Regulaminu studiów – k. 196v. – 197 akt) Powód poinformował studentów o wyniku egzaminu poprawkowego R. W.. Egzamin z przedmiotu S. k. w kolejnym roku akademickim przebiegał w tym samym trybie. Zdawalność była na bardzo niskim. Studentów bulwersowały przede wszystkim tzw. dopytki. Dotyczyło to studentów, którzy wprawdzie zdali egzamin pisemny na ocenę pozytywną, lecz kierowani byli przez prowadzącego zajęcia na tzw. dopytkę, czyli dodatkowy egzamin ustny. Często zdarzało, że w wyniku tej dopytki prowadzący zajęcia wystawiał jako końcową ocenę z egzaminu ocenę niedostateczną. Procedura ta nie była zgodna z sylabusem, który zakładał wyłącznie egzamin pisemny. W sesji zimowej roku akademickiego 2020/2021 16 studentów złożyło wniosek o przeprowadzenie egzaminu komisyjnego. Ci studenci otrzymali oceny niedostateczne po tzw. dopytce. Prodziekan ds. Studentów A. B. odmówiła jednak zgody na egzamin komisyjny stwierdzając tylko, że złożone wnioski są bezpodstawne. W rozmowach z Dziekanem prof. W. D. wskazała, że jest to zmasowany atak na prof. J. K.. (dowody: zeznania świadka W. D. – protokół elektroniczny z 24 listopada 2022 r., k. 71v.-74 akt, przesłuchanie powoda K. D.
(1)– protokół elektroniczny z 12 kwietnia 2023 r., k. 255v. akt) W dniu 18 sierpnia 2021 r. pracownik Działu Kadr M. K.
(2)wysłała do powoda skierowania na badania okresowe. Powód odmówił, gdyż ustalił, że nie wobec obowiązującego stanu epidemii ich wykonanie nie jest obowiązkowe. Obawiał się też zarażenia, gdyż z uwagi na stan zdrowia znajdował się w grupie ryzyka. W dniu 17 września 2021 r. M. K.
(2)ponowiła skierowanie powołując się na zapisy rozporządzenia. Powód ponowienie odmówił zarzucając, iż M. K.
(2)powołuje się na nieobowiązujący akt prawny. O sytuacji tej powód powiadomił kierownika Katedry (...) prof. R. A. i kierownika Instytutu (...) dr hab. inż. T. T.. Prof. R. A. zasugerował, że odpowiedzi powoda w sprawie badań okresowych są niestosowne. Zalecił też, aby wszystkie uwagi dotyczące ewentualnych nieprawidłowości powód zgłaszał w pierwszej kolejności jemu. (dowody: przesłuchanie powoda K. D.
(1)– protokół elektroniczny z 12 kwietnia 2023 r., k. 256 akt) W październiku 2021 r. wszczęta została procedura oceny pracy powoda za okres od 2 maja 2018 r. do 25 października 2021 r. Elementem tej procedury było wypełnienie przez powoda ankiety. Punkt (...)ankiety dotyczył propozycji i wniosków pracownika. Powód w tej części zgłosił szereg uwag i zarzutów wobec pracowników (...) w T.. Na wstępie zaznaczył, że większość spraw była już zgłaszana kierownikowi Katedry (...) dr. hab. R. A., lecz nie podjął on w związku z tym żadnych działań. Wskazał również, że zgłoszenie nieprawidłowości ma jedynie na celu poprawę funkcjonowania Wydziału (...)Powód podzielił zgłoszone zarzuty na punkty: Sprawa pracowników administracji oraz badań okresowych. Powód zarzucił pracowników administracji M. K.
(2), że wprowadza pracowników w błąd co do konieczności przeprowadzenia badań okresowych przed rozpoczęciem nowego roku akademickiego 2021/2022. Zaznaczył, że wiadomość w tej sprawie dotarła do niego w dniu 18 sierpnia i 17 września 2021 r. Powód odmówił wykonania badań okresowych, jednak M. K.
(2)starała się go zastraszyć, twierdząc że przeprowadzenie badań jest koniecznością, przytaczając przy tym nieistniające fragmenty rozporządzenia. Sprawa była zgłaszana kierownikowi Katedry (...)i kierownikowi Instytutu (...) dr hab. inż. T. T., lecz do tej pory nie została skorygowana na poziomie administracyjnym. Powód wniósł o poinformowanie wszystkich pracowników (...), którzy zostali wprowadzenie w błąd przez M. K.
(2)o ich prawach związanych z badaniami okresowymi oraz przeszkolenie pracownika administracji z prawidłowego cytowania rozporządzeń, a przede wszystkim pouczenie pracownika, że przed powołaniem się na podstawę prawną należy się uprzednio z nią zapoznać. Ocena projektów studenckich na podstawie ubioru studentów. Powód wskazał, że w roku 2020/2021 prowadził zajęcia z (...) dla I roku studentów (...) Przedmiot kończy się publiczną prezentacją wszystkich projektów wykonanych przez studentów. Problem polegał na tym, iż na Wydziale (...) oceny projektów studenckich dokonywane są na podstawie wyglądu I ubioru studentów, a nie rzeczywistych osiągnięć, włożonej pracy czy strony technicznej. Wskazał, że niektóre osoby zatrudnione w Katedrze (...)jako decydujące kryterium oceny projektów przyjęły ich ubiór. Na obradach komisji osoby oceniające projekty jako argument w głosowaniu użyły dokładnie tych słów: ,,studenci (danego) projektu pokazali się w schludnych koszulach, a nie wymiętych T-shirtach"... Podobne słowa zostały udokumentowane w wypowiedziach dr S. przy ogłaszaniu wyników, co zostało utrwalono na nagraniu. Według powoda, taki sposób oceniania projektów Informatycznych jest kompletnie nie do przyjęcia, szczególnie na tak ważnym przedmiocie z punktu widzenia rozwoju studenta, który odbywa się na przedostatnim semestrze studiów inżynierskich (...) Zaznaczył, że zespół, który włożył najwięcej pracy (nazwa projektu: (...)), pokazał w pełni skończony produkt, grę sieciowa w sposób kompletny ukończoną, przetestowaną oraz z przeprowadzonym badaniem rynku w formie ankiet, został niesłusznie oceniony z uwagi na brak pokazania się na streamie w schludnych koszulach. Z kolei projekty, który wygrały to zwykła strona internetowa, którą potrafi wykonać w pojedynkę oraz niedokończony projekt gry (...) Gdy podczas obrad komisji powód próbował bronić strony technicznej projektów, które jego zdaniem zostały niesprawiedliwie ocenione, to „bez żadnej formy zażenowania” został od razu uciszony przez dr S. słowami: „I tak nie obronisz tych projektów, bo liczy się prezentacja”. Powód wskazał, że dr S. nie ma najmniejszego pojęcia o projektach (...) a w szczególności tworzeniu gier komputerowych, co sama przyznaje. Powód nadmienił, iż słowa dr S., które pojawiły się po ogłoszeniu wyników spowodowały jedynie śmiech studentów. Jeśli taką informatykę (...) chce promować, to nie ma sensu w organizowaniu tego typu konkursów, gdyż obecnie wpływa to jedynie w negatywny sposób na promowanie studiów na (...) na (...). Nie ma też powodu, aby powód miał nadal podejmować się prowadzenia tych zajęć. Powód zapowiedział, że jeśli sytuacja w tym roku nie zmieni się, wystąpi z odpowiednim pismem do JM Rektora o zaprzestanie przydzielania mi tego przedmiotu, gdyż nie chce firmować tego typu oceny poważnych projektów informatycznych własnym nazwiskiem. Liczy jednak na przemyślane decyzje w sprawie tego przedmiotu, jak i samego konkursu, oraz wystosowanie właściwych zaleceń do komisji oceniających, w szczególności osób nietechnicznych oraz sugerujących się jedynie ubiorem studentów. Powód zaproponował, aby rozważono jego propozycję, którą zgłaszała jeszcze przed minionymi prezentacjami we wrześniu 2021, tj. aby projekty były jednak oceniane przez osoby bardziej związane z wytwarzaniem oprogramowania, wszystkich pracowników (...) oraz dodatkowo zaproszonych gości z komercyjnej branży (...) Zaproponował także, aby komisja mogła zapoznać się ze stronami domowymi projektów (każdy projekt taką stronę powinien wykonać zgodnie z sylabusem), jeszcze przed rozpoczęciem konkursu, gdyż w przypadku prezentacji zdalnych nie ma przykładowo możliwości technicznych zaprezentowania rozgrywki gier czy nawet nagranych filmów, co było również kluczowym aspektem przy ocenie studentów w minionym roku akademickim. Uwagi takie zgłaszał zarówno do koordynatora przedmiotu prof. A., jak i organizatora publicznych prezentacji mgr R. L. jeszcze przed organizacja konkursu, jednak pozostały one żadnej odpowiedzi. Nierówne traktowanie studentów. Powód wskazał, że praktycznie co roku zgłaszane są nieprawidłowości w przeprowadzaniu oraz ocenie egzaminów przez prof. J. K.. Powód zaznaczył, że w roku akademickim 2019/20 był powołany przez Prodziekan ds. studenckich, dr hab. A. B., prof. (...) do komisji oceniającej egzamin studenta R. W. z przedmiotu S. k. Komisja w trzyosobowym składzie pracowników Katedry (...) jednoznacznie pozytywnie oceniła egzamin wystawiając ocenę końcową 3,5 oraz wystosowała szereg zaleceń, które miały zostać przekazane prof. K.. Niestety w roku akademickim 2020/21 sytuacja z egzaminami u prof. K. powtórzyła się, a jak wynikało ze sposobu przeprowadzenia tychże egzaminów, zalecenia komisji eksperckiej albo nie zostały przekazane egzaminatorowi, albo wszelkie uwagi zostały po prostu zignorowane - należy wyjaśnić to z Prodziekan B., która była odpowiedzialna za przekazanie wytycznych. Powód podniósł, że wielu podobnie pokrzywdzonych studentów w roku akademickim 2020/21, mających te same podejrzenia co do weryfikacji egzaminów przez prof. K., złożyło podobne wnioski o przeprowadzenie egzaminu komisyjnego, zarzucając stronniczość prowadzącego oraz nieodpowiednią ocenę egzaminów. Niestety Prodziekan B. każde złożone podanie odrzucała w ten sam skandaliczny wręcz sposób, powołując się na brak podstaw do przeprowadzenia egzaminu komisyjnego. Świadomie nie cytuję tutaj fragmentów odpowiedzi, jakie studenci otrzymywali od Prodziekan B., gdyż wpłynie to jeszcze bardziej na nierówne ich traktowanie. Powód podkreślił, że Prodziekan B. nie ma wykształcenia informatycznego, a tym bardziej nie jestem ekspertem z dziedziny s. o. czy s. k. a zatem nie jest w stanie dokonać oceny egzaminów z tychże przedmiotów. Prawdopodobnie nawet zrozumienie poleceń zadań pojawiających się na egzaminie nie byłoby w tej sytuacji możliwe z uwagi na specyfikę zagadnień na tych przedmiotach. Kompletną zatem niedorzecznością jest wygłaszanie tego typu opinii o egzaminach studenckich przez Prodziekan B.. Powód zaznaczył, że część z egzaminów została również pozytywnie oceniona przez samego egzaminatora, jednak egzamin mimo wszystko nie został zaliczony, a student w ramach informacji otrzymywał od prof. K. następującą wiadomość: „Ma Pan(i) wiedzę, jednak nie rozumie Pan przedmiotu...". Powód ocenił, że jest to wręcz karygodne zachowanie, a tym bardziej Prodziekan B. nie miała najmniejszych podstaw do odrzucenia podań o przeprowadzenie egzaminu komisyjnego I tym samym dopuściła się naruszenia postanowień Regulaminu studiów (...) (...) Ponadto tego typu skandaliczne zachowanie ze strony Prodziekan ds. studenckich jest przejawem nierównego traktowania studentów, z uwagi na powstały precedens, którego studenci są świadomi. Powód nadmienił, że w rozmowach ze studentami pierwszego roku na pierwszym spotkaniu organizacyjnym, czyli de facto osobami, które dopiero rozpoczynają studiowanie na Wydziale, dowiaduje się takich informacji, że o problemach z zaliczeniami i niesprawiedliwym traktowaniu przez prof. K. kandydaci na studia wiedzieli już przed przyjęciem Wydział. Ponadto studenci pierwszego roku, właśnie z uwagi na omawiane problemy, mają już zaplanowane przeniesienie się na drugi rok na inną uczelnią, aby nie mieć do czynienia ze stronniczymi zaliczeniami u prof. K.. Powód stwierdził, że osobiście zna osoby, które na trzecim roku przeniosły się (w roku akademickim 2020/21 i latach wcześniejszych) na Wydział (...) lub W. B. w celu ukończenia studiów, których z powodu fanaberii prof. K. nie byli w stanie skończyć studiów na Wydziale (...) Kończąc ten wątek powód podał, ze jest to kompletnie nieakceptowalne zjawisko, które należy niezwłocznie wyeliminować, szczególnie że w przypadku dalszego bezpodstawnego odrzucania podań o komisyjny egzamin i nagminnego łamania Regulaminu studiów (...) w sprawę zostanie zaangażowane Ministerstwo Edukacji i Nauki i/lub Państwowa Komisja Akredytacyjna. Nieprawidłowości w działaniach Prodziekana ds. kształcenia dra hab. J. J.
