Stuprocentowy dodatek przysługuje też za każdą godzinę pracy ponad przeciętną tygodniową normę, chyba że przekroczenie tej normy nastąpiło w wyniku pracy w godzinach nadliczbowych, za które pracownikowi przysługuje już prawo do dodatku zgodnie z art.
(art.
Podstawę obliczenia dodatku stanowi wynagrodzenie pracownika wynikające z jego osobistego zaszeregowania określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeśli składnika takiego nie wyodrębniono 60% wynagrodzenia. Przyjęcie, że w istocie powód wykonywał w ramach patroli interwencyjnych wyłącznie pracę na rzecz pozwanej dawało mu nie tylko prawo do dodatku za godziny nadliczbowe, ale i dodatku za prace w porze nocnej. W myśl art. 151 8 § 1 k.p. pracownikowi wykonującemu taką pracę przysługuje dodatek do wynagrodzenia za każdą godzinę pracy w porze nocnej w wysokości 20% stawki godzinowej wynikającej z minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów. Obowiązujący u pozwanej regulamin wynagradzania nie zawierał korzystniejszych dla pracownika zapisów. Należne powodowi wynagrodzenie (oba rodzaje dodatków) ustalono na podstawie opinii biegłego z zakresu liczenia wynagrodzeń P. D.. Czas pracy powoda, dla którego dokonano wyliczeń, biegły przyjął zgodnie z założeniem sądu. Analiza dokumentów (wobec braku ewidencji godzin rozliczonych w ramach zlecenia) nie pozwała na dokładne określenie czasu pracy. Uwzględniając jednak zapisy harmonogramów i zeznania świadków i stron, z których to zeznań (przesłuchań) wynikała praca w ramach dyżurów dwudziestoczterogodzinnych, sąd przyjął założenie, że M. K. świadczył pracę w dniach wyszczególnionych w harmonogramach, z tym, że nie przez 12, a przez 24 godziny. Takie założenie pozwalało przyjąć najbliższą rzeczywistej liczbę przepracowanych godzin, a przyjmując je sąd kierował się normą art. 322 k.p.c. pozwalającą w sprawach o dochody na zasądzenie odpowiedniej sumy według swojej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, gdy ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe, nader utrudnione lub oczywiście niecelowe. Wobec warunkowanego działaniami pozwanej („ukryciem” czasu pracy w ramach zlecenia) braku dokumentów potwierdzających wszystkie przepracowane w przez powoda na dyżurach patrolowych godziny utrudnionym było ścisłe wyliczenie jego należności. Stąd takie działanie sądu. Dokonane założenie, jak wskazano, pozwala na ustalenie czasu pracy powoda w sposób najbliższy rzeczywistemu. Świadczy o tym fakt, że harmonogramy (obejmujące nie rzeczywiste 24 a 12 godzin dyżuru) w odniesieniu do dat dyżurów pokrywają się z kartami przebiegu dyżurów czy dziennikami służby z tych miesięcy/dni, za które powód je przedłożył (niekiedy błędnie zaznaczając jak w przypadku 26 lutego 2018r. k. 182 dyżur innej osoby). Sąd przyjął, i w oparciu o to przyjęcie biegły dokonał wyliczeń, że strony uzgodniły tę samą stawkę godzinową netto za każdą przepracowaną przez powoda godzinę (niezależnie od tego, czy formalnie przypisano ją do zatrudnienia pracowniczego czy do zlecenia). Za takim przyjęciem oraz za przyjęciem, że zmiana uzgodnionej stawki nastąpiła z nowym rokiem kalendarzowym (jak wskazano w pozwie) przemawiało zestawienie wynagrodzeń powoda wypłacanych formalnie z dwóch umów. Wprawdzie sumy netto za kolejne miesiące nie odpowiadały ściśle wynikającej ze wskazanych wcześniej dowodów liczbie godzin przepracowanych w danym miesiącu, ale były do niej bardzo zbliżone. W umowie zlecenia pozostawiono możliwość jednostronnego podwyższenia przez zleceniodawcę wynagrodzenia zleceniobiorcy, co stanowiło wygodną furtkę do ukrycia rzeczywistej stawki godzinowej. Za tym, że rzeczywiste wynagrodzenie było ukryte przemawia i brak rachunków do zlecenia obejmujących zestawienie wypracowanych godzin. Choć pozostali świadkowie i P. S. zeznali, iż wedle stawki godzinowej rozliczane były tylko te godziny, które