(3). W tej części powód podniósł następujące zarzuty: w roku akademickim 2020/2021 i bieżącym semestrze 2021/2022 dochodziło do nagłego zamykania grup ćwiczeniowych oraz zmian w planach zajęć, w roku 2020/21 jednak z grup (...) została nagle zamknięta bez żadnej informacji dlaczego do tego doszło, plan zajęć pojawia się na ostatnią chwilę, na kilka godzin przed otwarciem rejestracji na zajęcia, co jest sprzeczne z (...) 2 Regulaminu studiów (...) panuje chaos co do tego jakie zajęcia i kiedy mają się odbyć (jako przykład powód przywołał zajęciu z przedmiotu (...) następuje „ciche” wygaszenie specjalizacji „(...) po rejestracji studentów na zajęcie dochodzi do nagłych zmian osób je prowadzących. Powód zaznaczył, że nieprawidłowości te wynikają z uchybień w pracy Prodziekana ds. kształcenia, gdyż wcześniej do nich nie dochodziło. Nierówne traktowanie pracowników. Powód wskazał, że w czasie pracy został dwukrotnie negatywnie oceniony za osiągnięcia naukowe, co pozostawało w sprzeczności z oceną recenzenta jego doktoratu. W dalszej części powód powrócił do kwestii zmiany etatu naukowo-dydaktycznego na dydaktyczny. Powód wskazał, że formą nierównego traktowania była „haniebna” decyzja prof. J. o przeprowadzeniu bezprawnej przedwczesnej oceny pracowniczej w 2020 r. Powód wyjaśnił, że zawarł z prof. J. umowę o powrót na etat badawczo-dydaktyczny po dwóch latach od „niechlubnego ukrywania” go w Katedrze (...) Nie doszło jednak do tego. Według powoda, cała sprawa została skrzętnie zaplanowana przez prof. J. i prof. A., gdyż efektem tych zmian kadrowych miało być zmniejszenie obciążenia dydaktycznego prof. A., do czego doszło w roku akademickim 2020/2021. Kategorycznie stwierdził, że umowa była tylko na dwa lata z pensum 210 godzin, a następnie powód i M. G. mieli wrócić na etat naukowo-dydaktyczny. W tym zakresie powód cytował również szeroko korespondencję elektroniczną z 13 maja 2020 r. z prof. R. A. i M. G.. Powód odniósł się też do korespondencji z Dziekanem prof. W. D. z października 2020 r. powtarzając i poszerzając podawane wówczas argumenty. Poruszył m.in. kwestię przedwczesnej, zdaniem powoda, oceny pracowniczej z 2020 r. W związku z tymi zarzutami powód wniósł o całkowite wyeliminowanie tego typu zachowania, które jest niezgodne z wykładnią prawa oraz przyjętymi na Uniwersytecie zasadami, co stanowi o nierównym traktowaniu, a przede wszystkim świadczy o lekceważącymi podejściu do długoletnich pracowników. Według powoda równie niestosownym zachowaniem ze strony przełożonych jest wymaganie od pracowników dydaktycznych pracy w wymiarze trzech lub więcej etatów, aby w przeciągu roku znacząco zwiększyć dorobek publikacyjny. Jest to sprzeczne z (...) Statutu (...), z którego wynika, że działalność naukowa nie należy do obowiązków pracowników dydaktycznych. Powód wniósł o całkowite wyeliminowanie tego typu traktowania pracowników Uniwersytetu, którzy idąc na rękę Dziekanowi przechodzą na „szemrany” etat dydaktyczny, tylko po to, aby po niecałych dwóch latach zostać perfidnie i oszukanym i poniżonym. Uwagi te były wielokrotnie zgłaszane Kierownikowi (...) i Władzom Dziekańskim i jeśli nie zostaną potraktowane poważnie, jedyną słuszną formą wyeliminowanie tychże nieprawidłowości może okazać się skarga do Ministerstwa Edukacji i Nauki. Rozwiązanie jakichkolwiek problemów na (...)wydaje się być niemożliwe, co w pełni pokazało zgłoszenie nieprawidłowości przez cały ubiegły rok akademicki Kierownikowi (...) prof. R. A.. Żadne kroki do tej pory nie zostały podjęte, co świadczy o kompletnej ignorancji ze strony Przełożonego i/lub Władz Wydziału. Naruszenie Kodeksu pracy. W tej części powód odniósł się do wysokości pensum dydaktycznego od października 2020 r. Wskazał, że wyniosło ono 310 godzin, co było sprzeczne z treścią umowy o pracę. Dziekan prof. W. D. i Prodziekan ds. kształcenia prof. J. zapewniali go, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem i aneksem do umowy o pracę oraz że doszło do obniżenia pensum w skali roku. Powód stwierdził, że nie jest to prawdą, gdyż ma takie same pensum w roku akademickim 2021/2022, co oznacza, że liczba dostępnych zajęć była taka, że nie pozwalała na większe obciążenie zajęciami dydaktycznymi. Demotywująca postawa przełożonych. Powód przedstawił w tej części szeroko działania związane promocją Katedry (...) Zaznaczył, że prace organizacyjne na rzecz (...) wykonywał przez okres 4 lat z bardzo dużym zaangażowaniem, co dla Władz Dziekańskich nie miało żadnego znaczenia w okresie, kiedy dochodziło do bezprawnej zmiany treści umowy o pracę. powód wskazał, że „W wyniku takiego nieludzkiego potraktowania mnie przez Władze Uczelni, jak i bezpośredniego przełożonego , uznałem 4 lata mojej pracy za czas kompletnie stracony”. Naganna postawa Kierownika Katedry (...) Powód wskazał, że w przeciągu ostatniego roku całkowicie utracił zaufanie do Kierownika (...) prof. R. A.. Dopuszczał się on okłamywania podwładnych, kompletnego ignorowania wiadomości e-mailowych w sprawach tak istotnych, jak zmiana warunków zatrudnienia podwładnych czy organizacji konkursu (...), co należało do obowiązków koordynatora, którym był właśnie prof. R. A.. Powód zarzucił także prof. R. A., że nie informował z odpowiednim wyprzedzeniem o terminie seminarium (...) oraz, że w roku akademickim 2020/2021 nie odbywały się one regularnie. Wskazywał, że prof. R. A. w żaden sposób nie uszanował tragicznej śmierci pracownika Katedry M. O.. Według powoda było to zachowanie nietaktowane, pokazuje ono wyjątkową ignorancję i znieczulenie. Takie podejście bardzo negatywnie wpływa na poczucie własnej wartości oraz odczucie przynależności do społeczności Katedry czy całego Uniwersytetu. Powód wskazał, że Kierownik dopuszczał się wobec niego działań noszących znamiona mobbingu. Zastraszanie, czy też szantażowanie emocjonalne pod żadnym względem nie może być usprawiedliwione. W ten sposób powód potraktował e-maila R. A., że powód jako nauczyciel akademicki ma obowiązek wykonywać oprócz pracy dydaktycznej działalność administracyjną, a jej zaniechanie ma wpływ na ocenę końcową. W tym miejscu powód przypomniał swoje zaangażowanie na rzecz promocji (...) Powód nadmienił, że prof. R. A. wielokrotnie ignorował kierowane do niego droga służbową wszelkiej maści zapytania, które były istotne z punktu widzenia jego zatrudnienia na Uniwersytecie. Stanowi to przejaw poniżenia, a tym samym mobbingu. Powód zwracał się wielokrotnie z różnymi pytaniami do Przełożonego, z których wybierał on jedynie wygodne dla siebie tematy, na które udzielał odpowiedzi. Powód wskazał: „Dodam również, że taką politykę poniżania i uwlaczania pracownikom stosował również kolega Kierownika (...), były (...) prof. J., który jak wynikło z moich ustaleń, załatwił obniżenie pensum dydaktycznego prof. A., kosztem zrzucenia części jego zajęć na innych pracowników (...) o czym pisałem w poprzednich punktach. Warto raz jeszcze zaznaczyć, iż wszyscy pracownicy (...) co roku mieli maksymalną liczbę nadgodzin, więc nie było możliwości uczciwego przydzielenia im dodatkowych zajęć, bo generowałoby to nieakceptowalne dla Uniwersytetu koszty. W związku z powyższym wnioskować można, iż tego typu politykę poniżenia pracowników obaj koledzy obrali intencjonalnie, celem obniżenia poczucia wartości u podwładnego, co miało prowadzić do uciszenia jego roszczeń. Pragnę zauważyć, iż tego typu świadome działanie, służące poniżeniu podwładnego uwłaczeniu Jego godności osobistej, jest nie tylko nieakceptowalne w miejscu pracy, ale jest niegodne zachowania żadnego myślącego człowieka”. Powód podniósł, że mimo upływu ponad roku od zmierzonych i wspólnie obmyślonych działań prof. J. i prof. A. do tej pory prof. A. nie przeprosił powoda za swoje hańbiące zachowanie, w tym liczne kłamstwa, których się dopuścił, mimo że wiele razy o tym powód z nim rozmawiał. Według powoda, prof. R. A. dopuszczał się wobec powoda mobbingu także w ten sposób, że go zastraszał komisją dyscyplinarną. Było to wysoce niestosowne, gdyż powód wiele razy podkreślał, że zależy mu jedynie na poprawie funkcjonowania Wydziału oraz Uczelni. Przełożony przyjął jednak, że należy cenzurować wszystkie jego wypowiedzi, zwłaszcza te, które nie były dla niego wygodne, a ponadto rozkazał wszelkie nieprawidłowości zgłaszać bezpośrednio jemu, pomimo że wszystkie zgłaszane dotychczas formą służbową nieprawidłowości jedynie lekceważył. Jest to skrajna forma manipulacji oraz przemocy emocjonalnej, która pod żadnym pozorem nie może być tolerowana na uczelni wyższej. W związku z powyższymi zarzutami powód wniósł o natychmiastowe pouczenie Kierownika (...) prof. A., a w szczególności całkowite wykluczenie zjawiska mobbingu czy uwłaczania godności osobistej podwładnym w jego zachowaniu, jak również w zachowaniu prof. J., oraz wszelkich innych nieprawidłowości w działaniach tychże pracowników. Powód zapowiedział, że jeśli sytuacja ta będzie się powtarzać, zmuszony będzie odwołać się do JM Rektora na podstawie (...)zarządzenia Nr (...) Rektora Uniwersytetu M. K.
(1)w T. z dnia 11 lutego 2016 r. w sprawie wewnętrznej polityki antymobbingowej w Uniwersytecie M. K.
(1)w T. (co oczywiście wydaje się absurdem z uwagi na to, iż kolega Kierownika (...), prof. J. jest Prorektorem), a jeśli to nie przyniesie skutku do wkroczenia na drogę sądową z tytułu naruszenia art. (...) ( ) k.p. oraz naruszenia art. (...) ustawy zasadniczej. (dowody: ankieta – k. 22A akt osobowych) W dniu 3 listopada 2021 r. Wydziałowa Komisja Oceniająca dokonała oceny pracy powoda za okres od 2 maja 2018 r. do 25 października 2021 r. Ocena za działalność dydaktyczną i organizacyjną powód uzyskał ocenę pozytywną. Ogólna ocena też była pozytywna. Zaznaczono, że po uzyskaniu stopnia doktora powód może zostać przywrócony na etat badawczo-dydaktyczny. (dowody: zeznania świadka W. D. – protokół elektroniczny z 24 listopada 2022 r., k. 71v.-74 akt, ocena z 3.11.2021 r. – k. 22A akt osobowych) W e-mailu z 2 grudnia 2021 r. Dziekan prof. W. D. poinformował powoda, że jego uwagi zostały poddane analizie w ramach Kolegium Dziekańskiego Wydziału (...). Ponieważ pojawiły się w nich m.in. zarzuty dotyczące nierównego traktowania pracowników, jak również cała sytuacja jest mocno konfliktowa, sprawa została przekazana Pełnomocniczce Rektora ds. Równego Traktowania oraz Rzecznikowi Akademickiemu (...). Zalecono oczekiwanie na kontakt ze strony tych osób. (dowody: e-mail z 2 grudnia 2021 r. – k. 22/1A akt osobowych) Dziekan prof. W. D. przesłał uwagi zamieszczone w ankiecie poszczególnym osobom, które one dotyczyły, ewentualnie przełożonym tych osób celem ustosunkowania się. (dowody: zeznania świadka W. D. – protokół elektroniczny z 24 listopada 2022 r., k. 71v.-74 akt, W piśmie z dnia 21 grudnia 2021 r. Kierownik Dziekanatu (...) wskazała, że nie ma dowodów nieprofesjonalnego zachowania M. K.
(3). Jej obowiązkiem było poinformowanie pracowników o przywróconej możliwości kierowania na badania lekarskie, więc trudno to nazwać „zastraszaniem”. Rutynowa sprawa ustalenia terminu badań lekarskich w przypadku powoda urosła do rangi znaczącego problemu. (dowody: pismo z 21 grudnia 2021 r. – k. 95 akt) Wyjaśnienia złożył także Prodziekan (...) ds. kształcenia dr hab. J. J.
(3)(pisma nie oznaczono datą). W piśmie odniósł się szczegółowo i rzeczowo do poszczególnych zarzutów ubezpieczonego (8 punktów). (dowody: wyjaśnienia J. J.
(3)– k. 98-98v. akt) Wyjaśnienia Dziekana prof. W. D. dotyczyły wyłącznie przydziału godzin w latach 2018/2019, 2019/2020, 2020/2021 i 2021/2022. W piśmie szczegółowo zaprezentowano dlaczego powodowi przydzielono w poszczególnych latach określone pensum i stwierdzono, że nie doszło do złamania aneksu do umowy o pracę. (dowody: wyjaśnienia W. D. – k. 99 akt) Najobszerniejsze wyjaśnienia przedłożył Kierownik (...) dr hab. R. A.. Drobiazgowo odniósł się do wszystkich zarzutów powoda kategorycznie je odpierając. Puentując pismo wskazał, że zdecydowania sprzeciwiam się formułowanym pod jego adresem insynuacjom, graniczącym z oszczerstwami, która to praktyka ma miejsce od co najmniej kilku miesięcy, włączając w to zarzucanie kłamstw, mobbingu, „emocjonalnego zastraszania”, „dogadywania się z kumplami” i wszelkich innych oszczerstw, których jest adresatem”. (dowody: pismo R. A. – k. 100-101v. akt) Ankieta została również udostępniona dr A. S.
(1). W piśmie z dnia 20 grudnia 2021 r., że Komisja oceniała projekty ściśle według Regulaminu (...) gdzie w (...)wskazano, że jednym z równorzędnych kryteriów oceny jest formuła prezentacji. Wygląd i ubiór studentów nie był kryterium decydującym. Interpretacja powoda jest manipulacją opierającą się na wyrwanych z kontekstu słowach. Komisja składała się z 6 osób, w tym 4 pracowników (...). Werdykt był wynikiem swobodnej dyskusji. Zgodnie z protokołem dwa zespoły uzyskały najwyższą ocenę. Skoro projekt (...) nie uzyskał w kryterium pozatechnologicznym maksymalnej liczby punktów, to nie mógł zająć pierwszego miejsca. Dr A. S.
(2)przyznała, że nie jest osobą kompetentną w ocenie rozwiązań technologicznych (...) ale skład komisji był zrównoważony, skoro dwie trzecie jej składu to praktykujący specjaliści (...) (dowody: pismo z 20 grudnia 2021 r. – k. 96-97 akt) W okresie od 8 do 16 grudnia 2021 r. powód wielokrotnie kierował wiadomości elektroniczne do Dziekana W. D.: 8 i 9 grudnia (dwukrotnie), 13 i 14 grudnia (sześciokrotnie) 15 grudnia oraz 16 grudnia – czyli łącznie 12 razy w przeciągu 8 dni. Zapytania te dotyczyły spraw podniesionych w ankiecie. W e-mailu z 9 grudnia 2021 r. wniósł o wszczęcie jakiegokolwiek postępowania w sprawie postępowania prof. J. K.. W e-mailu z 14 grudnia 2021 r. dosłał spis warunków, które należało według niego spełnić, aby egzamin został przeprowadzony poprawnie. W tej ostatniej sprawie powód otrzymał w dniu 14 grudnia 2021 r. odpowiedź, że ma złożyć pismo w tym przedmiocie do (...) gdyż korespondencja mailowa oraz skarga zamieszczona w ankiecie nie są właściwym miejscem do zgłaszania tego typu nieprawidłowości. Powód uznał, że działanie to nie ma żadnego sensu, skoro Przewodniczącym Wydziałowej K. (...) jest dr hab. A. B., która także pełni funkcję Wydziałowego (...) (dowody: przesłuchanie powoda K. D.
(1)– protokół elektroniczny z 12 kwietnia 2023 r., k. 256 akt, zeznania świadka W. D. – protokół elektroniczny z 24 listopada 2022 r., k. 71v.-74 akt) W skierowanym do Rektora (...) w T. piśmie z dnia 22 grudnia 2021 r. Dziekan W. D. poinformował, że powód w ankiecie oceny okresowej z 2 listopada 2021 r. zamieścił szereg uwag na temat funkcjonowania Wydziału, przy czym część z nich skierował w stosunku do innych pracowników Wydziału, w tym osób funkcyjnych. Zaznaczył, że po dokładnym zapoznaniu się z uwagami, chcąc zażegnać konflikt i wyjaśnić sprawę, w dniu 8 listopada 2021 r. zwrócił się o pomoc do Pełnomocniczki Rektora ds. Równego Traktowania oraz do Rzecznika Akademickiego, którym zostały przekazane uwagi powoda. Pomimo starań tych osób próby mediacji nie przyniosły pozytywnego afektu, w związku z czym 18 grudnia 2021 r. podczas spotkania z Pełnomocnikiem i Rzecznikiem podjęta została decyzja o nadaniu sprawie biegu w trybie postępowania skargowego. Do pisma zostały dołączone dotychczas zgromadzone wyjaśnienia. (dowody: pismo z 22.12.2021 r. – k. 77 akt) Postępowanie skargowe reguluje Zarządzenie nr (...) Rektora (...) w T. z dnia 12 listopada 2019 r. w sprawie zasad przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków wnoszonych do Uniwersytetu M. K.
(1)w T.. Zgodnie z (...) Zarządzenia przedmiotem skargi może być w szczególności zaniedbanie lub nienależyte wykonywanie zadań przez organy lub pracowników Uniwersytetu, naruszenie praworządności lub interesów skarżącego, a także przewlekłe lub biurokratyczne załatwienie sprawy. Przedmiotem wniosku mogą być w szczególności sprawy ulepszenia organizacji i procedur zarządzania Uniwersytetem, usprawnienia pracy i zapobiegania nadużyciom, ochrony własności, wzmocnienia praworządności oraz lepszego zaspokajania potrzeb społeczności akademickiej i lokalnej. Organem rozpatrującym skargi i wnioski we wszystkich sprawach związanych z działalnością Uniwersytetu jest rektor (...)Skargi wnioski przyjmują komórki organizacyjne administracji ogólnouniwersyteckiej i wydziałowej (...)Skargi i wnioski mogą być wnoszone w formie pisemnej, za pośrednictwem poczty tradycyjnej lub elektronicznej, a także bezpośrednio poprzez zgłoszenie ustne do protokołu (...) Rektor rozpatruje skargi i wnioski we własnym zakresie lub może przekazać je do załatwienia odpowiednio prorektorom, dziekanom lub kanclerzowi (...) W przypadku, gdy z treści skargi lub wniosku nie można należycie ustalić ich przedmiotu, wzywa się wnoszącego skargę lub wniosek do złożenia, w terminie siedmiu dni od dnia otrzymania wezwania, wyjaśnienia lub uzupełnienia, z pouczeniem, że nieusunięcie tych braków spowoduje pozostawienie skargi lub wniosku bez rozpoznania(...) Skargi i wnioski załatwiane są bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu miesiąca. Sprawy szczególnie skomplikowane załatwiane są nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia złożenia skargi lub wniosku(...) Gdy rozpatrzenie skargi lub wniosku wymaga uprzedniego zbadania i wyjaśnienia sprawy, rektor lub wyznaczona do załatwienia sprawy osoba zbierają niezbędne materiały. Prowadzący postępowanie wyjaśniające mogą zwrócić się do właściwych merytorycznie jednostek organizacyjnych lub komórek administracji Uniwersytetu o przekazanie niezbędnych materiałów i wyjaśnień (...) Rektor zawiadamia osobą, która wniosła skargę lub wniosek o sposobie załatwienia sprawy. Zawiadomienie winno nastąpić na piśmie z podaniem w jaki sposób skarga lub wniosek zostały załatwione, a w przypadku zawiadomienia o odmownym załatwieniu skargi – uzasadnienie faktyczne i prawne oraz pouczenie o treści (...)Wnioskodawcy niezadowolonemu ze sposobu rozpatrzenia wniosku służy prawo wniesienia skargi (...) W przypadku, gdy po zbadaniu i przeanalizowaniu skargi lub wniosku nie zostaną stwierdzone żadne uchybienia i nieprawidłowości, skargę lub wniosek oddala się jako bezzasadne. W przypadku gdy skarga, w wyniku jej rozpatrzenia, została uznana za bezzasadną i jej bezzasadność wykazano w odpowiedzi na skargę, a skarżący ponowił skargę bez wskazania nowych okoliczności – rektor może podtrzymać swoje poprzednie stanowisko z odpowiednią adnotacją w aktach sprawy bez zawiadamiania skarżącego (...) W przypadku potwierdzenia zarzutów i uchybień zawartych w skardze lub wniosku rektor podejmuje stosowne środki w celu naprawy bądź usunięcia stwierdzonych uchybień oraz przyczyn ich powstania (...) (dowody: Zarządzenie nr (...) – k. 261-262v. akt) Pod koniec roku z powodem skontaktował się w drodze e-mail Rzecznik Akademicki z zapytaniem, czy powód wyraża zgodę na mediację i polubowne rozwiązanie sprawy. Powód odpowiedział, że nie zgadza się na polubowne rozwiązanie sprawy, gdyż nie wie, na jakich warunkach miałoby to nastąpić. Powód zgodził się natomiast na mediację. Rzecznik poinformował, że mediacja powinna być prowadzona w atmosferze zaufania. Dalszych działań ze strony Rzecznika Akademickiego jednak nie było. (dowody: przesłuchanie powoda K. D.
(1)– protokół elektroniczny z 12 kwietnia 2023 r., k. 255v., 256v.-257, k. 264 akt) W e-mailu z 30 grudnia 2021 r. J. Z.
(2)(...)w imieniu Rektora (...) w T. zaprosiła powoda na spotkanie w dniu 12 stycznia, godzina 10:00, w trybie zdalnym oraz przesłała link do połączenia. W e-mailu z 3 stycznia 2022 r. powód odpowiedział: „Szanowna Pani, nie mam możliwości uczestniczenia w spotkaniach w takich godzinach. Jestem do dyspozycji codziennie od godz. 15:00. Ponadto nie napisała Pani co ma być tematyką spotkania oraz kto w tym spotkaniu uczestniczyć. Jednocześnie zaznaczam, iż z uwagi na naruszenie przepisów Kodeksu pracy, Kodeksu cywilnego a nawet Kodeksu karnego w stosunku do mojej osoby na (...), spotkanie w trybie zdalnym jestem zmuszony nagrywać, bo może to stanowić dowód w rozprawie sądowej. Jeśli osoby zainteresowane spotkaniem nie wyrażają na to zgody, to proszę kontaktować się ze mną drogą mailową, gdyż wszelkie rozmowy muszę mieć udokumentowane”. W e-mailu z 12 stycznia 2022 r., g. 12:44 J. Z.
(1)wskazała: „Szanowny Panie, w imieniu JM Rektora Uniwersytetu M. K.
(1)w T. prof. dr. hab. A. S.
(3), uprzejmie proszę o niezwłoczne przedstawienie powodów, dla których odmówił Pan spotkania z pracodawcą w godzinach urzędowania Uniwersytetu. Spotkanie zostało zaplanowane na dzień 11 stycznia 2022 r. o godz. 10.00 na platformie (...)Stosowny link został przesłany w dniu 30 grudnia 2021 r. o godz. 10.
- Jednocześnie wyjaśniam, że nieuzasadniona odmowa wykonania polecenia służbowego, a tak powinien Pan traktować skierowane do Pana zaproszenie na spotkanie, może zostać przez pracodawcę potraktowana jako naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Ponadto wyjaśniam, że spotkanie miało dotyczyć zgłoszonych przez Pana zarzutów pod adresem szeregu pracowników Uniwersytetu i uczestniczyć w nim miał wyłącznie Pan oraz JM Rektor”. W e-mailu z 13 stycznia 2022 r. powód wskazał: „Szanowna Pani, wszelkie kwestie dotyczące spotkania wyjaśniłem w wiadomości mailowej skierowanej bezpośrednio do Pani w dniu 3.01.2022, na którą nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. […] Ciężko się domyślić, którego akapitu Pani nie zrozumiała, bo wydaje mi się, że wyraziłem się bardzo klarowanie. Napisałem wyraźnie, że nie mam możliwości uczestniczenia w spotkaniu w takich godzinach oraz wystosowałem pytania i wyjaśnienia, w tym propozycje terminów, na co nie otrzymałem od Pani żadnej odpowiedzi przez blisko 10 dni. Proszę zatem nie zrzucać na mnie winy, a tym bardziej nie szczuć mnie takimi wiadomościami, bo jedyną osobą, która mogła nie wywiązać się z swoich obowiązków, to Pani. Jednocześnie zaznaczam, iż jestem bezprawnie przypisany do grupy pracowników dydaktycznych, a zatem godziny mojej pracy na Uniwersytecie definiuje mój plan zajęć. Od dawna przydzielane mam zajęcia tylko wieczorem, co nie było moim wymysłem, a decyzjami Władz Dziekańskich. Nie jestem zobowiązany do pracy 16 godzin dobę, bo jest to niezgodne z Kodeksem pracy oraz stanowiskiem, na którym pracuję. Ponadto biorąc pod uwagę wynagrodzenie, które otrzymuję jako informatyk, czas mojej pracy powinien się zamknąć w 2 do 2,5 godziny na dobę - takie po prostu są stawki. W związku z tym, iż zaproponowałem inny termin spotkania w wiadomości mailowej z dnia 3.01.2022, jednak nie otrzymałem od Pani żadnej odpowiedzi, spotkanie w proponowanym przez Panią wcześniej terminie uznaje się za nie byłe - powinna być Pani świadoma, że jest to naturalna kolej rzeczy. Tak, jak podkreślałem wcześniej, jestem do dyspozycji codziennie od godz. 15:
- W wyjątkowych przypadkach mogę uczestniczyć w spotkaniu od godz. 14:00, ale musiałbym tę informację otrzymać z wyprzedzeniem, aby poukładać sprawy służbowe. Na chwilę obecną leżę z 39 stopniową gorączką po wczorajszym szczepieniu na (...), więc nie spodziewałbym się, aby jeszcze w tym tygodniu udało się zorganizować ze mną jakieś spotkanie. Podkreślam raz jeszcze, żeby nie było niespodzianek, iż wszelkie spotkania jestem zmuszony nagrywać, więc proszę o przekazanie również tej informacji, gdyż najwyraźniej Pani komunikacja kompletnie zawiodła w przypadku wiadomości z dnia 3.01.2022, gdzie podnosiłem także tę kwestię. (dowody: korespondencja elektroniczna – k. 13-14 akt) W piśmie z dnia 3 stycznia 2022 r. skierowanym do Dziekana prof. dra hab. W. D. powód zwrócił się o udzielenie szczegółowych wyjaśnień dotyczących ujawnienia treści zawartych w ankiecie pracowniczej z listopada 2021 r. pracownikowi administracji dr. A. S.