nie były ujęte w prowadzonych przez pracodawcę harmonogramach, to ich słowa nie są przekonujące. Tak zeznający pracownicy ochrony nadal są zatrudnieni u pozwanej, zaś pozostali to aktualna lub poprzednia kadra menadżerska, w której interesie leży ukrycie praktyk naruszających prawo pracy. Warto też zauważyć, iż kwoty brutto wypłacane w ramach zlecenia nie stanowią iloczynu godzin rozliczonych w ramach dyżurów (a wynikających z innych dowodów) i wskazanej w umowie kwoty 14 zł za godzinę. Opinia została sporządzona zgodnie ze wskazaniami (założeniami) sądu, wywody biegłego z wieloletnim doświadczeniem i o niekwestionowanych kwalifikacjach, pozostawały jasne i spójne, wyliczenia bazowały na danych wynikających ze zgromadzonej dokumentacji i znajdowały oparcie w przepisach prawa. Powyższe przemawiało za uznaniem tej opinii za rzetelną i wiarygodną, a w konsekwencji podzielaniem w pełni jej wniosków, Zarzuty pozwanej w dużej mierze dotyczyły założeń (co do czasu przepracowanego czy stawki godzinowej), które przyjął biegły, te jednak pozostawały zgodne ze wskazaniem sądu. Przyczyny takiego wskazania omówiono powyżej. Sąd wprawdzie zlecił biegłemu dokonanie wyliczeń w dwóch wariantach (także przy założeniu, że wynagrodzenie powoda było ukształtowane jak w pisemnej umowie o pracę), wyżej przedstawiona analiza materiału dowodowego przemawiała jednak za przyjęciem, iż uzgodnienia stron co do wynagrodzenia pozostawały inne. Skoro pisemna umowa o pracę nie odzwierciedlała uzgodnionej stawki, nie było podstaw do opierania się na jej zapisach przy określaniu wynagrodzenia, wedle którego wyliczony być winien dodatek za godziny nadliczbowe. Pozwana kwestionowała nadto ubruttowienie kwot wynagrodzenia z uwzględnieniem składek i zaliczki na podatek obowiązujących w okresie objętym sporem, nie zaś aktualnie. Choć sąd ma świadomość tego, że zmiana przepisów pociąga za sobą wyliczenie innej niż wcześniej kwoty brutto od tożsamej kwoty netto, jak i tego, że zaliczka na podatek dochodowy oraz składki odprowadzone muszą być przez pozwaną przy realizacji – w przypadku uprawomocnienia się - wyroku wydanego w sprawie wedle obowiązujących przepisów (bo dopiero wypłata oznacza przychód powoda), to nie widział podstaw do zlecenia biegłemu dokonania dodatkowych przeliczeń z uwzględnieniem tych przepisów. Wynagrodzenie za pracę to zawsze kwota brutto czyli kwota nie pomniejszona o zaliczkę na podatek dochodowy i składki, które obciążają pracownika (składkę zdrowotną i częściowo składki na ubezpieczenie społeczne). To pozwana wywołała konieczność ustalania wskazanego wynagrodzenia brutto uzgadniając z powodem stawkę godzinową netto niezgodnie z pisemną umową o pracę. Zdaniem sądu znaczenie ma, jak w istocie kształtowała się kwota należnego wynagrodzenia (czyli brutto) w okresie objętym sporem, bo taka właśnie kwota stanowiła rzeczywiste wynagrodzenie powoda. To zaś nakazuje sięgnięcie do wówczas obowiązujących regulacji. Zresztą znów można byłoby tu posiłkować się powołanym już wcześniej art. 322 k.p.c. Rozważania te mają znaczenie drugorzędne, jako że powód zmodyfikował żądanie dodatku za godziny nadliczbowe opierając się na wyliczeniu pozwanej ubruttowieniu wskazanych w opinii kwot netto na tle obowiązujących przepisów, a dodatku za pracę w porze nocnej dochodził w kwotach nie przewyższających kwot netto. Na kwotę 1613, 17 zł zasądzoną na rzecz powoda z odsetkami od 11 października 2017r. składają się: dodatek za pracę w porze nocnej w wysokości 146, 10 zł i dodatek za godziny nadliczbowe w wysokości 1467 zł. Na kwotę 5043, 18 zł zasądzoną na rzecz powoda z odsetkami od 11 stycznia 2018r. składają się dodatek za pracę w porze nocnej w wysokości 146, 10 zł i dodatek za godziny nadliczbowe w wysokości 4867, 31 zł. Na kwotę 3939, 86 zł. zasądzoną na rzecz powoda z odsetkami od 11 kwietnia 2018r. składają się dodatek za pracę w