(1). Powód zażądał szczegółowych wyjaśnień w tej sprawie, m.in. kto rozpowszechniał bez jego wiedzy informacje przekazane Wydziałowej Komisji Oceniającej w listopadzie 2021 r. oraz podania podstawy prawnej tego zajścia, gdyż w jego opinii arkusz oceny pracowniczej dostępny był tylko dla Wydziałowi Komisji Oceniającej, Władz Dziekańskich i Władz Rektorskich – w szczególności nie jest przeznaczony dla pracownika administracji zajmującego stanowisko (...)na (...). Powód wskazał, że jego bezpośredni przełożony Kierownik (...)dr hab. R. A. w korespondencji z 27 września 2021 r. zastraszał go komisją dyscyplinarną, gdy udzielał informacji na temat nieuczciwej oceny projektów (...) innemu pracownikowi administracji. Według powoda, może on oczekiwać takiego samego postępowania w stosunku do osoby ujawniającej dr S. treść ankiety. Powód zaznaczył, że przekazując elektroniczną wersję ankiety w dniu 31 października 2021 r. prof. A. wyraźnie wskazał, że nie wyraża zgody na jakiekolwiek rozpowszechnianie dokumentów bez jego zgody, zaś elektroniczna wersja dokumentów ma służyć jedynie zapoznaniu się z nimi przez Kierownika(...) prof. A.. (dowody: pismo z 3.1.2022 r. – k. 102 akt) W piśmie z 7 stycznia 2022 r. ponownie skierowanym do Dziekana prof. dra hab. W. D. powód ustosunkował się do pisma Dziekana z 5 stycznia 2022 r. Powód ponownie zażądał podania informacji dotyczącej tego kto przekazał dr A. S.
(1)treść ankiety oraz na jakiej podstawie prawnej to nastąpiło. Powód ustosunkował się również do dalszych działań podejmowanych przez Dziekana w sprawie problemów zgłoszonych w ankiecie. Zaznaczył, że w tej sprawie w grudniu 2021 r. wielokrotnie się kontaktował z Dziekanem w formie elektronicznej, lecz był lekceważony, gdyż Dziekan powoływał się na biurokratyczne wymówki. Powód wskazał, że przede wszystkim akcentował kwestię fałszowania wyników kolokwiów i egzaminów przez prof. K. oraz nagminne łamanie regulaminów studiów przez Prodziekan B., które maiło na celu ukrycie tychże oszustw. Ten poważny problem został zlekceważony i nie został poddany gruntowanej analizie z uwagi na treść e-maila z 14 grudnia 2021 r., w którym Dziekan stwierdził, że ani e-maile ani ani ankieta nie jest odpowiednim miejscem na składanie formalnych wniosków, a więc nie wymagają one więc formalnych odpowiedzi (skierowanie sprawy do Pełnomocnika i Rzecznika było wyrazem tylko woli znalezienia sposobu załagodzenia konfliktu). Powód zaznaczył, że w sprawie uwag w kwestionariuszu i przekazania go częściowo dr S. kontaktował się z Dziekanem bezpośrednio za pomocą poczty elektronicznej w dniach: 8 i 9 grudnia (dwukrotnie), 13 i 14 grudnia (sześciokrotnie) 15 grudnia oraz 16 grudnia – czyli łącznie 12 razy w przeciągu 8 dni. Powód zaapelował do Dziekana, aby w swoich oficjalnych pismach nie rozgłaszał fałszywych informacji, jakoby osobiście starał się rozwiązać zgłaszane problemy, gdyż jest to całkowita nieprawda. Powód powołał się również na wynikającą z (...)Zarządzenia nr (...) Rektora (...) z 12 października 2021 r. w sprawie postępowania w przypadku naruszenia zasady równego traktowania na Uniwersytecie M. K.
(1)w T. oraz na (...)Zarządzenia nr (...)Rektora (...) z 12 października 2021 r. w sprawie rozwiązywania sporów na Uniwersytecie M. K.
(1)w T. zasadę poufności. Na tej podstawie powód wywiódł, że wszelkie dokumenty przekazane Pełnomocnikowi Rektora ds. równego traktowania i Rzecznikowi Akademickiemu, w tym treść uwag zamieszczonych w ankiecie, objęte są szczególną poufnością z uwagi na charakter prowadzonych spraw. Zdaniem powoda, nie można tego działania tłumaczyć potrzebą ustosunkowania się do ankiety osób, o których mowa w uwagach. Jeżeli zachodziła potrzeba wyjaśnienia tych kwestii, to należało to przeprowadzić zgodnie z wynikającą ze wskazanych Zarządzeń zasadą poufności. (dowody: pismo z 7.1.2023 r. – k. 103-105 akt) W skierowanym do powoda piśmie z dnia 13 stycznia 2022 r. Pełnomocnik Rektora ds. Równego Traktowania dr hab. A. D. wskazała: „Szanowny Panie Magistrze, Na podstawie (...)zarządzenia rektora (...) w sprawie postępowania w przypadkach naruszenia zasady równego traktowania na Uniwersytecie M. K.
(1)w T. dokonałam rozpoznania oraz oceny problemów zgłoszonych przez Pana w ankiecie okresowej oceny pracownika. Na podstawie przeprowadzonych przeze mnie czynności informuję Pana, że podniesione przez Pana kwestie nie stanowią przypadków nierównego traktowania i w związku z tym zgodnie z (...)zarządzenia zgłoszenie przesłane z Wydziału (...)pozostawiam bez rozpoznania. Z poważaniem, A. D.”. (dowody: przesłuchanie powoda K. D.
(1)– protokół elektroniczny z 12 kwietnia 2023 r., k. 257 akt, e-mail z 13 stycznia 2022 r. – k. 210 akt) W połowie stycznia 2022 r. powód założył w mediach społecznościowych grupę wsparcia dla studentów i. s. Na grupie tej w szerokim gronie omawiane były problemy dotyczące kolokwiów i egzaminów z przedmiotu prowadzonego przez prof. J. K.. Wszystkie problemy sygnalizowane przez studentów powód przedstawił w piśmie z 22 stycznia 2022 r., które skierował w drodze elektronicznej do Rektora (...). Pismo zostało przesłane do wiadomości do przełożonych powoda, tj. prof. R. A. i prof. T. T.. W e-maili powód zaproponował również spotkanie z Rektorem (...) w dniu 27 stycznia 2022 r. o godzinie 13:00 (godziny przyjęć przedstawione na stronie Władz Rektorskich (...)) lub w kolejnym tygodniu o tej samej godzinie (3 lutego 2022 r.). W piśmie z dnia 22 stycznia 2022 r. powód zwrócił się do Rektora (...) o niezwłoczną reakcję oraz podjęcie zdecydowanych działań w celu wyeliminowania bezprawnego fałszowania wyników egzaminów oraz kolokwiów przez prof. dra hab. J. K.. Wskazał, że praktyka ta ma miejsce rokrocznie na co najmniej dwóch przedmiotach: S. o. i S. k. Powód szeroko przedstawił w piśmie problem sposobu egzaminowania przez prof. dra hab. J. K. oraz wydarzenia dotyczące odrzucenia przez Prodziekana ds. Studenckich dr hab. A. B. wniosków studentów o przeprowadzenie egzaminu komisyjnego. Wskazał, że fakt fałszowania wyników jest starannie ukrywany przez Władze Dziekańskie, o czym świadczy postawa Prodziekan ds. Studenckich, dr hab. A. B., prof. (...), w roku akademickim 2020/
- Jak podnosił w uwadze do ankiety oceny okresowej, Prodziekan całkowicie bezzasadnie odrzucała wszelkie wnioski studentów o przeprowadzenie egzaminu komisyjnego naruszając w ten sposób (...) oraz (...)Regulaminu Studiów (...). Lakonicznie stwierdzała, że „nie ma podstaw do przeprowadzenia egzaminu". Prodziekan B. nie miała żadnych kompetencji do oceny egzaminów z przedmiotów S. o. czy S. k., a zatem jedyną słuszną drogą analizy zasadności złożonych wniosków byłoby zwrócenie się o opinię do ekspertów, którymi są osoby zatrudnione w Katedrze (...) na (...). Należy zaznaczyć, iż Prodziekan nie mogła podejmować tej decyzji wraz z prof. K., ponieważ studenci we wnioskach zarzucali przede wszystkim stronniczość oraz niewłaściwą ocenę ze strony egzaminatora, co wprost wyklucza prof. K. z jakichkolwiek czynności mających na celu przeprowadzenie egzaminu komisyjnego. Powód zaznaczył, że Dziekan W. D. w korespondencji mailowej z dnia 14 grudnia 2021 starał się sprowadzić ten jakże ważny problem do sytuacji wręcz kuriozalnej, w której zgłoszoną przez niego uwagę na początku listopada - procedowaną najpóźniej dnia 2 grudnia 2021 przez Władze Dziekańskie w ramach Kolegium Dziekańskiego (informacja otrzymana od prof. D. 2 grudnia 2021 r.) – powód ma przesłać ponownie do Dziekana D., a najlepiej do Wydziałowej Rady (...) gdyż korespondencja mailowa oraz skarga we wniosku ankiety oceny okresowej ,,nie są właściwym miejscem" na zgłaszanie nieprawidłowości. Zarówno Dziekan, jak i Przewodnicząca Wydziałowej Rady (...) (...) z uwagą zdążyli się zapoznać dużo wcześniej, gdyż Przewodniczącą Wydziałowej Rady (...)jest sama Prodziekan B.. Powód podniósł, że w powiązaniu do informacji zawartych w zgłoszonej uwadze należy podkreślić, iż skala problemu jest ogromna. Sam fakt, iż egzaminator zaprzecza własnym ocenom jest już karygodnym postępowaniem i rzuca niewątpliwie podejrzenie na fałszowanie wyników egzaminów. Studenci otrzymujący nawet wysokie oceny bezpośrednio od samego egzaminatora są następnie zapraszani na tzw. „dopytki", na których prof. K. zadaje pytania oderwane od tematyki przedmiotu, aby doprowadzić do sytuacji bezkompromisowej, mającej jedynie na celu zaprezentowanie swojej wyższości nad studentem i wzbudzenie u studenta poczucia strachu, czego efektem ma być wyeliminowanie podważania niewłaściwej weryfikacji oraz składania podań o egzamin komisyjny. Dowodem na to jest chociażby liczba składanych wniosków o przeprowadzenie egzaminu komisyjnego z przedmiotów prowadzonych przez prof. K. w odniesieniu do liczby niedostatecznych ocen, szczególnie w latach poprzedzających złożenie wniosku przez studenta R. W. w roku akademickim 2019/20, co ustanowiło precedens, o czym powód informował studentów w roku akademickim 2020/21, gdzie naturalnie pojawiło się więcej tego typu podań. W odniesieniu do egzaminu komisyjnego Pana R. W., należy przede wszystkim podkreślić, iż komisja powołana przez Prodziekan B., w skład której wchodziły trzy osoby zatrudnione w Katedrze (...) jednogłośnie oceniła egzamin Pana R. na ocenę 3,5 (dst+), przy czym prof. K. ocenił oba egzaminy, właściwy i poprawkowy, na ocenę niedostateczną. Dodatkowo w następnym roku akademickim, tj. 2020/21 powód miał okazję sprawdzić kilka kolejnych egzaminów, które podsyłali mu zaniepokojeni ocenami studenci i również wszystkie one powinny zostać zaliczone na pozytywną ocenę. Co więcej, były w nich nawet takie przypadki, które powinny zostać ocenione na bardzo wysoką ocenę, minimum 4,5 (dobry+), natomiast w wyniku ,,oceny" prof. K. egzamin był niezaliczony. Zatem takich udokumentowanych sytuacji, jak w przypadku egzaminu studenta R. W., byłoby znacznie więcej, gdyby Prodziekan B. nie łamała Regulaminu Studiów (...)w celu ukrycia fałszerstw prof. K.. Powód nadmienił, że komisja sprawdzająca egzamin Pana W. wystosowała szereg uwag w sprawie niewłaściwie przeprowadzanych egzaminów, które miały zostać przekazane prof. K. przez Prodziekan B. (co najwidoczniej nie doszło do skutku, gdyż forma egzaminów nie uległa zmianie w kolejnym roku akademickim). Między innymi wskazano, iż egzaminator wymaga od studentów znajomości około 150 skrótów, których opanowanie z punktu widzenia inżyniera informatyki jest kompletnie bezzasadne, a wręcz niedorzeczne. Co więcej, owe skróty stanowią warunek konieczny, aby prof. K. ,łaskawie" zechciał sprawdzić dalszą część egzaminu. Ponadto komisja zwraca uwagę na fakt, iż warunek formalny przedstawiony przez Egzaminatora dotyczący sprawdzania poszczególnych części egzaminu jest niewłaściwie skonstruowany. Uznała bowiem, iż nie powinno wymagać się od studentów udzielania odpowiedzi, które następnie nie są poddawane ocenie przez Egzaminatora. Jeśli z jakiegoś powodu egzamin musi zostać podzielony na dwie części, to wówczas powinny odbyć się one w osobnych terminach, a do drugiej części powinny zostać dopuszczone jedynie te osoby, które zaliczyły część pierwszą. Dodatkowo, zgodnie z powyższymi rozważaniami, komisja była zdania, iż kryteria nauki pamięciowej powinny zostać zastąpione kryteriami rozumienia najistotniejszych zagadnień z punktu widzenia poznania i przydatności przedmiotu w przyszłości, tj. przez inżyniera informatyki. Powód dodał, iż na seminarium Katedry (...) przy ustalaniu wymagań na egzamin inżynierski, cała Katedra (łącznie 13 pracowników, plus kilku doktorantów) zgodnie ustaliła, iż tego typu ,,wiedza", którą proponuje prof. K., nie może w żaden sposób stanowić wymagań na egzaminie inżynierskim, gdyż jest kompletnie nieprzydatna w realnych zastosowaniach w branży (...) Należy zatem twierdzić, iż zarówno sposób weryfikacji egzaminów, jak i sam materiał wymagany przez prof. K. są sprzeczne z przyjętymi zasadami kształcenia na kierunku (...) na (...). Co więcej postawa prof. K. wskazuje wręcz, iż jest to celowe działanie na niekorzyść studentów, a opinie studentów na temat samego wykładowcy oraz prowadzonych przez niego zajęć są bardzo negatywne. Naganne podejście prof. K. podkreśla wprost jego styl bycia i zwracania się do studentów na prowadzonych zajęciach. Wielu studentów zgłaszało mi, iż egzaminator nawet nie kryje swojej haniebnej postawy w formie fałszowania wyników, głosząc jawnie kwestie postaci: „ja jestem miły do czasu, ale rozliczymy się na egzaminie". Takie nastawienie do dydaktyki jest kompletnie nieakceptowalne w żadnym systemie szkolnictwa, a tym bardziej na poważnej Uczelni Wyższej. Ponadto prof. K. już na pierwszych zajęciach przedstawia studentom bardzo klarownie własne nieuczciwe podejście do weryfikacji wiedzy studentów słowami, iż wszyscy na pewno znają prowadzącego, więc są świadomi, jak ten przedmiot się dla nich skończy. Tego typu osoba powinna być niezwłocznie odsunięta od wszelkich kwestii związanych z dydaktyką w jakiejkolwiek formie oraz należy wystosować w kierunku egzaminatora postępowanie dyscyplinarne za karygodne znęcanie się na studentach (...) co ma miejsce od wielu lat. Powód wskazał, że prof. K. nie dopuszcza studentów do poprawy kolokwium, a wręcz przyjmuje zasadę nierównego traktowania studentów, w której jasno wyznaje, iż poprawki są tylko dla wybranych. Nie udało mu się jednak dotrzeć do żadnych z tych „wybranych” studentów, którzy zostali dopuszczeni kiedykolwiek do napisania poprawy kolokwium. Ponadto prof. K. celowo nie stosuje przyjętej na Uniwersytecie zasady, iż każde kolokwium każdy student ma możliwość poprawić. Przez ponad 20 lat odkąd powód jest związany z Uniwersytetem nigdy nie słyszał o takiej sytuacji, w której prowadzący zabraniałby poprawić ocenę z kolokwium (negatywną czy nawet pozytywną). Powód wskazał, że oceny pozytywne najczęściej i tak kończą się oceną negatywną z uwagi na zaproszenie studenta na tzw. „doptykę” (każda pozytywna ocena ze znakiem zapytania kończy się „dopytką” a jest to zdecydowana większość), na której pojawiają się zwykle pytania kompletnie niezwiązane z tematyką przedmiotów. Tym samym egzaminator świadomie stosuje takie rozwiązanie mające na celu znęcanie się na studentach, co powód podnosił już wcześniej. Co więcej, studenci nagminnie uskarżają się na niewłaściwie prowadzenie zajęć przez prof. K. - zarówno w przypadku laboratoriów, jak i wykładów. W sytuacji, gdy ze strony studentów na zajęciach pojawia się pytanie, dotyczące przedstawianych aktualnie zagadnień, prof. K. nie ma zwyczaju wyjaśniania problemu, a odprawia studentów słowami: ,,Pan sobie sprawdzi” tudzież ,,Pan sobie doczyta” - nie podając w tym miejscu żadnych materiałów, z których studenci mogą skorzystać. Ponadto wielokrotnie zdarzało się, iż prowadzący wprost określa pewne zagadnienia przedstawiane na zajęciach jako mało istotne, gdy następnie te właśnie zagadnienia pojawiają się na egzaminie lub kolokwium. Należy zatem sądzić, i właśnie tak odbierają to studenci, że prof. K. intencjonalnie wprowadza studentów w błąd, a wręcz celowo prowadzi zajęcia w taki sposób, aby w jak największym stopniu utrudnić studentom zdanie kolokwiów i egzaminów. Takie podejście prowadzącego do własnych zajęć godzi w dobro nie tylko studentów odbywających dany przedmiot, ale również całego kierunku (...)Haniebna jest wręcz sytuacja, w której studenci rozpoczynający studia na (...) od pierwszego roku studiów wiedzą, że prof. K. przeprowadza egzaminy w sposób niewłaściwy, fałszując przy tym wyniki studentów, co ma na celu poniżenie studenta oraz zablokowanie jego ścieżki kształcenia i kariery zawodowej. Powód wskazał, że osobiście zna wielu studentów, którzy przez prof. K. zmuszeni byli do przeniesienia się na inną uczelnię lub Wydział (...) W takiej sytuacji wręcz niedorzecznym staje się pomysł połączenia (...) na (...), gdyż wówczas zachodzi obawa, że studenci nie będą mieli w ogóle możliwości ukończenia studiów informatycznych. Na uwagę zasługuje tutaj również fakt, jak reagują Panie pracujące w Dziekanacie (...) w przypadku, gdy student składa wniosek o warunkowy wpis na wyższy rok studiów. Wielu studentów zgłasza powodowi praktycznie co roku, iż taka sytuacja wywołuje uśmiechy na twarzach Pań z Dziekanatu. Dobitnie wskazuje to na skalę problemu, a wręcz rzuca podejrzenia na celowe działania prof. K. i/lub Władz Dziekańskich oraz, co jest niezmiernie istotne, odbierane przez studentów jako drwina ze strony pracowników administracji, czy wręcz Władz Wydziału. Jedną z podniesionych kwestii w korespondencji mailowej z Dziekanem D. była kwestia wysokości uzyskanego przychodu przez (...) na przestrzeni 10 lat z tytułu konieczności zapłaty przez studentów za warunkowy wpis na kolejny rok studiów w wyniku niezaliczenia przedmiotów prowadzonych przez prof. K.. Powód zacytował w tym miejscu fragment wiadomości z dnia 14 grudnia 2021 r.: „I na koniec jeszcze bardzo istotne pytanie, proszę zerknąć na dokumenty i odpowiedzieć, ilu studentów uczęszczających na zajęcia prof. K. było zmuszonych do zapłacenia za warunek z tych zajęć? Tak jak podnosiłem już wcześniej, do fałszowania wyników dochodzi co roku odkąd zacząłem pracę na (...) (choć zapewne nie była to wówczas nowość), zatem proszę o informację z przeciągu ostatnich 10 lat. Jest to z pewnością istotny aspekt sprawy, ile zarobił na biednych studentach nasz Wydział”. Powód wskazał, że na to pytanie również nie uzyskał odpowiedzi, a z pewnością będzie to kwestia interesująca dla przedstawicieli Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Studenci oraz pracownicy mogą nie otrzymać takiej informacji, ale odpowiednie organy nadzorcze na pewno zgłoszą się z tego typu pytaniami, do czego powód będzie z pewnością zachęcał w przypadku dalszego ignorowania tego ważnego problemu. Powód zaznaczył, że w rozmowach służbowych z Dziekanem D. zakomunikował, iż na chwilę obecną widzi jedynie dwa wykluczające się rozwiązania w zaistniałej sytuacji:
- Albo studenci zaczną być należycie traktowani, zgodnie z Regulaminem Studiów (...) a tym samym zmieni się sposób przeprowadzania i weryfikacji egzaminów/kolokwiów przez prof. K., jak również w przypadku pojawienia się ewentualnych podań o komisyjne przeprowadzenie egzaminu Prodziekan B. nie będzie udawać eksperta w dziedzinie, o której nie ma najmniejszego pojęcia i przeprowadzi procedurę egzaminu komisyjnego zgodnie z regulaminem studiów (...)
- Albo prof. K. powinien zostać kompletnie pozbawiony możliwości przeprowadzania nieuczciwej weryfikacji studentów i fałszowania wyników egzaminów, zaś Prodziekan B. ustąpić z piastowanego stanowiska, gdyż oboje nie wykonują prawidłowo swoich obowiązków. Ponadto drogą służbową przedstawił Dziekanowi D. minimalne warunki, jakie może zaakceptować społeczność Uniwersytetu i Wydziału (...) Zacytował także wiadomość, której została „bezczelnie zignorowana” przez Dziekana D., a która to, zdaniem powoda, wprowadza sensowne rozwiązania problemu fałszowania wyników uzyskiwanych przez studentów. Według powoda jedną z najważniejszych spraw, która została przedstawiona w uwadze do ankiety oceny okresowej było nierówne traktowanie studentów (...). Mianowicie chodzi o sytuację, w której jednemu ze studentów Prodziekan B. umożliwiła przeprowadzenie egzaminu komisyjnego, zaś innym argumentacji – nie. Uwagi zawarte w kwestionariuszu bez jakiejkolwiek oceny zostały przekazane przez Dziekana D. w listopadzie 2021 do Pani Pełnomocnik Rektora ds. Równego Traktowania, dr hab. A. D., prof. (...). Należy nadmienić, iż fakt łamania praw studentów, jak i nierównego ich traktowania jest tym wypadku bezdyskusyjny, jednakże w dniu 13 stycznia 2022 r. powód otrzymał od prof. D. absurdalną wiadomość, że zgłoszone przez powoda problemy nie stanowią przypadków nierównego traktowania. Powód zwrócił uwagę, że prof. D. nie podaje żadnej argumentacji, ani nie wskazuje nawet jakie problemy były rozpatrywane przez ten podmiot. Zwrócił się zatem z pytaniem o wyjaśnienia, w szczególności o przedstawienie spraw, którymi Pełnomocnik zajmowała się. Niestety po raz kolejny został zlekceważony i nie uzyskał żadnej odpowiedzi, co oczywiście jest czynem mającym znamiona mobbingu i zostanie również odnotowane w przypadku zgłoszenia do odpowiednich organów nadzorczych. W związku z powyższym powód poprosił o jasną deklarację, jakie zamierza Pan Rektor podjąć bezpośrednie kroki w kierunku wyeliminowania fałszowania wyników studentów z kolokwiów i egzaminów przeprowadzanych przez prof. K. na (...)? Ponadto poprosił o deklarację, w jaki sposób zamierza doprowadzić Pan Rektor do wykluczenia skandalicznego zachowania Prodziekan B., naruszającego postanowienia regulaminu studiów (...)które prowadziło do ukrywania faktu oszustwa w stosunku do studentów (...) w roku akademickim 2020/21? Dodatkowo poprosił o przedstawienie planowanych terminów wykluczenia tych nieprawidłowości w funkcjonowaniu Uniwersytetu. Informacjami, które otrzymam od Pana Rektora z pewnością podzieli się ze studentami obawiającymi się, iż podczas najbliższej sesji nieuczciwe i nierówne traktowanie studentów powtórzy się na (...). Jednocześnie informuję, iż powyższe pytania dotyczą kroków bezpośrednich, a nie przekazania problemów innemu podmiotowi na (...), gdyż tego typu rozwiązania zostały już w całości wyczerpane, w szczególności biorąc pod uwagę skandaliczną postawę Pełnomocnik Rektora ds. Równego Traktowania, prof. A. D.. Podkreślił, że w przypadku dalszej lekceważącej postawy Władz Dziekańskich i Rektorskich w stosunku do tak istotnego problemu, sprawa zostanie w pierwszej kolejności opublikowana w mediach, zaś w kolejnym kroku zgłoszona do właściwych organów nadzorczych, Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Nadmieniam, iż skarga do Państwowej Komisji Akredytacyjnej będzie przede wszystkim nakierowana na kompletnie odsunięcie prof. K. od dydaktyki, jak również rozważenie wstrzymania akredytacji dla kierunku (...) do momentu rozwiązania tego ważnego i krzywdzącego dla studentów problemu. Liczy jednak, że mimo wszystko zależy Panu Rektorowi na dobrze studentów, jak i całej Uczelni, co by wynikało z Pana wiadomości mailowej z dnia 3 stycznia 2022 r. dotyczącej zgłaszania propozycji ,,zmian, które mogłyby wpłynąć na poprawę funkcjonowania naszej Uczelni". Poprosił zatem o potraktowanie pisma również w formie propozycji mającej na celu poprawę funkcjonowania Uniwersytetu. Zgłaszając uwagi w ankiecie oceny pracowniczej wspomniał już o tej kwestii, ale zacytował te słowa raz jeszcze odnoszące się właśnie do zgłaszanych przez niego uwag: „Nadmieniam, iż wszelkie poniższe nieprawidłowości zgłaszam jedynie w celu poprawy funkcjonowania Wydziału (...) a w ogólności całego Uniwersytetu M. K.