porze nocnej w wysokości 146, 10 zł i wynagrodzenie za godziny nadliczbowe w wysokości 3793, 76 zł. Na kwotę 4011, 75 zł zasądzoną na rzecz powoda z odsetkami od 11 lipca 2018r. składają się dodatek za pracę w porze nocnej za czerwiec 2018r. w wysokości 139, 04 zł i dodatek za godziny nadliczbowe w wysokości 3872, 71 zł. Kwoty: 138, 25 z odsetkami od 11 listopada 2017r., 139, 04 zł z odsetkami od 11 grudnia 2017r., 139, 04 zł z odsetkami od 11 lutego 2018r., 116, 13 zł z odsetkami od 11 marca 2018r. , 130, 62 zł z odsetkami od 11 maja 2018r., 146, 10 zł z odsetkami od 11 czerwca 2018r. to dodatki za pracę w porze nocnej odpowiednio za miesiące październik 2017r., listopad 2017r., styczeń 2018r., luty 2018r., kwiecień 2018r. i maj 2018r. Wszystkie zasądzone na rzecz powoda kwoty odpowiadają kwotom dochodzonym po zmodyfikowaniu powództwa, nie przewyższającym wynikających z opinii biegłego. Uwzględnieniu w całości podlegało także ostateczne żądanie odsetkowe. Pozwana zobligowana była wypłacać wynagrodzenie do 10 dnia kolejnego miesiąca, co wynikało zarówno z obowiązującego u niej regulaminu pracy jak i z art. 85 § 2 k.p. Od 11 dnia kolejnego miesiąca pozostawała zatem w opóźnieniu co do dodatku za pracę w porze nocnej. W przypadku dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych, z uwagi na przyjęty trzymiesięczny okres rozliczeniowy, opóźnienie miało miejsce od 11 dnia pierwszego miesiąca danego kwartału za kwartał poprzedni. Opóźnienie takie rodzi po stronie powoda prawo do odsetek ustawowych na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Sąd nie uwzględnił zgłoszonego przez pozwaną zarzutu przedawnienia. Zgodnie z art. 291 § 1 k.p. roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Modyfikacja powództwa polegająca po części na dochodzeniu wyższych niż w pozwie kwot z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych w istocie miała miejsce po upływie trzech lat od wymagalności tego dodatku za drugi kwartał 2018r. (ostatniego okresu objętego sporem). W realiach sprawy sąd przychyla się jednak do poglądu Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z 14 kwietnia 2016 r. sygn. III PK 96/15, zgodnie z którym jeśli, wnosząc pozew o zapłatę wynagrodzenia za godziny nadliczbowe powód jednoznacznie wyraża wolę uzyskania przysługujących mu należności w pełnej wysokości, to kwotowe rozszerzenie w toku procesu roszczeń w zakresie świadczeń nie stanowi zgłoszenia nowego żądania opartego na innej podstawie faktycznej lub wykraczającego poza podstawę wskazaną w pozwie, lecz jest doprecyzowaniem żądania pozwu, którego rozmiary nie były możliwe do określenia w chwili wytoczenia powództwa; w takiej sytuacji wniesienie pozwu przerywa bieg przedawnienia roszczenia także dla kwoty, o jaką powód podwyższył swoje roszczenie w toku procesu (art. 295 § 1 w związku z art. 291 § 1 k.p.) (OSP z 2017r. nr 7-8, poz. 68). Z treści pozwu w niniejszej sprawie jednoznacznie wynika, że powód dochodzi dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w pełnej wysokości. Modyfikacja żądania nastąpiła wyłącznie z uwagi na treść opinii biegłego wydanej w sprawie. Wytaczając powództwo M. K. nie dysponował dokumentami w pełni obrazującymi czas jego pracy ani aktami wewnątrzzakładowymi regulującymi okres rozliczeniowy. Powód w istocie pracował w godzinach nadliczbowych i to w znacznym rozmiarze przez cały okres objęty sporem, co utrudniało dokonanie prawidłowych wyliczeń. Jeżeli sąd uznał, że sprawa wymaga wiadomości specjalnych i dopuścił dowód z opinii biegłego, to trudno zarzucać powodowi, nawet reprezentowanemu przez zawodowego pełnomocnika, że nie dokonał prawidłowych wyliczeń swoich należności już na etapie złożenia pozwu. Częściowe cofnięcie powództwa i zrzeczenie się roszczenia (co do dodatku za pracę w porze nocnej, co do odsetek i wynagrodzenia urlopowego) nakazywało umorzenie postępowania