(1), z którym związany jestem nieprzerwanie od ponad 20 lat (źródło: (...) mgra K. D. z dnia 31 października 2021 r., (...) Powód nie uzyskał żadnej odpowiedzi na propozycję spotkania, jak i na pismo z 22 stycznia 2022 r. W związku z tym 26 stycznia 2022 r. zaproponował kolejne terminy spotkania: 2 lub 3 lutego 2022 r., g. 13:00, tj. w godzinach przyjęć przedstawionych na stronie Władz Rektorskich. Propozycja ta również pozostała bez odpowiedzi. (dowody: (dowody: przesłuchanie powoda K. D.
(1)– protokół elektroniczny z 12 kwietnia 2023 r., k. 268v.-269 akt, korespondencja e-mail z 22 stycznia 2022 r. – k. 187-187v. akt, pismo z 22 stycznia 2022 r. – k. 188-194 akt) W dniu 25 stycznia 2022 r. Rektor (...) w T. wydał Zarządzenie nr (...) w sprawie szczegółowych rozwiązań w zakresie organizacji kształcenia na (...) w T.. W(...) wskazano, że w okresie od 31 stycznia do 27 lutego 2022 r. wszystkie zajęcia dydaktyczne na studiach i innych formach kształcenia odbywają się z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. W myśl (...) egzaminacyjna sesja zimowa i egzaminacyjna sesja zimowa poprawkowa w roku akademickim 2021/2022 odbywa się z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. Zarządzenie weszło w życie w dniu 31 stycznia 2022 r. (dowody: zarządzenie nr 11 z 25 stycznia 2022 r. – k. 209 akt) Pierwsze zaliczenie w sesji zimowej z przedmiotów prowadzonych przez prof. dra hab. J. K. miało odbyć się 1 lutego 2022 r. po południu. W dniu 31 stycznia 2022 r. powód zwrócił się z pismem do Prorektora ds. Studenckich prof. P.. Kopie tego pisma powód przesłał Rektorowi (...), swoim przełożonym i Dyrektorowi (...). Powód nie otrzymał odpowiedzi na to pismo. W piśmie z 30 stycznia 2022 r. powód wniósł o podjęcie działań mających na celu wyeliminowanie nieprawidłowości związanych ze sposobem przeprowadzenia zaliczenia z przedmiotu S. o. Powód wskazał, że Prowadzący nie może wymuszać na studentach instalowania innego systemu operacyjnego niż system zalecany przez producenta posiadanego komputera osobistego. Przeważająca większość komputerów, w szczególności przenośnych, nie wspiera oficjalnie systemu operacyjnego L. a co za tym idzie producent sprzętu nie gwarantuje prawidłowego działania tego systemu. Ponadto niezmiernie istotnym jest zwrócenie uwagi na fakt, iż nieumiejętna instalacja systemuL.prowadzi najczęściej do nieodwracalnych skutków w systemie partycji dysku, która może zakończyć się brakiem dostępu do systemu operacyjnego (...)oraz utratą wszelkich danych. Na co dzień przeważająca większość studentów korzysta z systemu operacyjnego (...) gdyż oprogramowanie wymagane na innych odbywanych przez studentów zajęciach na kierunku (...) działa tylko i wyłącznie pod kontrolą tego systemu. Prowadzący, w przypadku zgłaszania problemów z instalacją systemu L. na prywatnych komputerach, sugeruje aby korzystać z wersji (...) systemu operacyjnego. Nie jest to jednak alternatywą, gdyż taki system z definicji nie zapisuje postępów pracy użytkownika, co w przypadku uruchomienia systemu ponownie będzie skutkować nieodwracalnym usunięciem wszelkich zmian wprowadzonych przez użytkownika. Tego typu system nie nadaje się do sprawdzenia umiejętności i wiedzy studentów, gdyż nie spełnia podstawowego kryterium, jakim jest zapis postępu pracy studenta w trakcie odbywania zaliczenia. Jednocześnie należy zaznaczyć, iż oprócz systemu operacyjnego L. prof. K. wymaga od studentów instalowania podejrzanego oprogramowania szpiegującego, które prawdopodobnie jest autorskim skryptem Egzaminatora napisanym w języku B. zawierającym blisko 1000 linii kodu. Oprogramowanie, które nie przeszło specjalistycznych audytów bezpieczeństwa, a tym samym stanowiące realne zagrożenie dla jego użytkownika, nie może stanowić wymogu formalnego przystąpienia do zaliczenia przez studenta Uniwersytetu. W szczególności studenci mają słuszne obawy, iż oprogramowanie to może wykradać poufne dane oraz wprowadzać do systemu szkodliwe luki bezpieczeństwa, umożliwiające dostęp do komputera osobom nieuprawnionym. Między innymi potwierdzone jest, iż owo narzędzie, działając w tle systemu L., przesyła na serwery zdefiniowane przez prof. K. dane studentów wykradzione z ich prywatnych komputerów. Tego typu oprogramowanie należy całkowicie wykluczyć z systemu kształcenia na (...), gdyż naturalnie nie spełnia odpowiednich norm bezpieczeństwa oraz ochrony danych osobowych. Należy w tym miejscu przypomnieć, iż zgodnie z informacjami otrzymanymi drogą mailową od Dyrektora (...) w dniu 21 listopada 2020 roku wymaganie od studentów podawania imion i nazwisk w systemach komunikacji zdalnej typu (...)nie jest zgodne z zapisami Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO). Powinno się zatem wnioskować, iż instalowanie oprogramowania szpiegującego wykradającego prywatne dane z komputerów osobistych studentów podchodzących do kolokwium czy egzaminu jest tym bardziej czynem niedozwolonym, który stoi w sprzeczności z obowiązującym prawem w Polsce, jak i całej Unii Europejskiej. Co więcej, obligowanie do instalacji systemu szpiegującego wątpliwego pochodzenia powinno traktować się na równi z przymuszaniem do instalacji szkodliwego oprogramowania wirusowego, np. w postaci konia trojańskiego czy rootkita. Tego typu oprogramowanie z oczywistych przyczyn nie może stanowić podstawy przeprowadzania kolokwium czy egzaminu, a próby wymuszania stosowania takich narzędzi przez jakichkolwiek pracowników Uniwersytetu powinny być niezwłocznie zgłaszane do odpowiednich podmiotów zajmujących się bezpieczeństwem na (...). Z tego powodu powód pismo to przesyłał również do dra T. W., Dyrektora (...) jako zgłoszenie naruszenia podstawowych zasad bezpieczeństwa na Uniwersytecie, ale również naruszenia postanowień rozporządzenia ogólnego o ochronie danych osobowych. Należy dodatkowo nadmienić, iż dostarczane przez prof. K. podejrzane oprogramowanie szpiegujące nie współdziała dobrze z zalecanymi wersjami (...) systemu L.. Wielu studentów skarżyło się na rozmaite problemy techniczne w ubiegłych latach, które kompletnie uniemożliwiały prawidłowe uczestniczenie w odbywającym się kolokwium, m.in. przez brak odpowiedniej komunikacji skryptu szpiegującego z serwerami wyznaczonymi przez prof. K.. Co więcej, sam sposób instalacji, który jest nietrywialnym i czasochłonnym zadaniem, nie może stanowić wymogu formalnego ze strony Prowadzącego w przypadku systemów typu (...), ponieważ z założenia nie zapisują one postępów pracy. Każde ponowne uruchomienie komputera obarczone jest wymogiem ponownej instalacji wymaganego oprogramowania, co jest nieakceptowalne w przypadku zaliczeń z ograniczeniem czasowym. Ponadto zaproponowane przez Egzaminatora rozwiązanie w postaci przystąpienia do kolokwium w Instytucie (...) jest kompletnie nieakceptowalne w obecnych warunkach stanu epidemiologicznego z uwagi na blisko 60 tyś. przypadków pozytywnych wyników testów na (...) dziennie, co jest dwukrotnością największej liczby stwierdzonych zachorowań dotychczas w Polsce od początku wybuchu pandemii w marcu 2020 roku. Co więcej, zgodnie z (...)Zarządzenia Nr (...)Rektora (...) z dnia 25 stycznia 2022 w sprawie szczególnych rozwiązań w zakresie organizacji kształcenia na Uniwersytecie M. K.
(1)w T. (Rok 2022; poz. 22) cała zimowa sesja egzaminacyjna na (...) odbywać ma się z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość („Egzaminacyjna sesja zimowa oraz egzaminacyjna sesja zimowa poprawkowa w roku akademickim 2021/2022 odbywa się z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość”). W Zarządzeniu Nr(...)nie uwzględniono żadnych odstępstw od przeprowadzania zaliczeń w sposób zdalny, a zatem należy twierdzić, iż wszelkie przypadki stacjonarnych kolokwiów i egzaminów w sesji zimowej stanowić będą naruszenie przepisów obowiązujących na Uniwersytecie. Dodatkowo trzeba wskazać, iż kolokwium z przedmiotu S. o.przeprowadzane jest łącznie dla wszystkich grup laboratoryjnych. W bieżącym roku akademickim na laboratoria z tego przedmiotu zapisanych jest łącznie 59 studentów, przy czym jest tylko dwóch Prowadzących. W przypadku organizacji kolokwium w Instytucie (...) nie ma zatem możliwości, aby utworzyć mało liczne grupy w celu zachowania odpowiedniego reżimu sanitarnego. W kwestii egzaminu sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana z uwagi na aż 94 osoby zapisane na wykład. W związku z taką liczebnością studentów (która de facto jest wynikiem fałszowania wyników przez prof. K.), jedynym sensownym rozwiązaniem zgodnym z Zarządzeniem Nr (...) Rektora (...) jest przeprowadzenie kolokwiów i egzaminów w postaci zdalnej. Do realizacji zaliczeń na (...) z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość przyjęło się stosowanie systemu M. który jest zalecaną formą przeprowadzania zaliczeń na całej Uczelni. Ponadto w związku ze specyfiką przedmiotu, do organizacji kolokwium można wykorzystać otwarto-źródłowe oprogramowanie P. z którego studenci korzystają już od pierwszego roku studiów na kierunku (...) W takim przypadku nie ma konieczności instalacji żadnego oprogramowania na komputerach osobistych, gdyż student wykonuje pracę zdalnie na wydziałowym systemie operacyjnym przy pomocy bezinstalacyjnego programu P. oraz utworzonego w nim szyfrowanego połączenia protokołem (...) Przeprowadzanie zaliczenia na systemie wydziałowym umożliwia potwierdzenie tożsamości studenta w taki sam sposób, jak robi to system M., mianowicie poprzez zalogowanie się studenta do systemu przy użyciu własnego indywidualnego identyfikatora oraz hasła. Ponadto, w celu sprawdzenia tożsamości, można wymagać od studentów włączenia kamer i mikrofonów na czas przeprowadzonej weryfikacji w postaci kolokwium czy egzaminu. Takie rozwiązanie stosują inni nauczyciele akademiccy, w tym prowadzący przedmioty związane z s. (...). Tego typu rozwiązanie proponują również sami studenci zapisani na przedmiot S. o. z uwagi na uzasadnione obawy przed problemami technicznymi związanymi z instalacją niewspieranego przez sprzęt systemu operacyjnego lub korzystania z wersji (...) nie pozwalającej na zapisywanie postępów, ale przede wszystkim z uwagi na obawy przed instalacją podejrzanego oprogramowania szpiegującego dostarczanego przez prof. K., które może wykradać prywatne dane studentów. W związku z powyższym, wraz ze studentami z kierunku (...) powód zwrócił się z prośbą o pilną interwencję w tej sprawie, gdyż kolokwium z przedmiotu S. o. zaplanowane jest na wtorek 1 lutego 2022 o godz. 16:00-19:00, a wymagania przedstawione na chwilę obecną przez Prowadzącego są kompletnie nieakceptowalne. W ostatnim zdaniu pisma powód wskazał: „My, jako społeczność uniwersytecka (...), nie godzimy się z taką nieludzką formą przeprowadzania zaliczeń, w tym naruszającą podstawowe prawa studentów Uniwersytetu oraz fundamentalne kwestie związane z bezpieczeństwem informatycznym”. (dowody: przesłuchanie powoda K. D.
(1)– protokół elektroniczny z 12 kwietnia 2023 r., k. 269 akt, wiadomość e-mail z 31 stycznia 2022 r. – k. 203 akt, pismo z 30 stycznia 2022 r. – k. 204-205 akt) W dniu 1 lutego 2022 r. w e-mailu z 6:21 powód wezwał Prorektora ds. Studenckich B. P. do niezwłocznego odwołania kolokwium z przedmiotu S. o.Do e-mail powód dołączył pismo z 1 lutego 2022 r., w którym także wezwał do odwołania kolokwium. Szczegółowo przedstawił w nim niebezpieczeństwa, które w jego ocenie wiążą się ze stosowaniem przygotowanego przez prof. J. K. skryptu. Wskazał, że w związku z tym może dojść do poważnego naruszenia prywatności poprzez umożliwienie śledzenia użytkownika systemu w sieci, jak również identyfikację aplikacji, z których korzysta użytkownik. Zaznaczył też, że z uwagi na fakt przechowywania przez prof. K. identyfikatora jednostki komputerowej na repozytorium (...) nawet po jego usunięciu z repozytorium pozostaje on w jego historii. Stanowi to poważne naruszenie prywatności studentów, co jest kompletnie nieakceptowalne w przypadku przeprowadzenia zaliczeń obligatoryjnych zajęć na Uniwersytecie. Powód wskazał, że ani Uniwersytet, ani tym bardziej prof. K., nie ma prawa do przetwarzania tego typu poufnych danych identyfikujących prywatne komputery studentów, a tym bardziej do śledzenia aktywności użytkowników na prywatnych komputerach osobistych. Zgodnie z informacjami otrzymanymi od dra T. W., Dyrektora (...) jedyną niezbędną do identyfikacji studenta daną jest jego numer albumu. W związku z pojawiającymi się sygnałami dotyczącymi wywierania nacisku na studentów w sprawie przekazywania imion i nazwisk do systemu (...) lub podobnych zewnętrznych usług, powód zwrócił uwagę, że przekazanie takich danych należy uważać za całkowicie dobrowolne. Rozporządzenie RODO nakazuje ograniczenie przetwarzania danych osobowych do niezbędnych. Jako niezbędną potrzebę należy uznać możliwość jednoznacznej identyfikacji osoby, a to zapewnia jej identyfikator zawierający numer albumu. Używanie imion i nazwisk może być pomocne i studenci mają możliwości techniczne aby to zrobić, jeżeli chcą. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że są studenci, którzy zgłaszają, że połączenie przez (...) ich nazwisk z ich wypowiedziami w (...)narusza ich prawo do prywatności, a RODO zapewnia im odpowiednią ochronę. Powód przypomniał, że administratorem danych osobowych studentów jest Uniwersytet M. K.
(1)w T., a zatem w przypadku naruszenia Rozporządzenia RODO poprzez dopuszczenie do bezprawnego kolokwium z S. o., to (...) będzie stroną skargi składanej przez nas do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. W związku z powyższym powód wzywał Prorektora ds. Studenckich do niezwłocznego odwołania dzisiejszego kolokwium z S. o. z uwagi na wykorzystywanie niezgodnych z prawem narzędzi informatycznych, narażających studentów na poważne skutki naruszenia bezpieczeństwa, w tym pogwałcenie prywatności, jak również bezprawne przetwarzanie danych należących do studentów niezgodne z rozporządzeniem ogólnym o ochronie danych osobowych (RODO). O odwołaniu kolokwium należy pilnie powiadomić wszystkich studentów, w tym Przewodniczącego Wydziałowej Rady Samorządu Studenckiego na Wydziale (...) Jednocześnie powód poinformował, że niniejsze pismo przekazuje również do Inspektora Danych Osobowych na (...), mgra J. R.
(1). Na wskazane pismo powód nie uzyskał odpowiedzi ze strony Władz Rektorskich. (dowody: przesłuchanie powoda K. D.
(1)– protokół elektroniczny z 12 kwietnia 2023 r., k. 269v. akt, e-mail z 1 lutego 2022 r. – k. 206 akt, pismo z 1 lutego 2022 r. – k. 207-208 akt) W wyznaczonym terminie odbyło się kolokwium, w czasie którego studenci byli zobligowani do korzystania z oprogramowania, co do którego powód zgłaszał wątpliwości we wcześniejszych pismach. Mimo obowiązywania Zarządzenia Rektora (...) nr (...) Studenci mieli też możliwość korzystania z komputerów znajdujących się w siedzibie Wydziału. Na tych komputerach wskazanego skryptu nie było. W kolokwium oprócz prof. J. K. brał również udział prof. J. J.
(3). Przebieg kolokwium został nagrany, o czym prowadzący zajęcia nie wiedział. Na nagraniu utrwalone też zostały rozmowy między prof. J. K. a prof. J. J.
(3). W tej sytuacji powód podjął decyzję, że konieczne jest upublicznienie występującego problemu. Wraz z liczną grupą studentów przygotował apel do społeczności akademickiej (...). Był on zaadresowany do prof. dr hab. B. P.. Apel został rozesłany do studentów Wydziału, a ponadto powód umieścił go na f. grupie społeczności akademickiej (...) pod nazwą (...), do której link powód zamieścił w pierwszym akapicie apelu. Zarówno wiadomość mailowa, jak i post grupie f. zostały zablokowane przez moderację. Powód umieścił więc apel na swoim prywatnym profilu f., co nastąpiło 5 lutego 2022 r. Powód i studenci działali szybko, gdyż na 8 lutego 2022 r. zaplanowany był termin przeprowadzenia egzaminu. (dowody: przesłuchanie powoda K. D.
(1)– protokół elektroniczny z 12 kwietnia 2023 r., k. 268v.-271 akt, apel – k. 33-39 akt) W apelu powód zwrócił się do Prorektora ds. Studentów prof. dr hab. B. P. o udzielenie wyjaśnień: dlaczego dopuściła do przeprowadzenia bezprawnego kolokwium przez prof. J. K. w dniu 1 lutego 2022 r. z przedmiotu S. o. przy wykorzystaniu nielegalnego oprogramowania szpiegowskiego, naruszającego podstawowe zasady bezpieczeństwa oraz prywatności studentów, w tym przepisy rozporządzenia RODO i Konstytucji RP, dlaczego dopuściła do przeprowadzenia kolokwium w trybie stacjonarnym narażając studentów na śmiertelne skutki niespotykanie dotąd nasilonego stanu epidemicznego (60 tys. nowych przypadków dziennie!), naruszając przy tym postanowienia Zarządzenia Nr (...) Rektora (...) z dnia 25 stycznia 2022 r. w sprawie szczególnych rozwiązań w zakresie organizacji kształcenia na Uniwersytecie M. K.
(1)w T., przede wszystkim nakaz przeprowadzania wszystkich (bez wyjątków!) zaliczeń w sesji zimowej z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość, dlaczego uważa, że studenci, którzy nie mogli z przyczyn technicznych zainstalować, zgodnie z kaprysem Egzaminatora, systemu operacyjnego niewspieranego przez producenta własnego komputera osobistego, lub też nie godzili się na inwigilację za pomocą nielegalnego oprogramowania szpiegującego, musieli narażać się na śmiertelne skutki rozszalałej pandemii, aby móc uczestniczyć w obowiązkowym kolokwium, dlaczego obligatoryjne zajęcia na kierunku (...)do zaliczeń których każdy student tego kierunku zmuszony jest podchodzić, obarczone mają być wyborem pomiędzy przymusową instalacją nielegalnego oprogramowania szpiegowskiego na prywatnym komputerze osobistym lub śmiertelnym w skutkach ryzykiem odbywania zaliczenia w sposób stacjonarny? Powód w treści apelu zawarł także następujące pytania: „Czy zdaje sobie Pani sprawę z tego, że narażając studentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez przymuszanie studentów do odbywania kolokwium stacjonarnie naruszyliście Państwo postanowienia art. (...) Kodeksu karnego? Szanowna Pani Prorektor, czy wobec powyższego podziela Pani stanowisko JM Rektora, prof. A. S.
(3), aby w czasie znacznie nasilonego stanu epidemicznego wydać Dziekanom Wydziałów polecenie służbowe, iż nie należy informować pracowników i studentów o przypadkach pozytywnych wyników na (...) na Uniwersytecie, gdyż zwiększy to liczbę grup zajęciowych, które trzeba będzie wysłać na kwarantannę? Czy jest Pani Prorektor świadoma sytuacji, że w momencie zgłoszenia pozytywnego wyniku testu przez jednego ze studentów (...) w listopadzie 2021, zarówno studenci jak i pracownicy Wydziału dowiedzieli się od Prodziekana ds. Kształcenia, prof. J. J.
(3)o fakcie bezpośredniego kontaktu z osobą zarażaną aż z tygodniowym opóźnieniem? Czy Władze Rektorskie zdają sobie sprawę z tego, że taka polityka jest równoznaczna z brakiem zachowania odpowiedniego reżimu sanitarnego oraz bezpośrednim naruszeniem art. (...) Kodeksu pracy? Szanowna Pani Prorektor, proszę wyjaśnić, dlaczego nie zareagowała Pani na kilkukrotne zgłoszenia zarówno studentów jak i pracowników w sprawie niewłaściwe realizowanych zaliczeniach z przedmiotów prowadzonych przez prof. K.? Dlaczego pomimo wielu wezwań oraz przedstawienia jasnych dowodów naruszenia prawa nie wymusiła Pani odwołania kolokwium, które w obecnej formie było kompletnie nieakceptowalne, o co przecież Panią wprost prosiliśmy? Czy zdaje sobie Pani sprawę z tego, że w obliczu nielegalnie przeprowadzonego kolokwium wszystkie oceny, w ty negatywne mogą być w pełni zasadnie kwestionowane przez studentów? Czy również w tym przypadku dopuszcza Pani Prorektor, aby Prodziekan ds. Studenckich, prof. A. B. wszystkie wnioski podważające przeprowadzenie nielegalnego zaliczenia odrzucała jako bezpodstawne, aby tylko ukryć te skandaliczne nieprawidłowości występujące od lat na (...)? Szanowna Pani Prorektor, czy zdaje sobie Pani sprawę z tego, że na wtorkowym kolokwium z S. o. zawitał Prodziekan J., który wypytywał Wykładowcę o nielegalne oprogramowanie? Czy jest Pani świadoma, że większość tej rozmowy została utrwalona na nagraniu z kolokwium? Czy wie Pani Prorektor, że prof. K. podczas dyskusji przedstawiał Prodziekanowi sposób działania swojego autorskiego skryptu tłumacząc, iż dochodzi w nim do zbierania olbrzymiej liczby zrzutów ekranu z całego obszaru systemu operacyjnego wszystkich prywatnych komputerów studentów, ogrom czego wywołał u Prodziekana niezwykłe zdumienie? Na szczęście Egzaminator szybko wytłumaczył, iż duża liczba zdjęć nie stanowi żadnego problemu, gdyż... zastosowany format (...) zapisu obrazów gwarantuje szybkie działanie i małą objętość poufnych danych wykradanych z prywatnych komputerów... Ponadto Wykładowca podczas tej rozmowy nawet nie starał się ukrywać swojego zamiłowania do ,,podglądania" osobistych komputerów studentów...”. W tym miejscu powód zamieścił link do rozmowy Prodziekana prof. J. z prof. J. K.. W dalszej części apelu powód podał: Szanowna Pani Prorektor, czy Prodziekan J. przekazał może Pani, że podczas tej dyskusji z ust Prodziekana padło (szeptem!) pytanie: „A te słynne zdjęcia"? Czy nie wydaje się dziwne dla Pani Prorektor, iż Władze Dziekańskie wiedząc od dawna o problemie, nie poczuwają się do jakiegokolwiek obowiązku naprawienia tychże patologicznych anomalii, a wręcz próbują ukrywać tak poważne naruszenia, nie reagując kompletnie na wielokrotne zgłoszenia ani ze strony pracowników, ani ze strony studentów? W tym miejscu powód zamieścił link do link do wypowiedzi Prodziekana prof. J.. W dalszej części apelu powód podał: Szanowna Pani Prorektor, czy Prodziekan J. podzielił się z Panią informacją, że prof. K. w trakcie tłumaczenia, jak działa owo nielegalne oprogramowanie, użył dokładnie następujących słów: „Wymusiłem na nich, żeby mieli te gęby podoświetlane jak należy"? Czy zdaje sobie Pani sprawę z tego, że te słowa skierowane do Prodziekana J. zostały również utrwalone na nagraniu z kolokwium, a studenci piszący kolokwium byli nausznymi świadkami tego jakże haniebnego i pogardliwego określenia w stosunku do nich? Czy może Pani wyjaśnić wszystkim studentom Uniwersytetu, dlaczego osoba, która bez żadnego zażenowania w tak pogardliwy sposób wypowiada się o studentach, dopuszczona jest do prowadzenia i weryfikacji zajęć dydaktycznych na (...)? Czy może Pani wytłumaczyć, dlaczego taka niegodziwa osoba mianowana jest Profesorem Uczelni przez Rektora Uniwersytetu M. K.