w tym zakresie na podstawie art. 355 k.p.c. Cofnięcie pozwu ze zrzeczeniem się roszczenia nie było sprzeczne z prawem, zasadami współżycia społecznego ani nie zmierzało do obejścia prawa (art. 203 § 4 k.p.c.). Sąd nie uznał też, by czynność ta naruszała słuszny interes pracownika. Na taką ocenę miała wpływ treść opinii biegłego jak i to, że powód nie naprowadził dostatecznych dowodów na okoliczność zgłoszonego żądania wynagrodzenia urlopowego. Wprawdzie M. K. mógł żądać wyższych niż dochodzone ostatecznie kwot dodatków za pracę w oparciu o opinię biegłego, jednak treść tej opinii, co już było wyjaśniane, warunkowały pewne dokonane przez sąd założenia wobec braku materiału dowodowego pozwalającego na ścisłe ustalenie godzin pracy. Nadto wobec kwestionowania przez pozwana prawidłowości ubruttowienia powód mógł zdecydować się na ograniczenie żądania będąc zarówno niepewnym ostatecznego wyniku procesu, jak i dążąc do jak najszybszego jego zakończenia. Z tego względu sąd nie uznał za celowe sprzeciwienie się czynności dyspozytywnej powoda, reprezentowanego wszak przez zawodowego pełnomocnika. Oddalenie powództwa w pozostałej części stanowiło omyłkę sądu warunkowaną nieusunięciem wskazanego punktu z szablonu. Orzeczenie o kosztach wydane zostało na podstawie art. 100 k.p.c. Powoda należało traktować jak przegrywającego proces jedynie w zakresie objętym cofnięciem. Zważywszy na to, że kwota ta stanowiła jedynie niewielki procent dochodzonej całości jak i to, że wyliczenie należności powoda pozostawało skomplikowane, pozwaną obciążono całością kosztów procesu tj. wynagrodzenia zawodowego pełnomocnika. Z zawartego w pozwie oświadczenia wynika, że wynagrodzenie to wynosiło 4428 zł, taka więc kwota podlegała zasądzeniu. Nie przekraczała ona maksymalnej przewidzianej przepisami, a na jej wskazanie pozwalał § 16 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz.U. 2023.1964). Odsetki od tej kwoty zasądzono na podstawie art. 98 §1 1 k.p.c. Zgodnie z art. 113 § 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U. 2024.959) kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Istniejące początkowo wątpliwości związane ze stosowaniem tego przepisu w sprawach z zakresu prawa pracy zostały rozwiane w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 2007 r. l PZP 1/07, w której sąd ten wskazał, iż sąd w orzeczeniu kończącym w instancji sprawę z zakresu prawa pracy, w której wartość przedmiotu sporu nie przewyższa kwoty 50.000 zł obciąży pozwanego pracodawcę kosztami sądowymi, których nie miał obowiązku uiścić pracownik wnoszący powództwo lub odwołanie do sądu. Konsekwencją obciążenia pozwanej całymi kosztami procesu było nałożenie na nią obowiązku uiszczenia pełnej opłaty od pozwu w wysokości wynikającej z art. 13 ust. 1 pkt 7 wskazanej ustawy. Orzeczenie o rygorze natychmiastowej wykonalności znajduje oparcie w treści art. 477 2 k.p.c., w myśl którego zasądzając należność pracownika w sprawach z zakresu prawa pracy, sąd z urzędu nada wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności w części nie przekraczającej pełnego jednomiesięcznego wynagrodzenia zasadniczego pracownika. Dokonując ustaleń faktycznych sąd oparł się na wszystkich zgromadzonych dowodach ze źródeł osobowych w znacznej mierze zbieżnych. Różnice w zeznaniach i przesłuchaniach wskazanych osób zostały już omówione z zaznaczeniem komu i dlaczego sąd dał wiarę. Omówiona została też opinia biegłego. Nie nasuwały wątpliwości dowody z akt osobowych powoda (nie licząc zapisu umowy o pracę odnoszącego się do wynagrodzenia). Złożone przez M. K. dokumenty potwierdzające czas pracy nie budziły wątpliwości, podobnie jak umowy zlecenia i listy płac. Harmonogramy stanowiły podstawę ustaleń tylko co do dni pracy, ale już nie godzin, co także wyjaśniono. ZARZĄDZENIE 1. (...) 2. (...) 3. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.