(1)? Czy to tacy pracownicy mają być wizytówką tego Uniwersytetu? Czy jest Pani świadoma, że Egzaminator rozpoczyna swoje zajęcia słowami: ,,ja jestem miły do czasu, ale rozliczymy się na egzaminie”, lub też „wszyscy na pewno mnie znają, więc są świadomi, jak ten przedmiot się dla nich skończy”? Zgłaszaliśmy to przecież na piśmie bezpośrednio do samego Rektora, więc musiała Pani o tym słyszeć. Czy naprawdę uważa Pani, że taka osoba powinna być dopuszczona do jakiejkolwiek formy kształcenia na Uniwersytecie? Czy to może właśnie jest jakość kształcenia, którą oferuje (...)? Czy właśnie w taki sposób mamy reklamować studia na (...) Aktualnie prowadzone są poszukiwania studentów, którzy zechcieliby wystąpić w filmie promocyjnym kierunku (...) Czy sądzi Pani Prorektor, że powinni w tym uczestniczyć studenci piszący wtorkowe kolokwium ze swoimi „podoświetlanymi gębami”? Oświetlenie na filmie na pewno się przyda, ale czy aby problemem wówczas nie będzie ta studencka gęba”? Szanowna Pani Prorektor, dlaczego w ogóle nie zareagowała Pani na zgłoszenia w sprawie nieprawidłowo działającego autorskiego oprogramowania prof. K. wykorzystywanego do przeprowadzania kolokwiów i egzaminów? Informowaliśmy przecież Panią jeszcze przed wtorkowym kolokwium, iż wielu studentów skarżyło się na rozmaite problemy techniczne mające miejsce w ubiegłych latach, które kompletnie uniemożliwiały prawidłowe uczestniczenie w odbywających się zaliczeniach, co po prostu kończyło się uzyskaniem oceny negatywnej, gdyż takie problemy nie interesują Wykładowcę... Czy zdaje sobie Pani sprawę z tego, że w sytuacji, gdy na wtorkowym kolokwium studenci zgłaszali nieodpowiednie działanie systemu prof. K., sam Egzaminator o swoim własnym oprogramowaniu wyraził się słowami: ,,Jakieś tutaj dziwne rzeczy się dzieją"? To również jest doskonale udokumentowane na wspomnianym nagraniu. Oficjalnie na (...), jak i innych uczelniach w Polsce, dopuszczony jest sprawdzony system (...), z którego korzystają pozostali nauczyciele akademiccy, i to właśnie ten system proponowaliśmy, aby wykorzystany był na wtorkowym kolokwium z S. o.. Ponadto sugerowaliśmy, aby studenci mogli korzystać z wydziałowego systemu operacyjnego podczas odbywania zaliczenia, tak jak ma to miejsce na wszystkich innych zajęciach związanych z tematyką s. (...)Dlaczego to wezwanie również Pani zlekceważyła? Szanowna Pani Prorektor, dlaczego Władze Rektorskie dopuszczają wdrażanie przez Egzaminatora nieprawidłowo działającego systemu naruszającego prywatność studentów poprzez przesyłanie ogromnej liczby zrzutów ekranu, jak również przez wykradanie poufnego identyfikatora jednostki komputerowej zapisanego w pliku (...) Zgłaszaliśmy przecież ten fakt bezpośrednio do Pani Prorektor jeszcze przed odbyciem się kolokwium z S. o.. Dlaczego zignorowała Pani ten fakt, skoro nawet w przesłanej do Pani dokumentacji systemu operacyjnego L. wyraźnie wyszczególnione było, iż plik (...)jest plikiem poufnym, którego nie można przesyłać przez sieć w postaci jawnej. Szanowna Pani Prorektor, dlaczego zlekceważyła Pani również zgłoszenie, w którym wyjaśnialiśmy, iż ani Uniwersytet, ani tym bardziej prof. K., nie ma prawa do przetwarzania tego typu poufnych danych identyfikujących prywatne komputery studentów, a tym bardziej do śledzenia aktywności użytkowników na prywatnych komputerach osobistych?-Przypomnę, że zgodnie z informacjami otrzymanymi od dra T. W., Dyrektora (...) (...), jedyną niezbędną do identyfikacji studenta daną jest jego numer albumu. Szanowna Pani Prorektor, czy zdaje sobie Pani sprawę z tego, że odpowiedzialność za dopuszczenie do wykorzystywania nielegalnych narzędzi na Uniwersytecie w odniesieniu do Studentów Uczelni ciąży na Władzach Rektorskich, szczególnie w przypadku zgłaszania Państwu tego typu anomalii za pomocą drogi służbowej? Ponadto, wytłumaczy Pani dlaczego to studenci i nauczyciele akademiccy na (...) muszą wskazywać istotne luki bezpieczeństwa i naruszanie prywatności w oprogramowaniu stosowanym przez nieuczciwego Egzaminatora, zamiast zlecić przeprowadzenie w tym względzie porządnego audytu bezpieczeństwa przez specjalistów z tej dziedziny? Dlaczego na Uniwersytecie nie kontroluje się oprogramowania stosowanego do przeprowadzenia zaliczeń studenckich, nawet pomimo pisemnych zgłoszeń o nieprawidłowościach w ich działaniu skierowanych do Władz Rektorskich, Dyrektora (...), czy też Inspektora Ochrony Danych? Szanowna Pani Prorektor, proszę wyjaśnić, czy kolejnym etapem Państwa polityki rozwojowej na Uniwersytecie będzie wymaganie od studentów (a może i pracowników?) instalowania koni trojańskich i rootkitów w celu totalnej inwigilacji czynności prowadzonych na prywatnych komputerach osobistych? Czy planują Państwo, jako Władze Rektorskie, wprowadzenie takich postulatów bezpośrednio do Statutu (...)? Czy może to jest ta ,,nowa strategia (...) na lata 2021-2025 pieczołowicie opracowywana dla naszej społeczności akademickiej przez Władze Rektorskie wraz z ekspertami Instytutu (...)? Czy w tejże strategii można spodziewać się pojawienia kolejnych nominacji na Profesorów Uczelni dla pogardliwych i nieetycznych pracowników, którzy nagminnie łamać będą prawa studentów za pełnym przyzwoleniem Władz Dziekańskich i Rektorskich? Szanowna Pani Prorektor, wobec powyższego proszę o udzielenie jasnej odpowiedzi, czy zamierza Pani dopuścić do łamania podstawowych praw studentów również na egzaminie z przedmiotu (...) który odbyć ma się już w przyszłym tygodniu, tj. 8.02.2022? Czy godzi się Pani na wykorzystywanie nielegalnego oprogramowania do inwigilacji studentów na ich prywatnych komputerach osobistych przez Egzaminatora, prof. J. K.? Czy wyraża Pani zgodę na przeprowadzenie egzaminu w sposób stacjonarny przy naruszeniu Zarządzenia Nr (...)Rektora (...) z dnia 25 stycznia 2022 r. w sprawie szczególnych rozwiązań w zakresie organizacji kształcenia na Uniwersytecie M. K.
(1)w T., w tym obowiązku przeprowadzania wszystkich zaliczeń w sesji zimowej z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość? Szanowna Pani Prorektor, proszę odpowiedzieć na pytanie, czy nie wydaje się to Pani dziwne, że na każdym egzaminie pisemnym u prof. K. tylko 5% studentów dostaje bezwarunkowo ocenę pozytywną? Czy nie sądzi Pani Prorektor, że jest to zjawisko podejrzane, aby kolejne 25% osób z pozytywną oceną z egzaminu pisemnego, było zapraszanych na słynne „dopytki” Egzaminatora trwające nawet do dwóch godzin na jedną osobę? Czy przypomina sobie Pani nasze zgłoszenia, w których informowaliśmy, że przeważająca większość takich ,,dopytek” kończy się oceną negatywną, a pojawiające się na nich pytania często nawet nie są związane z tematyką egzaminu? Czy ma Pani świadomość tego, że te sławne „dopytki” mają jedynie na celu zaprezentowanie przez Egzaminatora swojej wyższości nad studentem i wzbudzenie u studenta poczucia strachu, czego efektem ma być wyeliminowanie podważania niewłaściwej weryfikacji oraz składania podań o egzamin komisyjny? Czy naprawdę Władze Rektorskie nie widzą żadnego problemu w tej żałosnej strategii znęcania się nad studentami? Proszę zerknąć, ile wniosków o egzamin komisyjny złożyli Ci zastraszeni studenci z przedmiotów prowadzonych przez prof. K. przed wrześniem roku 2020, kiedy to miał miejsce precedens w formie zaliczonego egzaminu komisyjnego z S. k. potwierdzający fałszowanie wyników osiąganych przez studentów. Proszę porównać tę liczbę zero z dziesiątkami podań złożonymi już w sesji zimowej roku 2021, z których Prodziekan B. - astronom bez wykształcenia informatycznego (!) - oddaliła wszystkie jako bezpodstawne tą samą lakoniczną wiadomością: ,,Nie ma podstaw do przeprowadzenia egzaminu”. Czy uważa Pani, że Prodziekan ds. Studenckich powinna ustalać zasadność złożonych wniosków o egzamin komisyjny z samym Egzaminatorem, pomimo wskazywania we wszystkich podaniach tego samego uzasadnienia: niewłaściwie przeprowadzanej oceny i stronniczości prof. K.? Wszystkie te fakty były przedstawione na piśmie przesłanym do JM Rektora, ale Pani nie widzi w tym żadnego problemu i dopuszcza do dalszego łamania praw studentów przez karygodnego Wykładowcę? Szanowna Pani Prorektor, w związku z powyższym proszę nam wszystkim wytłumaczyć, dlaczego Władze Dziekańskie (...) nie zezwalają na przeprowadzanie egzaminów komisyjnych z przedmiotów prowadzonych przez prof. K., pomimo że w roku 2020 zaistniał precedens potwierdzający fałszowanie wyników przez Egzaminatora? Czy Pani Prorektor naprawdę sądzi, że jednemu studentowi można zezwolić na egzamin komisyjny a dziesiątkom innym nie, pomimo że wszyscy powołują się na ten sam powód: niewłaściwą ocenę egzaminów i stronniczość Prowadzącego? Czy może Pani wyjaśnić, dlaczego zgłoszenie do Pani Pełnomocnik Rektora ds. Równego Traktowania, prof. A. D. w rzeczonej sprawie, tj. nierównego traktowania studentów przez niedopuszczanie ich do egzaminów komisyjnych, zostało uznane za bezzasadne bez udzielenia nawet krztyny wyjaśnień? Dlaczego tak istotny dla prawidłowego działania Uczelni podmiot nie odpowiada nawet na prośby o wyjaśnienie swojego stanowiska w tak ważnej sprawie? Te wszystkie kwestie były zgłaszane oficjalnym pismem do samego Rektora, więc czy cała społeczność akademicka rozumieć ma, iż nasze Władze Rektorskie popierają tak haniebny stan rzeczy? Czy rzeczywiście na (...) nie ma żadnych podmiotów, do których mogą zwrócić się pokrzywdzeni studenci, oszukani przez nieuczciwego i pogardliwego Egzaminatora? Dlaczego to pracownicy Katedry (...) muszą prowadzić grupę wsparcia dla studentów pokrzywdzonych przez prof. K.? Czyż nie od takich właśnie spraw są Prodziekani i Prorektor ds. Studenckich? Szanowna Pani Prorektor, czy jest Pani świadoma, iż każdy egzamin prof. K. podzielony jest na dwie lub trzy części, a Wykładowca zazwyczaj sprawdza tylko pierwszą z nich, pomimo że studenci zobligowani są do udzielania odpowiedzi na pytania w każdej z tych części? Czy słyszała może Pani, że pierwsza część egzaminu musi być zaliczona na co najmniej 75%, aby Egzaminator łaskawie raczył ocenić części kolejne? Czy wie Pani Prorektor, że pierwsza część egzaminu wymaga od studentów „wykucia” na pamięć rozwinięcia około 150 specjalistycznych akronimów, przeróżnych numerów wersji archaicznych systemów komputerowych, specyfikacji nieużywanych od wielu lat urządzeń komputerowych i innej podobnej potrzebnej wiedzy, czego studenci nie będą pamiętać dłużej niż na miesiąc po egzaminie, gdyż jest to kompletnie nieprzydatne w branży (...) do której zmierzają kandydaci na inżyniera (...) Czy ma Pani świadomość, iż komisja egzaminacyjna powołana do precedensowego egzaminu komisyjnego we wrześniu 2020 wystosowała szereg uwag do prof. K. m.in. o niewłaściwym sposobie realizacji egzaminów studenckich? Czy Pani Prodziekan B. przekazała może Pani Prorektor, że pomimo tylu zaleceń kompletnie nic nie zmieniło się w sposobie przeprowadzania egzaminów na obu przedmiotach prowadzonych przez prof. K.? Szanowna Pani Prorektor, proszę odpowiedzieć na pytanie, dlaczego co roku oba przedmioty u prof. K. nie zalicza około 70% studentów a te dane nawet nie uwzględniają osób, które nie zaliczyły laboratoriów również prowadzonych przez nieuczciwego Egzaminatora, a których zaliczenie wymagane jest, aby podejść do egzaminu? Czy pamięta Pani jak tłumaczyliśmy, iż pomimo kilku Prowadzących grupy laboratoryjne, kolokwium organizowane jest łącznie dla wszystkich grup, ponieważ Wykładowca ma taki kaprys? Czy uważa Pani, że słuszne jest stanowisko prof. K., iż do kolokwium poprawkowego dopuszczani są tylko ,,wybrani studenci”? Czy Władze Rektorskie zgadzają się z Prowadzącym, który twierdzi, że „z zasady nie organizuje kolokwium poprawkowego, bo nie ma takiej potrzeby” pomimo wystawienia niedostatecznych ocen ponad 50% studentom? Czy wszyscy nauczyciele akademiccy na (..